To mi przypomina pytanie które miałem na początku a chyba nie dostałem pełnej odpowiedzi. Czy ta sytuacja Neptuna w ósmym może dosłownie oznaczać że ktoś traci pieniądze? Nie metaforycznie, tylko faktycznie znika kasa z kont wspólnych?
Czytam ten wątek i muszę zapytać bo temat mnie wciągnął mimo że bardziej siedzę w czakrach. Czy jest jakiś związek między tym neptunowym rozmyciem w ósmym a czakrą sakralną albo solarną? Bo czakra sakralna odpowiada m.in. za relacje i wymianę, a solarna za kontrolę i wolę. Zastanawiam się czy to się jakoś uzupełnia.
To co Rasphul napisał o czakrze sakralnej bardzo mi rozjaśniło ten temat. Ale mam pytanie do niego albo do kogokolwiek kto to czuje, czy praca z czakrą sakralną może faktycznie coś zmienić w tym neptunowym rozmyciu? Bo jeśli jest tu jakaś korelacja, to może praca energetyczna mogłaby wspierać tę osobę tam gdzie astrologia tylko diagnozuje?
Zdzichu trafił w coś co mnie samego męczy od lat. Właśnie to jest mój problem z tą pozycją. Rozpoznaję wzorzec po fakcie świetnie, ale w momencie decyzji co do wspólnych pieniędzy zawsze jest ta sama mgła. Zastanawiam się czy ktoś tutaj ma jakieś konkretne doświadczenie, nie teorię, tylko coś co faktycznie pomogło zanim zaszkodziło.
To co opisuje Tadek97 to jest klasyczny problem z Neptunem ogólnie, nie tylko w ósmym. On nie ostrzega, on otula. I ta różnica jest kolosalna. Ale mam jedno pytanie do Tadka, czy ty masz jakieś inne planety w ósmym albo aspekty do Neptuna które mogłyby cokolwiek uziemić tę energię? Bo to znacząco zmienia obraz.
Mogę zapytać o coś pobocznego ale jednak związanego? Słucham tej dyskusji o Neptunie i Saturnie i czakrach i zastanawiam się czy jest jakiś horoskop dzienny albo tygodniowy który mówi kiedy ta mgła jest gęstsza a kiedy rzadsza. Bo jak Neptun wchodzi w jakiś tranzyt to czy to się wzmacnia? Przepraszam jeśli to zbyt podstawowe na tę rozmowę.
