Zaraz bo chce sie upewnić. Mówimy o panującym domu jako o tym ktory rządzi znakiem na kuspidzie tego domu tak? Bo ja miałam kiedys problem z rozumieniem tego - czy chodzi o kuspida czy o znak który jest najbardziej w środku domu? Czytałam rozne podejścia i nie byłam pewna.
Mam pytanie które może być trochę prowokacyjne - czy wy uważacie że panujący domu zawsze ma ten sam mechanizm działania niezależnie od domu? Bo ja zastanawiam się czy panujący domu I działa inaczej niż panujący domu VIII właśnie pod kątem tego przekuwania. Dom I to ja, moje ciało, mój start - tam ból może być bardziej widoczny, bezpośredni. A dom VIII to transformacja przez definicję. Czy panujący VIII nie ma łatwiej z tym przekuwaniem właśnie dlatego że jest w domu który o tym mówi?
Ojej no, czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam takie podstawowe pytanie - jak wogóle sprawdzić który dom panuje u mnie nad którym? Czy to wymaga specjalistycznego programu czy można to jakoś samodzielnie wyliczyć? Pytam bo chciałabym zrozumieć o czym tu mówicie w kontekście własnego horoskopu.
Ten łańcuch dyspozytorów to stary i niedoceniany temat. Ale uwaga - gdzieś ten łańcuch musi mieć kotwicę, planetę która jest u siebie albo przynajmniej w dobrej kondycji i nie odsyła dalej. Jeśli cały łańcuch kręci się w kółko bez takiej kotwicy, to energia może się po prostu rozpraszać. I to może być właśnie ten przypadek gdzie ból pozostaje bólem - nie ma planety która go "przyjmuje" i przetwarza.
Dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Retrogradacja u siebie to specyficzna sytuacja - planeta jest w swoim znaku, wiec kondycja jest zachowana ale energia idzie do wewnątrz. Czy to kotwica? Powiedziałbym że tak ale kotwica zanurzona głęboko, nie na powierzchni. Łańcuch zatrzymuje się ale efekty są opóźnione albo bardziej uwewnętrznione.
O rany, czytam tę rozmowę o kotwicy i mam pytanie które może brzmieć naiwnie - czy planeta będąca kotwicą łańcucha to automatycznie planeta która "przekuwa ból w działanie" w tym wątku? Czy raczej kotwica stabilizuje cały łańcuch, ale samo przekuwanie to osobny mechanizm?
Właśnie - stabilizacja a aktywacja. to chyba wróci nas do pytania Dominiki sprzed kilku postów, czy panujący domu I na prawde działa inaczej. Bo jeśli kotwica łańcucha jest w domu I albo aspektuje jego panującego, to mamy jakis most między stabilnością a działaniem. A jeśli kotwica siedzi w domu XII jak u Julitki, to most jest... ale prowadzi do wewnątrz.
Przepraszam że wejdę z innej strony, ale cały czas zastanawiam się nad tym co powiedziała Wiciokrzew o gospodarzu który mieszka daleko od domu. Mam panującego VI w domu IX i nigdy nie wiedzałam jak to czytać. Dom VI to praca, zdrowie, rutyną - a panujący w IX to filozofia, podróze, wyższe idee. Czy to znaczy że moja codzienna praca jest jakoś powiązana z szukaniem sensu? Bo jeśli tak, to może ma to sens... 😉
Hej, wracając do tego łańcucha dyspozytorów - rozumiem że planeta A jest panującym domu, potem szukamy gdzie jest jej dyspozytor, potem jego dyspozytor i tak dalej. Ale co sie dzieje jeśli ta kotwica której szukamy jest na przykład Słońcem albo Księżycem? Czy te luminaria mogą być kotwicą tak samo jak inne planety?
Właśnie - wzajemna recepcja może tworzyć taką pseudo-kotwicę w sytuacji gdy nie ma planety u siebie. Dwie planety które na siebie wskazują tworzą zamknięty układ, który ma pewną stabilność. To nie to samo co planeta w domicilu ale daje punkt oparcia. Choć nie jestem pewna czy to wystarczy żeby energia przeszła w działanie, czy tylko zatrzymuje dalsze rozpraszanie.
Wzajemna recepcja jako pseudo-kotwica - to jest coś co chcę sprawdzić empirycznie. mam kilka horoskopów gdzie chyba właśnie tak jest. Ale mam pytanie do Wiciokrzew - czy wzajemna recepcja przez egzaltację też się liczy, czy tylko przez domicil? Bo to robi sporą różnicę w ilości przypadków. 😀
Wracam do swojego Merkurego w Rybach bo ta rozmowa o łańcuchu coś mi rozjaśniła. Jeśli Merkury jest panującym mojego domu i jest słaby, ale jego dyspozytor - Neptun - jest w dobrej kondycji i tworzy recepcję z czymś... to może nie jest tak źle jak myślałam? Jak sprawdzić czy Neptun u mnie jest kotwicą czy tylko kolejnym ogniwem?
Przepraszam że pytam moze o oczywistość, ale czy panujący domu może być jednocześnie panującym kilku domów? Bo rozumiem że jeden znak może być na kuspidzie kilku domów jeśli domy są nierówne, tak? I czy wtedy ten panujący "obsługuje" wszystkie te domy razem i jego kondycja wpływa na wszystkie jednocześnie?
Przepraszam że sie wtrącę bo jestem troche z tyłu w tej rozmowie - czy słaby panujący to znaczy w złym znaku, czy chodzi o to że jest aspektowany przez coś trudnego? Bo rozumiem że to nie to samo a cały czas używamy "słaby" jakby to jedno słowo wszystko opisywało.
Ej, to troche jak z moim Merkurym o którym pisałam wcześniej! Tylko u mnie nie ma kwadrytury od Saturna na Merkurego, jest za to Neptun w całkiem dobrej pozycji. Ale mam pytanie do Wiciokrzew - czy ten zastępca, czyli Neptun, moze też zostać opresjonowany? Bo co jeśli Neptun dostaje trudny aspekt od czegoś innego? To się ten łańcuch znowu urywa?
Czytam ten wątek od początku i trochę sie gubię, ale to co piszecie jest bardzo ciekawe. Mam pytanie może naiwne - jak w ogóle praktycznie sprawdzić ten łańcuch dyspozytorów? Czy jest jakiś program ktory to robi automatycznie, czy trzeba siedzieć z mapą i robić to ręcznie znak po znaku?
Właściwie Mars w Raku nie musi oznaczać blokady działania, jest egzaltacja Jowisza w Raku więc jak Jowisz aspectuje tego Marsa to może go wzmocnić. No i tradycja mówi że Mars w Raku działa przez emocje, czyli działanie jest kierowane uczuciami. To może być siła jeśli się to świadomie używa. 🙂
