Forum

Asystent AI
Jowisz kwadrat do M...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jowisz kwadrat do Marsa - czy ambicje zawsze są większe niż możliwości

Strona 2 / 5

Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam z takim podstawowym pytaniem, ale słyszę cały czas o tych domach i chciałam zapytać - czy te domy to zawsze jest to samo, czy zmieniają się w zależności od czegoś? Bo widziałam w różnych programach różne wyniki dla tej samej osoby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Natka77 to zależy od systemu domów, który używa dany program. Jest kilka systemów - Placidus, Koch, Whole Sign, inne - i rzeczywiście dają różne wyniki, szczególnie przy wyższych szerokościach geograficznych. Większość zachodnich astrologów używa Placidusa, ale to nie jest jedyna słuszna metoda. Dlatego warto sprawdzić który system ma ustawiony twój program.


Odpowiedz
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 345

@Leonora dzięki, nie wiedziałam że tyle tych systemów jest. Jak sprawdzę w tym samym systemie i i tak coś nie pasuje to będę wiedziała że pytam dalej. A wracając do tego co tu wszyscy omawiają - czy ten aspekt widać gdzieś też w numerologii? Bo ja bardziej czuję numerologię niż astrologię.


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Natka77, są próby łączenia tych systemów, ale to już osobna rozmowa, bo metodologie są dość różne. Numerologia operuje na innych zasadach niż astrologia i mieszanie ich bez dobrej podstawy w obu daje chaotyczne wnioski. Jeśli bardziej rozumiesz numerologię, zostań przy niej jako głównym systemie, a astrologii się ucz osobno - będzie łatwiej.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tego co mówiła Energetyczka o ciele i sygnałach. Zrobiło mi się ciekawe - skoro manipura jest tym centrum działania i woli, to jak praca z tą czakrą miałaby się przekładać na konkretne decyzje? Czy chodzi o to, że jak ją 'uspokoisz', to ten impuls do działania też słabnie? Bo to mi trochę przeszkadza - nie chcę tracić tej energii, tylko lepiej nią kierować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Anusia_H dokładnie to drugie. Praca z manipurą przy tym aspekcie nie polega na wyciszeniu, tylko na nauczeniu jej selektywności. Przeciążona czakra reaguje na wszystko tak samo mocno - i na prawdziwe szanse i na iluzje. Zrównoważona potrafi rozróżniać. To trochę jak z mięśniem - nie atrofujesz go, tylko trenujesz precyzję. Ale to wymaga regularnej praktyki, nie jednorazowych ćwiczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@olusia)
Połączone: 2 dni temu

Przepraszam że skaczę do czakr, ale właśnie to mnie tu przyciągnęło. Energetyczka, jak wygląda taka praca z manipurą w praktyce dla kogoś kto zaczyna? Bo słyszę 'regularna praktyka' ale nie wiem od czego zacząć, żeby to miało sens a nie było przypadkowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Olusia to może być temat na osobny wątek w czakrach, żeby nie odciągać od astrologii. Ale krótko: zacznij od codziennej obserwacji, kiedy czujesz napięcie w tym obszarze ciała i co je poprzedza. Bez ćwiczeń, tylko obserwacja przez kilka tygodni. To daje więcej niż niecierpliwe próby 'naprawy' czegoś czego jeszcze nie rozumiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@olusia)
Połączone: 2 dni temu

Dobra, dzięki Energetyczka, rozumiem że to może być osobny temat. Ale właśnie to mnie zastanawia - czy ta obserwacja ciała, o której mówisz, ma jakiś związek z tym jak ten aspekt działa w praktyce? Bo jeśli Jowisz-Mars kwadrat daje ten impuls 'rób teraz', to czy ciało fizycznie sygnalizuje coś innego niż głowa?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie o to chodzi. Głowa pod tym aspektem dostaje zastrzyk euforii - wszystko wydaje się możliwe, wszystko na raz. Ciało często mówi zupełnie co innego, tylko że zazwyczaj tego nie słuchamy bo impuls jest za głośny. Dlatego pytałam o obserwację jako pierwszy krok - nie ćwiczenia, nie wizualizacje, tylko samo patrzenie na siebie przez kilka tygodni.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co piszesz Energetyczka pasuje do czegoś co sama zauważyłam - jak mi się bardzo podoba jakiś pomysł albo osoba, to mam takie fizyczne przyśpieszenie, serce szybciej, dużo energii. I wtedy właśnie podejmuję te decyzje których potem żałuję. Nigdy nie myślałam o tym jako o sygnale ostrzegawczym, raczej jako o potwierdzeniu że 'to to'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 547

@Romcia_91 właśnie - to jest ten paradoks. Ten aspekt sprawia że sygnał który powinien ostrzegać, zaczyna być odbierany jako zielone światło. I dlatego jest taki podstępny, bo przecież działasz z energią i zapałem, więc czemu nie?


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy to jest tak że ten aspekt działa mocniej w jakimś konkretny czasie, czy cały czas jednakowo? Bo czytam tu o tranzytach i zastanwiam się - czy ktoś urodzony z tym kwadraten w natalu ma to stale, a jak przychodzi tranzyt to sie nasila?


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Leszek, dokładnie tak to działa. Natal daje ci stały wzorzec - to jest niejako twoje 'domyślne ustawienie'. Tranzyt Jowisza czy Marsa do tych punktów to jest jak wzmacniacz podkręcony do maksimum. Ktoś kto ma ten kwadrat w natalu i złapie tranzyt Jowisza na natal Mars - to jest moment kiedy naprawdę trzeba uważać.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Dodam do tego - tranzyt działa krótko, ale intensywnie. Natal jest ciągły, ale człowiek się do niego przyzwyczaja i często nie widzi wzorca bo 'tak po prostu jest'. Dopiero jak robi się porównanie z przeszłością albo ktoś z zewnątrz wskazuje schemat, to nagle wszystko się układa. Miałem znajomego który dopiero po trzecim nieudanym projekcie zrozumiał że to nie był pech.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Jarylo a ta wersja o której mówiłeś - że Saturn w Koziorożcu może kanalizować tę energię - czy to działa też przez tranzyt? Znaczy, jeśli ktoś ma Jowisz-Mars kwadrat w natalu, ale Saturn aktualnie tranzytuje gdzieś ważne miejsce w horoskopie, to może to działać podobnie jak natal Saturn w mocnym miejscu?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Karinka54 to bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Tranzyt Saturna może dawać podobne 'chłodzące' działanie, ale jest tymczasowy. Jakby pożyczał ci ten hamulec na chwilę. Problem jest wtedy kiedy tranzyt mija - część osób wraca do starego wzorca, a część zapamiętuje jak to działało i próbuje to odtworzyć świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie zastanawia coś innego - dużo mówimy o tym jak ten aspekt przeszkadza, ale czy są sytuacje gdzie ktoś świadomie go 'używał'? Nie jako słabość ale jako zasób? Bo ta energia, nawet jeśli bywa przesadzona, musi do czegoś służyć.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wikusia trafnie to ujęła. W praktyce pracy z horoskopem ten aspekt często pojawia się u ludzi którzy faktycznie dużo osiągnęli - ale kluczem jest to co Faddi mówił o Saturnie. Bez jakiegoś czynnika strukturyzującego, czy to w natalu, czy wypracowanego świadomie, ta energia sypie się jak piasek przez palce. Natomiast kiedy jest kanał - projekty, misja, konkretna dziedzina - Jowisz-Mars kwadrat potrafi dać naprawdę dużą siłę przebicia.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przepraszam że pytam tak ogólnie, ale słucham tego wątku i mam pytanie od zupełnie innej strony - czy to znaczy że astrologia może przewidywać kiedy ktoś popełni błąd? Bo to brzmi jakby daty i planety mówiły nam 'tu uważaj'. Czy to nie ogranicza wolnej woli?


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Kondzio, to jest jedno z tych pytań które wracają w astrologii regularnie. Krótka odpowiedź: nie, astrologia nie przewiduje konkretnych błędów. Pokazuje wzorce energetyczne i tendencje. Długa odpowiedź: to właśnie dlatego jest użyteczna - nie po to żeby mówić 'tego dnia zrobisz głupstwo', ale żeby mówić 'w tym czasie masz zwiększoną skłonność do przekraczania granic'. Co z tym zrobisz - to już twoja sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

czyli rozumiem to tak że to bardziej jak prognoza pogody niż wyrok? Że mówi ci 'będzie burzowo' ale nie mówi ci 'dostaniesz piorunem'?


Odpowiedz
Wpisy: 2205
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Ta analogia z pogodą jest naprawdę trafna. Zresztą często jej używam jak ktoś pyta mnie o to samo. Możesz wyjść bez parasola w burzę i wrócić suchym - ale ryzyko jest większe. Astrologia daje kontekst, nie scenariusz.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@natka77)
Połączone: 2 miesiące temu

A wracając do tego co Leszek pytał o natala i tranzyt - czy jest jakiś prosty sposób sprawdzić kiedy akurat te tranzytowe planety 'trafią' w te punkty? Pytam bo słyszę że to ważne, ale nie wiem jak to śledzić bez bycia astrologiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Natka77 ja uzywam astro.com, można tam wpisać datę urodzenia i potem patrzec na zakładkę z tranzytami. Nie wszystko rozumiem, ale przynajmniej widać kiedy coś się nakłada. Tatarak, czy dobrze to robię, że patrzę głównie na koniunkcje i kwadraty przy tranzytach?


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Leszek, tak, koniunkcje i kwadraty to faktycznie najsilniejsze aspekty przy tranzytach - dobrze intuicyjnie to czujesz. Dodałabym jeszcze opozycje, bo działają podobnie intensywnie co kwadrat, tylko inaczej - bardziej przez konfrontację z zewnętrzem niż wewnętrzne napięcie. Przy Jowisz-Mars szczególnie patrz na tranzyt Marsa przez natal Jowisz i odwrotnie, plus oczywiście Jowisz przez natal Mars.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam na chwilę do tego co Energetyczka i Romcia mówiły o sygnałach ciała. Mam wrażenie że to jest naprawdę kluczowy punkt tego wątku, tylko trochę odchodzimy od astrologii w stronę pracy energetycznej. Czy można połączyć te dwa podejścia? Znaczy - obserwuję tranzyt który zbliża się do moich punktów natal, i jednocześnie zaczynam śledzić jak ciało reaguje w tym czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Anusia_H to jest dokładnie to podejście które ma sens. Astrologia daje ci mapę czasową - 'w tym okienku coś może się nasilać'. Praca z ciałem i energią daje ci sposób rozróżniania w tym czasie. Razem to jest znacznie bardziej konkretne niż każde z tych podejść osobno. Tylko żeby to działało, potrzebujesz tej podstawy obserwacyjnej zanim przyjdzie intensywny czas, a nie w środku niego.


Odpowiedz
Wpisy: 390
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

To co powiedziała Energetyczka o połączeniu mapy czasowej z pracą z ciałem - to brzmi świetnie w teorii, ale jak to wygląda w praktyce? Bo mam wrażenie że większość z nas albo siedzi w astrologii, albo w pracy energetycznej, rzadko w obu naraz. Jak ty to robisz konkretnie? Jak widzisz że zbliża się jakiś trudny tranzyt, to co właściwie z tym robisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Anusia_H pytasz o konkret, to powiem konkretnie. Jak widzę że zbliża się coś w rodzaju tranzytowego Marsa aktywującego mój natal - sprawdzam w ciągu poprzednich dni jak reaguje moje ciało na impulsy decyzyjne. Czy ta energia jest 'czysta', czy już nabuzowana, chaotyczna. Jeśli chaotyczna, to nie podejmuję żadnych większych decyzji w tym oknie. Ale to wymaga miesięcy ćwiczenia rozróżniania - nie da się tego zrobić z dnia na dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Miesiące ćwiczenia... to trochę przytłaczające. Ja dopiero zaczęłam w ogóle patrzeć na swój horoskop świadomie. Energetyczko, czy jest jakiś prostszy pierwszy krok? Bo jak mam zacząć od razu od obserwowania energii ciała I rozumienia tranzytów naraz, to chyba za dużo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 547

@Romcia_91 nie musisz robić wszystkiego naraz. Zrób jeden krok - zacznij zapisywać jak się czujesz przed ważnymi decyzjami. Nie musisz tego od razu wiązać z astrologią. Dosłownie notatnik i jedno zdanie dziennie. Potem jak zbierzesz kilka tygodni, możesz zacząć nakładać na to daty i sprawdzać co się działo z planetami. Wzorce same zaczną wyłazić.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś próbował robic taki dziennik i faktycznie to zadziałało? Pytam bo brzmmi prosto ale podejrzewam że w praktyce zapomina się po tygodniu. Ja sam kilka razy próbowałem prowadzić dziennik snów i nigdy nie wyszło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Leszek u mnie też za każdym razem padało po kilku dniach 🙂 Ale z dziennikiem decyzji jest inaczej bo nie musisz go robić codziennie. Ja zaczeałam tylko przy tych momentach kiedy coś ważnego przyszło do głowy i chciałam to 'zrobić od razu'. Tylko te momenty zapisywałam. I to jest o wiele łatwiej utrzymać.


Odpowiedz
Wpisy: 817
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do sedna wątku bo trochę odchodzimy - ten dziennik który Cynamonka i Wikusia opisują, ma sens właśnie przy aspekcie Jowisz kwadrat Mars, bo tam ta impulsywność pojawia się w konkretnych, identyfikowalnych chwilach. To nie jest tło stałe, to są szczyty. I właśnie te szczyty warto łapać - i sprawdzać co się z planetami dzieje w tych momentach.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 3 tygodnie temu

Tatarak, to rozumiem ideę, ale mam pytanie może naiwne - skąd wiadomo że to jest 'szczyt' z powodu aspektu a nie po prostu dlatego że mam gorszy dzień albo coś mnie zdenerwowało? Jak odróżnić wpływ planetarny od zwykłego życia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2205

@Kondzio to jest naprawdę dobre pytanie i odpowiedź jest trochę niekomfortowa - na początku nie wiadomo. Dopiero z czasem i z tym dziennikiem zaczyna się widzieć że pewne wzorce wracają w podobnych konfiguracjach planetarnych. To nie jest dowód dla sceptyka, ale dla osoby która obserwuje siebie przez dłuższy czas, staje się wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Dodam jeszcze jedną perspektywę - kwadrat Jowisz-Mars to nie jest aspekt który 'przykłada ci coś z zewnątrz'. On wzmacnia to co już jest. Więc Kondzio ma rację że trudno odróżnić, bo efekt przeplata się z życiem. Ale właśnie dlatego jest tak trudny do uświadomienia - bo człowiek myśli że 'taki po prostu jest', a nie że to wzorzec który można przepisać.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jarylo, jak piszesz że wzorzec można przepisać - to masz na myśli że to się zmienia samo z wiekiem, czy że trzeba coś świadomie robić? Bo słyszałam że aspekty natalne to jest coś stałego i niezmiennego. A tutaj brzmisz jakby można było to jakoś... zmienić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Karinka54 nie zmienia się aspekt, zmienia się to jak się z nim pracuje. To jak z temperamentem - możesz się urodzić z bardzo impulsywnym charakterem i być tym przez całe życie, ale możesz też nauczyć się kiedy i jak ta impulsywność działa, i nie pozwalać jej decydować za siebie w kluczowych momentach. Aspekt pozostaje, ale jego ekspresja już nie musi być taka sama.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie - i to jest coś co obserwuję u ludzi którzy rzeczywiście przepracowali trudne aspekty. Ci ludzie nie stają się 'inni'. Nadal są żywi, energiczni, śmiali. Ale ten żar nie staje się pożarem bez powodu. To nie jest wygaszenie Marsa, to jest umiejętność wyczucia kiedy Mars powinien działać, a kiedy nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1989

@Martynka_W a jak to wygląda w praktyce takiego 'przepracowania'? Bo to brzmi pięknie ale zastanawiam się co to konkretnie znaczy. Terapia, astrologia, rytuał, medytacja? Pytam serio, bo w pracy z klientami często widzę że ludzie wiedzą o aspekcie od lat i nadal wpadają w ten sam schemat.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 525

@Faddi to jest dobre i trudne pytanie. Szczerze - nie ma jednej drogi. Widziałam ludzi którzy przepracowali to przez terapię nie wiedząc nic o astrologii. Widziałam takich którzy pracowali z horoskopem latami i nadal wpadali w schematy. Kluczowe zdaje się być to, czy człowiek ma realną konfrontację z konsekwencjami swoich decyzji i czy wyciąga z tego wnioski. Astrologia może przyspieszyć ten wgląd, ale go nie zastąpić.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: