Forum

Asystent AI
Panujący domu - czy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Panujący domu - czy znamy go dobrze

Strona 2 / 2

Wpisy: 219
(@helenka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaraz bo chce sie upewnić. Mówimy o panującym domu jako o tym ktory rządzi znakiem na kuspidzie tego domu tak? Bo ja miałam kiedys problem z rozumieniem tego - czy chodzi o kuspida czy o znak który jest najbardziej w środku domu? Czytałam rozne podejścia i nie byłam pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Helenka51 chodzi o znak na kuspidzie, czyli progu domu - to znak determinuje panującego. Co jest w środku domu to inna sprawa, to planety ktore są "gośćmi" w tym domu. Panujący to gospodarz. I czasem gospodarz mieszka daleko od własnego domu - wtedy jego wpływ jest bardzije pośredni, ale nadal istotny. To zresztą jeden z powodów dla których tak ważna jest kondycja i pozycja panującego przez dom w którym sam sie znajduje.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie które może być trochę prowokacyjne - czy wy uważacie że panujący domu zawsze ma ten sam mechanizm działania niezależnie od domu? Bo ja zastanawiam się czy panujący domu I działa inaczej niż panujący domu VIII właśnie pod kątem tego przekuwania. Dom I to ja, moje ciało, mój start - tam ból może być bardziej widoczny, bezpośredni. A dom VIII to transformacja przez definicję. Czy panujący VIII nie ma łatwiej z tym przekuwaniem właśnie dlatego że jest w domu który o tym mówi?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Dominika.pl to jest ciekawy trop ale bym go odwrócił. Panujący VIII nie ma łatwiej - ma zadanie z góry wpisane w opis. Ale wpisanie w opis nie znaczy ze to wychodzi. Można mieć panującego VIII ktory całe życie kręci się wokół tematyki śmierci, straty, cudzych zasobów i nigdy nie zrobi z tego nic. A panujący domu II może mieć głęboki kryzys wartości, który nieoczekiwanie staje się fundamentem czegoś nowego. Chodzi mi o to że dom mówi co, a panujący mówi jak. 🙁


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 248

@Simargl96 To rozróżnienie Simargl96 - dom mówi co, panujący mówi jak - jest moim zdaniem kluczem do całej dyskusji. I właśnie dlatego sama kondycja panującego ma takie znaczenie. Silny panujący w trudnym domu potrafi znaleźć wyjście. Słaby panujący w łatwym domu może utknąć. Ale czy to znaczy że ból transformuje się szybciej gdy panujący jest silny? Czy może właśnie słaby panujący tworzy więcej bólu, który przez to wymaga dłuższego przetwarzania?


Odpowiedz
(@becia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 74

@Kornelka wlasnie o tym myślałam kiedy opisywałam swój Merkury w Rybach. Czy to ze długo "siedzę" w tematyce VIII wynika ze słabości panującego? Bo jeśli tak, to czy to znaczy że nigdy nie przekuję tego bólu w działanie? To brzmi dość pesymistycznie i trochę mnie niepokoi taka interpretacja.


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Becia nie, absolutnie nie tak. Słaby panujący nie oznacza braku możliwości - oznacza inny rytm i inne wymagania. Merkury w Rybach moze być mistrzem rozumienia tego co nieuchwytne, subtelne, tego co inni przeoczają. to osłabiony Merkury ale bardzo szczególny. Pytanie brzmi nie "czy" ale "kiedy i jak". I tu wracam do wątku Dominiki - może wlasnie dlatego potrzebujemy tranzytu zeby wiedzieć kiedy.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Ojej no, czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam takie podstawowe pytanie - jak wogóle sprawdzić który dom panuje u mnie nad którym? Czy to wymaga specjalistycznego programu czy można to jakoś samodzielnie wyliczyć? Pytam bo chciałabym zrozumieć o czym tu mówicie w kontekście własnego horoskopu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Lunella.2 potrzebujesz pełnego horoskopu urodzeniowego z datą, godziną i miejscem urodzenia. Darmowe strony jak astro.com wygenerują ci mapę i opiszą znaki na kuspidach domów. Potem sprawdzasz jaka planeta rządzi danym znakiem - według klasycznego systemu. Bez godziny urodzenia domów nie wyznaczysz dokładnie, wiec to jest niezbędne.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Ten łańcuch dyspozytorów to stary i niedoceniany temat. Ale uwaga - gdzieś ten łańcuch musi mieć kotwicę, planetę która jest u siebie albo przynajmniej w dobrej kondycji i nie odsyła dalej. Jeśli cały łańcuch kręci się w kółko bez takiej kotwicy, to energia może się po prostu rozpraszać. I to może być właśnie ten przypadek gdzie ból pozostaje bólem - nie ma planety która go "przyjmuje" i przetwarza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Simargl96 Ten łańcuch dyspozytorów ktory opisał Simargl96 - ta kotwica - to jest cos czego długo szukałam w swoich notatkach. Mam kilka horoskopów gdzie łańcuch prowadzi do planety retrogradnej i zastanawiam się czy retrogradacja w tym kontekście to jeszcze kotwica, czy już kolejne przekierowanie? Bo jeśli planeta jest u siebie ale cofa się, to czy to nadal "dom"?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Retrogradacja u siebie to specyficzna sytuacja - planeta jest w swoim znaku, wiec kondycja jest zachowana ale energia idzie do wewnątrz. Czy to kotwica? Powiedziałbym że tak ale kotwica zanurzona głęboko, nie na powierzchni. Łańcuch zatrzymuje się ale efekty są opóźnione albo bardziej uwewnętrznione.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Simargl96 "kotwica zanurzona głęboko" - świetny obraz. Mam Saturna u siebie w Koziorożcu ale retrogradny i to dokładnie tak działa. Struktury są ale budują się od środka, długo zanim cokolwiek widać na zewnątrz. Pytanie tylko czy ten łańcuch w takim przypadku nie prowadzi do frustracji zamiast do działania?


Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Julitka65 a w którym domu masz tego Saturna? Bo to chyba ważne - Saturn retrogradny u siebie w domu, powiedzmy, X to co innego niż w domu IV. Ten sam mechanizm, ale zupełnie inne pole ekspresji.


Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Kajus98 XII. I tak, to akurat nie pomaga z widocznością efektów na zewnątrz 🙂 Saturn retrogradny, u siebie, w XII - to jest taka sytuacja gdzie kotwica jest ale jest ukryta za trzema drzwiami. Łańcuch zatrzymuje się w miejscu które z definicji nie lubi jawności.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

O rany, czytam tę rozmowę o kotwicy i mam pytanie które może brzmieć naiwnie - czy planeta będąca kotwicą łańcucha to automatycznie planeta która "przekuwa ból w działanie" w tym wątku? Czy raczej kotwica stabilizuje cały łańcuch, ale samo przekuwanie to osobny mechanizm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Faustynka05 zadaje kluczowe pytanie i myślę że sama odpowiedź jest w tym rozróżnieniu. Kotwica zatrzymuje rozpraszanie energii - to warunek konieczny. Ale żeby ból przeszedł w działanie, ta kotwica musi jeszcze jakoś komunikować się z Marsem albo przynajmniej z domem inicjatywy. Stabilizacja to nie to samo co aktywacja.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie - stabilizacja a aktywacja. to chyba wróci nas do pytania Dominiki sprzed kilku postów, czy panujący domu I na prawde działa inaczej. Bo jeśli kotwica łańcucha jest w domu I albo aspektuje jego panującego, to mamy jakis most między stabilnością a działaniem. A jeśli kotwica siedzi w domu XII jak u Julitki, to most jest... ale prowadzi do wewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@helenka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wejdę z innej strony, ale cały czas zastanawiam się nad tym co powiedziała Wiciokrzew o gospodarzu który mieszka daleko od domu. Mam panującego VI w domu IX i nigdy nie wiedzałam jak to czytać. Dom VI to praca, zdrowie, rutyną - a panujący w IX to filozofia, podróze, wyższe idee. Czy to znaczy że moja codzienna praca jest jakoś powiązana z szukaniem sensu? Bo jeśli tak, to może ma to sens... 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 248

@Helenka51 tak to można czytać - panujący VI w IX sugeruje że obszar VI realizuje się przez tematy IX. Że codzienna rutyna, praca, zdrowie - szukają zakorzenienia w czymś szerszym, w systemie przekonań, w sensie. Pytanie ktore mi się nasuwa: czy jak nie ma tego "sensu" pod spodem, to obszar VI zaczyna boleć?


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 219

@Kornelka dokładnie tak to u mnie działa. Jak praca jest tylko pracą, bez żadnego sensu wyższego rzędu, to zaczynają sie problemy zdrowotne i wszystko się wlecze. Jak jest jakiś projekt z głębszym sensem, to zdrowie wraca i robię wszystko sprawiej. Nie myślałam żeby to wogole łączyć z astroogią, a tu proszę.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, wracając do tego łańcucha dyspozytorów - rozumiem że planeta A jest panującym domu, potem szukamy gdzie jest jej dyspozytor, potem jego dyspozytor i tak dalej. Ale co sie dzieje jeśli ta kotwica której szukamy jest na przykład Słońcem albo Księżycem? Czy te luminaria mogą być kotwicą tak samo jak inne planety?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Grymuar Słońce i Księżyc jak najbardziej mogą być kotwicą - Słońce jest u siebie w Lwie, Księżyc w Raku. I to są kotwice bardzo wyrażne, moze nawet silniejsze niż w przypadku zwykłych planet, bo luminaria mają inny typ energii - bardzije archetypowy, centralny. słońce jako kotwica łańcucha to dosyć mocne domknięcie.


Odpowiedz
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Simargl96 a co jeśli nie ma żadnej kotwicy - ani wśród planet, ani luminariów? Czy to w ogóle możliwe zeby cały łańcuch kręcił sie w kółko bez żadnego domknięcia? I co to oznacza w kontekście tematu - czy wtedy ból w ogóle nie ma szansy przejść w działanie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie - wzajemna recepcja może tworzyć taką pseudo-kotwicę w sytuacji gdy nie ma planety u siebie. Dwie planety które na siebie wskazują tworzą zamknięty układ, który ma pewną stabilność. To nie to samo co planeta w domicilu ale daje punkt oparcia. Choć nie jestem pewna czy to wystarczy żeby energia przeszła w działanie, czy tylko zatrzymuje dalsze rozpraszanie.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wzajemna recepcja jako pseudo-kotwica - to jest coś co chcę sprawdzić empirycznie. mam kilka horoskopów gdzie chyba właśnie tak jest. Ale mam pytanie do Wiciokrzew - czy wzajemna recepcja przez egzaltację też się liczy, czy tylko przez domicil? Bo to robi sporą różnicę w ilości przypadków. 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Faustynka05 klasyczna tradycja uznaje recepcję przez domicil za najsilniejszą, przez egzaltację za drugą w kolejności. Recepcja przez egzaltację istnieje, ale jest słabsza - planety jakby "szanują się nawzajem" zamiast "rozumieć się nawzajem". Czy to wystarczy na kotwicę? bym powiedział że to kotwica na pół gwizdka.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@becia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wracam do swojego Merkurego w Rybach bo ta rozmowa o łańcuchu coś mi rozjaśniła. Jeśli Merkury jest panującym mojego domu i jest słaby, ale jego dyspozytor - Neptun - jest w dobrej kondycji i tworzy recepcję z czymś... to może nie jest tak źle jak myślałam? Jak sprawdzić czy Neptun u mnie jest kotwicą czy tylko kolejnym ogniwem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Becia sprawdź czy Neptun jest u siebie - czyli w Rybach albo Koziorożcu gdzie ma egzaltację. Jeśli nie, szukasz dalej - kto rządzi tym znakiem gdzie stoi Neptun. To jest właśnie ten łańcuch. I tak, to może naprawdę zmienić obraz - słaby panujący z silnym dyspozytorem to inna historia niż słaby panujący z pustą resztą.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@anetta99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że pytam moze o oczywistość, ale czy panujący domu może być jednocześnie panującym kilku domów? Bo rozumiem że jeden znak może być na kuspidzie kilku domów jeśli domy są nierówne, tak? I czy wtedy ten panujący "obsługuje" wszystkie te domy razem i jego kondycja wpływa na wszystkie jednocześnie?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 248

@Anetta99 tak, to sie zdarza i właśnie dlatego kondycja jednej planety potrafi mieć taki szeroki wpływ w mapie. Jedna planeta jako panująca dwóch domów to jakby jeden człowiek zarządzający dwoma działami firmy - jak jest w dobrej formie, oba działają, jak pada, oba kuleje. I to jest jeden z powodów dlaczego analiza kondycji panujących jest tak ważna - jedna słabość moze rozlewać się szerzej niż myślimy.


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 219

@Kornelka to bardzo dobry obraz z tymi dwoma działami. Ale mam pytanie które mi się nasuwa przy tej rozmowie o łańcuchu - jeśli ta jedna planeta panuje dwóm domom i jest słaba albo sprawia wrażenie że nie działa, to czy da się jakoś rozróżnić który z tych domów "cierpi" bardzije? Bo mam wrażenie że u mnie jeden z tych domów zawsze jakoś funkcjonuje a drugi kuleje. 🙁


Odpowiedz
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Helenka51 To co powiedziała Helenka51 jest właściwie osobnym pytaniem - czy panujący dwóch domów "rozkłada" energię równomiernie czy preferuje jeden z nich? I czy to zależy od znaku w którym stoi? bo jeśli jest bliżej kuspidy jednego domu może po prostu bardziej z nim pasuje... przepraszam, bardziej z nim pracuje. Wiciokrzew, czy masz na to jakieś obserwacje z własnych notatek?


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Zisia pyta o coś, nad czym naprawdę siedziałam. Moje spostrzeżenie jest takie - planeta która panuje dwóm domom częściej "ciągnie" w stronę tego domu, z którego panującym ma aspekt. Albo tego który jest bliżej jej aktualnej pozycji tranzytowej. Ale to jest obserwacja empiryczna, nie klasyczna technika. ktoś widział to inaczej?


Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Wiciokrzew77 Empirycznie też zauważam to samo co Wiciokrzew. Dodałbym jeszcze jedno - dom ten mocniej odpowiada, przez ktory panujący przechodzi jako planeta w ruchu, czyli przez transyty. Ale wracając do tematu łańcucha - czy ta "preferencja" panującego wobec jednego domu ma znaczenie przy szukaniu kotwicy? Jeśli planeta obsługuje tylko jeden dom efektywnie, to łańcuch z drugiego domu moze być po prostu urwany w połowie.


Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Kajus98 urwany łańcuch to mocny obraz. Tylko zastanawiam się - czy urwany znaczy nieaktywny, czy może po prostu że energia nie ma gdzie odpłynąć i zostaje w domu? Bo z doświadczenia mi się wydaje że właśnie wtedy jest największy potencjał do tego "bólu ktory nie przechodzi w działanie" z tytułu.


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Julitka65 Oj! o, to jest ciekawa hipoteza. energia bez odpływu kontra energia bez zasilenia - to chyba dwa różne problemy. Ale które z nich opisuje sytuację gdy panujący domu jest słaby? słaby panujący to raczej brak zasilenia domu, nie zablokowanie odpływu, prawda? Czy może być jedno i drugie naraz? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@grymuar)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że sie wtrącę bo jestem troche z tyłu w tej rozmowie - czy słaby panujący to znaczy w złym znaku, czy chodzi o to że jest aspektowany przez coś trudnego? Bo rozumiem że to nie to samo a cały czas używamy "słaby" jakby to jedno słowo wszystko opisywało.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Grymuar dobre pytanie, bo faktycznie to rozne rzeczy. Słabość przez debilację - czyli planeta w znaku swojego upadku albo wygnania - to co innego niż słabość przez opresję czyli koniunkcja z Saturnem albo kwadratura z Marsem. Pierwsza jest jakby strukturalna, druga sytuacyjna. I tak - przy pracy z łańcuchem dyspozytorów to ma znaczenie bo opresja to ktoś zakłóca przepływ, a debilacja to przepływ jest po prostu kiepskiej jakości od początku.


Odpowiedz
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Simargl96 a jeśli planeta jest jednocześnie w debilacji i pod opresją? to wtedy łańcuch jest w zasadzie zerwany w tym miejscu? Pytam bo mam w mapie sytuację gdzie Merkury jest w Rybach - czyli debilacja - i dostaje kwadraturę od Saturna. I próbuję to połączyć z tym co mówiliście o bólu ktory nie przechodzi w działanie.


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Dominika.pl opisuje coś co chyba wiele osób ma w jakimś miejscu mapy - podwójne osłabienie. Powiem szczerze, że nie uważam tego za coś beznadziejnego. właśnie przez to że dyspozytor Merkurego - czyli Neptun - moze przejąć więcej z tego łańcucha. To jakby zastępca który wchodzi na plan kiedy główna osoba jest niezdolna. Pod warunkiem że Neptun jest w dobrej kondycji i ma gdzie tej energii przekazać dalej.


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 219

@Wiciokrzew77 Wróce jeszcze do tego pytania Wiciokrzew bo mi nie daje spokoju - ona wspomniała ze kotwica musi jakoś komunkować się z Marsem żeby ból przeszedł w działanie. Ale co jeśli Mars w mapie jest sam w sobie bardzo słaby? Mam Marsa w Raku i zawsze czułam że coś mnie blokuje przed działaniem mimo że "wiem" co chcę zrobić. Czy to jest właśnie to?


Odpowiedz
(@faustynka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Helenka51 Mars w Raku to klasyczny przykład planety w wygnaniu - i tak, to może być dokładnie to. Ale mam pytanie bo to ważne dla całej dyskusji - czy Mars słaby jako planeta w łańcuchu to problem, czy Mars słaby jako odbiorca energii z kotwicy to problem? Bo to dwie rozne sprawy. Jeden Mars jest ogniwem łańcucha, drugi jest tym który ma "działać" na końcu.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@becia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ej, to troche jak z moim Merkurym o którym pisałam wcześniej! Tylko u mnie nie ma kwadrytury od Saturna na Merkurego, jest za to Neptun w całkiem dobrej pozycji. Ale mam pytanie do Wiciokrzew - czy ten zastępca, czyli Neptun, moze też zostać opresjonowany? Bo co jeśli Neptun dostaje trudny aspekt od czegoś innego? To się ten łańcuch znowu urywa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zisia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 104

@Becia i to jest właśnie moment gdzie szukamy kotwicy - idziesz dalej po łańcuchu, przez dyspozytora Neptuna. Neptun jest w Rybach - kotwica. W Koziorożcu - to Saturna. I tak dalej. Łańcuch się może urywać przy kolejnych planetach ale w końcu musi gdzieś dotrzeć do miejsca stabilnego, albo jak mówiłam wcześniej, do wzajemnej recepcji.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@lunella-2)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i trochę sie gubię, ale to co piszecie jest bardzo ciekawe. Mam pytanie może naiwne - jak w ogóle praktycznie sprawdzić ten łańcuch dyspozytorów? Czy jest jakiś program ktory to robi automatycznie, czy trzeba siedzieć z mapą i robić to ręcznie znak po znaku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kajus98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Lunella.2 ręcznie to dosłownie kilka minut jak masz przed sobą mapę i tablicę dignitetów. Patrzysz w jakim znaku jest planeta, sprawdzasz kto rządzi tym znakiem, poteem gdzie jest ten rządzący, w jakim znaku i tak dalej. Programy jak Astro.com pokazują dignytety w tabelce, to pomaga. Ale polecam zrobić to chociaż raz ręcznie, bo inaczej nie czujesz tego co czytasz. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 227
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właściwie Mars w Raku nie musi oznaczać blokady działania, jest egzaltacja Jowisza w Raku więc jak Jowisz aspectuje tego Marsa to może go wzmocnić. No i tradycja mówi że Mars w Raku działa przez emocje, czyli działanie jest kierowane uczuciami. To może być siła jeśli się to świadomie używa. 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@simargl96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Wieslawka63 zatrzymaj sie chwilę - egzaltacja Jowisza w Raku to argument za Jowiszem w Raku, nie za Marsem. Aspekt Jowisza do Marsa w Raku mógłby podbić Marsa ale to osobna sytuacja. Mars w Raku to Mars w wygnaniu, to jest podstawowy fakt dignitetowy i nie da się tego zbyć odwołaniem do Jowisza w tym znaku, bo to inny gracz.


Odpowiedz
(@helenka51)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 219

@Simargl96 dziękuję za to sprostowanie, bo chwilę się wahałam. Czyli mój Mars w Raku rzeczywiście strukturalnie ma problem. Ale wracając do pytania Faustynki - chyba o to mi chodzi, ze Mars jest u mnie tym "odbiorcą" na końcu łańcucha. I nawet jak energia przez łańcuch przepłynie, to jak trafia do słabego Marsa, to gdzieś wysiada.


Odpowiedz
(@wiciokrzew77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Helenka51 dotknęła czegoś co chyba jest sercem całego tematu - słaby odbiornik na końcu łańcucha to moze być właśnie mechanizm tego bólu ktory nie przechodzi w działanie. Energia jest, łańcuch działa, kotwica trzyma, ale ostatni element nie przyjmuje sygnału albo przyjmuje go w wypaczony sposób. Zastanawiam sie czy to oznacza że praca powinna iść nie od panującego w górę łańcucha, ale od Marsa w dół.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: