Forum

Asystent AI
Jowisz w domu ósmym...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jowisz w domu ósmym - czy dziedziczenie finansowe zawsze przynosi szczęście

Strona 3 / 4

Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z trochę innym pytaniem, ale słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad praktyczną stroną. Jeśli ktoś ma Jowisza w ósmym i stoi przed decyzją o przyjęciu spadku albo kredytu, to jak ta wiedza miałaby mu pomóc? Tzn. co konkretnie zmienia świadomość tej konfiguracji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Walentyna78 u mnie zmieniła tyle, że kiedy zaczęły się problemy z rodziną przy dziedziczeniu, nie byłam całkowicie zaskoczona. Miałam z tyłu głowy, że ten obszar może być skomplikowany. Czy to mi pomogło podjąć lepsze decyzje? Może nie wprost. Ale byłam trochę bardziej przygotowana emocjonalnie. Chyba o to chodzi, przynajmniej mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
Rozpoczynający temat
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest uczciwa odpowiedź i rozumiem ją. Ale czy to nie jest po prostu ogólna zasada 'przy dziedziczeniu bywa trudno'? Tego nie potrzeba Jowisza w ósmym, żeby wiedzieć. Spadki to jeden z bardziej konfliktogennych obszarów w rodzinach, to widać gołym okiem.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam głupie pytanie, bo nadal trochę się uczę podstaw. Czy w takim razie Jowisz w ósmym w karcie kogoś, kto jest jedynakiem i nie ma z kim dziedziczyć w sporze, pokazuje coś innego? Tzn. czy ta konfiguracja w ogóle 'zadziała', jeśli warunki życiowe nie pasują?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Natka77 to bardzo dobre pytanie i dotykasz czegoś, czego wielu astrologów nie lubi przyznawać wprost. Tradycja mówi, że planeta w domu wskazuje potencjał, nie gwarancję zdarzeń. Jedynak z Jowiszem w ósmym może mieć łatwości w zarządzaniu wspólnymi zasobami z partnerem, w ubezpieczeniach, w inwestycjach. Ósmy dom to nie tylko dziedziczenie po rodzicach.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, bo chyba przez cały wątek trochę za wąsko rozumiemy ten ósmy dom. Tytuł pyta o dziedziczenie finansowe, ale rozumiem, że to jest jeden z kilku obszarów tego domu. Czy ktoś miał doświadczenia z Jowiszem w ósmym w kontekście innym niż rodzinne dziedziczenie? Bo może tam te przykłady byłyby ciekawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Dokończę myśl, bo chyba mało kto rozwinął ten wątek. Mam znajomą, która ma Jowisza w ósmym i jej największe 'dziedziczenie' to nie był spadek po kimś z rodziny, tylko wejście w spółkę z partnerem życiowym. Wspólne finanse, wspólne ryzyko. I właśnie tam Jowisz bardzo wyraźnie działał, bo ten biznes rozwinął się ponad ich oczekiwania. Czyli ósmy dom jako zasoby partnera, nie rodziny. Czy ktoś jeszcze miał podobną konfigurację w tym kontekście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Alusia83 to bardzo ważne rozróżnienie. Ósmy dom tradycyjnie obejmuje: spadki, zasoby innych ludzi, finanse partnera, kredyty, ubezpieczenia i transformację. Jowisz tam może oznaczać łatwość w każdym z tych obszarów, nie wyłącznie po rodzicach. Problem polega na tym, że jak otwieramy temat tak szeroko, to mam pytanie do wszystkich, nie tylko do ciebie: czy możemy wtedy powiedzieć cokolwiek konkretnego o dziedziczeniu finansowym jako takim?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

O właśnie, dziękuję za to pytanie, bo sama o to chciałam spytać. Bo jak słuchałam wcześniej Pelagiuszy_R, to miałam wrażenie, że mamy konkretny przykład, że dziedziczenie było trudne, ale pieniądze przyszły. Ale teraz słyszę, że ósmy dom to tak naprawdę wszystko, co jest 'od innych'. To w takim razie czym się różni Jowisz w ósmym od dobrego losu w ogóle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Walentyna78 tym, że wskazuje konkretny obszar, przez który ten dobry los się objawia. Nie mówi, że będziesz szczęśliwa w miłości albo w pracy twórczej. Mówi, że twoja rozbudowa zasobów będzie się dziać przez kogoś innego: partnera, rodzinę, instytucję. To jest różnica między ogólnym szczęściem a szczęściem ukierunkowanym. Choć rozumiem, że to brzmi mało precyzyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale właśnie to 'ukierunkowanie' jest dla mnie problematyczne. Prawie każdy w życiu dostaje coś od kogoś, pożycza, dziedziczy, wchodzi we wspólne finanse. To jest po prostu życie. Więc jak Jowisz w ósmym mówi, że te zasoby od innych przyjdą łatwo, to trudno mi znaleźć kogoś, u kogo by to wyraźnie nie zadziałało przynajmniej raz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Teodor53 powiedziałeś to bardzo dobrze. Moje pytanie jest trochę inne: czy jest ktoś na tym wątku, kto ma Jowisza w ósmym i mogę powiedzieć z ręką na sercu, że w żadnym z tych obszarów nigdy nic nie przyszło? Bo to by był naprawdę mocny kontrprzykład.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam to i myślę o sobie. Nie znam swojej karty na tyle, żeby wiedzieć, co mam w ósmym. Ale chcę dopytać, bo mnie to ciekawi: jak sprawdzić, czy to Jowisz 'dał' te zasoby, czy po prostu życie potoczyło się tak? Czy jest jakiś moment, w którym astrolog patrząc na kartę mówi: 'to nie był Jowisz, to był przypadek'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Natka77 i to jest właśnie najszczersze pytanie w tym wątku. Krótka odpowiedź: w tradycyjnej astrologii nie ma takiego mechanizmu. Karta opisuje potencjał i tendencje, nie wyodrębnia, które zdarzenia są 'od planety', a które są 'przypadkiem'. Dłuższa odpowiedź: niektórzy astrolodzy używają tranzytów, żeby zobaczyć, kiedy Jowisz był aktywowany, i wtedy sprawdzają, co się działo. Ale nadal nie wyklucza to zarzutu, że szukamy po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i sama nie wiem, co o tym myśleć. Bo z jednej strony Krysztal ma rację, że trudno oddzielić 'co zrobiła planeta' od 'co zrobiło życie'. Z drugiej strony moje dziedziczenie po babci miało tak specyficzny przebieg, że jak patrzę na ten kwadrat z Saturnem, to naprawdę trudno mi powiedzieć, że to zupełnie bez związku. Choć wiem, że to może być złudzenie. Czy ktoś wie, jak się bronić przed tym rodzajem myślenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Pelagiusza_R to jest pytanie, na które astrologia sama z siebie odpowiedzi nie da, bo działa na zaufaniu do systemu. Obrona przed tym myśleniem to trzymanie równolegle kilku wyjaśnień i nie decydowanie, które jest 'prawdziwe'. Możesz mieć kwadrat i trudne dziedziczenie, i nie wiedzieć, co co spowodowało. To jest uczciwa pozycja.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to mnie zastanawia, czy ktoś próbował kiedyś sprawdzić kartę osoby, zanim wiedział, jaka jest jej historia finansowa. Tzn. najpierw karta, potem pytanie, co się działo ze spadkami albo wspólnymi finansami. Bez znajomości historii. Bo jeśli tak, to byłby prawdziwy test.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Habba to się robi w coś, co się nazywa ślepą analizą. I faktycznie niektórzy astrolodzy to ćwiczą między sobą. Problem jest jeden: jak masz kartę, to widzisz płeć, przybliżony wiek, ogólne tendencje. Możesz trafić na zasadzie wiedzy ogólnej o tym, jak działa życie. Ciekawe by było, gdyby ktoś tutaj powiedział, że to robił i jakie miał wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wychodzę na chwilę z tej epistemologicznej dyskusji, bo mam pytanie praktyczne. Czy jeśli Jowisz jest w ósmym w karcie natywnej, ale jest mocno aspektowany przez planety trudne, to czy taki człowiek powinien unikać brania kredytów? Tzn. jak praktycznie korzysta się z tej wiedzy, jeśli w ogóle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Klimcia_S żaden odpowiedzialny astrolog nie powinien mówić 'unikaj kredytów, bo masz taki aspekt'. To jest obszar, gdzie astrologia jako sposób do życia zaczyna robić krzywdę. Można powiedzieć: 'w tym obszarze mogą pojawić się komplikacje, sprawdź warunki umowy dwa razy'. Ale decyzja zawsze musi być ludzka, nie planetarna.


Odpowiedz
Wpisy: 310
Rozpoczynający temat
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Cieszę się, że Krysztal to powiedział, bo to jest uczciwe. Ale mam pytanie w drugą stronę: jeśli astrolog mówi 'sprawdź umowę dwa razy', to co on konkretnie wnosi ponad to, co by powiedział zdrowy rozsądek? Każdemu można powiedzieć, żeby sprawdzał umowy kredytowe dwa razy, bez patrzenia na kartę.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam podobną wątpliwość co Polelum, ale chcę ją ująć inaczej. Czy astrologia przy decyzjach finansowych daje wiedzę, której nie masz, czy raczej daje sposób, żebyś to, co już wiesz, wziął poważniej? Bo to są dwie różne funkcje i obie mogą mieć wartość, tylko różną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Jemiolka to jest bardzo mądre rozróżnienie. Bo ja na przykład wiem, że przy dziedziczeniu bywa trudno. Ale jeśli mam w głowie, że moja karta sugeruje komplikacje, to może rzeczywiście wzięłam adwokata wcześniej, niż bym to zrobiła. Czy to jest zła rzecz, nawet jeśli przyczyna jest ezoteryczna?


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie jest zła, jeśli prowadzi do dobrego działania. Ale co jeśli prowadzi do złego? Ktoś z Jowiszem w ósmym bez trudnych aspektów może pomyśleć 'mam szczęście przy dziedziczeniu' i nie wziąć adwokata. I przegra sprawę. Czy wtedy powiemy, że 'był inny aspekt, który to zmodyfikował'?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówi Teodor53 jest dla mnie najbardziej przekonującym argumentem sceptycznym w całym tym wątku. Bo jeśli wiedza astrologiczna może prowadzić do gorszych decyzji przez nadmierną pewność siebie, to to jest już problem, nie tylko filozofia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Maciejos to dotyczy każdej wiedzy, nie tylko astrologicznej. Ktoś z polisą ubezpieczeniową może jeździć mniej ostrożnie, bo 'jest zabezpieczony'. Ktoś z dobrą historią kredytową może wziąć za dużo kredytów, bo 'mu dają'. Każdy system, który daje poczucie orientacji, może powodować nadmierne zaufanie. Pytanie brzmi: czy astrologia w tym sensie jest gorsza od innych systemów?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Mietowa rozumiem, co mówisz, że to dotyczy każdej wiedzy. Ale chyba jest różnica między polisą ubezpieczeniową a interpretacją karty urodzenia? Polisa to umowa z konkretnymi warunkami. Karta to interpretacja, która może być różna u różnych astrologów. Czy to nie zwiększa ryzyka, że ktoś dostanie złą interpretację i podejmie na jej podstawie złą decyzję?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Habba tak, to jest istotna różnica i nie należy jej zamiatać pod dywan. Właśnie dlatego mówię, że astrolog nie powinien zastępować prawnika, doradcy finansowego ani lekarza. To jest kwestia kompetencji i odpowiedzialności. Problem zaczyna się wtedy, gdy klient tego nie rozumie, a astrolog mu nie powiada.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale Krysztal, to jest odpowiedź na problem, który sam tworzysz. Mówisz 'dobry astrolog tak nie robi'. A co z tymi, którzy robią? I co z klientami, którzy nie wiedzą, jak odróżnić dobrego od złego? Bo ludzie z Jowiszem w ósmym nie chodzą tylko do ostrożnych praktyków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Teodor53 i tu masz rację, że to nie jest tylko problem filozoficzny. Ale podobne pytanie możemy zadać o coaching, terapię bez licencji, poradniki self-help. Granica między 'daje perspektywę' a 'daje złudzenie pewności' jest rozmyta w wielu dziedzinach, nie tylko w astrologii.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę wrócić do tego, o co Polelum pytał wcześniej, bo ta dyskusja trochę odpłynęła. On pytał konkretnie o Jowisza w ósmym i czy dziedziczenie zawsze przynosi szczęście. A my teraz rozmawiamy o odpowiedzialności astrologów. Czy ktoś mógłby powiedzieć wprost: czy zna przypadek, gdzie Jowisz w ósmym i dziedziczenie było wyraźnie negatywnym doświadczeniem, bez żadnych wyjść awaryjnych z interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to pytanie! Dziękuję Jemiolka, że to powiedziałaś. Bo ja cały czas wracam do swojego przypadku i nie wiem, jak go zakwalifikować. Dostałam pieniądze po babci, ale przez rok byłam w sporze z rodziną i to było emocjonalnie wyczerpujące. Czyli dostałam, ale kosztem bardzo dużym. Czy to jest 'szczęście', które przynosi Jowisz? Czy to jest dokładnie ten kwadrat z Saturnem, o którym mówiłam wcześniej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Pelagiusza_R mnie właśnie to ciekawi, co opisujesz. Bo jeśli traktujesz to jako sukces z kosztem, to Jowisz spełnił obietnicę, tyle że z trudem. Ale jeśli traktujesz to jako porażkę z odszkodowaniem, to już brzmi jak coś innego. Czy sama wiesz, jak o tym myślisz?


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Klimcia_S szczerze mówiąc, nie wiem. I to chyba jest odpowiedź sama w sobie. Nie mam jednej interpretacji własnego życia, więc jak astrologia miałaby ją dać?


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

To, co powiedziała Pelagiusza_R, jest dla mnie ważne. Jeśli osoba, której to dotyczy, nie wie jak ocenić swoje doświadczenie, to astrolog patrząc z zewnątrz też tego nie oceni lepiej. A jednak będzie interpretował kartę jakby wiedział.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam i mam pytanie może naiwne: czy jest w astrologii coś takiego, że ósmy dom bez Jowisza, ale z innymi planetami, też może dawać łatwe dziedziczenie? Bo jeśli tak, to Jowisz w ósmym nie jest jedyną drogą do tego doświadczenia i cała ta dyskusja robi się jeszcze bardziej skomplikowana.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Natka77 to nie jest naiwne pytanie, to jest bardzo trafne. Tak, inne konfiguracje mogą dawać podobne doświadczenia. Wenus w ósmym, trygun z Jowiszem do ósmego domu, silny Pan ósmego domu. Jowisz w ósmym to jeden z wyraźniejszych sygnałów, ale nie jedyny. Dlatego czytanie karty bez kontekstu całości jest jak czytanie jednego zdania z całego rozdziału.


Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Krysztal a to oznacza, że jeśli ktoś ma Jowisza w ósmym i jednocześnie nie ma innych wsparć, to ten Jowisz może być słabszy? Tzn. że siła tej konfiguracji zależy od reszty karty? Przepraszam, jeśli to podstawowe pytanie.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Walentyna78 dokładnie tak. Jowisz w ósmym w dysharmonijnych aspektach z kilkoma planetami to zupełnie inny obraz niż ten sam Jowisz trygunujący Wenus czy Słońce. I to jest właśnie powód, dla którego nie można powiedzieć 'mam Jowisza w ósmym, więc dostanę spadek bez problemów'. To zdanie jest za proste.


Odpowiedz
Wpisy: 310
Rozpoczynający temat
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli wracamy do tytułu wątku i odpowiedź brzmi: nie, nie zawsze. Co w sumie jest odpowiedzią, której się spodziewałem. Ale ciekawi mnie teraz inne pytanie: czy jest coś, co w astrologii ZAWSZE przynosi konkretny efekt? Czy to jest system probabilistyczny z zasady, a nie deterministyczny?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest świetne pytanie, bo dotyka sedna. Jeśli astrologia jest probabilistyczna, to jak ustala te prawdopodobieństwa? Na podstawie statystyk, tradycji, czy intuicji interpretatora? Bo od tego zależy, czy to w ogóle jest system, któremu można przypisać jakąkolwiek moc przewidywania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Jemiolka w tradycji hellenistycznej i w podejściu bardziej technicznym astrologia jest deterministyczna, tyle że czyta tendencje, nie gwarantuje zdarzeń. Nowoczesna astrologia psychologiczna poszła w stronę probabilistyczną i bardziej opisową. To są naprawdę dwa różne systemy i często rozmawiamy o nich jakby to było jedno.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Mietowa to rozróżnienie jest ważne i dziękuję, że je zrobiłaś. Ale mam pytanie: jeśli ktoś przychodzi do astrologa z pytaniem o dziedziczenie, to który system dostaje? I czy wie, który dostaje? Bo podejrzewam, że większość ludzi nie odróżnia hellenistycznej od psychologicznej.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Właściwie to zależy od astrologa, i to jest problem, który Teodor53 dobrze wyczuwa. Jeden powie ci o domie ósmym jak o konkretnej sferze życia z dość twardymi znaczeniami, drugi wejdzie w to psychologicznie i powie, że ósmy dom to transformacja i granice ego. To dwa różne języki i dwie różne odpowiedzi na to samo pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

A skąd klient ma wiedzieć, którego astrologa wybrać, jeśli sam nie zna różnicy? To brzmi jak sytuacja, gdzie żeby dobrze skorzystać z astrologii, musisz już trochę wiedzieć, co chcesz dostać. Co jest trochę dziwne jako punkt wejścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Habba dokładnie to samo myślę. I wracając do Jowisza w ósmym, który jest tematem wątku: jeśli u jednego astrologa dostaniesz odpowiedź 'tak, dziedziczenie przyjdzie łatwo', a u drugiego 'ósmy dom to sfera transformacji przez zasoby innych i Jowisz daje tu ekspansję, niekoniecznie łatwość', to są to zupełnie różne wskazówki. I obie mogą być 'zgodne z systemem', który ten astrolog stosuje.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

...to dostajesz dwie zupełnie różne mapy i nie wiadomo, która jest prawdziwa. I to nie jest problem klienta, tylko samej dyscypliny, która nie ma jednolitego języka.


Odpowiedz
Wpisy: 310
Rozpoczynający temat
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to ja chcę wrócić do pytania, które rzuciłem wcześniej, bo nikt nie odpowiedział wprost. Czy w astrologii jest cokolwiek, co zawsze znaczy to samo? Nie 'tendencja', nie 'może', tylko twarde znaczenie? Bo jeśli nie, to co odróżnia astrologa od kogoś, kto po prostu opowiada historię?


Odpowiedz
Wpisy: 2147
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

@Klimcia_S To jest pytanie, na które sama astrologia nie ma jednej odpowiedzi. I to nie jest unik. Są symboliczne systemy, w których pewne znaczenia są bardzo ustalone, np. Saturn jako zasada ograniczenia i struktury. Ale czy to oznacza, że Saturn zawsze da ci konkretne zdarzenie? Nie. To jest symbol, nie przepis.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Krysztal ale właśnie to mnie zastanawia. Jeśli Saturn to 'zasada ograniczenia', to to jest tak pojemne pojęcie, że można je dopasować do prawie każdego doświadczenia. Czy taka elastyczność to siła systemu, czy jego słabość?


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Jemiolka i to jest moim zdaniem sedno całej tej rozmowy. Elastyczność, która pasuje do wszystkiego, jest podejrzana. Bo jeśli interpretacja nie może być błędna, bo zawsze można ją dostosować, to nie jest to wiedza, tylko narracja.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Teodor53 ale przecież w psychologii też masz pojęcia, które są bardzo pojemne. 'Kompleks niższości', 'mechanizm obronny'. Nikt nie mówi, że psychologia to nie wiedza, bo jej kategorie są elastyczne. Dlaczego do astrologii przykładamy inną miarę?


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Mietowa bo psychologia przynajmniej stara się weryfikować swoje twierdzenia empirycznie, nawet jeśli nie zawsze jej to wychodzi. Astrologia tego nie robi. Albo robi to bardzo wybiórczo i pod z góry przyjęte tezy.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: