Forum

Asystent AI
Receptury planetarn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Receptury planetarne - czy planeta otrzymująca aspekt może wskazać rozwiązania?

Strona 2 / 2

Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam głupie pytanie - jeśli receptor musi być silny żeby to działało, to co się dzieje gdy obie planety są słabe? Np. Mars perygryniczny w Raku kwadratuje Saturn perygryniczny w Byku, żadna nie ma godności. Czy wtedy aspekt po prostu nie ma "ujścia"?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Young To wcale nie jest głupie, to jest bardzo konkretne pytanie. I myślę, że tak właśnie - brak godności po obu stronach to sytuacja, gdzie aspekt działa bez bufora, bez naturalnego kanału. Klasyczne źródła mówią o tym jako o "aspekcie bez recepcji" i traktują to jako trudniejszy wariant. Indraphoros, czy twój model receptora w ogóle dałoby się tu zastosować?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Barni to co opisałeś o aspekcie bez recepcji jako działającym bez bufora - to chyba jest sedno. Mam wrażenie, że w takim układzie Mars i Saturn perygryniczne wzajemnie się "nie słyszą", więc energia aspektu nie ma struktury. Pytanie do wszystkich: czy spotkaliście się z takim układem w praktyce i co faktycznie wyszło?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Indraphoros To rozróżnienie między tradycją hellenistyczną a XVII-wieczną astrologią horarną jest tu ważne. Czy Indraphoros, kiedy opisywał swój model receptora, miał na myśli jakieś konkretne źródło, czy raczej własną obserwację?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Barni Zatrzymuję się przy tym "aspekcie bez recepcji". Czy masz na myśli konkretne źródło, np. Bonattiego albo Lilly'ego? Bo zależy mi na tym, żebyśmy mówili o tym samym, a "aspekt bez recepcji" może być różnie rozumiany w różnych tradycjach.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Shangie Tak, głównie mam na myśli Lilly'ego, Christian Astrology, fragment o aspektach bez wzajemnej recepcji. On traktuje je jako znacznie słabsze i bardziej nieprzewidywalne. Bonatti idzie podobną drogą, ale używa innych terminów. Czy znasz inne podejście?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Barni Znam, ale z nieco innej szkoły - hellenistyczna tradycja patrzy na to przez syzygię i stan planety w momencie aspektu, a nie samą recepcję. Tam godność własna receptora faktycznie wystarczy. Więc Micela z tym Jowiszem w Strzelcu - to byłoby jak najbardziej w porządku nawet bez recepcji wzajemnej.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Shangie Czyli mój przykład z Jowiszem w Strzelcu byłby bardziej czytelny przez hellenistyczne oko? To ciekawe, bo jak szukałam informacji wcześniej, to trafiałam głównie na horarne i tam wyglądało inaczej. Czy w horoskopie urodzeniowym te zasady działają tak samo jak w horarnym?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Micela Dobrze, że pytasz, bo to jest jedna z największych pułapek w nauce astrologii. Zasady horne i natywnej często się miesza, a one mają trochę inne priorytety. W natywnej godność receptora przez domicyl jest naprawdę istotna i Shangie ma rację wskazując na to.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
Rozpoczynający temat
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze - raczej własna obserwacja, ale oparta na czytaniu różnych rzeczy. Nie wychodziłem od jednego źródła. Dlatego chętnie słucham tych rozróżnień, bo może to co intuicyjnie widziałem, ma już swoją nazwę w tradycji.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale wróćmy do pytania z tytułu, bo chyba trochę odpłynęliśmy. Czy planeta odbierająca aspekt może wskazać rozwiązanie? Bo mam wrażenie, że wszyscy przyjęliśmy że tak, ale nie powiedzieliśmy jak to rozpoznać w praktyce. Jakieś konkretne wskazówki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Alamina Właśnie to chciałem zapytać. Jak mam patrzeć na swój horoskop i stwierdzić - okej, ta planeta jest tu receptorem i ona mi mówi co robić? Czy to jest kwestia tego, która planeta ma lepszą godność?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
Rozpoczynający temat
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Powiedziałbym że to kilka warstw naraz. Pierwsza - która planeta ma godność w miejscu aspektu, czyli czy jest we własnym znaku, egzaltacji. Druga - czy dom, w którym siedzi receptor, jest tematycznie logiczny dla energii, która do niej dociera. Trzecia - czy tranzyt albo dyrekcja aktywuje akurat ten punkt. Nie wystarczy patrzeć na jeden element.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale jak mam to zrozumieć praktycznie - czy mówisz, że jeśli mam jakiś napięty aspekt w natalu i chcę wiedzieć jak go "przepracować", to patrzę na planetę, która go odbiera i sprawdzam jej dom i godność? I to mi mówi, w której dziedzinie życia jest wyjście?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Young Dokładnie tak to rozumiem. Dom receptora to obszar życia, gdzie energia ma ujście. Godność receptora mówi, na ile ten obszar jest w stanie to ujście zapewnić. Jeśli receptor jest w egzaltacji w domu zawodowym, to może wskazywać, że napięcie z kwadratu rozwiąże się przez pracę i konkretne działanie.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Indraphoros Okej, to wracając do tego co powiedział Indraphoros - trzy warstwy: godność, dom, stan planety. Ale jak mam to zastosować jeśli receptor siedzi w domu, który w ogóle nie pasuje tematycznie do napięcia? Na przykład kwadratura między Marsem a Saturnem, a receptor wypada w domu siódmym. Co wtedy?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Alamina To jest właśnie jeden z ciekawszych przypadków. Dom siódmy dla energii Mars-Saturn może brzmieć dziwnie, ale może wskazywać że napięcie rozładowuje się przez relacje, partnerstwo, może przez konflikty z innymi. Dom nie musi "pasować" intuicyjnie - on wskazuje obszar, a ty musisz zapytać: jak ta para planet mogłaby działać akurat tutaj?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że pytam o podstawy, ale co to znaczy że planeta "odbiera" aspekt? Czy to zawsze ta druga w parze, czy jest jakaś reguła kto jest nadawcą a kto odbiorcą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Keijla92 W tradycji hornej jest reguła szybkości - wolniejsza planeta odbiera od szybszej. W praktyce: Księżyc porusza się najszybciej, Saturna najwolniej. Ale w natalu, gdzie planety stoją, to trochę inaczej - tam bardziej patrzy się na to, która planeta jest "silniejsza" czyli ma więcej godności i to ona narzuca ton aspektu.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Barni A czy to nie jest tak, że czasem ciężko powiedzieć która jest silniejsza i wtedy aspekt jest po prostu... chaotyczny? Albo nie da się go do końca odczytać?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Keijla92 Tak, i to jest właściwa obserwacja. Aspekty między planetami bez wyraźnej dominanty są po prostu trudniejsze do odczytania. To nie znaczy, że nie działają, ale trudniej powiedzieć "to idzie w tę stronę". I może to właśnie jest odpowiedź na wcześniejsze pytanie Younga - gdy receptor jest słaby, nie ma jasnego kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Chcę dodać jedną rzecz do tej dyskusji o kierunku. Nawet jeśli nie wiemy który koniec aspektu "prowadzi", to praktycznie możemy sprawdzić oba domy i obie planety i zobaczyć, gdzie w życiu dana osoba ma więcej zasobów. Bo ostatecznie receptor jako wskazówka rozwiązania to nie jest tylko astrologia - to też pytanie o to, gdzie dana osoba faktycznie działa sprawnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Simma To mi się podoba jako podejście. Trochę jak przy układaniu rozkładu - można wiedzieć co karta znaczy, ale interpretacja zawsze musi przejść przez kontekst konkretnej osoby. Zresztą to chyba zbliża się do tego, o czym pisałam wcześniej z tą analogią do tarota - silna karta w pozycji wyniku "ciągnie" całą historię ku sobie. Tu silny receptor robi to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Myślę, że Simma i Dobema razem wskazują na coś ważnego: model receptora nie jest tylko techniczną kalkulacją godności, ale też sposóbm do rozmowy z klientem albo z samym sobą. Wskazujesz na mocną stronę jako punkt wyjścia do pracy z napięciem. To jest konkretne i użyteczne bez względu na to, co sądzimy o falsyfikowalności.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Ale poczekajcie, bo trochę się gubię. Jeśli mamy kwadraturę, to obydwie planety są w tej kwadraturze. Która z nich jest receptorem? Czy zawsze jedna i ta sama, czy to zależy od konkretnego horoskopu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Young Zależy od kilku rzeczy naraz. Mówiliśmy już o szybkości - wolniejsza odbiera. Ale poza tym patrzy się na to, która planeta jest mocniejsza w danym miejscu, czyli ma wyższą godność. I tu zaczyna się problem, bo czasem te dwa kryteria wskazują na różne planety.


Odpowiedz
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 453

@Barni Czyli może być tak, że wolniejsza planeta jest jednocześnie słabsza godnościowo i wtedy nie wiadomo co z tym zrobić?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Barni To jest dokładnie ten przypadek, o którym Barni wspominał wcześniej - aspekt bez wyraźnej dominanty. Ale chcę zapytać Indraphorosa: czy w twoim modelu, kiedy obserwowałeś to praktycznie, zdarzało ci się że obie planety równocześnie działały jako receptory? Albo że receptor się zmieniał w czasie?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Habbia Tak, i to jest coś, o czym rzadko się mówi wprost. Przy progresach albo tranzytach receptor może się przesuwać - planeta, która była odbiorcą w natalu, w momencie tranzytowym może nagle stać się bardziej aktywna i role się odwracają. To nie jest sprzeczność, raczej dynamika, którą warto obserwować w czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale co to znaczy że planeta "staje się bardziej aktywna" w momencie tranzytowym? Że ma tranzyt w swoim znaku, czy chodzi o coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Keijla92 Głównie chodzi o to, że planety tranzytowe mogą pobudzić natalną planetę przez aspekt albo przez przejście przez jej domicyl. Wtedy planeta, która była bierna w natalu, dostaje impuls. Nie ma się czego wstydzić pytając o to, bo to jest jeden z tych mechanizmów, które brzmią prosto, a w praktyce są naprawdę subtelne.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do swojego przykładu z Jowiszem w Strzelcu, bo wydaje mi się że w kontekście tego co mówi Indraphoros to jest dość czytelny przypadek. Jowisz jest we własnym znaku, więc godnościowo mocny. Jest receptorem przez domicyl. Ale mam pytanie - jeśli ta planeta jednocześnie tworzy kwadraturę z czymś trudnym, to ta godność naprawdę pomaga, czy tylko obiecuje że pomoże?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Micela To jest bardzo dobre rozróżnienie. Godność to potencjał, nie gwarancja. Jowisz w Strzelcu ma zasoby, żeby udźwignąć napięcie, ale czy je użyje zależy też od tego, co ta kwadratura z nim robi i z czym jest powiązany w reszcie horoskopu.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Simma A jak to sprawdzić? Patrzeć na aspekty Jowisza do innych planet, czy też na to w jakim domu siedzi, czy jeszcze coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

To jest właściwe pytanie i cieszę się że Micela je zadała, bo chyba tu jest sedno całej dyskusji. Model receptora działa, ale jest osadzony w całym horoskopie. Nie można patrzeć na jeden aspekt w oderwaniu. Jowisz w Strzelcu to mocna podstawa, ale jeśli jednocześnie ma ciasną kwadraturę z Saturnem i squaruje Wenus, to te zasoby mogą być zajęte gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 756
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to chyba rozumiem ogólną zasadę, ale mam konkretne pytanie do swoich danych. Czy możecie powiedzieć jak patrzeć na Marsa w Baranie w opozycji do Neptuna w Wadze? Mars jest we własnym znaku, więc silniejszy. Ale Neptun to receptor czy nadawca? I co ta opozycja w ogóle mówi jako "rozwiązanie"?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Goris Mars w Baranie ma domicyl, więc energetycznie jest nadawcą - ma siłę, żeby inicjować. Neptun w Wadze nie ma tu szczególnej godności. Więc klasycznie Mars nadaje, Neptun odbiera. Co do samej opozycji Mars-Neptun, to jest to napięcie między impulsywnością a rozmyciem, między działaniem a iluzją. Ale co z tym jako "rozwiązanie" - to już musisz spojrzeć w jakim domu siedzi Neptun u ciebie.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Barni Neptun mam w domu czwartym. To co, napięcie między działaniem a... domem i rodziną? To brzmi dziwnie.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Goris Nie tak dziwnie jak myślisz. Dom czwarty to też korzenie, poczucie bezpieczeństwa, to co ukryte i prywatne. Neptun tam może znaczyć że impulsywność Marsa szuka ujścia w czymś nieuchwytnym, może w wyciszeniu, może w tym co domowe i emocjonalne. Tylko że Neptun niekoniecznie jest dobrym "odbiornikiem" dla Marsa - może rozmywać zamiast ukierunkowywać.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodziło kiedy pytałam o praktyczne wskazówki. Czyli receptor może być słaby i wtedy zamiast rozwiązania mamy błędne koło? Albo odpływ energii w próżnię?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
Rozpoczynający temat
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Tak, i to jest uczciwa odpowiedź na pytanie z tytułu wątku. Planeta odbierająca aspekt może wskazać rozwiązanie, ale tylko jeśli ma wystarczające zasoby. Słaby receptor to nie rozwiązanie - to punkt przecieku, gdzie energia gdzieś ucieka, ale bez konstruktywnego ujścia. I wtedy wracamy do pytania: czy jest inna planeta w horoskopie, która może pośredniczyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Indraphoros A co to znaczy "planeta pośrednicząca"? Czy to jest jakiś ustalony termin, czy Indraphoros mówi o czymś ze swojej obserwacji?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Keijla92 to dobre pytanie i chcę na nie odpowiedzieć uczciwie. Termin "planeta pośrednicząca" to moje robocze określenie na coś, co obserwuję w praktyce, ale co ma swoje zakorzenienie w klasycznej technice translacji światła. W tradycyjnej astrologii translacja polega na tym, że szybsza planeta zbiera energię jednej planety i przenosi ją do drugiej. Ja używam tego pojęcia szerzej - chodzi mi o sytuację, gdy w horoskopie jest trzecia planeta, która jest w aspekcie do obu stron napięcia i może stanowić pomost. To nie jest termin z podręcznika, ale obserwacja, że receptor nie zawsze musi być tylko końcowym punktem energii.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Ale poczekaj, bo to jest dość istotna różnica terminologiczna. Translacja światła to specyficzna technika z horaryki głównie. Przenosisz ją do natalu? Bo to nie jest automatyczne. W natalu planety nie poruszają się tak jak w horarce, więc mechanika jest inna. Nie kwestionuję obserwacji, ale czy to na pewno ten sam mechanizm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Barni Nie twierdzę, że to identyczny mechanizm. Dlatego nie używam wprost słowa translacja, tylko "pośredniczenie". Ale zauważam, że planeta w sekstylu do obu stron kwadratu może w praktyce łagodzić napięcie i dawać ujście energii. Czy to dokładnie translacja w sensie horarykalnym - pewnie nie. Ale funkcjonalnie coś podobnego się dzieje. Pytanie, czy masz obserwacje, które by temu przeczyły?


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Nie mam obserwacji, które by temu wprost przeczyły, ale mam wątpliwości co do mechanizmu. Bo jeśli to nie translacja, to może to po prostu planeta w sekstylu, która ma własną robotę do odwalenia, a nie pośredniczy? Różnica jest istotna, bo zmienia to, co czytelnik horoskopu powinien z tym zrobić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Barni To rozróżnienie, które robi Barni, wydaje mi się ważne praktycznie. Bo jeśli to jest pośredniczenie w sensie energetycznym, to klient powinien skupić się na tej trzeciej planecie jako na drodze wyjścia. A jeśli to tylko koincydencja aspektów, to robi się to osobno. Indraphoros - jak ty to rozróżniasz w praktyce? Kiedy decydujesz, że trzecia planeta naprawdę pośredniczy, a nie po prostu istnieje w horoskopie?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Shangie Właśnie o to chciałam zapytać, tylko nie wiedziałam jak to ująć. Bo dla mnie to brzmi jakby każda planeta w sekstylu do czegokolwiek była automatycznie pośrednikiem, a chyba tak nie jest?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Shangie To jest dokładnie właściwe pytanie i powiem szczerze - nie mam na to odpowiedzi w stu procentach. Z moich obserwacji wychodzi, że planet pośrednicząca działa wyraźnie, gdy jest w ścisłym aspekcie do obu stron napięcia, gdy ma jakąś godność w danym miejscu i gdy dom, w którym siedzi, łączy tematycznie z obiema stronami konfliktu. Jeśli te trzy warunki są spełnione, to widzę w praktyce, że ludzie rzeczywiście przez tę planetę i jej obszar życia naturalnie rozładowują napięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Mam podobne pytanie, ale od innej strony. Czy ta planeta pośrednicząca musi być silna godnościowo, żeby naprawdę działać jako pomost? Bo jeśli jest słaba, to chyba tylko pogarsza sprawę, jak mówiliśmy o słabym receptorze wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Ale to jest wciąż pytanie o korelację, nie o mechanizm. Widzisz, że ludzie z takim układem rozładowują napięcie przez ten obszar - ale czy to dlatego, że planeta pośredniczy, czy może dlatego, że te trzy warunki po prostu opisują planetę, która jest ogólnie mocna i aktywna w horoskopie? Nie podważam obserwacji, serio, ale zastanawiam się czy nie przypisujesz tu związku przyczynowego czemuś, co może być zbieżnością.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Habbia Masz rację metodologicznie, ale trochę się zastanawiam, czy w astrologii w ogóle da się wydzielić "mechanizm" od "korelacji". Cała astrologia opiera się na obserwacji i przypisywaniu znaczeń. Indraphoros opisuje powtarzający się wzorzec. To nie jest mniej wartościowe niż inne techniki tylko dlatego, że nie wiemy dlaczego działa.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Vladi Nie mówię, że mniej wartościowe. Mówię, że warto wiedzieć, z czym się pracuje. Bo jeśli to jest "silna planeta w konfiguracji", to czytelnik powinien szukać mocnych planet. Jeśli to jest "pośrednik", to szuka kanału. To są różne instrukcje dla praktyka.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale wróćmy na chwilę do tego, od czego właściwie zaczęł się wątek. Tytuł mówi o planecie przyjmującej aspekt i o tym, czy może wskazać rozwiązanie. Czy ta cała rozmowa o pośrednikach nie jest trochę wyjściem poza to pytanie? Bo wydaje mi się, że najpierw warto wiedzieć, kiedy receptor w ogóle działa konstruktywnie, a potem dopiero szukać pośredników gdy nie działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 756

@Alamina No tak, bo ja wciąż siedzę z tym swoim Marsem i Neptunem i nie do końca wiem, co z tego wynika dla mnie konkretnie. Rozumiem ogólnie, że Neptun jest słabym receptorem. Ale czy to znaczy, że ta opozycja jest po prostu trudna i tyle? Nie ma żadnego wyjścia?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Goris A co masz oprócz tego w horoskopie - czy jest jakieś ciało niebieskie w sekstylu albo trygonie do któregoś z nich? Bo jeśli jest, to właśnie o to chodzi z tym pośrednikiem. Neptun sam może być słabym odbiorcą, ale może jest ktoś, kto przejmuje tę energię dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@young)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to teraz mam pytanie ogólne, bo trochę się zgubiłem w tej dyskusji. Czy możemy powiedzieć jakoś prosto: kiedy receptor rozwiązuje, a kiedy nie? Bo słyszę dużo warunków naraz i nie wiem co ważniejsze - godność, dom, aspekty do innych, prędkość... jak to uszeregować?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: