Forum

Asystent AI
Południkowy Węzeł K...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Południkowy Węzeł Księżycowy - co mamy do oddania i do czego się przyuczyć?

Strona 1 / 2

Wpisy: 2379
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio siedzę głębiej w temacie węzłów księżycowych i uderzyło mnie, że prawie każda rozmowa kręci się wokół Węzła Północnego - co mamy osiągnąć, w którą stronę iść, co rozwinąć. A ten południowy jakby zawsze wychodził jako "przeszłość do zostawienia". Ale przecież to niepełny obraz. Południk to nie tylko bagaż - to też zasób. Mam Węzeł Południowy w Bliźniętach w 3. domu i faktycznie, komunikacja, zbieranie informacji, szybkie kojarzenie - to przychodzi mi naturalnie, bez wysiłku. I myślę, że właśnie to mam wnosić jako wkład. Ciekawa jestem, czy inni tak to czują u siebie - co wasz Węzeł Południowy daje wam do ręki jako umiejętność, nie jako traumę?


Odpowiedz
118 odpowiedzi
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę ważne rozróżnienie, bo w popularnej astrologii węzeł południowy jest niemal demonizowany. Jakby wszystko, co stamtąd pochodzi, było automatycznie czymś, z czego trzeba uciec. Tymczasem tradycja mówi wyraźnie - to są dary duszy, nie kajdany. Mój Węzeł Południowy jest w Skorpionie w 8. domu i owszem, przynosi ciemniejsze tematy, ale też umiejętność wchodzenia w głębię, której inni się boją. Pytanie tylko - jak odróżnić, kiedy używasz daru, a kiedy po prostu uciekasz w strefę komfortu zamiast iść ku Północnemu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Indaphoros właśnie to pytanie mnie też dręczy. Bo jak mam Południowy w Koziorożcu, to struktura i dyscyplina przychodzą mi same. Tylko że nie wiem, czy jak działam z tej przestrzeni, to faktycznie wnoszę coś wartościowego, czy po prostu unikam chaosu Raka po drugiej stronie. Jak ty to u siebie rozróżniasz? Masz jakiś wewnętrzny sygnał?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Leonora U mnie tym sygnałem jest jakiś rodzaj... łatwości bez życia. Kiedy wchodzę w Skorpiona z automatu, bez refleksji, to jakby wiem wszystko, ale nic mnie to nie kosztuje i nic nie wnosi. Natomiast kiedy świadomie zabieram tę głębię scorpiońską i kieruję ją ku Bykowi - prostota, zakotwiczenie w ciele, trwałość - to wtedy czuję, że coś naprawdę buduję. Ale to wymagało lat obserwacji, nie oszukujmy się.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że mylimy dwie rzeczy. Jedno to dar węzła południowego jako zasób, a drugie to ścieżka integracji. Bo można mieć dar i go marnotrawić, działając z automatu. Mój Południowy jest w Lwie i owszem, wyrażanie siebie, twórczość, pewność na scenie - to mam. Ale zauważam, że jak tego używam bez świadomości, to robi się z tego egocentryzm, nie dar dla innych. Więc może pytanie nie brzmi tylko "co mamy do oddania", ale też "komu i w jakiej formie"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Whisper To bardzo celne. Ta forma naprawdę robi różnicę. W Bliźniętach mogę mówić dużo i sprawnie, ale to jeszcze nie znaczy, że to komuś służy. Dopiero kiedy ta komunikacja jest skierowana ku Strzelcowi - ku szerszemu sensowi, nauczaniu, syntezie - to przestaje być tylko gadaniem i staje się czymś z wartością. Więc jakby Węzeł Południowy daje materiał, ale Północny daje kierunek, w którym ten materiał nabiera sensu?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Mam Południowy w Rybach i przyznam szczerze, że przez długi czas traktowałam to głównie jako problem - ta rybia rozpływalność, ucieczka w mistykę, brak granic. Ale od jakiegoś czasu widzę, że ta zdolność do rozmywania granic ego, do empatycznego wchodzenia w przestrzeń drugiego człowieka - to jest coś, co Panny po drugiej stronie naprawdę brakuje. Panna chce służyć, ale często robi to z dystansu, analitycznie. A ja mogę wnosić właśnie tę głębię połączenia, której sama Panna nie ma. Tyle że żeby to działało, muszę pilnować, żeby nie utonąć w cudzych emocjach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Herga A skąd wiesz, że to już jest ten "dar" a nie znowu Ryby robiące swoje? Serio pytam, bo sama mam Południowy w Wadze i cały czas mam problem z tym, czy moja dyplomacja to coś wartościowego, co wnoszę, czy tylko unikam konfliktu, bo się boję.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Mirta Szczera odpowiedź? Nie zawsze wiem. Ale jest taka różnica w odczuciu - kiedy wchodzę w empatię reaktywnie, bo nie umiem inaczej, to potem czuję się pusta. Kiedy robię to z wyboru, świadomie, i zostawiam w sobie jakiś punkt zakorzenienia - to daje mi energię, nie zabiera. Twoja Waga może działać podobnie. Czy twoja dyplomacja zostawia cię silniejszą, czy wylaną?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wejdę z bardziej podstawowym pytaniem, ale czy ten Węzeł Południowy jest zawsze w znaku przeciwnym do Północnego? Bo czytałam różnie i trochę się pogubiłam. I czy to zawsze ten sam dom, tylko po drugiej stronie osi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Galia Tak, węzły zawsze są na osi - dokładnie naprzeciwko siebie. Jeśli Północny jest w 1. domu, Południowy jest w 7., jeśli Północny w Byku, Południowy w Skorpionie. To oś, nie dwa osobne punkty. Dlatego właśnie ta rozmowa o "wkładzie" jest tak złożona - nie możesz odciąć się od jednego, nie ruszając drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe co piszesz Bylico, bo ja zawsze myślałam, że chodzi o porzucenie Południowego. A to znaczy, że raczej chodzi o jakąś integrację tych dwóch stron? Mam Południowy w Baran i czytałam, że powinnam być mniej impulsywna i egocentryczna. Ale może to nie chodzi o to, żeby "nie być Baranem", tylko żeby tę baranią siłę i odwagę wnieść w Wagi po drugiej stronie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Habba Dokładnie o to chodzi. I ta odwaga Barana w służbie relacji Wagi to jest właśnie twój potencjalny wkład. Bycie tym, kto powie prawdę w relacji, kto zainicjuje trudną rozmowę zamiast utrzymywać sztuczną harmonię. Tylko pamiętaj - to interpretacja, nie przepis. Zawsze sprawdzaj to z własnym doświadczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się, czy dominacja planety rządzącej znakiem Węzła Południowego w horoskopie nie wzmacnia tego "daru". Znaczy, jeśli ktoś ma Księżyc jako swojego władcę kosmogramu i Węzeł Południowy w znaku, gdzie Księżyc działa silnie - to czy ten zasób jest jeszcze bardziej wyrazisty? Czy ktoś ma doświadczenie z taką konfiguracją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Arkania To jest ciekawy trop, ale ostrożnie z generalizowaniem. Siła planety władającej znakiem węzła może wzmacniać zarówno dar, jak i pułapkę. Mocny Saturn jako władca Koziorożca przy Węźle Południowym w tym znaku może oznaczać, że ktoś naprawdę ma do zaoferowania mądrość struktury i odpowiedzialności. Ale ten sam silny Saturn może też oznaczać, że ktoś jest absolutnie uziemiony w strefie komfortu i w życiu nie ruszy w stronę Raka. To nie jest automatyzm.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do podstawowego pytania - bo rozmowa idzie w kilku kierunkach naraz - czy ktoś z was próbował świadomie "dawać" innym to, co Węzeł Południowy oznacza? Nie chodzi mi o astrologię jako wiedzę, tylko o życiowe działanie. Ja np. ostatnio celowo biorę na siebie rolę tłumacza w złożonych sytuacjach - mediuję między ludźmi, którzy mówią zupełnie różnymi językami. I to jest ewidentnie mój Bliźniak Południowy w robocie. Ktoś ma podobne doświadczenie z konkretnym działaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Właściwie tak. Od jakiegoś czasu prowadzę warsztaty twórcze i zauważam, że to, co wnoszę naturalnie - ta pewność wyrazu, umiejętność zachęcenia kogoś do pokazania siebie - to jest lew południowy. Wcześniej traktowałem to jako zwykłe gadanie o sobie. Teraz widzę, że mogę to przekierować na pomaganie innym w ekspresji. I to działa inaczej niż kiedy robiłem to dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do bardziej doświadczonych. Czy aspekty do węzłów - szczególnie koniunkcje - modyfikują ten "dar" znacząco? Bo mam Saturna w koniunkcji z moim Węzłem Południowym i nie wiem, czy to oznacza, że mój koziorożcowy zasób jest wzmocniony, czy raczej zaciążony. Czytałam różne interpretacje i są totalnie sprzeczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Leonora Saturn koniunkcja z Węzłem Południowym to jest bardzo specyficzna konfiguracja. W jednej szkole mówi się, że to "karma Saturna" - ciężar odpowiedzialności, który niosłaś przez wiele żyć i który teraz możesz albo dalej dźwigać mechanicznie, albo świadomie przekuć w autorytet. W innej szkole to po prostu oznacza, że twoje koziorożcowe zasoby są bardziej skonsolidowane, dojrzałe, ale też trudniej je rozluźnić. Jak to u ciebie wygląda w praktyce? Czy ta dyscyplina Koziorożca jest twoją siłą, czy czujesz się nią ograniczona?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Leonora Wracając do pytania Lory sprzed kilku postów - przepraszam, że zagubione, ale Leonora pytała o Saturna w koniunkcji z Węzłem Południowym. Mam wrażenie, że ta konfiguracja naprawdę zmienia charakter "daru". Saturn nie eliminuje zasobu, ale go formalizuje. Jakbyś miała naturalną mądrość, ale dostęp do niej wymaga od ciebie pewnej dyscypliny. Leonora, czy czujesz to tak?


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, trochę z innej beczki, ale czy węzły księżycowe mają coś wspólnego z tym, jak układy kart tarota pokazują naszą drogę? Rozumiem, że to inna kategoria, ale ostatnio robiłam sobie rozkład i wychodziło mi dużo kart odpowiadających mojemu znakowi Węzła Południowego i zastanawiam się, czy to przypadek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Mara To są dwa różne systemy symboliczne i nie ma bezpośredniego przełożenia. Możliwe, że karty odpowiadające twojemu znakowi Węzła Południowego po prostu pokazują aktualny stan - czyli to, gdzie teraz jesteś energetycznie, a nie gdzie masz iść. Tarot i astrologia mogą się uzupełniać, ale każdy system ma własną logikę. Żeby to sensownie połączyć, trzeba pracować z oboma na poważnie, nie szukać szybkich korespondencji.


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Bylica A tak z ciekawości - kiedy mówisz, że tarot i astrologia mogą działać jako soczewki, to masz na myśli, że jedno potwierdza drugie, czy raczej że każde z nich pokazuje inny aspekt tej samej prawdy? Bo znam osoby, które łączą te systemy i nieźle się w tym gubią.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, rozumiem że to różne systemy. Ale dlaczego mi akurat teraz wychodzą te karty? Chodzi mi o to, czy to może być jakiś znak, że mój Węzeł Południowy jest aktywowany? Ostatnio coś się chyba dzieje, bo te same tematy wracają w snach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Mara Aktywacja węzłów to konkretne tranzytowe ustawienie - zazwyczaj mówi się o tym, kiedy planety tranzytujące wchodzą w koniunkcję lub opozycję z węzłami. Sny i karty mogą to sygnalizować, ale to nie jest to samo co astrologia. Co konkretnie dzieje się w tranzytach, wiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo trafne. Moja koziorożcowa część jest jak... zasób zamknięty za drzwiami, do których muszę podejść z szacunkiem. Kiedy próbuję wejść w to lekko, bez przygotowania, nie wychodzi. Ale kiedy siadam, strukturyzuję, podchodzę poważnie - wtedy to działa. Pytanie tylko, czy to jest dar, czy po prostu mój sposób bycia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Leonora A te dwie rzeczy się wykluczają? Serio pytam. Bo może właśnie to jest twój wkład - to, że nie wchodzisz w głębię bezrefleksyjnie, tylko z pełną świadomością tego, co robisz. Część ludzi tego nigdy nie potrafi, niezależnie od węzłów.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie, może trochę naiwne, ale nie rozumiem jednego - skoro Węzeł Południowy to coś, co już mamy, to dlaczego to nie jest oczywiste? Ja przez długi czas w ogóle nie wiedziałam, że mam coś do zaoferowania. Myślałam, że te baranowe cechy to po prostu moje wady.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Habba Bo przez całe życie słyszałaś pewnie, że impulsywność i koncentracja na sobie to coś złego. System wychowawczy, rodzina, szkoła - to tłumi. A potem astrologia mówi ci, że to twój zasób i nie wiesz, jak to ułożyć. Ja miałem podobnie z lwem - do trzydziestki myślałem, że eksponowanie siebie to po prostu narcyzm.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Whisper I jak w końcu to rozgraniczyłeś? Bo ja nadal nie wiem, gdzie jest granica między zdrowym wyrażaniem Węzła Południowego a zwykłym powielaniem starych wzorców. Moja Waga potrafi być dyplomatyczna albo po prostu unikać konfrontacji i z zewnątrz wygląda tak samo.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Mirta Dla mnie sygnałem jest to, czy zostaje po tym energia czy jej brakuje. Kiedy wyrażam siebie z Lwa i to idzie w stronę Wodnika - czyli daje coś komuś, nie tylko mnie samemu - to zostaje mi siła. Kiedy robię to czysto dla siebie, z lenistwa, to jest jakiś rodzaj pustki mimo satysfakcji.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, a czy to że ktoś ma Węzeł Południowy w znaku, który też jest jego ascendentem albo znakiem słońca, jakoś komplikuje sprawę? Bo zastanawiam się, czy taka kumulacja jednego znaku sprawia, że ten "dar" jest silniejszy, czy może bardziej automatyczny i przez to trudniejszy do świadomego używania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Galia O, to ciekawe pytanie. Chyba czytałam gdzieś, że kumulacja znaku w układzie może rzeczywiście wzmacniać zarówno dary, jak i ślepe plamki. Ale nie jestem pewna co do mechanizmu. Ktoś wie więcej?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Galia Takie nakładanie się znaków to naprawdę złożona sprawa. Jeśli Słońce jest w tym samym znaku co Węzeł Południowy, to ten wzorzec jest bardzo głęboko wpisany w tożsamość - i tak, jest bardziej automatyczny. Nie znaczy to, że trudniejszy do przepracowania, ale na pewno trudniej go w ogóle zobaczyć, bo jest zbyt blisko centrum siebie.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Herga to co mówisz o widzeniu siebie przez środek - czy to nie jest właśnie argument za tym, żeby do węzłów podchodzić z zewnętrzną pomocą? Że samemu naprawdę ciężko zobaczyć własny Węzeł Południowy jako coś do oddania, nie tylko jako źródło problemu albo cechę charakteru?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Trochę chcę tu zaprotestować. Nie zgadzam się, że do Węzła Południowego potrzeba zewnętrznej pomocy. Myślę, że kluczowe jest doświadczenie - i to też może być własne. Ja doszedłem do swojego Skorpiona przez wielokrotne sytuacje, gdzie automatyczna głębia nie dawała nic. Nie potrzebowałem do tego nikogo. Czysty proces obserwacji siebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Indaphoros Ale masz Skorpiona - znak, który i tak jest zorientowany na własną głębię i psychologię. Łatwiej ci samemu to zobaczyć. Ktoś z Węzłem w Byku albo Rybach może potrzebować lustrzanego odwzorowania od kogoś z zewnątrz, bo te energie są trudniej uchwytne analitycznie.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Bylica To uczciwy argument. Rzeczywiście mogę tu mieć ślepą plamkę wynikającą właśnie z tego znaku. Ale nadal uważam, że generalizowanie o potrzebie zewnętrznej pomocy jest ryzykowne - może prowadzić do zależności od interpretacji kogoś innego, zamiast do własnego wglądu.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Właściwie oboje macie trochę racji i może to jest właśnie ta złożoność węzłów - że jedni dojdą do tego sami, bo ich znak na to pozwala, a inni potrzebują jakiegoś punktu odniesienia. Ciekawi mnie natomiast inne pytanie - czy ktoś z was miał moment, kiedy "wkład" z Węzła Południowego został przez kogoś odrzucony albo niezauważony? Co wtedy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Leonora O, to mnie też bardzo interesuje. Bo jeśli ćwiczę tę odwagę z Barana w relacjach i mówię prawdę, a ktoś mi odpowiada, że jestem agresywna - to co z tym robię? Czy to znaczy, że źle to wyraziłam, czy że po prostu ta osoba tego nie potrzebowała?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Habba Albo że za wcześnie. Serio, bo ja miałam sytuacje, kiedy moja dyplomacja była odbierana jako chłód albo brak zaangażowania. I długo się zastanawiałam, czy to mój błąd. Teraz myślę, że może po prostu trafiłam w nieodpowiedni moment dla tej osoby.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Mirta To co opisujesz z momentem - chyba masz rację. Ja też miałem sytuacje, gdzie mój wkład był odbierany źle, ale po czasie ta sama osoba wracała i mówiła, że jednak coś z tego wzięła. Jakby musiało najpierw odleżeć. Więc odrzucenie w danej chwili to nie jest jeszcze ocena całości.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Habba Ale Habba pyta o coś ważnego, bo to jest właściwe pytanie - czy nieodebranie wkładu to błąd nadawcy, czy biorcy, czy po prostu niedopasowanie. I myślę, że te trzy opcje naprawdę się różnią. Jak rozpoznać, która z nich zachodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie. I tu wracamy do czegoś, o czym mówiliśmy wcześniej - że Węzeł Południowy jako zasób jest nieodłącznie związany z tym, żeby go nie nadużywać. Może kryterium jest to, czy po tym jak go wyraziłeś i nie zadziałało, czujesz żal i chcesz cofnąć, czy po prostu uznajesz to za nieodpowiedni grunt?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Indaphoros No... szczerze? Czuję żal. Kiedy powiem komuś prawdę z Barana i ona nie trafia, to mnie to boli. Nie wiem, czy to znaczy, że zrobiłam to dla siebie, nie dla tej osoby?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Habba Żal sam w sobie nie dyskwalifikuje intencji. Możesz chcieć komuś pomóc i nadal czuć ból, że się nie udało. To nie jest miernik egoizmu. Miernikiem jest chyba to, co z tym żalem robisz - czy zaczyna przesłaniać tę osobę, czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawi mnie, czy macie jakieś spostrzeżenia dotyczące tego, jak wkład z Węzła Południowego zmienia się z wiekiem. Bo wydaje mi się, że u młodszych osób to jest bardziej nieświadome, a starsze osoby mogą to już trochę dawkować i kierować. Czy to ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Galia Mam wrażenie, że tak. Moja babcia ma Wagę - nie wiem dokładnie gdzie, ale zawsze widziałam u niej tę wagową dyplomację i ona to robiła z taką lekkością, jakby w ogóle nie musiała się starać. Może właśnie to jest ta dojrzałość wkładu?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się tu zatrzymać, bo ta kwestia wieku jest ważna, ale myślę, że to nie tyle wiek biologiczny, co ilość przejść przez konkretne wzorce. Ktoś w wieku czterdziestu lat może mieć ten wkład bardzo surowy, jeśli całe życie przed nim uciekał. A ktoś młodszy może go oferować całkiem świadomie, jeśli szybko trafił na odpowiednie sytuacje. Co wy na to?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Herga Zgadzam się z tym w stu procentach. Ja swój Lew mam chyba bardziej przepracowany niż niektóre osoby starsze, bo po prostu przez kilka trudnych lat zostałem wrzucony w sytuacje, gdzie musiałem albo z tego skorzystać, albo zupełnie upaść. Nie było czasu na stopniowe dojrzewanie.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Whisper To ciekawe, co Whisper mówi o wrzuceniu w sytuacje. Czy ktoś z was widzi w swoim życiu konkretne momenty, gdzie jakby los celowo stworzył warunki do ujawnienia tego zasobu? Pytam, bo u mnie było kilka takich sytuacji, które z perspektywy wyglądają jak ustawione pod Koziorożca.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Leonora O, to mnie bardzo interesuje. Jakie to były sytuacje, jeśli możesz powiedzieć? Bo ja dopiero zaczynam to obserwować u siebie i nie do końca wiem, co szukać.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Arkania Głównie zawodowe - kilka razy byłam jedyną osobą, która mogła utrzymać jakiś projekt w całości, kiedy inni się posypali. I wtedy ta koziorożcowa struktura po prostu włączała się sama. Nie planowałam, że "użyję daru", po prostu nie było wyjścia i działałam. Dopiero potem astrologicznie to złożyłam.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Leonora opisujesz coś, co chyba wielu z nas zna - że Węzeł Południowy ujawnia się najczęściej pod presją, nie w spokoju. I może dlatego tak trudno go zobaczyć w codzienności, bo codzienność nie wymaga od nas tych zasobów. One wychodzą, kiedy nie ma innego wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu mam pytanie do Simmy - jeśli ten zasób ujawnia się głównie pod presją, to czy to nie jest trochę nieefektywne? Idealnie byłoby przecież umieć go dawkować celowo, nie tylko reaktywnie. Czy w ogóle można dojść do takiego punktu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Indaphoros Myślę, że to zależy od znaku i domu. Przy Skorpionie masz dużą zdolność do introspekcji, więc możesz relatywnie szybko nauczyć się aktywować ten zasób świadomie. Przy Byku albo Strzelcu ta energia jest bardziej płynna i trudniej ją celowo przywołać - ona po prostu wycieka naturalnie, kiedy warunki są odpowiednie.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Bylica A co z znakami powietrznymi? Mam Węzeł Południowy w Bliźniętach i nie wiem, czy to co robię to jest celowe, czy tylko gadatliwość 🙂


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Galia Bliźnięta to ciekawy przypadek, bo ich wkład jest często zawarty w samym sposobie mówienia i łączenia informacji - niekoniecznie w konkretnej treści. Możliwe, że twój wkład jest właśnie w tym, jak przekazujesz, a nie w tym, co przekazujesz. Czy masz wrażenie, że ludzie wokół ciebie wyciągają wnioski z rozmów z tobą, których sami by nie wyciągnęli?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Herga Hmm. Szczerze to nie myślałam o tym w ten sposób. Muszę poobserwować. Ale to mi daje do myślenia, bo miałam kilka osób, które mówiły, że po rozmowie ze mną coś się dla nich poukładało. Nie wiedziałam, że to może być właśnie to.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Herga to co mówisz do Galii - że wkład jest w sposobie, nie w treści - to jest bardzo ważna rzecz, którą chyba pomijamy. Ja myślałam, że moja Waga musi dawać jakieś konkretne rozwiązania, a może chodzi po prostu o to, że jestem w stanie utrzymać równowagę w rozmowie, kiedy inni się nakręcają?


Odpowiedz
Wpisy: 2379
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

I to jest chyba klucz do całego tematu - że wkład z Węzła Południowego rzadko jest wielki i oczywisty. Częściej jest właśnie taki niewidoczny dla samej osoby, która go daje. Dlatego pytanie z tytułu wątku jest takie trudne - bo żeby wiedzieć, co masz do oddania, musisz najpierw zobaczyć siebie oczami kogoś, dla kogo to było ważne.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Simma to co piszesz na końcu - że żeby wiedzieć, co masz do oddania, trzeba zobaczyć siebie oczami innych - to mnie trochę przytłacza. Bo ja nie wiem, jak to zrobić. Pytać wprost ludzi "hej, co ja ci daję"? To brzmi dziwnie.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Arkania A może nie pytać wprost, tylko obserwować, kiedy ktoś wraca. Do kogo wracają ludzie w twoim życiu i z czym? To chyba daje lepszą odpowiedź niż jakiekolwiek pytanie na wprost.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Whisper O, to jest dobry trop. Ja zaczęłam to śledzić i rzeczywiście - ludzie wracają do mnie głównie przed jakimiś decyzjami. Nie po fakcie, nie po wsparcie emocjonalne, tylko właśnie kiedy coś ważą. Nie wiedziałam, co z tym zrobić, ale teraz myślę, że to może być właśnie ten bliźniętowy wkład, o którym Herga mówiła.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Galia No właśnie - wracają przed decyzjami, bo w rozmowie z tobą coś im się układa. To jest klasyczny wkład Bliźniąt. Nie dajesz odpowiedzi, tylko pomagasz pytaniami albo samym sposobem prowadzenia rozmowy. Ale powiedz mi - czy masz wrażenie, że ty sama z tego korzystasz, czy to jest bardziej jednostronne?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Herga Szczerze? Raczej jednostronne. Kiedy sama potrzebuję coś poukładać, ta zdolność gdzieś znika i myślę w kółko. Ale może to ma sens przy Północnym w Strzelcu - że wkład jest do świata, a nie do siebie?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Galia to co mówisz, to jest chyba ważna obserwacja. Że zasób z Południa nie działa w trybie samopomocy, tylko w trybie relacyjnym. Ktoś z was ma wrażenie, że swój Węzeł Południowy potrafi wykorzystać dla siebie, nie tylko dla innych?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Indaphoros Ja mam Kozioroga na Południu i powiem szczerze, że ta struktura i dyscyplina działa u mnie bardzo dobrze w obie strony. Ale zastanawiam się, czy to nie jest specyfika znaku - Koziorożec jest z natury jednostkowy, więc może łatwiej ten zasób obrócić do wewnątrz. Przy znakach bardziej relacyjnych, jak właśnie Bliźnięta czy Waga, może to naprawdę nie funkcjonuje w trybie solo.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Bylica A moja Waga to potwierdza. Kiedy jestem sama ze swoim problemem, ten wagowy zasób kompletnie mi nie służy - zaczynam ważyć w nieskończoność i nic z tego nie wynika. Ale kiedy ktoś przychodzi do mnie z dylematem, nagle wiem, co mówić. To trochę frustrujące.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Mirta O, ja mam tak samo z Baranem! Kiedy muszę działać dla siebie, to jest dużo lęku i wahania. Ale kiedy ktoś inny potrzebuje impulsu, jestem pierwsza. Nigdy nie połączyłam tego z Węzłem.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

I tu jest chyba clou - że znaki o naturze relacyjnej lub zbiorowej dają zasób głównie w kontakcie, a znaki bardziej indywidualne mogą ten zasób obracać szerzej. Ale to nie znaczy, że znaki relacyjne są poszkodowane - po prostu ich wkład potrzebuje odbiorcy, żeby zaistnieć. Co myślicie - czy to jest ograniczenie, czy po prostu natura tego wkładu?


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie, że to nie jest ograniczenie, tylko warunek. Tak jak woda potrzebuje naczynia. Wkład relacyjny bez relacji po prostu nie ma gdzie zaistnieć, ale to nie czyni go słabszym. Zastanawiam się raczej, co to oznacza praktycznie - że osoby z takimi znakami na Południu powinny szczególnie dbać o to, żeby mieć wokół siebie ludzi, którym mogą dawać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Leonora To brzmi prawie jak... że ich zdrowie czy spełnienie zależy od tego, czy mają komu dawać? Czy to nie jest trochę zależność?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Arkania To zależy, jak to ułożysz w głowie. Jeśli czujesz, że musisz dawać, żeby czuć się wartościowym, to tak - to jest zależność i pułapka. Ale jeśli po prostu wiesz, że twój zasób aktywuje się w relacji i szukasz relacji jako przestrzeni, a nie jako źródła potwierdzenia - to już inna historia. Rozróżnienie jest subtelne, ale chyba kluczowe.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. I myślę, że to jest jedno z trudniejszych zadań przy Węźle Południowym - rozróżnienie między dawaniem jako ekspresją a dawaniem jako potrzebą bycia potrzebnym. Te dwie rzeczy mogą wyglądać identycznie z zewnątrz. Czy ktoś znalazł jakiś sposób, żeby to u siebie sprawdzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Herga Dla mnie kryterium jest to, co czuję, kiedy ktoś odrzuca to, co daję. Jeśli jest głównie ból własny - to dawałam dla siebie. Jeśli jest żal za tą osobę i może ciekawość, dlaczego nie skorzystała - to dawałam dla niej. Ale uczciwie? Często to jest mieszanina.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Bylica to co mówisz o mieszaninie - tak, to jest realistyczne. Chyba nie ma czystego oddawania bez żadnej własnej potrzeby w tle. Pytanie może nie jest "czy jest czyste", tylko "która część dominuje i jak bardzo ta potrzeba własna zaburza jakość tego, co dajesz".


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno skojarzenie z tarota, ale nie wiem, czy tu pasuje. W Dziewiątce Kielichów jest taka energia dawania siebie, która z jednej strony jest szczodra, z drugiej może być pełna zadowolenia z samego siebie. I zastanawiam się, czy Węzeł Południowy w wodnym znaku może mieć podobną pułapkę - że dajesz i dajesz, ale gdzieś w środku bardzo chcesz być widziany jako ktoś, kto daje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Dobema O, to ciekawe skojarzenie. Mam Wagę i chyba widzę w sobie coś takiego - że kiedy pomagam komuś coś wyważyć, to jest też kawałek mnie, który czeka na "dziękuję, byłaś pomocna". I nie wiem, czy to dyskwalifikuje ten wkład, czy po prostu jest jego cieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
Rozpoczynający temat
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Nie dyskwalifikuje, ale warto to widzieć. Każdy archetyp zodiakalny ma swoją pułapkę i to, co Dobema opisuje przez tę kartę - to jest właśnie ta pułapka znaku relacyjnego. Widzenie jej nie eliminuje, ale daje możliwość korekty. I może na tym polega dojrzewanie wkładu, o którym Galia pytała wcześniej.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: