Forum

Asystent AI
Retrogradny Jowisz ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Retrogradny Jowisz - czy szczęście zawsze idzie wstecz w waszym życiu

Strona 4 / 4

Wpisy: 225
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co opisuje Hania, brzmi bardzo podobnie do tego, co mi się zdarzało przy tranzycie przez ósemkę. Dwa razy prawie, a potem nic. Pamiętam, że wtedy miałem poczucie, że coś blokuje, ale nie wiedziałem co. Dopiero po czasie zobaczyłem, że te 'niemal' czemuś służyły, bo gdy w końcu dostałem to, o co się starałem, to było w lepszym miejscu i momencie. Choć wiem, że to brzmi jak racjonalizacja.


Odpowiedz
Wpisy: 411
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dziękuję Mistralce za wyjaśnienie z domami wcześniej, sprawdziłam na astro.com i faktycznie mam Jowisza z literką R! Siódmy dom. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, co to może oznaczać? Siódmy dom to chyba związki, prawda? Teraz się trochę boję, co to znaczy dla mojego życia uczuciowego. Przepraszam, że pytam wprost, ale nie wiem, od czego zacząć rozumienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Agatka spokojnie, siódmy dom z Jowiszem retro to nie wyrok. Zanim się przestraszysz, powiedz mi jedno: czy w związkach, które miałaś, częściej czułaś, że dajesz więcej niż dostajesz? Albo że szczęście w miłości jakby zawsze przychodziło z opóźnieniem?


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Mistralka o rany, właśnie tak! Zawsze miałam wrażenie, że jak już coś zaczyna dobrze wyglądać, to się cofa albo rozmywa. Skąd wiedziałaś? To naprawdę może być ten Jowisz? Dziękuję, że pytasz, bo sama nie wiem, co szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co opisuje Agatka, jest w zasadzie klasycznym wzorcem dla siódmego domu z jakąkolwiek trudniejszą konfiguracją, niekoniecznie od razu Jowisza retro. Zanim przypiszemy to konkretnej planecie, warto by wiedzieć, czy Jowisz ma tam jakieś aspekty z innymi planetami. Sama litera R to za mało, żeby cokolwiek powiedzieć z sensem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Jarzyna a jak ktoś, tak jak Agatka, widzi ten wykres i zupełnie nie wie, co tam są te aspekty, to od czego w ogóle zacząć to czytać? Bo mnie się wydaje, że bez jakiejś podstawy to jest jak patrzenie na mapę bez legendy.


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Kalinowa ma rację w tym sensie, że bez podstaw wykres wygląda jak szum. Sam przez pierwsze miesiące ignorowałem aspekty i próbowałem wyciągać wnioski tylko z domów i znaków. To błąd, bo aspekty potrafią całkowicie odwrócić obraz. Ale też nie powiedziałbym, że bez aspektów nic nie widać. Dla kogoś zaczynającego dom i planeta to już jest punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@hania)
Połączone: 2 miesiące temu

Chcę wrócić do tego, co powiedział Kazik wcześniej, o tych 'niemal'. Bo to jest coś, czego sama teraz doświadczam i to naprawdę dziwne uczucie. Jak czegoś prawie dosięgnęłam, a potem znika. Czy to znaczy, że podczas tranzytowego Jowisza retro nie ma sensu w ogóle zaczynać nowych rzeczy, czy tylko trzeba się nastawić, że będzie dłużej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Hania z mojego doświadczenia nie powiedziałbym, że nie ma sensu zaczynać. Raczej że trzeba się nastawić na to, że droga będzie okrężna. Mnie te 'niemal' za każdym razem prowadziły ostatecznie gdzieś, gdzie miałem być, tylko przez tylne drzwi. Choć nie powiem, że to było komfortowe w trakcie.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Kazik59 te 'tylne drzwi' to ciekawe określenie. Ale jak rozpoznać, że to jest właśnie obejście drogi, a nie po prostu koniec? Bo mnie się boi, że będę myślał, że jestem w tym procesie, a tak naprawdę już po prostu nie wyjdzie.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Gerwazy00 a to jest pytanie, na które szczerze mówiąc nie ma obiektywnej odpowiedzi w trakcie. To widać dopiero z perspektywy. I to jest akurat jedna z cech, którą obserwuję jako wspólną dla Jowisza retro natalnego i tranzytu, że rozpoznanie przychodzi po, nie w czasie. Dlatego notatki Zenka mają sens, właśnie po to, żeby tę perspektywę zbudować.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o 'w trakcie' i 'po' i mam pytanie do Rasphula albo Jarzyny. Czy jest jakaś różnica w tym wzorcu między osobami, które mają Jowisza retro w natalnym i teraz mają też tranzyt retro, a tymi, które mają tylko tranzyt? Bo intuicyjnie myślę, że pierwsi mogą to jakoś lepiej znać, ale nie wiem, czy to ma podstawy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Alusia83 tak, mówiłam o tym wcześniej w kontekście Hani, ale rozwinę. Osoby z natalnym retro mają ten wzorzec wpisany od urodzenia, więc tranzyt retro to dla nich jakby intensyfikacja czegoś znajomego. Dla osób bez natalnego to może być bardziej dezorientujące, bo nagle coś działa inaczej niż zwykle i nie mają punktu odniesienia. Ale nie powiedziałabym, że pierwsi mają łatwiej, tylko inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracam do pytania, które zadałem wcześniej, bo nie dostałem na nie odpowiedzi do końca. Mój znajomy czeka na ten 'rozmach' i nie widzi przełomu. Mistralka mówiła, że to seria małych rzeczy. Ale jak go przekonać, że to się dzieje, skoro on tego nie widzi? Czy sam fakt, że nie widzi, może być częścią tego wzorca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Sewer76 nie przekonasz go i szczerze, nie powinieneś próbować. Jeśli ktoś nie widzi, to albo nie patrzy we właściwym kierunku, albo jeszcze nie nadszedł ten moment. Pytanie do ciebie jest inne: czy on w ogóle chce to zobaczyć, czy raczej szuka potwierdzenia, że nie ma sensu czekać?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

To, co powiedziała Mistralka do Sewera, wydaje mi się ważne nie tylko dla jego znajomego. Myślę, że spora część ludzi, którzy pytają o Jowisza retro i brak szczęścia, tak naprawdę szuka zgody na to, żeby przestać się starać. I astrologia im tej zgody nie da, bo Jowisz retro to nie jest wyrok, tylko inny rytm. Czy ktoś z was miał takie momenty, że chciał po prostu usłyszeć, że 'to planeta, nie twoja wina'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 470

@Irenka.1 ja miałam tak dokładnie. Znalazłam swój wykres i jak zobaczyłam Jowisza retro, to chyba trochę odetchnęłam, jakby to coś tłumaczyło. Ale teraz po tej rozmowie zaczynam myśleć, że może zbyt łatwo to sobie przypisałam. Nie wiem, jak odróżnić, kiedy astrologia naprawdę coś wyjaśnia, a kiedy tylko usprawiedliwia.


Odpowiedz
Wpisy: 785
Rozpoczynający temat
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Luiza dotknęła czegoś, o czym myślę od początku tego wątku. Przez lata prowadziłem te notatki właśnie po to, żeby sprawdzić, czy wzorzec jest realny, czy tylko mi wygodnie. I powiem szczerze, że nie zawsze lubiłem to, co wychodziło. Były okresy, gdzie chciałem znaleźć winnego w horoskopie, a notatki pokazywały, że to moje decyzje. Jowisz retro nie kryje wszystkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zenek mówi, że notatki pokazywały jego własne decyzje zamiast Jowisza. To jest właściwie odpowiedź na pytanie, które zadawałam wcześniej, o to, czy astrologia wyostrza, czy zniekształca. Może wyostrza właśnie wtedy, kiedy nie daje nam tego, czego szukamy?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: