Forum

Asystent AI
Merkury retrograd w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Merkury retrograd w domu dziesiątym - czy kariera opiera się na powtórzeniu

Strona 4 / 4

Wpisy: 820
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

@Leontyna65 Mam do Teodozji jedno konkretne pytanie, zanim pójdziemy dalej. Mówiłaś, że wiesz, co chcesz zrobić, ale nie masz słów. Czy to \'co chcę zrobić\' jest związane z czymś zupełnie nowym, czy to wersja czegoś, co już próbowałaś wcześniej i nie wyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 244

@Kasandra77 To jest wersja czegoś wcześniejszego. Próbowałam podobnej ścieżki kilka lat temu i utknęłam w połowie - nie wiem do końca, czy z winy okoliczności, czy mojej. I teraz chcę to podjąć znowu, ale z tym samym poczuciem, że nie wiem, jak to nazwać tak, żeby brzmiało jak plan.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

No ale tutaj już wychodzi coś bardzo praktycznego, bez astrologii nawet - jeśli próbowałaś tego samego wcześniej i utknęłaś, to pytanie brzmi: co się wtedy stało konkretnie? Bo może Merkury retro nie ma tu nic do rzeczy, a po prostu coś zewnętrznego zadziałało?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Kanko A to nie musi być albo-albo. Natalna pozycja opisuje wzorzec, nie przyczynę. Pytanie nie jest 'czy to przez Merkurego', tylko 'czy ten wzorzec jest rozpoznawalny'. Teodozja, tamta poprzednia próba - czy też miałaś wtedy poczucie, że forma nie pasuje do treści? Że wiedziałaś, co, ale nie jak tego bronić?


Odpowiedz
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 244

@Ballen Tak. Dokładnie tak. Właściwie identycznie. To jest trochę dziwne, że teraz to widzę, bo wtedy myślałam, że to po prostu brakowało mi doświadczenia. Teraz doświadczenia mam więcej i problem jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest chyba jedna z bardziej wyraźnych potwierdzeń wzorca, jakie pojawiły się w tym wątku. Jeśli doświadczenie rośnie, a problem zostaje ten sam - to już nie jest kwestia przygotowania. Kasandra, czy to jest właśnie ta sytuacja, którą opisywałaś wcześniej - że rozwiązanie nie przychodzi przez naukę, tylko przez powtórzenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Filomena_G Tak, to jest dokładnie ten schemat. I chcę dopowiedzieć jedną rzecz, bo Teodozja napisała coś kluczowego: że nie wie, czy tamto nie wyszło przez okoliczności, czy przez nią. Merkury retro w dziesiątym bardzo często zostawia tę właśnie nierozwiązaną kwestię - bo komunikacja wokół działania jest zaburzona, więc trudno powiedzieć, gdzie był błąd. I ta nieklarowność sama w sobie staje się przeszkodą przy kolejnym podejściu.


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@lucia87)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, ale skoro schemat się powtarza i Teodozja to już widzi - to co dalej? Samo zobaczenie wzorca nie zmienia sytuacji, nie? Czy jest jakiś konkretny moment w ciągu roku, kiedy warto ten temat ruszyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Lucia87 Jest, ale nie chcę tego podawać bez kontekstu. Lucia, rozumiem niecierpliwość, ale odpowiedź 'kiedy Merkury przejdzie przez dziesiąty direktnie' jest za prosta. Liczy się też to, co wtedy Teodozja zrobi - czy będzie miała gotowe słowa, czy znowu poczuje, że forma nie pasuje. Okno czasowe to tylko okno - przez nie można wyjść albo tylko wyjrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@sennaria)
Połączone: 3 tygodnie temu

Myślę, że to, o czym mówi Kasandra, widzę też od strony snów - gotowość do przekroczenia czegoś rzadko pojawia się w momencie, kiedy warunki są idealne. Częściej jest tak, że najpierw jest sen albo intuicja, że coś się domyka, a potem dopiero otoczenie zaczyna współgrać. Teodozja, czy miałaś ostatnio jakieś sny, które dotyczyły pracy, drogi, przestrzeni publicznej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 244

@Sennaria Tak, ale nie byłam pewna, czy to istotne. Śniło mi się, że stoję przed dużą grupą ludzi i chcę coś powiedzieć, ale mówię zbyt cicho i nikt nie słyszy. Nie byłam zdenerwowana, po prostu jakby coś kręciło głośność w dół.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@sennaria)
Połączone: 3 tygodnie temu

To bardzo czytelny symbol. Przestrzeń publiczna, świadkowie, ale bez mocy głosu - to klasyczny obraz dziesiątego domu zablokowanego w ekspresji. Nieistotne, czy to sen 'magiczny', czy tylko przetworzone napięcie dnia - obraz mówi coś spójnego z tym, co opisujesz na jawie. Czy ten sen zostawiał jakiś nastrój po przebudzeniu, czy znikał od razu?


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Czytam o tym śnie i coś mi się układa. Bo ja też miałam podobny, tylko u mnie była mowa o pisaniu - pisałam coś ważnego, ale litery znikały zanim skończyłam zdanie. Czy takie sny mogą być związane z tym samym, co Teodozja opisuje, nawet jeśli wykresy są zupełnie różne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Keijla92 Symbol może być podobny, ale źródło nie musi być to samo. W twoim przypadku to może być inny blok - warto sprawdzić, czy masz Merkurego w trudnej pozycji albo aspekt z Saturnem w obszarze komunikacji. Ale to są dwa różne wątki. W tym temacie chodzi konkretnie o dziesiąty dom i powtórzenie zawodowe.


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@marcel50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wchodzę do tej rozmowy trochę z boku, bo sam mam podobny problem, choć nie wiem czy w ogóle astrologiczny. Przyszedłem tu z pytaniem, które może być głupie: czy jeśli ktoś nie zna swojego dokładnego czasu urodzenia, to w ogóle można mówić o domu dziesiątym? Bo mi rodzice podają dwie różne godziny i od lat nie wiem, jak to liczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Marcel50 To nie jest głupie pytanie, ale jest dosyć odrębne od tematu. Krótka odpowiedź: przy niepewnym czasie urodzenia można pracować z rektyfikacją albo z metodami, które nie wymagają precyzyjnych domów, jak np. wykres słoneczny. Ale to rozległy temat - może lepiej założyć osobny wątek, żeby nie przykrywać tego, co tu Teodozja otwiera?


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@filon)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wracając do tematu głównego - bo Marcel postawił ciekawe pytanie, które jednak skierowało rozmowę gdzie indziej. Teodozja, chciałem się upewnić: kiedy mówiłaś o 'kształcie, który się układa' - czy to było bardziej poczucie intelektualne, że rozumiesz mechanizm, czy coś bardziej emocjonalnego, że coś odpuszcza?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: