@Barni Chyba mówiłam że mam tryn do Marsa, ale nie jestem pewna czy dobrze to odczytałam z programu. Próbowałam korzystać z Astro.com ale te wykresy mnie trochę przerastają. Czy tryn do Marsa to jest dobry aspekt przy tej pozycji czy raczej dodaje jakiegoś gorąca do tego co i tak jest intensywne?
@Dziewanka tryn do Marsa przy Lilith w siódmym to nie jest taki oczywisty prezent jakby się mogło wydawać. Z jednej strony ten aspekt daje więcej łatwości w wyrażaniu tej lilithowej energii, mniej tłumienia. Ale Mars w trynie do Lilith może oznaczać że ta intensywność w relacjach pojawia się naturalnie i bez wysiłku, co paradoksalnie może sprawiać że człowiek jej nie zauważa jako czegoś wyjątkowego. Który dom i znak ma u ciebie Mars?
@Seba86 Mars mam w Strzelcu w dziesiątym. Nie wiem co to oznacza w kontekście tego tryna, ale jakoś nigdy nie łączyłam kariery z problemami w relacjach, chociaż teraz jak tak piszę to może jest coś na rzeczy, bo zawsze byłam bardzo skupiona na pracy i może dlatego w związkach mi brakuje czasu na te niedopowiedzenia żeby je w ogóle przepracować.
@Erazm79 Mars w Strzelcu w dziesiątym w trynie do Lilith w Bliźniętach w siódmym to ciekawe napięcie. Ta energia może się rozładowywać przez ambicje i działanie na zewnątrz, przez karierę właśnie, zamiast przez relacje. Trochę jakbyś miała zawór bezpieczeństwa w dziesiątym. Ale to też oznacza że kiedy jesteś w związku i nie masz gdzie tej energii skierować, ona może trafiać prosto w tę lilithową dynamikę. Erazm, widzę że czytasz i milczysz, masz jakiś komentarz do tej interpretacji?
@Czeremcha Czeremcha, masz rację że nazywanie rzeczy działa psychologicznie. Ale moje pytanie jest inne, czy ta konkretna nazwa, Lilith w siódmym w Bliźniętach, dodaje coś do zrozumienia wzorca, czy mogłoby to być cokolwiek innego i działałoby tak samo? Jeśli powiem komuś że ma Lilith w siódmym i od razu mówi, tak to właśnie czuję, to nie wiem czy to astrologia zadziałała czy po prostu człowiek jest skłonny się zgodzić z każdą etykietką która brzmi poważnie.
@Erazm79 To jest stary problem z każdą diagnostyką symboliczną, nie tylko astrologią. Ale wracając do pytania Monisi, bo myślę że jeszcze nie mamy na nie odpowiedzi. Czy ktoś z was miał konkretny przypadek, własny albo kogoś bliskiego, gdzie można było zobaczyć który kierunek zadziałał? Że osoba z Lilith w siódmym obsesjonowała na partnerze, albo odwrotnie?
@Kazia75 Ja miałam coś takiego i nie wiem czy to pasuje bo nie znam dokładnie swojej mapy ale zawsze to ja bardziej się przyklejałam do osób które mnie nie traktowały serio. Czy to może oznaczać że mam Lilith w siódmym? Czy można to rozpoznać po wzorcu bez patrzenia w horoskop? Bo trochę boje sie sprawdzić i sie rozczarowac że to jest zupełnie inna pozycja i wzorzec nie ma uzasadnienia w mapie.
Pati, zanim zaczniesz analizować aspekty, chcę powiedzieć że to co czujesz przy tych relacjach, to przyciąganie do kogoś kto cię nie widzi, to jest też coś co można poczuć na poziomie energetycznym bez żadnego programu. Pytanie jest czy praca z mapą albo z czakrą serca zrobiłaby więcej. Ale nie chcę odciągać od tematu, Mistral i Barni mają większe pojęcie o tym fragmencie mapy.
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno spostrzeżenie. Każda osoba która tu opisuje swoje doświadczenia z relacjami, i Dziewanka i Pati i wcześniejsze posty Monisi, wszystkie mówią o tym samym uczuciu, że coś jest blisko ale nie do końca. Że partner jest i go jakby nie ma. Czy to jest może cecha Lilith jako takiej niezależnie od znaku i domu? Czy ten niedosyt jest wspólny dla wszystkich pozycji Lilith?
@Rozalinka63 To co Rozalinka napisała mocno do mnie trafiło. Bo ja właśnie tak to czuję, że partner jest i go nie ma. I zawsze myślałam że to wina konkretnych osób które wybieram ale to co mówicie sugeruje że ja też w tym uczestniczę, nie tylko jako ofiara tej dynamiki. To jest troche trudne do przyjęcia ale chyba logiczne.
@Dziewanka Dziewanka, to co napisałaś na końcu, że nie jesteś tylko ofiarą tej dynamiki, to jest chyba najważniejszy moment w całym tym wątku. Bo właśnie o to chodzi z Lilith w siódmym, ona nie mówi że przyciągasz złych partnerów, ona mówi że coś w tobie uczestniczy w tworzeniu tej przestrzeni gdzie ktoś jest i go nie ma. Mam jedno pytanie techniczne, czy wiesz jaki masz ascendent? To by mi pomogło lepiej zrozumieć dlaczego ta Lilith w Bliźniętach tak mocno idzie przez komunikację właśnie.
@Mistral Ascendent mam w Strzelcu, chyba. Przynajmniej tak mi wyszło, ale nie jestem pewna czy dobrze podałam godzinę urodzenia bo nie wiem czy mama pamieta dokladnie. Może się różnić o godzinę góra dół.
@Dziewanka godzina urodzenia przy ascendencie jest kluczowa, bo ascendent zmienia się co dwie godziny mniej więcej. Ale jeśli masz Strzelca na ascendencie, to Pan tego ascendentu to Jowisz, i to też by tłumaczyło dlaczego Mars w Strzelcu w dziesiątym tak mocno pracuje u ciebie. Cała energia idzie w górę, w ekspansję, w karierę. Lilith w Bliźniętach w siódmym jest wtedy jakby w opozycji do całego tego schematu. Serio, spróbuj ustalić tę godzinę dokładniej, to by zmeniło analizę.
@Mistral Wracam do pytania które zadałam wcześniej bo jakoś zginęło w dyskusji. Czy ktoś z was miał konkretny przypadek gdzie widać było który kierunek projekcji Lilith w siódmym idzie? Bo rozmawiamy dużo o teorii, ale chciałabym usłyszeć jakieś konkretne porównanie, że na przykład u tej osoby szło tak, u tamtej inaczej.
Barni, ale zaraz, w tych dwóch przypadkach, czy pytałeś ich o te wzorce zanim wiedziałeś o ich mapie, czy dowiedziałeś się o mapie i potem zobaczyłeś wzorce? Bo to jest właśnie moje pytanie o kierunek przyczynowości. Mam wrażenie że łatwo jest wstecznie dopasować.
@Barni Właśnie o tym mówię od początku tego wątku i mam wrażenie że tu jest pies pogrzebany. Czy Lilith w siódmym cokolwiek dodaje do zrozumienia, czy nakładamy gotowy szablon? Ale mam pytanie do Dziewanki, bo ona jest tutaj konkretnym przypadkiem, nie abstrakcją. Czy czujesz że ten opis pasuje do ciebie, czy raczej przymierzasz go i szukasz dopasowania?
@Czeremcha Czeremcha, szczera odpowiedź, trochę jedno i drugie. Ale to zdanie Rozalinki o tym że partner jest i go nie ma, to mnie uderzyło bo tak to czuję od lat i nigdy nie umiałam tego tak powiedzieć. Więc chyba coś tu jest. Choć rozumiem że mogłoby to pasować do wielu ludzi.
@Mistral Ja też tak mam z tym zdaniem Rozalinki! I właśnie dlatego pytam, bo chcę wiedzieć czy to Lilith w Wadze w moim siódmym czy może to Neptune o którym mówił Mistral. Czy ktoś może mi powiedzieć jak odróżnić czy to Lilith czy Neptune robi to poczucie że ktoś jest ale go nie ma? Bo mam obie pozycje chyba i nie wiem od czego zacząć.
Pati, to co opisujesz, że wiesz że coś nie gra i idziesz dalej, to jest właśnie ta lilithowa świadomość przy braku Neptunowego zaciemnienia. Neptun byś nie widziała problemu. Ale to że idziesz dalej mimo że widzisz, to jest osobne pytanie, i tu bym zapytała czy masz może Marsa w trudnych aspektach albo Plutona w mapie gdzieś blisko Wenus lub Księżyca.
Słuchajcie, wtrącę się bo myślę że gubimy coś ważnego. Ta dynamika którą Pati opisuje, że widzę problem i idę dalej, to jest klasyczny wzorzec przywiązania i ma swoje źródło energetyczne w trzeciej czakrze, w solarnym splocie. Kiedy ta czakra jest zablokowana albo nadaktywna to człowiek wie co jest złe dla niego ale nie potrafi tego opuścić. I to nie ma związku z Lilith ani Neptunem, to jest kwestia energetyczna.
Seba ma rację co do kontekstu, ale Nikodem, mam do ciebie pytanie bo jestem ciekawa, skąd bierzesz że trzecia czakra odpowiada konkretnie za ten wzorzec? Bo słyszałam różne przyporządkowania i nie wszystkie są spójne.
Wracam do tego co napisała Dziewanka, że uczestniczy w tej dynamice nie tylko jako ofiara. Zastanawiam się czy jest jakiś moment w pracy z mapą, albo w ogóle w pracy z sobą, kiedy ta dynamika zaczyna się zmieniać. Czy ktoś tu miał Lilith w siódmym i czuł że coś faktycznie się przesunęło w tym wzorcu?
@Monisia76 Monisia, właśnie to mnie w tym wątku najbardziej zajmuje. Czy mapa jest przyczyną czy opisem? Bo jeśli mapa opisuje coś co i tak by się wydarzyło, to czy w ogóle ma sens jej analiza? Chyba że przyjmiemy że samo nazwanie wzorca coś zmienia, ale to jest psychologiczne, nie astrologiczne.
@Erazm79 Erazm, nie wiem czy to ważne rozróżnienie z praktycznego punktu widzenia. Ja przyszłam tu z konkretnym pytaniem bo mam konkretny problem z relacjami. I ten wątek dał mi więcej do myślenia niż wiele rozmów z znajomymi. Czy to astrologia to zrobiła czy psychologia, to chyba nieistotne. Chociaż rozumiem że tobie to pytanie jest ważne i nie mówię że jest bez sensu.
@Dziewanka Dziewanka, ale właśnie to jest dla mnie ciekawe w tym co napisałaś. Mówisz że nie ważne czy to astrologia czy psychologia, ważne że coś się poruszyło. Ale czy nie ma znaczenia skąd to pochodzi? Bo jeśli ten sam efekt dałaby rozmowa z kimkolwiek kto uważnie słucha, to czy Lilith w siódmym cokolwiek tu robi, czy po prostu byłaś gotowa żeby to usłyszeć?
@Erazm79 Erazm, może i tak. Ale jak miałabym to sprawdzić? Rozmawiałam z psychologiem dwa lata i nie nazywał takich wzorców. Może nie umiał, może ja nie umiałam pytać. Nie twierdzę że astrologia jest jedyna, twierdzę że tutaj coś zadziałało. Nie wiem dlaczego i chyba nie muszę wiedzieć.
@Pati_02 Wróciłbym do czegoś konkretnego, bo mam poczucie że gubimy wątek. Pati pytała jak odróżnić Lilith od Neptuna w siódmym i chyba nie domknęliśmy tego. Pati, napisałaś że raczej nie tworzysz wyobrażeń o partnerze. Ale mam pytanie, czy w tych relacjach partner był przewidywalny? Czy raczej nigdy nie wiedziałaś czego się spodziewać?
