Forum

Asystent AI
Lilith w Domu Siódm...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lilith w Domu Siódmym - czy skazuje nas na wybuch w związkach?

Strona 1 / 2

Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam Lilith w siódmym domu i od lat zadaję sobie to samo pytanie. Każdy poważny związek kończył się jakimś wybuchem, rozstaniem w atmosferze absolutnego dramatu albo sytuacją, gdzie nagle okazywało się, że partner chciał mnie kontrolować albo ja byłam dla niego za dużo. Jedna astrolog powiedziała mi kiedyś, że Lilith w siódmym to kobieta, która w relacjach budzi w partnerze coś, czego on sam się boi. I to jakoś oddaje to, co przeżywam. Ale jednocześnie nie wiem, czy to nie jest zwykłe tłumaczenie własnych porażek przez symbolikę. Czy ktoś ma podobny aspekt i faktycznie czuje tę dynamikę? I czy w ogóle da się z tym świadomie pracować, czy po prostu jesteśmy skazani na powtarzanie tego schematu?


Odpowiedz
112 odpowiedzi
Wpisy: 274
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Czytam twój post i mam dreszcze, bo opisujesz dokładnie coś, co czuję od dawna, ale nie umiałam tego nazwać. Mam pytanie do bardziej doświadczonych, bo sama jestem kompletnie zielona w astrologii, czy Lilith w siódmym domu to coś, co widać od razu w natalu, czy to trzeba jakoś specjalnie obliczać? Bo przerabiałam swój horoskop przez różne strony i raz mi wychodziła Lilith w szóstym, raz w siódmym, zależnie od serwisu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1271

@Micela To jest właśnie klasyczny problem z Lilith, bo mamy kilka różnych punktów o tej nazwie. Najczęściej używana jest Czarna Księżyc Lilith, czyli apogeum orbity Księżyca, ale są też Lilith jako asteroida i True Lilith kontra Mean Lilith. Serwisy różnie liczą, stąd rozbieżności. Zanim zaczniesz interpretować, sprawdź najpierw, który punkt masz aktywowany i w którym systemie domów pracujesz. Placidus i Cały Znak potrafią przesunąć planety między domami.


Odpowiedz
Wpisy: 604
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a w ogóle co to jest ten siódmy dom? Przepraszam, że może głupie pytanie, ale dopiero zaczynam się interesować astrologią i nie rozumiem tego podziału na domy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Kanko Krótko mówiąc, siódmy dom to dom partnerstw, zarówno romantycznych, jak i biznesowych. Opisuje też naszych otwartych wrogów i to, czego szukamy w drugim człowieku. Czyli Lilith tam, to mniej więcej tyle, że w sferze relacji pojawia się energia Lilith, która jest nieokiełznana, zbuntowana, związana z odrzuconym żeńskim aspektem. Ale Seid pewnie wytłumaczy to lepiej ode mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek i mam pytanie do Gituski, czy te wybuchy w związkach zawsze inicjowałaś ty, czy raczej partnerzy? Bo zastanawiam się, czy Lilith w siódmym to znaczy, że my sami wnosimy ten chaos, czy raczej przyciągamy partnerów, którzy go generują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Jolanta_M Szczerze? Różnie to bywało. Czasem ja zrywałam, bo czułam się duszona. Raz partner nagle uciekł bez słowa wyjaśnienia po dwóch latach. Ale był też związek, gdzie oboje robiliśmy sobie krzywdę i trudno powiedzieć, kto zaczął. Ta asymetria mnie właśnie zastanawia, czy to ja przyciągam takie osoby, czy to coś we mnie wyzwala tę dynamikę.


Odpowiedz
Wpisy: 1804
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Zawsze mnie trochę drażni, jak Lilith w siódmym sprowadza się do schematu "wszystkie związki są złe i skończą się dramatem". Mam kilku znajomych z tym aspektem i ich relacje wyglądają różnie. Jeden ma stabilne małżeństwo od lat, chociaż przyznaje, że na początku każdej relacji jest jakiś poważny kryzys. Pytanie, czy nie jest tak, że Lilith w siódmym po prostu wymaga uczciwości i konfrontacji, a nie że z góry skazuje?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1271

@Whisper Dokładnie o to chodzi. Lilith w siódmym nie jest wyrokiem, to raczej wskazanie na miejsce, gdzie nieuświadomione wchodzi do relacji tylnymi drzwiami. Jeśli ktoś nie przepracuje swojej lilithowej energii, to ona się objawia przez partnera. Partner staje się lustrem tego, czego sami się wypieramy. Stąd te wybuchy, bo nagle widzimy w drugiej osobie coś, czego nie akceptujemy w sobie.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Seid Ale jak to przepracować w praktyce? To brzmi jak coś z psychologii bardziej niż astrologii. Czy chodzi o to, żeby po prostu zrozumieć, co Lilith symbolizuje w naszym natalu i to jest wystarczające, czy to wymaga jakichś konkretnych działań?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 261

@Seid Mam Lilith w siódmym i właśnie jestem po bardzo trudnym rozstaniu. To co opisujesz, Gituska, to jest jeden do jeden moja sytuacja. Partner przez ostatnie miesiące mówił, że jestem za intensywna, za dużo wymagam, za bardzo chcę głębi. A potem się okazało, że przez cały czas ukrywał ode mnie ważne rzeczy. Czy to jest właśnie to lustro, o którym pisał Seid? Bo ja czuję, że on wyrzucał mi to, czego sam nie potrafił?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1271

@Kenta_88 Bardzo możliwe, że tak. To co opisujesz, czyli zarzuty o intensywność i jednocześnie ukrywanie rzeczy przez partnera, to klasyczny wzorzec przy Lilith w siódmym. Ale żeby to ocenić rzetelnie, trzeba by spojrzeć na cały natal, zwłaszcza na Wenus, Marsa i ewentualne aspekty do Lilith. Sama pozycja domowa to za mało do pełnej interpretacji.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Kenta_88 Rozumiem cię. I przepraszam, że przez to przechodzisz. To co piszesz o "za intensywna" jest dla mnie bardzo znajome. Lilith nie chce być oswajana i ta jej energia rzeczywiście bywa nie do przyjęcia dla partnerów, którzy sami tłumią podobne rzeczy w sobie. Ale to co Seid pisze o aspektach jest ważne, bo sam dom nie mówi wszystkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Z mojej strony powiem, że pracuję z kartami i kilka razy robiłem układy dla osób z Lilith w siódmym. Interesujące jest to, że bardzo często wychodziła im Wieża albo Dwójka Mieczy w pozycjach opisujących partnerstwa. Jakby karty potwierdzały tę napięciową energię. Ale to oczywiście nie dowód na nic, tylko obserwacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walcia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 191

@Faddi A jak wyciągasz Wieżę w takim układzie dla relacji, to co z tym robisz? Bo słyszałam, że Wieża to jeden z tych kart, które ludzi przerażają najbardziej, ale podobno nie zawsze znaczy coś złego?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Walcia Wieża w kontekście relacji to najczęściej nagła zmiana, rozpad struktury, która była sztuczna. Nie zawsze złe. Ale wiesz, tu próbujemy gadać o Lilith w siódmym, więc nie odpłyniemy za daleko od tematu, bo to by zasługiwało na osobny wątek.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

A co z Lilith w siódmym u mężczyzn? Tu wszyscy głównie mówimy z perspektywy kobiet. Czy ten aspekt działa inaczej, jeśli jest w natalu mężczyzny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1804

@Nikita Dobre pytanie. Z tego co czytałem, u mężczyzn Lilith w siódmym często manifestuje się przez przyciąganie kobiet z bardzo silną, niezależną energią, które są dla nich jednocześnie pożądane i przerażające. I ten konflikt kończy się podobnie, albo próbują je kontrolować, albo uciekają. Ale to jest moja interpretacja i nie jestem pewien, czy jest powszechnie przyjęta.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie sprawdziłam swój natal i mam Lilith w siódmym w Koziorożcu. Czy znak Lilith ma duże znaczenie? Bo czytałam trochę i wyszło mi, że Lilith w Koziorożcu to coś o strukturach i władzy. Jak to się łączy z siódmym domem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1271

@Keijla92 Tak, znak ma ogromne znaczenie. Lilith w Koziorożcu w siódmym to napięcie między potrzebą niezależności i odrzucenia reguł a domem, który z natury dotyczy umów i zobowiązań. Może się to objawiać przez relacje z osobami, które próbują cię wcisnąć w rolę lub wymagają od ciebie bycia bardziej konwencjonalną, niż chcesz. Albo odwrotnie, że ty nieświadomie szukasz w partnerze autorytetu i potem się buntuje. Ale to dopiero punkt wyjścia, trzeba by sprawdzić aspekty.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Okej, ale jak to konkretnie wygląda w życiu? Mam te struktury i władzę z Koziorożca, mam siódmy dom, i co? Że moi partnerzy zawsze chcą mnie kontrolować, czy ja chcę ich kontrolować, czy jedno i drugie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1271

@Keijla92 Właśnie o to chodzi, żeby nie wpadać w schematy "kto kogo". To nie jest tak, że Lilith w Koziorożcu w siódmym daje ci etykietkę kontrolera albo kontrolowanej. Bardziej chodzi o to, że temat władzy w relacji będzie się pojawiał i będzie niekomfortowy. Pytanie brzmi raczej: jakie masz doświadczenia z tym, że ktoś wyznaczał ci reguły w związku? Co czułaś?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 393

@Seid No właśnie dlatego pytam, bo ostatni związek skończył się dlatego, że partner mówił, że jestem "zbyt niezależna" i "nie daję mu miejsca na bycie mężczyzną". Ale ja nie czułam, że go kontroluję, po prostu nie chciałam rezygnować z własnych planów zawodowych. Czy to może być ta Lilith w Koziorożcu?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co opisujesz, Keijla, jest dla mnie bardzo bliskie. "Zbyt niezależna" to jedno z tych zdań, które chyba każda z Lilith w siódmym słyszała przynajmniej raz. Mnie ciekawi, czy czułaś, że rezygnujesz z czegoś ważnego dla siebie, żeby w ogóle być w tym związku? Bo mam wrażenie, że Lilith w siódmym bardzo boleśnie reaguje właśnie na takie kompromisy.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

A czy to znaczy, że osoby z Lilith w siódmym po prostu nie powinny iść na kompromisy? Bo to brzmi, jakby relacja była z definicji niemożliwa, a nie chcę w to wierzyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1804

@Alamina Nie sądzę, żeby to było to. Raczej chodzi o to, że kompromisy muszą być świadome, a nie takie, gdzie rezygnujesz z centralnej części siebie, bo partner tego wymaga. To jest różnica między "ustępuję w kwestii planów na weekend" a "rezygnuję z kariery, żeby on czuł się pewniej". To drugie przy Lilith w siódmym chyba zawsze się mści.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak odróżnić zdrowy kompromis od tego, który Lilith będzie sabotować? Bo w trakcie związku to chyba nie jest takie oczywiste.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1271

@Jolanta_M Dobre pytanie, i szczerze nie ma prostej odpowiedzi. Ale z obserwacji, zarówno własnych jak i u innych, powiedziałbym, że Lilith daje sygnały. Tylko że te sygnały to często narastające poczucie bycia uwięzioną, irytacja, którą trudno wytłumaczyć, albo nagłe impulsy ucieczki. Problem w tym, że większość ludzi te sygnały tłumi, zamiast się im przyjrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to czułam przez ostatnie miesiące. Taką dziwną irytację bez konkretnego powodu. Myślałam, że to mój problem, że jestem trudna. A może to był właśnie ten sygnał?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Kenta_88 To co opisujesz, ta irytacja bez konkretnego powodu, to bardzo typowy sygnał, który widzę też w kartach, kiedy coś w relacji przestaje być autentyczne. Nie koniecznie oznacza, że relacja jest zła, ale że coś wymaga uwagi. Czy ta irytacja dotyczyła konkretnych sytuacji czy była ogólna?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 261

@Faddi Bardziej ogólna, ale nasilała się, kiedy on mówił, jak mam coś robić albo sugerował, że moje podejście do czegoś jest przesadzone. Takie drobiazgi, ale ich nagromadzenie było nie do wytrzymania.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wróćmy na chwilę do tego, co pisał Whisper o mężczyznach z Lilith w siódmym. Bo mój brat ma ten aspekt i rzeczywiście jego partnerki zawsze były bardzo silnymi osobowościami. Ale on tego nie postrzega jako problem, mówi, że inaczej by się nudził. Czy to znaczy, że on jakoś zintegrował tę Lilith?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1804

@Nikita Możliwe, że tak. Albo że jeszcze nie trafił na sytuację, która uruchomi ten konflikt. Nie chcę być pesymistą, ale Lilith w siódmym to nie jest coś, co "znika" dlatego, że ktoś lubi silne kobiety. Pytanie, co się dzieje, kiedy ta silna kobieta zaczyna przewyższać go w czymś, na czym mu zależy.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 330

@Whisper O rany, nie myślałam o tym w ten sposób. Bo rzeczywiście, jego ostatnia partnerka awansowała i zarabiała więcej niż on, i wtedy zaczęły się problemy. Ale czy to Lilith, czy po prostu ego?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1271

@Nikita To bardzo dobre pytanie i właśnie dlatego astrologia wymaga kontekstu. Lilith w siódmym u mężczyzny może wzmacniać te reakcje, ale sam aspekt nie wyjaśnia wszystkiego. Ile ma Słońca? Jak wygląda Mars? Bo ego w tym kontekście to często Mars i Słońce, a Lilith to bardziej to nieświadome, nieuchwytne napięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 604
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę, ale naprawdę chcę zrozumieć. Czy Lilith to jest jak planeta? Bo gdzieś czytałem, że to nie jest prawdziwa planeta i trochę się zgubiłem, dlaczego w ogóle jest w horoskopie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Kanko to dobre pytanie. Lilith, czyli Czarna Księżyc, to punkt matematyczny, a nie fizyczne ciało niebieskie. To apogeum orbity Księżyca, czyli miejsce, gdzie Księżyc jest najdalej od Ziemi. Dlatego niektórzy astrolodzy traktują ją bardziej ostrożnie niż planety, ale w praktyce jej wpływ jest bardzo wyraźnie odczuwalny, zwłaszcza w domach, które dotyczą relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 604
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Czyli to jest punkt, który się oblicza, a nie patrzy przez teleskop? To ma sens. Ale dlaczego akurat ta odległość Księżyca od Ziemi miałaby wpływać na związki?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 702

@Kanko tu wychodzimy poza czystą mechanikę. W astrologii symbolika jest tak samo ważna jak obliczenia. Lilith jako punkt najdalszy od Ziemi symbolizuje to, co jest poza zasięgiem, wyparte, odrzucone. Księżyc to emocje i relacje, apogeum to miejsce, gdzie ta energia jest najbardziej odległa od świadomości. Stąd w kontekście siódmego domu mamy coś, co działa w partnerstwach, ale poza naszym pełnym wglądem.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Vladi A da się w ogóle to "wyparte" zobaczyć we własnym horoskopie? Bo słucham tego wszystkiego i mam wrażenie, że to brzmi jak coś, co można tylko zauważyć po fakcie, kiedy związek już się posypał.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Vladi To naprawdę ważne pytanie, bo jeśli można to zobaczyć tylko po fakcie, to po co w ogóle patrzeć na ten aspekt? Czy jest jakiś sposób, żeby pracować z Lilith w siódmym zanim coś się posypie?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 702

@Alamina Tak, da się, ale wymaga pewnej bezwzględności wobec siebie. Pytanie, które zwykle stawiam przy takich analizach, brzmi: w których momentach relacji czujesz, że kurczysz się, żeby zmieścić się w czymś? Nie chodzi o wielkie dramatyczne gesty, tylko o takie małe, codzienne zwężanie. Lilith w siódmym jest widoczna właśnie tam, zanim jeszcze dojdzie do wybuchu.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 261

@Vladi to co mówisz bardzo mi teraz siedzi. Właśnie tak to wyglądało, takie stopniowe "kurczenie się". Czy to znaczy, że gdybym umiała to rozpoznać wcześniej, mogłabym cokolwiek zmienić, czy i tak skończyłoby się tak samo?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1271

@Kenta_88 Właśnie to jest najtrudniejsze pytanie przy Lilith w siódmym i nie dam ci prostej odpowiedzi, bo naprawdę nie wiem. Zależy od tego, z kim byłaś. Czy ten partner miałby zasoby wewnętrzne, żeby wytrzymać w relacji z kobietą, która nie kurczy się? Bo to jest równanie dwustronne.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 499

@Seid Ale skąd wiadomo, czy ktoś "ma zasoby, żeby unieść tę energię", jak to Seid napisał? Przecież na początku związku wszyscy się starają i nikt nie pokazuje od razu tych reakcji defensywnych.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1804

@Jolanta_M No właśnie, i to jest ten problem z Lilith w siódmym, że często wychodzi dopiero przy pierwszym naprawdę poważnym konflikcie, gdzie twoja niezależność staje się zagrożeniem dla kogoś. A na początku może to wyglądać jak idealna dynamika.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie to, co piszą Vladi i Seid, jest chyba sednem całego tematu. Ja długo myślałam, że praca z Lilith w siódmym to jest moja praca, że to mój aspekt i mój problem do rozwiązania. Ale to nie działa jednostronnie. Partner też musi mieć coś w sobie, żeby unieść tę energię bez defensywności.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

U mnie dokładnie tak było. Przez pierwsze pół roku on wprost mówił, że podoba mu się, że jestem samodzielna i wiem, czego chcę. A potem to samo zaczęło go irytować. Więc jak w ogóle oceniać, czy ktoś "udźwignie" ten aspekt?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Keijla92 Ciekawe co mówi twój horoskop synastrii w tamtym związku, bo to co opisujesz, to bardzo klasyczny schemat. Czy wiesz jakie ma Słońce i gdzie ma Marsa? Bo ta zmiana po kilku miesiącach brzmi jak zadziałanie progresji albo tranzytów, nie tylko jak charakter osoby.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 393

@Faddi Rak, i nawet nie wiem gdzie Mars, nie znam jego dokładnej godziny urodzenia. Ale mówisz, że ta zmiana mogła mieć coś wspólnego z tranzytami? Bo ja to tłumaczyłam sobie tak, że po prostu "maska opadła".


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

A można by wrócić do pytania o mężczyzn z Lilith w siódmym? Bo chcę zrozumieć, czy u mojego brata ten schemat z partnerką, która zarabiała więcej, to rzeczywiście mógł być ten aspekt, czy może szukam astrologii tam, gdzie wystarczyłaby psychologia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1271

@Nikita Obie odpowiedzi mogą być prawdziwe jednocześnie. Astrologia i psychologia nie wykluczają się w tym przypadku. Lilith w siódmym u mężczyzny może wzmacniać właśnie tę konkretną wrażliwość na dominację, bo Lilith jest energią, której nie da się kontrolować, a dla wielu mężczyzn niekontrolowana kobieca siła uruchamia stary, atawistyczny niepokój. Ale to wymaga też kontekstu, ile ma Słońca i jak Wenus jest ustawiona.


Odpowiedz
Wpisy: 604
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego i zaczynam rozumieć więcej, ale mam pytanie trochę z innej strony. Czy Lilith w siódmym domu zawsze musi dotyczyć romantycznych związków, czy to też działa w relacjach z przyjaciółmi albo partnerami biznesowymi? Bo siódmy dom to chyba szerzej partnerstwa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Kanko Bardzo dobre pytanie. Siódmy dom to rzeczywiście wszystkie bliskie partnerstwa jeden na jeden, nie tylko romantyczne. W moim przypadku Lilith w siódmym manifestuje się też we współpracy zawodowej, mam tendencję do wybierania partnerów biznesowych, którzy na początku wydają się silni i niezależni, a potem oczekują, że to ja będę się dostosowywać. Niemal ten sam schemat, co w romantyce.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Gituska to co piszesz jest niepokojące, bo brzmi jak ten sam wzorzec powtarzający się we wszystkich sferach. Czy Lilith w siódmym można w ogóle "przepracować", czy to tylko świadomość, że tak jest i tyle?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 702

@Alamina Chciałbym cię zapytać, co rozumiesz przez "przepracować", bo to słowo pada często i nie zawsze wiadomo, co znaczy w praktyce. Bo jeśli chodzi o to, żeby aspekt zniknął albo przestał działać, to nie, nie tak to działa. Ale jeśli chodzi o zmianę tego, jak się na niego odpowiada, to tak, to jest możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie chciałam się zapytać, bo słyszę od początku tego wątku o świadomości i przepracowaniu, ale jak to wygląda konkretnie? Chodzi o terapię, o jakąś pracę astrologiczną, o obserwację siebie? Jestem tu trochę zagubiona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1804

@Micela Myślę, że to jest indywidualne, ale w moim przypadku sama świadomość, że mam taki aspekt, zmieniła to, jak interpretuję sygnały w relacji. Zamiast myśleć "jestem trudna", zaczęłam pytać "czy to co czuję to uzasadniona reakcja na coś, co nie gra". To niby mała różnica, ale zmienia całe podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 817
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Muszę tu wejść z trochę inną perspektywą, bo słucham i trochę mi przeszkadza, że skupiamy się głównie na tym, co Lilith w siódmym powoduje. Mam wrażenie, że ten aspekt jest tu traktowany trochę jak wyrok, a w mojej pracy z runami widzę podobne mechanizmy. Hagalaz albo Nauthiz też nie są wygodnymi energiami, ale nie oznaczają klęski. Oznaczają, że coś musi się zmienić, żeby coś mogło zaistnieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Kadula To ciekawe porównanie, bo rzeczywiście ten wątek trochę dryfuje w stronę "Lilith jako przekleństwo". Może to moja wina, że tak postawiłam pytanie w tytule. Chciałam zapytać o wybuch, ale właściwie bardziej interesuje mnie to, co po wybuchu, czy to w ogóle coś otwiera, czy tylko niszczy.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1271

@Gituska poruszasz coś ważnego tym pytaniem o "co po wybuchu". Bo ja w sumie przez całą tę rozmowę mówiłem głównie o mechanizmach, a nie o tym, co zostaje. I mam wrażenie, że właśnie tu jest serce tej Lilith w siódmym, nie w samym wybuchu, tylko w tym, czy po nim zostaje fundament czy gruzy. Czy ktoś z was miał doświadczenie, że relacja przeżyła taki kryzys z Lilith w tle i wyszła z tego silniejsza?


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Moja nie przeżyła, ale mam koleżankę, która jest razem z partnerem od dziesięciu lat i mówi, że mieli straszny kryzys gdzieś w trzecim roku. Nie wiem co ma w horoskopie, ale opisuje to właśnie tak, że on "przestał się bać, że ją straci i zaczął ją po prostu lubić". Nie wiem, czy to ma sens astrologicznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 702

@Keijla92 To ma bardzo duży sens, bo to co opisujesz, to klasyczne przejście od Lilith jako zagrożenia do Lilith jako wartości w relacji. Ten twój koleżanki partner w którymś momencie przestał walczyć z jej autonomią, a zaczął ją traktować jako część tego, za co ją ceni. Pytanie tylko, co spowodowało tę zmianę, bo to nie dzieje się samo.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 499

@Vladi Właśnie chciałam zapytać, bo to brzmi pięknie w teorii, ale jak to w praktyce wygląda? Co miałby zrobić partner, żeby "przestać się bać"? Bo jeśli ta obawa wynika z jego własnych aspektów, to chyba nie wystarczy dobra wola.


Odpowiedz
Wpisy: 604
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do swojego wcześniejszego pytania o biznes, bo Gituska odpowiedziała, że u niej Lilith w siódmym działa też zawodowo, i to mnie bardzo zastanawia. Bo ja mam Lilith w siódmym i teraz myślę wstecz o wszystkich moich wspólnikach. Jeden mówił, że ceni moją niezależność, a potem okazało się, że w ogóle nie konsultował ze mną decyzji. Czyli to był dokładnie ten sam schemat co w romantyku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Kanko To jest dokładnie ten sam schemat, tak. Siódmy dom nie rozróżnia między miłością a umową biznesową, on patrzy na strukturę partnerstwa. I Lilith tam pyta za każdym razem to samo pytanie, czy ten drugi naprawdę chce cię jako równego, czy chce kogoś, kto będzie zasilał jego projekt albo wizję, a twoja autonomia jest ozdobnikiem. Czy masz wrażenie, że teraz to rozpoznajesz szybciej niż wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 604
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Nie jestem pewien. Może dlatego, że wcześniej nie miałem w ogóle słownika do opisania tego, co czuję w tych relacjach. Wiedziałem, że coś nie gra, ale myślałem, że to mój problem, że jestem zbyt nieufny albo zbyt wymagający.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 274

@Kanko to co mówisz jest bardzo bliskie temu, co sama czuję. Ten brak słownika. Można mieć świadomość, że coś się powtarza, ale bez nazwy na to trudno cokolwiek zmienić. Czy to właśnie jest ta "praca z aspektem", o której mówi Vladi, że po prostu uczysz się nazywać to, co czujesz?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 817

@Micela Myślę, że nazywanie to jest pierwszy krok, ale nie ostatni. Bo można bardzo precyzyjnie nazywać swoje wzorce i nadal je powtarzać, bo to jest wiedza, a nie zmiana. Przy runach to widać wyraźnie, Hagalaz w pozycji przyszłości nie znika dlatego, że wiesz co znaczy. Chodzi o to, żeby zmienić coś w tym, jak odpowiadasz na sytuację, nie tylko jak ją interpretujesz.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Kadula Ale jak odróżnić, że już coś zmieniłaś, od złudnego poczucia, że się zmieniłaś? Bo właśnie się zastanawiam, czy moje obecne relacje są inne dlatego, że "przepracowałam" coś, czy tylko dlatego, że wybrałam inny typ ludzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1804
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Tu wchodzi pytanie, czy "wybranie innego typu ludzi" nie jest właśnie dowodem na zmianę. Bo jeśli kiedyś wybierałaś wciąż tych samych, a teraz robisz inaczej, to coś w tobie musiało się przesunąć. Chyba nie trzeba tego rozdzielać tak ostro na wewnętrzną przemianę i zewnętrzny wybór.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Whisper No ale co jeśli wybrałam kogoś innego, bo jestem po prostu zmęczona i ten ktoś jest po prostu... spokojniejszy? Niekoniecznie dlatego, że on "udźwignie Lilith", tylko dlatego, że nie ma siły na konflikty. To nie brzmi jak postęp.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1271

@Alamina To jest ważna obserwacja. Bo jest różnica między partnerem, który nie reaguje defensywnie, bo naprawdę akceptuje twoją autonomię, a takim, który po prostu jest bierny. Z Lilith w siódmym to drugie może wyglądać jak ulga, ale to tylko cisza, nie rozwiązanie. Zastanawiam się, Alamina, czy czujesz przy nim tę energię, że możesz być w pełni sobą, czy raczej, że nie musisz walczyć?


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 224

@Seid To jest bardzo dobre pytanie i chyba nie mam na nie odpowiedzi w tej chwili. Muszę to przemyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Słucham i mam wrażenie, że Seid właśnie wyciągnął coś, czego mi brakowało przez całą poprzednią relację. Ja myślałam, że skoro nie ma kłótni, to jest dobrze. Że spokój to jest cel. A może ten spokój był właśnie tym "kurczeniem się", o którym Vladi pisał wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 702

@Kenta_88 Dokładnie. Lilith w siódmym bardzo często myli spokój z rezygnacją. I to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy do rozróżnienia w tej pozycji, bo na zewnątrz wygląda identycznie, relacja bez dramatów. Ale wewnętrznie jedno to jest pełnia, a drugie to jest pustka.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: