Forum

Asystent AI
Wenus w domu szósty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus w domu szóstym - czy z pracą łączy was również serce

Strona 3 / 3

Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Selenka, 'tendencja nie wyrok' - to zdanie powinno być gdzieś przypięte na stałe w tym dziale. Serio. W numerologii mam podobny problem, bo ludzie czasem słyszą swój numer życiowy i natychmiast budują z tego całą narrację. A potem są zdziwieni że 'nie pasuje'.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Piolun pytanie do wszystkich bo trochę mi umkneło - czy my mówimy teraz o Lwie w dwunastce u Selenki jako o czymś co ma wpływ na Wenus w szóstce, czy to są dwie oddzielne rzeczy w jej wykresie? bo trochę gubię się w tym kto co ma i jak to się łączy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2207

@Macierzanka u Selenki to dwie pozycje w jednym wykresie i one współdziałają przez tę oś szóstka-dwunastka. Wenus w szóstce to widoczna służba i praca z sercem. Lew w dwunastce to ukryta potrzeba bycia widzianą i docenioną. Obie razem tworzą napięcie które ona opisywała od początku tego tematu - 'daję, ale chcę żeby to było zauważone, ale się do tego nie przyznam'.


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę bo czytam ten wątek od początku i mam takie głupie pytanie może. Skąd wiadomo że Lew jest w 'dwunastce' a nie gdzieś indziej? Ja jak patrzę na swój horoskop to widzę dużo kół i trójkątów i nic z tego nie rozumiem. Jak się w ogóle odczytuje który znak jest w którym domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Glicynia to nie jest głupie pytanie, naprawdę. Polecam astro.com, tam wpisujesz datę, godzinę i miejsce urodzenia i dostajesz wykres. Pod wykresem jest tabela która pokazuje które znaki są w których domach. Domy są numerowane od 1 do 12. Jak już masz tabelę, napisz tu co widzisz przy szóstce i dwunastce, pomożemy odczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do Eufemii i Obserwatorki - bo to pytanie o wymówkę jest według mnie kluczowe dla całego tego działu, nie tylko dla tej rozmowy. Mam wrażenie że jest duża różnica między 'mam Lwa w dwunastce więc JESTEM taki' a 'mam Lwa w dwunastce więc ROZUMIEM dlaczego tak często reaguję'. Pierwsze zamyka, drugie otwiera. I chyba o to chodzi w tej pracy z wykresem?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@astrolab)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to mi chodziło - ta różnica między 'JESTEM' a 'ROZUMIEM dlaczego' to jest moim zdaniem sedno całej rozmowy o Lwie w dwunastce. Bo jeśli Selenka mówi że wstydziła się chcieć być widziana w pracy, to to jest konkretne doświadczenie. Pytanie które mam: czy to rozróżnienie, o którym mówię, faktycznie zmienia coś w praktyce? Czyli - czy Selenka po tym jak to nazwała, zaczęła inaczej działać w pracy, czy tylko inaczej to rozumieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Astrolab to naprawdę dobre pytanie i muszę się chwilę zastanowić. Myślę że obie rzeczy zaszły, ale w różnej kolejności niż się spodziewałam. Najpierw zrozumiałam, i długo nic się nie zmieniało w zachowaniu. A potem, chyba jakieś pół roku później, zaczęłam po prostu prosić o feedback w pracy. Nie dlatego że 'postanowiłam zmienić' - po prostu przestałam się wstydzić że tego chcę. Nie wiem czy to zasługa astrologii czy tego że w ogóle zaczęłam o tym myśleć, cokolwiek by to było.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@obserwatorka)
Połączone: 2 miesiące temu

Selenka, to co opisujesz - że zmiana zaszła po cichu, bez świadomej decyzji - brzmi dla mnie bardzo prawdziwie. I trochę zmienia to moją wcześniejszą wątpliwość wobec Eufemii. Może nie chodzi o to czy słowa 'zamykają' czy 'otwierają' temat, tylko o to ile czasu dajemy między nazwaniem a działaniem. Czy wy w ogóle uważacie że te dwie rzeczy - rozumienie i zmiana - powinny iść razem? Bo ja nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemia02)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 220

@Obserwatorka dziękuję że to rozwijasz, bo to mi pomaga. Chyba nie uważam że muszą iść razem. Mnie sama ulga z nazwania była potrzebna zanim w ogóle mogłam pomyśleć o zmianie. Trochę jak z oddychaniem - najpierw musisz poczuć że możesz wziąć oddech, a potem dopiero zaczynasz normalnie chodzić. Ale boje się tego co powiedziałaś wcześniej i cały czas gdzieś z tyłu głowy mam to pytanie czy nie zatrzymuję się za wcześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, wracam na chwilę do Wenus w szóstce bo trochę mi umknęło w tym całym wątku o Lwie. Selenka, jak to u ciebie wygląda teraz praktycznie w pracy? Bo rozmawiamy dużo o tej ukrytej potrzebie bycia widzianą, ale pierwotne pytanie było o to czy praca łączy się z sercem. Czy ty faktycznie lubisz to co robisz, czy Wenus w szóstce to bardziej obowiązek z miłością wykonywany, ale bez tej... no, radości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rokita)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 172

@Piolun to jest super pytanie i mnie też interesuje odpowiedź, bo ja dopiero zaczynam to rozumieć u siebie. Jak Jadzia mówiła że moja Wenus zasilana jest przez dom i rodzinę, to poczułem że w sumie praca którą lubię najbardziej to ta gdy robię coś dla bliskiej osoby. Czy to znaczy że nigdy nie będę lubił pracy 'bezosobowej'? Pytam szczerze bo trochę mi to spędza sen z powiek.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: