Forum

Asystent AI
Mars w znaku Raka -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mars w znaku Raka - jak agresywność miesza się z wrażliwością

Strona 1 / 2

Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam ostatnio coraz więcej klientów z Marsem w Raku i zaczęłam się zastanawiać, jak to właściwie działa od środka. Bo teoretycznie Mars to energia, działanie, agresja - a Rak to emocje, dom, czułość. Brzmi jak przepis na wewnętrzny chaos. Widzę u tych ludzi wzorzec: najpierw tłumią złość, tłumią, tłumią, a potem eksplodują w sposób totalnie nieproporcjonalny do sytuacji. I zaraz potem mają poczucie winy, że kogoś zranili. Czy ktoś ma doświadczenie z tym układem - własne albo z bliskimi? Chcę sprawdzić, czy to co obserwuję to reguła, czy moje próbki są za małe.


Odpowiedz
59 odpowiedzi
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

O, to akurat mój temat! Mam Marsa w Raku i dokładnie tak to u mnie wygląda. Długo myślałam, że jestem po prostu niestabilna emocjonalnie, a potem ktoś mi powiedział żebym sprawdziła ten układ w swoim horoskopie i wszystko zaczęło mieć sens. Ale mam pytanie - czy to znaczy, że ta eksplozja jest nieunikniona? Bo nie wiem czy można to jakoś kontrolować czy po prostu trzeba żyć z tym cyklem.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Teodozja_M, to nie jest tak, że to jest wyrok. Ale zanim ktoś odpowie na to twoje pytanie o kontrolę, to chciałabym zapytać - czy wiesz jaki masz ascendent i gdzie masz Księżyc? Bo Mars w Raku to jedno, ale to jak ta energia się przejawia na zewnątrz bardzo zależy od reszty układu. Znam osoby z dokładnie tym samym Marsem, które działają zupełnie inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 100

@Filomena_G Ascendent mam w Wadze, a Księżyc w Bliźniętach. Nie wiem czy to pomaga czy komplikuje, bo Księżyc w Bliźniętach to chyba też nie jest spokojny układ? Przynajmniej tak mi się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Akurat Księżyc w Bliźniętach przy Marsie w Raku to ciekawe połączenie, bo głowa i emocje idą w różnych kierunkach. Znam kogoś bliskiego z podobnym układem i ta osoba potrafi świetnie opisać co czuje słowami, ale sama sobie nie ufa w tym co mówi. Jakby czuła jedno, a myślała drugie. Teodozja, czy coś takiego też ci się zdarza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 100

@Kinia05 Tak, to jest właśnie to. Potrafię powiedzieć komuś spokojnie że coś mnie zabolało, ale w środku mam burzę. I potem jak ta burza wychodzi, to ludzie są zaskoczeni, bo mówią 'ale przecież powiedziałaś że wszystko okej'. No bo powiedziałam, ale to nie znaczyło że było okej, po prostu nie wiedziałam jak to inaczej powiedzieć w tamtej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie ten wzorzec, o którym mówiłam. Tylko mam pytanie do was obu - czy ta trudność z wyrażaniem złości w czasie rzeczywistym to jest według was kwestia Marsa w Raku, czy może bardziej Merkurego? Bo wróciłam myślami do tego, że dodatkowy kontekst tego wątku to osoby z Merkurym w znaku wodnym. Teodozja, gdzie masz Merkurego?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Merkurego mam w Raku! Nie wiedziałam że to ma znaczenie. I co to właściwie oznacza, bo o Merkurym mało czytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 1309
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Merkury w Raku to komunikacja przez emocje, nie przez logikę. Takie osoby często mówią nie to co myślą, ale to co czują w danej chwili - i te dwie rzeczy bywają bardzo różne. Ale chciałam zapytać - czy ktoś tu w ogóle rozróżnia, co jest Marsem a co Merkurym, kiedy mówimy o tej trudności z wyrażaniem złości? Bo mi się wydaje, że mieszamy dwa osobne mechanizmy. Mars to czy i jak działasz, Merkury to czy i jak mówisz. To nie to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Fraida Masz rację, że to dwa różne mechanizmy, ale czy one nie wzmacniają się wzajemnie? Jeśli ktoś ma zarówno Marsa jak i Merkurego w Raku, to chyba oba te obszary działają przez filtr emocji - i działanie i mówienie. Albo się mylę?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Filomena_G Nie mylisz się, że wzmacniają - ale wzmacniają różne rzeczy. Mars w Raku będzie działał impulsywnie w obronie bliskich albo własnego domu, emocjonalnie, często z opóźnieniem. Merkury w Raku będzie mówił z poziomu uczuć, będzie mu trudno argumentować 'na zimno'. Pytanie jest takie: co się dzieje gdy oba te procesy zachodzą jednocześnie - to jest ciekawy przypadek Teodozji.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie - czy Mars w Raku to jest detriment, tzn. że ta planeta jest osłabiona w tym znaku? Czytałam coś o tym ale nie jestem pewna czy dobrze rozumiem co to oznacza w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Brzoskwinka Tak, Mars jest w detrimentcie w Raku, bo Rak to znak rządzony przez Księżyc, a Mars i Księżyc to bardzo różne energie. Ale detriment nie znaczy, że ktoś jest skazany na same problemy. Oznacza, że ta energia działa mniej bezpośrednio. Mars w Raku nie atakuje frontalnie, atakuje bokiem - przez emocje, przez poczucie zagrożenia rodziny, przez lojalność. I to może być równie silne, tylko inne.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przepraszam że się wtrącam, bo jestem tu raczej od rytuałów, ale moje pytanie jest takie - czy jak ktoś ma Marsa w Raku to znaczy że nie może być agresywny wprost? Znam gościa który ma podobno ten układ i on jest dosyć bezpośredni, nie powiedziałbym że chowa złość. Czy możliwe że to nie działa tak samo u każdego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Szymek84 Pewnie że nie działa tak samo, bo horoskop to nie jest jeden znak. Ten gość może mieć Ascendent w Baranie albo Słońce w Skorpionie i to całkowicie zmienia obraz. Mars w Raku to jeden element z kilkudziesięciu. Poza tym ludzie mają różne doświadczenia życiowe, które modelują jak te energie się wyrażają. Astrologia pokazuje tendencję, nie gotowy schemat.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Czytam i mi się nasuwa inne skojarzenie. Mars w Raku to dla mnie połączenie z przodkami, z energią rodu. Ta agresywność nie jest osobista, ona jest plemienna. Taka osoba walczy nie za siebie, ale za swoje. Czy ktoś to widzi podobnie, czy to moje nadinterpretowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 100

@Goplana To bardzo mi pasuje. Ja sama potrafię spokojnie znieść atak na siebie, ale jak ktoś powie coś złego o mojej mamie albo bliskiej przyjaciółce - to wtedy coś we mnie pęka zupełnie inaczej. Nie spodziewałam się, że to może mieć związek z tym układem.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy to znaczy, że jak ktoś ma Marsa w Raku to był skrzywdzony przez rodzinę w dzieciństwie? Bo gdzieś czytałam że Rak to dom i dzieciństwo i jakoś tak to połączyłam. Chyba błędnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Helenka_F Nie, to nie wynika jedno z drugiego. Rak jako znak wiąże się z domem, rodziną i emocjami - ale to nie znaczy, że każda osoba z planety w Raku ma traumę rodzinną. To by był zbyt duży skrót. Mars w Raku mówi o tym jak ktoś kieruje swoją energią i czy ma z tym trudność - niekoniecznie skąd ta trudność pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do wątku Merkurego w znaku wodnym, bo Caroletta go otworzyła - czy ktoś ma doświadczenie z Merkurym w Skorpionie albo Rybach? Bo Merkury w Raku już omawiamy na przykładzie Teodozji, ale te inne znaki wodne chyba działają trochę inaczej. Mam znajomą z Merkurym w Rybach i ona ma niesamowite przeczucia w rozmowie, ale kiedy próbuje coś wytłumaczyć krok po kroku, to się gubi.


Odpowiedz
Wpisy: 1309
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Merkury w Skorpionie to zupełnie inna jakość niż w Raku. Tam komunikacja jest bardzo celna, wręcz chirurgiczna, ale ta osoba powie ci jedną rzecz a myśli o trzech innych. W Raku jest więcej miękkości i rozlania, ale w Skorpionie jest ta precyzja połączona z milczeniem. Twoja znajoma - czy ona raczej mówi mało i celnie, czy mówi dużo ale nie dochodzi do sedna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Fraida Powiedziałabym, że mówi mało i długo dochodzi do tego co chce powiedzieć. Albo nie dochodzi wcale i po kilku tygodniach wybucha. Nie wiedziałam, że to może być Merkury w Skorpionie a nie tylko jej charakter.


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Filomena_G Ten opis brzmi znajomo, ale chciałam zapytać - czy ta osoba jest świadoma, że nie mówi wprost? Czy to jest celowe, czy ona sama nie widzi, że coś zataja?


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Kinia05 Myślę, że nie jest świadoma. Ona naprawdę wierzy, że powiedziała wystarczająco dużo. Jakby jej wewnętrzny odbiór był taki, że komunikat był jasny, a dla mnie to była ledwo wskazówka.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tego i mam poczucie, że ja też tak robię, tylko że u mnie to wychodzi inaczej. Mówię za dużo zamiast za mało, ale też często po fakcie mam wrażenie że i tak nie powiedziałam tego co miałam na myśli. Czy to może być ten Merkury w Raku w połączeniu z Księżycem w Bliźniętach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Teodozja_M Bardzo możliwe. Bliźnięta dają potrzebę mówienia, Rak daje filtr emocjonalny przez który przechodzi każde słowo. Efekt może być taki, że mówisz dużo, ale jakby obok sedna. Nie z braku słów, tylko dlatego że sedno jest emocjonalne i trudno je ubrać w zdanie.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

Czyli osoby z Merkurym w Raku mają problem z komunikacją? Pytam bo to brzmi jakby to było cos złego, ale nie wiem czy tak to rozumieć czy inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie powiedziałabym że problem, raczej że inny tryb. Merkury w Raku nie jest gorszy, on po prostu nie działa tak linearnie jak Merkury w Bliźniętach czy Pannie. Ta komunikacja jest bardziej intuicyjna, często bardzo empatyczna - te osoby świetnie czują co ktoś ma na myśli zanim ten ktoś skończy zdanie. Ale mają trudność z tym żeby same dojść do sedna w sposób logiczny, krok po kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

A czy to co opisujesz o empatii w komunikacji - że czują zanim usłyszą - to jest cecha wszystkich znaków wodnych? Bo jeśli Merkury w Rybach czy w Skorpionie też tak działa, to ciekawe czy ma to jakieś wspólne źródło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 621

@Brzoskwinka Woda w astrologii wiąże się właśnie z tym rodzajem wiedzy, która nie pochodzi z analizy. Ale wydaje mi się, że każdy znak wodny wyraża to inaczej. Rak odbiera emocjonalnie przez ciało i pamięć, Skorpion przez przeczucie i czytanie intencji, Ryby przez coś co trudno nawet nazwać - bardziej przez wtopienie się w pole niż przez odbiór.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Poczekajcie, bo się trochę zgubiłam. Czyli jak ktoś ma Merkurego w Rybach, to może być że nie rozumie co mówi? Czy to właśnie to co miała na myśli Caroletta na początku o trudności z logicznym wyrażaniem myśli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Helenka_F Nie do końca tak to rozumiem. Nie chodzi o to że nie rozumieją co mówią. Chodzi o to, że ich sposób myślenia nie jest linearny - idzie skojarzeniami, obrazami, przeczuciami. I kiedy próbują to przełożyć na słowa, które z natury są liniowe i logiczne, coś się gubi. To nie jest brak rozumienia, to jest trudność z przekładem.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

To brzmi jak dokładnie to co mam. Wiem co chcę powiedzieć, ale jak zaczynam mówić to gdzieś po drodze zdanie idzie w inną stronę i sama się dziwię co powiedziałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 623

@Teodozja_M A jak ktoś cię o coś pyta wprost, to łatwiej odpowiedzieć niż kiedy sama zaczynasz? Zastanawiam się czy to pytanie nie ułatwia ci jakiegoś skupienia, które sama sobie trudniej dać.


Odpowiedz
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 100

@Kinia05 O, to dobre pytanie. Chyba tak, bo jak ktoś pyta konkretnie to mam punkt zaczepienia. Sam start rozmowy jest najtrudniejszy, nie samo mówienie.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

A wracając do Marsa w Raku bo mi się wydaje ze trochę odpłyneliśmy - czy to oznacza ze taka osoba lepiej reaguje kiedy ktoś ją sprowokuje, niż kiedy sama musi coś zainicjować? Bo to by pasowało do tego co mówicie o komunikacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Szymek84 To jest ciekawa obserwacja i myślę, że jest w tym dużo prawdy. Mars w Raku słabo inicjuje konfrontację sam z siebie, ale w obronie reaguje bardzo silnie. To jest właśnie ta różnica między atakiem a obroną - Rak jest znakiem defensywnym, więc Mars tu działa lepiej kiedy jest powód do ochrony niż kiedy trzeba po prostu wyjść i zawalczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

Właśnie dlatego mówiłam wcześniej o energii plemiennej. Ta defensywność to nie jest słabość, to jest logika ochrony. Mars w Raku nie jest wojownikiem który szuka bitwy, on jest strażnikiem który stoi przy drzwiach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Goplana Ale czy to nie tworzy problemu w sytuacjach, które wymagają asertywności, nie obrony? Bo jeśli ktoś cię powoli podgryza w pracy albo w związku, i to nie jest jednorazowy atak tylko ciągłe małe naruszenia - to Mars w Raku wie jak na to reagować?


Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Brzoskwinka To mi się wydaje jedno z trudniejszych wyzwań dla tego układu. Bo każde pojedyncze małe naruszenie jest za małe, żeby uruchomić tę obronną energię. Ale kumulują się. I potem to wychodzi naraz, kiedy kropla przelewa czarę - i ta osoba sama jest zaskoczona skalą swojej reakcji, a otoczenie nie rozumie skąd to się wzięło.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Filomena_G Dokładnie to miałam na myśli. I to jest chyba najbardziej wyczerpujące w tym układzie - nie pojedyncze zderzenia, tylko ta akumulacja. Bo przez długi czas taka osoba naprawdę wierzy, że daje radę, że jakoś to przetrzyma. I dopiero jak wreszcie wybucha, wszyscy dookoła są zaskoczeni, bo nie widzieli procesu, tylko efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy ta kumulacja nie jest też związana z pamięcią emocjonalną, o której wcześniej mówiłyście? Bo Rak podobno wszystko pamięta i nie puszcza. Więc może ten wybuch to nie jest reakcja na tę jedną ostatnią kroplę, tylko na wszystko co było przed nią?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Kinia05 Tak, pamięć emocjonalna Raka to osobny temat, ale tu bardzo ważny. Mars w Raku nie reaguje tylko na bodziec aktualny - on przetwarza wszystko przez historię. Każde nowe naruszenie uruchamia echo poprzednich. Więc ten wybuch może być odpowiedzią na coś sprzed miesięcy, nie tylko na dzisiaj.


Odpowiedz
(@szymek84)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 380

@Fraida Ale to chyba sprawia, że inni ludzie nie rozumieją skąd się to wzielo? Bo widzą małą przyczynę i duży efekt i myślą, że ta osoba przesadza albo jest niestabilna.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 2 tygodnie temu

I to jest właśnie źródło tych nieporozumień. Dla otoczenia to wygląda jak nieadekwatna reakcja. A dla osoby z Marsem w Raku ta reakcja jest absolutnie proporcjonalna, bo ona liczy od początku, nie od ostatniej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

To brzmi jak moja mama. Ona przez całe życie się nie odzywała jak coś ją bolało, a potem nagle po jakichś drobnostkach płakała albo krzyczała i wszyscy byliśmy zdezorientowani. Nie wiem jaki ma Mars, ale to pasuje idealnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 330

@Teodozja_M A ona potem wracała do tego co ją bolało wcześniej, czy to wychodziło tylko w tym jednym momencie i tyle? Bo zastanawiam się czy te osoby po takim wybuchu w ogóle mówią o co chodzi, czy dalej trzymają w sobie.


Odpowiedz
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 100

@Helenka_F Raczej to drugie. Wybuch był, potem cisza, i nigdy nie wracałyśmy do tego właściwie. Jakby sam fakt że coś wybuchło już ją trochę ulżył, ale bez wyjaśnień.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest chyba jeden z najtrudniejszych aspektów tego układu w bliskich relacjach. Że ta osoba odczuwa ulgę z samego uwolnienia emocji, ale rozmowa o tym co się stało - już nie. I tak naprawdę nic się nie rozwiązuje, bo cykl się powtarza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Filomena_G I tu wracamy do początku, bo Caroletta mówiła o tej trudności z liniowym wyrażaniem myśli u znaków wodnych. Może te osoby po prostu nie mają narzędzi - no dobra, nie narzędzi, nie chcę tego słowa - może nie mają nawyku żeby potem to przepracować słowami?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę że to nie tyle brak nawyku, co coś głębszego. Rak z natury przeżywa emocje, a nie analizuje ich. Przepracowanie przez rozmowę wymaga pewnego dystansu do własnego wnętrza, a to Rakowi przychodzi trudno właśnie dlatego, że jest w środku tych emocji, nie obok nich.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ciekawe bo przez to brzmi jakby taka osoba potrzebowała kogoś z zewnątrz kto pomoże jej nazwać co czuje. Czy Mars w Raku w jakiś sposób wchodzi tu w grę, czy to jest bardziej cecha znaku słonecznego albo ascendentu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Kinia05 Mars mówi o tym jak działamy i jak reagujemy, ale nie izolujemy go od reszty wykresu. To co opisujesz - potrzeba zewnętrznego lustra - może wynikać z kombinacji kilku czynników. Mars w Raku sprawia, że energia idzie do wewnątrz, ale to gdzie jest Księżyc i jak aspektuje Merkurego powie ci znacznie więcej o tym jak dana osoba radzi sobie z nazywaniem emocji.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: