Szczerze - nie wiem dokladnie jakie aspekty sa miedzy Słońcem a Saturnem w mojej mapie. Korzystam z aplikacji ktora generuje mape, ale te opisy aspektow sa tak ogolne ze nie wiem co z nimi zrobic. Czy to jest kwadrat, jesli Słońce jest w IV a Saturn w X? Czy tak to działa?
Mam to samo pytanie co Storczyk, tez sie gubie w tych aspektach. słyszałam ze dom naprzeciwległy to opozycja ale nie wiem czy to aspekt miedzy planetami czy tylko miedzy domami. Czy ktos moze wyjasnić roznice?
Wydaje mi sie ze ta rozmowa troche schodzi w strone technikaliow, a szkoda bo zaczelo sie od czegos osobistego. Storczyk pytała o to czy korzenie definiuja tozsamosc i mysle ze to pytanie na ktore astrologia moze wskazac pewien kierunek, ale odpowiedz jest głebiej. Znam ludzi z podobnymi konfiguracjami ktorzy kompletnie inaczej zyja. Co sprawia ze jedni przełamuja ten wzorzec a inni nie?
Przepraszam ze wchodze z boku, ale ta rozmowa o punkcie srodkowym i o tym ze bunt tez jest forma definiowania sie przez rodzine - to mnie naprawde mocno uderzyło. Pracuje z czakra korzenia przy podobnych kwestiach i zawsze widze ze kiedy ktos ma tak duzo energii w sferze powietrza, czakra korzenia jest niedoaktywizowana. Nie mowie ze to lepsza metoda niz analiza mapy, ale moze warto to połaczyc - z czasem moze samo sie wyklaruje.
