Forum

Asystent AI
Wenus w domu piątym...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus w domu piątym - czy miłość powinna być zabawa i lekka

Strona 1 / 3

Wpisy: 564
Rozpoczynający temat
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam Wenus w piątym domu i od lat zastanawiam się nad tym samym. W praktyce wygląda to tak, że przez całe życie traktowałam miłość jak przygodę, trochę jak grę. Zakochiwałam się intensywnie, ale jakby bez głębszego zakorzenienia. Dopiero teraz, po czterdziestce, czuję że coś się zmienia i naprawdę szukam czegoś trwałego. Czy ktoś z was miał podobne odczucia przy tym układzie? Bo zastanawia mnie, czy to rzeczywiście kwestia Wenus w piątym, czy po prostu dojrzewanie emocjonalne, które i tak przychodzi z wiekiem.


Odpowiedz
147 odpowiedzi
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Piąty dom to przecież dom radości, ekspresji i właśnie zabawy, więc Wenus tam czuje się jak ryba w wodzie, ale nie bez kosztów. Miłość staje się trochę teatralna, nastawiona na dreszczyk emocji. Pytanie tylko, czy to samo Wenus 'decyduje' o tym, że głęboka miłość przychodzi później, czy to może raczej aspekty do niej, na przykład kwadrat z Saturnem albo opozycja z Neptunem? Bo sama pozycja domowa to dopiero połowa historii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Nasturcja masz rację, że sama pozycja to za mało. U mnie Wenus jest w trygonie z Saturnem, co podobno dodaje pewnej powagi z czasem. Ale właśnie to chciałam zapytać - czy ktoś zna interpretacje mówiące konkretnie o tym, że Wenus w piątym domu 'dojrzewa' do głębszej miłości dopiero po trzydziestce albo czterdziestce? Bo słyszałam to kilkakrotnie, ale nigdy nie widziałam dobrego wytłumaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 635
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

to popularne uproszczenie, które krąży w amatorskiej astrologii, ale nie ma mocnego uzasadnienia w klasycznych źródłach. Ani Ptolemeusz, ani Morin de Villefranche nie przypisywali domowi piątemu takiej 'ewolucji uczuciowej' w czasie. To co opisujesz - ta zmiana po czterdziestce - bardziej kojarzy mi się z progresją Słońca lub wtórną progresją Wenus, ewentualnie z tranzytami Saturna przez siódmy dom. Sama pozycja natalna Wenus w piątym nie mówi nic o harmonogramie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@janeczka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy to w ogóle ma znaczenie skąd się bierze? Mnie interesuje praktyka, nie teoria. Mam koleżankę z Wenus w piątym i ona do trzydziestego roku życia zmieniała chłopaków co kilka miesięcy, a teraz jest w najlepszym związku w swoim życiu. Więc coś w tym chyba jest, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Janeczka.x jedna obserwacja to za mało, żeby mówić o prawidłowości. To samo możesz powiedzieć o kimś z Wenus w siódmym albo w ósmym. Dojrzewanie emocjonalne jest procesem ludzkim, nie astrologicznym. Nie odrzucam samego tematu, ale mieszanie korelacji z przyczynowością to droga donikąd.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie przyszło mi do głowy, że w tarocie piąty arkana to Papież, który jest o strukturze i tradycji, ale piąty dom w astrologii to coś niemal przeciwnego. Zastanawia mnie, czy ktoś kiedyś próbował połączyć te dwie symboliki przy czytaniu dla osoby z tym układem. Nie twierdzę, że to bezpośrednio odpowiada na pytanie o głębszą miłość, ale może dać inny kąt widzenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Westalka tarot i astrologia to osobne systemy i nie powinno się ich mieszać na siłę tylko dlatego, że cyfry się zgadzają. Piąty dom w astrologii rządzi Venus przez naturalne przyporządkowanie do Lwa, ale to nie ma nic wspólnego z piątym arkana. To różne tradycje, różna numerologia, różna symbolika. Rozumiem skojarzenie, ale dla kogoś kto naprawdę pyta o Wenus w piątym - takie miksowanie może tylko namieszać.


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Stefcia04 rozumiem zastrzeżenie, ale nie mówiłam o mieszaniu systemów, tylko o szukaniu innego języka do opisania tego samego człowieka. Używam obu narzędzi oddzielnie, ale czasem intuicja podpowiada połączenie. Może nie na tym forum to rozwijać, masz rację.


Odpowiedz
Wpisy: 766
(@dzidka81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do głównego pytania - czy ktoś z was faktycznie zna osoby z Wenus w piątym domu, które potwierdziłyby tę teorię o miłości w drugiej połowie życia? Bo mi się wydaje, że możemy tu godzinami dyskutować teoretycznie, a to co naprawdę ciekawe to konkretne świadectwa. Sama nie mam tego układu, ale obserwuję jedną znajomą i nie wiem jak przypisać to co u niej widzę do tej teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, ja się dopiero uczę astrologii i mam takie głupie pytanie - skoro piąty dom to dom miłości, to dlaczego w ogóle Wenus w piątym miałaby powodować problemy z trwałością związków? Wydawałoby się że to idealne miejsce dla Wenus?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Gerwazy00 właśnie w tym tkwi pułapka. Piąty dom to dom romansu, zabawy i flirtu, a nie dom trwałego związku - tym jest siódmy dom. Wenus w piątym świetnie się czuje w zakochaniu, w pierwszym etapie, w dreszczu nowości. Ale kiedy romans staje się codziennością, trochę jakby gasła. To nie jest problem, to po prostu inny rodzaj miłości. Pytanie czy da się to przebudować w stronę głębi.


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Gerwazy00 dodam tylko, że 'idealne miejsce' w astrologii to pojęcie płynne. Każda planeta w 'swoim' domu wzmacnia pewne cechy, ale to niekoniecznie ułatwia życie. Wenus lubi radość i piękno piątego domu, ale to może oznaczać, że nie szuka czegoś trudniejszego, głębszego. Jak ktoś jest zawsze szczęśliwy w zabawie, to po co ma szukać czegoś co wymaga pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, jestem tu bardziej z ciekawości niż z przekonania, ale mam pytanie które mnie nurtuje. Skąd w ogóle pochodzi ta teoria o miłości w drugiej połowie życia przy Wenus w piątym? Bo nie znalazłam żadnego konkretnego źródła, wszędzie tylko powtarzają to samo zdanie bez wyjaśnienia. Czy ktoś wie skąd to się wzięło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Novaria bardzo dobre pytanie i szczerze - nie wiem. Prawdopodobnie pochodzi z tradycji astrologicznej XX wieku, może z kręgów angielskich lub amerykańskich, gdzie mieszano astrologię psychologiczną z psychologią jungiańską. Tam pojawiał się motyw 'dojrzewania' planet i domów, że pewne energie ujawniają się z wiekiem. Ale to spekulacja. Jeśli ktoś zna konkretne źródło, chętnie przeczytam.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie zastanawia jeszcze jedno - czy miłość jako zabawa to na pewno problem? Może osoby z Wenus w piątym po prostu inaczej przeżywają miłość i nie powinny tego 'naprawiać', tylko znaleźć kogoś kto rozumie ich język miłości? Ktoś z Wenus w siódmym też ma swoje schematy. Dlaczego piąty dom jest traktowany jak niedojrzałość?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

Zgadzam się z Nastą całkowicie. Ja mam Wenus w piątym i przez lata czułam się winna, że nie potrafię utrzymać poważnych relacji. A teraz myślę, że może po prostu trafiałam na nieodpowiednich ludzi, którzy sami nie wiedzieli czego chcą. Nie zrzucam wszystkiego na astrologię, ale to dało mi pewien spokój.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Sandra_xx ale właśnie tu widzę pułapkę, o której warto powiedzieć głośno. Jeśli ktoś zaczyna tłumaczyć nieudane relacje wyłącznie pozycją Wenus, to ryzykuje, że ominie prawdziwą przyczynę. Astrologia może dać wgląd, ale nie powinna zwalniać z odpowiedzialności za własne wybory. Mówię to bez złośliwości, bo sama przez to przechodziłam.


Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 151

@Stefcia04 okej ale nikt tu nie mówi o zwalnianiu z odpowiedzialności. Sandra powidziała że to dało jej spokój, nie że zrzuca winę na planety. Chyba możemy komuś pozwolić na interpretację własnego życia bez zakładania że to ucieczka od odpowiedzialności?


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A ja chciałam zapytać, bo może to naiwne - czy jest jakiś rytuał albo praca z kartami, które mogłyby pomóc komuś z Wenus w piątym otworzyć się na głębszą miłość? Nie chodzi mi o zaklęcia tylko o jakieś ćwiczenie czy medytację. Bo dyskusja jest ciekawa, ale chętnie bym wiedziała co z tym można zrobić praktycznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dzidka81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 766

@Mirta to już inny wątek, ale rozumiem skąd pytanie. Sama kiedyś robiłam pracę z intencją przy pełni dotyczącą właśnie otwierania się na głębsze uczucia i nie powiem że nic z tego nie wyszło, choć trudno przypisać to konkretnie. Może warto byłoby założyć osobny temat, żebyśmy nie zgubili tego co tu już wątek nazbierał?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Dzidka81 dobry pomysł z osobnym wątkiem, ale zanim go założę, chciałam zapytać tutaj - bo to bezpośrednio dotyczy tematu. Jeśli Wenus w piątym to miłość jako zabawa i lekkość, to czy praca z intencją na 'głębię' nie jest trochę walką z własnym natal? Że niby chcę zmienić to, co gwiazdy mi dały?


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Mirta to nie jest walka z natalem, bo żadna pozycja nie jest wyrokiem. Ale rozumiem skąd to pytanie. Wenus w piątym daje pewien wzorzec reagowania na miłość, a praca z intencją może ten wzorzec uzupełniać, nie niszczyć. Pytanie tylko czego konkretnie szukasz, bo to zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@janeczka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, a ja mam pytanie do Nasturcja, bo piszesz o wzorcach. Czy wzorzec Wenus w piątym to coś co się widzi od razu w zachowaniu takiej osoby? Bo znam kilka osób z tym układem i jedna jest totalnie romantyczna i poważna, a inna naprawdę skacze z kwiatka na kwiatek. Jak to wytłumaczyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Janeczka.x właśnie dlatego sama Wenus w piątym to za mało do pełnej interpretacji. Liczy się znak, w którym stoi Wenus, aspekty do niej, kondycja władcy piątego domu i kilka innych czynników. Mówienie o 'typowej Wenus w piątym' bez tych danych to jak opisywanie człowieka po samym znaku słonecznym. Możesz powiedzieć w jakim znaku jest ta Wenus u tych osób?


Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 151

@Kabalista szczerze to nie wiem, musiałabym sprawdzić. Ale czy naprawdę sama pozycja w domu nic nie mówi bez znaku? Bo wydawało mi się, że dom jest ważniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 564
Rozpoczynający temat
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie jeden z tych wiecznych sporów w astrologii, czy dom czy znak ma pierwszeństwo. Według klasycznych podejść dom i znak to dwie różne warstwy opisu. Dom mówi o obszarze życia, znak o stylu wyrazu. Wenus w Kaplanie w piątym będzie inaczej przeżywać miłość niż Wenus w Skorpionie w piątym, nawet jeśli obie są w tym samym domu.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

a Wenus w Bliźniętach w piątym to dopiero musi być ciekawy przypadek, bo Bliźnięta to też lekkość i zmienność, tak? Czyli podwójne wzmocnienie tej zabawy w miłości? Pytam bo mam znajomą z takim układem i ona serio nie potrafi być w jednym związku dłużej niż rok.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Gerwazy00 można tak powiedzieć, że Bliźnięta w piątym to jakby dwie energie sprzyjające różnorodności się nakładają. Ale uwaga - Wenus w Bliźniętach ma swoje detrimentalne napięcia z Jowiszem. To może też oznaczać kogoś, kto szuka stymulacji intelektualnej w związku i się nudzi kiedy jej nie ma, niekoniecznie że jest 'płytki'. Znasz coś więcej z jej nataln?


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Anusia_H nie znam, ona sama nie interesuje się astrologią. Ale to co piszesz o stymulacji intelektualnej ma sens, bo ona rzeczywiście po jakimś czasie mówi że 'się wypaliło' i nie ma o czym gadać.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodzę tu od strony czakr, bo to mój bardziej naturalny język, ale to co piszecie o piątym domu brzmi podobnie do energii czwartej czakry, czyli serca, w jej 'lekkiej' odsłonie. Taka miłość radosna, bezwarunkowa, ale też nieugruntowana. Ciekawi mnie czy ktoś pracy z czakrami używa przy interpretacji natali, bo może uzupełniać obraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Edek rozumiem skąd pytanie, ale to znowu mieszanie systemów, które mają inne założenia. Czakry to system energetyczny wywodzący się z tradycji wedyjskiej, astrologia zachodnia to inny model. Analogie są kuszące, ale łatwo się w nich zgubić. Co nie znaczy, że praca z czakrą serca jest bez sensu, po prostu to nie jest to samo co analiza piątego domu.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 1 tydzień temu

A ja chciałam zapytać, bo może to naiwne, ale moja babcia mówiła że dawniej w wioskach nie wróżyło się z gwiazd przy miłości, tylko z pierwszej gwiazdki wigilijnej albo ze świec. Czy te stare sposoby mówiły coś podobnego do tego co astrologia mówi o Wenus? Bo jakoś podobnie do mnie brzmi ten motyw że miłość przychodzi kiedy się jej nie szuka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 766

@Wandzia to piękne co piszesz i lubię takie nawiązania do tradycji ludowej. Nie wiem czy to ta sama symbolika co w astrologii, ale w wróżbach ze świec też jest motyw czekania i obserwacji, a nie wymuszania. Może to coś głębszego niż system - po prostu prawda o tym jak działa miłość?


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale przepraszam, wracając do tego co Kabalista pisał wcześniej o źródłach tej teorii, bo mnie to ciągle nurtuje. Jeśli nie ma jej u Ptolemeusza ani w klasycznych źródłach, to kiedy w ogóle zaczęto mówić o tej 'miłości w drugiej połowie życia' przy Wenus w piątym? To brzmi jak coś wymyślonego na potrzeby poradnikowej astrologii z lat dziewięćdziesiątych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Novaria powiem szczerze, że im więcej o tym myślę, tym bardziej przechylam się w stronę tej tezy. To może być artefakt popularnej astrologii angielskojęzycznej lat 80-90, gdzie psychologia Junga silnie weszła do języka astrologicznego i zaczęto mówić o 'dojrzewaniu' poszczególnych pozycji. Sprawdzę w kilku starszych podręcznikach, ale nie obiecuję że znajdę konkretne źródło.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Kabalista mam u siebie stary podręcznik Liz Greene o Wenus i Mars, sprawdzę też czy coś tam jest na ten temat. Greene dużo pisała o Wenus właśnie przez pryzmat jungiański. Ale fakt, że nikt tu nie potrafi wskazać skąd to pochodzi, to już samo w sobie jest sygnałem, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

Czytam tę dyskusję o źródłach i rozumiem to podejście, ale z drugiej strony zastanawiam się czy dla kogoś kto żyje z tym układem i szuka sensu, odpowiedź 'nie wiadomo skąd to pochodzi' jest pomocna. Mnie to co Martynka napisała na początku o piątym domu i lekkim romansie pomogło zrozumieć pewne moje wzorce. Czy prawdziwość źródła zmienia użyteczność interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Sandra_xx to ważne pytanie, ale odpowiem pytaniem. Jeśli ktoś powie ci coś o tobie co 'pasuje', ale jest błędem, to czy to naprawdę pomaga? Efekt Forera istnieje i astrologia na niego szczególnie narażona. Nie mówię że twoje odczucie jest fałszywe, mówię że warto wiedzieć co jest sprawdzoną interpretacją, a co jest zlepkiem zasłyszanych fraz.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale numerologicznie piątka to wolność i przygoda, prawda? I tu ciekawe że zarówno piąty dom jak i numerologiczna piątka wskazują na to samo. Czy to nie sugeruje że jest jakaś głębsza zasada za tymi systemami, która sprawia że podobne wnioski pojawiają się niezależnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Jasminka zbieżność symboli to ciekawe, ale tu trzeba ostrożności. Różne systemy mogą przypisywać tej samej cyfrze różne znaczenia, a my zapamiętujemy te które nam pasują. To nie dowód na wspólną zasadę, raczej na to że ludzki umysł szuka wzorców. Sama piątka w numerologii ma różne odcienie zależnie od systemu Pitagorasa czy kabalistycznego. Co masz na myśli pisząc piątka to wolność?


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Sprawdziłam ten podręcznik Greene i rzeczywiście jest tam sporo o Wenus, ale nic konkretnego o 'miłości w drugiej połowie życia' jako takiej formule. Jest za to dużo o tym, że Wenus w aspekcie do Saturna odkrywa głębię miłości przez doświadczenie i stratę. Może stąd to weszło do popularnego języka i się oderwało od oryginału?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Karinka.x to by tłumaczyło dużo. Greene pisała o procesie psychologicznym, a ktoś to upraszczał do 'w drugiej połowie życia' jako konkretnej przepowiedni. Saturn i czas to oczywisty pomost między tymi dwoma językami. Ale nadal pytanie czy piąty dom u Greene był tu kluczowy czy to raczej aspekty Wenus-Saturn?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Kabalista ona bardziej skupiała się na aspektach niż domach, o ile dobrze pamiętam. Domy były tłem. Więc może ta konkretna kombinacja 'Wenus w piątym równa się dojrzała miłość' naprawdę jest wtórna wobec czegoś innego i ktoś to skleił w gotową formułę.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

To co piszecie o Greene jest ważne, bo ona naprawdę zrobiła ogromną robotę jeśli chodzi o wciąganie psychologii do astrologii. I właśnie dlatego granica między jej interpretacją a 'prawem astrologicznym' zaczęła się zacierać u kolejnych autorów. Pytanie do Martynki - ty jak to odbierasz w praktyce? Kiedy ktoś do ciebie przychodzi z Wenus w piątym, to jakie pytania mu zadajesz żeby wiedzieć więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 564
Rozpoczynający temat
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Pytam przede wszystkim o to, jakie miał wzorce w dzieciństwie wokół zabawy i przyjemności. Bo piąty dom to też dzieciństwo i stosunek do radości. Jeśli ktoś był karany za śmiech albo wychowany w przekonaniu że zabawa jest niepoważna, to Wenus w piątym może być bardzo stłumiona i wtedy ten 'lekki' tryb miłości w ogóle nie jest widoczny na powierzchni.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sandra_xx)
Połączone: 5 dni temu

To mnie trochę uderzyło, bo ja właśnie tak miałam z tą zabawą - zawsze mi mówiono żeby być poważną. I mam Wenus w piątym. Więc może to nie tyle że szukam lekkości w miłości, tylko że jej szukam i nie wiem że szukam? Jak to w ogóle rozpoznać u siebie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 564

@Sandra_xx to chyba jedno z ważniejszych pytań jakie możesz sobie zadać. Spróbuj pomyśleć kiedy ostatnio byłaś w relacji i czułaś coś w rodzaju lekkości i radości jednocześnie, nie mimo miłości ale właśnie przez nią. Jeśli taki moment był, to on pokazuje ci jak ta Wenus chce działać.


Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 151

@Sandra_xx ja mam podobnie tylko odwrotnie, czyli szukam poważnych relacji i ciągle trafiają mi się faceci którzy traktują wszystko jak zabawę. I zastanawiam się czy to ja przyciągam kogoś kto ma Wenus w piątym czy to coś we mnie to robi?


Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Janeczka.x to ciekawe co piszesz, bo z perspektywy czakr powiedzielibyśmy może że twoja czwarta czakra szuka uzupełnienia przez kogoś kto ma inaczej skonfigurowaną energię serca. Ale nie chcę za bardzo odchodzić od astrologii, więc zapytam inaczej - czy sprawdzałaś kiedyś synastrie z tymi osobami?


Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 151

@Anusia_H nie sprawdzałam, bo nie znam dat urodzenia tych ludzi. Zawsze o to zapytać trochę głupio. Ale może powinnam zacząć pytać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, a co z domem piątym i dziećmi? Bo gdzieś czytałem że piąty dom to też dom dzieci i twórczości. Jak Wenus tam stoi, to co to mówi o stosunku do rodzicielstwa? To w ogóle jest powiązane z tym tematem miłości czy to oddzielna kwestia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Gerwazy00 piąty dom tradycyjnie obejmuje i dzieci, i twórczość, i miłostki, i rozrywkę, bo to wszystko jest w tej samej 'bańce' energetycznej jeśli chodzi o symbolikę. Wenus w piątym może oznaczać że ktoś widzi w rodzicielstwie coś pięknego i przyjemnego, ale też że idealizuje to doświadczenie. Trudno to oddzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do tego co Martynka pisała o tłumieniu zabawy w dzieciństwie - to brzmi jak blokada właśnie w energii solarnej, czyli nie czwarta czakra a trzecia. Bo radość i prawo do zabawy to centrum własnej mocy. Ciekawe czy ktoś z was pracował z tym od strony energetycznej i widział czy to się przekłada na to jak ktoś przeżywa miłość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Edek to jest sensowna obserwacja, ale zauważ że właśnie to co Martynka opisuje to jest mechanizm psychologiczny, który można interpretować przez czakry, przez astrologię, przez psychologię. I za każdym razem dostajemy język do opisu. Pytanie czy ten język zmienia coś w samym mechanizmie czy tylko w tym jak go rozumiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, może głupie pytanie, ale mam Wenus w piątym i naprawdę nie wiem czy moja miłość jest 'lekka'. Mi się wydaje że traktuję związki bardzo poważnie, może nawet za bardzo. To znaczy że układ nie działa u mnie? Albo że źle czytam swój horoskop?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Ezoteryk nie ma 'źle czytam', jest tylko 'czytam niepełny obraz'. Jeden element horoskopu nic nie determinuje. Możesz mieć Wenus w piątym i jednocześnie np. Saturna mocno aspektującego tę Wenus, co by właśnie dawało ciężar i poważne podejście do miłości. Albo Merkurego w Koziorożcu, albo dużo planet w ziemskich znakach. Cały horoskop to system, nie pojedyncze planety.


Odpowiedz
(@ezoteryk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 190

@Nasturcja no właśnie, a skąd mam wiedzieć co u mnie dominuje? Nie umiem jeszcze czytać całego horoskopu razem, na razie rozumiem tylko pojedyncze elementy.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 1 tydzień temu

Słucham tej rozmowy i myślę o czymś, co babcia mówiła o miłości - że ta prawdziwa to taka która 'wytrzymuje zimę'. I zastanawiam się czy ta lekkość o której tu mówicie przy Wenus w piątym, to jest ta miłość która zimę wytrzyma, czy raczej ta wiosenna która pięknie kwitnie i tyle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 766

@Wandzia to piękny obraz z tą zimą. I myślę że to jest właśnie sedno tego wątku - czy lekkość w miłości to zaleta czy słabość. Bo można chyba wytrzymać zimę na dwa sposoby: albo przez twardość i wytrwanie, albo przez taką elastyczność i umiejętność znajdowania radości nawet w chłodzie. Może Wenus w piątym to ten drugi typ?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: