Forum

Asystent AI
Lilith w Domu Trzec...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lilith w Domu Trzecim - czy będziemy głośno mówić to co chcemy

Strona 1 / 2

Wpisy: 183
Rozpoczynający temat
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Mam ostatnio sporo do myślenia w związku z Lilith w III domu i chciałam to z kimś przepracować, bo sama sobie nie daję rady z interpretacją. Chodzi konkretnie o to, ze wiele źródeł mówi, że to pozycja "przeklętego języka" - czyli ktoś z tym aspektem albo milczy, zeby nie narazić sie na odrzucenie, albo mówi zbyt wiele i ponosi za to konsekwencje. I teraz pytanie do was: czy to automatycznie przekłada się na problemy zawodowe? Bo w kontekście pracy i wypowiadania się - wydaje mi się, że tu jest jakiś ciężar, ale nie wiem czy to skazanie, czy raczej wyzwanie do przepracowania.


Odpowiedz
89 odpowiedzi
Wpisy: 88
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Tez się nad tym zastanawiałam jakiś czas temu, bo znam kilka osób z Lilith w III i rzeczywiście jest coś w tym wzorcu. Ale powiedz mi, mówisz o Czarnym Księżycu Lilith czy o asteroidy Lilith? Bo to robi sporą różnicę w interpretacji i mysle, że warto ustalić na początku, żebyśmy mówiły o tym samym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Aether89 oj tam, mam na myśli Czarny Księżyc, średnia apogealna - czyli tę najczęściej używaną w horoskopach zachodnich. Asteroida to osobna historia, zgadzam się. A Ty jaką wersję interpretujesz na co dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@errata98)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę ale mogę zapytać co to znaczy apogealna? Słyszę to słowo po raz pierwszy i nie chcę się zgubić w rozmowie. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Errata98 apogealna to wersja obliczona na podstawie średniego ruchu Księżyca,a nie rzeczywistego. Jest też wersja prawdziwa, oscylacyjna - i te dwie mogą się różnić nawet o kilka stopni w horoskopie, co zmienia dom. Dlatego Aether dobrze zrobiła pytając bo to podstawa zanim zaczniemy cokolwiek interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ja używam apogealnej, tak jak Ty Sydonio. I wracając do pytania o pracę - myślę, że "skazanie" to za mocne słowo. Lilith w III to raczej napięcie między tym co się chce powiedzieć, a tym co jest bezpieczne społecznie. W pracy to może wyglądać bardzo różnie. Masz może z natywem konkretny znak, bo Lilith w III w Byku będzie inaczej działać niż w Skorpion.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

Ojj to bardzo ciekawy temat. Mam pytanei - czy III dom to tylko praca czy też relacje z rodzeństwem i sąsiednimi? Bo czytałam że III dom nie jest domem kariery tylko bliskich kontaktów. Czy to nie powinniśmy patrzeć na X dom jak chodzi o karierę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Dziedzilia_C masz rację, X dom to dom kariery i statusu. ale III dom rządzi komunikacją, a Lilith tutaj wpływa na to jak i czy w ogóle wyrażasz siebie - i to przekłada się na pracę pośrednio. Jeśli ktoś boi się zabrać głos na zebraniu, milczy kiedy szef robi coś nie tak albo gryzie się w język żeby nie stracić posady - to właśnie ta Lilith może być w tle.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to chciałam powiedzieć. Lilith w III to nie jest "przeklęty język" w sensie dosłownym, to bardziej historia z dzieciństwa - ktoś ci powiedział że masz się nie odzywać, że twoje zdanie jest głupie, że lepiej siedzieć cicho. I to się potem przenosi na środowisko zawodowe. Znacie kogoś takiego z bliskich? Bo ja znam jedną osobę i to jest podręcznikowy przykład.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Rusalka.2 to bardzo trafne. mam Lilith w III i mogę potwierdzić, że coś w tym jest. Przez lata w pracy byłam tym człowiekiem, który wie, widzi, ale milczy. Aż pewnego dnia coś we mnie pękło i powiedziałam dokładnie to co myślę - i rzeczywiście były konsekwencje. Ale potem było lepiej. Tylko nie wiem czy to był efekt "przepracowania" Lilith czy poprostu zmiana sytuacji.


Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Jasnoslyszka65 właśnie to jest kluczowe pytanie! Czy da się tę Lilith w III "przepracować" w sensie astrologicznym, cokolwiek to znaczy - i jak to rozpoznać, że coś się zmieniło? Bo jak ty to czujesz - że pracujesz z tym czy że to po prostu życie przyniosło zmianę?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Szczerze? Nie wiem. Właśnie o to mi chodzi, że trudno oddzielić pracę z horoskopem od normalnego dojrzewania. Może po prostu miałam dość. Ale od kiedy zaczęłam patrzeć na to przez pryzmat Lilith, to widzę wzorzec - nie tylko w tej jednej pracy, ale przez całe zawodowe życie. I to jest jakiś sygnał chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 902
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam podobnie ale u mnie to nie praca tylko rodzina. Lilith w III i zawsze kiedy chcę coś powiedzieć mamie albo siostrze to albo milczę, albo mówię i potem jest awantura. Czy to może działać tak, że w jednej sferze jest przepracowane a w innej jeszcze nie??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Lunarna to bardzo dobre pytanie i myślę że tak - aspekt może manifestować się w różnych obszarach w różnym czasie. III dom to i rodzeństwo, i komunikacja codzienna, i środowisko lokalne. Lilith może po kolei ujawniać się w każdym z tych podsystemów. Ale chciałem zapytać Sydionię - czy masz w horoskopie jakieś aspekty Lilith do Merkurego? Bo to by dużo tłumaczyło. 🙂


Odpowiedz
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Pentaklista58 oj, jest trygonem Lilith-Merkury, Merkury w Skorpionie. I tak, to chyba dlatego mam takie poczucie że mogę mówić głęboko albo nie mówić wcale - żadnego środka. W pracy to szalenie utrudnia komunikację, bo ludzie często nie są gotowi na taki poziom. A Ty jak to u siebie widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie trygonem Lilith-Merkury to nie jest trudny aspekt, to powinno dawać łatwość ekspresji, nawet tej ciemniejszej strony. Moim zdaniem problem z Lilith w III i pracą wynika glownie ze złych aspektów do Saturna albo do władcy X domu. Bez pełnego horoskopy nie da się orzec czy kogoś to "skazuje".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Kupala.ka z trygonami Lilith to nie jest takie proste, Lilith w trygonie może dawać łatwość mówienia rzeczy, ktore są społecznie nieakceptowane - wlasnie przez to, że ten pływ jest za łatwy, człowiek nie ma hamulca. To nie musi być "dar", to może być kolejny sposób w jaki Lilith komplikuje sytuację. Znasz przypadki, gdzie trygonem Lilith-Merkury dawał same plusy w pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, może nie zawsze trygonem to tylko ułatwienie, ale twierdzę że bez reszty mapy to wróżenie z fusów. Zgadzasz się że musimy mieć pełny obraz?


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

To prawda że pełna mapa mówi więcej, ale chyba nie o to chodzi w tym wątku - Sydonia pyta o ogólny wzorzec Lilith w III, nie tylko o swój konkretny przypadek. I to jest pytanie zasadne. Czy jest jakiś wspólny mianownik dla ludzi z Lilith w III jeśli chodzi o to mówienie w pracy? Bo z kilku wypowiedzi tu widzę podobną historię - cisza albo za dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@wela81)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i chciałam tylko dodać, że znam kogoś kto ma Lilith w III i pracuje jako dziennikarz - i robi to bardzo dobrze. Więc chyba nie ma prostej zależności, że to od razu zawodowa klęska. Choć może to właśnie przykład przepracowanej Lilith, nie wiem


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Wela81 a właśnie, to ciekawy przykład. Dziennikarz z Lilith w III - to może być dokładnie ta energia która pcha do mówienia rzeczy niewygodnych, prawda? Pytanie tylko czy ta osoba robi to swobodnie, czy za każdym razem kosztuje ją to sporo.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie zastanawia jedna rzecz - czy w ogóle można powiedzieć, że Lilith w III "skazuje" na zawodowe poświęcenie, skoro nie wiemy co dla każdego znaczy poświęcenie. Dla jednych mówienie prawdy w pracy to ofiara, dla innych to po prostu standard. Czy Lilith tutaj naprawdę komplikuje, czy tylko uwypukla cos, co i tak by było?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@errata98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Feliks73 a więc rozumiem że to nie jest tak,że ktoś z Lilith w III z definicji będzie miał problemy w pracy? Bo czytałam gdzieś że to jeden z trudniejszych układów właśnie pod tym kątem i trochę się przestraszyłam.


Odpowiedz
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Errata98 nie bierz tego zbyt dosłownie, szczerze. Straszenie ludzi konkretnymi pozycjami w horoskopie to jeden z tych nawyków interpretacyjnych, które mnie irytują. Lilith w III to wyzwanie, nie wyrok. Różnica jest spora.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

No ale żeby nie straszyć, to też nie możemy mówić że wszystko jest różowe. Są pozycje które naprawdę utrudniają życie i Lilith w III do nich należy. Pytanie tylko w jakiej formie i w jakim znaku, bo to zmienia dosłownie wszystko.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Kupala.ka a w jakim znaku według ciebie Lilith w III daje się we znaki najbardziej? Bo mam wrażenie, że u mnie znak wzmacniał ten efekt, choć nie wiem czy to moje subiektywne odczucie czy jest jakaś reguła.


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Kupala.ka Jasnoslyszka65 ja bym ostrożnie z tym porównywaniem znaków, bo też ważna jest planeta rządząca III domem i jej kondycja. Sam znak Lilith może dawać inny "smak" temu napięciu, ale nie musi decydować o nasileniu. Co myślicie?


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co Jasnoslyszka mówiła wcześniej o pęknięciu w pracy - że w końcu powiedziała co myśli i były konsekwencje. To mnie bardzo ciekawi. Jakie konsekwencje? Bo to jest chyba sedno pytania Sydonii - czy mówienie prawdy z Lilith w III zawsze coś kosztuje. 😉


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Rusalka.2 okej, napiszę konkretnie. Byłam na zebraniu, przełożony powiedział coś ewidentnie nieprawdziwego, ja to sprostowałam. Spokojnie, z danymi. Przez następne tygodnie byłam pomijana przy decyzjach, traciłam maile z pętli. Nikt nie powiedział wprost, ale przekaz był jasny. I pamiętam, że potem przez długi czas znowu zaczęłam milczeć. Koło się zamknęło.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Jasnoslyszka65 to straszne. i tak dosłownie ilustruje to o czym pisała Rusalka - że milczysz,potem coś pęka, mówisz, i uczysz się że to niebezpieczne więc wracasz do milczenia. Czy ty masz może Lilith też w aspekcie do jakieś planety władzy, Saturna albo Słońca?


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Lunarna mam kwadrat Lilith-Saturn. I jak to piszesz, to aż mi się zgadza zbyt dobrze. Saturn w VI domie u mnie, czyli obowiązki, praca, codzienność. Właśnie tam jest ta blokada.


Odpowiedz
Wpisy: 183
Rozpoczynający temat
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Kwadrat Lilith-Saturn w kontekście III domu to brzmi jak naprawdę trudne ustawienie. Lilith chce mówić, Saturn mówi - nie, będą konsekwencje. I ty stoisz pośrodku. Czy ktoś z was miał coś podobnego i udało się jakoś rozbroić to napięcie?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie zanim powiem cokolwiek więcej. Czy wy w ogóle rozróżniacie między "przepracowaniem" Lilith jako pracy z własną psychiką, a dosłownym czekaniem aż tranzyt ją uruchomi? Bo to są dwa zupełnie inne podejścia i wydaje mi się że w tej rozmowie miesza się jedno z drugim. 🙂


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Ewaryst dobre pytanie bo ja chyba rzeczywiście mieszałem. Myślałem o tym bardziej psychologicznie - że przepracowanie to taka świadoma praca z tym wzorcem. A co ty przez to rozumiesz w praktyce?


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Feliks73 właśnie o to mi chodzi. Tranzyt może otworzyć drzwi, ale jeśli człowiek nie ma świadomości wzorca, to żaden tranzyt nie przepracuje za niego. Lilith w III w kontekście zawodowym to moim zdaniem najpierw pytanie - czy wogóle wiem że milczę i dlaczego. Bez tego punktu startowego reszta to wróżenie.


Odpowiedz
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 143

@Ewaryst czyli muwisz że samo patrzenie na horoskop nie wystarczy? Że trzeba jeszcze jakiejś pracy nad sobą? Bo ja myślałam że jak zrozumiem horoskop to już wiem co robić.


Odpowiedz
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Dziedzilia_C oj tam, to jest wlasnie serce sprawy. Horoskop mówi ci co masz, ale nie robi nic za ciebie. Lilith w III może całe życie siedzieć i niszczyć relacje zawodowe, jeśli człowiek nie zacznie jej rozpoznawać w codziennych sytuacjach. Mapa to nie recepta.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@marchewka63)
Połączone: 2 lata temu

Ale w takim razie co w ogóle daje nam ta wiedza astrologiczna, jak i tak wszystko sprowadza się do własnej pracy? Mogłabym się po prostu zapisać do terapeuty i tyle, po co komplikować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Marchewka63 eh, bo astrologia daje ci język do opisania czegoś, co inaczej czujesz ale nie możesz nazwać. jak mi ktoś powiedział że mam Lilith w III to nagle pewne rzeczy z dzieciństwa ułożyły się w coś spójnego. Terapeuta też może do tego dojść, ale inną drogą. Jedno nie wyklucza drugiego


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@wela81)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego dziennikarza, o którym pisałam - rozmawiałam z nim właśnie o tym, że czuje potrzebę mówienia rzeczy niewygodnych i że przez to miał kilka poważnych konfliktów w redakcji. Więc może to nie jest przykład "przepracowanej" Lilith, tylko Lilith w akcji. Nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@wela81)
Połączone: 2 lata temu

No, ...czyli Lilith w akcji,nie w spokoju. Ale właśnie to mnie zastanawia - bo on sam mówi że te konflikty go kosztowały, a mimo to dalej to robi. Czy to znaczy że on poprostu nie ma wyboru? Że Lilith w III po prostu mówi i tyle, bez względu na konsekwencje?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Wela81 to jest dobre pytanie bo ja długo myślałam że Lilith w III to jest kwestia wyboru - albo mówię,albo milczę. A teraz coraz bardziej myślę że to nie jest wybór, tylko napięcie które rośnie. I jeśli go nie uwolnisz świadomie, to on sam wybucha w najmniej odpowiednim momencie. Może twój dziennikarz właśnie tak ma?


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Rusalka.2 tu bym doprecyzował bo "nie ma wyboru" i "napięcie które wybucha" to jednak różne opisy tego samego zjawiska. Drugie jest dla mnie bardziej użyteczne, bo zostawia przestrzeń na pracę. Pierwsze sugeruje że jesteś tylko medium dla tej energii. Czy to właśnie chciałaś powiedzieć?


Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Ewaryst nie,właściwie nie. Miałam na myśli to drugie - ze bez świadomości tego wzorca człowiek reaguje automatycznie. Ale dobrze że to wyłapałeś, bo różnica jest ważna.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Wela81 Zastanawiam się czy Lilith w III nie działa też inaczej u kobiet i u mężczyzn bo to jest energia bardzo powiązana z kobiecością. Ten dziennikarz o którym pisała Wela81 - on mówi jawnie i płaci cenę,ale może u niego ten wzorzec wygląda inaczej niż u Jasnoslyszki albo Sydonii? Czy ktoś ma obserwacje z tego?


Odpowiedz
(@wela81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Lunarna nie pomyślałam o tym, ale to ciekawe. on faktycznie opisywał to trochę inaczej - bardziej jako przymus walki, starcia, nie jako lęk przed konsekwencjami. Może to jest właśnie ta różnica? 🙁


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Lunarna U mnie to nigdy nie było starcie. To była cisza, a potem żal. I chyba właśnie to Lunarna ma na myśli - że ten sam wzorzec może się ujawniać przez agresję albo przez wycofanie, zależnie od wielu czynników. I oba są Lilith, tylko z różnych stron.


Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Jasnoslyszka65 to co opisujesz - cisza, potem żal - to dla mnie brzmi jak Lilith która nie znalazła wyjścia i zwróciła się do środka. I zastanawiam się czy to nie jest właśnie ten wzorzec poświęcenia o którym Sydonia pisała na początku. Że nie chodzi o jawne poświęcenie w stylu "mówię i tracę", ale o takie ciche, kiedy milczysz i tracisz siebie kawałek po kawałku.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Rusalka.2 ojejku, ale właśnie - czy to cisza jest zawsze stratą? Bo słyszałem też takie interpretacje, że Lilith w III może dawać umiejętność milczenia strategicznego, takiego które jest wyborem, nie reakcją ze strachu. i zastanawiam się czy da się te dwa rodzaje ciszy od siebie odróżnić


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Feliks73 u mnie różnica była w tym jak się czułam po. Milczenie ze strachu zostawiało coś ciężkiego, jakiś niesmak. Milczenie kiedy świadomie decydowałam że to nie jest właściwy moment - zupełnie inne. Ale żeby dojść do drugiego, trzeba najpierw nauczyć się rozpoznawać pierwsze. I to nie jest szybki proces.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja bym wróciła do pytania Sydonii o rozbroienie tego napięcia bo ono wisi w powietrzu od kilku postów. U mnie to napięcie Lilith-Saturn w kontekście pracy było tak mocne, że dosłownie fizycznie czułam jak coś mnie ściska gdy miałam zabrać głos na zebraniu. Czy ktoś z was pracował z tym cieleśnie, nie tylko na poziomie analizy horoskopu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Jasnoslyszka65 o, to ciekawy kierunek. Bo ja do tej pory myślałam o tym głównie przez głowę - rozumiem wzorzec więc mogę go zmienić. A ty mówisz o czymś innym, o tym że ciało też to pamięta. Jak to u ciebie wyglądało, masz jakiś konkretny przykład tej pracy?


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Aether89 zaczęłam zwracać uwagę na to co się dzieje w ciele kiedy chcę cos powiedzieć a się powstrzymuję. Taki ścisk w gardle, dosłownie. I okazało się ze jak zaczynam od oddechu zanim zacznę mówić, to słowa wychodzą inaczej. Mniej reaktywnie. Nie wiem czy to astrologia, czy oddech, ale działa.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@dziedzilia_c)
Połączone: 1 rok temu

A czy to ma jakieś połączenie z czakrami? Bo słyszałam że gardło to jest czakra odpowiedzialna za mówienie i zastanawiam się czy Lilith w III mogłaby jakoś blokować właśnie tę czakrę? Przepraszam jeśli to głupie pytanie, ale łączę różne rzeczy i nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Dziedzilia_C nie ma głupich pytań ale tu uważam żeby nie mieszać dwóch różnych map w jedną. Czakra gardła i Lilith w III to systemy które opisują podobne zjawisko - blokadę ekspresji - ale działają według innych logik. Można pracować z oboma osobno, ale łączenie ich w jedno wyjaśnienie może być mylące. Co cię do tego skłoniło?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do znaku, bo myślę że jednak jest ważny i trochę zbyt szybko to porzuciliśmy. Mam znajomą z Lilith w III w Skorpionie i jej historia z pracą to absolutna cisza przez miesiące, a potem jeden email który wywrócił wszystko do góry nogami. Versus ktoś z Lilith w III w Bliźniętach - tam to jest ciągłe gadanie o wszystkim i nic z tego nie wynika. To są bardzo różne problemy mimo tej samej pozycji


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Kupala.ka okej ale to co opisujesz u Skorpiona i Bliźniąt to też może wynikać z samej natury znaku, nie koniecznie z Lilith. Jak odróżnić co jest "winne" - znak III domu, znak Lilith, czy sam aspekt? Bo inaczej to wszystko da się wytłumaczyć wszystkim


Odpowiedz
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Pentaklista58 no nie powiem że mam na to gotową odpowiedź,ale właśnie po to się patrzy na cały horoskop, nie na jeden punkt. Chodzi o to że znak daje smak, a reszta konfiguracji mówi czy to smak gorzki czy słodko-gorzki. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@marchewka63)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale jak patrzę na tę rozmowę to mam wrażenie że każda odpowiedź otwiera kolejne pięć pytań. Znaki, aspekty, domy, czakry, ciało... Czy jest jakiś punkt od którego można zacząć jeśli sie dopiero odkrywa że ma się Lilith w III i chce się zrozumieć jak to wpływa na pracę? Bo czuję się trochę przytłoczona.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Marchewka63 no właśnie, myślę że dobrym punktem startowym jest właśnie obserwacja - nie tyle analizowanie wykresu, co przypomnienie sobie sytuacji z pracy kiedy chciałeś coś powiedzieć i nie powiedziałeś. albo powiedziałeś i żałowałeś. To jest materiał, który potem można "czytać" przez Lilith. Bez tej obserwacji to tylko teoria.


Odpowiedz
(@errata98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Feliks73 to ma sens jako punkt startowy, ale jak potem wiesz że to Lilith a nie poprostu że jesteś osobą nieśmiałą albo masz trudnego szefa? Bo mam wrażenie że można wytłumaczyć każde zachowanie astrologią jesli się chce.


Odpowiedz
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Errata98 a to jest naprawdę dobre pytanie i trochę je odpycham bo za bardzo mi się podoba astrologia, żeby je poważnie postawić. Ale masz rację - jest ryzyko że wszystko tłumaczymy horoskopem i tracimy kontakt z tym co jest po prostu życiową sytuacją bez wyższego sensu. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 183
Rozpoczynający temat
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem to co piszesz - ta rozmowa rzeczywiście się rozgałęzia. Ale właśnie dlatego zadałam to pytanie w tytule, bo chciałam dotrzeć do sedna. Czy Lilith w III to rzeczywiście ustawienie, które utrudnia mówienie w pracy, czy to tylko jedna z możliwości? Bo czytając wasze doświadczenia widzę że to nie jest prosto odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 183
Rozpoczynający temat
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie. I to jest sedno pytania które zadałam w tytule, bo zaczęłam się zastanawiać czy to "poświęcenie" jest wpisane w ten aspekt jako jedyna opcja, czy raczej jako pułapka na którą można nie wpaść. Bo jeśli to drugie, to jak ona wygląda z zewnątrz - jak poznać że się w nią wpada zanim będzie za późno? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@marchewka63)
Połączone: 2 lata temu

Okej ale jak długo to trwa zanim człowiek nauczy się to rozróżniać? Bo mam wrażenie że te wszystkie "procesy" i "praca z ciałem" brzmią jak coś na lata, a ja chcę wiedzieć czy teraz mogę jakoś działać inaczej w pracy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Marchewka63 rozumiem tę niecierpliwość, ale myślę że pytanie "ile to trwa" jest trochę nie na miejscu przy Lilith. Ona nie działa według harmonogramu. Naprawdę. Mam znajomą która jeden konkretny moment na zebraniu przestawił jej coś w ciągu sekundy po latach milczenia. I inną która pracuje od lat i nadal szuka.


Odpowiedz
(@pentaklista58)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Aether89 ale to brzmi jak wymówka dla systemu który nie daje żadnych kryteriów skuteczności. Jak mam wiedzieć że praca z Lilith cokolwiek zmienia,jeśli efekt może przyjść "za chwilę albo za lata"? To jest dokładnie to samo co Errata98 podnosiła wcześniej o tłumaczeniu wszystkiego astrologią.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Pentaklista58 to uczciwy zarzut. Ale kryterium skuteczności jest tu właśnie ta zmiana jakości decyzji - czy działasz z większą świadomością tego co robisz i dlaczego, czy nadal reaktywnie. To da się obserwować bez czekania na wielki przełom. Chociaż rozumiem że to też może brzmieć jak teoria.


Odpowiedz
(@errata98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Ewaryst okej, to brzmi sensowniej. Ale mam jedno pytanie - czy ta "świadomość decyzji" to jest coś co astrologia daje, czy coś co daje zwykła terapia albo coaching? Bo nie widzę gdzie tu jest specyficznie Lilith w III, a nie po prostu ogólna praca nad sobą.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: