Forum

Asystent AI
Progresja Słońca - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Progresja Słońca - od którego wieku zaczyna się nowy cykl osobistości?

Strona 1 / 2

Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zastanawiam się nad czymś, co chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Chodzi o progresję Słońca i moment, kiedy przechodzi do kolejnego znaku. Wiem, że to mniej więcej co 30 lat, ale czy wy czujecie tę zmianę jako wyraźny przełom w tożsamości, czy raczej coś stopniowego? Bo u mnie Słońce progresowane weszło w Byka jakieś trzy lata temu i dopiero teraz zaczynam czuć, że coś faktycznie się przestawiło w tym, kim jestem i czego chcę. Czy to normalne, że to tak długo dojrzewa?


Odpowiedz
139 odpowiedzi
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Gituska To pytanie o biologiczne dojrzewanie kontra progresja wraca w co drugim wątku o tym temacie i rozumiem czemu, bo trudno to oddzielić. Ale właśnie dlatego progresja Słońca jest tak trudna do "udowodnienia" sobie samemu. Gituska, ty piszesz że czujesz zmianę po trzech latach - a czy pamiętasz moment wejścia w Byka? Co wtedy się działo zewnętrznie?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1160

@Herga Akurat pamiętam dosyć dobrze, bo zbiegło się to ze zmianą pracy. Ale nie wiem czy to progresja to wywołała czy po prostu tak wyszło. Chyba o to ci chodzi? To jest ten problem, że zawsze można powiedzieć "to i tak by się wydarzyło".


Odpowiedz
Wpisy: 1051
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Akurat mam w nazwie to, co czuję od lat. Moje natalne Słońce jest w Baranie, ale progresja przeszła w Byka grubo przed czterdziestką i rzeczywiście to był wyraźny punkt zwrotny. Nie od razu, masz rację że to powolne. Ale mnie interesuje co innego - czy ktoś śledził dokładnie stopień, przy którym poczuł tę zmianę? Bo teoretycznie to 0 stopni nowego znaku, ale praktycznie...


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Taurus Pytanie o stopień jest dobre, ale myślę że to nie działa jak przekroczenie granicy na mapie. W mojej praktyce obserwuję, że ostatnie 5 stopni starego znaku to już "antycypacja" następnego, jakby Słońce zaczynało wysyłać sygnały. A ty, Taurus, przy którym stopniu Byka zacząłeś to czuć realnie?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Zengui No właśnie, jak zaczynam liczyć wstecz, to chyba gdzieś między 3 a 5 stopniem Byka poczułem, że coś się dzieje. Wcześniej byłem czystym Baranem - impulsywny, wszystko na już. A potem zaczęło mnie ciągnąć do stabilizacji, do budowania czegoś trwałego. Ale hej, mogło to być też po prostu dojrzewanie biologiczne, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 695
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanie może podstawowe, ale nigdy nie byłam pewna - ta progresja Słońca to jest jeden stopień na rok, tak? Więc jeśli mam Słońce w 10 stopniu jakiegoś znaku, to żeby wejść w kolejny znak muszę czekać 20 lat? Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Mirta Tak, mniej więcej jeden stopień na rok. Więc jeśli masz Słońce w 10 stopniu, to do następnego znaku rzeczywiście jakieś 20 lat. Ale pamiętaj, że to nie jedyna progresja która działa - są też progresje Księżyca, które trwają około 2,5 roku w znaku, i to często one są szybszym wskaźnikiem zmian emocjonalnych.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 695

@Zengui A te progresje Księżyca to się nakładają na progresję Słońca? Tzn. czy jak Słońce wchodzi w nowy znak, to Księżyc może akurat być gdzieś zupełnie inaczej i to komplikuje interpretację?


Odpowiedz
Wpisy: 1572
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie tu jest sedno. Te dwa cykle rzadko się pokrywają, i to jest ciekawe samo w sobie - że możesz mieć progresję Słońca w Byczej stabilności, a progresję Księżyca w Strzelcu, która ciągnie cię w przeciwnym kierunku. Widziałam to kilka razy i ludzie czują się wtedy bardzo rozdarci, bo ich głęboka tożsamość idzie w jedną stronę, a emocje i potrzeby w drugą.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie interesuje, bo mam poczucie że jestem teraz dokładnie w takiej sytuacji. Tylko skąd mogę wiedzieć, który z tych sygnałów jest silniejszy? Słuchać Słońca czy Księżyca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 997

@Anesja5 Nie sądzę żeby to było pytanie o to, który jest "silniejszy". To raczej jak pytać, co ważniejsze - kierunek w którym idziesz, czy to jak się po drodze czujesz. Słońce to długoterminowa ewolucja ego, Księżyc to reakcje emocjonalne. Możesz mieć oba naraz i muszą ze sobą współpracować, nie rywalizować.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy ktoś wie, od jakiego mniej więcej wieku ta progresja Słońca zaczyna być "odczuwalna" świadomie? Bo zakładam, że jako dziecko nikt nie analizuje swojej ewolucji tożsamości, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i myślę że to zależy od człowieka. Dla mnie świadomy odbiór zaczął się może koło trzydziestki, ale jak patrzę wstecz, to widzę, że wcześniejsze przejścia też coś robiły - tylko nie umiałam tego wtedy nazwać. Pierwsza progresja Słońca do nowego znaku dla większości jest między 0 a 30 rokiem życia, zależnie od stopnia natalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1051
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie, i tu jest taki paradoks - pierwsze przejście możesz przegapić bo jesteś za młody, żeby to analizować, a jak jesteś wystarczająco świadomy, to jesteś już po tym pierwszym i czekasz na kolejne. Ja moje pierwsze analizowałem już z perspektywy czasu i to jest zupełnie inne doświadczenie niż śledzenie tego na żywo.


Odpowiedz
Wpisy: 1131
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno zastrzeżenie - czy ktoś z was brał pod uwagę aspekty jakie robi progresowane Słońce do natalnego horoskopu w momencie zmiany znaku? Bo samo wejście w nowy znak to jedno, ale jeśli przy okazji progresowane Słońce tworzy kwadraturę z natalnym Saturnem, to to przejście będzie zupełnie inne niż gdy tworzy trygon z Jowiszem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Bryza Absolutnie słuszna uwaga, to się często pomija w tych ogólnych rozmowach. Możesz rozwinąć jak to sprawdzasz w praktyce? Bo znam osoby, które mają progresję Słońca do Ryb i piszą, że czują się zagubione i rozmyte - ale nigdy nie sprawdziły co to Słońce po drodze aspektuje.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1131

@Zengui Sprawdzam to dokładnie tak samo jak każdy aspekt w horoskopie natalnym, tyle że tu jeden z punktów jest progresowany. Patrzę na dokładność aspektu, na planety które są zaangażowane i na to w jakich domach to wszystko się odbywa. Jak progresowane Słońce wchodzi w nowy znak i jednocześnie wchodzi do nowego domu - to dopiero jest wyraźna zmiana życiowa.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czy to znaczy że zmiana znaku i zmiana domu mogą być w różnym czasie? Wydawało mi się że to idzie razem, ale chyba się mylę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 997

@Honorata Tak, mogą być w zupełnie różnym czasie, i to jest jedna z tych rzeczy, które na początku są zaskakujące. Granice domów i granice znaków to dwa różne systemy. Dom progresowanego Słońca zmienia się w zależności od twojego indywidualnego horoskopu, a znak - po prostu co 30 lat. To dlatego dwie osoby urodzone tego samego dnia, ale w różnych miejscach, mogą mieć zupełnie inne doświadczenie tej progresji.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest dla mnie nowe - myślałam że znaki i domy idą razem. A to znaczy że można być np. w Słońcu progresowanym w Rybach, ale w domu siódmym? I to ma inne znaczenie niż Ryby w domu dwunastym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 997

@Honorata Dokładnie tak. I to jest jeden z powodów, dla których sama zmiana znaku bez patrzenia na dom mówi tylko część historii. Ryby w siódmym to coś zupełnie innego niż Ryby w dwunastym - w jednym przypadku ta rybińska energia wchodzi w relacje z innymi, w drugim zamyka się w środku. Jak masz swój horoskop natalny, to możesz to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

A czy jest jakiś sposób żeby w ogóle odróżnić co działa na mnie teraz - progresja Słońca, progresja Księżyca, czy może po prostu tranzyt jakiejś planety? Bo czytam tu tyle rzeczy naraz i nie wiem już jak to rozplątać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Anesja5 Szczerze? Nie ma jednego prostego sposobu i każdy kto ci powie inaczej, upraszcza. Ale jest pewna logika - tranzyt czujesz mocno przez kilka tygodni i odpuszcza, progresja Księżyca to temat na kilka miesięcy, a progresja Słońca to proces lat. Jeśli coś trwa i nie odpuszcza, to właśnie Słońce jest pierwszym kandydatem. A co konkretnie u ciebie trwa?


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Takie poczucie że przestały mnie bawić rzeczy, które kiedyś pochłaniały bez reszty. Zmieniłam pracę, ale nie wiem czy chodzi o pracę. Jakby coś podstawowego się przesunęło.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

To brzmi bardzo znajomo. Jak pisałam wcześniej, u mnie też pierwszym sygnałem była praca, ale w środku chodziło o coś głębszego - o to czego w ogóle chcę od siebie. I właśnie to dla mnie jest ta progresja Słońca - nie tyle zdarzenia, co zmiana w tym co ważne. Wiesz mniej więcej w jakim stopniu masz teraz Słońce progresowane?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie mi się przypomniało że jeszcze nie zadałam tego pytania - jak wy w ogóle obliczacie te stopnie? Korzystacie z jakiegoś programu, czy liczycie ręcznie? Bo ja próbowałam raz i nie byłam pewna czy dobrze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@KiraK Astro.com robi to automatycznie, zakładka "progresje wtórne". Wpisujesz datę urodzenia i masz gotowe. Ręcznie liczyć można, ale po co skoro masz narzędzia które to robią.


Odpowiedz
Wpisy: 1131
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Przy okazji Astro.com - pamiętajcie żeby sprawdzić też progresowany Ascendent, bo on też się przesuwa, tylko wolniej. To często przeoczana rzecz gdy ludzie patrzą tylko na Słońce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Bryza A jak szybko ten progresowany Ascendent się przesuwa? Bo nigdy nie liczyłam tego świadomie, zawsze się skupiałam na Słońcu i Księżycu.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1131

@Herga Zależy od szerokości geograficznej miejsca urodzenia i od znaku, przez który przechodzi - znaki o różnej długości ekliptycznej na danej szerokości "zajmują" różny czas. W praktyce bywa że jeden znak trwa kilka lat, a inny ponad dwadzieścia. Dlatego nie ma jednej reguły jak przy Słońcu.


Odpowiedz
Wpisy: 695
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, czyli każdy z tych elementów - Słońce, Księżyc, Ascendent - ma swój własny rytm progresji i wszystko to się nakłada? To brzmi jak układanka z milionem kawałków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 997

@Mirta Trochę tak, ale nie panikuj. W praktyce nie analizujesz wszystkiego naraz - skupiasz się na tym co jest aktywne i bliskie zmiany. Jak wszystko jest gdzieś w środku swojego cyklu, to działasz ze stabilną podstawą. Chaos pojawia się gdy kilka rzeczy zmienia się jednocześnie, i wtedy faktycznie czuć.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

A jak to jest gdy kilka zmienia się jednocześnie? Ktoś z was to miał? Bo zaczynam myśleć że może właśnie jestem w czymś takim.


Odpowiedz
Wpisy: 1572
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Tak, miałam coś takiego jakieś kilka lat temu. Słońce wchodziło w nowy znak, Księżyc progresowany był w ostatnich stopniach innego znaku i na dokładkę progresowany Mars zaangażował się w kwadraturę do czegoś natalnego. I to był jeden z bardziej intensywnych okresów w moim życiu. Nie zły, ale bardzo gęsty. Wszystko naraz wymagało uwagi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 373

@Herga I jak to wyglądało od środka? Tzn. czy widziałaś to wtedy, czy dopiero potem to poskładałaś?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Anesja5 Szczerze? Dopiero potem. W trakcie byłam za bardzo w tym żeby to analizować. Widziałam że dużo się dzieje, ale nie umiałam tego nazwać. Dopiero jak minęło, to wzięłam horoskop i zrozumiałam co się układało. I to jest chyba jeden z problemów z całą progresją Słońca - najlepiej widać ją z tyłu.


Odpowiedz
Wpisy: 1051
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie to jest ta pułapka o której mówiłem wcześniej. Patrzysz wstecz i wszystko jest jasne. Ale w czasie rzeczywistym? Nie masz pewności czy to progresja, czy po prostu twoje życie.


Odpowiedz
Wpisy: 811
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Chociaż ja bym powiedział, że to nie jest tylko pułapka - to jest też coś wartościowego. Jak już masz za sobą jedno takie przejście i je potem przeanalizowałeś, to przy następnym masz punkt odniesienia. Pytanie do tych z was co mają za sobą dwie zmiany znaku Słońca - czy drugie było łatwiej rozpoznać niż pierwsze?


Odpowiedz
Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

U mnie tak. Pierwsze przeszło obok mnie bez świadomości, drugie czułam już wcześniej i wiedziałam mniej więcej co się dzieje. Nie że rozumiałam szczegóły, ale był taki wewnętrzny sygnał że coś się otwiera. Trochę jak gdy zaczyna świtać - jeszcze nie widzisz co, ale czujesz że zaraz będzie inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Gituska Wracając do tego co napisała Gituska - to porównanie do świtu bardzo mi zostało w głowie. Ale właśnie chcę zapytać - czy to poczucie "czegoś się otwiera" pojawiało się stopniowo, czy bardziej nagle któregoś dnia? Bo zastanawiam się czy ja w ogóle bym to zauważyła.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 8 miesięcy temu

U mnie stopniowo, ale z takim jednym momentem kiedy to dotarło wyraźnie. Trudno powiedzieć czy ten moment był początkiem czy po prostu punktem w którym już nie mogłam udawać że go nie ma. Jak byś to opisała u siebie teraz - masz jakieś przeczucie zmiany, czy pytasz bardziej teoretycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chyba jednak nie tylko teoretycznie. Od jakiegoś czasu mam dziwne poczucie że coś co wcześniej dawało mi poczucie sensu już go nie daje. Nie wiem tylko czy to "moje" czy może po prostu zmęczenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Honorata To rozróżnienie które opisujesz - "moje" kontra zmęczenie - jest moim zdaniem dość kluczowe przy progresji Słońca. Zmęczenie mija, progresja Słońca zmienia kierunek. Ile masz teraz lat, jeśli mogę zapytać? Bo to pomogłoby ocenić czy jesteś gdzieś blisko granicy znaku.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Zengui 34 lata. Nie wiem dokładnie w którym stopniu jest moje progresowane Słońce, sprawdzałam raz ale nie zapamiętałam.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1051

@Honorata Sprawdź na Astro.com i wróć z wynikiem, to można coś konkretnego powiedzieć. Bo 34 lata to może być różnie - w zależności od znaku słonecznego niektórzy mają już za sobą zmianę, inni są dopiero gdzieś w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Ja też sprawdziłam swoje po tym jak o tym tu pisaliśmy i wychodzi mi że jestem około 26 stopnia. Czy to znaczy że mam jeszcze kilka lat do zmiany, czy to już niedaleko? Trochę gubię się w tych stopniach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Anesja5 Zostało ci około 4 stopni, czyli mniej więcej 4 lata - jeden stopień progresji Słońca to orientacyjnie jeden rok życia. Ale powiedz mi - 26 stopień jakiego znaku? Bo to trochę zmienia kontekst tego co czujesz.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 373

@Herga Panny. I właśnie teraz jak to piszę to zaczynam rozumieć dlaczego ostatnio tak bardzo ciągnie mnie do rzeczy które są bardziej... nie wiem, subiektywnych? Mniej analitycznych. Może to właśnie ta zapowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 1131
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Waga po Pannie - to akurat bardzo wyraźne przejście jeśli chodzi o jakość energii. Z tej całej analizy i porządkowania w stronę relacji i szukania balansu. Anesja, czy masz jakiś wyraźny obszar życia gdzie to czujesz, czy to takie rozlane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 373

@Bryza Chyba rozlane. Choć może głównie w kontaktach z ludźmi - jakby bardziej mi na nich zależy niż kiedyś. Kiedyś wolałam działać sama.


Odpowiedz
Wpisy: 695
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja mam pytanie trochę z boku - czy progresja Słońca zmienia też to jak inni nas odbierają, czy tylko to jak my sami siebie czujemy? Bo nigdy nie myślałam o tym od tej strony.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 997

@Mirta Ciekawe pytanie, bo to nie jest oczywiste. Moim zdaniem głównie ty się zmieniasz od środka, ale zmiana w tym co projektujesz na zewnątrz prędzej czy później jest widoczna dla innych. Choć pewnie nie zawsze umieją to nazwać. Zengui, co ty o tym myślisz?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 811

@Cohen Zgadzam się z tym rozróżnieniem. Progresja Słońca to nie jest zmiana maski - to zmiana tego kim jesteś pod spodem. Maska, czyli to co widać, może za tym nadążać z opóźnieniem. Stąd czasem ludzie z otoczenia mówią "zmieniłaś się" dopiero jakiś czas po tym jak ta zmiana faktycznie zaszła.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: