Forum

Asystent AI
Retrogradny Jowisz ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Retrogradny Jowisz - czy szczęście zawsze idzie wstecz w waszym życiu

Strona 2 / 4

Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Kalinowa trafia w sedno. Właśnie dlatego pytanie z tematu jest trudniejsze, niż wygląda. Ale powiem tak, różnica między brakiem szczęścia a innym szczęściem widać najlepiej retrospektywnie. Czy miałaś kiedyś okres, kiedy nic zewnętrznie nie wychodziło, ale nagle rozumiałaś coś o sobie, co potem zmieniło dużo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Rasphul no... właściwie tak. Był taki moment, że odeszłam z roboty, nic nowego nie przychodziło i myślałam, że mam po prostu pecha. Ale po tym czasie rzeczywiście wiedziałam, czego nie chcę, i to dało mi kierunek. Tylko skąd wiem, czy to był tranzyt Jowisza, a nie zwykłe życie?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Kalinowa no właśnie, dlatego zawsze mówię, żeby nie interpretować jednego okresu z jednym transytem. Sprawdź, czy wtedy Jowisz był też w ruchu retrogradnym, i w którym domu u ciebie tranzytował. Samo odejście z pracy to za mało, żeby przypisać to Jowiszowi.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mistralka ma rację, ale chcę dodać coś do tego pytania Kalinowej. Problem z weryfikacją tych rzeczy polega na tym, że my naturalnie szukamy wzorców po fakcie. Widzisz trudny okres i przyklejasz do niego etykietkę. Czy ktoś tutaj robił te analizy prospektywnie, zanim coś nastąpiło, i potem sprawdzał?


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Jarzyna pyta o to, co mnie samego gryzie od dawna. Ja właśnie próbuję prowadzić takie notatki do przodu, nie wstecz. Zapisuję, kiedy Jowisz wchodzi w ruch retro i kiedy stacjonuje, i potem sprawdzam, co się faktycznie wydarzyło. Problem jest taki, że okresy są długie i zawsze coś się dzieje, więc trudno oddzielić sygnał od szumu.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

a jak długo już prowadzisz takie notatki? Bo to by wymagało przynajmniej kilku cykli Jowisza, żeby mieć jakiś sensowny materiał, a jeden cykl to ponad rok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Gerwazy00 prowadzę od jakichś czterech lat, ale nie zawsze systematycznie. Mam trzy pełne cykle tranzytów Jowisza z notatkami i szczerze, widzę pewne powtórzenia przy domach ósmym i dwunastym, ale nie wiem, czy to coś znaczy, czy po prostu pamiętam bardziej to, co pasuje do teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zenek75 dotknął czegoś, o czym sama myślę, to znaczy, że zawsze możemy sami siebie przekonać, że wzorzec istnieje. Ale mam inne pytanie do całej grupy, czy ktoś z was ma w natalnym Jowisza retro i naprawdę czuje, że szczęście wymaga od niego czegoś więcej niż od innych? Nie chodzi mi o teorię, tylko o konkretne odczucie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Irenka.1 ja! Mam Jowisza retro w natalnym i tak właśnie to czuję, że jak coś dobrego się zdarza, to musiałam najpierw coś przemyśleć albo przepracować wewnętrznie. Nigdy tak po prostu nie wpada do mnie szczęście z zewnątrz. Dziękuję, że to tak nazwałaś, bo ja nie umiałam tego opisać.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Agatka a w którym domu masz tego natalnego retro Jowisza? Bo to, co opisujesz, ten wymóg wewnętrznego przepracowania, brzmi jak coś, co mogłoby być wzmocnione przez dom lub konfigurację z innymi planetami.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Sewer76 w czwartym domu. Nie wiem, czy to coś znaczy w tym kontekście, bo czwarty to dom, rodzina, nie? Nie bardzo łączę to z tematem szczęścia, ale mogę czegoś nie wiedzieć.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Agatka czwarty dom i Jowisz retro to ciekawe połączenie. Czwarty to nie tylko rodzina, to też twoje korzenie, to, skąd wyrastasz wewnętrznie. Jowisz retro w czwartym może oznaczać, że szczęście i ekspansja naprawdę zaczynają się od przepracowania tych fundamentów, nie od działania na zewnątrz. To pasuje do tego, co opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy o czwartym domu i Jowiszu i zastanawiam się, czy to może być podobne do mojej sytuacji. Mówiłam wcześniej o tym, że mam pomysły, ale coś je blokuje. Czy możliwe, że problem leży właśnie w tych fundamentach, nie w komunikacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Luiza75 to bardzo dobre pytanie, ale żeby odpowiedzieć, musiałabym wiedzieć więcej o twoim natalnym. Gdzie masz Jowisza w natalnym i czy jest aspektowany z czymś z czwartego domu? Bo blokada w komunikacji i blokada w fundamentach to dwie różne rzeczy, które mogą wyglądać podobnie na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wtrącę się do wątku o kamieniach, bo Anima pytała o tarot i kamienie razem, a chcę dopowiedzieć. Przy Kole Fortuny w układzie i retro Jowiszu w natalnym, cytryn położony na karcie podczas medytacji wzmacnia intencję. Przynajmniej tak mówi jedna z tradycji, którą znam, choć przyznam, że nie pamiętam teraz, z której dokładnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 581

@Jadzia88 to brzmi interesująco, ale mam pytanie praktyczne. Czy chodzi o to, że kamień leży fizycznie na karcie, czy tylko w pobliżu? I czy to działa tylko przy Kole Fortuny, czy z innymi kartami Jowisza też, bo na przykład Dziewiątka Pentakli też mi się z nim kojarzy.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam wrażenie, że nikt nie powiedział wprost, czy retro Jowisz w natalnym to coś, z czym się urodziliśmy i musimy akceptować, czy można to jakoś przepracować. Bo jeśli zawsze będę musiała czekać na wewnętrzne przebudzenie zanim przyjdzie coś dobrego, to chyba wiem, dlaczego tyle czekam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Rojnik to nie jest coś do akceptowania ani do naprawiania, to jest opis wzorca energetycznego. Ludzie z retro Jowiszem w natalnym często mają głębsze, trwalsze szczęście, bo jest zakorzenione. Pytanie, czy umiesz rozpoznać, kiedy jesteś w tej fazie przepracowywania, a kiedy po prostu zwlekasz.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Mistralka powiedziała coś, co mnie zatrzymuje. To rozróżnienie między przepracowywaniem a zwlekaniem, jak to rozpoznać? Bo szczerze, z zewnątrz to wygląda tak samo, siedzę i nic nie robię, i nie wiem, czy to praca wewnętrzna, czy po prostu odkładam wszystko na później.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, to pytanie mnie gryzie. Bo jak siedzę i nic nie robię, to mogę sobie wmówić, że przepracowuję. A jak się szarpię i działam, to może też nic z tego nie wychodzi, bo źle rozumiem ten moment. Czy jest jakiś sygnał, że ta faza wewnętrzna się kończy i można działać? Bo ja szczerze nie mam pojęcia, jak to wygląda u innych.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Gerwazy00 nie ma jednego sygnału, który działa u każdego. Ale z mojego doświadczenia i z tego, co obserwuję u innych, przepracowanie ma taki ciężar spokoju, a odkładanie ma ciężar niepokoju. Możesz siedzieć i nic nie robić w obu przypadkach, ale w środku czujesz co innego. Pytanie do ciebie, czy jak siedzisz w tym swoim niedziałaniu, to bardziej spokojnie, czy bardziej uciekasz od czegoś?


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Mistralka szczerze? Bardziej uciekam. Ale to by znaczyło, że przez większość czasu odkładam, a nie przepracowuję. I to jest trochę przygnębiające.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Gerwazy00 ale to, że to rozpoznajesz, to już jest coś. Serio. Dużo osób w ogóle nie zadaje sobie tego pytania. A poza tym, mam wrażenie, że to rozróżnienie Mistralki, spokój kontra ucieczka, to może być ważny klucz do całego tematu tego wątku. Bo może retro Jowisz właśnie wymaga, żebyś umiał się zatrzymać i odróżnić jedno od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tego, bo mam wrażenie, że zaczynamy mówić o czymś bardzo ogólnym o psychologii odkładania, a chciałem dopytać o konkretny kontekst Jowisza. Czy ta różnica między przepracowywaniem a uciekaniem zmienia się zależnie od tego, w którym domu tranzytuje Jowisz? Bo mi się wydaje, że przy ósmym domu ta faza jest ciężka inaczej niż przy dziewiątym.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

tak, zależy od domu, i to mocno. Ósmy dom to sprawy, których się nie chce ruszać, tematy finansowe, transformacyjne, często emocjonalnie obciążone. Jowisz retro tranzytujący przez ósmy ma taki charakter, że zanim coś się otworzy, trzeba przejść przez coś niewygodnego. Dziewiąty to inaczej, tam retro Jowisz może działać jak pauza w przekonaniach, kwestionujesz coś, w co wierzyłeś. Masz w notatkach, co się działo przy konkretnych domach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Rasphul mam, ale nie wszystko jest czytelne po czasie. Przy ósmym notowałem dość chaotycznie, bo to był trudny okres i nie miałem głowy do systematyczności. Przy dziewiątym mam lepsze notatki i rzeczywiście był taki moment, że zakwestionowałem kilka rzeczy, które wtedy uznawałem za pewniki. Nie wiem, czy to Jowisz, ale zbieżność jest.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zatrzymuję się przy tym, co powiedział Zenek. Mówisz, że przy trudnym okresie nie miałeś głowy do notowania, co jest zupełnie ludzkie. Ale to pokazuje też problem metodologiczny w całym tym projekcie. Najważniejsze dane zbierasz w momentach, gdy jesteś w najgorszym stanie do ich zbierania. Czy myślałeś o tym, żeby cokolwiek uprościć, może krótsze notatki, jedna linijka dziennie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Jarzyna myślałem, ale wtedy wydaje mi się, że jedna linijka to za mało, żeby później cokolwiek z tego wyciągnąć. Choć może masz rację, że cokolwiek jest lepsze niż chaos. Spróbuję przy następnym ruchu retro.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, a wracając do tego, co mówiła Irenka wcześniej o tym wewnętrznym przebudzeniu wymaganym przez retro Jowisza. Mam pytanie praktyczne. Czy to przebudzenie musi być jakoś wywołane, czy samo przychodzi, jak jest ten czas? Bo mi się wydaje, że jak czekam biernie, to nic się nie zmienia, ale jak zacznę coś robić, to nie wiem, czy nie przeszkadzam temu procesowi.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Kalinowa o, to jest moje pytanie jeden do jednego! Ja mam ten natalni Jowisz retro w czwartym i często się zastanawiam, czy mam aktywnie szukać tych przemyśleń, czy po prostu żyć i dać im przyjść. Bo jak aktywnie szukam, to trochę kręcę się w kółko. Może ktoś z większym doświadczeniem wie, jak to powinno wyglądać?


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Agatka to nie jest tak, że jedno albo drugie. Z tego, co widzę u siebie i u innych, ta praca wewnętrzna przy retro Jowiszu nie polega na siłowym szukaniu odpowiedzi, ale na tym, żeby nie uciekać od pytań, które już masz. Czy jest coś, co odkładasz w głowie, coś, do czego nie chcesz wracać?


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Mistralka o rany, to trafiłaś w coś. Tak, jest jedna rzecz z rodziną, właśnie z tego czwartego domu chyba, do której nie wracam, bo jest za ciężka. Nigdy nie łączyłam tego z Jowiszem. Dziękuję za to pytanie, naprawdę, bo to mnie trochę otrzeźwiło.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Agatka nie musisz teraz mówić, co to jest, oczywiście. Ale mam pytanie, czy ta blokada w czwartym domu w jakiś sposób przekłada się na twoje czakry? Pytam, bo u mnie Jowisz też ma aspekty z czwartym domem i zauważam, że w trudnych momentach mam wyraźne napięcia w okolicach czakry podstawy. Zastanawiam się, czy to może być połączone.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Sewer76 to ciekawe połączenie, bo czakra podstawy to bezpieczeństwo, korzenie, rodzina, czyli dokładnie to samo, co czwarty dom. Masz jakieś techniki, które stosujesz przy tym napięciu? Bo ja przy retro tranzytach próbuję uziemiania, ale nie wiem, czy akurat wtedy to działa lepiej czy gorzej.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Irenka.1 stosuję głównie pracę z oddechem i czasem kamienie do uziemienia, agat albo obsydian. Ale mam szczere wątpliwości, czy to działa na poziomie astrologicznym, czy po prostu mi psychologicznie pomaga się uspokoić. Nie umiem tego rozdzielić i nie wiem, czy w ogóle powinienem.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę wrócić do pytania, które zadałam wcześniej, bo nie dostałam pełnej odpowiedzi. Mistralka powiedziała, że retro Jowisz w natalnym to wzorzec energetyczny, nie coś do naprawiania. Ale moje pytanie jest inne, czy można się nauczyć rozpoznawać ten wzorzec na tyle dobrze, że przestaje być przeszkodą? Czy zawsze będzie jakiś opór, tylko mniejszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Rojnik to bardzo dobre pytanie i myślę, że uczciwa odpowiedź brzmi: zależy od tego, co rozumiesz przez przeszkodę. Jeśli liczysz na to, że w końcu szczęście zacznie wpadać bez wewnętrznego przepracowania, to raczej nie. Ten wzorzec nie znika. Ale jeśli pytasz, czy można go rozpoznać wcześniej i reagować szybciej, to tak, da się. Z czasem lepiej czujesz, kiedy zaczyna się ta faza. Ale powiedz mi, co u ciebie konkretnie sprawia wrażenie przeszkody?


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy o rozpoznawaniu wzorców i mam wrażenie, że to, co opisujecie, jest w sumie dość trudne nawet dla osób, które się tym od dawna zajmują. Ja wciąż nie wiem, gdzie mam Jowisza w natalnym, bo jeszcze nie robiłam pełnego wykresu. Czy to w ogóle ma sens, żeby dołączać do tej rozmowy bez tej podstawy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Luiza75 oczywiście, że ma sens. Zresztą ta rozmowa dotyczy nie tylko natalu, ale i tranzytów, i tego, jak w ogóle działa retro Jowisz. Ale jeśli chcesz się odnieść do swojej sytuacji, to polecam najpierw sprawdzić natalny, bo wtedy można ci powiedzieć cokolwiek konkretnego. Który program albo stronę masz dostępną?


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to po tej rozmowie trochę mi głupio, że jestem tutaj bez podstaw. Jarzyna, dzięki za sugestię z natalnym. Zrobiłam ten wykres przed chwilą i mam Jowisza retro w dziesiątym domu. Nie wiem, co to znaczy, ale czytam i chyba rozumiem, że dotyczy kariery? Czy to w kontekście całej tej rozmowy o wzorcach szczęścia ma jakieś konkretne znaczenie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Luiza75 dziesiąty dom i Jowisz retro to ciekawe połączenie właśnie w tym temacie. Bo szczęście w sensie publicznym, zawodowym, uznanie, sukces, to nie przychodzi tam z zewnątrz w standardowy sposób. Zanim powiem więcej, jedno pytanie: czy masz poczucie, że sukcesy zawodowe, które osiągnęłaś, częściej wynikają z twojej wewnętrznej decyzji niż z okoliczności?


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Mistralka hmm, chyba tak. Właściwie to, co mi wyszło najlepiej, to rzeczy, które sama sobie wymyśliłam, bez zewnętrznego impulsu. Ale nie wiedziałam, że to może mieć coś wspólnego z Jowiszem. To naprawdę jest tak, że retro przesądza o tym trybie działania?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Luiza75 nie przesądza, to za mocne słowo. Raczej sugeruje pewien wzorzec, który warto sprawdzać przez czas i porównywać z własnym doświadczeniem. Masz ten Jowisz w retro od urodzenia, więc to nie jest tranzyt, to jest coś głębszego w strukturze wykresu. Ale czy widzisz też w dziesiątym jakieś planety bezpośrednie, czy Jowisz jest tam sam?


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Rasphul chyba jest sam, ale nie jestem pewna jak odczytać ten wykres do końca. Jak sprawdzić, czy coś jeszcze tam jest? Pytam, bo to wszystko jest dla mnie jeszcze dosyć nowe.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Luiza75 w programie do wykresu kliknij na dziesiąty dom i sprawdź, czy w środku tego wycinka jest jakiś symbol planety poza Jowiszem. Ale wiesz, to możemy rozwinąć w osobnym wątku, bo inaczej temat się nam rozejdzie. Tu chcę wrócić do pytania Rojnik, bo Rasphul odpowiedział, ale nie do końca. Rojnik pytała, czy wzorzec retro Jowisza można zacząć rozpoznawać zanim przeszkoda nastąpi. Rasphul, jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, bo Rasphul powiedział, że wzorzec nie znika, ale można go przepracować. Tylko moje pytanie było trochę inne. Nie chodzi mi o to, czy znika, tylko czy można go wyprzedzić. Czyli na przykład: wiem, że tranzyt retro Jowisza wchodzi mi za kilka tygodni w drugi dom. Czy mogę zrobić coś wcześniej, żeby nie dać się zaskoczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Rojnik tak, to już jest inne pytanie i zdecydowanie bardziej konkretne. Odpowiem wprost: tak, można się przygotować. Ale nie w sensie zablokowania tego, co ma przyjść, tylko w sensie świadomego wejścia w ten czas. Przed retro Jowiszem w drugim domu warto spojrzeć, co w sferze zasobów, nie tylko finansowych, ale i energetycznych, jest nierozwiązane. Co odkładasz. Bo retro i tak to wyciągnie, tylko wolisz mieć z tym kontakt zanim przyjdzie z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To, co mówi Rasphul, brzmi sensownie, ale mam jedno zastrzeżenie. Czy to nie jest tak, że jak za bardzo starasz się przygotować, to sam sobie sugerujesz problemy, których by nie było? Pytam serio, bo znam osoby, które po przeczytaniu astrologicznych prognoz wchodziły w periode z nastawieniem, że będzie ciężko, i potem szukały potwierdzenia w każdej drobnostce.


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Kalinowa, to jest jeden z najpoważniejszych problemów w tej metodzie i sam to obserwowałem. Jak zaznaczasz sobie w kalendarzu, że retro Jowisz wchodzi w konkretny dom, to zaczynasz interpretowaować przez ten filtr. I nigdy do końca nie wiesz, czy coś się wydarzyło, bo miało się wydarzyć, czy bo na to czekałeś. Właśnie dlatego próbuję prowadzić notatki bez bieżącej interpretacji, najpierw fakty, potem czytanie. Choć jak mówiłem, przy trudnych momentach to nie wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale Zenek, nawet te fakty, które notujesz bez interpretacji, to przecież sam decydujesz, które są warte zapisania. To też może być filtr. Nie mówię, że to złe, tylko że chyba nie ma metody całkowicie wolnej od interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Gerwazy00 masz rację i tego nie kwestionuję. Próbuję ograniczyć ten filtr, a nie go wyeliminować, bo to pewnie niemożliwe. Ale mam wrażenie, że to wciąż lepsze niż brak jakiejkolwiek próby porównania. Albo mam mylne poczucie, że coś badam.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam na chwilę do tego, co pisała Irenka o czakrze podstawy i czwartym domu, bo trochę odpłynęliśmy. Mam pytanie do Mistralki lub Rasphula, bo to dotyczy bezpośrednio retro Jowisza. Czy przy transycie Jowisza retro przez dom powiązany z konkretną czakrą, ta czakra rzeczywiście reaguje inaczej niż przy Jowiszu bezpośrednim? Ktoś to śledził u siebie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Sewer76 ja próbowałam. Przy tranzytach bezpośrednich mam poczucie, że energia jest bardziej dostępna, łatwiej mi z niej skorzystać. Przy retro jest jakby zablokowana, ale po czasie okazuje się, że nie zablokowana, tylko skierowana do wewnątrz. Trudno to opisać bez wychodzenia na mistyczkę, ale chyba wiesz, o co mi chodzi.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Irenka.1 wiem, bo mam podobne odczucie. I właśnie to mnie zastanawia, bo nie wiem, czy to jest odpowiedź na energię astrologiczną, czy po prostu moje ciało reaguje na to, co w danym czasie przeżywam, i szukam dla tego ramy. Pytanie bez dobrej odpowiedzi, ale zadaję je od miesięcy.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy o czakrach i domach i zastanawiam się, czy to, co opisuje Sewer i Irenka, można by jakoś poczuć bez znajomości własnego wykresu. Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić, czy moje czakry reagują na aktualne tranzyty, nie znając dokładnych dat? Pytam, bo znam datę urodzenia, ale nie mam godziny i przez to mój wykres jest niepełny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Agatka brak godziny utrudnia ustalenie ascendentu i dokładnych domów, ale nie wyklucza pracy z Jowiszem natalnym. Jego pozycja w znaku jest obliczalna nawet bez godziny. Powiedz mi, jaki masz rok urodzenia i miesiąc, to mogę ci powiedzieć, w jakim znaku był Jowisz, i stamtąd zaczniemy. A co do czakr bez wykresu, to Irenka pewnie ma więcej do powiedzenia niż ja.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Mogę się wtrącić? Bo ta rozmowa o czakrach i domach to według mnie dwie różne tradycje i mieszanie ich bez ostrożności może dawać fałszywy obraz. Astrologia zachodnia operuje domami, a system czakr pochodzi z zupełnie innego kontekstu. Łączenie ich jeden do jednego to uproszczenie, które popularne jest w nowych nurtach, ale nie ma za sobą długiej historii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Jadzia88 zgodzę się w połowie. Tak, to różne tradycje. Ale zauważam, że u mnie te korelacje działają, i nie twierdzę, że to system z tysiącletnią genealogią. Może to jest autorska rama, którą sobie buduję? Pytanie do ciebie: czy według ciebie w ogóle można łączyć różne systemy, jeśli dają komuś sposób do samoobserwacji, czy to zawsze jest błąd metodologiczny?


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właściwie pytanie o to, czemu w ogóle służy astrologia. Jeśli to ma być system opisowy i przepowiedniowy, to może czystość tradycji ma znaczenie. Ale jeśli to jest język do rozumienia siebie, to mieszanie może być w porządku. Ciekawi mnie, co myśli Zenek, bo on chyba podchodzi do tego bardziej analitycznie niż większość z nas.


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Kalinowa zadała mi konkretne pytanie, więc odpowiem. Uważam, że astrologia może służyć jako język do rozumienia siebie, ale tylko wtedy, gdy jesteś uczciwy wobec siebie. Problem jest wtedy, gdy ten język staje się wytłumaczeniem dla rzeczy, które wymagają innego rodzaju pracy. Retrogradny Jowisz to nie jest alibi. Jak pisałem wcześniej, notuję, co się dzieje, i dopiero potem patrzę, co z tego wynika. Ale nie powiem, że to daje pewność. Daje tylko jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Zenek, ale właśnie o to mi chodzi. Jak astrologia staje się językiem do rozumienia siebie, to w zasadzie przestaje być astrologią w klasycznym sensie. To jest już bardziej psychologia z astrologicznym słownikiem. I nie mówię, że to złe, ale nazwijmy to po imieniu. Bo jak ktoś przychodzi i pyta o retro Jowisz i szczęście, to może oczekuje czegoś innego niż narzędzia do autorefleksji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Jadzia88 to rozróżnienie, które robisz, jest ważne, ale mam pytanie: czy te dwie rzeczy naprawdę się wykluczają? Klasyczna astrologia horalna i mundalna to jedno. Astrologia psychologiczna to coś innego. Obie istnieją i obie mają swoją tradycję. Nie wiem, skąd założenie, że jedno jest bardziej astrologią niż drugie.


Odpowiedz
(@jadzia88)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 433

@Rasphul nie twierdzę, że się wykluczają. Mówię, że warto wiedzieć, w której tradycji się operuje. Bo jeśli ktoś miesza je bez świadomości, że to różne systemy, to może dostawać odpowiedzi, które brzmią spójnie, ale nie są ani jednym, ani drugim.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: