O rany, ostatnio przeglądałem swój horoskop urodzeniowy i natknąłem się na coś, co mnie zatrzymało - Syriusz spada dokładnie na mój Ascendent. Zacząłem czytać o gwiazdach stałych i wszędzie piszą, ze Syriusz to jedna z tych gwiazd która coś znaczy, że niby "gwiazda przeznaczenia". Ale co mnie bardziej interesuje, to że kilka źródeł wspomina wpływ na logiczne myślenie i analityczny umysł. Czy ktos ma doświadczenie z tym placem Syriusza w natywnym horoskopie? Czy to wogóle jest coś, co astrolodzy biorą na poważnie, czy to margines?
Syriusz to gwiazda stała, nie asteroida - warto to rozróżnienie mieć na początku, bo to trochę zmienia sposób interpretacji. Gwiazdy stałe uwzględnia się inaczej niż planety czy asteroidy. Ale co do meritum - tak, Syriusz na Ascendencie albo koniunkcja z którąś z planet osobistych to jeden z tych placów, który astrolodzy tradycyjni faktycznie biorą pod uwagę. Masz może podniesiony Merkury w tym horoskopie? Pytam, bo ten wątek z logicznym myśleniem najsilniej wychodzi właśnie przy powiązaniu Syriusza z Merkurym.
Dobre pytanie, bo ja też zaczęłam ostatnio wnikać w gwiazdy stałe i troche się pogubiłam w różnych podejściach. Jedne źródła mówią, że liczy się tylko koniunkcja w orbie do 1 stopnia, inne dopuszczają nawet 3-4 stopnie. Jak to jest z tym Syriuszem dokładnie? Przy jak ciasnym orbie to jeszcze działa??
Słyszałam, że Syriusz miał szczególne znaczenie w astrologii egipskiej - tam to była wręcz gwiazda bogów. Nie wiem czy to coś zmienia w interpretacji, ale może ma znaczenie, skąd wogóle pochodzi ta symbolika z przeznaczeniem?
Ojej, ja nic nie wiem o astrologii tak naprawdę, ale to ciekawe co piszesz o Syriuszu i logicznym myśleniu. Mam w numerologii trójkę jako liczbę życiową i też podobno łączy się z intelektem. Czy to może jakoś współgrać, czy to kompletnie inne systemy, które się nie przenikają?
Syriusz to gwiazda przeznaczenia w tym sensie że otwiera furtkę do wyższej wiedzy. Jak ktoś ma ją na Ascendencie to po prostu inaczej przetwarza informacje, jakby miał dostęp do warstwy, której inni nie widzą. To nie jest zwykła logika, to bardziej intuicyjna analiza, taka ponadzmysłowa. Przynajmniej tak to czuję po tym co czytałam.
No tak, jeden przykład to trochę mało żeby wyciągać wnioski. Ale nie kwestionuję samego sensu szukania takich prawidłowości - po prostu wolę, jak ktoś mówi "zauważyłam pewną tendencję" zamiast "tak po prostu jest". Mam wrażenie że w astrologii gwiazdowej szczególnie łatwo o nadinterpretację. 🙂
Ech, wracając do samego pytania z tematu - czy Syriusz wspiera logiczne myślenie, czy to bardziej mit. Mam wrażenie, że ta gwiazda jest tak mocno naładowana symboliką, że każdy interpretuje ją po swojemu. Jedni piszą o błyskotliwości i analizie, inni o ambicji, jeszcze inni o magnetyzmie osobistym. Co tak naprawdę jest rdzennym znaczeniem? Czy jest jakiś konsensus wśród astrologów?
Ciekawe, bo ja zawsze myślałam, że gwiazdy stałe to taki dodatek do horoskopu, nie jego fundament. A tu okazuje się, że Syriusz to poważny temat. Mam pytanie do Rozmarynki - jak w praktyce patrzysz na taką koniunkcję, zanim wyciągniesz wnioski o logice czy intelekcie? Co jeszcze musisz sprawdzić w całym horoskopie?
To może mi wyjaśni wątpliwość - mam Merkurego w Bliźniętach, czyli teoretycznie w domicylu, i Syriusz blisko Ascendentu. Czy to znaczy, że ten efekt intelektualny powinien być podwójnie wyraźny? Czy może to nie tak prosto działa i jeden czynnik może osłabiać drugi?
Merkury w Bliźniętach to mocna pozycja sama w sobie. Jeśli do tego Syriusz blisko Ascendentu, to bym powiedziała, że tak - to się wzajemnie podkreśla, nie osłabia. Ale warto sprawdzić, czy Merkury ma jakieś trudne aspekty do innych planet, bo to może komplikować obraz. A ile masz stopni między Ascendentem a 14 Raka?
Dwa stopnie przy gwieździe tej wielkości co Syriusz to jak najbardziej. Bernadette Brady pewnie wzięłaby to pod uwagę. Pytanie, czy masz też jakiś aspekt między Merkurym a Ascendentem, bo wtedy te dwa wątki - gwiazda i planeta - mogą się na prawdę ładnie spleść w interpretacji.
Sprawdziłem - Merkury jest w odległości około 18 stopni od Ascendentu więc chyba za daleko żeby mówić o aspekcie. Ale Syriusz jest prawie dokładnie na Ascendencie,niecałe dwa stopnie. To znaczy, że ta koniunkcja gwiazdy z Ascendentem "działa" osobno, niezależnie od Merkurego?
Tak, gwiazda na Ascendencie to osobny czynnik. Nie potrzebuje Merkurego jako "przekaźnika". Syriusz połączony bezpośrednio z Ascendentem działa na całą osobowość i sposób, w jaki sie prezentujesz na zewnątrz - to zupełnie inny mechanizm niż koniunkcja z planetą. 😉
Przepraszam, że wchodzę z głupim pytaniem, ale co to są te parany? Słyszałam ten termin pierwszy raz i nie chcę szukać definicji w Google, jak ktoś może wytłumaczyć własnymi słowami to będzie dla mnie bardziej zrozumiałe.
To brzmi jakby liczyła się chwila, a nie odległość. Troche jak w tarota - nie tyle co jest w rozłożeniu, ile jak to ze sobą gra w danej chwili. Ale wracając do Syriusza - czy ta gwiazda według Brady w ogóle ma przypisany profil intelektualny, czy to zależy wyłącznie od tego, z czym się połączy? 🙂
To ciekawe rozróżnienie - "logiczna" kontra "mądra w działaniu". Mam wrażenie, że właśnie o to chodziło w tym wątku od początku, tylko nikt tego tak nie nazwał. Czy ta "mądrość w działaniu" to nie jest właśnie coś, co bardziej pasuje do Saturna niż Merkurego? Bo Saturn to przecież struktura i długofalowe myślenie. 😀
Właśnie tak to widzę - Syriusz z Saturnem daje głębię, nie szybkość. Ta osoba, o której wspominałam wcześniej, miała wlasnie tę koniunkcję i jej sposób myślenia był taki powolny ale bardzo precyzyjny. Nic nie uciekało jej uwagi. Czy to nie pasuje do tego opisu "mądry w działaniu"?
Zastanawia mnie, czy wogóle da się to wyodrębnić w taki sposób. Horoskop to system naczyń połączonych - jeden czynnik wpływa na drugi. Może zamiast szukać "co dał Syriusz", lepiej pytać "jak Syriusz zmienił charakter Saturna w tej konkretnej konfiguracji"?
To ma sens, że gwiazda modyfikuje planetę, a nie działa obok niej. Ale jesli tak, to w moim przypadku Syriusz modyfikuje sam Ascendent - nie planetę. Co wtedy? Czy to znaczy, że wpływ jest bardziej rozlany na całą osobowość zamiast skupiony na jednej sferze??
Właśnie tak bym to rozumiała. Syriusz na Ascendencie to coś w rodzaju "kolorytu" całego horoskopu - nie wyostrza jednej rzeczy, ale nadaje pewien ton całości. Pytanie, czy masz też jakieś planety blisko Ascendentu, bo to może zawęzić, w którą stronę ten ton idzie.
Przepraszam, że znowu się wtrącam z czymś niezwiązanym, ale właśnie sobie uświadomiłam - czy to o czym mówicie, że gwiazda "barwi" cały horoskop, ma odpowiednik w numerologii? Bo tam liczba życiowa podobno też "barwi" wszystkie inne liczby w układzie. Albo to poprostu podobna metafora i nic więcej?
Wenus pięć stopni od Ascendentu to ciekawy detal. Syriusz barwiący Ascendent w Raku, a obok Wenus - to układa się w obraz kogoś, kto przyciąga innych i budzi zaufanie. Intelekt może się tu przejawiać przez relacje, przez umiejętność czytania ludzi. Ale to już dość specyficzna interpretacja - jak ty to odbierasz, pasuje?
Oj tam, dokładnie to jest trudność w tej analizie. Rak na Ascendencie sam z siebie daje tę wrażliwość. Syriusz mógłby ją zabarwić czymś... mocniejszym? Bardziej świadomym? Ale żeby to odróżnić, musiałabym porównać kilka wykresów z Rakiem na Ascendencie, z Syriuszem i bez. Nie mam takiej próbki pod ręką.
Właśnie o to mi chodzi od kilku postów - jak wyodrębniamy wpływ gwiazdy od wpływu znaku, gdy gwiazda jest dokładnie na Ascendencie tego znaku. Czy ktoś zna jakieś przypadki, gdzie Syriusz był np. na Ascendencie Bliźniąt albo Strzelca? Wtedy byłoby łatwiej zobaczyć, co wnosi sam Syriusz niezależnie od znaku.
Ciekawy punkt. Ale jeśli tak, to czy wogóle ma sens mówić o Syriuszu jako osobnej zasadzie, czy poprostu wzmacnia on pewien obszar ekliptyki? Trochę jakby obszar między trzynastym a szesnastym stopniem Raka był z natury inny niż reszta Raka.
Lojalność jako temat - to faktycznie brzmi znajomo, choć nie wiem czy to mądrość czy poprostu nawykowo trzymam się ludzi zbyt długo. Ale właściwie wróćmy do tego, co mnie interesuje od początku - czy ta konfiguracja wspiera logiczne myślenie, czy nie. Bo mam wrażenie, że rozmowa pięknie krąży, ale odpowiedzi nadal nie ma
