Mam w natalu Merkurego w ósmym domu i od lat się zastanawiam czy to przez niego tak łatwo mi "czytać" ludzi. Nie chodzi o coś mistycznego, bardziej o to ze bardzo szybko wyłapuje co ktos ukrywa albo czego tak naprawde chce. Czy ktos jeszcze ma ten układ i ma podobne odczucia? Bo słyszałam rozne interpretacje i nie wiem która jest blizej prawdy.
Osmy dom to dom transformacji, tajemnic i tego co ukryte - i Merkury tam naprawde daje taki specyficzny typ umysłu. nie chodzi tylko o intuicje, bardziej o to ze te osoby myślą w warstwach. widza powierzchnie ale od razu szukają co pod nia. Znam kilka osob z tym układem i rzeczywiscie maja tendencje do analizowania motywacji innych zanim tamci sami je sobie uswiadomia. Ale pytanie jest takie: czy to psychologia, czy cos głebszego?
A jak wogole sprawdzic w ktorym domu mam Merkurego? korzystam tylko z takich popularnych horoskoopow z internetu i tam nigdy nie ma takich szczegołow. To trzeba gdzies specjalnie liczyc??
Ale czy Merkury w osmym domu faktycznie "daje" takie zdolnosci, czy raczej osoba z takim układem ma po prostu predyspozycje do rozwijania pewnego rodzaju myslenia? bo mam wrazenie ze w astrologii czesto myli sie potencjal z gwarancja.
No właśnie nie do końca się zgadzam. ósmy dom to dom Plutona i Skorpiona, więc Merkury tam jest bardzo mocno nasycony tą energią. Nie ma tu mowy tylko o predyspozycjach - to wyraźna cecha charakteru. Osoby z tym układem po prostu widzą przez ludzi, i to nie jest coś co można wyćwiczyć bez tego aspektu w natalu.
Właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam o tych roznych interpretacjach. Bo sama nie wiem czy moja zdolnosc "czytania ludzi" to efekt Merkurego w osmym, wychowania, doswiadczen zyciowych czy po prostu tego ze duzo obserwuje. Jak to w ogole rozroznic?
Myślę że to fałszywy dylemat. Astrologia nie wyklucza wpływu wychowania czy doświadczeń, a te rzeczy nie wykluczają astrologii. Natalne położenie pokazuje skłonności, a życie albo je wzmacnia albo tłumi. Pytanie do ciebie: czy ta zdolność była widoczna już gdy byłaś dzieckiem, zanim zebrałaś te wszystkie doświadczenia?
To brzmi bardziej jak empatia albo wrazliwosc energetyczna niz stricte Merkury, nie? Merkury to planeta komunikacji i intelektu, a to co opisujesz wydaje sie bardziej Neptunowe albo zwiazane z Ksiezycem. Skad pewnosc ze to akurat Merkury w osmym a nie jakis inny aspekt?
No ale przeciez Neptun i Ksiezyc moga dawac podobne efekty i ciezko to rozroznic bez pelnej analizy wykresu. Mam znajomego z Merkurym w 8 i on jest ostatnim czlowiekiem ktory by czytal innych - zyje calkowicie we wlasnej glowie.
Przepraszam ze sie wtracam, dopiero ucze sie astrologii. Co to znaczy ze Merkury jest w tryglonie do Plutona? i czemu znaki maja znaczenie jesli i tak dom jest osmy?
Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie, sam sie nad tym zastanawiałem! A czy mozna jakos "aktywowac" Merkurego w osmym jesli sie czuje ze ta zdolnosc jest uspiona? Pytam bo sprawdzilem swoj horoskop i mam podobny układ ale kompletnie nie czuje zebym czytal innych ludzi.
Mnie bardziej ciekawi ten wątek z bycia intuicyjnym psychologiem. Znam osobę z tym układem i ona sama mówi że rozumie innych ale zupełnie nie potrafi tego skomunikować. Jakby wiedziała ale nie umiała powiedzieć. Czy to jest typowe dla Merkurego w ósmym?
Zastanawiam się jeszcze nad tym co pisałam wcześniej o tej osobie. Ona niby rozumie ale nie umie powiedzieć. I teraz myślę że może to właśnie jest ta granica między "czuć" a "wiedzieć". Bo Merkury to jednak planeta słowa, prawda? Może problem leży w tym że ósmy dom jakby wciąga go do dołu, w tę ciemną wodę, i słowa tam nie dochodzą?
To nie kwestia znaku tylko aspektów do Merkurego. Jak Merkury w ósmym ma trygon do Plutona to ekspresja idzie gładko, jak ma kwadrat do Saturna to się blokuje. O tym pisałem wcześniej i wciąż się to potwierdza. Znak to tylko kolor, aspekty to mięso.
Dzięki za to wyjaśnienie z Panna, bo ja tez mam Merkurego w Pannie! tylko nie wiem czy w osmym, musze to jeszcze raz sprawdzic na astro.com. a jak sprawdzic aspekty? to te linie na srodku kola w horoskopie?? 😛
Wracajac do pytania Lilki ktore moim zdaniem jest kluczowe w tym watku - jak rozroznic co pochodzi z układu a co z doswiadczen. Myslę ze jedno z kryterow moze byc czas pojawienia sie tej zdolnosci. Jak była od dziecka zanim cokolwiek "przezyłas", to mocniej wskazuje na natalne predyspozycje.
No właśnie, i to było od dziecka jak pisałam. Ale z drugiej strony dorastałam w domu gdzie trzeba było uważnie obserwować nastroje rodziców, bo nigdy nie wiadomo było jak zareaguja. Moze po prostu nauczyłam sie tego z koniecznosci?
To bardzo szczere co piszesz. I to jest właśnie ten moment gdzie astrologia i psychologia mogą iść razem. Merkury w ósmym mógł dać ci predyspozycję, a środowisko ją wyostrzyło. Jedno nie wyklucza drugiego, raczej wzmocniło się nawzajem. Ale powiedz - czy ta zdolność jest selektywna? Czy czytasz wszystkich tak samo, czy niektórych nie możesz odczytać w ogóle?
Ta "ściana" o której piszesz to może być kwestia kompatybilności wykresów. Jak ktoś ma Saturna w aspekcie do twojego Merkurego to może blokować tę komunikację. Albo jak ktoś jest bardzo zamknięty z natury - Merkury w ósmym czyta to co jest pod spodem, ale jak tam nic nie ma albo jest szczelnie zamknięte, to nie ma co czytać.
Ojejku, albo zwykłe wytłumaczenie jest takie ze po prostu nie wszystkich dobrze zna. Merkury w osmym czy nie, znajomosc kogos wymaga czasu i obserwacji. Obawiam sie ze za duzo tlumaczymy astrologią to co ma prostsze wyjasnienie.
Mam wrazenie ze Seweryn ma racje w tym sensie ze warto zachowac sceptycyzm, ale z drugiej strony to chyba nie jest miejsce na kwestionowanie czy astrologia w ogole działa. To forum astrologiczne, kazdy przyszedł tu z jakiegos powodu. Mozna dyskutowac o mechanizmach bez podwazania podstaw?
Wchodzę w ten wątek bo mnie bardzo ciekawi, mam Merkurego w ósmym domu w Wadze. Ta kwestia z czytaniem innych - u mnie wygląda to tak że raczej słyszę co ktoś mówi na kilku poziomach jednocześnie. Słowa, ton, to czego nie powiedział. Ale nigdy nie wiedziałam czy to Merkury w ósmym czy moje Słońce w Skorpionie. Jak to rozdzielić gdy kilka rzeczy w wykresie wskazuje na to samo?
...i nigdy nie wiedziałam jak nazwać ten mechanizm. Bo to nie jest czytanie w myślach, bardziej jak słyszenie podtekstu który jest głośniejszy niż słowa. Ciekawe czy ktoś z was ma podobne wrażenie że głośna warstwa rozmowy jest właściwie mniej ważna?
To co opisujesz Idalka brzmi bardzo znajomo. I teraz pytanie do całej dyskusji - czy myslicie ze to jest tylko kwestia Merkurego w osmym, czy moze kazdy kto ma mocno zaznaczony osmy dom generalnie ma te tendencje, niezaleznie od tego jaka planeta tam stoi?
Oczywiście że nie tylko Merkury. Ósmy dom to dom transformacji, tajemnic, psychiki zbiorowej. Jak masz tam Słońce albo Księżyc to też będziesz wyczuwał ukryte rzeczy. Merkury po prostu dodaje do tego warstwę komunikacyjną i analityczną - nie tylko czujesz ale i rozumiesz. 🙂
A czy ktoś wie coś o Merkurym w ósmym w synastrii? Bo czytałam gdzieś że jak twój Merkury trafia na czyjś ósmy dom w porównaniu wykresów to ta osoba może czuć że ją prześwietlasz. Czy ktoś miał takie doświadczenie z drugiej strony, że ktoś na ciebie tak działał?
O, tego nie wiedziałam ze to moze działac tez w synastrii. Ale zastanawiam sie teraz, czy te osoby ktore opisywałam jako "sciany", moze to jest właśnie odwrotna sytuacja - ze to ich cos w wykresie blokuje moje wyczucie? 🙂
