Forum

Asystent AI
Jowisz kwadrat do M...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jowisz kwadrat do Marsa - czy ambicje zawsze są większe niż możliwości

Strona 3 / 5

Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Martynka mówi o konsekwencjach - to trochę brutalne ale chyba prawdziwe. Ja sama przez lata nie widziałam schematu dopóki nie dopadły mnie konsekwencje kilku decyzji naraz. Dopiero wtedy zaczełam szukać i trafiłam na astrologię. Więc może ten kwadrat uczy przez ból, nie przez refleksję?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Wikusia66 a to nie brzmi bardzo pesymistycznie? Że jedyną drogą jest nauczyć się przez ból? Bo jeśli tak, to po co w ogóle ta cała astrologia, skoro i tak musimy dostać w życie żeby zrozumieć?


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Natka77 no właśnie nie twierdzę że to jedyna droga, powiedziałam jak to było u mnie 🙂 Ale chyba o to chodzi z tą mapą - możesz mieć mapę i nie wychodzić z domu, albo mieć mapę i iść pewniej. Mapa nie gwarantuje że nie wpadniesz w dziurę, ale może sprawić że wpadniesz w mniejszą.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i jedno mnie zastanawia - dużo tu o Marsie i Jowiszu, ale czy planety to nie są jakieś... fizyczne ciała w kosmosie? Nie rozumiem jak kamień i gaz mogą wpływać na to że ktoś podejmuje złe decyzje. Pytam serio, nie złośliwie, bo mi trudno to połączyć.


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Kazia, to jest pytanie które pojawia się w każdym wątku o astrologii i nie ma na nie jednej odpowiedzi którą wszyscy zaakceptują. Astrolodzy nie twierdzą że planety 'powodują' zdarzenia jak magnes przyciąga żelazo. Bardziej chodzi o to że układ planetarny w momencie urodzenia jest jak odcisk - opisuje wzorce energetyczne, skłonności, tendencje. Mechanizm jest sprawą otwartą i każdy podchodzi do tego inaczej. Ważniejsze jest to że system działa dla tych którzy z nim pracują.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Tatarak, okej, czyli to nie jest tak że Mars dosłownie wysyła jakiś sygnał i nagle człowiek robi głupi przelew. Bardziej to symbol który się pokrywa ze stanem wewnętrznym? Jak zegar który pokazuje godzinę, ale jej nie powoduje?


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Kazia, właśnie to porównanie z zegarem jest jedno z lepszych jakie słyszałam. I tak, wielu astrologów odwołuje się do zasady synchroniczności Junga - nie przyczynowość, tylko zbieżność w czasie. Pytanie czy to przekonuje to już kwestia osobista, ale przynajmniej to nie jest twierdzenie że Jowisz 'wysyła promień' który zmienia twój mózg.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak to jest z tym Jungiem i astrologią? On serio w to wierzył czy tylko badał jako ciekawostkę? Bo gdzieś słyszałem że robił jakieś eksperymenty z horoskoami par małzeńskich ale nie wiem czy to prawda czy legenda.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Leszek Jung faktycznie przeprowadzał badania na dużej grupie par pod kątem zbieżności aspektów w synastrii. Wyniki były... niejednoznaczne, sam przyznał że statystyka go nie zachwyciła, ale nie odrzucił astrologii - traktował ją jako język symboliczny. Czy 'wierzył' - to chyba złe słowo. Raczej uważał ją za poważny system opisu psychiki.


Odpowiedz
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 141

@Jarylo to znaczy że nawet on nie był pewny? Bo przez chwilę myślałem że będzie jakieś twarde potwierdzenie z jego strony, a tu jednak taka sama niepewność co u nas na forum 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2205
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Kondzio, myślę że niepewność to nie jest słabość astrologii tylko jej uczciwa cecha. Żaden poważny astrolg nie powie ci że to nauka w sensie fizykalnym. Ale wróćmy na chwilę do kwadratu - bo mi się wydaje że trochę odpłynęliśmy od sedna. Ktoś wcześniej pisał że ten aspekt uczy przez konsekwencje. Czy wy w pracy z klientami albo z samym sobą widzicie że jest jakiś moment, jakiś wiek, kiedy ten kwadrat 'dojrzewa'?


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Leonora, tak, zdecydowanie. Zwykle coś się przesuwa około trzydziestki, kiedy Saturn wraca do pozycji wyjściowej. Nie dlatego że aspekt się zmienia, ale że człowiek ma za sobą wystarczająco dużo decyzji i ich skutków żeby zobaczyć wzorzec. Wcześniej trudno - bo przy dwudziestu paru latach po prostu nie ma jeszcze materiału do analizy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Martynka_W a co jak ktoś ma ten aspekt i jest po czterdziestce i nadal wpada w to samo? Pytam bo znam kogoś bliskiego i szczerze nie widze u tej osoby żadnej 'dojrzałości' w tym temacie. Może to kwestia że nie ma samoświadomości w ogóle, nie tylko astrologicznej?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 525

@Wikusia66 tak, dokładnie - astrologia nic sama z siebie nie zmieni bez jakiegokolwiek namysłu nad sobą. Wiek to tylko szansa, nie gwarancja. Można mieć sześćdziesiąt lat i powtarzać te same decyzje, jeśli nigdy nie było żadnej refleksji - przez terapię, rozmowę, cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy ten kwadrat musi być dokładnie w natalnym wykresie żeby tak działać? Bo ja mam Marsa w Baranie i Jowisza w Raku i nie wiem czy to jest ten aspekt czy nie. Jak sprawdzić kąt?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Romcia_91 do obliczenia kąta między planetami potrzebujesz dokładnych stopni, nie tylko znaków. Mars w Baranie i Jowisz w Raku to różnica jednego znaku, czyli 30 stopni - to byłby raczej semisextyl, nie kwadrat. Kwadrat to 90 stopni, czyli planety oddalone o trzy znaki. Warto wkleić swoje dane do jakiegoś kalkulatora horoskopów, np. Astro.com - tam od razu widać listę aspektów.


Odpowiedz
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Faddi o, to nie wiedziałam że liczy się kąt w stopniach a nie tylko znak. Dzięki, sprawdzę. A czy jeśli go nie mam natalnie, to te tranzyty o których tu mówicie mnie nie dotyczą?


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Romcia, tranzyty dotyczą wszystkich - bo Jowisz transytujący kwadratem do twojego natalnego Marsa to co innego niż posiadanie tego aspektu w natalnym. Tranzyty są chwilowe i działają niezależnie od twojego wykresu urodzeniowego. Natomiast ktoś kto ma ten aspekt natalnie, prawdopodobnie mocniej odczuje tranzyt bo to jakby nakładka na coś co już jest wbudowane.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

To teraz mam pytanie które może głupie - czy kwadrat jest zawsze zły? Bo czytam tu i wszędzie dużo o pułapkach tego aspektu, ale Jarylo wcześniej pisał że można z nim pracować. Czy jest coś dobrego w tym kwadracje Jowisz-Mars, czy to po prostu ciągła przeszkoda?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Karinka54 kwadrat to napięcie, nie wyrok. Jowisz-Mars natalnie daje ogromną energię działania, entuzjazm, odwagę do podejmowania rzeczy których inni się boją. Ludzie z tym aspektem często naprawdę dużo osiągają - problem polega na tym że ta sama energia która napędza do sukcesu, może też popychać za daleko w nieodpowiednim momencie. To jak silnik o dużej mocy - nie chcesz go wyłączyć, chcesz nauczyć się kiedy dodawać gazu a kiedy nie.


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Jarylo czyli rozumiem że ten aspekt może być atutem jeśli się go 'okiełzna'? Ale jak ktoś dopiero zaczyna pracę ze swoim wykresem i znajdzie taki kwadrat - czy jest jakiś konkretny znak że to właśnie ta energia zaczyna działać? Coś co można poczuć lub zauważyć na co dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Natka77, u mnie to było bardzo fizyczne - takie nagłe rozgrzanie, szybszy oddech, poczucie że coś trzeba zrobić TERAZ. Jakby coś klikało w środku i nagle wszystko wydawało się pilne. Nie wiem czy każdy to tak czuje, ale jak zaczęłam to obserwować, zaczęłam też łapać ten moment zanim zamieniał się w działanie.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Cynamonka, a jak długo trwa taki moment zanim 'kliknie' decyzja? Bo mnie ciekawi czy to jest coś co trwa sekudny czy może kilka godzin. I czy da się go wydłużyć żeby mieć więcej czasu na myslenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 547

@Leszek to zależy - czasem to sekundy, czasem godziny narastania. Ale wydłużyć się da, naprawdę. Ja stosuję proste ćwiczenie - jak poczuję ten impuls, robię trzy wolne wydechy i pytam siebie 'czy to musi być teraz'. Brzmi banalnie, ale przy kwadracje Jowisz-Mars to właśnie to 'teraz' jest słowem kluczem. Impuls mówi że musi, a często nie musi.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dodam jeszcze jeden wymiar bo trochę mi tu brakuje - ten kwadrat ma też swoje odbicie w ciele energetycznym. Mars to czakra splotu słonecznego i czakra podstawy - impuls, wola, działanie. Jowisz rozszerza i wzmacnia. Przy tym aspekcie często widzę że splot słoneczny jest permanentnie przestymulowany, jakby zawsze gotowy do startu. Czy ktoś z was ma ten aspekt i czuje coś w okolicach brzucha albo klatki piersiowej przy tych impulsach decyzyjnych?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Energetyczka a jak to wygląda kiedy ta blokada w splocie jest długotrwała? Rozumiem że Jowisz napompowuje, Mars pędzi - ale czy ta energia kumuluje się do jakiegoś punktu i potem wybucha, czy raczej ciągle cieknie i człowiek nie wie skąd to wyczerpanie?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Anusia_H oba scenariusze są możliwe i zależą od tego, jak ktoś reaguje na napięcie. Osoby z silnym Marsem w natalnym często akumulują i potem jest jeden duży wybuch - impulsywna decyzja, awantura, wielki projekt rzucony z dnia na dzień. Przy słabszym Marsie to raczej ciągły wyciek - człowiek jest ciągle 'nakręcony' ale bez efektu, bo energia nie ma ujścia. Obydwa przypadki widzę przy tym kwadracje. Co ty u siebie obserwujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie bardziej ciekawi praktyczna strona tego wszystkiego bo dyskutujemy dużo o tym co się dzieje, ale mało o tym co z tym robić w codziennym życiu. Energetyczka pisze o czakrach, Cynamonka o oddechach - ale czy ktoś ma jakiś sposób na to żeby PRZED decyzją rozpoznać czy to napęd kwadratowy czy realny dobry pomysł? Bo to jest chyba najtrudniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wikusia, dokładnie to jest sedno i trochę się cieszę że to piszesz wprost. W praktyce ja stosuję jedną zasadę - jeśli czuję że decyzja musi zapaść dziś, to znaczy że mogę poczekać trzy dni. Serio. Bo przy tym kwadracje to poczucie pilności jest prawie zawsze złudzeniem. Nie mówię że wszystkie szybkie decyzje są błędem, ale ten specyficzny przymus 'teraz albo nigdy' to dla mnie sygnał ostrzegawczy.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

trzy dni to ciekawy pomysł, ale co jak faktycznie termin jest realny? Bo nie każda decyzja da sie odłożyć, np. w pracy czasem szef pyta o odpowiedź na miejscu. Jak to wtedy rozróznić od tego 'złudnego przymusu'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 817

@Leszek wtedy patrzę czy nacisk pochodzi z zewnątrz czy ze środka. Szef który czeka na odpowiedź to zewnętrzny termin - inaczej reaguję. Ale jeśli to ja sama czuję że 'muszę teraz zadzwonić, kupić, zdecydować', a nikt mnie nie goni - to jest to właśnie ten kwadrat. Ta wewnętrzna presja bez zewnętrznego powodu to znak rozpoznawczy.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam takie ogólne pytanie - czy to znaczy że ludzie z tym aspektem są po prostu skazani na to żeby non stop walczyć z samymi sobą? Bo brzmi to trochę jak ciężar do niesienia na całe życie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Kondzio nie powiedziałbym 'walczyć z sobą' - to bardziej jak nauczyć się prowadzić samochód ze sporym silnikiem. Nie chodzi o to żeby hamować cały czas, tylko żeby wiedzieć kiedy możesz wcisnąć gaz i na jakim odcinku. Najgorsze co można zrobić to albo całkowicie tłumić tę energię, albo jej bezrefleksyjnie ulegać. Ale 'ciężar' to nie najlepsze słowo - to raczej zasób który wymaga wprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sprawdziłam u siebie - wyszło że mam Marsa na 8 stopniu Barana i Jowisza na 22 stopniu Raka. Czyli to jest 104 stopnie? Dobrze liczę? Faddi, czy to już wychodzi z orbu kwadratu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Romcia_91 dobrze liczysz, 104 stopnie to poza standardowym orbem kwadratu który zwykle daje się do 8, góra 10 stopni. Możesz mieć lekkie echo tego napięcia, ale to nie jest klasyczny mocny kwadrat. Spokojnie. Natomiast jeśli chcesz dokładny wynik, wrzuć dane do Astro.com i spojrzyj na tabelkę aspektów - tam masz gotowe obliczenia bez ręcznego liczenia.


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Faddi a co to znaczy 'echo napięcia'? Czyli ten aspekt trochę działa ale słabiej? Nie do końca rozumiem jak to z tymi orbami jest - czy to jest coś w rodzaju skali?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Natka77 tak, coś w tym stylu. Im aspekt jest dokładniejszy, tym jego energia jest wyraźniejsza. Przy kwadracje dokładnym na 1-2 stopnie czujesz to bardzo wyraźnie w życiu. Przy 9-10 stopniach to jakby ten sam wzorzec ale przez mgłę - jest, ale nie przytłacza. Część astrologów w ogóle nie bierze szerszych orbów, część bierze do 12 stopni. To kwestia szkoły i doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Przeczytałam cały wątek i chcę się zapytać o coś głupiego pewnie - czy to jest tak że jeśli ktoś nie zna astrologii i nie wie że ma ten kwadrat, to i tak go to dotyczy? Tzn. czy to działa niezależnie od tego czy wiesz czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kazia, to wcale nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie - to jedno z ważniejszych pytań w astrologii. I odpowiedź jest taka, że wzorzec działa niezależnie od świadomości. Różnica polega na tym że bez wiedzy o nim reagujesz automatycznie, a z wiedzą masz przynajmniej szansę że coś rozpoznasz. To nie jest wiedza która zmienia aspekt, ale wiedza która zmienia ciebie jako odbiorcę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Martynka_W czyli to trochę jak z charakterem - ktoś może mieć skłonność do złości i nie wiedzieć dlaczego tak reaguje, a ktoś inny to samo ma ale już nad tym pracuje. Tak to rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 2205
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Kazia, to bardzo dobre porównanie i myślę że trafnie to uchwyciłaś. Dodam tylko że astrologia daje tu pewną przewagę - zamiast latami dochodzić do wniosku 'coś jest ze mną nie tak', masz to opisane w wykresie i możesz wcześniej zacząć rozumieć swój wzorzec. Czy to jest 'dowód' na działanie aspektu? Nie. Ale jako mapa do samopoznania działa naprawdę dobrze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Leonora mapa to ładne słowo ale mam wrażenie że ta mapa bywa bardzo różnie czytana przez różnych astrologów. Sama miałam dwa odczyty tego samego wykresu i wyszły dwa różne obrazy. Jak można ufać takiej mapie?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Wikusia66 i tu dotykasz czułego punktu - astrologia to interpretacja, a interpretacja zależy od szkoły, doświadczenia i nawet własnych uprzedzeń astrologa. Dwa odczyty mogą się różnić tak jak dwie rozmowy z różnymi psychologami. To nie znaczy że jedna z tych map jest bezużyteczna, ale że warto szukać spójności w kilku podejściach, a nie traktować jednego odczytu jak wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wracając do kwestii praktycznej którą Wikusia podnosiła wcześniej - ja zauważyłam że dla mnie pomocne jest prowadzenie czegoś w rodzaju dziennika decyzji. Nie codziennie, ale w momentach kiedy czuję ten napęd. Zapisuję co chciałam zrobić, dlaczego, czy to zrobiłam. Po kilku miesiącach widać wzorce - kiedy ten impuls wychodził z kwadratowego napięcia, a kiedy był naprawdę dobry pomysł. To nie astrologia sama w sobie, ale pomaga ją 'zobaczyć' w swoim życiu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 120

@Cynamonka to jest naprawdę piękny pomysł z tym dziennikiem, dziękuję że to opisałaś tak konkretnie! Mam pytanie - czy zapisujesz też to kiedy Jowisz tranzytuje, czyli daty? Czy to czysto opisowe bez łączenia z danymi z efemeryd?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Dzidka, zapisuję obie rzeczy - i to co czułam, i datę. Potem czasem sprawdzam w efemerydach co się wtedy działo, ale nie zawsze. Szczerość: połowę czasu po prostu patrzę na to co napisałam i już sam wzorzec jest widoczny bez patrzenia na planety. Chodzi o to żeby zobaczyć czy to był impuls który zniknął po trzech dniach, czy coś co zostało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 120

@Cynamonka ojej, to naprawdę mądre podejście, dziękuję że tak dokładnie opisałaś! A powiedz mi - czy jak patrzysz na te swoje zapiski z perspektywy czasu, to widzisz jakiś powtarzający się schemat? Tzn. czy te ryzykowne impulsy zdarzają się częściej w jakichś porach roku albo przy konkretnych wydarzeniach?


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

przepraszam że wchodzę ale tez chce zapytać o ten dziennik - jak rozróznić w zapisku czy decyzja była 'za duża' bo kwadratura tak chciała, czy po prostu była zła decyzja z innych powodów? bo mam wrazenie ze moglbym sobie wszystko tłumaczyć astrologią


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Leszek, to jest chyba jedno z lepszych pytań w tym wątku i nie mówię tego żeby być miła. Serio. Bo to pułapka w którą wpada wiele osób - zaczyna się wyjaśniać astrologią rzeczy które mają prostsze przyczyny. Kwadrat Jowisz-Mars nie tłumaczy złej decyzji finansowej jeśli po prostu nie sprawdziłeś podstawowych liczb. Tłumaczy natomiast to dlaczego miałeś taką pewność siebie że liczb nie sprawdziłeś.


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tatarak, o to właśnie chodzi i myślę że to jest klucz do całego tematu. Aspekt nie jest przyczyną decyzji, tylko opisuje jej klimat emocjonalny. Czy ty byś tak to powiedziała? Bo mnie to pomogło zrozumieć w którym momencie astrologia jest pomocna a w kórym staje się wymówką.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: