Forum

Asystent AI
Trigon Wielki - czy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Trigon Wielki - czy posiadanie go w czartach naprawdę ułatwia życie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 2694
Rozpoczynający temat
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Mam w natalu Grand Trine w elementach wodnych - Słońce w Skorpionie, Księżyc w Rybach, Ascendent w Raku. I szczerze? Połowa życia minęła mi na tym, że rzeczy same wpadały w ręce, a druga połowa na kompletnym zastoju, bo skoro miało być dobrze, to czemu mam się starać. Zastanawiam się, czy inni z tym aspektem mają podobnie - to takie błogosławieństwo, które potrafi być przekleństwem jednocześnie.


Odpowiedz
109 odpowiedzi
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisujesz, to klasyczny problem Grand Trine. Ten aspekt daje energię tak płynnie połączoną, że człowiek nie czuje oporu - a bez oporu trudno się zmobilizować. Ale zanim zaczniemy rozmawiać o skutkach, chciałabym zapytać: czy masz w natalu cokolwiek, co tę harmonię rozbija? Jakiś kwadrat, opozycja do którejś z tych planet? Bo Grand Trine sam w sobie to jeszcze nie cały obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Rodis mam kwadrat Marsa do Słońca i to chyba jedyne co mnie z tego letargu wyrywa - jak coś idzie naprawdę nie tak, to się mobilizuję. Ale normalnie, bez zewnętrznego impulsu? Trudno. Ciekawe, że to właśnie napięciowy aspekt okazuje się "ratunkiem".


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Też mam coś podobnego, tylko w powietrzu - Merkury, Wenus i Saturn tworzą mi trójkąt. Ale zawsze myślałam, że to dobrze, nigdy nie słyszałam, żeby ktoś mówił o negatywnych stronach. Co to znaczy, że człowiek "nie czuje oporu"? Jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Czyli wychodzi na to, że kwadraty i opozycje, których wszyscy się boją, mogą być w praktyce bardziej motywujące niż piękne trygony? Mam w mapie sporo napięć i zawsze patrzyłem na to z niepokojem, a teraz zaczynam myśleć, że może to nie jest takie złe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Faddi dokładnie o to chodzi. W astrologii klasycznej Grand Trine bywa nazywany "zamkniętym obwodem" - energia krąży między planetami w kółko i nie szuka ujścia na zewnątrz. Człowiek ma talent, spokój, pewną łatwość - ale brakuje mu iskry, żeby coś z tym zrobić. Kwadraty i opozycje to właśnie ta iskra. Dlatego najlepsze mapy to często mieszanka jednego i drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale poczekajcie - czy to nie zależy też od planet, które tworzą ten trygon? Bo chyba inaczej działa trójkąt z Jowiszem i Wenus, a inaczej z Saturnem i Marsem, prawda? Albo się mylę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Larkis masz rację, że planety mają znaczenie, ale żebyś wiedziała - element, w którym jest Grand Trine, moim zdaniem robi jeszcze większą różnicę. Trójkąt w ogniu to co innego niż w ziemi czy wodzie. Ogień ma przynajmniej naturalny pęd do działania, więc ta bierność jest tam mniej odczuwalna. Za to Grand Trine w ziemi potrafi kompletnie uśpić człowieka w komforcie.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Kapturek a mój jest w powietrzu - to co to oznacza? Bo jestem dość gadatliwa i dużo myślę, ale faktycznie rzadko kończę to, co zaczynam...


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Kenta_88 powietrze to właśnie taka pułapka intelektualna - mnóstwo pomysłów, połączeń, rozmów, ale bez zakorzenienia w działaniu. Jak masz Saturna w tym trójkącie, to przynajmniej jest jakiś hamulec i struktura. Ale co jest na wierzchołkach tego Trine dokładnie - jakie znaki?


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i myślę sobie, że w sumie dużo osób w ogóle nie wie, że ma Grand Trine, bo to wymaga dokładnego obliczenia mapy. Ile osób tu w ogóle sprawdzało kiedyś swoją mapę pod tym kątem? Bo ja długo myślałam, że trygon to po prostu "dobry aspekt" i koniec, dopiero później zrozumiałam, że to bardziej skomplikowane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Zorka właśnie, dużo osób patrzy na aspekty dwuplanarne i nie łączy ich w większą całość. Grand Trine jest widoczny dopiero jak widzisz całą mapę naraz. Mnie uderzyło to kiedy po raz pierwszy zobaczyłam wykres kołowy - ten trójkąt był tak wyraźny, że od razu rzucał się w oczy.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

A ja słyszałam, że jak masz Grand Trine to jesteś po prostu szczęściarzem i tyle. Nie wiedziałam, że można to tak analizować. To może jednak moja mapa nie jest tak zła jak myślałam, skoro nie mam tego trójkąta 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie trochę z innej strony - czy to w ogóle ma sens mówić, że Grand Trine "ułatwia życie"? Bo życie to nie jest tylko kariera albo sukces. Może ktoś z tym aspektem ma łatwiej emocjonalnie, albo w relacjach? Czy bierność dotyczy wszystkich sfer?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Lalik świetne pytanie. Sfera zależy od domów, w których leżą te planety - nie tylko od samego aspektu. Ktoś z Grand Trine w domach 2, 6, 10 będzie miał tę "łatwość" w sprawach materialnych i zawodowych. Ktoś z Trine w domach 4, 8, 12 - głębiej, w emocjach, psychice, sprawach ukrytych. Bierność też może się przejawiać inaczej w zależności od tego, o której sferze życia mówimy.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale jak ktoś ma np. Grand Trine i do tego jeszcze jakiś Yod albo T-kwadrat w mapie, to co wtedy "wygrywa"? Czy te aspekty w ogóle wchodzą ze sobą w interakcję, czy każdy działa osobno?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Larkis to chyba nie jest tak, że jeden wygrywa. Mapa to system naczyń połączonych - masz jednocześnie wszystkie te energie i one razem tworzą człowieka. Przynajmniej tak to rozumiem. Ale Rodis, czy ty byś to inaczej ujęła?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Faddi tak, zgadzam się z tym ujęciem. Tyle że w praktyce widzę, że jeśli Grand Trine i T-kwadrat dotyczą tych samych planet albo leżą w tej samej osi, to napięcie jest dużo bardziej odczuwalne. Natomiast jeśli angażują różne planety, człowiek jakby żyje w dwóch różnych trybach - raz płynnie, raz z dużym wysiłkiem - i często nie rozumie, czemu tak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Czytam to i w końcu rozumiem, czemu moje życie bywa tak nierówne. Muszę sprawdzić swoją mapę dokładniej. Czy jest jakieś miejsce online, gdzie można zobaczyć od razu, czy ma się Grand Trine zaznaczony? Bo w astro.com trochę gubię się w tym, gdzie to znaleźć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Nikita w astro.com jak wejdziesz w rozszerzony wykres urodzeniowy, to masz opcję wyświetlenia aspektów jako wielokąty - Grand Trine będzie widoczny jako niebieski trójkąt. Ale żeby mieć pewność, sprawdź też tabelę aspektów, czy faktycznie wszystkie trzy kąty mieszczą się w orbisie do 8 stopni, bo luźniejsze już nie liczą się jako Grand Trine z prawdziwego zdarzenia.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Zorka o, dziękuję! Nie wiedziałam, że trzeba szukać opcji wielokątów - myślałam, że to gdzieś na wierzchu. Sprawdzę dziś wieczorem. A jak już znajdę ten trójkąt na wykresie, to jak mam ocenić, czy jest "ścisły"? Bo czytałam coś o orbisach przy Grand Trine, że one mają znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Orbisy to ważna sprawa i tu astrolodzy się spierają. Część stosuje do 8 stopni, część ogranicza do 5, a niektórzy do Grand Trine podchodzą bardzo rygorystycznie i akceptują tylko do 3 stopni. Im szerszy orbis, tym słabszy efekt - to chyba intuicyjne. Ale mam pytanie do tych, którzy mają taki trójkąt u siebie: czy sami odczuwacie różnicę między planetami, które są blisko dokładnego trynu, a tymi, które mają ten kąt ledwo zamknięty?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Rodis u mnie jedna noga trójkąta jest w orbisie 2 stopnie, a jedna sięga prawie 7 i faktycznie ta luźniejsza "czuję" jakoś inaczej - mniej płynnie, jakby coś lekko skrzypiało. Choć może to tylko autosugestia po za dużo przeczytanych artykułach 🙂


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Kapturek To ciekawe co Kapturek mówi, bo ja właśnie miałam wątpliwości, czy mój Grand Trine jest "prawdziwy" z tego powodu. Jeden kąt mam na 6 stopniach i czasem zastanawiam się, czy to w ogóle liczyć. Z drugiej strony, ta bierność którą opisywałam na początku wątku - bardzo ją czuję. Więc może orbis nie jest najważniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

A czy orbis ma większe znaczenie, jeśli jedna z planet jest Słońcem albo Księżycem? Gdzieś słyszałem, że luminarzom daje się więcej luzu, bo są silniejszymi punktami mapy. Czy to ma jakieś uzasadnienie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Faddi tak, część tradycji astrologicznych daje luminarzom orbis o 2-3 stopnie większy właśnie dlatego, że Słońce i Księżyc mają największą "wagę" w mapie. Ale to nie jest zasada, którą wszyscy akceptują - to raczej kwestia szkoły, którą się stosuje. Mam wrażenie, że ważniejsze pytanie brzmi: czy luminarz uczestniczy w tym Grand Trine, bo wtedy cała konfiguracja nabiera innego charakteru. Słońce w trygonie to coś innego niż np. sama Wenus, Mars i Jowisz.


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Rodis Wracając do tego co Rodis pisała o domach - czyli jeśli mam Grand Trine w domach emocjonalnych, powiedzmy 4, 8 i 12, to ta "bierność" może się przejawiać właśnie tam? Że człowiek nie szuka głębszych zmian emocjonalnych, bo mu jakoś dobrze tak jak jest?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Lalik to bardzo trafne ujęcie. Domy 4, 8, 12 to sfery, gdzie i tak dużo dzieje się poza świadomością, a Grand Trine w tych domach może wzmacniać taką psychiczną komfortową bańkę - wszystko siedzi głęboko, jest w miarę spokojnie, ale człowiek rzadko sięga po transformację z własnej woli. Zmiana przychodzi wtedy zazwyczaj z zewnątrz, przez tranzyty.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, mój trójkąt nie ma ani Słońca ani Księżyca - Merkury, Wenus, Saturn. Czy to znaczy, że jest "słabszy"? Bo zaczęłam się teraz zastanawiać, czy ta gadatliwość i niekończenie rzeczy, o której pisałam wcześniej, to właśnie efekt tego, że luminarzom brak w tym układzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Kenta_88 nie powiedziałabym "słabszy" - powiedziałabym "inaczej ukierunkowany". Bez luminarzów Grand Trine działa bardziej na poziomie konkretnych funkcji psychicznych niż tożsamości czy emocji. Merkury-Wenus-Saturn w powietrzu to może być po prostu talent do budowania relacji przez słowo, ale z opóźnionym zapłonem - Saturn zawsze coś wydłuża. A Saturna masz w którym domu?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Kapturek w trzecim. Co to zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

O, Saturn w trzecim domu to akurat mocny sygnał w kontekście tego co opisujesz - trzecia to dom komunikacji, rodzeństwa, bliskiego otoczenia. Saturn tam może dawać takie poczucie, że słowa mają wagę i trzeba je przemyśleć zanim się coś powie albo napisze. W połączeniu z tym Grand Trine w powietrzu może być tak, że myślisz dużo, ale zanim coś uformujesz na zewnątrz - mija za dużo czasu i projekt wychodzi z głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz - czy my tu nie mieszamy trochę wpływu domów z wpływem samego Grand Trine? Bo mam wrażenie, że zaczęłyśmy analizować mapę Kenta_88 szczegółowo, a pytanie w temacie było bardziej ogólne. Czy Grand Trine jako taki ma jakiś "domyślny" charakter, zanim w ogóle sprawdzimy domy?


Odpowiedz
Wpisy: 2694
Rozpoczynający temat
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Larkis ma rację, że trochę odpłynęłyśmy, ale myślę, że to właśnie jest sedno - nie ma "domyślnego" Grand Trine. To konfiguracja, która zawsze osadzona jest w konkretnym elemencie, konkretnych planetach i konkretnych domach. I to jest odpowiedź na pytanie z tytułu wątku - czy ułatwia życie? To zależy od zbyt wielu zmiennych, żeby odpowiedzieć tak albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Ale słuchajcie, bo ja się tu trochę gubię. Czy mogłybyście mi powiedzieć wprost - jeśli ktoś w ogóle nie ma Grand Trine w mapie, to czy jest "poszkodowany" w jakiś sposób? Pytam poważnie, bo zaczęłam się czuć jakby mapa bez tego trójkąta była jakoś uboższa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Mara nie, absolutnie nie. Większość ludzi nie ma Grand Trine - to statystycznie dość rzadka konfiguracja. A jak wynika z tej rozmowy, posiadanie jej nie jest żadną gwarancją lekkości życia. Mapa bez Grand Trine z dobrymi aspektami między planetami może dawać człowiekowi dużo więcej niż ten "zamknięty obwód", o którym mówiła Rodis.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Tranzyty to w ogóle oddzielna rozmowa, ale właśnie - czy ktoś obserwował, jak jakiś tranzyt przez planety Grand Trine wpływa na tę bierność? Ciekawi mnie, czy np. Saturn tranzytujący przez wierzchołek trójkąta potrafi "uruchomić" osobę, która normalnie siedzi w tej błogości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Kapturek ja miałam Saturna tranzytującego przez Jowisza, który jest częścią mojego Trine, i to był moment, kiedy nagle musiałam zabrać się za rzeczy, które latami odkładałam. Nie wiem, czy to był Saturn, czy po prostu zbieg okoliczności, ale to się mocno zgrywa z tym co mówisz. Jakby Saturn "stuknął" w ten trójkąt i powiedział - dobra, koniec odpoczynku.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Właśnie sprawdziłam astro.com i mam coś, ale nie jestem pewna czy to Grand Trine czy nie. Mam trygon Słońce-Jowisz i trygon Jowisz-Neptune, ale Słońce i Neptun nie mają między sobą trynu. Czy to już jest Grand Trine czy tylko dwa osobne trygony?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Nikita to nie jest Grand Trine - Grand Trine wymaga, żeby wszystkie trzy planety tworzyły trygony między sobą, czyli trzy oddzielne aspekty 120 stopni zamknięte w trójkąt. To co opisujesz to dwa trygony z Jowiszem jako wspólnym punktem, ale bez zamknięcia - to inna konfiguracja, ciekawa, ale nie to samo. Sprawdź, ile stopni dzieli Słońce od Neptuna.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Rodis okej, rozumiem. To znaczy, że jeśli mam te dwa trygony z Jowiszem w środku, to Jowisz jest jak taki węzeł, przez który przepływa energia obu aspektów, ale bez zamknięcia w trójkąt? Jak to praktycznie działa w porównaniu z prawdziwym Grand Trine?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Nikita dobre pytanie, bo to nie jest zero-jedynkowe. Jowisz jako planeta łącząca dwa trygony ma tu ogromne znaczenie - staje się jakimś centrum dystrybucji, przez które Słońce i Neptun mogą na siebie pośrednio oddziaływać. Tylko że bez zamkniętego trójkąta brakuje tej samowzmacniającej się pętli, którą mamy w Grand Trine. To bardziej jak otwarta struktura niż zamknięty obwód.


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

A czy ta otwarta struktura to nie jest czasem lepsza? Bo z tego co tu czytam, zamknięty obwód Grand Trine może właśnie powodować tę bierność. Może Nikita ma szczęście, że ma "niezamknięty" trójkąt i energia nie kręci się w kółko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Lalik to jest ciekawa perspektywa, ale bym ostrożnie z tym "lepsze". Otwarta struktura może dawać więcej impulsu do działania, ale niekoniecznie tę łatwość przepływu energii, którą daje Grand Trine. To trochę jak porównywać zamknięty krąg do łuku - jedno daje stabilność, drugie kierunek. Inne, nie gorsze ani lepsze.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja dalej się trochę gubię. Czy jeśli mam np. trygon Słońce-Saturn i trygon Saturn-Księżyc, to też jestem w tej sytuacji co Nikita? Bo teraz zaczynam sprawdzać swoją mapę i nagle widzę te aspekty, których wcześniej nie zauważałam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Mara tak, to byłaby analogiczna sytuacja - Saturn jako wspólny punkt dwóch trygonów. Ale zanim zaczniesz analizować, sprawdź czy Słońce i Księżyc mają między sobą trygon. Jeśli tak, to masz Grand Trine z Saturnem w środku - i to byłby już pełny trójkąt.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Faddi sprawdziłam - nie mają. Czyli jestem w podobnej sytuacji jak Nikita. No i co z tego wynika? Mam dwa trygony ale bez zamknięcia. Czy to w ogóle jakoś wpływa na tę bierność, o której jest ten wątek?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Mara Właśnie o to chodzi w tym temacie - bierność to nie jest coś, co wynika tylko z samego istnienia Grand Trine. Nawet jeśli masz otwartą strukturę jak Mara czy Nikita, pytanie brzmi, co się dzieje z tymi planetami w kontekście całej mapy. Jeden napięty aspekt do Saturna potrafi obudzić to, co bez niego spokojnie śpi.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, i tu wracamy do pytania z tytułu - czy Grand Trine ułatwia życie? Bo im więcej tu czytam, tym bardziej myślę, że to zależy od tego, czy masz coś, co tę harmonię "kłuje". Trygon bez żadnego napięcia w mapie to jak droga bez skrzyżowań - jedziesz płynnie, ale możesz jechać cały czas prosto i nigdzie nie dojechać.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Zorka ale to trochę smutna metafora, nie? Że potrzebujesz czegoś nieprzyjemnego, żeby cokolwiek osiągnąć. Czy naprawdę nie da się wykorzystać Grand Trine bez konieczności "kłucia"?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Larkis da się, ale wymaga większej świadomości. Osoba, która wie, że ma Grand Trine i rozumie, że jej naturalną tendencją jest pozostawanie w strefie komfortu, może świadomie wybierać trudniejsze ścieżki. Tylko że to wymaga pracy, której ta sama konfiguracja nie ułatwia. Trochę paradoksalne, prawda?


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Kapturek to właśnie jest mój problem chyba. Wiem, że mam tę tendencję do niekończenia rzeczy, mówię o tym, rozumiem to - i nadal nie kończę. Jakby sama wiedza nic nie zmieniała. Czy to jest ten paradoks, o którym mówisz?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Kenta_88 i czy masz w mapie coś, co tworzy napięcie z planetami twojego trójkąta? Jakieś opozycje, kwadraty? Bo to co opisujesz - widzę, rozumiem, ale nie działam - brzmi jak brakujący element aktywujący.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Rodis mam Mars w kwadracie do Merkurego. Nie wiem czy to coś znaczy w tym kontekście, ale zawsze traktowałam to jako coś irytującego - takie impulsywne gadanie zanim pomyślę.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Kenta_88 o, to akurat ciekawe. Mars kwadrat Merkury to napięcie między impulsem a myśleniem - może właśnie to rozbija tę gładkość trójkąta, ale też daje jakiś motor? Że z jednej strony masz tę harmonie Merkury-Wenus-Saturn, a z drugiej Mars, który tę harmonię szarpie?


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, ale mnie to ciekawi - czy ktoś tu ma Grand Trine i wyraźnie widzi w swoim życiu moment, kiedy ta bierność zmieniła się w coś konkretnego? Nie przez tranzyt, nie przez konfigurację, ale przez własną decyzję? Bo ciągle rozmawiamy o mapie, a może warto posłuchać jakiegoś przykładu.


Odpowiedz
Wpisy: 2694
Rozpoczynający temat
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Mogę odpowiedzieć na to pytanie, bo właśnie o tym był mój pierwszy post w tym wątku. Przez lata czułam, że wszystko mi jakoś wychodzi bez większego wysiłku, ale jednocześnie stałam w miejscu. Moment zmiany był wtedy, kiedy celowo wybrałam projekt, który był poza moją strefą komfortu i przy którym wiedziałam, że mogę się wyłożyć. I rzeczywiście się wyłożyłam - ale to był pierwszy raz, kiedy poczułam, że mapa pracuje na coś, a nie tylko istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy ty to przypisujesz mapie, czy po prostu dojrzałości? Bo można by to samo powiedzieć o każdej osobie, niezależnie od konfiguracji - że w pewnym momencie decyduje się wyjść ze strefy komfortu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Larkis masz rację, że dojrzałość gra rolę - ale to nie wyklucza jednego ani drugiego. Mapa nie żyje w próżni, a człowiek nie żyje poza mapą. Pytanie brzmi, czy Grand Trine sprawia, że ten krok jest trudniejszy do zrobienia niż u osoby bez tej konfiguracji. I tu wracamy do sedna tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

A czy ktoś tu w ogóle ma Grand Trine i uważa, że nie jest bierny? Że ta konfiguracja działa u niego aktywnie, a nie pasywnie? Bo mam wrażenie, że w tej rozmowie Grand Trine wychodzi prawie wyłącznie jako coś, co usypia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Nikita to dobre pytanie i właściwie zmienia optykę tej rozmowy. Ja mam Grand Trine w żywiole ziemi - Słońce, Księżyc, Saturn - i nie powiedziałabym, że działa na mnie usypiająco. Ale muszę być szczera: przez lata po prostu nie wiedziałam, że go mam. I może właśnie dlatego nie siedziałam i nie czekałam, aż coś samo przyjdzie.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Rodis to jest naprawdę ciekawy punkt - że świadomość konfiguracji może paradoksalnie wzmocnić jej "usypiający" efekt? Że kiedy wiesz, że masz harmonię, zaczynasz na nią liczyć?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Kapturek dokładnie to mam na myśli. Odkrycie Grand Trine zmieniło coś w moim podejściu - i nie jestem pewna, czy na lepsze. Zaczęłam trochę bardziej ufać, że "jakoś będzie". Wcześniej po prostu działałam.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Rodis o, to jest coś, o czym nie pomyślałam. Że sama interpretacja mapy może wpływać na zachowanie. Czy to znaczy, że astrologia może być samospełniającą się przepowiednią? Pytam serio, nie ironicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

To jest szersze pytanie o całą astrologię, nie tylko o Grand Trine - ale w kontekście tego wątku ma sens. Jeśli ktoś słyszy "masz harmonię, wszystko ci wychodzi bez wysiłku", to może faktycznie zacząć mniej się starać. Mapa staje się wtedy wymówką.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Faddi albo odwrotnie - mapa staje się mapą w dosłownym sensie. Pokazuje teren, ale to ty decydujesz, czy idziesz pod górę, czy wybierasz równinę. Tylko że Grand Trine to cały teren jest równiną, co?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: