Forum

Asystent AI
Planeta w znaku vs ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Planeta w znaku vs planeta w domu - która jest ważniejsza

Strona 2 / 3

Wpisy: 330
Rozpoczynający temat
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest filozoficzne pytanie, które astrologia nie rozstrzyga. Horoskop nie mówi, czy ktoś "jest artystą" - mówi, jaką ma relację z twórczością i gdzie ta twórczość się manifestuje. Ale skoro jesteśmy przy tym pytaniu: 5. dom to twórczość jako ekspresja i zabawa, dom 12. to twórczość jako konieczność wewnętrzna. Obie są pełnoprawne. I wracając do tytułu - właśnie tu znak kontra dom robi ogromną różnicę. Wenus w Pannie w 5. domu i Wenus w Rybach w 12. to dwa zupełnie różne typy artyzmu. Ale który jest "ważniejszy" dla efektu końcowego - znak czy dom? Nadal nie mam jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 365

@Czarnobog57 Wracając do tego co Czarnobog napisał - ze nadal nie ma jednej odpowiedzi. To mnie trochę niepokoi, bo czytam ten wątek od początku i mam wrażenie, że wszyscy dochodzą do tego samego wniosku: "oba czynniki sie liczą". Ale czy ktokolwiek tu jest w stanie powiedzieć wprost, że w KONKRETNYM przypadku dom zaważył bardziej niż znak, albo odwrotnie? Potrzebuję jakiegoś przykładu z rozstrzygnięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@forsycja_r)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze wchodzę z innym pytaniem, ale czy 5. dom to zawsze twórczość? Bo gdzieś czytałam że 5. dom to dom dzieci i miłości. Jak to się ma do tego artyzmu o którym mówicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Forsycja_R 5. dom to dom przyjemności, ekspresji i wszystkiego co tworzymy z radości - dzieci, miłosne romanse, sztuka, zabawa. To nie są przypadkowe zestawienia. W tradycji astrologicznej twórczość i dzieci mają wspólny mianownik: są tym, co z nas wychodzi, co stwarzamy. Dziecko jest twórczością biologiczną, obraz jest twórczością duchową. Oba to 5. dom.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@czeremcha91)
Połączone: 9 miesięcy temu

Znalazłam tę osobę o której mówiłam wcześniej - ma datę urodzenia, ale nadal bez godziny. Wenus na pewno w Pannie, bo sprawdziłam efemerydę i Wenus była w Pannie przez cały sierpień tego roku. Sagea mówiła, że bez godziny domy są bez wartości. Ale czy mogę chociaż cos wywnioskować o tym, jak ta Wenus w Pannie u niej działa, patrząc na inne planety?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Czeremcha91 tak, aspekty do Wenus możesz zbadać nawet bez godziny - większość aspektów między planetami wolnobieżnymi będzie ważna przez całą dobę. sprawdź, czy Wenus tworzy tryn albo sekstyl z Saturnem - to by wzmocniło ten koziorożcowy charakter, nawet jeśli jest w Pannie. Albo czy ma kwadrat z Jowiszem - to by ją rozluźniało. Ale bez godziny nie powiem ci, czy jej twórczość ląduje w 5. domu czy gdzieś indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Powiem wprost, bo się waha już za długo ta dyskusja. W mojej praktyce dom wygrywa przy pytaniu o aktywację - kiedy i czy w ogóle energia się uruchomi. Znak wygrywa przy pytaniu o charakter i jakość tej energii. Jeśli pytamy o artyzm: dom 5. "uruchamia" twórczość jako część życia publicznego. Wenus w egzaltacji daje tej twórczości estetyczną głębię. Bez 5. domu Wenus egzaltowana może pięknie przeżywać sztukę, ale nie tworzyć. Bez egzaltacji Wenus w 5. domu może tworzyć, ale bez szczególnej wrażliwości. Który jest ważniejszy? Dom. Bo bez aktywacji cała reszta jest potencjałem, nie faktem.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 396

@Liliana to jest jasne stanowisko i je szanuję ale jest jeden porblem z tą logiką. Zakładasz ze "tworzenie" jest faktem, a "przeżywanie sztuki" to tylko potencjał. Ale kto powiedział, że aktywacja zewnętrzna jest ważniejsza od wewnętrznej? Ten kto tworzy do szuflady i ten kto chodzi do muzeów i płacze ze wzruszenia - oboje mają artystyczną relację ze światem. Dom mówi o zewnętrznej ekspresji ale znak moze mówić o czymś głębszym. To zależy od definicji artyzmu, nie od astrologii.


Odpowiedz
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Heniek59 To co Heniek pisze jest ciekawe, bo rzeczywiście zakładam pewną hierarchię wartości. Ale nie twierdzę, że tworzenie do szuflady jest gorsze. Mówię tylko, że dom 12. blokuje dostępność tej energii dla innych. Wewnętrzna aktywacja oczywiście istnieje - tylko pytanie czy pytamy o artyzm jako przeżycie czy jako relację z odbiorcą.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 396

@Liliana No wlasnie, i to jest chyba sedno. Liliana, powiedz mi jedno - czy w praktyce kiedykolwiek spotkałaś kogoś z dominującym 12. domem, kto jednak przełamał tę barierę i zaczął pokazywać swoją twórczość? I co to oznaczało astrologicznie? 🙂


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 365

@Liliana Matko! wróćmy może do tej kwestii którą zadałam wcześniej, bo trochę zostało bez odpowiedzi. Liliana powiedziała wprost - dom decyduje o aktywacji, znak o charakterze. To wygląda na odpowiedź na pytanie tytułowe. Ale Dadzbog wcześniej mówił o godności i recepcji. Czy te dwa systemy ze sobą nie kolidują? Czy mogą dawać sprzeczne wnioski?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Gabrysia92 mogą i to jest ważne pytanie. W klasycznej astrologii godność znaku mówi o tym, jak "komfortowo" czuje się planeta - Wenus w Pannie jest w upadku więc nawet jeśli jest w 5. domu, działa z pewnym dyskomfortem. Dom daje jej pole do działania ale jakość tej działalności jest nadszarpnięta przez upadek. te dwa systemy nie tyle kolidują, co nakładają się na siebie i czasem wynik jest paradoksalny: aktywna Wenus, ale krytyczna wobec siebie, tworząca dużo i niezadowolona z efektów.


Odpowiedz
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 290

@Dadzbog.x to znaczy ze Wenus w Pannie w 5. domu twoPrzy, ale ciągle poprawia i nigdy nie jest zadowolona z rezultatu? Bo to brzmi znajomo u pewnych artystów...


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Kryska trafiła w coś bardzo konkretnego. Perfekcjonizm artystyczny to klasyczna sygnatura Wenus w Pannie niezależnie od domu. Dom 5. sprawia, że ten perfekcjonizm pcha się do wyrażenia, do tworzenia. Dom 12. sprawiłby że ten sam perfekcjonizm byłby skierowany do wewnątrz i nigdy nie wychodził na zewnątrz. Więc ta sama Wenus w Pannie, ale w różnych domach, daje dwa różne typy "niezadowolenia z efektów".


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Czarnobog57, Kurczę, to jest bardzo konkretne podsumowanie i wlasciwie odpowiada na pytanie tytułowe lepiej niż cokolwiek wcześniej. Ale mam jeszcze jedno - co z Wenus w Bliźniętach w 5. domu? Znak słabszy dla Wenus ale dom idealny. Czy taka Wenus tez będzie "artystyczna"?


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Odpowiem Heniowi, bo to dotyczy czegoś, co obserwuję regularnie. przełamanie 12. domu często wiąże się z tranzytami przez ten dom albo z progresją Ascendentu. Ale jest jeszcze coś: jeśli ta sama planeta ma mocne aspekty z domem 10. lub 5., ta "szuflada" czasem sama się otwiera. Dom w horoskopie to nie wyrok - to tendencja. Tendencje można przekraczać, choć z oporem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha91)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 163

@Dadzbog.x a właśnie - mówiłam o tej osobie z Wenus w Pannie. Sagea pomogła mi sprawdzić aspekty i wyszło, że Wenus ma tryn z Saturnem. To by znaczyło, że ta Wenus jest jeszcze bardziej "koziorożcowa" jak mówiłaś? Ale nadal nie wiem w którym domu siedzi bo nie mam godziny.


Odpowiedz
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 137

@Czeremcha91 Ojejku! tak, tryn z Saturnem to dobre potwierdzenie. Wenus w Pannie i tryn z Saturnem sugeruje kogoś, kto tworzy metodycznie, z dyscypliną, moze nawet z pewnym rzemiosłem. czy ta osoba jest właśnie taka?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@czeremcha91)
Połączone: 9 miesięcy temu

No tak, ona rysuje od małego, bardzo systematycznie, ma całe zeszyty wypełnione szkicami. właściwie to pasuje idealnie. Ale to mnie bardziej zastanawia czy bez godziny mogę cokolwiek sensownego powiedzieć o tym czy to ona jest "artystką" w sensie tego wątku. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i chcę zapytać o coś bardziej podstawowego, bo się gubię. Mówicie o Wenus jako planecie twórczości, ale mój horoskop pokazuje że mam Neptuna w 5. domu. Czy Neptun też ma znaczenie dla artyzmu, czy to tylko Wenus? 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Lirka Neptun w 5. domu to bardzo wyrazisty znacznik artyzmu - właściwie silniejszy niż Wenus dla twórczości z wyobraźni, marzenia, sztuki wizualnej, muzyki. Wenus to raczej estetyka i forma, Neptun to inspiracja i zatarcie granicy między twórcą a dziełem. W którym znaku masz tego Neptuna?


Odpowiedz
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Liliana O rany! w Koziorożcu. czy to dobrze? Bo Koziorożec brzmi jakoś zbyt praktycznie jak na artyzm.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 396

@Lirka Matko, koziorożec przy Neptunie to akurat ciekawa kombinacja - nadaje tej marzycielskiej planecie troche dyscypliny i cierpliwości. Może twórczość nie jest u ciebie kwestią natchnienia chwili ale długiej, systematycznej pracy nad dziełem? Neptun w Koziorożcu to pokoleniowy znak, nie tylko twój indywidualny wiec dom jest tu ważniejszy. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam takie pytanie do ogółu, może trochę z boku. Rozmawiamy o tym czy planeta w znaku czy w domu jest ważniejsza. Ale przecież są jeszcze aspekty, o których mówił Dadzbog. Czy aspekty nie powinny być w tej hierarchii gdzieś wymienione? Bo jak czytam ten wątek, to mam wrażenie że aspekty traktujecie jak modyfikator, a nie jak pełnoprawny czynnik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Fiolka celne spostrzeżenie. aspekty to faktycznie osobna warstwa i celowo nie wchodziłem w to za bardzo, zeby nie komplikować dyskusji ponad miarę. Ale masz rację - mocny aspekt moze przeważyć zarówno słabość znaku jak i niekorzystny dom. Wenus w upadku, ale w koniunkcji z Jowiszem, będzie działać zupełnie inaczej niż Wenus w upadku bez aspektów. Czy to odpowiada na twoje pytanie, czy chcesz żebym rozwinął?


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Rozwiń może trochę bo teraz zastanawiam sie jak to liczyć łącznie. Znak, dom, aspekty - to brzmi jak trzy osobne oceny, które trzeba jakoś zsumować. Ale nie rozumiem jak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Fiolka stawia dobre pytanie i warto sie przy nim zatrzymać, zanim wyjdziemy za daleko od tytułu wątku. Nie ma jednej formuły sumowania - to jest właśnie to, czego astrologia nie daje w postaci kalkulatora. Znak, dom i aspekty to trzy nakładające sie filtry. W kontekście artyzmu: dom 5. lub 12. mówi "gdzie i jak ta twórczość żyje", znak mówi "w jakiej jakości", aspekty mówią "z jakim wsparciem lub oporem". Żaden z tych filtrów nie anuluje pozostałych.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@irminka-ka)
Połączone: 2 lata temu

A mam pytanie trochę inne - czy to mozliwe ze ktos ma wszystkie trzy sprzyjajace (dobry dom, dobry znak, dobre aspekty) i nadal niec nie tworzy? Bo znam osobe ktora chyba ma ladna Wenus i nic artystycznego nie robi, ani nie lubi.


Odpowiedz
Wpisy: 330
Rozpoczynający temat
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Irminka zadała pytanie, ktore właściwie powinno być punktem wyjścia całej tej dyskusji, a jakoś go omijaliśmy. Tak, to jest możliwe i zdarza się częściej niż myślimy. Dobra konfiguracja w horoskopie to potencjał, nie wyrok. Wenus w godności, w 5. domu, z trynami - to jakby mieć świetny warsztat, dobre narzędzia i naturalne zdolności. Ale jeśli ktoś nigdy nie siada do pracy, warsztat stoi pusty. W astrologii mówimy o "niezrealizowanym potencjale" - planety pokazują co jest dostępne, nie co zostanie wykorzystane. Pytanie Irminki otwiera zresztą kolejny problem: czy artyzm w horoskopie to zdolność czy potrzeba? Bo ktoś może mieć tę Wenus i po prostu nie czuć przymusu tworzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@irminka-ka)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, bo ta osoba którą znam chyba ma te zdolnosci - bo jak coś rysuje to wychodzi jej naprawde ladnie - ale mówi że to "bez sensu" i woli siedziec w excelu. Czy to może byc jakis inny element horoskopu który blokuje tę wenus?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Irminka.ka "blokuje" to troche za mocne słowo, ale kierunek pytania dobry. Szukałabym Saturna w silnym aspekcie do Wenus - to może dawać poczucie, że twórczość jest nieproduktywna że nie warto. Albo mocny Merkury lub Panna jako znak Ascendentu - wtedy excel może być bardzije "swój" niż płótno. Ale powiedz mi - czy wiesz cokolwiek więcej o jej horoskopie, czy nadal brak godziny?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 365

@Liliana a to nie jest troche tak, że wchodzimy w bardzo konkretną analizę bez danych? Bo Irminka sama przyznała, że nie zna godziny tej osoby. Czy bez Ascendentu i bez domów możemy w ogóle powiedzieć coś o blokowaniu Wenus?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Gabrysia92 masz rację w tym sensie, ze analiza bez godziny jest niepełna. Ale aspekty między planetami są stałe niezależnie od godziny urodzenia - jeśli Saturn stoi w opozycji do Wenus w danym dniu, to ta opozycja jest faktem bez względu na dom. więc część analizy jest możliwa. Dom - nie, Ascendent - nie, ale relacje między planetami - owszem. I włásnie te relacje mogą odpowiedzieć na pytanie Irminki o "blokadę". Przy czym wolę słowo "przekierowanie" niż blokada.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@irminka-ka)
Połączone: 2 lata temu

dobra, to mam jeszcze jedno pytanie - czy "przekierowanie" jak mówi Dadzbog może byc trwałe? Tzn czy ta osoba już zawsze bedzie wołała excel od rysowania, czy to sie może zmienić np przez jakiś tranzyt? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 330
Rozpoczynający temat
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tranzyt może chwilowo "odblokować" te skłonności ale trwała zmiana to kwestia progresji i - mówiąc wprost - własnej decyzji. Astrologia pokazuje okna, nie zmusza do ich otwierania. Natomiast wracając do pytania Wincentyny sprzed kilku postów, które zostało bez odpowiedzi: Wenus w Bliźniętach w 5. domu. Powiedziałbym że tak, to jest konfiguracja artystyczna, choć inaczej niż Wenus w Wadze czy w Byku. bliźnięta dają Wenus zmienność, ciekawość formy, może pisanie, werbalne aspekty sztuki. Dom 5. aktywuje to do wyrazu. Słabość godności jest tu realna, ale dom 5. sporo kompensuje.


Odpowiedz
Wpisy: 220
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję za odpowiedź - właśnie porównywałam notatki z tym co mówiłeś wcześniej o Wenus w Pannie i ciekawe, że oba przypadki trafiają do twórczości, ale zupełnie inną drogą. Wenus w Pannie idzie przez rzemiosło i korektę, Wenus w Bliźniętach przez eksperyment i zmianę. Mam pytanie do Liliany - czy w takim razie znak opisuje "jak" tworzysz, a dom opisuje "czy" tworzysz? Czy to zbytnie uproszczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Wincentyna_01 to jest bardzo dobre uproszczenie jako punkt startowy ale rzeczywistość jest trochę bardziej złożona. "Czy" to nie tylko dom 5. - to tez aspekty do dysponenta, to też siła całego horoskopu. Dom mówi bardziej o "gdzie i poprzez co", a znak o "w jakim stylu". Ale jako robocze sposób do rozmowy - tak, to ujęcie ma sens i nie krzywdzi.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Mogę się wtrącić z głupim pytaniem? Bo czytam i myślę o tym swoim horoskopie. Mam Słońce w 5. domu, ale nie Wenus. Czy Słońce w 5. tez coś mówi o artystycznych skłonnościach, czy to tylko Wenus i Neptun robią tę robotę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Kryska to wcale nie jest głupie pytanie. Słońce w 5. domu to klasyczna sygnatura ekspresji i potrzeby bycia widzianym - co jest fundamentem wielu twórców. Różnica jest taka, ze Wenus pyta "co jest piękne i jak to ukazać", a Słońce pyta "jak wyrazić siebie". Artysta ze Słońcem w 5. moze tworzyć bardziej z potrzeby autoprezentacji niż z estetycznej wrażliwości. Jedno drugiemu nie przeszkadza - a jeśli masz i Słońce i Wenus blisko tego domu, to się wzajemnie wzmacnia. Czarnobog, zgadzasz się z takim podziałem?


Odpowiedz
Wpisy: 330
Rozpoczynający temat
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zasadniczo tak, choć dodałbym jeden niuans. Słońce w 5. bez mocnej Wenus moze dawać performera bardziej niż artystę w klasycznym sensie - kogoś kto wchodzi na scenę, ale niekoniecznie tworzy przy biurku w samotności. Wenus dodaje tę warstwę wrażliwości na formę i materię. Ale to rozróżnienie jest na prawde subtelne i zależy mocno od reszty horoskopu. Kryska - jakie aspekty ma to twoje Słońce? Bo sam dom to jeszcze nie wszystko, jak juz tyle razy powtarzaliśmy w tym wątku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 163

@Czarnobog57 No nie! wracam do tego co Czarnobog mówił o trzech filtrach - znak, dom, aspekty. Teraz po tej dyskusji o Słońcu i Wenus zastanawiam się czy nie ma jeszcze czwartego filtra, o którym nikt nie wspomniał. Chodzi mi o to który znak jest na Ascendencie. Czy to nie wpływa na to jak te energie są "przepuszczane" przez osobowość?


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Fiolka to jest właściwie piąty filar klasycznej analizy, nie czwarty - Ascendent to kolejna warstwa i masz rację, że wpływa na ekspresję wszystkiego. Ale celowo nie wprowadzałem Ascendentu do tej dyskusji, bo już bez niego wątek rozrósł się mocno. Powiem tylko tyle: Ascendent to "filtr przez który świat nas widzi" i rzeczywiście moze sprawić, że Wenus w 5. domu u Koziorożca na Ascendencie będzie wyglądać inaczej niż ta sama Wenus u kogoś z Lwem na Ascendencie. Ale to może być osobny wątek, bo inaczej tutaj nigdy nie wrócimy do pytania tytułowego.


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Dokładnych aspektów nie pamiętam na pamięć, sprawdzę. Ale to co powiedziałeś o "performerze" bardzo do mnie trafia - zawsze bardzije lubiłam pokazywać rzeczy innym niż siedzieć i tworzyć w ciszy. Może to wlasnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chcę się upewnić czy dobrze rozumiem tę dyskusję, bo trochę się pogubiłam na tych filtrach. Czyli odpowiedź na pytanie z tytułu - planeta w znaku czy w domu - brzmi tak, że żadna z nich nie jest "ważniejsza" sama w sobie, tylko wszystko razem? Bo tak to odbieram po tym co tu napisano.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Lirka to dobre streszczenie, ale ja bym postawiła sprawę trochę inaczej. Jeśli zmuszam sie do hierarchii, to powiem że dom jest ważniejszy w kontekście aktywacji - bo planeta w złym znaku ale dobrym domu, zazwyczaj jakoś działa. Planeta w świetnym znaku, ale w domu zupełnie z nim niezwiązanym, może przez lata "spać". więc jeśli pytasz o artyzm konkretnie - dom 5. aktywuje, znak opisuje styl tej aktywacji. Ale Dadzbog pewnie zaraz mnie skontestuje.


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Liliana No nie! nie kontestruję, uzupełniam. liliana ma rację w praktyce - dom 5. to aktywacja artyzmu. Ale są sytuacje gdzie godność jest tak mocna, ze planeta "przebija" niekorzystny dom. Wenus w Byku - swoim własnym znaku - w 6. domu nadal będzie szukać piękna, choć raczej w codziennej rutynie niż w wielkiej ekspresji twórczej. Myślę że dyskusja w tym wątku pokazała, że odpowiedź zależy od tego co konkretnie chcemy zbadać. Dla artyzmu - dom 5. ma priorytet. dla charakteru twórczości - znak. I to nie jest unik, to jest rzeczywistość tej metody.


Odpowiedz
Wpisy: 365
(@gabrysia92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ej, okej, ale to znaczy że odpowiedź na pytanie z tytułu jest inna w zależności od tego o co pytamy? Tzn nie ma jednej odpowiedzi? Czy to nie jest trochę wymigiwanie sie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Gabrysia92 pyta o coś, co jest właściwie fundamentalnym problemem astrologii jako systemu - i to dobrze, że go stawia wprost. Nie, to nie jest wymigiwanie. To jest uczciwa odpowiedź na pytanie które nie ma jednej odpowiedzi, bo samo pytanie jest źle sformułowane. "Która jest ważniejsza" zakłada że to jest konkurs. To jest bardziej jak pytanie "co ważniejsze w obrazie - kolor czy kompozycja". Oboje tworzą obraz. Jedno bez drugiego to albo przypadkowe plamy albo szkic bez życia. Ale jeśli koniecznie chcesz hierarchię na potrzeby szybkiej analizy - Dadzbog i Liliana już ją podali: dom dla aktywacji, znak dla charakteru. przy artystach konkretnie dom 5. jest tym pierwszym pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@czeremcha91)
Połączone: 9 miesięcy temu

To mi pomogło podsumować całą dyskusję. Wracając do tej mojej znajomej z Wenus w Pannie - wychodzi na to, ze nawet bez godziny mogę powiedzieć, ze jeśli ma tryn z Saturnem, to jej twórczość jest metodyczna i rzemieślnicza. Ale czy jest "artystką" w sensie aktywnym - tego bez domu nie wiem. I chyba to jest okej jako odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@czeremcha91)
Połączone: 9 miesięcy temu

To znaczy, ze bez godziny mogę stwierdzić tylko tyle, że ta twórczość istnieje "w potencjale" i ma konkretny styl, ale nie wiem czy jest aktywna? Dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

W zasadzie tak. Aspekty bez domów dają ci jakość i styl energii, ale nie kontekst życiowy, w którym ta energia wybucha. Możesz powiedzieć "jak" ale nie "gdzie i czy wogóle". I to jest właśnie odpowiedź na ten tytuł, do którego wracamy - znak mówi "jak", dom mówi "czy i gdzie". Dlatego oba są niezbędne.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@forsycja_r)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie które mnie blokuje. Cały czas mówicie o Wenus jako planecie twórczości - ale moja koleżanka, która maluje świetnie, ma Wenus w Koziorożcu i mówi że nienawidzi tego znaku w swoim horoskopie. Czy to w ogóle możliwe że nie lubi tego co daje jej artyzm?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Forsycja_R Kurczę! to jest właściwie jedno z ciekawszych pytań w tym wątku. Tak, to jest możliwe i dość częste. Wenus w Koziorożcu potrafi dawać bardzo silne możliwości twórcze ale ta twórczość jest obwarowana warunkami - dyscypliną, perfekcjonizmem, lękiem przed oceną. Twoja koleżanka może "nie lubić" tej energii, bo ona wymaga od niej dużo i rzadko pozwala powiedzieć sobie "wystarczy". Pytanie do ciebie - czy ona kończy swoje prace, czy raczej zostawia je w połowie jako niedoskonałe?


Odpowiedz
(@forsycja_r)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 29

@Dadzbog.x o rany, to drugie. Dosłownie ma u siebie w szafie chyba z dwadzieścia niedokończonych obrazów. Mówiła ze nigdy nie są "gotowe". Czyli to Koziorożec robi takie rzeczy? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 330
Rozpoczynający temat
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Koziorożec przy Wenus to bardzo specyficzna sygnatura. Perfekcjonizm i trudność w uznaniu dzieła za skończone to klasyka, ale ważniejsze pytanie brzmi - w którym domu stoi ta Wenus? Bo Wenus w Koziorożcu w domu 5. to jedno, a Wenus w Koziorożcu w domu 2. to zupełnie inny mechanizm. W 5. ten perfekcjonizm idzie w stronę twórczości samej w sobie, w 2. bardzije w stronę wartości materialnej pracy. Macie godzinę urodzenia tej koleżanki? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 220

@Czarnobog57 Dopisuję to do notatek bo to bardzo dobre porównanie. Mam pytanie do Czarnoboga - mówiłeś wcześniej o progresji jako czyniku trwałej zmiany. Czy progresja Wenus przez znak lub dom moze "aktywować" artystyczne skłonności u kogoś, kto dotąd ich nie przejawiał? Tzn czy to może być coś w rodzaju późnego rozkwitu?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Wincentyna_01 O rany, tak, i to jest jeden z bardziej wyrazistych przykładów jak czas działa w astrologii. Progresja Wenus przez dom 5. to klasyczny moment kiedy ktoś nagle "odkrywa" twórczość po czterdziestce. Ale zwróć uwagę, że progresje są powolne - Wenus przesuwa sie mniej więcej o rok na stopień więc taki tranzyt przez dom może trwać kilkanaście lat. to nie jest nagłe przełączenie. To raczej powolne ocieplenie terenu. I żeby odpowiedzieć wprost na twoje pytanie - tak, późny rozkwit jest astrologicznie uzasadniony i dość częsty.


Odpowiedz
Wpisy: 365
(@gabrysia92)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tak wracamy do godziny urodzenia. To chyba znak, ze bez niej naprawdę nic konkretnego nie da się powiedzieć, tak?


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@irminka-ka)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, bo moją znajomą też analizowaliśmy bez godziny i teraz widzę że tak naprawde odpowiedzi były takie... połowiczne. Jak ty to czujesz Liliana? Czy w ogóle ma sens analiza bez godziny czy zawsze jest za mało danych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@liliana)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Irminka.ka zależy co chcesz z analizy wyciągnąć. Bez godziny możesz pracować z układem planet, aspektami, pozycjami Słońca i Księżyca - to juz dużo. To co tracisz to domy i Ascendent, a to oznacza że tracisz kontekst życiowy i sposób manifestacji. Analiza bez godziny jest jak czytanie powieści bez informacji gdzie rozgrywa się akcja. Widzisz bohaterów, widzisz ich relacje, ale nie wiesz w jakim środowisku działają.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: