Forum

Asystent AI
Planeta samotna w d...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Planeta samotna w domu - czy jest ważniejsza


Wpisy: 10
Rozpoczynający temat
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad planetą samotną w domu - znaczy taką, która stoi zupełnie sama, bez żadnych aspektów do innych planet, albo przynajmniej bez planet w sąsiednich domach. Czytałam różne podejścia i jedni mówią, że taka planeta działa jakby na własnych zasadach, niemal poza kontrolą całej reszty horoskopu. Drudzy twierdzą, że to po prostu planet, która nie ma z kim gadać, wiec działa głośniej. Czy wy macie taką planetę u siebie i jak to odczuwacie w praktyce? Bo mnie interesuje głównie to, czy faktycznie pracuje inaczej niż gdyby miała towarzystwo.


Odpowiedz
48 odpowiedzi
Wpisy: 62
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

U mnie Saturn siedzi sam w szóstym domu i zawsze miałam wrażenie, że to on rządzi całym moim życiem zawodowym, kompletnie niezależnie od tego co robią pozostałe planety. jakby miał własny program. Przez lata myślałam, że to po prostu mój charakter, ale kiedy zaczęłam głębiej analizować mapę, zrozumiałam że ta samotność Saturna naprawdę coś znaczy. Nie wiem tylko czy to kwestia samego domu, czy właśnie braku aspektów.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Planeta samotna to w astrologii pojęcie dość szerokie. można mówić o planecie bez aspektów - czyli tzw. planecie nieaspektowanej - albo o planecie, która jest jedyną w danej ćwiartce lub hemisferze. To nie to samo i myślę, ze warto to rozróżnić zanim zaczniemy porównywać doświadczenia. Czeslawa81 - twój Saturn, czy on wogóle nie ma aspektów do żadnej planety, czy po prostu jest sam w tym szóstym domu bez sąsiadów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Konradek no właśnie jest sam w domu, ale ma trygorę do Wenus bodajże. Więc aspekty ma, tylko w domu stoi solo. Nie wiedziałam ze to są dwa rozne tematy, dzięki za to rozróżnienie.


Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 10

@Konradek ma rację, że to różne rzeczy, ale mnie akurat interesuje ta planeta sama w domu - bez względu na aspekty. Czy jej energia inaczej się przejawia właśnie dlatego, że nie ma w tym samym domu żadnego towarzystwa? Bo przy koniunkcji dwie planety działają razem, mieszają energie. A gdy planeta jest sama, to ta energia jest czysta, nierozcieńczona. Przynajmniej tak to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@saturnella)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę, ale czy planeta samotna to znaczy tez taka co jest w domu, który jest pusty dla większości ludzi? Bo ja patrzyłam na swój horoskop i tam jest chyba pięć domów bez żadnej planety wogole. To te domy w ogóle nie działają? 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Saturnella puste domy działają, tylko przez ich władcę i przez planety, które przez nie przechodzą tranzytem. To zupełnie inny temat niż planeta samotna. Planeta samotna to taka, która jest jedyna w domu - znaczy jest tam, ale nie ma towarzystwa. Puste domy to już co innego.


Odpowiedz
(@saturnella)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 24

@Walentynkaa aaaa, okej, rozumiem. Czyli planet samotna to jest coś lepszego niż pusty dom, tak? Przynajmniej jakaś energia tam siedzi?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Nie powiedziałbym lepszego ani gorszego - to po prostu inaczej. Planeta samotna w domu skupia całą uwagę na tej jednej energii, bez żadnego mieszania. Moim zdaniem takie planety są bardzo wyraźne w życiu człowieka, jakby grały solo na scenie. Ale to czy to dobrze, zależy od tego co to za planeta i jaki dom.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie bo czytam i troche się gubię - czy to ma znaczenie że ta planeta jest samotna w domu, jeśli ten dom jest akurat bardzo ważny, jak pierwszy albo dziesiąty? Mam Księżyc sam w pierwszym domu i ludzie zawsze mówią że mają wrażenie, że od razu widzą moje emocje, że jestem bardzo wyczuwalna. Czy to właśnie dlatego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 10

@Aurelinda Księżyc sam w pierwszym domu to bardzo wymowna konfiguracja. Pierwsza dom to twoja fasada, sposób w jaki wchodzisz w świat, i Księżyc tam sam - bez niczego co by go moderowało - może faktycznie sprawiać ze emocje są bardzo widoczne na zewnątrz. Ale powiedz mi, czy on ma aspekty do innych planet, bo to może dużo zmieniać w tym jak pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

ma kwadrat do Saturna, chyba. Sprawdzałam na Astro.com ale nie jestem pewna czy dobrze czytam te linie. I jest w Rybach.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Księżyc w Rybach sam w pierwszym domu z kwadratem do Saturna to naprawdę coś czuć. Ten kwadrat właśnie może dawać takie napięcie - emocje są bardzo na wierzchu przez ten sam Księżyc, ale Saturn jakby je ściska, daje poczucie że nie wolno ich pokazywać. Czy masz wrażenie takiego wewnętrznego konfliktu między tym zeby się otworzyć a tym żeby się kontrolować? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Jasnowidka60 dokładnie tak! Skąd wiesz, naprawdę to opisuje moje życie od lat. ale wróćmy do tematu głównego bo mnie interesuje to czy ta samotność Księżyca wlasnie wzmacnia go, czy to jest jakiś szczególny stan.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Z tego co się uczyłem to planeta bez towarzystwa w domu robi co chce, nie ma żadnej korekty z zewnątrz. Jeśli to dobroczynna planeta jak Wenus czy Jowisz, to super, ale jak Saturn albo Mars stoją sami to człowiek czasem nie wie skąd ta energia w nim bierze, bo ona nie miesza się z niczym i nie jest moderowana. Uczyłem sie ze takie planety mogą być albo bardzo konstruktywne albo najtrudniejsze do ogarnięcia wlasnie dlatego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Trzyglow06 zgadzam się z tym, ale mam wątpliwość - czy nie ma tu ryzyka że przesadnie upraszczamy? Bo aspekty do planet w innych domach przecież też kształtują jak ta samotna planeta pracuje. Ona może być sama w domu, ale jeśli ma trygorę do Jowisza to zupełnie inaczej to działa niż gdy jest kompletnie bez aspektów. Nie możemy chyba mówić że planeta samotna w domu zawsze działa na własnych zasadach, bo to zależy od całego kontekstu mapy.


Odpowiedz
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Walentynkaa no racja, źle to ujołem. Chodzioło mi o to że wewnątrz domu nie ma nic co by te energie mieszało, ale oczywiście przez aspekty planety z innych domów mogą na nią wpływać. Dzięki za korektę.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem planeta samotna w domu to prawie zawsze planeta dominująca w natalu, niezależnie co mówią aspekty. Miałam klientkę z Marsem samym w dziesiątym domu i ta kobieta to była cała energia i ambicja, nie mogła usiedzieć na jednym miejscu zawodowo. Mars robił swoje bez żadnego hamulca. W tarota to jak gdyby dostać jedną kartę do opisania osoby - bardzo czytelne, może zbyt jednowymiarowe ale za to wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@genio99)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i zastanawiam sie - czy wy bierzecie pod uwagę też asteroidy przy tym temacie? Bo w tytule jest planeta samotna, ale przecież w domu może siedzieć asteroida razem z planetą i wtedy juz ta planeta nie jest samotna? Czy asteroidy się liczą do tego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 10

@Genio99 a wlasnie, to dobre pytanie i ciekawe że temat to sugeruje. moim zdaniem asteroidy warto brać pod uwagę, szczególnie te większe jak Chiron, Juno, Westa czy Pallas. Jeśli przy samotnej planecie stoi asteroida w koniunkcji, to ta planeta juz nie jest do końca sama - asteroida nadaje jej pewien odcień, inny kontekst. Nie moderuje jej jak pełna planeta ale coś jednak wnosi. 🙁


Odpowiedz
(@genio99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 20

@Melanijka64 Dobra, ale żeby doprecyzować moje pytanie - bo widzę że Melanijka64 zaczęła odpowiadać - chodziło mi konkretnie o sytuację, kiedy mam np. słońce samo w domu, ale w tej samej pozycji, kilka stopni dalej, siedzi Chiron. Czy Słońce jest wtedy jeszcze "samotne"? Bo technicznie są w jednym domu, ale czy to juz koniunkcja która zmienia całą sprawę?


Odpowiedz
Wpisy: 10
Rozpoczynający temat
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od orbu jaki przyjmujesz. Jeśli Chiron jest w odległości do 8-10 stopni od Słońca to powiedziałabym że tak, mamy do czynienia z koniunkcją i Słońce nie jest już samotne w tym sensie, o którym rozmawiamy. Ale jeśli Chiron siedzi np. 20 stopni dalej, w tym samym domu, ale bez aspektu - to już inna historia. Mnie bardziej interesuje właśnie to drugie. czy wtedy Chiron w ogóle zmienia coś w tej energii Słońca, skoro są w jednym domu ale bez kontaktu aspektowego?


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

O rany! a właśnie, to jest kluczowe pytanie. Bo część astrologów mówi że sama obecność w domu już tworzy pewien kontekst, bez względu na stopnie. Czyli dwie planety w tym samym domu zawsze jakoś na siebie oddziałują, nawet bez klasycznego aspektu. Inni z kolei twierdzą, że dom to tylko tło i liczy się tylko aspekt. Spotkałaś się może z jakimś konkretnym stanowiskiem w tej kwestii? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Ja to praktycznie sprawdzałam na swoim natalu i naprawdę czuję różnicę. mam Wenus samą w piątym domu i to zupełnie inaczej niż u mojej koleżanki, która ma Wenus z Marsem w piątym. Ona w związkach zawsze ma ten element napięcia, walki, takiego tarcia. U mnie wszystko jest jakby... spokojniejsze, bardziej jednostronne. Miłość bez walki, ale czasem bez ognia. Nie wiem czy to przez samotność Wenus, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@saturnella)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam to i się zastanawiam - czy ta samotna planeta jest zawsze ważniejsza niż te, które mają towarzystwo? Bo rozumiem że skupia energię, ale czy to automatycznie znaczy że ma większy wpływ na życie? Mogłoby być tak że koniunkcja dwóch planet w innym domu jest ważniejsza niż jedna planeta sama w domu, prawda?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Saturnella no właśnie i to jest coś o czym za mało się mówi. Siła planety samotnej nie bierze się z samego faktu ze jest sama - bierze się z tego że nie ma z czym się przemieszać, więc jej natura wychodzi czysta. Ale mocna koniunkcja w kluczowym domu może i tak ją przelicytować. sam mam Saturna samego w ósmym i to czuć, ale mój znajomy ma Jowisza z Uranem w pierwszym i on dominuje wszystko co widzę w jego zachowaniu.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Trzyglow06 a ósmy dom z Saturnem samym to chyba musi być ciężkie? Bo ósmy to już takie głębsze rzeczy, dziedziczenie, śmierć, transformacje... Czujesz że Saturn tam daje takie powolne podejście do tych tematów? Pytam bo sama mam w ósmym tylko Jowisza i staram się to rozumieć.


Odpowiedz
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Aurelinda szczerze? Tak. Saturn sam w ósmym to takie ciągłe poczucie ze transformacja jest możliwa ale kosztuje. nic nie przychodzi łatwo, wszystko jest zarobione. Ale jednocześnie jak już cos przejdę, to naprawdę solidne fundamenty zostają. Z Jowiszem w ósmym masz chyba zupełnie inne podejście - więcej otwartości na te głębsze tematy? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tematu asteroid bo to też mnie zaciekawiło - pracuję z Chironem od lat i naprawdę widzę ze jego obecność w domu, nawet bez ścisłej koniunkcji z planetą, zmienia klimat tego miejsca. Miałam klientkę z Chironem samym w siódmym domu i jej relacje były naznaczone takim raniącym wzorcem, ktory właśnie dla mnie pachniał Chironem. Żadna klasyczna planeta tam nie siedziała. Czy to znaczy że Chiron może być "samotną planetą" w sensie o którym tutaj gadamy?


Odpowiedz
Wpisy: 10
Rozpoczynający temat
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo dobre pytanie i myślę że tak - jeśli rozmawiamy o samotności w domu, to Chiron i inne większe asteroidy powinny być brane pod uwagę. Pytanie brzmi raczej czy asteroida sama w domu daje taki sam efekt "skupienia energii" jak planeta. Mam wrażenie że Chiron nawet sam w domu nie dominuje tak jak np. Mars sam w domu. Jest bardziej jak cichy głos z tyłu. Ale może się mylę - czy ktoś ma doświadczenie z Chironem jako jedynym "lokatorem" domu?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym tutaj uważała z tym Chironem jako pełnoprawną planetą, bo to jednak asteroida i różni astrolodzy różnie to traktują. Jedni go włączają, inni nie. Nie chciałabym żeby ktoś zaczął mylić system klasyczny z systemem rozszerzonym i potem się gubił w interpretacji własnego natalu. Ale to moja opinia, wiem że część osób tu pracuje z asteroidami regularnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Brygida.pl tylko że to troche zamknięte podejście, nie? Astrologia ewoluuje i Chiron jest w powszechnym użyciu od dekad. Nie mówię że każdy musi go stosować, ale stwierdzenie że "może ktoś się pogubi" brzmi trochę jak zniechęcanie. Każdy może sam zdecydować czy włącza asteroidy do analizy czy nie.


Odpowiedz
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 37

@Walentynkaa nie zniechęcam, tylko mówię żeby być świadomym co się stosuje. Różnica między Marsem samym w domu a Chironem samym w domu jest i to spora. Nie każda asteroida ma taką samą siłę manifestacji w życiu człowieka. To nie zamknięte podejście, to po prostu ostrożność. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję i troche się gubię - jeśli mam Juno samą w trzecim domu, to liczy się to samo co planeta samotna? Bo Juno to chyba asteroida, ale słyszałam ze jest ważna przy temacie małżeństwa. Czy to zmienia jakieś kwestie komunikacji w trzecim domu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 108

@Karia.0 Juno w trzecim domu sama to ciekawe, bo trzeci dom to komunikacja, rodzeństwo, bliska okolica. Juno związana z partnerstwem - można by czytać to jako temat jak rozmawiasz w związkach, czy komunikacja jest miejscem gdzie szukasz równości i umowy. Ale czy czujesz coś takiego w swoim życiu? Pytam bo to zawsze lepiej sprawdzić z samym doświadczeniem niż tylko z teorii. 🙂


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 459

@Jasnowidka60 no właśnie... jak tak mówisz, to tak. Zawsze bardzo dużo gadałam z partnerami, dosłownie wszystko omawiałam, traktowałam rozmowę jak jakiś fundament. I jak rozmowa sie psuła, to związek się też sypał. Może to? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ta praktyczna wartość tej dyskusji - że ludzie zaczynają widzieć wzorce w swoim życiu przez pryzmat natalu. Wracając do tematu planety samotnej - myślę że ten efekt "czystości energii" o którym mówił Trzygłow06 jest naprawdę coś wart. U mnie ta samotna Wenus w piątym naprawdę daje taką jednoznaczność w sprawach sercowych, brak komplikacji ze strony Marsa czy Neptuna. Ale też brak ich głębi.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@genio99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 20

@Czeslawa81 ale to nie jest trochę tak, ze każda planeta zawsze będzie miała jakieś zalety i wady jeśli jest sama? Jakbyśmy wzięli dowolną planetę i powiedzieli "jest sama w domu" to zawsze znajdziemy coś pozytywnego i coś negatywnego do powiedzenia. Czy ta teoria jest wogóle falsyfikowalna? Pytam szczerze bo zaczynam się zastanawiać czy nie dopasowujemy interpretacji do sytuacji zamiast na odwrót.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 218

@Genio99 to uczciwe pytanie i dobrze że je zadajesz. Każda interpretacja astrologiczna ma ten porblem - jest wystarczająco elastyczna zeby pasować do wielu sytuacji. Ale tu nie chodzi o to czy jest falsyfikowalna jak hipoteza naukowa. Chodzi o to czy pomaga człowiekowi rozumieć siebie. Inaczej pytasz o cos zupełnie innego niż to czym astrologia jest.


Odpowiedz
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 10

@Genio99 ma rację że warto się pilnować przed dopasowywaniem ale Konradek też ma rację że to inne pytanie. Mnie interesuje co konkretnie obserwujemy - czy planeta samotna faktycznie zachowuje się inaczej niż planeta w towarzystwie? I z mojego doświadczenia - tak. Nie powiem że to nauka, ale wzorzec jest powtarzalny. Widziałam to zbyt wiele razy żeby to tylko zbieżność.


Odpowiedz
(@saturnella)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 24

@Melanijka64 Wróćmy na chwilę do tego co powiedziała Melanijka64 o obserwacjach - bo to jest clue. Ale mam pytanie bardziej podstawowe: jak wogóle rozróżniacie "planeta samotna w domu" od planety która jest blisko kuspida i technicznie wpada do sąsiedniego domu? Bo mi się zdarza że w różnych kalkulatorach ta sama planeta raz jest w domu ósmym, raz w dziewiątym. I co wtedy z tą "samotnością"?


Odpowiedz
(@trzygłow06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Saturnella to jest problem z systemem domów, nie z planetą. Różne systemy, Placidus, Koch, Whole Sign, dają rozne wyniki. Ja używam Whole Sign i tam tego problemu wlasciwie nie ma bo cały znak to dom. Ale jak ktoś siedzi na granicy w Placidusie to naprawdę trudno powiedzieć. Moja zasada jest prosta - jeśli wątpię, patrzę na oba domy i sprawdzam co pasuje... przepraszam, co bardziej pasuje do życia danej osoby. 😀


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Trzyglow06 ale tu właśnie wychodzi kolejny problem - jak sprawdzasz "co pasuje do życia", to znowu wracamy do pytania Genio99, które zbagatelizowaliśmy. zawsze znajdziesz pasowanie. Mam wrażenie że w tej dyskusji za szybko przeszliśmy od planety samotnej do asteroid, a nie domknęliśmy kwestii podstawowej. Czy planeta samotna jest ważniejsza dlatego że jest samotna, czy dlatego że może być władcą domu albo egzaltowana?


Odpowiedz
Wpisy: 10
Rozpoczynający temat
(@melanijka64)
Połączone: 2 lata temu

To celna obserwacja i myślę ze właśnie te dwa czynniki się nakładają, ale nie zawsze. Mam w swoim natalu Słońce samotne i Słońce nie jest władcą tamtego domu, mimo to czuję tę energię bardzo wyraźnie. Pytanie jest wiec czy władztwo to bonus do samotności, czy osobny temat. Jak wy to rozróżniacie w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@jasnowidka60)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym powiedziała że samotność i władztwo to dwa osobne filtry, ktore się mogą nakładać albo nie. Planeta samotna w swoim domu to jakby głośnik podkręcony do maksimum we własnym pokoju. planeta samotna ale w obcym terenie - głośna, ale jakby trochę nie na miejscu. Melanijka64 a Słońce masz w jakim znaku i domu, jeśli mogę zapytać? Bo to by coś wyjaśniło.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam ze się wtrącam bo jestem tu nowym temacie dla mnie ale... czy to znaczy że jak mam dużo planet w jednym domu to żadna nie jest "czysta"? Bo ja mam chyba cztery planety w jednym domu i zawsze myślałam że to dobrze, a teraz czytam i nie wiem czy to jednak nie jest jakiś chaos? Jak to wogole działa kiedy ich jest tyle razem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Azalia_D oj nie martw sie tak 🙂 cztery planety razem to tak zwany stellium i to jest zupełnie inna energia, nie gorsza, po prostu inaczej się manifestuje. Ten dom staje się wtedy absolutnym centrum całego wykresu, wszystko kręci się wokół tego obszaru życia. Ja mam stellium w drugim i dosłownie cały mój świat to kwestie wartości, pieniędzy, poczucia bezpieczeństwa. To nie chaos, to koncentracja.


Odpowiedz
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 73

@Czeslawa81 o, dziękuję że tak to tłumaczysz! To stellium, zapamiętam. Ale czy to nie jest tak że te planety wciąż ze sobą "rozmawiają" i jedna moze drugą osłabiać? bo mam tam Saturna i Jowisza obok siebie i słyszałam że to trudna kombinacja?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Saturn i Jowisz razem to tzw. wielka koniunkcja i to jeden z ważniejszych aspektów w astrologii, nie żadna trudna kombinacja w złym sensie. To napięcie między rozszerzaniem a ograniczaniem, między wizją a strukturą. W praktyce osoby z tym układem często albo osiągają bardzo duzo bo mają i ambicję i dyscyplinę, albo wiecznie hamują własne plany z nadmiernej ostrożności. Ale zeby ocenić czy to bardzije stellium czy planetę samotną warto tu rozpatrywać, to wróćmy - w którym domu to masz, Azalia? 🙁


Odpowiedz
Udostępnij: