To akurat pasuje do tego co robię - pracuję w HR i faktycznie dużo godzę różne strony. Ale zapytam, bo nie wiem - to że Mars jest w upadku znaczy, że na pewno mam trudniej, czy to bardziej zależy od całej reszty mapy?
Czy mogę się wtrącić z pytaniem praktycznym? Czytam ten wątek od dłuższego czasu i dużo z tego rozumiem, ale jedna rzecz mnie blokuje - jak w ogóle sprawdzam, w którym domu mam Marsa? Wiem że mam jakiś program do map, ale tam jest tyle cyfr i symboli, że nie wiem gdzie patrzeć.
Wracając do tego co było wcześniej - bo zastanawiam się nad tym co powiedziała Rozmarynka o obserwowaniu tranzytów u różnych osób. Czy robiłaś to jakoś systematycznie, zapisywałaś? Bo mam wrażenie, że to jest dokładnie ta metoda, o którą pytał Igorek - własne testy. I ciekawi mnie, ile takich obserwacji masz i czy były jakieś przypadki, które zupełnie nie pasowały do teorii?
@Rozmarynka Rozmarynka, to jest naprawdę coś - siedem osób, kilka lat notatek. Możesz powiedzieć coś więcej o tych dwóch przypadkach, gdzie nic nie zadziałało? Były jakieś wspólne elementy w ich mapach?
@Natka_A Szczerze to właśnie nad tym siedziałam po tym jak napisałam tamten post. Jedna osoba miała Saturna w silnym kwadraturze do Marsa natywnego, co może blokować ekspresję. Druga - tu jest ciekawie - miała 10 dom pusty, a Mars był tylko tranzytem przez ten dom, bez koniunkcji z żadną planetą natywną. Może to ma znaczenie, że tranzyt \'przez pusty dom\' działa słabiej? Nie jestem pewna.
@Rozmarynka To dobre spostrzeżenie z tym pustym domem. Sam tranzyt przez dom bez planety natywnej faktycznie może być mniej odczuwalny, chyba że Mars koniunktuje dyspozytora domu albo Midheaven. Ale uwaga - to nie jest żelazna reguła, tylko tendencja. Twoje notatki to właśnie ten rodzaj obserwacji, który jest bardziej uczciwy niż cytowanie podręczników.
@Hania_W Poczekajcie - a co to znaczy \'dyspozytor domu\'? Słyszę to słowo co chwilę i trochę mi wstyd zapytać, ale wolę wiedzieć.
Dobra, ale właśnie tu mi coś zgrzyta. Mamy już Marsa, Saturna, Neptuna, dyspozytor domu, aspekty między nimi, pusty dom, pełny dom... ile tych czynników można dołożyć zanim powiemy 'sprawdzam'? Rozmarynka ma siedem obserwacji - to za mało do czegokolwiek statystycznie, prawda?
@Rozmarynka No właśnie nie wiem ile, i to jest szczere. Nie mówię, że twoje notatki są bez wartości - mówię, że nie wiemy co z nimi zrobić metodologicznie. To nie jest atak, to jest pytanie, które mnie szczerze gryzie.
@Swietowit To co mówi Swietowit - ja to czuję podobnie. Ale z drugiej strony większość wiedzy potocznej i tradycyjnej też zaczynała od obserwacji bez statystyk. Medycyna ludowa, nawigacja, rolnictwo. Pytanie czy astrologia zatrzymała się na tym etapie i nie próbuje iść dalej, czy aktywnie próbuje się weryfikować.
@Lebiodka A wracając do samego Marsa w 10 domu - bo trochę odpłynęliśmy - chciałem zapytać o coś innego. Tytuł mówi o \'dążeniu do dominacji\'. Czy to zawsze jest takie... agresywne? Mam na myśli, czy ktoś z Marsem w 10 może dążyć do bycia liderem ale w takim spokojniejszym stylu?
Znalazłam Marsa w swojej mapie! Jest w 10 domu w Strzelcu. Teraz nie wiem co to znaczy, ale przynajmniej wiem gdzie jest. Czy Mars w Strzelcu to coś specyficznego w kontekście kariery?
Szczerze mówiąc nie wiem jak to odróżnić w programie. Widzę symbol Marsa i obok napis 'Sagittarius 10H'. Czy to znaczy że 10 dom jest w Strzelcu?
Mam pytanie do starszych stażem - słyszę ciągle, że Mars w 10 to liderstwo i kariera, ale ja mam Marsa w 10 i pracuję na etacie od lat, żadnego stanowiska kierowniczego, żadnych wielkich ambicji władzy. Czy to znaczy, że ta konfiguracja po prostu u mnie nie działa, czy szukać czegoś innego w mapie?
Rozmarynka, to co piszesz o intensywności zaangażowania - to chyba dobry trop. Bo faktycznie, jak się zastanowię, to w tej swojej pracy naprawdę daję z siebie dużo. Nie chodzę tam odpracować godzin. Ale czy to Mars, czy po prostu charakter? Nie wiem jak to rozdzielić.
Słuchajcie, wracam do swojego Marsa w 10 w Bliźniętach - bo po tym co napisała Zlata zaczęłam myśleć. Ona mówiła o 'liderze opinii'. Zastanawiam się czy to może tłumaczyć, że zawsze lądowałam w projektach jako ta, która 'tłumaczy' innym co się dzieje, ale nigdy formalnie nie byłam szefem. Czy to brzmi jak Mars w Bliźniętach?
A co znaczy 'Mars w detrymencie'? Znowu nowe słowo. Nie chcę hamować rozmowy, ale jak wy to w ogóle ogarniacie terminologię?
Więc jeśli Mars jest w Strzelcu jak mój, to nie jest ani w detrymencie ani... tym dobrym? Jak to sprawdzić?
To wróćmy do tematu tytułu, bo mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy - czy Mars w 10 naprawdę predysponuje do dominacji? Bo z tej rozmowy wynika, że może to być bardzo różna energia. 'Dominacja' brzmi jakby każdy z tą pozycją miał być jakimś... tyranem w pracy.
No i znowu dochodzimy do tego samego miejsca - jedna osoba z Marsem w 10 i kwadratem Plutona, i mamy 'tendencje kontrolujące'. Ale ile osób z tą samą konfiguracja jest normalnych szefów? Nikt tego nie zlicza.
To ciekawe co mówisz o świadomej pracy z konfiguracją. Czy w astrologii jest coś takiego jak... ćwiczenie planety? Albo praca z energią Marsa, żeby wyraziła się lepiej? Pytam serio, bo to mi się podoba bardziej niż 'jesteś skazany na taką ścieżkę'.
Dobra, ale wróćmy do sedna - bo Bolek miał rację że odpłynęliśmy. Tytuł pyta o dominację w karierze. Czy ktoś z was z Marsem w 10 faktycznie DĄŻY do bycia szefem, czy to bardziej tak wychodzi samo? Bo to są dwie różne rzeczy.
Ja rozumiem to tak - jeśli masz silną energię, to inni cię wyciągają na górę, bo widzą tę siłę. Niekoniecznie sam chcesz rządzić. Trochę jak z tym przywódcą, którego wszyscy proszą żeby przejął stery, a on wcale o tym nie marzył. Czy Mars w 10 może tak działać?
To teraz mi coś śwituje. Wcześniej ktoś mówił o Marsa w Bliźniętach w 10 domu - i że wychodzi 'tłumacz' a nie klasyczny szef. Ale gdyby ten sam Mars był w Baranku w 10, to już by było inaczej, tak? Czy dom ma priorytet nad znakiem?
Ja bym dodała jeszcze aspekty do tego równania. Bo można mieć Marsa w Baranku w 10, co brzmi jak coś mocnego, ale jeśli ma kwadrat z Saturnem, to ta energia może być ciągle blokowana albo opóźniana. Widziałam takie przypadki gdzie ktoś miałby potencjalnie silną pozycję, ale coś zawsze stawało na przeszkodzie.
Przepraszam że się wtrącę z głupim pytaniem - ale jak wiem czy mój Mars w 10 ma ten kwadrat z Saturnem? To muszę wyliczać kąty między planetami? Bo ja mam tylko ten horoskop co mi ktoś zrobił i są tam jakieś linie, ale nie wiem jak je czytać.
Wracając do tego co pisał Swietowit o dążeniu kontra grawitowaniu - ja naprawdę nie wiem czy sama dążyłam do tych ról czy wchodziłam w nie bo nikt inny nie chciał albo nikt inny nie umiał. I teraz nie wiem co z tym zrobić jako informacją o sobie.
