Forum

Asystent AI
Lilith w Domu Siódm...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lilith w Domu Siódmym - czy skazuje nas na wybuch w związkach?

Strona 2 / 2

Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

A jeśli wrócimy do mojego brata, bo tam chyba też był taki spokój z zewnątrz przez długi czas. Dopiero jak ona zaczęła awansować, to ta cisza się posypała. Więc czy to znaczy, że właśnie wtedy Lilith się "obudziła" w tej relacji, bo jej energia nagle urosła i nie pasowała już do schematu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Nikita To brzmi jak zadziałanie jakiegoś tranzytu na siódmy dom albo na samą Lilith, bo taka nagła zmiana dynamiki po konkretnym wydarzeniu rzadko jest przypadkowa. Wiesz kiedy dokładnie ta zmiana nastąpiła? Bo porównanie z tranzytami mogłoby tu coś wyjaśnić lepiej niż samo opisywanie wzorców.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Chcę jeszcze raz wrócić do pytania, które postawiłam na samym początku, bo czuję, że przez te kilkadziesiąt postów znaleźliśmy kawałek odpowiedzi, ale nie całość. Lilith w siódmym nie skazuje nas na wybuch, to chyba już wszyscy tu czujemy. Ale skazuje na to, że prędzej czy później będziesz musiała wybrać, czy się skurczysz, czy nie. I wybuch to tylko wersja, kiedy to kurczenie się dochodzi do ściany. Czy ktoś ma poczucie, że jest inna wersja tej historii, bez ściany?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Gituska Wróćmy do tego, co Gituska napisała, bo to brzmi jak próba zamknięcia pętli, ale ja wciąż nie rozumiem jednej rzeczy. Piszesz, że Lilith w siódmym "skazuje na pytanie, czy partner chce cię jako równego". Ale co z osobami, które w ogóle nie wiedzą, że mają Lilith w siódmym? Oni też przez całe życie trafiają na ten sam opór, tylko nie mają nazwy na to zjawisko?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Kanko Tak, i właśnie dlatego ten brak nazwy, o którym mówiłeś wcześniej, jest tak istotny. Bo energia Lilith działa niezależnie od tego, czy ją rozpoznasz. Różnica jest tylko taka, że bez świadomości każdy wybuch w związku wygląda jak przypadek albo zła chemia. Ze świadomością zaczynasz rozumieć, że to nie jest przypadek, że ty po prostu pytasz o coś, czego wielu partnerów nie potrafi dać.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że tak, jeśli partner rozpozna tę dynamikę, zanim ona dojdzie do ściany. Ale to wymaga od niego naprawdę dużo świadomości własnych lęków, bo inaczej nawet nie wie, że reaguje defensywnie. I to jest chyba właśnie to, czego nie da się zapewnić samą pracą z własnym horoskopem.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest trochę... zbyt wygodne? Mam Lilith w siódmym, więc każdy konflikt w związku jest "wpisany w moją energię", a nie wynika z moich własnych błędów? Pytam poważnie, nie złośliwie, bo zastanawiam się, gdzie jest granica między rozumieniem swojego horoskopu a szukaniem wyjaśnienia dla własnych zachowań.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Jolanta_M To jest bardzo uczciwe pytanie i nie, nie sądzę, żeby astrologia miała dawać alibi. Lilith w siódmym nie mówi "masz prawo wybuchać". Mówi raczej: "masz pewną wrażliwość na nierównowagę w relacjach i reagujesz na nią mocniej niż inni". Co z tą reakcją zrobisz, to już twoja decyzja, nie pozycja planety.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Vladi Okej, ale jak to praktycznie rozróżnić? Bo kiedy mam wybuch, to naprawdę czuję, że ta nierównowaga istnieje. Że to nie jest wymyślone. I skąd mam wiedzieć, czy reaguję proporcjonalnie, czy właśnie "za mocno" przez ten aspekt?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Alamina A czy po wybuchu, już po wszystkim, zazwyczaj czujesz, że skala reakcji była adekwatna? Bo to może być jeden ze wskaźników. Lilith w siódmym często działa jak skumulowane napięcie, które wybucha przy stosunkowo małym bodźcu, bo napięcie było zbierane znacznie dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i sobie uświadamiam, że właśnie tak to u mnie wyglądało. Drobnostka, jakiś komentarz, który w innym kontekście by mnie nie ruszył, ale po tygodniach tej ciszy, o której pisałam wcześniej, powodował lawinę. I potem czułam, że zareagowałam nieadekwatnie, ale jednocześnie, że wszystko, co powiedziałam, było prawdziwe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Kenta_88 To jest bardzo podobne do tego, co widziałam u bratowej. Ona przez długi czas była spokojna, a potem jeden komentarz mojego brata o jej awansie i coś puściło. I on kompletnie nie rozumiał, skąd ta reakcja, bo dla niego to był jeden komentarz, a dla niej to była cała historia, która za tym stała.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Nikita Wróćmy do tego, co pytałem wcześniej, bo to ważne. Wiesz mniej więcej kiedy ten awans nastąpił? Bo jeśli Lilith u niej w siódmym miała wtedy jakiś tranzyt, to mogłoby wyjaśnić właśnie tę kumulację i późniejsze pęknięcie. Tranzyt Saturna lub Plutona przez siódmy dom potrafi wyciągnąć na wierzch wszystko, co było tłumione.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam głupie pytanie, bo dopiero zaczynam rozumieć te rzeczy. Tranzyt przez dom to znaczy, że planeta przechodzi przez ten obszar nieba i to wpływa na sprawy tego domu? Bo jeśli tak, to jak długo to trwa? I czy można to jakoś sprawdzić wstecz, jak ktoś chce zrozumieć, co się wydarzyło kilka lat temu?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Micela Tak, dokładnie tak to działa. Tranzyt Saturna przez jeden dom trwa zazwyczaj dwa do trzech lat, Plutona nawet dłużej. Wstecz można to sprawdzić w każdym kalkulatorze astrologicznym, np. Astro.com, wystarczy data urodzenia i można zobaczyć, co się działo tranzytowo w konkretnym okresie życia.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Vladi Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że zaczynamy dochodzić do czegoś ważnego, ale wciąż kręcimy się wokół jednego pytania, na które nie mam odpowiedzi: czy partner osoby z Lilith w siódmym musi mieć jakieś szczególne cechy w swoim horoskopie, żeby ta relacja miała szansę? Czy to jest kwestia jego aspektów, jego własnej Lilith, czy właśnie tego, o czym Vladi mówił, czyli świadomości własnych lęków?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Jolanta_M Myślę, że to nie jest kwestia konkretnych aspektów w horoskopie partnera, choć niektóre konfiguracje mogą ułatwiać lub utrudniać. To jest przede wszystkim kwestia gotowości, a gotowość nie jest zapisana w żadnym domu ani planecie. Znam osoby z idealnie "kompatybilnymi" horoskopami, które niszczyły się nawzajem, i takie, gdzie synastria wyglądała ciężko, a relacja była dojrzała. Horoskop pokazuje temat, nie wynik.


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Gituska to co piszesz na końcu daje do myślenia. Że uspokaja i przeraża jednocześnie. Bo jeśli nie jesteś skazana, ale też nic nie jest zagwarantowane, to właściwie co z tym robisz? Jak to wygląda w praktyce, kiedy już wiesz, że masz ten układ?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Micela Dobre pytanie, ale chcę się upewnić, że dobrze je rozumiem. Pytasz o to, co robić z tą wiedzą na co dzień, czy raczej o to, czy w ogóle zmienia coś świadomość tego aspektu?


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Seid Chyba o oba te pytania naraz. Bo nie wiem, czy samo wiedzenie coś zmienia, czy trzeba jeszcze coś z tym aktywnie robić.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Micela Sama wiedza zmienia trochę, ale nie wszystko. Zmienia to, że zamiast pytać "co się ze mną dzieje", możesz pytać "dlaczego akurat teraz tak reaguję". To jest inna jakość pytania. Ale nie sprawia, że reakcja znika.


Odpowiedz
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 368

@Vladi To rozumiem, ale mam wrażenie, że to trochę za mało. Znam swój wzorzec od jakiegoś czasu i wciąż w niego wpadam. Świadomość nie zatrzymuje tego progu, po którym coś po prostu wybucha. Może to kwestia tego, jak długo się z tym pracuje?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Alamina Nie tylko czasu. Myślę, że tu chodzi o to, w którym momencie ta świadomość wchodzi. Jeśli zauważasz wzorzec dopiero po wybuchu, to wiedza działa retrospektywnie. Praca z Lilith w siódmym to moim zdaniem ćwiczenie wcześniejszego rozpoznawania, zanim kumulacja sięgnie punktu bez powrotu. Ale czy udaje ci się czasem złapać ten moment wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale mam Lilith w siódmym domu i czytam ten wątek od dawna. Chcę się tylko upewnić, że dobrze rozumiem: ta Lilith w siódmym to jest coś, co się oblicza przez datę urodzenia, prawda? Bo sprawdzałam kilka kalkulatorów online i w jednym wychodzi mi Lilith w siódmym, a w innym w szóstym. Skąd to rozbieżność?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Walcia To bardzo ważna kwestia, bo istnieje kilka punktów zwanych Lilith i kalkulatory liczą je inaczej. Czarna Księżyc Lilith, o której rozmawiamy w tym wątku, to punkt apogeum orbity Księżyca, a nie planeta. Ale jest też Oscylująca Lilith, Prawdziwa Lilith i asteroida Lilith o numerze 1181, i to są cztery różne rzeczy. Upewnij się, że kalkulator liczy "Mean Black Moon Lilith" albo "True Black Moon Lilith", bo to jest ta wersja, o której tu mówimy.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Gituska to co mówisz jest ważne, bo ta rozbieżność potrafi zmylić nawet osoby, które pracują z horoskopem od lat. Przy runach też zdarza się, że ludzie używają różnych futharków i potem ich interpretacje się nie zgadzają, bo dosłownie pracują z innym systemem. Więc zanim ktoś uzna, że Lilith w siódmym go nie dotyczy, warto sprawdzić, którą Lilith w ogóle patrzy.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Kadula A wiesz, czy jest jakaś ustalona hierarchia tych wersji Lilith w astrologii? Bo rozumiem, że Czarny Księżyc jest bardziej popularny, ale czy to znaczy, że jest "ważniejszy", czy po prostu łatwiej go obliczyć?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Whisper Nie ma oficjalnej hierarchii, ale w tradycji zachodniej astrologii Czarny Księżyc Lilith jest zdecydowanie najczęściej używany i ma za sobą więcej materiału interpretacyjnego. Asteroida Lilith ma inny charakter, bardziej dosłowny, mniej symboliczny. Myślę, że jeśli ktoś dopiero zaczyna pracę z Lilith w horoskopie, to Czarny Księżyc jest lepszym punktem wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego, o czym pisałam wcześniej, bo ta kwestia tranzytów mnie zatrzymała. Koleżanka, o której mówiłam, miała ten przełom w relacji akurat w czasie, kiedy ona sama zaczęła bardziej świadomie pracować nad sobą. Nie wiem, czy to był tranzyt, ale zastanawiam się: czy ta "praca z Lilith" może kogoś zmienić bez żadnych tranzytów, tylko przez świadomość? Czy astrologia zakłada, że tranzyt jest potrzebny, żeby coś ruszyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Keijla92 Nie, tranzyt nie jest warunkiem koniecznym. Tranzyt to bardziej okno, które otwiera pewien temat w zewnętrznych okolicznościach. Ale wewnętrzna praca może zmienić to, jak reagujesz na ten temat, niezależnie od tego, co dzieje się na zewnątrz. Różnica jest taka, że tranzyt często wymusza konfrontację, a praca bez tranzytu jest wolniejsza, ale też bardziej dobrowolna.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

I to jest chyba ta odpowiedź, której szukałam od początku tego wątku. Że Lilith w siódmym nie skazuje, ale też nie zwalnia z niczego. Tylko nie wiem, czy to mnie bardziej uspokaja, czy bardziej przeraża. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to pytanie Gituski zatrzymuje, bo szczerze nie wiem, czy mi się udaje. Mam wrażenie, że rozpoznaję wzorzec, ale już w trakcie kumulacji, nie na początku. I wtedy jakoś nie mogę go zatrzymać, jakbym tylko patrzyła, jak to idzie w złym kierunku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Kenta_88 Ja mam dokładnie tak samo i zastanawiam się, czy to jest w ogóle do zmiany, czy raczej chodzi o to, żeby zminimalizować szkody kiedy już się wie, że idzie źle?


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś próbował to powiązać z konkretnym tranzytem i sprawdzić, czy te okresy kumulacji mają jakiś rytm? Bo jeśli Lilith w siódmym reaguje szczególnie w czasie pewnych tranzytów, to może jest jakaś możliwość przewidzenia, kiedy to okno się otwiera.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Faddi Myślałem o tym samym, ale nie wiem, czy to wykonalne bez dobrego czasu urodzenia. Bo jeśli ktoś zna godzinę tylko orientacyjnie, to pozycja domów może być przesunięta i cały rachunek tranzytów przez dom siódmy się rozjeżdża. Pytałeś kiedyś kogoś, jak sobie z tym radził?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Whisper Rozmawiałem z kimś, kto pracował z rektyfikowanym horoskopem, czyli odtworzonym na podstawie wydarzeń z życia. To żmudna robota, ale podobno da się ustalić czas urodzenia z dokładnością do kilkunastu minut, jeśli masz wystarczająco dużo dat wydarzeń do porównania. Nie wiem, czy to droga dla każdego, ale może dla kogoś, kto naprawdę chce to śledzić.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego, o czym pisałam wcześniej, bo ta rozmowa o momencie rozpoznania mnie uderzyła. Koleżanka, o której wspominałam, powiedziała mi kiedyś, że zaczęła pisać coś w rodzaju notatek po każdej trudnej sytuacji w związku. Nie terapia, nie dziennik, tylko krótkie zdanie, co ją uruchomiło. I po kilku miesiącach zobaczyła schemat. Czy to nie jest właśnie to wcześniejsze rozpoznawanie, o którym mówiła Gituska?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: