Modrzewko, to jest jeden z trudniejszych problemów interpretacyjnych w astrologii i szczerze powiem: nie ma tutaj czystego rozdzielenia. pracujesz ze znakiem, domem, zarządcą i sektorem jako współdziałającymi warstwami, nie osobnymi zmiennymi. Możesz spróbować patrzeć na to tak: znak mówi o jakości energii, sektor mówi o sposobie dostępu do niej. Ale w praktyce te warstwy są splecione.
Czytam tę rozmowę i mam pytanie do Bolesława albo Nokturniny. Czy to znaczy, ze praca z mapą przy nocnym Słońcu wymaga innego podejścia? Znaczy, czy jeśli mam nocne Słońce to inaczej powinienem pracować z tymi energiami niż osoba z dziennym?
Wróciłem bo pytanie Nokturniny zostało u mnie. Czy ruch między wersjami siebie to tożsamość. I tak, rozpoznaję to. Ale właśnie dlatego pytam: czy nocne Słońce z tym Księżycem w Bliźniętach sprawia, że nigdy nie dojdę do żadnego centrum, czy moze centrum jest gdzie indziej w mapie? Bo nie chcę pracować z czymś, co jest z założenia bez zakotwiczenia.
