Serio, chiron w Domu Piątym to jeden z tych placów o których rzadko sie mówi otwarcie, a moim zdaniem jest absolutnie kluczowy dla zrozumienia, dlaczego niektórzy ludzie latami siedzą z pomysłami w głowie i nic z nimi nie robią. Dom Piąty to przecież kreatywność, ekspresja, zabawa, dzieci, ale tez to, jak się pokazujemy światu przez twórczość. A Chiron to rana, która nigdy do końca nie goi. jak to połączysz, to masz człowieka, który boi się tworzyć, bo gdzieś głęboko czuje że i tak mu nikt nie uwierzy, że to dobre albo że sam nie jest wystarczająco dobry. Ktoś tu ma to w natalu? Bo mnie ciekawi, jak to wygląda w praktyce, nie w teorii.
Ja mam Chirona w Piątym i przeczytałam to i dosłownie musiałam usiąść. Przez całe życie zaczynałam cos rysować, pisać, cokolwiek, i po jakimś czasie po prostu porzucałam. zawsze tłumaczyłam sobie, ze to nie mój talent że inni robią to lepiej. Ale nigdy nie powiązałam tego z Chironem. Czy to naprawdę może tak działać?
No proszę, ale chwila, bo mam pytanie do samej koncepcji. chiron to rana tak, ale przecież mowi się tez że jest uzdrowicielem. To może Chiron w Piątym nie tyle blokuje kreatywność co wskazuje, gdzie mamy największy potencjał do uzdrowienia przeez tworczosc? Jakby rana i lekarstwo były w tym samym miejscu? 🙂
No, to jak odróżnić taką blokadę wynikającą z Chirona od zwyklej lenistwa albo braku weny? Serio pytam bo sama nie wiem gdzie jest ta granica. Jak rozpoznać że to właśnie Chiron mówi \"nie jesteś wystarczająco dobra\", a nie po prostu nasza głowa?
Moim zdaniem w tej dyskusji miesza sie kilka rzeczy naraz. Chiron w Domu Piątym to jedno ale trzeba tez patrzec na znak, w ktorym stoi, oraz na aspekty do innych planet. Chiron w Piąytm w Baranie będzie działał zupełnie inaczej niż Chiron w Piatym w Pannie. W Baranie ta rana moze sie objawiać przez blokade w inicjatywie strach przed byciem pierwszym, przed rywalizacja. W Pannie to moze być perfekcjonizm, ktory paraliżuje. Wiec zanim powiemy, że Chiron w Piątym blokuje kreatywność, może warto zapytać: w jakim znaku?
Właśnie o tym mówię zawsze że Chiron to nie jest planet przypadkowa. On pokazuje traumę z dzieciństwa, często dosłownie. Dom Piąty to też dzieci więc Chiron tam może oznaczać ranę zadaną nam, kiedy byliśmy dziećmi, wlasnie w obszarze zabawy i wyrażania siebie. Moim zdaniem każdy z Chironem w Piątym powinien zaczac od regresji albo od pracy z wewnętrznym dzieckiem. To jets klucz
Wow, zerkam na tę rozmowę i zastanawiam się nad jedną rzecza. Czy macie jakieś przykłady znanych ludzi z Chironem w Piatym którzy mimo to tworzyli i tworzą? Bo argument \"to blokuje kreatywnosc\" jest mocny, ale warto go sprawdzić na konkretach może okazać się, że właśnie ci ludzie tworzą najgłębsze rzeczy?
Wtrącę się tutaj. Mam Chirona w Domu Piątym i przez długi czas pisałamale chowałam wszystko do szuflady. Nikomu nie pokazywałam. I to jest chyba najlepszy opis tej blokady, bo tworzylam, ale jakby w ukryciu. dopiero kiedy ktoś bliski przypadkowo przeczytał jeden mój tekst i powiedział, że jest dobry, coś we mnie pękło. Jakby potrzebowałam zewnętrznego potwierdzenia, że mam prawo tworzyć. Czy ktś jeszcze to rozpoznaje?
Oj, przegladam tę dyskusje od poczatku i mam pyanie troche z boku. Piszecie o bólu i o blokadach ale czy Chiron w Piątym może też objawiac się przez nadmierna kreatywnosc taka chaotyczną? Znam kogoś, kto zaczyna sto projektów i żadnego nie kończy. to tez może być taki mechanizm obronny nie??
Ojej to co napisala Oliwka o rozproszeniu jako drugiej stronie blokady, bardzo do mnie trafia. Patrząc na to energetycznie, obie te formy to nieumiejetnosc zatrzymania energii twórczej w jednym miejscu. albo ją blokujesz i nie puszczasz albo rozlewasz na wszystkie strony i nic nie dochodzi do końca efekt jest podobny: zadna praca nie zostaje ukończona i pokazana światu.
Mam wrażenie, że cały czas rozmawiamy o twórczości artystycznej o pisaniu malowaniu. Ale Dom Piąty to tez zabawa romanse, dzieci. czy Chiorn tam może blokowac też w tych obszarach? Bo może ktooś nie ma problemu z tworzeniem, ale ma ogromny problem z pozwoleniem sobie na zwykłą radosc?
Sprawdzilam w koncu swoj horoskop na astro.com tak jak pisala Zaria. Mam Chirona w Szostym Domu nie w Piątym. Ale i tak ta dyskusja jest dla mnie wazna bo teraz zastanawiam się, czy to poczucie że tworzę w ukryciu to jednak nie jest coś innego w moim przypadku. Czy tylko Chiron w Piatym daje tę potrzebe chowania swojej tworczosci??
Chciałbym tu zabrać głosbo czytam od dluzszeego czasu i mam wrazenie, że zbyt szybko przypisujemy jeden mechanizm do jednego ukladu. Chiron w Piatym u dziesięciu osob bedzie dzialal na dziesięć różnych sposobow, zależnie od calego horoskopu. warto zachować ostroznosc przed wyciaganiem zbyt ogolnych wniosków na podstawie własnych doświadczeń. 🙂
Przeglądam tę dyskusję o ukrywaniu twórczości i przychodzi mi do głowy, że to może być tez kwestia tego, komu przypisujemy prawo do oceniania naszej pracy. Chiron w Piątym często wiąże sie z doświadczeniem wczesnej bardzo bolesnej oceny. I potem wewnętrznie szukamy tej figury krytyka w każdym kto mógłby zobaczyć to, co tworzymy.
Weszlam tu szukając jakichś szybkch wskazowek co robic zeby Chiron w Piątym przestał blokować. Ale widze że to nie jest prosta sprawa. czy jest w ogole coś konkretnego co można zrobic, albo to tylko dluga praca terapeutyczna?
Okej,rozumiem, że nie ma jednej szybkiej metody. Ale to konkretne, co powiedzialas o tym jednym momencie, kiedy pokazujesz pracę i świat sie nie wali - czy to naprawde wystarczy, żeby coś ruszylo? Bo mam wrazenie, że za kazdym razem kieddy cokolwiek pokazuje, jest okej, ale blokada wraca. Jakby jedno doswiadczenie nie zostawiało śladu. 🙂
To, co opisuje Sasanka, pasuje mi właśnie do tego mechanizmu wczesnej oceny, o którym mówiłam wcześniej. Ta wewnętrzna ława przysieglych, która zasiadla dano temu i nie zgadza się odejsc. Przy każdej nowej pracy znowu siada i wydaje wyrok zanim cokolwiek powstanie.
Chcę tu wrócić do czegoś,co powiedziala Pola wcześniej bo mi to nie dalo spokoju jeśli Dom Piąty to nie tylko twórczość, ale też zabawa i romanse, to czy Chiron w Piatym może blokowac kogos w jednym z tych obszarow, a w innym działać zupelnie swobodnie? Czy rana jest jakby globalna na cały dom?
Mam pytanie do calej dyskusji o obszarach Domu Piątego,bo coraz bardziej mi to robi sens. Czy ktos mial Chirona w Piątym i czuł blokade akurat w kwestii dzieci? Bo to tez jest obszar tego domu, a o tym prawie nie rozmawialismy
Przepraszam że wchodzę z czyms bardziej podstawowym, ale próbuję zrozumiec. Jak wogóle wiadomo, że Chiron jest akurat w Piątym, a nie np. na granicy Piatego i Szóstego? Czy to ma znaczenie jak blisko jest tej granicy?
To, co powiedziala Oliwka o moscie, jest dla mnie ważnym podsumowaniem tego etapu rozmowy. ale mam pytanie ktore mnie nurtuje: jak odróżnić że ktoś już jest po tej stronie przetworzenia a nie dalej tworzy z otwartej rany? Bo z zewnątrz naprawdę trudno to ocenic a pewnie i od wewnątrz też bywa nieczytelne.
Chiron w tradycji astrologicznej nie jest planetą uzdrowioną raz na zawsze. To raczej asteroid,ktory pokazuje miejsce gdzie proces jest trwały. Więc to, co opisuje Sasanka - to poczucie bycia pośrodku - moze byc wręcz typowe dla aktywnego Chirona. nie znam nikogo z tym układem kto by powiedział, że skonczyl.
Oj to rozroznienie jest wazne, bo ja wlasnie mam teraz tranzyt Chirona przez Piaty, a natal mam go w Ósmym. i ta rozmowa brzmi dla mnie bardzo znajomo, chociaz formalnie nie powinienem być jej klasycznym przykładem. Czy tranzyt może dawac podobne objawy co natal?
Wracając do tematu blokady twórczości: czy ktoś próbował jakichś konkretnych praktyk, zeby z tym pracować? Nie pytam o szybkką naprawe, ale o cos co realnie zmieniało relację do tworzenia. bo mamy już duzo opisu zjawiska, ale mało wyjsc z niego.
E tam, pola zaddaje ważne pytanie i tez chcę tu doprecyzować, bo sama przez lata szukałam. Dla mnie przełomem nie była żadna konkretna technika, tylko zmiana pytania. Przestałam pytać \"czy to jest dobre\", zaczelam pytać \"czy to jest moje\". To drobna zamiana, ale dla kogos z Chironem w Piątym działa zupełnie inaczej.
O matko to pytanie \"czy to jest moje\" bardzo do mnie trafia. zastanawiam się, czy mozna to wplesc w jakiś staly rytual przed tworzeniem żeby nie wchodzić od razu w tryb oceniania.
