Forum

Asystent AI
Słońce w Domu Czwar...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w Domu Czwartym - czy nasze pochodzenie definiuje naszą tożsamość

Strona 1 / 2

Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Mam ostatnio taki temat ktory nie daje mi spokoju. Słońce w IV Domu - czytałam rozne interpretacje i wszystkie gadaja o korzeniach, rodzinie, domu w sensie dosłownym. Ale czy to znaczy, ze jak masz tam Słońce to twoja tozsamosc jest niejako uwieziona w tym rodzinnym domu? Ze nie mozesz wyjsc poza to, co rodzice w ciebie wlali? Mam właśnie taki układ i czuje ze duzo mojego poczucia siebie pochodzi z dziecinstwa - i te dobre rzeczy i te zle. Ale nie wiem, czy to przez ten układ, czy po prostu tak działa zycie. Ktos tu ma Słońce w IV i jak to u was wyglada?


Odpowiedz
55 odpowiedzi
Wpisy: 79
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

O, ciekawe! Ja nie mam Słońca w IV, ale mam tam Ksiezyc i zawsze mi sie wydawało ze to działa podobnie. Tez bardzo mocno czuje to przywiazanie do domu, do mamy zwłaszcza. Ale chciałam zapytac - czy to przywiazanie do korzeni musi oznaczac ze jestesmy przez nie ograniczani? Bo mozna to chyba czytac inaczej, ze korzenie daja siłe, nie wiezia?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słońce w IV Domu to jeden z tych układow ktore sa mocno niejednoznaczne i bardzo wiele zalezy od znaku w ktorym stoi, od aspektow i ogolnej kondycji mapy. Sam fakt ze Słońce tam siedzi nie skazuje nikogo na zycie w cieniu rodziny. To raczej pokazuje gdzie szukamy swojego centrum - i u tych osob to centrum czesto lezy własnie w przestrzeni prywatnej, intymnej, rodzinnej. Moze oznaczac ze buduja silna, swiadoma tozsamosc w oparciu o tradycje, ale tez ze ciagna za nimi nierozwiazane sprawy z przeszłosci. Jakie masz aspekty do tego Słońca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Nocnica Słońce mam w Bliznietach w IV Domu, kwadrat z Saturnem i trygon z Uranem. Nie jestem pewna czy dobrze interpretuję te aspekty bo dopiero sie ucze. Kwadrat z Saturnem brzmi powaznie - co to moze oznaczac w kontekscie tozsamosci i korzeni?


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Kwadrat Słońce-Saturn w tym kontekscie to klasyczny sygnał napiecia miedzy tym, kim sie jest a tym, czego wymagała albo oczekiwała rodzina, ojciec przede wszystkim. Ale mam pytanie do autorki watku - gdzie dokladnie jest ten Saturn i w jakim znaku? Bo to bardzo zmienia obraz. Saturn w znaku powietrza działałby zupelnie inaczej niz w ziemskim.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wtrące sie bo wydaje mi sie ze warto patrzec na to tez przez pryzmat czakr - Słońce w IV Domu czesto idzie w parze z bardzo aktywna czakra serca, ktora jest powiazana z domem, rodzina, poczuciem bezpieczenstwa. Jesli masz tam napiecie przez kwadrat z Saturnem, ta czakra moze byc zablokowana przez dawne schematy rodzinne. Przy takich układach polecam prace z rozowym kwarcem, zeby oczyscic te stare wzorce. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Zephyra68 Czakry to zupełnie inny system i mieszanie ich z domami astrologicznymi jest ryzykowne, bo to dwie rozne tradycje z rozna logika. Mozna pracowac z oboma, ale nie na zasadzie jeden do jednego, ze IV Dom to czakra serca - to uproszczenie ktore moze prowadzic do blednych wnioskow. Wrocmy do mapy - Storczyk_00, gdzie jest ten Saturn?


Odpowiedz
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Nocnica Saturn mam w Pannie, w VII Domu. czy to znaczy ze to napiecie z tozsamoscia jakos przenosi sie na relacje? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 601
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słońce w IV, Saturn w VII w kwadracie - to jest na prawdę ciekawy układ. mozna by powiedziec ze poczucie tozsamosci ktore bierze sie z domu i korzeni wchodzi w tarcie z tym, czego szukasz w relacjach z innymi. Jakbys probowała definiowac siebie przez rodzine, a jednoczesnie relacje wchodza w to i komplikuja obraz. Ale powiedz - masz tendencje do wybierania partnerow, ktorzy w jakis sposob przypominaja ci dynamike z domu rodzinnego?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wow, weszłam tu bo tytuł mnie zaciekawił. Nie rozumiem za bardzo tej astrologii, ale to pytanie o to czy pochodzenie definiuje tozsamosc jest własciwie zwykłym ludzkim pytaniem. psychologia mowi o tym samo, tylko bez planet. Czy w astrologii mozna jakos "przepisac" te wzorce rodzinne, czy mapa to wyrok? 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Klementynka Mapa nigdy nie jest wyrokiem - to chyba najwazniejsza rzecz ktora warto wiedziec na poczatku. Mapa pokazuje tendencje, sklonnosci, obszary napiecia i obszary łatwosci. Co z tym zrobisz, to juz twoja sprawa. Słońce w IV Domu u osoby nieswiadomej moze oznaczac całe zycie w cieniu rodziny. U osoby ktora to przepracowała - ogromna siłe czerpana z tradycji i zakorzenienia. Roznica jest zasadnicza.


Odpowiedz
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 79

@Mystica Okej ale jak to "przepracowac" w praktyce? Pytam serio, bo mam wrazenie ze ta fraza pada w ezoteryce bardzo czesto, a rzadko ktos mowi co konkretnie robic.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Idalkaa Dobre pytanie. Ja podchodze do tego od strony numerologii i tam mamy podobny problem - wzorce z przeszłosci zapisane w liczbie urodzenia. Metoda jest zawsze ta sama: najpierw swiadomosc, potem praca. W astrologii to moze byc regularna analiza tranzytow i obserwowanie kiedy te stare schematy sie aktywuja. Prowadze notatki i na prawdę widac powtarzalnosc - przy pewnych tranzytach Saturna te same tematy wracaja jak bumerang.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracajac do Słońca w Bliznietach w IV - to interesujace zestawienie, bo Bliznieta to znak powietrza a IV Dom jest mocno wodny w swojej naturze, zwiazany z Rakiem i Ksiezycem. Moze to tworzyc wewnetrzne napiecie: potrzeba rozumienia i nazywania tego, co czujesz na temat domu i korzeni kontra głeboka emocjonalnosc samego domu. Czy masz poczucie ze duzo analizujesz swoja rodzine i przeszłosc zamiast to po prostu czuc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Nocnica To jest bardzo trafne! Dokladnie tak. Zamiast po prostu to przezywac, ja to opisuje, analizuje, porownuje. Mama mowi ze jestem "w głowie" zamiast "w sercu". Nigdy nie łaczyłam tego ze Słońcem w Bliznietach, ale teraz to ma sens


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chce tu cos powiedziec, bo ta rozmowa zmierza w strone ktora mnie troche niepokoi. Mowicie o mapie jak o czyms co wyjaśnia konkretne zachowania, a to jest dosc powazne twierdzenie. Skad wiemy ze to Słońce w IV i Bliznietach "powoduje" analityczny stosunek do rodziny, a nie wychowanie, charakter, sto innych czynnikow? Nie mowie ze astrologia nie ma wartosci - mam do niej otwarty stosunek - ale ta łatwosc z jaka tu łaczymy planety z konkretnymi zachowaniami brzmi jak potwierdzanie z gory zalozonej tezy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Halny77 Uczciwa uwaga i nie ma co jej odrzucac. Astrologia jako system symboliczny jest jezykiem opisu, nie mechanizmem przyczynowo-skutkowym. Nikt rozsadny nie powie ze Słońce w IV "powoduje" cokolwiek. Ono raczej koresponduje z pewnym wzorcem - i to korespondowanie jest uzyteczne, bo pozwala zobaczyc siebie z innej perspektywy. Czy to jest "prawda" w sensie naukowym - to oddzielna dyskusja.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Ale własnie ten temat z watku - czy Słońce w IV definiuje tozsamosc przez pochodzenie - to cos co w kartach tarota widziałbym jako układ z Cesarzowa i Wieza jednoczesnie. Dom i jego rozerwanie. Zreszta w tarota podobnie: karta nie mowi "tak bedzie", tylko "oto wzorzec". Wiec zgadzam sie z Celestynem co do zasady, ale chyba dlatego własnie astrologia i tarot sa tak wartosciowe razem - wzajemnie sie potwierdzaja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Karol95 Ostrożnie z tym "wzajemnie sie potwierdzaja" - jezeli dwa systemy ktore oba sa symboliczne i interpretacyjne mowia to samo, to nie jest dowod na prawdziwosc zadnego z nich. To moze byc po prostu efekt tego, ze oba korzystaja z podobnych archetypow. W psychologii Jungowskiej wszystkie te systemy maja wspolne zrodło własnie w archetypach zbiorowej nieswiadomosci. Na tym forum zbyt pochopnie mylimy "potwierdzenie" z "dowodem" i mam wrazenie ze mowie to nie pierwszy raz.


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, troche mi ta dyskusja uciekła od mojego pytania 🙂 ale jest ciekawa. Chciałam jeszcze zapytac o jeden watek - ktos wspomniał o Marsie w znaku powietrza. Mam Marsa w Wadze i zastanawiam sie, czy to jakos wpływa na to jak "pracuje" z tym napieciem Słońce-Saturn, o ktorym rozmawiamy?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mars w Wadze to naprawde interesujacy kontekst do całej tej rozmowy o Słońcu w IV. Waga to znak powietrza, wiec Mars tam działa zupełnie inaczej niz w swoich domowych znakach - poprostu nieswojo mu tam, bo to znak jego detrymentu. Zamiast działac bezposrednio i impulsywnie, ta energia szuka rownowagi, konsensusu, rozwaza wszystkie strony. Jak to łaczy sie z twoja sytuacja - czujesz ze kiedy probujeszprzepracowac to napiecie z korzeniami, masz tendencje do długiego wazenia zamiast po prostu cos robic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Nocnica Dokladnie tak! Moge godzinami analizowac co powinnam zrobic i i tak nie decyduje. A przy tym zawsze staram sie uwzglednic jak moja decyzja wpłynie na innych - na rodzine, na relacje. Czy to jest własnie ten Mars w Wadze??


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Mars w detrymecie w Wadze plus Słońce w Bliznietach - masz tam naprawde duzo energii powietrza. Powietrze mysli, analizuje, komunikuje. Ale w ktorym domu jest ten Mars? Bo to tez ma znaczenie dla tego, gdzie ta paralizujaca analiza sie pojawia.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, bo ta kwestia Marsa w detrymecie mnie ciekawi. Czy to znaczy ze ktos z Marsem w Wadze jest poprostu słabszy w działaniu? Jakby z gory skazany na niezdecydowanie? Bo to brzmi troche pesymistycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Idalkaa Nie powiedziałbym "słabszy" - to uproszczenie ktore sporo namieszało w popularnej astrologii. Detryment oznacza ze planeta nie działa według swojej naturalnej logiki, ale nie znaczy ze działa zle. Mars w Wadze moze byc swietnym strategiem, negocjatorem, kims kto wybiera bitwy z głowa zamiast rzucac sie na wszystko bez planu. Tylko drozka do działania jest kreta.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do całej dyskusji o Marsie w powietrzu - skad w ogole bierze sie ta klasyfikacja zywiolow dla planet? Mam na mysli: to ze Waga jest powietrzna a Mars lubi ogien - to sa załozenia ktore gdzies ktos przyją. Czy ktos wie, jaka jest ich historyczna podstawa i czy rozne tradycje astrologiczne rozumieja to samo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Halny77 Masz racje ze to nie jest oczywiste. Klasyfikacja zywiolow pochodzi z tradycji humoralnej - Arystoteles i Galen - ktora weszła do astrologii arabskiej i hellenistycznej. Ale juz w tradycji wedyjskiej te same planety maja nieco inne przypisania. Wiec kiedy mowimy "Mars lubi ogien", mowimy w ramach konkretnej zachodniej tradycji astrologicznej. Nie jest to prawda absolutna.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@karol95)
Połączone: 1 rok temu

Dobra ale czy to nie jest troche za bardzo akademickie podejscie? Praktycznie patrzac, te klasyfikacje działaja. Znam osoby z Marsem w Powietrzu i faktycznie ich działanie jest inne niz u osob z Marsem w Ogniu. Moze mylimy sie co do "dlaczego", ale obserwacje sie zgadzaja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Karol95 Ale to klasyczny bład potwierdzenia - zauwazamy to co pasuje do schematu, a ignorujemy to co nie pasuje. Znam osoby z Marsem w Powietrzu ktore sa absolutnie impulsywne i bezposrednie. Co wtedy? Brak odpowiedzi na to pytanie mowi wiecej niz kazda obserwacja ktora sie "zgadza".


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracajac do Storczyk - bo chyba to jest jednak główny watek tej rozmowy. Mars w Wadze w kontekscie Słońca w IV Domu i całego napiecia z tozsamoscia przez korzenie. Mam hipoteze: ta Wagowa energia Marsa moze sprawiac ze probujeszprzepracowywac sprawy z rodzina przez rozmowe, mediacje, szukanie kompromisu zamiast postawic twarde granice. Czy to cos do ciebie trafia?


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo celne. Zawsze probuje znalezc sposob, zeby byc soba ale jednoczesnie nie urazic rodziny. Jakbym szukała punktu srodkowego ktory zadowoli wszystkich. I najczesciej koncze sfrustrowana, bo ten punkt po prostu nie istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Storczyk, to co opisujesz - ta frustracja z niemoznosci znalezienia punktu srodkowego - to jest cos nad czym bardzo pomaga praca z ametystem i lapisem lazuli. Oba kamienie wspieraja rownowage miedzy umysłem a sercem, a skoro masz tyle energii powietrza, potrzebujesz czegos co sprowadzi cie z głowy w dol. Probowałas kiedys litoterapii??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Zephyra68 Ametyst jest faktycznie jednym z czesciej stosowanych kamieni przy pracy z korzeniami i tozsamoscia ale przy takiej ilosci energii powietrza w mapie zastanowiłbym sie tez nad kamieniami ziemi - czarny turmalin, agat, hematyt. Powietrze potrzebuje uziemienia, nie tylko uspokojenia umysłu. Co sadzisz?


Odpowiedz
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Zdzichu Hematyt to zdecydowanie dobry pomysł, zgadzam sie. Myslałam bardziej o napieciu emocjonalnym zwiazanym z relacjami, stad lapis. Ale masz racje ze bez uziemienia ta praca moze zostac tylko w sferze mysłowej.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Przepraszam ze znowu wchodze z takim laickim pytaniem ale ta rozmowa o kamieniach mnie zaskoczyła. Czy to jest osobny system od astrologii? jak kamienie łacza sie z planetami i domami? Pytam bo słysze o tym po raz pierwszy w tym kontekscie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Klementynka To jedno z tych miejsc gdzie rozne tradycje ezoteryczne sie przenikaja, ale nie nalezy ich mieszac bezkrytycznie. Kamienie maja swoje własne przypisania planetarne w tradycji magicznej, ale nie sa bezposrednio wyprowadzone z astrologii. Mozna je stosowac razem, ale kazde z tych podejsc ma swoja własna logike.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam Marsa w Bliznietach, tez znak powietrza, i zastanawiam sie czy to podobne działanie jak Mars w Wadze. Bo ta frustracja ktora opisuje Storczyk jest mi bardzo bliska. Duzo mysle o tym co zrobic, zaczynam kilka rzeczy naraz i nic do konca


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Lunaki76 Mars w Bliznietach to inna energia niz w Wadze, chociaz oba to powietrze. Bliznieta rozpraszaja działanie na wiele frontow jednoczesnie - stad to zaczynanie kilku rzeczy naraz o ktorym mowisz. Waga zatrzymuje i waży, Bliznieta rozskakuja. Dwa rozne problemy, ale wspolny mianownik - trudnosc z prostym, zdecydowanym działaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale chwila - czy my teraz mowimy ze znak powietrza "przeszkadza" Marsowi? To sugeruje ze zywioł powietrza jest jakos gorszy dla działania niz ogien. A co z ludzmi z Marsem w Ziemi? Im sie dobrze działa ale moze powoli? To jest bardzo hierarchiczne myslenie o tych energiach i troche mi to zgrzyta.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Halny77 Uczciwa obserwacja. Moze lepiej powiedziec ze kazdy zywioł nadaje Marsowi inny rytm i styl działania, bez oceniania ktory jest lepszy. Mars w Ziemi działa wytrwale i metodycznie. Mars w Wodzie działa emocjonalnie i instynktownie. Mars w Powietrzu działa komunikacyjnie i konceptualnie. Zaden nie jest gorszy - sa poprostu rozne. Ale to tez prowadzi do pytania: jak Storczyk moze wykorzystac ten swoj Marsowy styl do przepracowania napiecia z Słońcem w IV?


Odpowiedz
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Celestyn To co napisałes o rytmie i stylu, bardzo mi cos uswiadomilo. Własnie - ja nie działam słabiej, ja działam inaczej. Tyle ze w rodzinie gdzie wszyscy maja duzo ziemi i ognia, moje powietrzne działanie wyglądało jak brak działania. I pewnie to własnie uformowało moje przekonanie o sobie. Czy to moze byc mechanizm przez ktory Słońce w IV Domu tak bardzo wchłania rodzinne wzorce? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo wazne pytanie, bo dotykasz sedna całego tematu. Słońce w IV Domu czesto oznacza ze tozsamosc buduje sie przez kontrast albo przez odwzorowanie rodziny - albo "jestem taka jak oni", albo "jestem zupełnym zaprzeczeniem tego co widziałam w domu". Ale co ciekawe, obie te sciezki sa tak samo mocno zakorzenione w korzeniach. Nawet bunt jest forma definiowania sie przez rodzine. Storczyk, mam pytanie: kiedy myslisz o sobie niezaleznie od rodziny, kim jestes? Czy w ogole wiesz jak to pytanie postawic?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

To zdanie o buncie mnie uderzyło. Nigdy tak o tym nie myslałam - ze nawet jak sie odcinamy od domu, to nadal sie przez niego definiujemy. Ale to troche smutne, nie? Jakby nie było wyjscia z tego koła? Czy Słońce w IV Domu zawsze tak działa, czy to zalezy od aspektow?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 601

@Idalkaa Aspekty robia ogromna roznice ale tez nie wpadajmy w pułapke ze bez "dobrych" aspektow człowiek jest skazany na wieczne odgrywanie rodzinnych skryptow - to nie jest wyrocznia. Słońce w IV Domu bez napiec moze dawac ciepłe zakorzenienie w tradycji, z opozycja moze wywoływac napiecie miedzy domem a swiatem zewnetrznym - i tu wchodzimy w os IV-X, co jest zupełnie odrebnym tematem. Ale chce sie upewnic: czy Storczyk ma jakies planety w X Domu? To by duzo wyjasniło.


Odpowiedz
Wpisy: 218
Rozpoczynający temat
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Wow, mam Saturna w X Domu. I widze ze zaraz mi ktos powie ze to dopiero jest ciezar. 🙂 Serio - co to zmienia w tym o czym rozmawiamy?


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Saturn w X to bardzo klasyczne napiecie z Słońcem w IV. To os dom-kariera, prywatne-publiczne, korzenie-ambicja. Saturn w X czesto daje poczucie ze trzeba zasłuzyc na swoje miejsce w swiecie, ze nic nie przychodzi samo. I teraz wyobraz sobie to razem z Marsem w Wadze ktory waży i analizuje zamiast działac - masz przepis na kogos kto bardzo chce cos zbudowac, ale ciagle wstrzymuje sie z tym pierwszym krokiem bo boi sie ze to za mało dobre.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Zenek75 Przepraszam ze przerywam ale ta os IV-X to jest cos o czym słysze po raz drugi i nadal nie wiem co to znaczy. Czy to sa domy ktore leza naprzeciwko siebie w mapie? I czy one zawsze ze soba "rozmawiaja", czy tylko wtedy kiedy sa tam jakies planety?


Odpowiedz
(@mystica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Klementynka Tak, domy naprzeciwlegle zawsze tworza os, nawet jesli sa puste. Os IV-X to jedna z wazniejszych w astrologii, bo dotyczy pytania: skad jestem i dokad zmierzam. IV Dom to dom, rodzina, korzenie, to co prywatne. X Dom to kariera, reputacja, miejsce w społeczenstwie. Kiedy masz planety po obu stronach, napiecie miedzy tymi sferami staje sie bardziej wyrazne i wymaga swiadomej pracy. Ale i bez planet ta os działa - tylko ciszej.


Odpowiedz
Wpisy: 829
(@halny77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracajac do Storczyk i Saturna w X - to cos co mnie na prawdę ciekawi. Saturn w X bywa opisywany jako trudny ale tez jako jeden z najsilniejszych mozliwych placow budowy dla czegos trwałego. Czy ktos ma jakies obserwacje jak to faktycznie działa u osob ktore maja te konfiguracje? Bo czytam rozne interpretacje i sa zupełnie sprzeczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Halny77 Sprzecznosci biora sie stad ze Saturn w X działa bardzo roznie w zaleznosci od fazy zycia. Klasyczne obserwacje mowia o trudnym starcie i coraz lepszym funkcjonowaniu z wiekiem - bo Saturn to planeta dojrzewania przez prace. Ale to tez zalezy od aspektow do Saturna. Saturn w X z trygonami do Słońca to co innego niz Saturn w X z kwadratem do Słońca. Storczyk nie wspomniała o aspektach miedzy tymi planetami, a to jest kluczowe. 😛


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: