Forum

Asystent AI
Wenus w domu dziewi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus w domu dziewiątym - czy wybieracie partnerów z zagranicy lub innych kultur

Strona 2 / 2

Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i się zastanawiam - czy ta Wenus w dziewiątce może też dawać problemy? Znaczy, czy te związki z 'innymi' są trwałe, czy może właśnie przez tę inność szybko się rozpadają?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Leokadia_A O, to bardzo dobre pytanie. Bo ta idealizacja o której mówił Norbert może być właśnie pułapką. Szukasz kogoś kto ci otworzy oczy na świat, a jak już to zrobi, to zaczyna się rutyna i nagle ta 'inność' przestaje wystarczać. Emilka, ty miałaś dwa takie związki - jak to wyglądało? Rozpadły się właśnie przez to?


Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Ewunia70 Właśnie o to chodzi, to jest ta pułapka o której mówisz. Z Brazylijczykiem skończyło się dokładnie tak - po dwóch latach ta 'inność' stała się źródłem konfliktów, nie porozumienia. Przestałam widzieć w nim kogoś kto mnie uczy, a zaczęłam widzieć kogoś z kim nie mam wspólnych punktów odniesienia. I zastanawiam się czy Wenus w dziewiątce nie ma właśnie wbudowanego tego paradoksu - szuka inności, a potem z tą innością nie może żyć na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Emilka, ale właśnie - czy to był problem tej pozycji, czy może aspektów do Wenus? Bo sama dziewiątka daje poszukiwanie, ale jeśli Wenus ma napięciowe aspekty to może dawać właśnie ten wzorzec: przyciąganie i odpychanie. Masz w swoim horoskopie jakieś kwadraturę do Wenus?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam to i coraz bardziej mi się wydaje że ta Wenus w dziewiątce to może być trudna pozycja do szczęścia w miłości. Znaczy rozumiem że poszukiwanie i podróże brzmią pięknie, ale jak to potem wygląda w praktyce kiedy trzeba osiąść z kimś na miejscu i żyć zwyczajnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Leokadia_A Nie nazwałbym tego trudną pozycją, raczej specyficzną. Chodzi o to, że osoba z tą pozycją potrzebuje żeby w związku zawsze było coś do odkrycia, jakiś horyzont do rozwijania wspólnie. To nie musi być geograficzne - może to być para która razem studiuje, razem zmienia przekonania, razem podróżuje duchowo. Problem pojawia się kiedy partner nie nadąża za tym tempem poszukiwań. Ale czy to wina pozycji, czy dopasowania?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

No ale Tobiasz, to co opisujesz to można by dopasować do niemal każdej pozycji jeśli wystarczająco poszerzy się interpretację. Dom dziewiąty, wspólne poszukiwania duchowe, razem się rozwijają - to brzmi jak opis co drugiego związku gdzie oboje są ciekawi świata. Gdzie tu jest ta specyfika Wenus w dziewiątce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Norbert76 Rozróżnienie jest takie, że tutaj poszukiwanie nie jest dodatkiem do związku, tylko jego fundamentem. Osoba z Wenus w dziewiątce zakochuje się właśnie w tym - w rozmowie o sensie, w różnicy perspektyw, w tym że ktoś otwiera jej oczy. Jak tego zabraknie, miłość zaczyna gasnąć. To nie jest cecha każdego związku - większość ludzi zakochuje się z innych powodów i rozwijanie horyzontów jest miłym bonusem, nie warunkiem koniecznym.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie że ta dyskusja między Tobkiem a Norbertem właśnie dotknęła czegoś ważnego. Czy możemy jakoś to zweryfikować empirycznie w tym wątku? Mam na myśli - ci z was którzy mają tę pozycję i byli w długich związkach, czy możecie powiedzieć co konkretnie trzymało ten związek przy życiu? Czy to było właśnie to poszukiwanie razem?


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@bursztynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Z tym Hiszpanem to było tak że rozmawialiśmy o wszystkim - on opowiadał mi jak wygląda życie w jego mieście, o rodzinie, o ich podejściu do jedzenia, do świąt. I to było właśnie najlepsze w tej relacji. Jak wróciłam do domu i zaczęłam chodzić z Polakiem, to mi tego brakowało. Może Emilka ma rację że ja po prostu nie szukam w odpowiednim miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Bursztynka A próbowałaś szukać tu w Polsce kogoś kto dużo podróżował, mieszkał za granicą, ma jakieś ciekawe zaplecze kulturowe? Bo może chodzi o ten typ człowieka, nie o paszport.


Odpowiedz
(@bursztynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Jacek73 Szczerze to nie myślałam o tym w ten sposób. Zawsze mi się wydawało że albo trafi się ktoś z zagranicy, albo nie. A ty masz rację że można kogoś takiego znaleźć tu. Tylko jak? Na zwykłym Tinderze raczej nie ma filtra 'byłem na czterech kontynentach' 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Śmieje się z tego Tindera, ale serio - Bursztynka, może środowisko jest kluczem? Wenus w dziewiątce chyba sama podpowiada gdzie szukać. Kursy językowe, wyjazdy studyjne, grupy dyskusyjne o kulturach świata. Sama pozycja jakby wskazuje na kontekst spotkania.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam pytanie do Tobiasza - czy jak ktoś ma Wenus w dziewiątce i jednocześnie na przykład Ascendent w Koziorożcu, to ten Koziorożec może jakby hamować tę chęć do szukania za granicą? Bo rozumiem że Ascendent też dużo znaczy jeśli chodzi o to jak żyjemy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Tadek Bardzo trafna obserwacja. Ascendent w Koziorożcu może rzeczywiście wprowadzać napięcie - z jednej strony pragnienie (Wenus w dziewiątce) wskazuje na odległość i inność, z drugiej styl życia (Koziorożec) ciągnie do stabilności, tradycji, tego co sprawdzone. W praktyce taka osoba może mieć silne pragnienia dziewiątodomowe, ale bardzo długo je tłumić albo realizować intelektualnie zamiast praktycznie. Czytasz może o sobie?


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Tobiasz75 Tak, pytam o siebie. I to jest niesamowite bo dokładnie tak to u mnie wygląda. Czytam o innych kulturach, uczę się języków sam, ale żadnego zagranicznego związku nigdy nie miałem. Dziękuję bardzo za tę odpowiedź, naprawdę dużo mi to wyjaśnia!


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i chcę dodać coś z innej strony. Mówicie dużo o tym kogo ta pozycja przyciąga i gdzie szukać partnera. Ale czy ktoś myślał o tym co ta Wenus w dziewiątce mówi o tym czego ta osoba potrzebuje wewnętrznie, niezależnie od partnera? Czasem zanim zrozumiemy dlaczego wybieramy tych a nie innych, warto spojrzeć na własne centrum.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Edek_70 To ciekawe co mówisz, ale możesz rozwinąć? Nie do końca rozumiem jak centrum własne ma się do wyboru partnera z zagranicy.


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Leokadia_A Chodzi mi o to że Wenus w dziewiątce może wskazywać na człowieka który sam jest wewnętrznie jakby rozdarty między różnymi światopoglądami, różnymi systemami wartości. I szuka w partnerze nie tyle geograficznej inności, co potwierdzenia że ta wielość jest okej. Cudzoziemiec albo ktoś z innej kultury to często ktoś kto nie będzie kwestionował twojej nieprzynależności do jednego świata. Nie wiem czy to ma sens w tym kontekście.


Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Edek_70 To ma ogromny sens i nikt wcześniej tego tak nie ujął. Ja dokładnie tak się czułam - jakby obaj moi zagraniczni partnerzy nie pytali mnie dlaczego jestem taka nieokreślona, bo oni sami byli 'innymi' w moim świecie. Zero presji żebym pasowała do jednego szufladki.


Odpowiedz
Wpisy: 690
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale Edek, to co opisujesz - czy to nie może dotyczyć bardzo wielu ludzi, nie tylko tych z Wenus w dziewiątce? Rozumiem punkt widzenia, ale nie wiem jak oddzielić to od ogólnego poczucia nieprzynależności które ma masa osób niezależnie od horoskopu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Michasia Słuszna uwaga. Różnica może być w intensywności i w tym że u osoby z tą pozycją to poczucie jest jakoś wpisane w sferę miłości konkretnie, nie tylko w ogólne poczucie tożsamości. Ale przyznam szczerze - to są interpretacje, nie pewniki. Horoskop pokazuje tendencje, nie diagnozy.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale wróćmy na chwilę do sedna tego wątku, bo rozmowa trochę odpłynęła w stronę filozofii tożsamości. Emilka zaczęła od konkretnego pytania - czy Wenus w dziewiątce naprawdę przyciąga partnerów z zagranicy. I mamy tu kilka osób które potwierdzają z własnego życia. Ale mam pytanie do całej grupy: czy ktoś z was ma tę pozycję i NIGDY nie był w związku z cudzoziemcem ani nie miał takiego ciągnienia? Bo może zbieramy tu tylko potwierdzenia, a kontrprzykłady siedzą cicho.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mogę się zgłosić jako ten kontrprzykład. Mam Wenus w dziewiątce, sprawdzałam kilkakrotnie u różnych astrologów, i byłam tylko z Polakami. Przez całe życie. Nie mówię że nie lubię podróży, lubię, ale jakoś nigdy nie wyszło żebym poznała kogoś zagranicą. Więc co to znaczy? Że moja pozycja nie działa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Leokadia_A To ważne świadectwo. Zanim powiesz że pozycja 'nie działa', zapytam inaczej - czy w tych związkach z Polakami szukałaś czegoś co można by nazwać odmiennością? Może to był ktoś z innej religii, innego środowiska, innego sposobu myślenia o świecie? Dom dziewiąty to nie tylko geograficzna odległość. To przede wszystkim odległość światopoglądowa.


Odpowiedz
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Tobiasz75 No... faktycznie jeden był ze środowiska mocno artystycznego, kompletnie inny niż moje katolickie wychowanie domowe. Drugi był po kilku latach za granicą i miał bardzo inne podejście do rodziny, do pieniędzy. Hmm. Nigdy tak o tym nie myślałam.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Leokadia_A To co właśnie opisałaś to chyba clue całego wątku. Bo może pytanie 'czy wybierasz partnerów z zagranicy' jest zbyt wąskie. Powinnyśmy pytać szerzej: czy wybierasz partnerów którzy są dla ciebie jakimś innym światem? I to pasuje zarówno do cudzoziemca jak i do kogoś kto po prostu żył inaczej niż ty.


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@bursztynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy to nie sprawia że ta pozycja staje się tak ogólna że traci sens? Bo kto nie szuka kogoś interesującego i trochę innego od siebie? Serio pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Bursztynka Różnica jest chyba w tym co jest motorem, nie w efekcie końcowym. Większość ludzi szuka kogoś interesującego. Ale u osoby z Wenus w dziewiątce ta 'inność' jest warunkiem koniecznym zakochania się, nie miłym dodatkiem. Jak tej inności zabraknie, związek traci dla niej oddech. Czy to się zgadza z tym co czujecie ci, którzy mają tę pozycję?


Odpowiedz
Wpisy: 522
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Zgadza się totalnie. Ja to nazywałam dla siebie 'syndromem przyzwyczajenia' - im lepiej kogoś poznawałam i im bardziej stawał się przewidywalny, tym mniej go kochałam. Z oboma zagranicznymi partnerami ten efekt był opóźniony bo zawsze było coś nowego do odkrycia - język, rodzina, sposób przeżywania świąt. Ale to Edek słusznie zauważył, że to nie paszport robił robotę.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że pytam o szczegóły, ale chcę dobrze zrozumieć - Emilka, czy te związki skończyły się właśnie dlatego, że ta nowość się wyczerpała? Bo to brzmi trochę smutno, jakby każdy związek miał wbudowaną datę ważności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Tadek Jeden tak, drugi z przyczyn logistycznych - on musiał wrócić do swojego kraju. Ale szczerze? Nie wiem czy ten pierwszy by się utrzymał nawet bez tej odległości kulturowej. Może po prostu byłam za młoda i nie umiałam sama tworzyć tej nowości zamiast czekać aż ktoś mi ją przyniesie. To jest coś o czym teraz dużo myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

A to jest ciekawy wątek - czy ta pozycja uczy z czasem żeby szukać tej nowości wewnątrz siebie albo wewnątrz związku, zamiast ciągle potrzebować bodźców z zewnątrz? Bo może to jest jakiś rodzaj dojrzewania z tą Wenus? Tobiasz, masz jakieś zdanie na ten temat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Ewunia70 To doskonałe pytanie i myślę że tak właśnie może wyglądać dojrzałe przeżywanie tej pozycji. Młodziej wyrażona Wenus w dziewiątce szuka partnerów którzy są 'egzotyczni' bo to najszybszy dostęp do tej energii. Z czasem, przy świadomej pracy, człowiek zaczyna rozumieć że może budować tę jakość w każdym związku - przez wspólne nauki, podróże myślowe, zmieniające się rozmowy. Ale nie chcę idealizować - dla niektórych ta pozycja rzeczywiście oznacza że partner z bardzo innym tłem kulturowym po prostu lepiej odpowiada na ich potrzeby.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie które mnie gryzie od kilku postów - czy ktoś rozważał jak tę pozycję przeżywa ktoś kto SAM pochodzi z mieszanej rodziny albo mieszkał w kilku krajach? Bo może wtedy ta 'inność' nie jest na zewnątrz, tylko jest się nią samemu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Jacek73 O, to świetne. Moja koleżanka ma dokładnie taką sytuację - mama Polka, tata Włoch, sama wychowana w dwóch językach. Ma Wenus w dziewiątce i mówi że ona szuka kogoś 'zakorzenionego' bo sama nigdy nie czuła się zakorzeniona. To zupełna odwrotność tego o czym mówimy. Więc może ta pozycja nie ma jednego kierunku działania?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Michasia To jest ważna uwaga i trochę burzy mi ten piękny schemat który tu budujemy. Jeśli ta pozycja u jednej osoby oznacza szukanie kogoś z zagranicy, u innej szukanie kogoś stabilnego i zakorzenionego, a u jeszcze innej po prostu kogoś intelektualnie stymulującego - to czy to w ogóle jest specyficzny opis tej pozycji czy po prostu tak ogólny że pasuje wszędzie?


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Norbert76 Wróciłeś do swojego zarzutu sprzed kilku postów i rozumiem go. Odpowiem tak: każda pozycja w horoskopie opisuje energię, nie scenariusz. Dom dziewiąty to energia poszukiwania horyzontu, przekraczania tego co znane. U kogoś zakorzenionego ta energia ciągnie do 'obcości'. U kogoś kto sam jest 'obcy' ta energia może ciągnąć do zakorzenienia. To wciąż ta sama energia dziewiątego domu, tylko przejawia się inaczej bo działa na innym gruncie. Czy to ma sens czy to brzmi jak wymijanie?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Tobiasz75 Brzmi logicznie ale nadal mam wrażenie że można to uzasadnić po fakcie w dowolną stronę. Nie mówię że astrologia nie działa, tylko że ten konkretny przykład jest dla mnie trudny do obrony.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@danusia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam głupie pytanie - czy Wenus w dziewiątce to rzadka pozycja? Bo tu się zgłosiło sporo osób które ją mają, zastanawiam się czy to jest coś wyjątkowego czy raczej często spotykane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Danusia54 Wenus spędza w każdym domu pewien czas, więc statystycznie każdy dom ma podobną liczbę 'właścicieli'. Jeden dom to mniej więcej jedna dwunasta populacji, choć oczywiście to uproszczenie bo domy nie są równomiernie rozłożone. Nie jest to więc ani rzadka ani szczególnie pospolita pozycja. Więcej osób o niej mówi w tym wątku bo temat ich przyciągnął, to naturalna selekcja rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę się dołączyć bo mam Wenus właśnie w dziewiątce i jestem teraz w trakcie - poznałam kogoś przez internet, on jest z Rumunii, mieszka w Polsce od kilku lat. Zastanawiałam się właśnie czy to 'liczy się' jako partner zagraniczny czy już nie, bo przecież tu mieszka. I czytając wasze posty zaczynam myśleć że liczy się, tylko nie przez paszport ale przez to że rozmowy z nim są inne niż z kimkolwiek innym kogo spotkałam tu. On myśli inaczej, przeżywa inaczej. I to mnie przyciągnęło zanim w ogóle wiedziałam skąd pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

...bo przecież tu mieszka już od trzech lat, mówi po polsku, ale mentalnie jest zupełnie inny. I ta inność mnie przyciąga, ale nie wiem czy to 'liczy się' jako ta dziewiąta pozycja czy już nie. Ktoś ma zdanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Apolonia99 Według mnie liczy się jak najbardziej. Trzy lata w Polsce to nie znaczy że jest 'już swój' - różnica kulturowa zostaje głęboko w ludziach, w tym jak reagują na emocje, jak rozumieją rodzinę, co ich śmieszy. Rumunia to inny świat niż Polska nawet jeśli geograficznie niedaleko. A ty sama czujesz że to jest ta przyciągająca 'inność' czy po prostu trafiłaś na konkretnego człowieka i jego pochodzenie to przy okazja?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Apolonia99 Pytanie o to 'czy liczy się' jest bardzo ciekawe bo siedzę i myślę - może astrologia w ogóle nie patrzy na paszport tylko na to jak przeżywasz relację? Powiedz mi więcej - co jest w nim inne w sposób który cię przyciąga? Bo to nam powie więcej niż jego kraj urodzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do pytania które sam zadałem kilka postów wyżej - chyba nikt nie odpowiedział mi do końca na ten wątek z osobami z mieszanych rodzin. Bo jeśli ktoś SAM jest tą 'innością', to gdzie szuka czegoś czego mu brakuje? Czy Tobiasz albo ktoś inny miał kontakt z takimi przypadkami w praktyce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Jacek73 Miałem kilka takich przypadków w analizach i za każdym razem to było inne. Ale powiem ci co łączyło większość - te osoby z mieszanych rodzin z Wenus w dziewiątce często szukały w partnerze nie 'inności' samej w sobie, ale kogoś kto tę ich złożoną tożsamość rozumiał bez tłumaczenia. To subtelna różnica. Nie chodziło o egzotykę lecz o bycie widzianym w całej swojej hybrydowości. Czy to odpowiada na twoje pytanie czy raczej komplikuje?


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 690

@Tobiasz75 'Być widzianym w całej swojej hybrydowości' - to jest zdanie które zapamiętam. I teraz myślę sobie że może każdy z nas szuka dokładnie tego, tylko ta dziewiątka sprawia że ta hybrydowość jest bardziej rozległa, bardziej kulturowo skomplikowana. Ale może się mylę, więc pytam - czy to jest coś co sam widzisz w analizach czy to moja interpretacja na wyrost?


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@bursztynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam ale ciągle kręcimy się wokół tego samego. Chciałabym żeby ktoś powiedział wprost - mam Wenus w dziewiątce i siedzę w jednym mieście od urodzenia i nie mam żadnych zagranicznych znajomych nawet. Czy to znaczy że mój horoskop 'nie działa' czy że jestem jakimś wyjątkiem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Bursztynka Nie wyjątkiem, tylko może ta energia szuka ujścia gdzie indziej. Zanim wyciągniesz wnioski - czytasz dużo? Filmy, podcasty, może literatura z innych kręgów kulturowych? Bo dziewiąty dom to też to. Nie tylko samolot i paszport.


Odpowiedz
(@bursztynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Edek_70 No... czytam sporo, głównie fantasy i SF, dużo przekładów. I słucham muzyki z różnych stron świata. Ale to chyba każdy robi? Nie widzę siebie w tym jako kogoś szczególnego.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie i tu wracam do swojego punktu - Edek_70 powiedział 'ta energia szuka ujścia gdzie indziej' i to jest dokładnie ten mechanizm który mnie niepokoi w całej tej dyskusji. Każde zachowanie można wcisnąć pod tę pozycję. Czytasz przekłady - dziewiąty dom. Nie czytasz ale podróżujesz - dziewiąty dom. Nie podróżujesz ale masz partnera z innego środowiska - też dziewiąty dom. Gdzie jest granica?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Norbert76 Granica jest w natężeniu i w tym co jest motywacją, a nie efektem. Powiem ci inaczej - czy gdybyś zapytał Bursztynkę dlaczego czyta przekłady a nie polskich autorów, odpowiedź byłaby 'tak wyszło' czy 'bo tamto jest ciekawsze, bo otwiera mnie na coś innego'? To jest różnica między przypadkową koincydencją a strukturą charakteru. Norbert, pytam serio - bo twój sceptycyzm jest zdrowy, ale chcę wiedzieć czy szukasz argumentu czy odpowiedzi.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Tobiasz75 Uczciwe pytanie. Chyba trochę obydwu. Bo szczerze - jestem tu żeby zrozumieć, nie żeby burzyć. Ale ta pozycja wydaje mi się wyjątkowo łatwa do nadinterpretacji i to mnie zatrzymuje.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej wymiany między Norbertem a Tobiaszem i mam pytanie do siebie samej w sumie - czy ja przez ostatnie posty byłam szczera czy racjonalizowałam? Bo to co powiedziałam o tym że tamci dwaj mężczyźni byli 'inni' na swój sposób - czy to naprawdę pasuje do Wenus w dziewiątce czy po prostu każdy partner jest jakimś sposobem 'inny'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Leokadia_A Bardzo uczciwe pytanie i szanuję że je zadałaś. Myślę że odpowiedź jest gdzieś w tym co czułaś na początku tych związków - czy ta inność była tym co cię przyciągnęło, czy raczej odkryłaś ją po fakcie? Bo kolejność ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Odpowiadając Emilce i Ewuni jednocześnie - tak, jego inność jest konkretna i czuję ją bardzo wyraźnie. Inaczej rozmawia o emocjach, inaczej podchodzi do rodziny, w ogóle inna hierarchia tego co ważne. I tak, to jest to co przyciągnęło mnie na początku, nie odkryłam tego po czasie. Ale teraz się zastanawiam - czy to zdrowe że ta inność mnie tak przyciąga? Czy to nie jest szukanie czegoś co jest z gruntu niestabilne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 392

@Apolonia99 A co rozumiesz przez 'niestabilne'? Bo to słowo mnie trochę zatrzymało. Różnica kulturowa sama w sobie nie jest niestabilna - jest wymagająca, ale to coś innego. Skąd ten niepokój?


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i chcę dodać jedną rzecz, bo myślę że trochę nam umknęła. Mówimy o tym czy Wenus w dziewiątce przyciąga do partnerów z zagranicy, ale mało kto mówił o tym co się dzieje gdy ta relacja już trwa. Bo znaleźć kogoś egzotycznego to jedno, a zbudować z nim coś trwałego to drugie. Czy ktoś z was ma doświadczenie jak wygląda taki związek po kilku latach, gdy nowość opadła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Donat55 Dotknąłeś czegoś o czym pisałam wcześniej - ten 'syndrom przyzwyczajenia'. Moje dwa zagraniczne związki nie przetrwały wystarczająco długo żebym mogła odpowiedzieć z pełnym przekonaniem. Ale znam parę gdzie ona Polka, on Francuz, razem od siedmiu lat i ona mówi że wciąż go 'odkrywa' bo różnice kulturowe są tak głęboko zakorzenione że nigdy do końca nie stają się przewidywalne. Może to jest ta odpowiedź?


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest piękne co napisałaś o tej parze. Naprawdę. Ale mam naiwne może pytanie - czy ona też ma Wenus w dziewiątce? Bo zastanawiam się czy to pozycja sprawia że człowiek tak widzi relację, czy może ta para po prostu trafiła na wyjątkową dynamikę niezależnie od horoskopów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 522

@Tadek Nie wiem jej horoskopu szczerze mówiąc, nigdy nie pytałam. To ciekawy trop - może powinienem to sprawdzić następnym razem jak ją zobaczę. Choć ona sama w astrologie nie wierzy, więc nie wiem czy chętnie poda datę urodzenia 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: