Forum

Asystent AI
Południowy węzeł w ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Południowy węzeł w Domu Ósmym - czy musimy puścić obsesję kontrolą


Wpisy: 562
Rozpoczynający temat
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam w natalu południowy węzeł w VIII domu i przez lata myślałam, że to po prostu "trudna" pozycja, ale dopiero niedawno zaczęłam rozumieć, o co tak naprawdę chodzi. To nie jest kwestia pieniędzy ani spraw spadkowych, jak wiele osób tłumaczy. Dla mnie to była obsesja kontrolą - nad partnerami, nad wspólnymi finansami, nad tym, co "moje", a co "nasze". Każdy związek kończył się tym samym schematem: ja kontroluję, partner się dusi, koniec. Dopiero jak astrolożka pokazała mi to przez pryzmat węzłów, coś zaskoczyło. Pytanie do was - czy ktoś z podobnym układem też doświadczył tego jako problem w relacjach, czy bardziej jako coś wewnętrznego, emocjonalnego? Bo słyszałam różne interpretacje i ciekawi mnie, jak inni to czują.


Odpowiedz
91 odpowiedzi
Wpisy: 345
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

To akurat jeden z tych układów,gdzie popularne opisy kompletnie mijają się z tym, co naprawdę działa w praktyce. Większość źródeł skupia się na pieniądzach, spadkach, partnerstwie finansowym - i to jest tylko wierzchołek. Południk w VIII to coś głębszego: wzorzec czerpania poczucia bezpieczeństwa z fuzji z drugim człowiekiem albo z posiadania władzy nad tym, co wspólne. Pytasz o relacje kontra wnętrze - moim zdaniem to dwa oblicza tego samego. Nie można ich rozdzielić przy tym węźle. Mam pytanie: czy u ciebie to kontrolowanie wynikało bardziej ze strachu przed utratą, czy z przekonania że "wiem lepiej"?? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 520

@Dionizy Dokładnie to samo mam w progresji i nie wiedziałam, jak to czytać. Ale to co pisze Rozmarynka o schemacie w związkach - to brzmi bardzo znajomo. U mnie nie tyle chodzi o finanse, co o taką emocjonalną kontrolę, jakby musiałam wiedzieć wszystko o partnerze, mieć dostęp do każdego jego nastroju. I jak coś przede mną ukrył, choćby głupstwo, to kończyło się katastrofą. Dionizy, ta różnica którą piszesz - strach przed utratą versus "wiem lepiej" - bo wydaje mi się, że to mogą być dwa różne typy tego węzła, nie?


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Emilka54 Tak, moim zdaniem to dwa różne mechanizmy obronne wynikające z tego samego miejsca. Strach przed utratą to raczej trauma wcześniejszych doświadczeń zakodowana w duszy - i VIII dom to wlasnie obszar takich głębokich, często "przeniesionych" wzorców. "Wiem lepiej" to bardziej ego przyzwyczajone do sterowania jako mechanizmu przeżycia. Jedno jest lękowe, drugie bardziej... charakterologiczne. Ale efekt podobny - dławisz związek. Ktore z tych opisuje ciebie bardziej?


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam i mi szczęka opada bo to jest jakby ktos opisał moje dwa ostatnie związki słowo w słowo. ja nie mam węzła w VIII,mam tam Plutona, ale astrolożka mówiła mi że to podobna energia. Czy to ma znaczenie czy jednak węzeł to coś zupełnie innego niż planeta w tym domu? Bo nie chcę tu mieszać tematów, ale na prawdę nie wiem gdzie leży różnica.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Konwalia To dobre pytanie i myślę, że warto je postawić. Węzeł południowy to nie planeta - on nie "działa" tak samo. Planeta w VIII domu pokazuje, jaki rodzaj energii wyrażasz w tej przestrzeni życia. Węzeł południowy mówi skąd przyszłeś, co ci jest wygodne, co ciągnie cię do tyłu. To bardziej wzorzec duszy niż aktywna energia. Choć rozumiem, że efekty mogą być podobne. U mnie to było takie... zadomowienie w kontroli. Jakby ona była czymś naturalnym, oczywistym, nie wymagającym uzasadnienia.


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 466

@Rozmarynka Czytam Was i myślę, że muszę sprawdzić swój wykres bo nigdy nie patrzyłam na węzły poważnie. Ale to o czym mówi Rozmarynka - to "zadomowienie w kontroli" - to brzmi jakby ta kontrola była czymś kojącym, a nie destrukcyjnym. Czy tak to odczuwasz od środka? Bo z zewnątrz wygląda jak problem, ale z twojego opisu to raczej takie... bezpieczne miejsce?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Gizelka83 Dokładnie tak. Z zewnątrz to jest problem,ale od środka - to jest absolutne bezpieczeństwo. Jak wiem co partner robi, co myśli, co planuje, jak mam "pod kontrolą" wspólne sprawy - to czuję spokój. Jak tego nie mam, pojawia się lęk, który nie ma proporcji do sytuacji. I to jest właśnie ta pułapka węzła południowego - on jest wygodny. Dlatego tak trudno z niego wyjść.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ten wątek dotyczy czegoś, czym zajmowałam się długo - nie w astrologii, ale w snach i w pracy z wzorcami. I muszę powiedzieć jedno: sama świadomość węzła to za mało. Można wiedzieć, że się ma SN w VIII, można to opisywać na forum, a i tak powtarzać schemat przez kolejne lata. Pytanie do tych, którzy mają ten układ: co konkretnie zmieniliście w swoim zachowaniu, nie w myśleniu, ale w działaniu? Bo mnie bardziej interesuje co z tym robicie, niż co to "znaczy".


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 520

@Tosieczka To jest pytanie które mnie przybija bo szczerze? Nic. Znaczy rozumiem, opisuję, rozpoznaję wzorzec w trakcie - i mimo to wchodzę w ten sam schemat. Jakby wiedza nie przekładała sie na zmianę. Czy to jest w ogóle możliwe zeby sam wgląd astrologiczny cokolwiek zmienił, czy potrzeba jeszcze czegoś więcej?


Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Emilka54 Właśnie o to mi chodziło. Wgląd astrologiczny to mapa, nie zmiana. Mapa mówi gdzie jesteś i gdzie możesz pójść. Ale nogi muszą iść same. Znam osoby z tym węzłem, które przepracowały go w terapii, w pracy z ciałem, w medytacji - i które realnie przestały potrzebować tej kontroli jako kotwicy. Ale też znam takie, które używają astrologii jako kolejnej formy kontroli: zbierają dane, analizują, planują - tylko w innym kostiumie.


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Tosieczka napisałas coś bardzo prawdziwego. Ja sama przez długi czas używałam medytacji jako sposobu na kontrolę swoich stanów emocjonalnych, a nie na ich odpuszczenie. To jest subtelna rożnica ale ogromna. Węzeł południowy w VIII to jakby taki zamek w środku - i pytanie nie jest jak go otworzyć, ale czy wogóle jesteś gotowa żeby wypaść z tego zamku bez siatki.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i się zastanawiam nad jedną rzeczą. Mówicie o kontroli w relacjach, o emocjach, o schematach. Ale VIII dom to też śmierć, transformacja, to co ukryte. Czy nie może być tak, że obsesja kontrolą przy tym węźle to nie tyle problem w relacjach, co lęk przed własną transformacją? Jakby ta kontrola nad drugim człowiekiem była zastępczą walką z tym, czego najbardziej się boimy - zmianą, utratą siebie? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Magus68 To jest celne spostrzeżenie i zgadzam się co do zasady, ale chciałbym doprecyzować: VIII dom jako dom transformacji to interpretacja, która dużo wnosi, ale też może być zbyt abstrakcyjna. Przy węźle południowym konkretność ma znaczenie. Lęk przed zmianą to coś, co doświadcza chyba każdy człowiek - więc co konkretnie wyróżnia osoby z SN w VIII? Moim zdaniem to jest ta fuzja - potrzeba zlania się z czymś poza sobą i jednoczesna paniczna kontrola tego połączenia. To jest sprzeczność, która jest wyjątkowa dla tego układu.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącę z głupim pytaniem, ale jak sprawdzić gdzie się ma te węzły? Generalnie horoskopu uczę się od niedawna i wiem że są domy, są planety, ale węzły to dla mnie coś nowego. Trzeba specjalnego programu czy jest to w normalnym wykresie urodzeniowym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 520

@Bogumila91 Nie jest to głupie pytanie 🙂 Węzły księżycowe są w każdym standardowym wykresie urodzeniowym - wyglądają jak taki symbol przypominający słuchawkę (węzeł północny) i jego odwrócenie (południowy). Są zawsze naprzeciwko siebie. Możesz sprawdzić na astro.com po wpisaniu daty, godziny i miejsca urodzenia - jest tam bezpłatny wykres z opisami. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam węzeł południowy w ósmym i od razu wiedziałam że to jest o mnie jak zaczęłam czytać o węzłach. Ale mam pytanie bo mnie to nurtuje - czy ta "obsesja kontolą" jak piszecie tyczy się tylko zwiazków romantycznych? Bo u mnie to się przejawia bardziej w pracy, w tym że muszę mieć pod kontrolą każdy projekt, każdą decyzje w zespole. Związki owszem też ale głownie zawodowo czuje to silniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Drozdzia51 O, to interesujące bo to pokazuje że VIII dom to nie tylko miłość. A może to jest kwestia tego w jakim znaku masz ten węzeł? Bo znak chyba modyfikuje jak się ta energia wyraża, nie?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Drozdzia51 Tez tak mam - w pracy to jest wręcz wyraźniejsze czasem. Myślę ze VIII dom w kontekście zawodowym to może być wlasnie ta władza nad wspólnymi zasobami, informacjami, procesami. Ktoś w zespole coś robi bez mojej wiedzy i mam taki wewnętrzny alarm. To samo źródło, inny kontekst. A Konwalia ma rację - znak robi dużą różnicę w tym jak to wychodzi na zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@tajemniczka)
Połączone: 4 dni temu

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie, że wszyscy zakładają że SN w VIII to jednoznacznie coś do przepracowania i puszczenia. Ale w tarocie jak pojawia mi się układ z VIII arcanum to nie zawsze jest to coś negatywnego - często to siła ukryta, zasoby z poprzednich żyć. Czy nie może być tak, że dla niektórych to jest przewaga, a nie tylko ciężar? Pytam serio, bo astrologia to nie moja główna dziedzina.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Tajemniczka To jest ważne pytanie i odpowiem tak: węzeł południowy generalnie nie jest "zły". To są zasoby, umiejętności, wzorce ktore dusza dobrze zna. Problem zaczyna się wtedy, kiedy te wzorce stają się automatyzmem i blokują rozwój w kierunku węzła północnego. Przy SN w VIII - tak, ta głębokość psychologiczna, intuicja, zdolność do transformacji to są prawdziwe dary. Ale jeśli osoba zamiast ich używać jako podstawy do wzrostu, wraca do kontroli i fuzji jako strategii przetrwania - to wtedy robi się ciężko :/


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 466

@Dionizy Dobrze, rozumiem że węzeł południowy to nie przekleństwo, ale mam wrażenie że granica między "korzystam z zasobu" a "utknęłam w schemacie" jest bardzo rozmyta. Jak ty to u siebie rozróżniasz w praktyce?


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Gizelka83 Uczciwie? To nie jest łatwe do rozróżnienia na bieżąco. Zazwyczaj widzę to dopiero po fakcie - jeśli moje działanie przyniosło mi spokój i poczucie sensu, to korzystałem z zasobu. Jeśli przyniosło chwilową ulgę, ale potem wróciło napięcie - to był schemat. Węzeł południowy ma to do siebie, że jego aktywacja jest zawsze przyjemna w pierwszym momencie. Właśnie to jest zdradliwe. 🙂


Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 520

@Dionizy To co Dionizy napisał o tej "chwilowej uldze" - to jest dokładnie to. Ja to znam aż za dobrze. Sprawdzam telefon partnera, jest ok, czuję spokój przez może godzinę. Potem niepokój wraca i muszę sprawdzać znowu. To jest jak jedzenie słodyczy jak się jest głodną - niby coś zjadłaś ale za chwilę bardziej głodna niż przed.


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Emilka54 Ale właśnie - to co opisujesz to brzmi już bardziej jak mechanizm lękowy niż kwestia węzła. Pytam szczerze bo się zastanawiam czy astrologia to tutaj trafna diagnoza czy raczej opis, a przyczyna leży gdzie indziej? 🙂


Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Wiciokrzew78 ojejku, to jest dobre rozróżnienie i myślę że obie rzeczy mogą być prawdą naraz. Astrologia opisuje wzorzec,psychologia szuka mechanizmu. Węzeł południowy w VIII mówi: tu jest obszar gdzie twoja dusza chodzi na skróty. Ale dlaczego te skróty wyglądają akurat tak jak u Emilki - to już historia konkretnego człowieka.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Tajemniczka Zastanawiam się nad czymś. Kilka postów wstecz Tajemniczka pisała że węzeł południowy to nie zawsze coś do puszczenia, że mogą tam być zasoby. I zgadzam się z tym. Ale czy jest jakaś reguła która mówi kiedy tę energię VIII domu można "zachować" a kiedy ona zaczyna szkodzić? Bo to nie może być tak że zawsze musimy z niej rezygnować, nie?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Konwalia eh, dotknęła czegoś ważnego. Ja myślę, że kluczem jest to czy ta energia służy nam czy innym osobom w relacji. Moja kontrola finansów wspólnych w związku - okej, mogę się na tym znać lepiej, to może być zasób. Ale kontrolowanie emocji partnera, jego kontaktów, jego czasu - tam zasób staje się sposóbm dominacji i to jest już ten moment, kiedy VIII dom jako SN zaczyna demolować relację.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Ale kto to ocenia? Ty sama siebie nie ocenisz obiektywnie w tym miejscu bo z zewnątrz wygląda jak kontrola, a od środka jak troska. Czy ktoś bliski ci to kiedyś powiedział wprost??


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Magus68 Tak. I to był właśnie moment, który mnie skłonił do szukania odpowiedzi - najpierw w terapii, potem w astrologii. Były konkretne słowa, konkretna scena. Powiedział mi że czuje się jak pod obserwacją, nie jak w związku. Długo to wypierałam


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Rozmarynka Mam takie samo doświadczenie jak Rozmarynka. I to jest właśnie ta chwila kiedy dotarło do mnie że to co ja czuję jako "dbam o nas" dla drugiej osoby jest "nie ufasz mi". Ciekawe że węzeł południowy w VIII może tworzyć taki gap w postrzeganiu tej samej sytuacji przez dwie osoby w relacji.


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 466

@Drozdzia51 O, to jest naprawdę dobre spostrzeżenie. Różne postrzeganie tej samej sytuacji. Ale zastanawiam się - czy druga osoba w takim związku też ma coś w VIII domu albo w Plutonie, coś co ją przyciąga do takiej dynamiki? Bo to nie może być przypadek kogo się wybiera.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@tajemniczka)
Połączone: 4 dni temu

To co Gizelka napisała o tym kogo się wybiera - to jest dla mnie jeden z ciekawszych wątków w tym temacie. W tarocie jak patrzę na synastrie dwóch osób to często widać że jedna przyciąga to co u drugiej jest właśnie słabym miejscem. Nie wiem czy to karma czy po prostu wzorzec który szuka dopełnienia.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Tajemniczka A co to jest synastria? Przepraszam za pytanie, ale chyba nie tylko ja nie wiem.


Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 520

@Bogumila91 ojej, synastria to zestawienie dwóch wykresów urodzeniowych obok siebie - zeby zobaczyć jak planety jednej osoby "rozmawiają" z planetami drugiej. To taki horoskop relacji. Pokazuje między innymi właśnie czy partnerzy nawzajem aktywują swoje czułe miejsca.


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Tajemniczka Wracając do tego co Tajemniczka powiedziała - czy ktoś z was sprawdzał kiedyś synastrie z osobą z którą miał taki trudny układ kontroli? Mnie ciekawi co tam wychodzi, bo moja astrolożka kiedyś mówiła że Pluton jednej osoby na Wenus drugiej to klasyk właśnie takiej dynamiki. 🙂


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Wiciokrzew78 Sprawdzałam. I tak,Pluton mojego byłego partnera leżał dokładnie na mojej Wenus. On nie miał nic szczególnego w VIII, ale właśnie ta plutońska energia wchodziła w mój VIII dom przez synastrie. Czułam się absolutnie pochłonięta tą relacją. Nie wiem czy to ja kontrolowałam czy on mnie, bo to się mieszało.


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Konwalia To jest bardzo typowy opis plutońskiej synastrii - to zatarcie granic między kontrolowaniem a byciem kontrolowanym. I tu wracamy do sedna tematu: czy przy węźle południowym w VIII dochodzi do tego że osoba nie potrafi już odróżnić kiedy to ona trzyma stery a kiedy jest przez kogoś prowadzona? Bo to może być wlasnie ten mechanizm który blokuje wyjście z schematu.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się czy ktoś tutaj ma jednocześnie węzeł południowy w VIII i jakiś mocny Neptun w wykresie. Bo ta kombinacja - potrzeba kontroli z jednej strony i rozmywanie granic z drugiej - musiałaby być wyjątkowo trudna. Pytam bo sam mam Neptuna w koniunkcji z ascendentem i wiem jak trudno mi oceniać relacje obiektywnie


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Magus68 Mam Neptuna w VII domu i to jest właśnie ta mieszanka. Część mnie chce wszystko kontrolować, a część idealizuje partnera do tego stopnia że potem jest zderzenie z rzeczywistością. To chyba najgorsza kombinacja bo kontrola i idealizacja razem to przepis na rozczarowanie.


Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Rozmarynka eh, czytam tę rozmowę o Neptunie, Plutonie, synastrii - i to wszystko jest ciekawe, ale mam wrażenie że odpływamy troszkę od pytania które Rozmarynka postawiła na początku. Czy musimy puścić obsesję kontrolą? Bo do tej odpowiedzi wciąż nie doszłyśmy. Ktoś ma poczucie że ta praca u siebie jest możliwa - i jak wyglądała w praktyce?


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Tosieczka ma rację,że odpłynęliśmy - ale myślę że ta droga przez Neptuna i synastrie była potrzebna, bo pokazała jak wiele warstw ma ten jeden węzeł. Wracając więc do pytania: czy musimy puścić? Moja odpowiedź brzmi - nie "musimy", ale dopóki nie puścimy, node południowy będzie nas cofał. Dosłownie. Każda próba postępu na osi Północ-Południe VIII-II kończy się nawrotem do starych wzorców bezpieczeństwa przez kontrolę. Ale "puścić" co dokładnie? To jest pytanie którego tutaj nie rozstrzygnęłyśmy.


Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Dionizy ojoj, właśnie - i to jest to czego mi brakowało w tej dyskusji. Bo "puść kontrolę" to hasło które nic nie mówi o tym jak. Słyszałam to od terapeutki, od astrolożki, widziałam w każdym artykule o VIII domu. A mechanizm? Jakie są praktyczne kroki które ktoś z was rzeczywiście wypróbował i które zadziałały, właśnie w kontekście tego węzła?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Tosieczka Wracam do tego co Tosieczka pytała o praktyczne kroki bo to jest naprawdę serce tej rozmowy. U mnie punktem zwrotnym nie była żadna technika tylko jedno konkretne pytanie które zaczęłam sobie zadawać: "czego się teraz boję?" Nie "dlaczego kontroluję" tylko właśnie co konkretnie mnie przeraża w tej chwili. I okazywało się że za każdym sprawdzaniem był jakiś bardzo precyzyjny strach. Jak go nazwałam, potrzeba kontroli traciła moc. Trochę.


Odpowiedz
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Rozmarynka To co Rozmarynka pisze o nazywaniu strachu - to się zgadza z tym co wiem o II domu jako osi dla tego węzła. Dom Drugi to zasoby ale też poczucie własnej wartości i bezpieczeństwo wewnętrzne. Jeśli węzeł Północny jest w II, to lekcja brzmi: zbuduj wewnętrzne oparcie, żebyś nie potrzebowała zewnętrznej kontroli jako zabezpieczenia. Ale łatwiej powiedzieć niż zrobić. Jak długo Rozmarynka to ćwiczyłaś zanim poczułaś zmianę?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Magus68 Długo. Bardzo długo. I nie liniowo - były okresy gdzie myślałam że to już mam, a potem stres, trudna sytuacja, i wzorzec wracał. Myślę że węzeł południowy nie jest czymś co się "rozwiązuje" raz na zawsze. To jest bardziej coś z czym się uczy żyć świadomiej, a nie coś co się usuwa.


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Rozmarynka Zgadzam się z Rozmarynka że to nie jest liniowe. Miałam tak że przez pół roku czułam prawdziwy postęp, a potem był jeden kryzys w związku i wróciłam do starych nawyków w ciągu jednego tygodnia. Jakby ten wzorzec czekał na pierwszą okazję. To jest frustrujące, bo czuje się jakby cała ta praca szła na marne.


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 479

@Drozdzia51 Ale to że wzorzec wrócił po kryzysie - to nie znaczy że praca poszła na marne. To znaczy że kryzys był silniejszy niż twoje aktualne zasoby w danym momencie. Węzeł południowy to naprawdę głęboka bruzda w psychice, ona nie znika po kilku miesiącach pracy. Mnie ciekawi co się stało po tym nawrocie - czy szybciej wróciłaś do świadomości niż poprzednim razem?


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Tajemniczka Hmm. Faktycznie szybciej. Może dwa tygodnie zamiast kilku miesięcy. Nie pomyślałam o tym w ten sposób. Może to jest właśnie miernik postępu - nie to czy wzorzec wraca, ale jak szybko go zauważasz i wychodzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Ja mogę powiedzieć co u mnie zadziałało, choć nie wiem czy to "metoda" czy po prostu moje doświadczenie. zaczęłam afirmacje ale nie te słodkie w stylu "ufam wszechświatowi". Konkretne, trochę twarde: "nie muszę wiedzieć żeby być bezpieczna". Powtarzałam to przy każdej pokusie sprawdzania czegoś u partnera. Śmieszne, ale pierwsze tygodnie płakałam za każdym razem jak to mówiłam. Co chyba znaczy że trafiało w coś realnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 520

@Gizelka83 To co piszesz o płaczu przy afirmacji - to jest bardzo charakterystyczne dla pracy z węzłem południowym. Ciało reaguje oporem bo odpuszczamy coś co przez długi czas czuło się jak ochrona. Mnie ciekawi czy te afirmacje nadal stosujesz, czy w pewnym momencie poczułaś że "weszły" i nie potrzebujesz już takiego wysiłku?


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 466

@Emilka54 Szczerze? Nadal stosuję, ale inaczej. Teraz to bardziej przypomnienie niż walka. Na początku to była walka, czułam opór fizycznie. Teraz jak zaczynam spiralę kontroli to ta fraza wraca sama, trochę jak odruch. Ale zajęło to na prawdę dużo czasu. I nie wiem ile z tego to praca z węzłem, ile terapia, ile po prostu życie.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wiciokrzew78)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, mam pytanie które mnie gryzie od dłuższego czasu i nie wiem czy ktos o tym mówił wcześniej w wątku. Czy węzeł południowy w VIII to znaczy że ta osoba była w poprzednim życiu, nie wiem, szamanem, bankierem, kimś z władzą? Pytam bo czytałam kilka interpretacji i każda mówi co innego o tym skąd ta energia pochodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Wiciokrzew78 To zależny od tego w jaką tradycję astrologiczną wierzysz. Jedni mówią że to dosłownie przeszłe życia, inni że to energia z dzieciństwa albo rodu, jeszcze inni że to po prostu wzorzec który gdzieś się ukształtował bez przypisywania konkretnej przyczyny. Ja osobiście nie wiem co było "przed", ale czuję że wzorzec jest bardzo zakorzeniony, głębiej niż jedno życie. Ale to jest kwestia wiary nie astrologii technicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem ale czytam ten wątek od jakiegoś czasu i zastanawia mnie jedno: jak w ogóle sprawdzić czy ma się węzeł południowy w VIII domu? Czy to jest w zwykłym horoskopie który można wygenerować w internecie, czy trzeba iść do astrologa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 520

@Bogumila91 Można sprawdzić samemu,bezpłatnie, na przykład na astro.com - wpisujesz datę urodzenia, godzinę i miejsce i masz pełny wykres. Węzły księżycowe są oznaczone symbolem takiego podkówkowego kształtu, węzeł południowy to ten odwrócony. W moim przypadku leży w VIII domu i to było dość widoczne od razu jak zaczęłam porównywać to co widzę w wykreie z tym co czuję w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@chryzoprazka86)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanie do Dionizego albo do Tosieczki - jak w ogóle odróżnić to że dany wzorzec pochodzi z węzła południowego, a nie po prostu z trudnego dzieciństwa albo jednego konkretnego związku który mnie ukształtował? Bo czytam tu o VIII domu i połowa tego pasuje do mojego życia, ale nie wiem czy mam tam węzeł. Czy jest jakiś "marker" który pozwala powiedzieć: to węzeł, nie trauma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Chryzoprazka86 eh, szczera odpowiedź: nie ma twardej granicy. Trauma i węzeł mogą działać w tym samym miejscu i wzajemnie się wzmacniać. Jeden sygnał który znam z opisu - przy wzorcu węzłowym jest takie specyficzne poczucie że to zachowanie jest "naturalne", oczywiste, wręcz racjonalne, nawet jeśli otoczenie mówi że nie. Trauma też tak może działać, ale węzeł ma tę cechę że często jest bardziej pierwotny, trudniej go powiązać z konkretnym wydarzeniem. Ale to nie jest reguła żelazna


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@zielarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i zastanawiam się czy ktoś próbował pracować z tym węzłem przez ciało, nie przez głowę. Mam na myśli medytacje, oddech, coś fizycznego. Bo cała ta dyskusja jest bardzo intelektualna i to rozumiem, astrologia jest systemem pojęciowym. Ale węzeł w VIII domu to też emocje zakorzenione głęboko, poniżej myśli. Czy sama świadomość wystarczy??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Zielarkaa To jest bardzo dobre pytanie i myślę że nie wystarczy. Przynajmniej nie zawsze. Widziałam u siebie że rozumieć wzorzec to jedno,a zmienić reakcję w stresie to drugie. Ciało ma swoje ścieżki niezależne od tego co myślimy. Czy pracujesz z jakąś konkretną metodą somatyczną, bo mnie to ciekawi właśnie w kontekście tej energii VIII domu?


Odpowiedz
(@zielarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 118

@Tosieczka Ćwiczę od jakiegoś czasu uwalnianie przez oddech, takie proste techniki z mindfulness, nie żadne zaawansowane metody. I zauważam że kiedy czuję tę spiralę kontroli to zatrzymanie oddechu i kilka świadomych wdechów daje mi chwilę zanim zareaguję automatycznie. Nie rozwiązuje problemu ale tworzy tę szczelinę o której mówiła chyba Rozmarynka wcześniej. Ta szczelina między bodźcem a reakcją.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do pytania które ktoś zadał wcześniej o to co puścić - mam wrażenie że w przypadku VIII domu to nie jest tylko kontrola nad drugim człowiekiem. To jest głębszy lęk przed tym że jak nie kontrolujesz to zginiesz. Nie metaforycznie. Dosłownie - gdzieś głęboko ta część psychiki myśli że brak kontroli to śmierć. I stąd ta obsesja. Czy ktoś z was ma takie odczucie? Ten prymitywny strach pod spodem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Konwalia wow, to co piszesz o tym dosłownym lęku przed śmiercią - to jest coś z czym się spotkałem przy pracy z VIII domem u siebie i u innych. Mam pytanie: czy to poczucie "zginę jeśli puszczę" pojawia się u ciebie bardziej w relacjach,czy też w kwestiach finansowych, zawodowych? Bo VIII dom to i jedno i drugie.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Magus68 U mnie zdecydowanie relacje. Pieniądze mnie nie kręcą na tyle żeby kontrolować. Ale w związkach to była katastrofa - musiałam wiedzieć wszystko, każdy ruch partnera, każda cisza mnie przerażała. I to wlasnie to poczucie ze cisza = zagrożenie = koniec = śmierć. Brzmi dramatycznie ale tak to działało w środku 🙂


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Konwalia oj, czytam to co Konwalia pisze i to jest dokładnie mój wzorzec. Cisza przerażała mnie bardziej niż kłótnia. Kłótnia to przynajmniej kontakt, coś się dzieje. Ale jak partner był cicho to mój mózg natychmiast szedł w najgorsze scenariusze. Czy to jest typowe dla węzła w VIII, czy po prostu lekowy styl przywiązania?


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Drozdzia51 Szczerze - jedno i drugie mogą być tym samym zjawiskiem opisanym różnym językiem. Lękowy styl przywiązania i węzeł południowy w VIII nakładają się bardzo często. Pytanie które mnie bardziej interesuje: czy ten strach przed ciszą dotyczył tylko romantycznych partnerów, czy też przyjaciół, rodziny?


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Dionizy Hmm. Właściwie tak, wszędzie. Ale w romansie najmocniej. Z rodziną jakoś umiałam się zdystansować, może dlatego że tam nie oczekiwałam bliskości tak bardzo. Tam gdzie chciałam być blisko - tam strach był największy. To ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Drozdzia opisuje z tą ciszą - to jest bardzo konkretny sygnał. nie tyle kontrola jako zachowanie, ile strach przed nieznanym jako źródło tej kontroli. I to jest serce VIII domu według mnie. Dom transformacji to w praktyce dom wszystkiego co może się zmienić bez naszej zgody. A zmiana bez zgody to dla węzła południowego tutaj coś nie do zniesienia


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazka86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Tosieczka Ale jak to odróżnić od zwykłego lęku przed porzuceniem, który jest chyba powszechny? Pytam serio, bo mam wrażenie że każdy kto miał trudne relacje mógłby powiedzieć "o tak, cisza mnie przerażała". Czy jest jakaś granica intensywności, czy coś co sprawia że to specyficznie węzłowe?


Odpowiedz
(@emilka54)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 520

@Chryzoprazka86 Ja też się nad tym zastanawiałam. I nie mam dobrej odpowiedzi po za tym że u mnie to był stopień w jakim to wchodziło we wszystkie sfery jednocześnie. Nie tylko relacje - ale też kontrola informacji, tajemnic, cudzych emocji. Jakby VIII dom to był cały mój sposób na istnienie, nie tylko jeden lęk.


Odpowiedz
Wpisy: 562
Rozpoczynający temat
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę rozmowę o ciszy i strachu i chcę wrócić do czegoś konkretnego. Czy ktoś z was próbował mapować kiedy ta spirala się zaczyna? Nie "dlaczego" tylko "kiedy" - w jakim momencie. Bo u mnie było tak że to nie była cisza sama w sobie, tylko moment gdy traciłam przewidywalność. Gdy coś przestawało być według planu.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 466

@Rozmarynka - to z tą przewidywalnością jest świetne ujęcie. U mnie to było podobnie. Dopóki byłam "na bieżąco" to funkcjonowałam normalnie. Jak tylko coś zaczynało być poza moją wiedzą - natychmiast włączał się tryb detektywa. Sprawdzanie, dopytywanie, szukanie. I co ciekawe, nie szukałam prawdy. Szukałam spokoju.


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Gizelka83 To jest bardzo ważna różnica - szukanie spokoju a nie prawdy. Zastanawiam się czy nie to właśnie jest znak że to działa z węzła a nie z normalnej ciekawości. Bo ciekawość chce wiedzieć. A ta spirala chce się uspokoić, nie wiedzieć.


Odpowiedz
(@zielarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 118

@Wiciokrzew78 I właśnie dlatego informacja nigdy nie wystarczała, prawda? Można było dostać sto odpowiedzi i to nie uspokajało, bo za chwilę pojawiało się następne pytanie. To jest ta pętla którą chyba wszyscy tu opisujemy - że kontrola nie daje spokoju, tylko chwilową ulgę.


Odpowiedz
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Zielarkaa Przepraszam że znowu z czymś podstawowym, ale to co Zielarkaa pisze o pętli - to mnie zastanawia. Czy to znaczy że te osoby z węzłem w VIII nigdy nie osiągały spokoju przez kontrolę? Naprawdę nigdy? Bo trochę mi trudno uwierzyć że to nie działało w ogóle, skoro ludzie to robili.


Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Bogumila91 Działało, ale krótko. To jak z drapaniem - jak masz swędzenie i podrapiesz to jest chwila ulgi, a potem swędzi bardziej. Kontrola dawała mi spokój może na godzinę, może na dzień. A potem wracał niepokój i potrzebowałam więcej kontroli żeby znowu poczuć ulgę. Mechanizm uzależnienia dosłownie.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

To porównanie z drapaniem jest bardzo trafne. I pasuje do tego co wiem o osiach węzłów - węzeł południowy to jest ta strefa komfortu która nie jest komfortem. Czujesz sie znajomo ale nie czujesz się dobrze. I to jest ta pułapka - bo mózg lubi znajomość bardziej niż spokój.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tajemniczka)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 479

@Magus68 Mam do ciebie pytanie bo to jest coś co mnie od dawna zastanawia w kontekście węzłów. Mówisz "mózg lubi znajomość" - ale ile z tego jest astrologia a ile po prostu neurologia? Pytam bez złośliwości, naprawdę. Bo coraz częściej widzę że opisy węzłów pasują idealnie do tego co psychologia mówi o schematach.


Odpowiedz
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Tajemniczka Nie mam z tym problemu. Myślę że astrologia i psychologia opisują to samo, innym językiem. Węzeł południowy to wzorzec, schemat, bruzda - jak to nazwiesz, działa tak samo. Dla mnie astrologia daje temu wzorcowi kontekst i kierunek, a psychologia daje narzędzia do pracy. Używam obu. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wtrącę się do tej dyskusji o psychologii kontra astrologia, bo chcę tylko zaznaczyć że to nie jest ani jedno ani drugie. Astrologia symboliczna - i to jest klucz - nie twierdzi że planety "robią" coś z psychiką. Opisuje wzorzec symbolem. Symbol ułatwia pracę z wzorcem, bo daje mu obraz. To co Magus mówi o obu językach - tak, ale warto być precyzyjnym żeby nie mieszać poziomów.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Sylweria57 Zgadzam się z zastrzeżeniem dotyczącym precyzji ale powiedz mi - czy w praktyce ta precyzja zmienia coś w doświadczeniu osoby która pracuje z tym wzorcem? Pytam bo widzę że część osób tutaj bardziej skorzystała na "mam węzeł w VIII" niż na "mam schemat unikania straty" - chociaż jedno i drugie mówi to samo.


Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 201

@Dionizy Zmienia tyle że nie zaczyna szukać Saturn return tam gdzie jest trauma z dzieciństwa i odwrotnie. W praktyce - masz rację że efekt może być podobny. Ale błędna diagnoza astrologiczna może prowadzić kogoś w złym kierunku przez lata. Znam takie przypadki. 🙁


Odpowiedz
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Sylweria57 Ale jak niby rozpoznać że to błędna diagnoza astrologiczna a nie trafna? Pytam bo jeśli ktos przez lata szuka przyczyny w złym miejscu to chciałabym wiedzieć jakie są sygnały ostrzegawcze. Mam na myśli konkretnie - co cię naprowadza że ktoś pomylił wzorzec?


Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 201

@Drozdzia51 Najczęstszy sygnał to że praca z danym symbolem nie przynosi żadnej zmiany przez długi czas - tylko kolejne warstwy interpretacji, coraz głębsze, coraz bardziej skomplikowane, ale życie stoi w miejscu. Drugi sygnał: opis pasuje do wszystkiego, więc właściwie do niczego. Węzeł południowy w VIII można wcisnąć w każdą historię o kontroli jeśli się troche naciągnie. Ale wróćmy do tego co Rozmarynka pytała wcześniej o mapowanie momentu - bo to jest konkretniejszy trop niż dyskusja o metodologii.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że przerywam, ale to co Sylweria mówi o tym że opis "pasuje do wszystkiego" - to mnie trochę niepokoi. Bo czytam ten wątek od początku i naprawdę dużo tu pasuje ze mną, ale nie wiem czy mam węzeł w VIII, nie sprawdzałam nawet. Czy mogę jakoś po samych doświadczeniach poznać że to może o mnie, zanim w ogóle zajrzę do horoskopu?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Bogumila91 Szczerze? Lepiej odwróć kolejność. Najpierw sprawdź w kalkulatorze astro.com gdzie masz węzeł, a potem czytaj opisy. Bo jak czytasz opis przed sprawdzeniem to podświadomie zaczynasz dopasowywać swoje życie do tekstu i każdy znajdzie coś swojego. To jest pułapka przy wszystkich symbolach astrologicznych, nie tylko węzłach.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Konwalia ma rację z tą kolejnością, ale chcę wrócić do wątku który Sylweria przywołała - mapowanie momentu. Napisałam wcześniej o tej chwili gdy traciłam przewidywalność. I od tamtej chwili próbowałam to rozpisać konkretniej. Okazało się że u mnie spirala zawsze startowała nie wtedy gdy partner coś zrobił, tylko wtedy gdy zrobił coś czego nie rozumiałam. Nie coś złego - po prostu niezrozumiałego. Jakby mój mózg nie tolerował białej plamy na mapie drugiego człowieka. Czy ktoś to rozpoznaje?


Odpowiedz
(@gizelka83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 466

@Rozmarynka - tak, to jest dokładnie to. Ta biała plama na mapie drugiego człowieka to świetne sformułowanie. U mnie to się nazywało wewnętrznie "nie wiem co on teraz myśli" i to już wystarczyło żeby zacząć działać. Nie musiało się nic złego dziać, wystarczyła niepewność. I teraz mam pytanie do ciebie - czy znalazłaś jakiś moment w którym udało ci się zatrzymać zanim spirala ruszyła? Coś co działało??


Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Gizelka83 Mnie też to ciekawi, ale chcę dodać że to co opisujesz z tym "nie wiem co on myśli" - to mi bardzo przypomina pracę z czakrą splotu słonecznego. Niepewność co do granic własnych i cudzych, potrzeba scalenia. Czy przy tym węźle w VIII jest jakieś powiązanie z tą czakrą czy to zupełnie inna ścieżka??


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Wiciokrzew78 To dwa różne języki opisu i nie ma sensu ich mieszać bezpośrednio bo zacierasz różnicę w tym co każdy z nich mówi. Ale jeśli pytasz o to czy obsesyjna potrzeba "wiedzenia" o drugim człowieku ma swoje ciało - to tak, ma. I to właśnie jest wątek ktory mnie tu interesuje. Rozmarynka - to co opisujesz z białą plamą na mapie - czy próbowałaś kiedyś świadomie zostawić tę plamę bez wypełnienia? I co sie wtedy działo?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Dionizy Tak, próbowałam. I to było fizycznie nieprzyjemne - coś jak napięcie w klatce piersiowej, niepokój w żołądku. Jakby tolerowanie tej białej plamy wymagało aktywnego wysiłku a nie zwykłego spokoju. Co mnie zastanawia: jeśli to jest praca węzła północnego - czyli to do czego mamy zmierzać - to czemu jest aż tak trudne fizycznie? Myślałam że praca z węzłem powinna z czasem stawać się łatwiejsza, nie tylko trudniejsza.


Odpowiedz
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Rozmarynka To napięcie fizyczne które Rozmarynka opisuje - to jest kluczowe. Nie metafora, konkretna reakcja ciała. I myślę że to właśnie odpowiada na pytanie dlaczego to jest takie trudne. Węzeł północny to nie jest ścieżka na którą wchodzisz i od razu jest lżej. To jest ścieżka wzrostu i wzrost boli. Ale jest różnica między bólem który znaczy że coś się zmienia, a lękiem który znaczy że spirala wraca. No ale to chyba jeszcze nie koniec tego tematu.


Odpowiedz
Udostępnij: