Północny węzeł w Domu Piątym to jedno z tych położeń,które dosłownie krzyczy: twoja dusza przyszła tu, żeby wyrażać siebie. nie pomagać innym z cienia, nie zarządzać, nie analizować w nieskończoność - ale tworzyć, bawić się, ryzykować ekspresją. Problem w tym, że oś karmiczna wskazuje jednocześnie na Dom Jedenasty jako miejsce, z którego wychodzimy. I dla wielu osób z tym układem to jest naprawdę wyraźne: łatwiej im działać w grupie, realizować cudze wizje, niż stanąć i powiedzieć "to jest moje dzieło". Pytanie do dyskusji: czy według was Północny Węzeł w D5 to naprawdę zaproszenie do twórczości artystycznej, czy raczej szerzej - do autentycznej radości i spontaniczności? Bo te dwie rzeczy nie zawsze idą razem.
Czytam ten temat i od razu mam pytanie, bo dopiero raczkuję w astrologii - co dokładnie znaczy ta "oś karmiczna"? Wiem, że węzły księżycowe tworzą parę, ale nie do końca rozumiem, czemu Dom Jedenasty jest tym "skąd wychodzimy". Czy to znaczy, że coś z poprzedniego życia, czy raczej wzorzec z dzieciństwa?
Mam wrażenie, że to brzmi pięknie w teorii, ale zastanawiam się, czy węzeł sam z siebie "coś robi" w życiu człowieka. Mam znajomą z tym układem i ona jest totalnie wycofana, nic nie tworzy. Więc to chyba nie jest tak, że sam węzeł popychał do czegoś automatycznie, prawda?
Dom Piąty to bardzo szeroka energia - to nie tylko sztuka w klasycznym sensie. Obejmuje wszystko, co robimy z czystej radości i co nosi nasz osobisty podpis. Teatr, taniec, gry, miłość romantyczna, dzieci - to wszystko są tematy Piątego Domu. Więc tak, gotowanie z duszą jak najbardziej tam wchodzi. Ale zwróciłabym uwagę na jedną rzecz: Piąty Dom to też ryzyko i zabawa. To nie jest Dom perfekcji ani efektywności - to Dom prób, błędów i czerpania radości z procesu.
Ale poczekajcie - jeśli Piąty Dom to też dzieci i miłość romantyczna, to czy ktoś z PN w D5 nie czuje się poprostu "powołany" do rodzicielstwa? Mam wrażenie, że to mogłoby być równie mocna realizacja tej energii, co twórczość artystyczna.
Mam pytanie trochę z innej strony. Jestem Wagą i niedawno gdzieś przeczytałem, że mój Północny Węzeł jest w Bliźniętach w Piątym Domu. Czy to znaczy, że mam dwa razy większy "obowiązek" żeby gdzieś tworzyć, bo i znak i dom wskazują na wyrażanie siebie? Nie jestem pewien, czy dobrze to rozumiem.
przepraszam że wchodzę ale mam pytanei - co to znaczy "stawiać wykres"? Słyszałem że chodzi o horoskop urodzeniowy, ale czy to nie jest to samo co zwykły horoskop z neta?
Czytam tę rozmowę i mam takie wrażenie że mówimy cały czas o jednym typie twórczości - artystycznej, ekspresywnej. A co z ludźmi, którzy mają PN w D5, ale ich twórczość jest bardziej... strukturalna? Znam kobietę, architektkę, która ma ten układ i ona tworzy przestrzenie. Nie pisze wierszy, nie maluje. Czy jej Dom Piąty jest "zrealizowany"?
przepraszam że znowu wchodzę, ale sprawdziłem ten natal i mam Północny Węzeł w Dziesiątym Domu. To coś zupełnie innego niż Piąty, prawda? Czy jest jakiś sens żebym tutaj czytał dalej czy to inny temat?
Myślę,że można odróżnić te dwie rzeczy. Jeśli człowiek tworzy prywatnie i jest z tym spokojny - możliwość pokazania nie budzi niepokoju, tylko poprostu jej nie potrzebuje - to może być autentyczny wybór. Ale jeśli sama myśl o pokazaniu wywołuje coś nieprzyjemnego, to jest właśnie ten opór, o którym tu mówimy. I to chyba jest adres, pod którym węzeł czeka.
Podczytuję tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam taką obserwację. Dużo tu o blokadach i lękach, co jest ważne ale wydaje mi się, że umknął jeden wątek. Czy ktoś w tym wątku mówił o tym, co się dzieje gdy ktoś z PN w D5 faktycznie zaczyna tworzyć i działa? Jak to wygląda w środku, nie tylko jako przełamanie oporu, ale jako stan, do którego się dochodzi?? 😀
Czekaj,to bardzo ważna rzecz. Ten etap bycia złym - czy to jest jakoś wpisane w energię węzła? Bo ja mam silny opór przed robieniem czegoś, w czym nie jestem dobry od razu. I zastanawiam się, czy to właśnie jest to, co blokuje D5.
Ale jak to praktycznie przeskoczyć? Bo "bądź spontaniczny" brzmi jak porada w stylu "po prostu się nie denerwuj". Łatwo powiedzieć.
Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Ten Piąty Dom - czy on dotyczy tylko twórczości artystycznej, czy też na przykład sportu, zabawy z dziećmi, gier? Czytałam różne rzeczy i nie jestem pewna gdzie przebiega granica
Notuję te przykłady i mam pytanie które mnie nurtuje od jakiegoś czasu w tej dyskusji. Czy ktoś sprawdzał, czy pozycja znaku przy Północnym Węźle w D5 bardzo mocno modyfikuje obraz? Bo słyszałem np. że PN w D5 w Baranie to zupełnie inne wyzwanie niż PN w D5 w Wadze
Mam PN w D5 w Strzelcu. Próbuję to porównać z tym co czytam i nie za bardzo wiem, co Strzelec tu wnosi. Filozofia? Podróż? To brzmi mało konkretnie.
Obserwuję tę rozmowę z pewnym sceptycyzmem, ale jedno mnie zatrzymało. Ta kwestia motywacji - czy robi się coś dla siebie czy dla widowni - to naprawdę interesujące pytanie niezależnie od astrologii. Tylko nie rozumiem jednej rzeczy: jak Piąty Dom ma się do Jedenastego? Czytałam gdzieś, że one są ze sobą powiązane.
Dobra,to ma jakiś sens. Ale dalej nie rozumiem jednego: co to ma wspólnego z datą urodzenia? Bo ta opozycja między wyrażaniem siebie a grupą - to jest poprostu psychologia. Każdy z nas to ma. Dlaczego D5 miałby u mnie być silniejszy niż u kogoś innego?
Wracając do tego co Wisnia powiedziała o psychologii - ja myślę że różnica jest właśnie w tym że astrologia daje ci język dla rzeczy, które czujesz ale nie umiesz nazwać. Ja mam ascendent w Bliźniętach i kiedy przeczytałem o tym, to nagle pewne rzeczy z mojego życia po prostu się ułożyły. Nie wiem czy to "prawda kosmiczna" czy nie, ale funkcja autopoznania działa niezależnie od tego. 🙂
Hmm. muszę to przemyśleć. Bo te notatki to... nie wiem. Trochę jedno i drugie. Może właśnie o to chodzi, że sam nie umiem rozróżnić kiedy to jest eksploracja a kiedy jest unikanie.
Też mam to z Saturnem o czym pisałam - ten projekt jest właśnie taki. Nie wiem, czy go rozwijam bo wierzę w jego sens, czy dlatego że czuję, że "powinnam". Dumortieryt pisała o mieszanej motywacji i to akurat trafiło w dziesiątkę. Jak wy w ogóle sprawdzacie czystość motywacji? Czy to w ogóle jest możliwe?
Czytam tę rozmowę o motywacji i zastanawiam się, czy wy wogóle myślicie, że da się mieć "czystą" motywację. Dla mnie każde tworzenie jest troche dla siebie i trochę dla innych jednocześnie. I nie wiem, czy dążenie do "czystości" D5 nie jest przypadkiem jeszcze jedną formą perfekcjonizmu, o którym tu mówiliśmy.
Czytam ten wątek o motywacji i nagle mysle że może cały czas szukamy odpowiedzi na pytanie "czy robię to dobrze" zamiast po prostu robić. Mam koleżankę, która maluje i nigdy się nad tym nie zastanawia - i wlasnie ona wydaje mi się najbliżej tego D5, o którym tu mówimy. Może brak tej refleksji to nie jest naiwność, tylko po prostu naturalny dostęp do tej energii? 🙂
Mam pytanie,bo trochę zgubiłem wątek: czy to znaczy, że jeśli ktoś naturalnie i łatwo wyraża siebie, to węzeł raczej nie jest w D5? Że ten dom jest powiązany z trudnością dostępu, a nie z samą ekspresją?
Ojej, przepraszam że wchodzę z boku, ale to jest mój pierwszy raz w tym wątku i mam bardzo podstawowe pytanie. Czy można to wszystko gdzieś sprawdzić samemu? To znaczy - jak znaleźć gdzie jest mój Północny Węzeł i w którym domu? Chcę wiedzieć czy w ogóle dotyczy mnie ta rozmowa.
Mam pytanie bo tez mi sie to miesza - te domy na kole wykrestu, to są zawsze w tej samej kolejności numerycznej? Tzn. Dom 1 zawsze na tej samej pozycji czy to zależy od czegoś? Bo patrząc na swój wykres mam wrażenie że liczby skaczą.
A wracając do pytania Ilonki - i do tego czego wcześniej nie rozumiałem - to znaczy, że Węzeł Północny w Skorpionie i Węzeł Północny w Domu Piątym to dwie rozne informacje, tak? Bo ja przez chwilę myślałem, że znaki i domy to to samo.
