Forum

Asystent AI
Pars Fortunae czyli...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pars Fortunae czyli Część Losu - czy rzeczywiście wskazuje drogę do szczęścia?

Strona 2 / 2

Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, bo czytam tę dyskusję od początku i mam wrażenie, że wszyscy zakładają że Pars Fortunae jest punktem który "po prostu działa", tylko trzeba wiedzieć jak go czytać. A co jeśli u niektórych osób ten punkt jest po prostu nieaktywny? Czy to w ogóle możliwe w tej tradycji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Anastaya Dokładnie o to chciałem zapytać kiedy pisałem wcześniej. Tak, to możliwe. Valens pisał że Pars Fortunae ujawnia się silniej gdy jest aktywowany przez transity lub direkcje. Jeśli w ciągu życia nie było mocnych aktywacji tego punktu, osoba może w ogóle nie czuć jego działania. To nie znaczy że punkt nie istnieje - znaczy że nie był "wyzwolony". Ale mam pytanie w drugą stronę: czy masz jakieś własne doświadczenie z tym punktem, żeby porównać?


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Arat Właśnie nie mam i to jest mój problem. Sprawdziłam gdzie mam Pars Fortunae, przeczytałam opisy, i... nic. Żadnego rozpoznania. Ani w znaku, ani w domu. Dlatego się pytam czy to normalne że punkt po prostu nie pasuje - och, nie lubię tego słowa - nie pasuje do doświadczenia.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Anastaya to co opisujesz jest naprawdę częste i myślę że warto to powiedzieć głośno: Pars Fortunae jest jednym z tych punktów które działają kontekstowo. Bez znajomości całego horoskopu, bez wiedzy o direktywach i tranzytach, sam opis znaku i domu może być kompletnie bez znaczenia. Który dom masz?


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Szósty. I właśnie to mnie niepokoi bo szóstka to dom pracy i zdrowia, i opisy Pars Fortunae w szóstym jakie znalazłam to brzmiały jak wyrok - "szczęście przez służenie innym", "powodzenie w pracy najemnej". Brzmi dość ponuro jak na "punkt szczęścia".


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Anastaya A jaki znak masz w szóstym domu? Bo to robi ogromną różnicę. Szóstka sama w sobie nie jest wyrokiem, a te uproszczone opisy z internetu są często pisane bez żadnego kontekstu tradycji hellenistycznej. W oryginalnym ujęciu szóstka była domem trudnym, tak, ale to nie znaczy że Pars Fortunae tam automatycznie "nie działa".


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Simma Baran. Pars Fortunae w Baranie w szóstym domu. Marsowy, aktywny znak w domu który podobno nie lubi Marsa... to chyba nie jest dobra kombinacja?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Anastaya Poczekaj, bo to jest naprawdę ciekawy układ. Baran w szóstym to faktycznie pewien paradoks - Mars rządzi Baranem, ale szóstka to jeden z domów gdzie Mars tradycyjnie czuje się nieswojo. Ale - i to ważne - dla Pars Fortunae liczy się też władca, czyli właśnie Mars. Gdzie masz Marsa w horoskopie? To może zupełnie zmienić interpretację.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Hellan Mars mam w pierwszym domu. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale widzę że się tu zawiązuje jakaś logika której jeszcze nie rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Mars w pierwszym domu to bardzo silna pozycja - pierwsza to jeden z jego naturalnych domów. Więc masz władcę Pars Fortunae w mocnej pozycji, co częściowo kompensuje trudność szóstki. To nie jest "szczęście przez bierne służenie", to bardziej "powodzenie przez własne działanie i inicjatywę". Zupełnie inny obraz niż te uproszczone opisy które znalazłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Hej, śledziłam tę rozmowę i teraz sama sprawdziłam - mam Pars Fortunae w dziesiątym domu w Koziorożcu. Brzmi dobrze na papierze, kariera i ambicja i tak dalej. Ale mam wrażenie że moje życie zawodowe jest jedną wielką walką. Czy to może znaczyć że opis "na papierze" i rzeczywistość są rozjechane dlatego że coś innego w horoskopie to blokuje?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@KiraK To jest właśnie pytanie które pokazuje dlaczego sam Pars Fortunae bez kontekstu mówi mało. Dziesiątka w Koziorożcu brzmi jak idealne miejsce dla tego punktu, Saturn rządzi Koziorożcem i jest naturalnym władcą dziesiątki... ale co z Saturnem? Gdzie on u ciebie jest i w jakiej kondycji?


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Fraida Saturn mam w siódmym domu w Wadze. To jest chyba dobra pozycja Saturna? Waga mu chyba odpowiada? Ale siódmy dom to relacje, nie kariera, więc nie rozumiem co Saturn w siódmym ma do kariery.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@KiraK Saturn w Wadze jest w egzaltacji, to jedna z jego najlepszych pozycji. Ale masz rację - siódmy dom a dziesiąty to duży kawał horoskopu między nimi. Mogłoby to oznaczać że twoje powodzenie zawodowe jest jakoś powiązane z relacjami - partnerzy, współpracownicy, może związki biznesowe. Czy tak jest w praktyce? Bo to by było ciekawe potwierdzenie.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Simma Właściwie... tak. Najlepsze rzeczy zawodowe które mi się przytrafiły to były przez znajomości i przez ludzi, nie przez własne starania. Nigdy o tym tak nie myślałam. To trochę niesamowite że da się to tak wyczytać.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@KiraK Słuchając tej rozmowy o KiraK i Anastaya mam wrażenie że Pars Fortunae to nie jest punkt który mówi "tutaj będziesz szczęśliwa", tylko raczej "tędy wiedzie twoja droga". To jest chyba fundamentalna różnica. Bo droga może być wyboista i wciąż być twoją drogą, nie?


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Walcia To brzmi ładnie, ale trochę filozoficznie. Mam wrażenie że jak zaczyna się mówić "to jest twoja droga" to można uzasadnić wszystko i wszystko pasuje. Jak odróżnić że punkt faktycznie coś wskazuje od tego że my sami nadajemy mu sens bo chcemy?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
Rozpoczynający temat
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Kolczasta dotknęła czegoś ważnego. To jest fundamentalny problem każdej astrologii symbolicznej - moment w którym interpretacja staje się tak elastyczna że traci falsyfikowalność. Ale myślę że przy Pars Fortunae istnieje jeden konkretny test: aktywacje przez direkcje i transity. Jeśli punkt "działa", powinny być zauważalne zdarzenia w momencie gdy jest aktywowany przez powolne planety lub direkcje słoneczne. Czy ktoś sprawdzał to na własnych danych?


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdzałem. Mam Pars Fortunae w jedenastym domu i gdy Jowisz przechodził przez ten punkt kilka lat temu, miałem bardzo wyraźny okres w którym otoczenie społeczne się przebudowało - nowe kontakty, nowe możliwości przez znajomości. Ale uczciwie przyznam: nie wiem czy to "dowód" czy po prostu Jowisz w jedenastym domie robi swoje niezależnie od Pars Fortunae. Trudno to rozdzielić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Arat I to jest właśnie sedno metodologicznego problemu z tym punktem. Jeśli Jowisz w tranzycie przez jedenasty dom daje podobne efekty niezależnie od tego czy tam jest Pars Fortunae czy nie - to czy punkt w ogóle dodaje coś do interpretacji? Albo może wzmacnia efekt? Jak w ogóle można to sprawdzić bez porównania dużej grupy horoskopów?


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie które zadał Hellan jest moim zdaniem kluczowe dla całej tej dyskusji. Bo jeśli tranzyt Jowisza przez dom jedenasty działa tak samo niezależnie od tego czy leży tam Pars Fortunae, to po co nam ten punkt w ogóle? Może ktoś z was robił kiedyś świadome porównanie - tranzyt przez dom z Pars Fortunae kontra tranzyt przez dom bez tego punktu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Arat Robiłam coś takiego, choć nie w sposób bardzo rygorystyczny. Mam Pars Fortunae w trzecim domu i porównywałam transyty Jowisza przez trzeci i przez dziewiąty - oba to domy komunikacji i wiedzy, więc myślałam że efekty będą podobne. I szczerze? Tranzyt przez trzeci z Pars Fortunae był wyraźniejszy, bardziej "namacalny". Ale to nadal anegdota, nie dowód.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Simma A jak definiujesz "wyraźniejszy"? Bo to jest właśnie miejsce gdzie robi się niebezpiecznie subiektywnie. Czy to znaczy że więcej się działo obiektywnie, czy że ty bardziej zwracałaś uwagę bo wiedziałaś że Jowisz jest blisko twojego Pars Fortunae?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Hellan Uczciwie? Nie wiem. I nie sądzę żebym była w stanie tego rozróżnić z perspektywy czasu. To jest ten sam problem który mamy z całą astrologią retrospektywną - zawsze można znaleźć dopasowanie jeśli wystarczająco chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, i to jest mój podstawowy zarzut wobec całej tej rozmowy. Mówimy o "aktywacjach", "kontekście", "władcach punktu" - ale jak to wszystko razem wziąć, to Pars Fortunae może oznaczać dosłownie wszystko. Dobra praca? Pars Fortunae. Złe relacje? Też Pars Fortunae, bo władca jest w złym domu. Czy jest jakikolwiek układ który można by powiedzieć że dyskwalifikuje tę metodę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Kolczasta to jest naprawdę dobre pytanie i zasługuje na szczerą odpowiedź. Tradycja hellenistyczna miała pewne kryteria "trudności" dla Pars Fortunae - punkt w domu z natury niekorzystnym, władca w złej relacji aspektowej, brak wsparcia dobroczynnych planet. I te konfiguracje miały być dosłownie opisem trudniejszego losu materialnego i życiowego. Ale masz rację że to nadal jest podatne na "elastyczną" interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ja to czytam i zaczynam się zastanawiać czy w ogóle powinnam dalej analizować ten punkt. Jeśli nie można tego zweryfikować, to może zamiast szukać odpowiedzi w Pars Fortunae, powinnam po prostu... żyć i obserwować? Nie jest to trochę zdrowsze podejście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@KiraK Miałam dokładnie to samo myślenie jakiś czas temu. I doszłam do wniosku że astrologia ma dla mnie sens tylko jeśli traktuję ją jako język do opisania czegoś co już czuję - nie jako wyrocznię. Więc ta rozmowa mi pomogła, bo zobaczyłam że mój Pars Fortunae w Baranie w szóstym coś opisuje o mojej drodze, nawet jeśli nie "zapowiada" szczęścia.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy ktoś w ogóle próbował używać Pars Fortunae progresywnie, nie tylko przez transyty? Czytałam gdzieś że progresje tego punktu mają inne jakości niż transyty. Ale przyznam szczerze że nie bardzo rozumiem jak coś obliczeniowego się "progresuje".


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Walcia Progresje Pars Fortunae to temat bardzo kontrowersyjny nawet wśród astrologów tradycyjnych. Część uważa że powinno się używać tylko pozycji radix, czyli tej z urodzenia, bo punkt jest wrażliwy na metodę obliczania i każda zmiana może dać absurdalne wyniki. Inni progresują go razem z resztą horoskopu. Który sposób jest "właściwy" - szczerze, nie ma zgody.


Odpowiedz
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Fraida A co z Pars Fortunae nocnym i dziennym? Bo to chyba jeden z tych przypadków gdzie formuła się odwraca w zależności od tego czy urodzenie było za dnia czy w nocy - i mam wrażenie że wiele popularnych kalkulatorów tego po prostu nie uwzględnia.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Arat Tak, i to jest jeden z poważniejszych błędów w popularnym podejściu do tego punktu. W tradycji hellenistycznej i arabskiej formuła nocna to Ascendent plus Słońce minus Księżyc - odwrotnie niż dzienna. Większość współczesnych aplikacji używa tylko formuły dziennej dla wszystkich, co zmienia pozycję punktu dla urodzonych nocą o tyle stopni ile wynosi różnica między Słońcem a Księżycem.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Fraida To jest kluczowe. Wiesz Fraida, sprawdziłem swój horoskop przy obu formułach i wychodzi mi różnica prawie czterech domów. Urodziłem się w nocy. Czyli przez lata interpretowałem zupełnie zły punkt jako Pars Fortunae.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Hellan I jak to zmienia obraz? Jeśli przez lata myślałeś że masz punkt w jednym miejscu a teraz okazuje się że jest cztery domy dalej, to które opisy "pasują" do twojego życia? Bo to jest właśnie ten test o którym mówił Indraphoros - aktywacje i retrospektywna weryfikacja.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Simma Szczerze? Nie wiem jeszcze. Potrzebuję czasu żeby to przemyśleć bez uprzedzeń. I trochę mnie to irytuje na siebie, bo przez lata kiwałem głową nad opisami punktu który nawet nie był moim.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Hej, przepraszam że się wtrącam, czytam tę rozmowę od dłuższego czasu. Chcę zapytać o coś podstawowego - skąd mam wiedzieć czy urodzenie jest nocne czy dzienne? Godzina po zachodzie słońca to nocne, rozumiem? A co z urodzeniem akurat o zachodzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Agaa32 Dobra zasada: dziennym nazywamy horoskop gdy Słońce jest powyżej horyzontu, czyli w domach od siódmego do dwunastego - widoczne nad ziemią. Nocnym gdy jest poniżej, od pierwszego do szóstego. Zachód słońca to moment graniczny i tradycja różnie go traktuje, ale najczęściej przyjmuje się że jeśli Słońce jest jeszcze nad horyzontem choćby o ułamek stopnia, to horoskop jest dzienny.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję, to rozumiem. Sprawdziłam - urodziłam się gdy Słońce było pod horyzontem, więc nocny horoskop. Ale teraz boję się sprawdzać Pars Fortunae bo nie wiem z której formuły korzysta kalkulator którego używam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Agaa32 ja miałam ten sam problem. Polecam sprawdzić w kilku różnych kalkulatorach i porównać wyniki - jeśli się różnią, to znaczy że jeden używa formuły nocnej a drugi nie. Ja tak odkryłam że Astro.com domyślnie uwzględnia formułę nocną, a kilka innych popularnych stron nie.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam teraz pytanie do Fridy i Simmy jako tych z was którym wiem że na tym zależy - czy w ogóle warto interpretować Pars Fortunae jeśli nie jesteś pewna że kalkulator zastosował właściwą formułę? Bo skoro ta rozmowa pokazuje że błąd może dać cztery domy różnicy, to może lepiej tego nie ruszać niż interpretować zły punkt całe życie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@KiraK Odpowiem wprost: nie, nie warto interpretować punktu obliczonego ze złej formuły. To jak czytanie cudzego horoskopu i myślenie że jest twój. Najpierw ustal formułę, potem interpretuj. Astro.com jest bezpiecznym wyborem, ale zawsze warto podejrzeć ustawienia wykresu - jest tam info czy uwzględniono horoskop dzienny czy nocny.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@KiraK Fraida ma rację, ale dodam jeszcze jedno - nawet jeśli masz właściwą formułę, to i tak polecam traktować Pars Fortunae jako jeden z wielu wskaźników, nie jako odpowiedź na wszystko. Cała ta dyskusja pokazuje że izolowanie tego punktu od reszty horoskopu to błąd metodyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Dobra, wróćmy do podstawowego pytania Indraphorosa, bo trochę odpłynęliśmy. Czy Pars Fortunae rzeczywiście wskazuje drogę do szczęścia? Po tej rozmowie moja odpowiedź jest: wskazuje kierunek, ale nie drogę. I to jest dla mnie ważne rozróżnienie. Kierunek to obszar życia, domena. Droga to już kwestia twojego wyboru i działania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Hellan A skąd masz to rozróżnienie - kierunek kontra droga? Czy to jakaś konkretna tradycja, czy twoja własna interpretacja? Bo brzmi sensownie, ale chcę wiedzieć skąd to pochodzi.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Arat Trochę jedno i drugie. W tradycji hellenistycznej Pars Fortunae jest związana z Księżycem i ciałem - z tym co materialne, z kondycją fizyczną i dostatkiem. Ale żaden starożytny autor nie pisał że punkt "daje" szczęście automatycznie. Tyche, Los - to nie to samo co gwarancja.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie "nie to samo co gwarancja" - i tutaj jest dla mnie sedno problemu. Jeśli punkt wskazuje kierunek ale nie gwarantuje nic, to jak odróżnisz jego działanie od zwykłego zbiegu okoliczności? Serio pytam, nie ironicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Kolczasta to jest pytanie które tradycja hellenistyczna częściowo próbowała rozwiązać właśnie przez system aktywacji. Punkt sam w sobie jest potencjałem - staje się aktywny gdy jego władca jest aktywowany przez firdarie lub gdy Jowisz czy Wenus przechodzi przez ten stopień. Ale rozumiem twój sceptycyzm i uczciwie: to nie jest odpowiedź która satysfakcjonuje kogoś kto chce twardego kryterium.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, a co to są firdarie? Słyszałam tę nazwę już drugi raz w tej rozmowie i za każdym razem się gubiłam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Walcia Firdarie to hellenistyczny i perski system periodyczny - coś w stylu horoskopowego kalendarza życia, gdzie każda planeta rządzi pewnym okresem. Trochę jak dasza w astrologii wedyjskiej jeśli coś o tym słyszałaś. Każdy okres ma swojego władcę i to ten władca "aktywuje" punkty w horoskopie podczas swojego panowania.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Arat Okej, rozumiem mniej więcej. Ale jak to się ma do Pars Fortunae konkretnie? Czy chodzi o to że punkt jest ważny tylko w pewnych okresach życia a nie cały czas?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Walcia Tak można to ująć. Władca Pars Fortunae - planeta rządząca znakiem gdzie punkt leży - jest szczególnie istotny kiedy mamy jej firdar. Wtedy tematy związane z tym punktem mogą się silniej ujawniać. Ale to bardzo uproszczone, bo zależy też od stanu tego władcy w radix.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, a czy ktoś z was ma jakieś konkretne doświadczenie z tym - że coś ważnego wydarzyło się podczas firdaru władcy Pars Fortunae? Nie proszę o dowód, po prostu ciekawi mnie czy ktoś to śledzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@KiraK Próbowałam i mam mieszane wrażenia. Jeden okres był rzeczywiście intensywny materialnie - ale wtedy miałam też inne duże tranzety. Nie byłam w stanie wyizolować co od czego pochodzi. Piszę ci szczerze bo myślę że to uczciwa odpowiedź, nie "tak działa" ani "nie działa".


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam teraz inne pytanie - sprawdziłam w Astro.com i mój Pars Fortunae jest w ósmym domu. Czytałam że to trudna pozycja. Czy to znaczy że jestem skazana na problemy z pieniędzmi albo ze zdrowiem? Bo trochę mi to przygnębiło czytając opisy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Agaa32 proszę nie czytać tego w taki sposób. Ósmy dom w tradycji hellenistycznej jest trudny dla Pars Fortunae, to prawda - jest to jeden z domów złej jakości wedle starożytnych. Ale "trudny" nie znaczy "wyrok". Oznacza że tematyka tego domu - transformacje, zasoby wspólne, kwestie dziedziczenia czy długów - może być obszarem gdzie szczęście wymaga więcej pracy lub przychodzi przez złożone okoliczności. To nie jest klątwa.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Indraphoros mówi żeby nie czytać opisów jak wyroku, ale jednocześnie cała ta tradycja mówi o "trudnych" i "korzystnych" domach - to samo w sobie sugeruje hierarchię. Agaa32 słusznie się zaniepokoiła, bo język którym operuje astrologia hellenistyczna jest po prostu pesymistyczny w pewnych miejscach.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Kolczasta I tu chyba leży jeden z realnych problemów z popularyzacją tej tradycji. Starożytni pisali dla innych astrologów, nie dla klientów szukających samopomocy. Kiedy Paweł z Aleksandrii opisywał niekorzystne domy, nie myślał o tym że ktoś przeczyta to o sobie i będzie miał gorszy dzień.


Odpowiedz
(@anastaya)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 581

@Hellan To jest bardzo ważna uwaga. Ja myślę że dużo zależy od tego po co w ogóle sięgamy po astrologię. Jeśli szukam potwierdzenia że wszystko będzie dobrze - to żaden system mi tego nie da uczciwie. Jeśli szukam języka do myślenia o pewnych obszarach życia - to ósmy dom z Pars Fortunae może być nawet ciekawy, nie straszny.


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Anastaya Dziękuję, to mi trochę ulżyło. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy powinnam patrzeć też na to jaki znak jest w ósmym domu i jaka planeta nim rządzi? Bo czytałam w tej dyskusji że władca punktu jest ważny.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Agaa32 Tak, i to jest właśnie to co Indraphoros mówił wcześniej o kontekście. Sam dom to tylko część obrazu. Znak mówi jak - jakim stylem manifestuje się ta energia. Władca mówi gdzie - w jakim obszarze horoskopu leży "klucz" do tego punktu. I w jakim stanie ten władca jest - czy jest silny czy słaby, aspektowany korzystnie czy nie. Bez tego patrzysz tylko na jeden element z trzech.


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Fraida Rozumiem, ale jak sprawdzić "stan" władcy? To znaczy co konkretnie mam szukać? Bo czuję że każda odpowiedź otwiera kolejne pytanie i trochę się w tym gubię.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Agaa32 Stan władcy to kilka rzeczy naraz - czy planeta jest w swoim znaku lub tryplicy (mocna), czy w detrimentcie albo upadku (osłabiona), w jakim domu się znajduje i czy ma relacje aspektowe z innymi planetami. To brzmi jak dużo, ale w praktyce zaczyna się od jednej rzeczy: znajdź gdzie jest twój władca i czy jest "w domu". Reszta to kolejna warstwa.


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Tylko że to "kolejna warstwa" nigdy się nie kończy. Dodajesz dom, potem aspekty, potem recepcje, potem firdarie, potem jeszcze coś. W którym momencie można powiedzieć że się wie wystarczająco żeby cokolwiek stwierdzić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1207

@Kolczasta To jest uczciwa obserwacja, ale chyba dotyczy każdego systemu symbolicznego? Tarot też można czytać z różnych warstw. Pytanie czy złożoność jest wadą systemu czy cechą rzeczywistości którą próbuje opisać.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Arat No ale w tarocie jak nie wiem co karta znaczy, to po prostu ją opisuję z obrazka. W horoskopie jak nie mam danych o miejscu urodzenia albo godzinie, to punkt w ogóle leży w złym miejscu. To inna jakość niepewności.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie, bo Kolczasta dotknęła czegoś ważnego. Godzina urodzenia - jak bardzo przesunięcie o godzinę zmienia pozycję Pars Fortunae? Bo wiem że Ascendent się przesuwa szybko, więc punkt który od niego zależy pewnie też.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Simma Bardzo dobrze pytasz i to jest jeden z realnych problemów technicznych. Ascendent przesuwa się mniej więcej o jeden stopień co cztery minuty, więc Pars Fortunae - która od niego bezpośrednio zależy - zmienia się w podobnym tempie. Przy niepewnej godzinie urodzenia rządzony dom może się całkowicie zmienić. Dlatego rektyfikacja horoskopu jest w tej tradycji poważnym tematem.


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Simma Mam podobny problem z godziną i zawsze mnie to blokuje żeby w ogóle brać serio horoskop. Ale skoro Simma mówiła wcześniej że miała mieszane wrażenia nawet ze dokładną godziną, to może ta precyzja to nie wszystko?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Walcia Precyzja danych to jedno, ale interpretacja to drugie. Można mieć idealnie rektyfikowany horoskop i nadal nie wiedzieć co z nim zrobić. I odwrotnie - można mieć przybliżoną godzinę i trafić na coś istotnego właśnie dlatego że patrzysz na szerszy obraz, nie na jeden stopień. Tylko że to nie jest argument za bylejakością danych - to raczej argument za pokorą wobec ograniczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że jeśli nie znam dokładnej godziny urodzenia to Pars Fortunae jest w zasadzie bezużyteczna? Mam tylko "rano" od rodziców.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@KiraK Nie bezużyteczna, ale mniej pewna. Możesz pracować z przybliżeniem - jeśli "rano" to między powiedzmy szóstą a dziesiątą, sprawdź gdzie punkt ląduje przy kilku różnych godzinach i czy wyniki są spójne co do znaku i domu. Jeśli przy każdej wariacji wychodzi ta sama okolica, masz jakieś oparcie. Jeśli dom skacze między pierwszym a czwartym - to sygnał żeby nie budować na tym interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, wracając do mojego ósmego domu - sprawdziłam i władca to Jowisz, bo mam Strzelca w ósmym. Jowisz jest u mnie w pierwszym domu. To znaczy coś dobrego, prawda? Bo słyszałam że Jowisz w pierwszym to korzystne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Agaa32 to jest akurat przykład który lubię bo dobrze pokazuje o co chodzi z kontekstem. Władca Pars Fortunae w pierwszym domu to ogólnie dobra sytuacja - planeta "wraca" do ciała, do jaźni, jest widoczna. Jowisz dorzuca swoje znaczenie: ekspansja, hojność, poszukiwanie sensu. Natomiast "korzystne" nie znaczy łatwe. Może to też oznaczać że szczęście wymaga od ciebie aktywności, obecności, wysiłku własnego - że nie przyjdzie z zewnątrz samo.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: