Ostatnio dużo myślę o nowie w dwunastym domu i czy taka pozycja na prawdę może oznaczać jakiś przełom w kwestii... no, samostanowienia o sobie. Mam na myśli nie tylko decyzje życiowe, ale też to, co dotyczy kobiecego ciała i płodności. Czytałam gdzieś, że dwunasty dom to miejsce wycofania, ale też ukrytych sił. Jak wy to rozumiecie? Czy nów księżyca w tym miejscu to bardziej zamknięcie, czy jednak jakiś nowy zaczyn?
Dwunasty dom to dom odosobnienia, ale też podświadomości i spraw, które działają w ukryciu. Nów w tym miejscu to dla mnie sygnał, że coś zaczyna się poza naszą świadomą kontrolą. Jeśli chodzi o płodność, Księżyc jest jej naturalnym sygnifikatorem w każdym domu, ale w dwunastym te sprawy są często ukryte, opóźnione albo wymagają większego skupienia się na sobie. Pytanie jest takie: w jakim znaku wypada ten nów? To zmienia wszystko.
A czy to znaczy że jak mam nów w dwuanstym domu w natalu to moje szanse na dziecko są jakoś zablokwane? Bo troche się przestraszyłam czytając ten wątek 🙂 😀
Ja bym jeszcze dodała że dwunasty dom ma bardzo silny związek z cyklami biologicznymi kobiety. Czytałam u kilku astrologów, że kobiety z silnym Księżycem w dwunastym domu mają często nieregularne cykle albo wyjątkowo intensywne życie senne właśnie w okolicach nowiu. To chyba nie jest przypadek. Zresztą sam nów to czas siewu, więc nawet w domu odosobnienia można go traktować jak zalążek czegoś nowego.
Demetra George faktycznie pisze o tym w kontekście hellenistycznej astrologii i Księżyca jako sygnifikatora ciała kobiecego. Ale ostrożnie z przenoszeniem tego na diagnostykę płodności, bo to nie to samo. Astrologia może pokazywać tendencje energetyczne albo momenty wzmożonej uważności na własne ciało, ale nie zastąpi badań. Piszę to, bo widziałam już wątki, gdzie ludzie rezygnowali z wizyty u lekarza, bo "gwiazdy mówiły, że wszystko bedzie dobrze".
Ale czy nie jest tak, że kobiety od wieków używały kalendarza księżycowego właśnie do planowania ciąży? Moje babcia robiła tak samo i miała trójkę dzieci bez problemu. To chyba musi coś znaczyć? 🙂
Przepraszam że wchodzę, ale chciałam zapytać: jak wogóle sprawdzić, w jakim domu wypada mój Księżyc? Bo nie bardzo wiem, gdzie szukać i czy jest jakiś darmowy program do tego.
Dziękuję wszystkim za tę rozmowę, naprawdę dużo się tu dzieje. Chciałam tylko powiedzieć, że ostatnio podczas nowego Księżyca robiłam afirmacje właśnie związane z moim cyklem i poczułam jakieś otwarcie w sobie, trudno to opisać słowami. Czy ktoś miał podobne doświadczenie z nowiem w kontekście pracy nad ciałem?
A da się jakoś konkretnie wykorzystać ten nów w dwunastym domu, tak żeby faktycznie coś zadziałało? Bo czytam i czytam, a nadal nie wiem co właściwie mam z tym zrobić. Jakiś rytuał, ćwiczenie, cokolwiek? 🙂
Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie do Bazylki albo Sonii: czy numerologiczny aspekt daty nowiu ma tu w ogóle znaczenie? Nów wypada na konkretny dzień miesiąca,który ma swoją cyfrę, i zastanawiam się, czy ktoś łączy te dwie ścieżki przy interpretacji.
Kajus.1, bo właśnie pomyślałam, że ty możesz to lepiej rozwinąć niż ja. Numerologia dat to twój teren. Czy pracujesz z datami nowiu w kontekście numerycznym? Bo mi się wydaje, że jest tu potencjał, tylko nie wiem, czy ktoś to sensownie opisał.
Czytam tę numerologiczną rozmowę i mam pytanie, bo nie bardzo rozumiem jak to połączyć praktycznie. Jesli nów wypada na szesnastego, to redukcja daje siódemkę, tak? I co wtedy siódemka wnosi do interpretacji nowiu w dwunastym domu?
A wracając do tego, o czym mówiła Bazylka na początku, czyli nów w domu dwunastym jako nowy początek w życiu samostanowiącym, to chciałam zapytać czy to "samostanowienie" dotyczy tylko płodności, czy szerzej? Bo u mnie ten nów wypadł jakiś czas temu i akurat wtedy podjęłam decyzję o odejściu z pracy. Czy to sie wpisuje w tę energię??
Czułam ją od miesięcy, ale nie byłam gotowa przyznać się do tego sama sobie. Więc chyba tak, to pasuje. Ale czy to znaczy, że nów w dwunastym domu w tranzycie działa tak samo dla każdego, czy zależy od tego, co mam tam w natalu?
Przepraszm, ale chce się upewnić - tranzyt nowiu przez dwunasty dom to znaczy że Księżyc fizycznie jest w tym obszarze nieba podczas nowiu, czy że nów wypada w znaku, który rządzi tym domem w moim natalu? Trochę się gubię w tych pojęciach.
okej, już rozumiem! Czyli muszę sprawdzić który znak mam w 12tym domu i czekać aż Słońce i Księżyc tam wrócą. Dzięki że to tak proscic wyjaśniłaś, bo już myślałam że zrobię błąd w obliczeniach 🙂
Wracając do tego, co Anastazja opisywała kilka postów wcześniej, bo to mi nie daje spokoju. To "otwarcie", które poczułaś podczas afirmacji przy nowie, to bardzo klasyczna reakcja czakry sakralnej na pracę z intencją. Nie potrzebujesz do tego skomplikowanego rytuału. Ale chciałam zapytać, czy to poczucie zostało z tobą przez kilka dni po nowie, czy minęło szybko?
Woda w snach przy nowie w znakach wodnych albo w dwunastym domu to jeden z tych obrazów, który pojawia się bardzo często. Ogród pod wodą brzmi jak symbol czegoś, co ma potencjał, ale jeszcze nie wyszło na powierzchnię. Dokładnie ta energia, o której cały czas rozmawiamy w tym wątku.
A ten ogród pod wodą ze snu Anastazji to mnie ciekawi, bo czy jak nów jest akurat w dwunastym domu, to sny z tamtego okresu mają jakiś termin ważności? Znaczy, czy warto je interpretować jeszcze teraz, czy to już przeszło??
Właśnie ta rozmowa o śnie Anastazji przypomina mi o czymś, co chciałam dopowiedzieć do mojego pierwotnego pytania. Mówiłam o nowym początku w życiu samostanowiącym, ale może zbyt wąsko to sformułowałam. Dwunasty dom jako miejsce dojrzewania decyzji, to dotyczy każdego obszaru, gdzie najpierw coś czujesz, a potem dopiero rozumiesz. Płodność to jeden z nich, ale decyzja Justynki o pracy to inny, a sen Anastazji to może jeszcze kolejny
Tylko że przy tym szerokim rozumieniu pojawia się pytanie, gdzie jest granica. Skoro każda dojrzewająca decyzja może być "nowym początkiem w dwunastym domu", to czy ta interpretacja cokolwiek wyklucza? Bo jak coś tłumaczy wszystko, to może nie tłumaczy niczego konkretnie. 🙂
Zgadzam sie z Sonią, ale mam wrażenie, ze w tej rozmowie cały czas mieliśmy dwie warstwy i nikt ich nie rozdzielił wprost. Jedna to pytanie o to, czy nów w dwunastym domu ma związek z płodnością biologiczną. Druga to pytanie o samostanowienie w szerszym sensie. To nie jest to samo i odpowiedzi na te dwa pytania są rozne.
Nie wiedziałam że płodność jest w 5 i 8 domu, a nie w 12! Myślałam że skoro tema wątku jest o płodności i 12 domu to tak jest. Muszę to jeszcze poukładać sobie w głowie.
