Forum

Asystent AI
Słońce nad horyzont...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce nad horyzontem a pod horyzontem - czy zmienia to naszą naturę

Strona 2 / 3

Wpisy: 7
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

Sprawdziłem na Astro.com. mam Słońce w domu 4, czyli pod horyzontem, czyli jestem nocny. I teraz szczerze, czytam opisy nocnego Słońca i część z nich pasuje, ale część absolutnie nie. Czy to nie jest włásnie ten porblem, o którym Ilonka mówi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wodniczka)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 204

@Pochwist.1 a która część pasuje, a która nie? Bo to jest akurat ważne dla tej rozmowy. nocne Słońce w domu 4 to bardzo konkretna pozycja, dom rodziny, korzeni, prywatności. Zanim powiesz, ze coś nie pasuje, warto wiedzieć, do czego porównujesz, bo może czytasz opisy, ktore są napisane zbyt ogólnie albo mieszają kilka rzeczy naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@teodor50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam dzienne Słońce w Lwie, dom 8. I wlasnie to jest dla mnie zagadka, bo dom 8 jest ciemny, skryty, transformacyjny, a Słońce dzienne powinno być wyeksponowane. Czy to nie jest sprzeczność wewnątrz samego natalu, niezależnie od sektoru?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Teodor50 to jest świetne pytanie i wlasnie na takich przykładach widać, jak sektor i dom tworzą razem napięcie. Słońce dzienne w domu 8 to chęć ekspresji w obszarze, który ze swojej natury jest ukryty. Możesz być kimś, kto pragnie być widoczny przez to, co głęboko skryte, przez psychologię, przez zarządzanie kryzysem, przez coś, co inni wolą omijać. To nie jest sprzeczność, to jest tarcie, ktore daje energię. I teraz sektor: dzienne Słońce tam ma więcej siły realizacji, czyli ta tendencja do wydobywania na światło dzienne tego, co mroczne, jest jeszcze wyraźniejsza. Czy to pasuje z tym, jak się odnajdujesz zawodowo albo w tym, co cię pociąga? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@teodor50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bolesław, czyli rozumiem ze to napięcie między sekcją a domem to nie jest błąd w natalu, tylko celowe napięcie, które cos generuje? Bo jak mówisz "pragnie być widoczny przez to, co głębokie i ukryte", to brzmi jakby dom 8 był filtrem dla dziennego Słońca, a nie przeszkodą. Czy to dobra intuicja? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Teodor50 dokładnie tak. Dom to obszar życia, sektor to tryb działania. Słońce dzienne chce ekspresji ale trafia w przestrzeń, gdzie ekspresja odbywa sie poprzez tajemnicę, kryzys, transformację. Nie ma tu błędu, jest dynamika. Pytanie które warto sobie zadać, to czy ta widoczność, której szukasz, jest widocznością przez powierzchnię czy przez głębię. Bo dom 8 daje drugą.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Ojejku! a czy jest w ogóle coś takiego jak "nieudany układ"? czytam tę rozmowę i zaczynam się zastanawiać, czy każdy układ, nocne Słońce w trudnym domu, dzienne w ukrytym, Księżyc kątowy przy dziennym urodzeniu, jest zawsze tak zgrabnie tłumaczony. Bo mam wrażenie, że system ma wbudowaną odpowiedź na każde pytanie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Ilonka65 i to jest zarzut, który słyszę regularnie. Ale powiem tak: tak, każdy układ ma swoją logikę wewnętrzną. czy to znaczy, że astrologia jest niefalsyfikowalna? częściowo tak. Natomiast różnica między dobrym a złym astrologiem jest właśnie w tym, czy potrafi wskazać trudność bez owijania w bawełnę. Nocne Słońce w domu 12 to nie jest "piękna introwersja". To jest realna trudność z doświadczaniem własnej podmiotowości. I to powinno być powiedziane wprost.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 232

@Nokturnina, No nie, to teraz mam pytanie z niepokojem. Moje nocne Słońce jest w domu 3, nie w 12, ale powiedziałaś "realna trudność z doświadczaniem własnej podmiotowości". czy to dotyczy tylko domu 12, czy jakieś elementy tego są w każdym nocnym Słońcu? Bo zaczęłam się zastanawiać, czy moja ulga sprzed kilku postów była przedwczesna.


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Hematytka80 nie, twoja ulga była uzasadniona. Dom 12 ma swoją specyfikę, to dom ukrycia, izolacji, tego co nieuświadomione, i nocne Słońce tam to naprawdę trudna pozycja. Dom 3 to inny świat, wyrażasz sie, tylko głębiej niż byś myślała. Podmiotowość masz, tylko dochodzi do niej inaczej. Nie wycofuj ulgi.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę ze swoim, ale właśnie sobie uświadomiłam, że jeszcze nie sprawdziłam, który dom rządzi moim Słońcem w Bliźniętach. Czy to ważne dla tej rozmowy o sektorach? Bo Pentaklista mówił o tym, jak Księżyc działa, ale nie wiem, czy to samo dotyczy Słońca w moim przypadku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Majeranka tak, sprawdź władcę domu, w którym jest twoje Słońce, i sprawdź, gdzie ten władca siedzi. to daje kontekst dla całego układu. Ale nie rób tego w oderwaniu od reszty bo możesz się pogubić. Najpierw ustal, ktore planety są u ciebie sektornie silne, a które słabsze, i od tego zacznij.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie, może troche z boku. Czy ktoś sprawdzał, czy ludzie urodzeni w nocy faktycznie mają inne wzorce zachowań niż ci urodzeni w dzień? Nie w sensie astrologicznym, tylko wogóle. Bo to by mogło coś powiedzieć o tym, czy Słońce nad czy pod horyzontem cokolwiek zmienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 648

@Daniello Ej, to jest pytanie z psychologii, nie astrologii, i odpowiedź jest krótka: żadnych potwierdzonych danych. Pora urodzenia nie koreluje statystycznie z cechami osobowości w badaniach empirycznych. Ale rozumiem, ze tu jesteśmy na innym poziomie rozmowy, nie empirycznym, tylko symbolicznym i interpretacyjnym. Tylko warto to rozdzielić, bo inaczej rozmowa sie kręci w kółko. 🙂


Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Halny77 Oj! zgadzam się, ze warto to rozdzielić. Astrologia nie jest empiryczna w sensie naukowym i nie staram się jej tak bronić. To system symboliczny, ktory daje język do opisu wzorców. Czy ten język jest "prawdziwy" w sensie przyczynowym, to inne pytanie. Nocne Słońce jest dla mnie metaforą pewnego trybu działania, nie przyczyną biologiczną.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@wodniczka)
Połączone: 1 dzień temu

Ale Bolesław, jeśli to tylko metafora i symbol, to czy można powiedzieć że jedna interpretacja nocnego Słońca jest lepsza od drugiej? Bo jeśli to system symboliczny, to każdy moze go czytać inaczej. Co sprawia, że hellenistyczne podejście jest bardziej trafne niż na przykład współczesne, psychologiczne?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Wodniczka to jest naprawdę dobre pytanie. Myślę że hellenizm jest spójniejszy wewnętrznie, ma jasne reguły, ktore albo stosujesz albo nie. Współczesna astrologia psychologiczna jest bardziej elastyczna, ale przez to mniej falsyfikowalna, wszystko pasuje, jeśli wystarczająco sie postarasz. Ale nie twierdzę, że jedno jest absolutnie lepsze, twierdzę, że hellenistyczne ramy dla sektora dziennego i nocnego są technicznie precyzyjniejsze.


Odpowiedz
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 7

@Wodniczka Wróćmy na chwilę do mojego nocnego Słońca w domu 4. Wodniczka pytała, co pasuje a co nie. Pasuje: prywatność, rodzina jako oś, potrzeba zakorzenienia, głęboka introwersja. Nie pasuje: opisy mówią o słabej sile woli i trudności z eksponowaniem siebie, a ja w pracy jestem liderem i nie mam z tym problemów. Jak to rozumieć? 😀


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Pochwist.1 a jaki masz ascendent i gdzie jest władca twojego Słońca? Bo Słońce to nie cały natur. Możliwe, ze inne planety, szczególnie Mars albo Saturn, działają u ciebie dziennie i dają tę siłę sprawczą, którą widzisz w pracy. Nocne Słońce nie znaczy, że nie możesz być liderem, znaczy, że twoje przywództwo ma inne źródło niż eksponowane ego. Może prowadzisz przez kompetencje i zaufanie, nie przez dominację?


Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 321

@Pochwist.1, ja mam podobnie z moim dziennym Słońcem w domu 8. Z zewnątrz byłbym "ekspresyjny i pewny siebie", a dom 8 mnie ciągnie w głąb i w ukrycie. Może to jest włásnie ten punkt który Bolesław wcześniej nazwał napięciem. Nie jesteś wyjątkiem, jesteś przykładem jak sektor i dom razem tworzą coś, czego żaden z nich osobno nie tworzy.


Odpowiedz
(@wodniczka)
Połączone: 1 dzień temu

Wpisy: 204

@Teodor50 No nie! i to mnie najbardziej w tym wszystkim zastanawia. Mówisz o napięciu między sektor a domem, ale ja chcę zrozumieć, czy to napięcie zawsze się objawia w zachowaniu, czy może leżeć głębiej. Bo jeśli twoje dzienne Słońce ciągnie cię w głąb przez dom 8, to czy na zewnątrz wyglądasz jak ktoś pewny siebie, a wewnętrznie całkowicie inaczej?


Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 321

@Wodniczka tak, mniej więcej. na zewnątrz ludzie mówią, że jestem spokojny i opanowany, taki "wie, czego chce". A środek to zupełnie inna historia. Dom 8 to nie jest dom, gdzie cokolwiek jest proste. Ale właśnie dlatego pytam, czy solarny sektor w ogóle to tłumaczy, czy to bardziej sprawa całej reszty mapy.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do Majeranki, bo jej pytanie chodzi mi po głowie. Mówiłaś, ze emocje widzisz z zewnątrz, a inni je odbierają zanim ty je rozumiesz. Czy próbowałaś kiedyś medytacji ukierunkowanej na Księżyc? Nie mówię, ze to zmienia układ, ale takie ćwiczenie introspekcji z Księżycem jako punktem odniesienia może pomóc zrozumieć, dlaczego twoje emocje działają tak, jak działają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Modrzewka79 nie próbowałam, ale jestem ciekawa, jak to wygląda. czy to jest coś, co robisz sama, czy trzeba mieć jakis konkretny schemat? I czy to ma sens przy dziennym urodzeniu, skoro rozmawialiśmy, że mój Księżyc jest trochę inaczej ustawiony niż u nocnych?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się wtrącić, bo ta rozmowa o Księżycu i emocjach widzianych z zewnątrz bardzo mi coś przypomina. Przy pracy z czakrą sercową jest podobny fenomen, że energia serca jest odbierana przez innych zanim ty sam ją czujesz. zastanawiam się, czy nocne Słońce i mocny Księżyc kątowy to nie bywa jakoś powiązane energetycznie, czy to dwa zupełnie osobne systemy opisu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Sliwowa81 to dwa osobne języki, ale opisują tę samą osobę, więc naturalne, że czasem pokazują podobne wzorce. Czakra sercowa i Księżyc w 1 mogą oboje mówić o tym, że emocjonalność jest skierowana na zewnątrz, widoczna, ekspresyjna. Ale łączenie tych systemów wymaga ostrożności bo mogą też wskazywać na zupełnie różne rzeczy i wtedy człowiek sie gubi między interpretacjami.


Odpowiedz
Wpisy: 237
Rozpoczynający temat
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Teodorze, twój przykład jest dobry, bo pokazuje, ze sektor to jeden z filtrów, a nie całe wyjaśnienie. Dzienne Słońce daje ci dostęp do własnej energii w sposób świadomy ale co z tą świadomością robisz, to już determinuje dom i aspekty. Dom 8 oznacza że ta świadomość idzie w głąb, w transformację, w to, co ukryte. nie masz sprzeczności, masz ukierunkowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Bolesław, ale wróćmy do pytania, które zadałam kilka postów wyżej, bo nie dostałam pełnej odpowiedzi. Nokturnina mówiła, że astrologia jest "częściowo niefalsyfikowalna". To mnie niepokoi jako system. jeśli układ trudny zawsze ma logikę, układ łatwy też ma logikę, to gdzie jest punkt, w którym coś mogłoby nie pasować? Czy nocne Słońce może być po prostu... złym ustawieniem, bez szukanego sensu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Ilonka65 okej, przycisnęłaś mnie do ściany więc odpowiem wprost. Tak, są układy, które w hellenistycznym systemie są po prostu trudne i nie ma tu mowy o "każdy układ ma swój piękny sens". Nocne Słońce w domu 12, w opozycji do Saturna, bez wsparcia Jowisza, z władcą domu w wygnaniu, to jest mapa z realnym ciężarem. Można z tym żyć, można z tym pracować, ale romantyzowanie tego byłoby nieuczciwe. to, o czym mówiłam wcześniej, to ze system ma wewnętrzną logikę, nie znaczy, że każdy układ jest równoważny.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 232

@Nokturnina ulżyło mi, ze to powiedziałaś. Bo ostatnie kilka postów troche mnie przestraszyło. Mam nocne Słońce w 3, tak jak wspomniałaś, i starałam się nie brać za bardzo do siebie tych opisów o "braku podmiotowości". Ale mam jedno pytanie: skoro władca domu i aspekty są tak ważne, to czy można samodzielnie to ocenić, czy naprawdę trzeba mieć kogoś, kto zna hellenistyczny system od podszewki?


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Hematytka80 można próbować samodzielnie, ale szczerze, przy nocnym Słońcu i pytaniach o sektor, łatwo sie pogubić, bo każdy element zależy od innych. ja przez rok myślałem ze rozumiem swoją mapę, a potem ktoś mi pokazał, że źle liczyłem sektory przy narodzinach tuż przed wschodem i cała analiza poszła do kosza. Więc tak, ostrożność przy samoanalizie jest wskazana.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i chcę zapytać, bo może to proste pytanie. Czy jeśli ktoś urodził się dokładnie o wschodzie Słońca, to jest dzienne czy nocne? Pytam serio, bo czytałam sprzeczne rzeczy i nie wiem, który próg jest granicą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Majeranka to pytanie wcale nie jest proste, bo wschód Słońca to moment graniczny i rozne tradycje traktują go inaczej. W klasycznym hellenizmie wschodzące Słońce jest dzienne bo przekracza horyzont. Ale jeśli urodzenie jest dosłownie w ciągu kilku minut od wschodu, to wielu astrologów stosuje dodatkowe testy, jak kondycja Słońca w domu 1, żeby upewnić sie, po której stronie jest energia. To nie jest zero-jedynkowe przy samym progu.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam pytanie, może naiwne, ale od jakiegoś czasu chodzę po tym wątku i wciąż nie rozumiem jednej rzeczy. Mówicie o "dziennym" i "nocnym" Słońcu jakby to była cecha osoby, a nie chwili. Czy to znaczy, ze ta cecha jest niezmienna przez całe życie, czy Słońce w pewnym sensie "uczy sie" w ciągu lat i człowiek staje się bardziej dzienny lub nocny?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 648

@Daniello to ciekawe pytanie, bo w ramach samej astrologii odpowiedź jest raczej jedna: sektor urodzenia jest stały. Ale to, jak ktoś wyraża tę energię, moze ewoluować. Tylko ze to nie jest zmiana sektora, tylko zmiana tego, co z sektorem robisz. Trochę jak z grupą krwi, nie zmienia sie, ale możesz żyć zdrowiej albo mniej zdrowo.


Odpowiedz
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 92

@Halny77 Jeszcze wracam do tego, co Halny powiedział o niezmienności sektora. Rozumiem, że sektor się nie zmienia ale zastanawiam się: czy to znaczy, że bliźnięta urodzone minutę przed wschodem i minutę po wschodzie mają inną naturę? Fizycznie są prawie tym samym człowiekiem w tej samej chwili, a astrologia mówi, że to zupełnie inny punkt startowy? 🙂


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 648

@Daniello tak, i to jest jeden z tych momentów, który powoduje, ze sceptyczne skrzydło astronomii podnosi rękę. Ale zauważ, że to pytanie można postawić o każdy system symboliczny. Czy ktoś urodzony 31 grudnia jest radykalnie inny od kogoś urodzonego 1 stycznia? numerologia powiedziałaby, że tak. Astrologia mówi podobnie przy horyzoncie. Czy to falsyfikuje system, czy tylko pokazuje, że ma swoje wewnętrzne reguły, które nie muszą korespondować ze zdroworozsądkową intuicją?


Odpowiedz
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Halny77 To co Halny mówi o wewnętrznych regułach to mnie uderzyło. Bo ja wlasnie tak myślałam o horoskopach, że to jakby umowny system który ma sens wewnętrzny, ale nie trzeba go przykładać do rzeczywistości jeden do jednego. Ale Nokturnina kilka postów wyżej mówiła, że niektóre układy są po prostu trudne. To jak to jest, umowny system czy diagnoza?


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Majeranka Oj, myślę, że to nie jest sprzeczność. Możesz mieć system ktory ma wewnętrzną logikę i jednocześnie opisuje pewne tendencje w sposób, który jest diagnostyczny. mapa pogody tez jest modelem, nie rzeczywistością, a jednak możesz się na niej oprzeć planując wyjście. Pytanie, jak bardzo model jest precyzyjny i jakie ma marginesy błędu. W astrologii tych marginesów jest dużo, co Nokturnina zresztą przyznała.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Ojejku, ta analogia z grupą krwi jest dobra. ja bym dodała, że przy pracy medytacyjnej, którą proponowałam Majerance, nie chodzi o zmianę sektora, tylko o głębszy kontakt z tym, co sektor pokazuje. Nocne Słońce, które nie ma dostępu do własnej tożsamości na poziomie świadomym, moze tę tożsamość stopniowo odkrywać przez praktykę. Pytanie do Nokturniny: czy hellenizm w ogóle uwzględnia coś takiego jak "praca z mapą", czy traktuje ją jako coś statycznego?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Modrzewka79 hellenizm jest systemem diagnostycznym, nie terapeutycznym. Mapa mówi, z czym przyszedłeś, ale antyczni astrologowie nie mieli koncepcji "pracy z mapą" w sensie psychologicznym. To jest nakładka współczesna, często jungiańska. Ja osobiście uważam, że to nakładka użyteczna ale trzeba wiedzieć że to dwa różne języki nałożone na siebie. Hellenizm pyta "co jest", psychologiczna astrologia pyta "co z tym zrobić".


Odpowiedz
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 7

@Nokturnina Wracając do siebie bo chcę sprawdzić, czy dobrze rozumiem. Nokturnina pytała o mojego ascendenta i władcę Słońca. Mam Skorpiona na ascendencie, a Słońce w Raku w domu 4. Władca Raka to Księżyc który mam w... chwila, sprawdzam... w Bliźniętach w domu 8. Czy to brzmi jak coś, co tłumaczy tę siłę sprawczą, o której mówiłem? Bo dom 8 Księżyca przy nocnym Słońcu brzmi niepokojąco.


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Pochwist.1 Księżyc w 8 w Bliźniętach, zarządzający twoim nocnym Słońcem, to jest sporo. Dom 8 to dom transformacji i zasobów cudzych, a Księżyc tam może oznaczać, że twoja emocjonalna inteligencja pracuje przez kryzysy i głębokie kontakty, a nie przez codzienność. To może wyjaśniać, dlaczego w pracy, która pewnie wymaga jakiejś strategii albo zarządzania zasobami, masz tę siłę, o której mówiłeś. Nie z nocnego Słońca, ale z Księżyca w 8. skorpion na ascendencie daje ci jeszcze do tego zewnętrzną siłę wyrazu. Więc nocne Słońce jest tu przykryte innymi elementami.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 232

@Pochwist.1 Czytam Pochwista i zaczyna do mnie docierać, że moja ulga dotycząca domu 3 była może przedwczesna. Moje nocne Słońce w 3, ale jaki mam ascendent i gdzie jest Księżyc, to może całkowicie zmienić obraz? Boję się teraz sprawdzać ale jednocześnie chcę wiedzieć. Czy jest jakieś bezpieczne miejsce, żeby zacząć tę analizę samodzielnie? 🙂


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Hematytka80 bezpieczne miejsce to zacząć od samego Słońca i jego sektora, co już zrobiłaś, a potem powoli dołączać elementy. Nie sprawdzaj wszystkiego naraz, bo naprawdę można się przestraszyć czegoś, co w kontekście całości jest neutralne albo nawet korzystne. Ja bym zaczął od ascendenta i władcy Słońca, i zatrzymał się na tym przez chwilę. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

To rozróżnienie, które włásnie zrobiłaś, to jest cos, co chciałam zrozumieć od początku tej rozmowy. Czyli w hellenistycznym sensie nocne Słońce to fakt mapy, nie wyrok, ale też nie obietnica. A w podejściu psychologicznym zaczyna się praca. Czy dobrze rozumiem, że te dwa systemy mogą się uzupełniać, o ile wiadomo, gdzie kończy się jeden a zaczyna drugi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Sliwowa81 tak, to dobre podsumowanie. I warto dodać, ze jeśli ktoś idzie do astrologa, warto zapytać, w jakim paradygmacie pracuje. Bo odpowiedź na pytanie "co z tym nocnym Słońcem" będzie radykalnie różna w zależności od tego, czy astrologiem jest helenista, czy psychologista. ani jedno, ani drugie nie jest złe, ale mieszanie tych języków bez świadomości robi bałagan.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@wodniczka)
Połączone: 1 dzień temu

Ta rozmowa coraz bardziej przekonuje mnie ze nocne Słońce nie jest "mniej", tylko gdzie indziej. Ale mam pytanie do Bolesława bo to on zaczął temat. Czy przez całą tę dyskusję zmieniłeś jakoś swoje wyjściowe stanowisko? Bo pierwsze posty były chyba bardziej otwarte na obydwa podejścia, a teraz rozmowa jest mocno hellenistyczna. Czy to twój zamierzony kierunek?


Odpowiedz
Wpisy: 237
Rozpoczynający temat
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wodniczko, szczere pytanie, wiec dam szczerą odpowiedź. tak, moje stanowisko sie przesunęło. Na początku tego wątku byłem bliżej prostego podziału: dzienne Słońce to większa dostępność do własnego centrum, nocne to praca przez warstwy pośrednie. Teraz widzę, ze to za duże uproszczenie, bo ta rozmowa pokazała, jak bardzo dominuje tu kontekst całej mapy. Nie zmieniłem zdania w kwestii sektora jako realnego czynnika, ale przestałem myśleć o nim jako o czymś, co działa samodzielnie. czy to zmiana stanowiska? Raczej uszczegółowienie.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@wodniczka)
Połączone: 1 dzień temu

dziękuję za tę odpowiedź, bo nie każdy przyznaje ze dyskusja coś w nim poruszyła. Ale mam do ciebie pytanie, bo to mnie naprawdę ciekawi: czy gdybyś teraz od nowa pisał pierwszy post tego wątku, to czy tytuł byłby taki sam? "Słońce nad horyzontem a pod horyzontem" brzmi jak pytanie o binarny podział, a po stu kilku postach chyba jednak nie o to chodzi.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 398

@Wodniczka Zatrzymuję się przy tym co mówi Wodniczka, bo to celne. W tarocie też mam podobny problem, kiedy pytanie jest postawione jako albo-albo, a odpowiedź nigdy nie jest binarna. Czy "nocne Słońce" to w ogóle dobra nazwa dla tego, co opisujecie? Bo sugeruje ciemność, a z tego co czytam, to chodzi raczej o inny kanał dostępu do tej samej energii.


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Ilonka65 terminologia jest tu rzeczywiście myląca i nie zaczęła się od psychologii, tylko od samego hellenizmu. Grecy mówili o hairezie, czyli przynależności, a nie o ciemności i świetle w sensie moralnym. Problem polega na tym że kiedy tłumaczymy to na polski, "nocne" i "dzienne" natychmiast niosą skojarzenia, których w oryginale nie było. ale nie mam lepszego skrótu, ktory by nie wymagał każdorazowego wyjaśniania.


Odpowiedz
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 7

@Nokturnina Chcę wrócić do swojej mapy bo Nokturnina powiedziała ze mój Księżyc w 8 w Bliźniętach to "sporo", ale nie dokończyła myśli przez tę całą rozmowę o systemach. Czy to znaczy, ze moje nocne Słońce w Raku jest jak gdyby obsługiwane przez coś niestabilnego? księżyc w Bliźniętach brzmi jak emocje, które nie potrafią usiedzieć w miejscu.


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Pochwist.1 "niestabilne" to nie jest to słowo, którego bym użyła. Księżyc w Bliźniętach jest ruchliwy i wielowymiarowy, ale to nie to samo co niestabilny. W kontekście zarządzania nocnym Słońcem może to oznaczać, że twoja tożsamość pracuje przez narrację, przez słowa, przez to jak opowiadasz sobie swoje życie. Dom 8 dodaje głębię i ukrytą warstwę do tej narracji. Nie chodzi o chaos, raczej o to, że centrum siebie dotykasz przez interpretację, nie przez bezpośrednie odczucie.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 232

@Pochwist.1 Czytam opis Pochwista i zaczynam porównywać do siebie. Moje nocne Słońce w 3, i też jestem osobą która dużo mówi, dużo pisze, przerabia wszystko przez słowa. Czy dom 3 i Bliźnięta w tej funkcji działają podobnie? Pytam, bo to byłoby pierwsze coś, z czym naprawdę się identyfikuję w tej dyskusji. 🙁


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Hematytka80 jest podobieństwo, bo i dom 3, i Bliźnięta mają merkuriańską naturę, ale to jednak dwie rozne warstwy. Dom 3 to środowisko, w którym wyrażasz energię Słońca, a Bliźnięta to jakość samego Księżyca zarządzającego Słońcem u Pochwista. Twoje Słońce wyraża sie w przestrzeni komunikacji i bliskiego otoczenia, jego Księżyc myśli w sposób bliźniakowy. Bliskie, ale inne źródła. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

Matko! to rozróżnienie między domem a znakiem jest dla mnie wciąż troche trudne. Czyli dom mówi gdzie, znak mówi jak? Jeśli tak, to nocne Słońce w 3 w Lwie byłoby inne niż nocne Słońce w 3 w Raku, mimo tego samego domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Sliwowa81 upraszczając, tak. Dom określa obszar życia, w którym planeta działa, znak modyfikuje jakość tej energii. nocne Słońce w Lwie w 3 będzie wyrażać tożsamość przez komunikację w sposób ekspresyjny i zorientowany na uznanie. Nocne Słońce w Raku w 3 będzie robić to samo w przestrzeni komunikacji ale z emocjonalnym zabarwieniem, przez opiekę, przez więź z bliskimi. Ten sam dom, zupełnie inna tekstura.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@darka93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, ze wchodzę z prostym pytaniem do tak zaawansowanej rozmowy, ale czytam od dłuższego czasu i chciałam zapytać, czy jest jakieś proste miejsce, od którego można zacząć sprawdzać swój sektor? Jak wiem tylko datę urodzenia i mniej więcej godzinę, to czy to wystarczy do ustalenia, czy mam dzienne czy nocne Słońce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Darka93 godzina wystarczy jako punkt startowy, musisz tylko wiedzieć, czy Słońce było nad horyzontem w momencie twojego urodzenia. Możesz to sprawdzić w darmowych kalkulatorach horoskopu, wystarczy astro.com, tam widać wyraźnie, gdzie Słońce się znajdowało. dokładna godzina jest ważna przy granicznych przypadkach, które Bolesław opisywał wcześniej. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@wodniczka)
Połączone: 1 dzień temu

Wracam do pytania o tytuł wątku, bo Bolesław nie odpowiedział do końca. Bo zastanawiam się nad czymś innym: czy wogóle dobre jest pytanie z tytułu, tzn. czy sektor Słońca zmienia "naszą naturę"? Po tej rozmowie ja bym raczej powiedziała, że nie zmienia natury, tylko zmienia dostęp do niej. Czy to jest różnica, ktora ma znaczenie praktyczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Wodniczka to ma bardzo duże znaczenie praktyczne, szczególnie dla pracy z mapą. Jeśli nocne Słońce "zmienia naturę", to znaczy że jesteś zasadniczo inną osobą. Jeśli tylko zmienia dostęp, to znaczy, że twoja pełna natura jest dostępna, tylko przez inne drzwi. To przekłada się na to, jak pracujesz z tą energią, czy szukasz czegoś innego w sobie, czy szukasz innego wejścia do tego samego.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@ilonka65)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest naprawdę dobra distinkcja. I to mnie wraca do tego, co chciałam powiedzieć dwa razy, ale mi uciekało: w numerologii mam podobny porblem z datami. Suma cyfr daje predyspozycję, nie determinuje. ale sposób, w jaki astrolodzy opisują nocne Słońce, czasem brzmi jak determinacja. Czy to kwestia języka, którym to opisujecie, czy naprawdę twierdzicie, ze mapa decyduje?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Ilonka65 mapa nie decyduje, opisuje. Ale przyznam, że sam język astrologii jest bardzo sugestywny i łatwo wpaść w tryb determinizmu, szczególnie przy hellenizmie, który jest bardziej fatalistyczny niż współczesne podejścia psychologiczne. Staram się trzymać słowa "tendencja" i "predyspozycja", ale to wymaga ciągłej czujności, bo tekst astrologiczny ma silną grawitację ku orzekaniu.


Odpowiedz
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 7

@Nokturnina No ludzie, okej, "ruchliwy i wielowymiarowy" rozumiem lepiej. Ale czy to znaczy, ze moja tożsamość nie ma jednego centrum? Bo tak to odczuwam, że nigdy nie wiem, ktora wersja siebie jest "prawdziwa". I zastanawiam sie, czy to właśnie efekt tego Księżyca w Bliźniętach zarządzającego Słońcem, czy to by było tak samo, gdybym miał dzienne Słońce? 🙂


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Pochwist.1 to bardzo celne pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi bo wymagałoby porównania dwóch map, których nie ma. ale powiem tak: nocne Słońce z Księżycem w Bliźniętach jako zarządcą sprawia że twoje poczucie tożsamości przepływa przez język i narrację. Możliwe, że "prawdziwa wersja" to nie punkt, do którego zmierzasz, tylko sam ruch między tymi wersjami. Czy to brzmi jak coś, co rozpoznajesz w sobie?


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 232

@Nokturnina To co Nokturnina opisuje Pochwistowi bardzo do mnie przemawia. Ja też mam to poczucie, że tożsamość się przesuwa. Ale moje Słońce jest w 3 i nie wiem kto nim zarządza. jak sprawdzić który znak jest zarządcą Słońca w moim przypadku? Czy to po prostu znak Słońca czy coś innego?


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 202

@Hematytka80 zarządca Słońca to planet rządząca znakiem, w którym stoi Słońce. Więc jeśli masz Słońce w Raku, zarządcą jest Księżyc. Jeśli w Wadze, to Wenus. Jaki masz znak Słońca? Bo bez tego nie powiemy nic konkretnego o tej konfiguracji.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@darka93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziękuję bardzo Majerance za wskazówkę z astro.com, weszłam i sprawdziłam i moje Słońce jest wyraźnie pod horyzontem czyli nocne. Jestem Strzelcem. Czy ktoś może mi powiedzieć co to w ogóle oznacza dla Strzelca? Bo czytałam, że Strzelec jest taki ekspansywny i głośny, a ja wcale taka nie jestem i zawsze się zastanawiałam dlaczego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 237

@Darka93 to akurat świetny przykład, dlaczego sektor ma znaczenie. Słońce nocne w Strzelcu z Jowiszem jako zarządcą może oznaczać, ze ta strzelcowa ekspansywność nie wyraża się na zewnątrz, nie szuka widowni ale działa wewnętrznie. Pytanie: gdzie masz Jowisza w mapie? To duzo powie o tym, gdzie ta energia faktycznie ląduje.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@darka93)
Połączone: 5 miesięcy temu

O matko, nie wiem gdzie mam Jowisza, muszę znowu wejść na tę stronę i poszukać. Ale już samo to co Bolesław napisał jest dla mnie odkryciem, bo faktycznie zawsze myślałam o sobie jako o wewnętrznym Strzelcu, jeśli to w ogóle ma sens. Ekspanduję ale do środka? Czy to się zdarza często przy nocnym Słońcu?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@wodniczka)
Połączone: 1 dzień temu

Matko, to "ekspansja do środka" to bardzo dobre określenie. ja bym powiedziała, że nocne Słońce często działa tak, że energie znaku są obecne, ale mniej widoczne dla otoczenia, za to bardzo odczuwalne dla samej osoby. Nie wiem czy to reguła czy obserwacja, bo nie mam tu twardych danych, ale na forach widzę ten wzorzec często.


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@teodor50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam pytanie moze troche inne. Wszyscy mówią o tym jak nocne Słońce działa inaczej ale nikt nie powiedział jasno: czy nocne Słońce jest w jakis sposób słabsze? Znaczy, czy ta "ekspansja do środka" to nie jest po prostu ograniczenie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 648

@Teodor50 to jest pytanie, ktore w hellenizmie miało konkretną odpowiedź: tak, nocne Słońce jest słabsze, bo jest poza swoją preferowaną hemisferą. Ale "słabsze" nie znaczy tu gorsze moralnie, tylko mniej sprawne w pewnych kontekstach, podobnie jak leworęczność nie jest wadą, ale w świecie projektowanym dla praworęcznych napotykasz inne trudności. Czy to jest ograniczenie, czy tylko inny tryb?


Odpowiedz
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 92

@Halny77 ale jeśli to jest "słabsze" w sensie technicznym, to czy astrolodzy hellenistyczni uważali, ze osoby z nocnym Słońcem mają trudniejsze życie? Bo to brzmi jakby ten system jednak oceniał, nie tylko opisywał.


Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Daniello hellenizm był bardzije fatalistyczny niż nam jest wygodnie przyznać. Słowo "słabsze" w tamtym kontekście oznaczało dosłownie mniejszą zdolność planety do wyrażenia swojej pełni. Ale nie przełożyło się to prostoliniowo na "trudniejsze życie", bo los zależał od całej konfiguracji, nie jednego czynnika. Natomiast masz rację, ze ten system oceniał, a nie tylko opisywał. Współczesna astrologia psychologiczna dużo bardziej się od tego odcina, ale korzenie są fatalistyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Ta rozmowa o hellenizmie jest bardzo ciekawa, ale wracam do czegoś bardziej praktycznego. mam nocne Słońce w Bliźniętach i teraz po tej rozmowie zastanawiam się, czy moje ciągłe uczucie, że "nie robię wystarczająco dużo" albo "nie jestem wystarczająco widoczna" może być związane z tym sektorem. Czy ktoś ma podobne doświadczenie z nocnym Słońcem powietrznym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Majeranka mam Słońce nocne w Wadze, więc też powietrzne, i rozpoznaję to poczucie. Ale nie wiem, czy przypisałabym to sektorowi, czy samej Wadze, ktora ma tendencję do porównywania siebie z innymi. Jak to odróżnić? Może Nokturnina albo Bolesław wiedzą, czy jest jakiś sposób, żeby zobaczyć co pochodzi od sektora, a co od znaku?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: