Forum

Asystent AI
Słońce w domu czwar...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słońce w domu czwartym - czy spędzacie życie uciekając w przeszłość rodzinną

Strona 1 / 2

Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam Słońce w czwartym domu i od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to jest właśnie ten układ, który sprawia, że tak trudno mi oderwać się od wspomnień z dzieciństwa i od rodziny. Dosłownie każda moja decyzja w jakiś sposób nawiązuje do tego, jak wychowywali mnie rodzice, albo do tradycji, które wynosiłam z domu. Psycholog powiedziałby pewnie 'przepracuj to i idź do przodu', ale z astrologicznego punktu widzenia zastanawiam się, czy to w ogóle jest dla mnie naturalne iść do przodu, czy może właśnie te korzenie są moim centrum. Czy ktoś z Was ma podobne położenie i jak sobie z tym radzi na co dzień?


Odpowiedz
108 odpowiedzi
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Czwarty dom to dom właśnie po to, żeby zakotwiczać. Słońce tam umieszczone daje człowiekowi siłę przez zakorzenienie, nie przez ucieczkę od niego. Ale jest ogromna różnica między tym, że jesteś zakorzeniona, a tym, że tkwisz. Pytanie do Ciebie: czy wracasz do przeszłości, bo czujesz się tam bezpiecznie, czy dlatego, że naprawdę czerpiesz z niej siłę? Bo to są zupełnie różne mechanizmy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Melania70 to jest właśnie to, czego nie potrafię jednoznacznie u siebie określić. Chyba trochę jednego i trochę drugiego. Kiedy jest ciężko, instynktownie wracam do wspomnień z dzieciństwa, do zapachu domu babci, do starych zdjęć. I czuję się po tym spokojniejsza. Ale czy to nie jest właśnie ucieczka? Czy spokój = bezpieczeństwo, czy spokój = zatrzymanie?


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak w ogóle poznać tę różnicę? Bo ja sama nie wiem, gdzie leży granica między 'czerpię siłę z korzeni' a 'uciekam w przeszłość'. Nie mam Słońca w czwartym, ale mam tam Księżyc i też to czuję. Czy układ Słońca w IV jest pod tym względem silniejszy od Księżyca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Oliwka Księżyc w czwartym to sprawa emocjonalna, bardzo głęboka, ale Słońce w IV angażuje tożsamość. Czyli przy Księżycu możesz czuć silny pociąg do przeszłości i rodziny, ale Słońce sprawia, że dosłownie budujesz na tym swoją tożsamość. Ego jest tam zakorzenione. To inna jakościowo sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam Waszą rozmowę i mam pytanie, bo mnie to też dotyczy pośrednio. Czy ktoś sprawdzał, jakie planety w czwartym domu potęgują ten efekt zakorzenienia? Bo słyszałam, że Saturn w IV to zupełnie inaczej działa niż Słońce, a Jowisz jeszcze inaczej. Jak to się ma do tego, co tu opisujecie?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze mówiąc, czytam to z mieszanymi uczuciami. Nie kwestionuję doświadczeń niczyich, ale jak to możliwe, że pozycja Słońca w jakimś 'domu' decyduje o tym, czy ktoś jest zakorzeniony czy nie? Przecież wychowanie, trauma, środowisko rodzinne to wszystko czysto psychologiczne sprawy. Skąd w ogóle bierze się przekonanie, że układ planet ma tu coś do powiedzenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Leopold78 nikt tu nie mówi, że planeta 'decyduje' w sensie deterministycznym. Astrologia opisuje tendencje, predyspozycje, energię. Możesz mieć Słońce w IV i świadomie pracować nad tym, żeby nie tkwić w przeszłości. Ale ta energia i tak będzie obecna jako punkt wyjścia. Tak jak ktoś może mieć predyspozycję do czegoś genetycznie i z nią nie iść.


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Stefcia04 okej, to rozumiem jako analogię. Ale czy nie jest tak, że każdy człowiek w jakimś stopniu wraca do korzeni i szuka tam bezpieczeństwa? Jak odróżniacie 'to jest Słońce w IV' od zwykłej ludzkiej tęsknoty za domem?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja w ogóle nie wiem co to znaczy 'domy' w astrologii, bo dopiero zaczynam się tym interesować. Rozumiem znaki zodiaku, ale te domy to dla mnie czarna magia. Czy mogłaby ktoś krótko wyjaśnić co to jest ten czwarty dom i dlaczego Słońce akurat tam jest specyficzne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Janusz78 domy to dwanaście sektorów horoskopu, które odpowiadają różnym obszarom życia. Czwarty dom to dom rodziny, korzeni, domu rodzinnego, przodków. Słońce w danym domu oznacza, że to właśnie ten obszar jest dla człowieka centralny, życiodajny, tam szuka tożsamości. Stąd Słońce w IV często daje właśnie taką silną orientację na dom i rodzinę.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Moja znajoma ma Słónce w czwartym i to jest właśnie tak jak opisuje Michasia. Ona buduję cały swój swiat wokół rodziny i wspomnień, masz rację że to nie zawsze jest ucieczka. Ale ciekawi mnie co się dzieje jak taka osoba straci dom rodzinny, albo rodzice umrą. Czy to nie powoduje prawdziwego kryzysu tożsamości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Celtyk to jest bardzo celne pytanie i trochę mnie mrozi. Bo faktycznie, kiedy babcia umarła, a dom rodzinny został sprzedany, przeżyłam coś, co teraz dopiero rozumiem jako kryzys głębszy niż tylko żałoba. Jakby grunt wypadł spod nóg. Minęło dużo czasu zanim potrafiłam sobie zbudować nowe zakorzenienie.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Boże, to jest tak poruszające co piszesz Michasia. Niesamowite jak astrologia potrafi nazwać to, co czujemy, a czego sami nie umiemy opisać. Bardzo dziękuję za szczerość, to naprawdę otwiera oczy. Czy takie osoby ze Słońcem w IV mają też jakieś szczególne relacje z przodkami, może w sensie duchowym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Kaplanka to zależy od całego horoskopu, nie tylko od tej jednej pozycji. Ale generalnie czwarty dom ma związek z przodkami i korzeniami genealogicznymi, więc tak, nierzadko widać u takich osób silną więź z tym, co po przodkach. Nie zawsze w sensie dosłownie duchowym, ale na przykład przez silne poczucie ciągłości rodziny, tradycji, kultywowanie rytuałów rodzinnych.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale wróćmy do pytania z tytułu, bo mnie to naprawdę interesuje. Czy Wy, którzy macie Słońce w IV, czujecie, że ciężej Wam planować przyszłość? Jak to wygląda w praktyce, że ktoś 'żyje przeszłością' a jednocześnie normalnie funkcjonuje, pracuje, ma plany?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

To nie jest tak, że taka osoba nie funkcjonuje. Ona funkcjonuje, tylko jej motywacja biegnie inaczej. Przyszłość buduje dla rodziny, dla ciągłości, a nie dla własnego sukcesu w rozumieniu kariery czy ekspansji. Słońce w IV nie wytwarza marzyciela patrzącego w horyzont, tylko kogoś kto buduje fundament. Czy to jest 'uciekanie w przeszłość'? Nie sądzę. To jest inny typ orientacji życiowej.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale jednak. Czy Słońce w czwartym domu inaczej działa u kobiety a inaczej u mężczyzny? Gdzieś czytałam, że czwarty dom jest historycznie 'kobiecy' i że mężczyźni z Słońcem tam mają z tym trudniej. Czy ktoś spotkał się z takim podejściem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Filomena85 słyszałem coś podobnego w kontekście tradycyjnej astrologii. Że czwarty dom jest związany z Księżycem i Rakiem, więc energia jest 'lunarnie-receptywna', i że mężczyźni z silnym IV domem mogą mieć trudności z ekspresją tego na zewnątrz, bo kulturowo są uczeni, że zakorzenienie i dom to nie jest 'ich sprawa'. Ale to już zależy od podejścia i epoki.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przeczytałem cały wątek i trochę się gubię. Mam Słońce w Raku, ale nie wiem w którym domu. Da się to sprawdzić bez płacenia za jakiś program? Ciekawi mnie, bo dużo z tego co tu piszecie pasuje do mojego zachowania i chciałbym wiedzieć, czy to jest właśnie ta konfiguracja.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Rysiek82 możesz skorzystać z darmowych kalkulatorów, np. Astro.com, tam wystarczy podać datę, godzinę i miejsce urodzenia i dostaniesz pełny horoskop z domami. Ale pamiętaj, że bez godziny urodzenia domy są nieprecyzyjne albo w ogóle niemożliwe do wyznaczenia. Czy masz godzinę urodzenia?


Odpowiedz
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Kazia75 dzięki za podpowiedź, właśnie sprawdziłem na tym Astro.com. Mam Słońce w czwartym domu i w Raku na dokładkę. Czyli podwójne uderzenie tego samego? Czy to coś zmienia w tym co tu opisujecie?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Rysiek82 to jest bardzo mocna konfiguracja, bo Rak jest naturalnym władcą czwartego domu. Słońce w Raku w IV to jakby ta energia była potrojona, nie podwojona. Pytanie do Ciebie, bo to ważne dla zrozumienia: czy masz poczucie, że Twoja tożsamość jest mocno spleciona z rodziną i korzeniami, czy raczej to coś, od czego się dystansujesz?


Odpowiedz
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Melania70 szczerze? Chyba i jedno i drugie w zależności od okresu. Ale teraz jak czytam ten wątek, to uderza mnie, że moja mama zawsze mówiła, że ze wszystkich dzieci to ja najczęściej pytałem o pradziadków i stare fotografie. I że nigdy nie chciałem zmieniać pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co napisała wcześniej Melania o motywacji, mam jedno pytanie do wszystkich ze Słońcem w IV. Czy Wy na ogół wiecie, po co coś robicie? Znaczy, czy macie jasność swojej motywacji, czy raczej działacie jakoś instynktownie, a dopiero po czasie rozumiecie, że to było dla rodziny albo dla ciągłości?


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo celne pytanie Stefcia i myślę, że odpowiedź jest różna zależnie od wieku. Jak byłam młodsza, działałam instynktownie i nie rozumiałam dlaczego pewne rzeczy są dla mnie ważniejsze niż dla koleżanek. Dopiero astrologia dała mi jakiś język do opisania tego.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 1 miesiąc temu

ale właśnie to mnie zastanawia. Czy bez astrologii byś to kiedyś sama rozgryzła, czy naprawdę potrzebowałaś tej etykietki ze Słońcem w IV, żeby zrozumieć swoje zachowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Oliwka uczciwa odpowiedź jest taka, że nie wiem. Może terapia by mi to powiedziała innym językiem. Ale astrologia dała mi to szybciej i w sposób, który nie wymagał od razu grzebania w traumach. Najpierw zobaczyłam wzorzec, potem mogłam patrzeć na siebie łagodniej.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, mam kolejne pytanie, bo mnie ten wątek naprawdę wciągnął choć nadal jestem sceptyczny. Jeśli ktoś ma Słońce w IV i jest zakorzeniony w przeszłości, to co z dziesiątym domem? Bo chyba dom dziesiąty to kariera i osiągnięcia, a on jest naprzeciwko czwartego. Czy to znaczy, że taka osoba zaniedbuje karierę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Leopold78 dobre pytanie i tu dotykasz czegoś, co astrolodzy nazywają osią IC-MC, czyli czwarty i dziesiąty dom razem tworzą napięcie. Ale to nie jest zero-jedynkowe. Słońce w IV nie wyklucza kariery, tylko sugeruje, że fundament pod kariery jest zbudowany z korzeni, nie z ambicji. Zupełnie inaczej niż u kogoś ze Słońcem w X.


Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Kazia75 a jak to wygląda u kogoś, kto ma Słońce w IV i jednocześnie jakieś planety w dziesiątym? Bo wtedy chyba to napięcie jest dosłownie w horoskopie widoczne? Czy takie osoby bardziej się rozdzierają między rodziną a karierą?


Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Jacek73 to zależy od aspektów między tymi planetami. Jeśli jest opozycja między Słońcem w IV a czymś w X, to tak, można poczuć to rozdarcie. Ale opozycja to też potencjał integracji. Znam osoby z taką konfiguracją, które bardzo świadomie budują kariery służące rodzinie, nie oddzielają tych sfer.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy może do tego wątku o mężczyznach ze Słońcem w IV, bo Jacek73 wspominał o trudnościach z ekspresją na zewnątrz. Rysiek82, skoro właśnie odkryłeś tę konfigurację, to czy czujesz, że coś z tym jest nie tak? Że ludzie w Twoim otoczeniu inaczej to odbierają niż Ty to przeżywasz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Filomena85 no właśnie, to ciekawe bo moja była dziewczyna mówiła, że jestem 'mama's boy' i to było dla mnie obraźliwe. A może po prostu miałem silne korzenie? Nie wiem, teraz się zastanawiam czy to było coś do przepracowania, czy ona po prostu tego nie rozumiała.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Rysiek82 to jest dokładnie ten punkt, o którym Jacek wspominał. W naszej kulturze mężczyzna mocno związany z rodziną i przeszłością bywa źle odczytywany. Ale astrologicznie to nie defekt, tylko inny rozkład energii. Pytanie czy Ty sam czułeś, że to przeszkadza, czy dopiero jej komentarz sprawił, że zacząłeś tak to widzieć?


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Boże, ten wątek z Ryśkiem mnie bardzo poruszył. Michasia, Ty też wcześniej mówiłaś o tym, że straciłaś grunt gdy odeszła babcia i sprzedano dom. Czy znalazłaś coś, co zastąpiło tamten fundament? Pytam, bo zastanawiam się, czy takie osoby w ogóle mogą zbudować nowy korzeń, czy zawsze wracają do tego samego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kaplanka, to jest pytanie, które mi towarzyszy od lat. Szczerze? Tak, zbudowałam coś nowego. Ale zajęło mi to długo i wymagało świadomości, że szukam. Myślę, że fundamentem stał się dla mnie własny dom, już nie rodziców, ale mój. I pewne rytuały rodzinne, które sama tworzę. Jakby przeniosłam środek ciężkości o jedno pokolenie do przodu.


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@brzoskwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słucham tego wątku i myślę sobie, że to co Michasia opisuje, ta praca z przeszłością jako fundamentem, a nie klatką, to brzmi jak coś, co można wspierać medytacją na korzonki. Czy ktoś z Was, kto ma Słońce w IV, próbował świadomie pracować z energią czwartego domu przez praktyki wewnętrzne? Nie tylko przez rozumowanie tego, ale przez ciało i oddech?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiedunka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 328

@Brzoskwinka a jakie konkretnie medytacje masz na myśli? Bo o korzeniach to słyszałam w kontekście pierwszej czakry, muladhary, ale nie wiem czy to jest w ogóle powiązane z czwartym domem w astrologii. Czy to dwa różne systemy i nie powinnam ich mieszać?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Wiedunka to dwa różne systemy, ale niekoniecznie sprzeczne. Muladhara odpowiada za uziemienie i bezpieczeństwo, co ma pewien wspólny mianownik z czwartym domem. Ale nie wpadałabym w pułapkę nakładania ich jeden na jeden, bo to różne mapy tej samej rzeczywistości i mają swoje własne logiki.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie chce mi się wchodzić w temat czakier, bo to inny wątek, ale to co powiedziała Michasia o tworzeniu własnych rytuałów rodzinnych mnie bardzo uderzyło. Bo to jakby samemu stać się korzeniem zamiast szukać go w przeszłości. Ciekawe czy osoby bez Słońca w IV też to robią, czy to jednak jakaś szczególna cecha tej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

To co powiedziałeś Celtyku, o stawaniu się korzeniem zamiast szukania go, to mnie bardzo uderzyło. Ale zastanawiam się, czy to możliwe dla kogoś kto miał naprawdę trudną rodzinę. Bo jedno to zbudować własne rytuały gdy masz choćby jeden dobry wzorzec z dzieciństwa, a drugie gdy nie masz nic. Czy Słońce w IV to w takim przypadku jest bardziej obciążenie niż dar?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Celtyk to zależy mocno od aspektów do Słońca i od znaku w IV. Słońce w IV afektowane przez Saturna to jest zupełnie inna historia niż Słońce w IV z trigonami do Jowisza. Ale sama pozycja w domu nie jest wyrokiem, nawet przy trudnym dzieciństwie. Pytanie brzmi raczej co robimy z tym czego nam brakowało.


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Melania, ale czy nie jest tak, że właśnie Słońce w IV przy trudnym dzieciństwie może działać jak rana, do której wciąż się wraca? Pytam bo znam jedną osobę, której dzieciństwo było naprawdę ciężkie i ona dosłownie nie może przestać o tym mówić. Nie wiem jaki ma horoskop, ale opis pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

i tu jest właśnie sedno. Bo Słońce w IV może być albo kotwicą, albo pętlą, zależnie od tego czy jest przepracowane. Ten wątek cały czas kręci się wokół pytania czy uciekamy w przeszłość, ale może właściwsze jest pytanie czy w tej przeszłości szukamy siebie, czy uciekamy od teraźniejszości. To są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 272

@Stefcia04 o, to jest naprawdę mądre rozróżnienie! Nigdy tak o tym nie myślałam. A czy da się samemu rozpoznać po sobie, do której kategorii się należy? Bo jak pytasz samego siebie to pewnie nie masz obiektywnej odpowiedzi...


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie to rozróżnienie Stefci też mocno trafia. Myślę że przez długi czas byłem w tej drugiej kategorii, uciekałem od teraźniejszości w przeszłość. Ale dopiero jak to usłyszałem sformułowane wprost, to to widzę. Wcześniej myślałem, że po prostu lubię historię i rodzinne opowieści.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 389

@Rysiek82 ale jak odróżnisz teraz, patrząc wstecz, że to była ucieczka a nie po prostu naturalny pociąg do korzeni? Bo te dwie rzeczy mogą wyglądać identycznie z zewnątrz.


Odpowiedz
(@rysiek82)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 219

@Jacek73 chyba po tym, co czułem jak wracałem do teraźniejszości. Jak się człowiek czuje spokojniejszy po kontakcie z przeszłością to jedno, ale jak wracał tylko na chwilę i zaraz znowu szukał ucieczki... to chyba ten drugi wariant. Choć nie jestem pewien czy to dobra miara.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@oliwka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej dyskusji i mam wrażenie, że trochę za bardzo psychologizujemy, a za mało astrologii. Czy ktoś może powiedzieć wprost, jakie planety w aspekcie do Słońca w IV sprawiają, że to bardziej ta pętla, a jakie że kotwica? Wolę konkrety.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania70)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 619

@Oliwka rozumiem potrzebę konkretów, ale astrologia nie działa jak lista zakupów. Saturn przy Słońcu może dawać i poczucie ciężaru przeszłości i niesamowitą zdolność do budowania trwałych fundamentów, zależy od człowieka, doświadczeń, świadomości. Nie mogę ci powiedzieć 'Neptun równa się pętla' bo to po prostu nieprawda.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie, może trochę z boku. Michasia mówiła wcześniej o własnym domu jako nowym fundamencie. Ale co z osobami, które z różnych powodów nie mają własnego miejsca, wynajmują, przeprowadzają się często? Czy dla Słońca w IV to jest jakiś problem, czy można zbudować korzeń bez fizycznego miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 688

@Filomena85 to jest właściwie pytanie o to, czy dom to miejsce czy stan. Mnie się wydaje, że dla mnie to był długo konkretny adres i konkretne ściany, ale z czasem zaczęłam rozumieć, że to bardziej pewien rytm życia, pewne powtarzalne gesty jak gotowanie tych samych przepisów babci. Choć przyznaje, że sama przeprowadzka mnie kompletnie rozkłada.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: