Mam Czarny Księżyc w siódmym domu i od zawsze miałam wrażenie że przyciągam ludzi którzy mnie obsesyjnie pragną albo ja ich. Nie wiem czy to ta pozycja czy po prostu pech ale każdy mój związek był jakiś... intensywny za bardzo. Czytałam że Czarny Księżyc w D7 to jedna z tych pozycji które wprowadzają chaos w relacjach ale czy ktoś tu ma podobnie? I co to w ogóle znaczy ten 'środek' Czarnego Księżyca bo gdzieś widziałam że jest różnica między prawdziwym a średnim i nie wiem który sprawdzać w swoim horoskopie
To ważne pytanie na początek, bo rzeczywiście wiele osób myli te dwa punkty. Średni Czarny Księżyc to wyliczony matematycznie punkt orbity, prawdziwy to chwilowa pozycja apogeum. W praktyce astrologicznej częściej używa się średniego, ale przy interpretacji domu siódmego oba mogą dawać różne odcienie. Który masz w siódmym, bo to zmienia trochę obraz?
w astro.com przy rozszerzonych ustawieniach wykresu możesz zaznaczyć osobno h13 to jest średni i h21 to prawdziwy. Domyślnie pokazuje średni. Ale wracając do sedna, mnie bardziej ciekawi co masz w tym siódmym poza Lilith, bo sama Lilith bez kontekstu to trochę jak jedno słowo wyjęte ze zdania.
Czyli rozumiem że sama pozycja Lilith w siódmym to nie wyrok, tak? Bo czytałem opisy tej pozycji i wszystkie były dość mroczne, obsesja, uzależnienie od partnera, przyciąganie toksycznych relacji. Zastanawiam się czy to nie jest tak że astrologowie po prostu przyklejają straszną etykietkę i ludzie sami w to wchodzą poprzez efekt Barnuma.
Właśnie to mnie zawsze zastanawia przy astrologii. Czy Lilith w siódmym coś powoduje, czy tylko opisuje jakiś wzorzec który widać z zewnątrz? Bo jeśli to tylko opis to można powiedzieć to samo o całym horoskopie i cały sens interpretowania odpada. Ale może właśnie o to chodzi, że horoskop nie przewiduje a wskazuje tendencje?
To co opisuje Czeremcha to klasyczny problem interpretacyjny i nie ma jednej odpowiedzi. Ja przy Lilith w siódmym patrzyłbym przede wszystkim na to, w jakim znaku ona stoi i jakie aspekty tworzy, bo samo miejsce w domu to za mało. Lilith w Skorpionie w siódmym to zupełnie inne doświadczenie niż Lilith w Wadze w siódmym, nawet jeśli oba brzmią podobnie na papierze.
To co opisujesz, to uczucie natychmiastowego rozpoznania plus późniejsza zaborczość, to bardzo charakterystyczny wzorzec Lilith w kontaktach. Nie tylko w synastrii z ascendentem, ale ogólnie kiedy Lilith dotyka osobistych punktów. Jakby coś bardzo szybko wciąga i równie szybko zaczyna dusić.
Ale czy ta zaborczość nie może być po prostu charakterem tego człowieka i nie ma żadnego związku z Lilith? Pytam serio, bo sam miałem relację z kobietą która miała swoją Lilith na moim Słońcu i na początku myślałem że to ta synergia, a potem okazało się że ona po prostu była zazdrosna i nie miało to nic wspólnego z astrologią.
Moim zdaniem Lilith w siódmym to też kwestia niezbalansowanych czakr, szczególnie sacral i heart chakra, które odpowiadają za relacje. Jak ktoś ma tę pozycję to często ma zablokowany przepływ energii właśnie w tych obszarach i dlatego przyciąga chaos. Praca z czakrami może to zneutralizować bardziej niż analizowanie pozycji.
Wracając do pytania z początku wątku, bo trochę odeszliśmy, czy ktoś wie jak ta obsesja działa w praktyce? Czy to raczej ty obsesjonujesz na punkcie partnera, on na twoim punkcie, czy oboje naraz? Bo czytałam różne opisy i jedne mówią że Lilith w siódmym przyciąga partnerów którzy cię obsesjonują, a inne że to ty masz skłonność do obsesji.
@Mistral Sprawdziłam i mam Lilith średnią w Bliźniętach w siódmym, i robi trójkąt do Saturna. Czy to łagodzi to co pisaliście o obsesji? Bo Saturn zwykle coś stabilizuje chyba
@Dziewanka trójkąt do Saturna to naprawdę ciekawy aspekt przy Lilith. Saturn w trójkącie może dawać pewien rodzaj struktury temu co Lilith wprowadza, może nie tyle wyciszać obsesję co sprawiać że uczysz się z nią pracować zamiast się w niej gubić. Ale Bliźnięta w siódmym to też powietrze, dużo w głowie, analizowanie relacji zamiast ich przeżywania. Masz wrażenie że bardziej obserwujesz swoje związki niż w nich jesteś?
@Mistral Czyli trójkąt do Saturna mi trochę pomaga, ale Bliźnięta to problem? Czemu akurat Bliźnięta są trudniejsze przy Lilith? Ja myślałam że to spokojniejszy znak niż na przykład Skorpion
@Dziewanka nie chodzi o to że trudniejszy, raczej inaczej trudny. Lilith w Skorpionie działa intensywnie ale przynajmniej wiadomo o co chodzi, jest ta głębia i ta obsesja są czytelne. W Bliźniętach ta energia może być bardziej rozproszona, niby wszystko jest lekkie ale właśnie przez to trudniej ją uchwycić i z nią pracować. Relacje mogą mieć taki charakter że coś jest niedopowiedziane, partner jakby jest i go nie ma jednocześnie. Masz może Merkurego w jakimś aspekcie do tej Lilith?
@Mistral Dodam do tego co pisze Mistral, że Bliźnięta w siódmym domu to też napięcie między komunikacją a tym czego Lilith nie chce ujawniać. Jakby sama relacja mogła opierać się na pewnym poziomie niedopowiedzenia albo gry słownej. Ciekawi mnie czy Dziewanka czuje że w jej związkach dużo jest tego co niewypowiedziane, jakieś tematy których się nie rusza
@Barni No tak, właśnie tak to działa. Zawsze jest jakiś temat na który nie można rozmawiać, albo partner coś sugeruje ale nigdy wprost nie mówi. To jest strasznie wyczerpujące. Merkurego mam w Raku w szóstym, nie wiem czy to coś zmienia
@Dziewanka Merkury w Raku to bardzo emocjonalne postrzeganie komunikacji, więc masz napięcie między Lilith która w Bliźniętach chce tego intelektualnego balansu w relacji, a Merkurym który wszystko przepuszcza przez emocje. Aspektu między nimi nie ma bezpośredniego, ale sama ta kombinacja trochę wyjaśnia to co opisujesz. Masz może Wenus gdzieś w horoskopie?
@Dziewanka Słuchajcie, a czy to nie jest tak że każdy znajdzie w swoim horoskopie jakieś napięcie które tłumaczy problemy w relacjach? Serio pytam. Dziewanka opisuje niedopowiedzenia w związkach i od razu horoskop to potwierdza. Ale gdyby opisała coś zupełnie odwrotnego, że partner mówi za dużo, to też by się znalazło coś w horoskopie co to wyjaśnia. Nie mam tu złych intencji, po prostu to mnie niepokoi
@Erazm79 Erazm ma rację że to ogólne, ale z drugiej strony czy to automatycznie unieważnia te interpretacje? Mnie bardziej ciekawi co nam te opisy dają praktycznie. Jeśli ktoś wie że ma Lilith w siódmym w Bliźniętach i rozumie że ten wzorzec niedopowiedzeń może być czymś powtarzającym się, to może przynajmniej go zauważyć wcześniej w kolejnej relacji. To coś warte nawet jeśli nie wierzymy że planety to powodują
@Czeremcha Czeremcha to dobrze ujęła. Ja nie zastanawiam się czy Lilith coś powoduje czy nie, tylko czy mi ta wiedza coś daje. I przy wróżbach i astrologii zauważam że ludziom pomaga postawienie pytania, nawet jeśli odpowiedź jest niepewna. Wracając do Dziewanki, czy ta sytuacja z niedopowiedzeniami dotyczy jednego związku czy raczej widzisz ten wzorzec u różnych partnerów?
@Kazia75 U różnych niestety. Zawsze trafia mi się ktoś kto albo za dużo milczy albo mówi dużo ale nic z tego nie wynika. To chyba jest mój wzorzec bo u koleżanek tak nie wygląda. Dlatego zaczęłam szukać w horoskopie
@Mistral To co opisujesz jest dla mnie wiarygodne właśnie dlatego że powtarza się. Jeden partner może być po prostu taki, ale kiedy wzorzec wraca z różnymi osobami to już coś mówi o tym co przyciągamy albo co tolerujemy. I tu astrologia może być pomocna nie jako wyrocznai ale jako sposób żeby zobaczyć ten wzorzec z zewnątrz. Mam pytanie do Mistrala, czy Lilith w Bliźniętach może też przyciągać partnerów którzy kłamią, bo to by pasowało do tej energii niedopowiedzenia?
To co Pati opisuje to klasyczna dynamika Lilith w synastrii i nie chodzi o to żeby go oceniać. Ta energia ma tendencję do zostawiania właśnie takiego poczucia niedokończenia, i to po obu stronach. Mnie bardziej ciekawi jak to wyglądało po jakimś czasie, bo Lilith na początku może być bardzo magnetyczna a potem ta sama dynamika zaczyna uwierać
To niedokończenie i ta frustracja mogą też oznaczać niezrównoważony przepływ energii między wami. Kiedy dwie osoby mają wspólne napięcie na poziomie wibracyjnym, to właśnie tak to czujemy, jakby coś ciągnie ale nie może znaleźć ujścia. Niezależnie od tego co mówi horoskop, praca nad uziemieniem pomaga
@Barni Mam pytanie do Mistrala albo Barniego, bo wróćmy może do sedna. Czy ta obsesja o której jest mowa w tytule wątku to działa w jedną stronę, że osoba z Lilith w siódmym obsesjonuje na partnerze, czy raczej przyciąga kogoś kto obsesjonuje na niej? Bo to dość istotna różnica w praktyce
@Monisia76 Monisia pyta o ważną rzecz i chcę to rozgrać dokładnie, bo faktycznie to dwie różne dynamiki. W klasycznej interpretacji Lilith w siódmym to raczej osoba z Lilith przyciąga partnerów o lilithowej energii, obsesyjnych, trudnych do uchwycenia, intensywnych. Ale jest też odczytanie odwrotne, że to sam posiadacz tej pozycji projektuje tę obsesję na zewnątrz i nie zdaje sobie z tego sprawy. W praktyce widzę oba warianty. Monisia, masz jakieś własne obserwacje z tej pozycji?
@Mistral Mam Lilith w szóstym, nie siódmym, więc nie z własnego doświadczenia mówię. Ale rozmawiałam z kilkoma osobami z Lilith w siódmym i u każdej inaczej to wyglądało. Jedna mówiła że sama wpadała w obsesję, inna że partnerzy się do niej lepili w niezdrowy sposób. Dlatego właśnie zapytałam, bo chciałam sprawdzić czy tu jest jakaś reguła czy to zawsze zależy od całego horoskopu.
