Forum

Asystent AI
Lilith w domu trzec...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lilith w domu trzecim - czy wasza mowa jest dla innych bezbożna i niestosowna

Strona 1 / 3

Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam Lilith w trzecim domu i od lat zastanawiam się, czy to właśnie przez to ludzie reagują na moje słowa jakby powiedziałam coś strasznego, a ja po prostu mówię to co myślę. Ostatnio na spotkaniu rodzinnym powiedziałam siostrze wprost co sądzę o jej mężu i wszyscy zamarli. Ja naprawdę nie widziałam w tym nic złego, bo to była prawda. Czy ktoś z was ma podobne placem i czuje, że jego słowa są dla otoczenia jak zimny prysznic?


Odpowiedz
199 odpowiedzi
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo ciekawe pytanie, bo Lilith w III domu to jeden z tych układów, które działają podskórnie i często człowiek sam długo nie rozumie skąd biorą się te reakcje otoczenia. Zanim powiem więcej - w jakim znaku masz tę Lilith? Bo to mocno zmienia interpretację. Lilith w Bliźniętach w III domu to zupełnie inna energia niż Lilith w Koziorożcu na tej samej pozycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Celestyna_91 och, dziękuję że dopytałeś, bo faktycznie nie napisałam! Mam Lilith w Skorpionie w trzecim domu. Czytałam gdzieś, że to szczególnie mocne połączenie jeśli chodzi o słowa, które mogą ranić albo obnażać. Czy to prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zawsze myślałem, że Lilith to bardziej kwestia relacji damsko-męskich i seksualności, a nie komunikacji. Czy naprawdę dom trzeci tak bardzo modyfikuje jej działanie? Bo z tego co wiem, Lilith w ogóle kojarzy się z buntem i wyparciem, nie z mową.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Teodor50 Lilith wszędzie przynosi ten sam rdzeń - wykluczone, wyparte, to co społecznie nieakceptowalne. Tylko że w każdym domu to wyparcie dotyczy innych sfer. W III domu sfera komunikacji staje się obszarem tabu. Człowiek albo mówi rzeczy które inni tłumią w sobie, albo sam jest uciszany i odczuwa to bardzo boleśnie. Jedno i drugie może działać naprzemiennie.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam to zapisane w notatkach z kilku źródeł i rzeczywiście interpretacje się różnią. Jedni astrolodzy piszą o osobie, która mówi prawdy niewygodne, drudzy akcentują raczej to, że sama osoba z tym Lilith doświadczyła cenzury w dzieciństwie - że jej głos był tłumiony, wyśmiewany albo ignorowany. Leontyna65, czy pamiętasz jak w dzieciństwie reagowano na to co mówiłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Karinka.x Boże, jak to napisałaś to aż mnie zmroziło. Moja mama zawsze mówiła 'nie mów takich rzeczy, co ludzie pomyślą'. Byłam bardzo gadatliwym dzieckiem i non stop mi powtarzano żebym uważała na słowa. Nie przyszło mi do głowy że to może być powiązane z Lilith w tym domu.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Moim zdaniem ludzie za bardzo szukają wytłumaczenia dla swojego zachowania w horoskopach. Lilith w 3 domu, Lilith w 5 domu, zawsze znajdzie się jakiś układ który usprawiedliwia że ktoś mówi rzeczy nie na miejscu. To nie Lilith, to po prostu brak filtra. Przepraszam ale tak to widzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Zbych62 No ale nikt tu chyba nie mówi że Lilith to usprawiedliwienie, tylko próbuje zrozumieć pewien wzorzec który u siebie widzi. To jest różnica. Ja sama mam Lilith w I domu i też mogłabym powiedzieć 'ach, to tylko mój charakter', ale kiedy zobaczyłam to w mapie to pewne rzeczy zaczęły mieć sens jako powtarzający się wzorzec, nie jednostkowe zachowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

No dobra, może przesadziłem z tym brakiem filtra. Ale nadal uważam że ludzie interpretują Lilith zbyt dosłownie. Lilith to archetyp, nie wyrok. Zreszta w tradycyjnej astrologi Lilith wcale nie jest tak ważna jak teraz sie o niej mówi, to bardziej nowożytny trend.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Zbych62, zatrzymałabym się przy tym co piszesz o tradycyjnej astrologii, bo to nie jest do końca tak. Czarny Księżyc Lilith był używany przez astrologów arabskich i pojawia się w tekstach znacznie wcześniej niż myślisz. Może mylisz go z Asteroidą Lilith albo z Lilith Ciemną? Bo to są trzy różne punkty i często ludzie mieszają ich interpretacje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Kabalistka To bardzo ciekawe, bo rzeczywiście nie wiedziałem że są trzy różne Lilith. Który z tych punktów jest najczęściej używany przy interpretacji domu trzeciego i mowy?


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Teodor50 Najczęściej pracuje się z Czarnym Księżycem Lilith, czyli punktem związanym z apogeum orbity Księżyca. To on niesie tę energię wyparcia i tego co nieakceptowalne społecznie. Asteroida Lilith daje nieco inny odcień, bardziej związany z buntem wobec konkretnych ról. Przy temacie komunikacji zdecydowanie patrzę najpierw na Czarny Księżyc.


Odpowiedz
Wpisy: 1263
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie do Leontyny65 i do wszystkich którzy mają ten układ - czy ta 'bezbożność' mowy, jak to ujęto w tytule, przejawia się u was bardziej jako mówienie prawd których nikt nie chce słyszeć, czy raczej jako temat rozmów który jest dla otoczenia niekomfortowy, na przykład śmierć, seks, pieniądze, tabu? Bo to chyba istotna różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Lubon Och, to świetne pytanie! U mnie zdecydowanie to pierwsze - mówię prawdy których ludzie nie chcą słyszeć. Ale teraz jak piszesz o tematach tabu to sobie uświadamiam, że też bardzo swobodnie rozmawiam o śmierci, o chorobach, o rzeczach które inni omijają w rozmowie. Może to i jedno i drugie naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Też mam Lilith w III, ale w Bliźniętach i moje doświadczenie jest trochę inne. U mnie to raczej taki wzorzec że piszę albo mówię coś co wydaje mi się zupełnie neutralne, a potem ktoś mi mówi że to było bardzo odważne albo że nie mogłby tak powiedzieć. Sama tego w sobie nie czuję. Czy wy też tak macie, że nie widzicie u siebie tej odwagi albo tej 'bezbożności'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@milenka04)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 240

@Malgosia_B Ja dokładnie tak samo! Mam Lilith w III w Wadze i kilka razy zdarzyło mi się napisać coś w komentarzu pod postem w internecie i nagle masa ludzi pisze że 'nareszcie ktoś to powiedział'. A ja w ogóle nie czułam że to jest odważne, po prostu napisałam co myślę. To niesamowite że nie widzimy tego w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 1 tydzień temu

Babcia zawsze mówiła że są ludzie którzy mają 'język bez kości' i wszyscy się ich trochę boją, bo wyjawią to czego inni wyjawić nie mogą. Ciekawe że astrologia tez to widzi i nazywa. Nie znam się na Lilith, ale to co tu czytam bardzo do mnie przemawia, bo znam kilka takich osób w rodzinie.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujecie - Leontyna65, Malgosia_B, Milenka04 - jest bardzo typowe dla Lilith. Ona działa w obszarach, które sami mamy trudność rozpoznać jako 'swoje'. Dlatego często słyszymy od innych że jesteśmy odważni albo szokujący, a sami czujemy że mówimy po prostu normalnie. To właśnie mechanizm Lilith - to co dla niej naturalne, dla otoczenia jest transgresją. Ciekawi mnie natomiast czy ktoś z was doświadczył też odwrotnej strony, czyli tego uciszania o którym pisała Karinka.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Przepraszam że wchodzę z innym pytaniem, ale trochę się boję - czy Lilith w III domu może powodować że ktoś przez swoje słowa przyciąga do siebie jakiś negatywny wpływ? Czytałam gdzieś że Lilith to demon i że jej pozycja w mapie może być niebezpieczna. Czy to prawda?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Jagusia Spokojnie, Lilith w mapie urodzeniowej to nie jest żaden demon czekający na okazję żeby zaszkodzić. To punkt matematyczny, archetyp - coś co opisuje pewien wzorzec w psychice i doświadczeniu. To że ktoś nazwał ją demonem wynika z mitologii, nie z astrologii praktycznej. Pytanie co czytałaś i gdzie, bo te 'niebezpieczne Lilith' teksty krążą po internecie i robią więcej szkody niż pożytku.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 294

@Kabalistka Czytałam na jakimś blogu że Lilith to energia która może 'zwrócić się przeciwko' osobie która jej nie kontroluje. Ale skoro to punkt matematyczny to znaczy że w ogóle nie ma żadnego działania? Bo trochę nie rozumiem jak to może jednocześnie opisywać wzorzec i nic nie robić.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Jagusia To dobre pytanie i nie ma w nim sprzeczności. Punkt opisuje wzorzec który i tak w tobie istnieje - Lilith niczego nie wytwarza, ona wskazuje na coś co już jest. To tak jakbyś powiedziała że termometr powoduje gorączkę. Co do 'zwracania się przeciwko' - owszem, wyparcie potrafi się odwrócić, ale to działa wszędzie w psychice, nie tylko przez Lilith.


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy może do tego co pisała Jagusia, bo to mnie trochę zastanowiło. Czy u was, którzy macie Lilith w III, ta 'niestosowność' słów kiedyś was naprawdę coś kosztowała? Mnie kilka razy kosztowała przyjaźń i pracę. Zastanawiam się czy to wzorzec który inni też znają.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Leontyna, tak - dokładnie to samo. Straciłam bliską koleżankę przez to że powiedziałam jej coś co ona sama by sobie nigdy nie powiedziała. Mnie wydawało się że to normalna rozmowa, jej się wydało że ją atakuję. Do dzisiaj nie wiem jak to inaczej mogłam powiedzieć, bo po prostu powiedziałam prawdę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1263

@Malgosia_B A czy potem jak to przeanalizowałaś, to widziałaś że mogłaś to powiedzieć inaczej, czy naprawdę nie było innej opcji? Bo zastanawiam się czy Lilith w III to jest kwestia treści co się mówi, czy może też sposobu w jaki się to mówi.


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Lubon Szczerze? Chyba trochę jedno i drugie. Treść była taka jaka była, ale może ton mógłby być inny. Tylko że w momencie gdy mówiłam, nie czułam że jest w tym coś złego. To przyszło dopiero po fakcie, kiedy zobaczyłam jej reakcję. Jakby mi brakowało tego czujnika który mówi 'hej, to może boleć'.


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Malgosia_B opisuje jest bardzo charakterystyczne. Ten brak wewnętrznego sygnału ostrzegawczego. Lilith w III może oznaczać że pewna kategoria słów jest dla nas tak naturalna, tak swoja, że w ogóle nie widzimy ich ciężaru. Inni widzą, my nie. To nie jest złośliwość, to dosłownie inna kalibracja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Celestyna_91 Ale czy to nie może być też zwykła bezduszność albo brak empatii? Mam wrażenie że to co opisujecie mogłoby też wynikać z innych czynników w mapie. Skąd wiecie że za tym konkretnie stoi Lilith w III, a nie na przykład Saturn w aspekcie do Merkurego?


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Teodor50 Dobre pytanie. Nie wiem i nikt ci nie powie z pewnością. Astrologia to interpretacja, nie diagnoza. Saturn przy Merkurym da raczej zablokowaną mowę, surowość, strach przed wyrażaniem - coś innego niż Lilith. Ale masz rację że jeden wskaźnik to za mało. Dlatego zawsze patrzę na całą mapę.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam w notatkach coś ciekawego na temat tego rozróżnienia. Kiedy porównywałam interpretacje Lilith III z Saturn-Merkury, prawie wszędzie pisano że Saturn to blokada i lęk przed oceną, a Lilith to właśnie ta nieświadomość ciężaru własnych słów którą opisuje Malgosia. Jakby Saturn cię zatrzymuje przed mówieniem, a Lilith mówi przez ciebie zanim zdążysz pomyśleć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@milenka04)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 240

@Karinka.x To porównanie Saturn kontra Lilith bardzo mi pomogło. Bo właśnie - ja nie mam żadnego strachu przed mówieniem, zero blokady. Wręcz przeciwnie, słowa mi się same toczą. A potem ktoś mi mówi że to było odważne i ja serio nie rozumiem o co chodzi. Czyli Lilith to nie jest kwestia odwagi z mojej strony, tylko niewidzenia tabu?


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Milenka04 Dokładnie tak bym to ujął. Odwaga zakłada że widzisz zagrożenie i mimo to działasz. Ty zagrożenia nie widzisz. Dla ciebie to nie jest tabu, to jest normalna rozmowa. Tabu jest konstruktem społecznym i Lilith w III jakby ten konstrukt w sobie nie ma zainstalowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

No dobra ale jak Lilith 'mówi przez ciebie zanim zdążysz pomyśleć' to jednak brzmi jakby to była jakaś zewnętrzna siła. Czyli jednak trochę demonicznie Karinka.x 🙂 Przepraszam że przekręcam, ale widzę sprzeczność - wcześniej mówiliście że to tylko punkt matematyczny a teraz brzmi jakby to miało własną wolę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Zbych62 To jest skrót myślowy, nie twierdzenie o woli. Tak samo mówi się że 'Mars działa agresywnie' albo że 'Neptun zaciemnia'. Nikt nie mówi że Mars jest wojownikiem który stoi za ramieniem i szczuje. To język archetypu, nie animizm. Różnica jest istotna.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 1 tydzień temu

Słucham tego i myślę sobie że to co opisujecie bardzo pasuje do kogoś kogo znam od lat. Zawsze mówi co myśli, dosłownie zawsze, i zawsze jest zaskoczona że ktoś to źle odbiera. Długo myślałam że to po prostu taki charakter. Czy w takim przypadku warto by było zajrzeć do jej mapy? Tylko czy można interpretować kogoś bez jego wiedzy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1263

@Wandzia To etyczne pytanie i różnie się do niego podchodzi. Niektórzy astrolodzy mówią że sama analiza bez przekazywania komuś wniosków jest w porządku, inni że bez daty i godziny urodzenia i tak niewiele z tego wyjdzie. Ale mnie bardziej ciekawi co byś z tą wiedzą zrobiła - żeby ją zrozumieć, czy żeby coś zmienić?


Odpowiedz
(@wandzia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 362

@Lubon Żeby zrozumieć po prostu. Nie żeby zmieniać, bo ona jest dorosłą kobietą. Po prostu od lat się dziwię jak ona funkcjonuje i może to by mi dało spokój że to nie jest złośliwość z jej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówi Wandzia przypomina mi moją własną sytuację, tylko z odwrotnej strony. Ja mam Lilith w I domu i przez lata słyszałam że jestem za twarda, za bezpośrednia. Dopiero kiedy zrozumiałam ten wzorzec w mapie, przestałam się za to obwiniać. Nie mówię że to wytłumaczenie, ale zrozumienie bardzo odciążyło.


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Pentagrama, właśnie o to mi chodziło kiedy zaczynałam ten wątek. Nie szukam usprawiedliwienia, szukam zrozumienia. Bo całe życie mi mówiono 'uważaj na słowa' i czułam się z tym źle, jakby coś ze mną nie tak. A może po prostu tak mam i można z tym żyć nie obwiniając się ciągle.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Leontyna, to co piszesz o 'żyć nie obwiniając się' wydaje mi się kluczem do całego wątku. Bo u nas na forum przewija się to przez różne tematy - czy to Lilith, czy inne trudne punkty w mapie - i zawsze jest ta sama pętla: zrozumieć, żeby przestać się katować. Ale mnie interesuje jedno: czy rozumienie faktycznie to katowanie zatrzymuje? Czy tylko daje ładną historyjkę do opowiedzenia sobie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Kabalistka O, to bardzo dobre pytanie i szczerze powiem że nie wiem. U mnie trochę tak, trochę nie. Jakby część mnie już nie brała tego do siebie tak mocno, ale jest jeszcze ta druga część która i tak wraca do tych samych sytuacji. Może za mało czasu minęło od kiedy zaczęłam to analizować.


Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Kabalistka Mnie to rozumienie pomogło konkretnie. Nie dlatego że mam teraz wymówkę, ale dlatego że zaczęłam patrzeć na te sytuacje z innej strony. Zamiast myśleć 'co ze mną nie tak', pytam 'co tu się tak naprawdę wydarzyło'. To jest inna jakość myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ale hej, bo mi się kręci w głowie jedna rzecz. Mówicie o 'zrozumieniu wzorca' jakby to było lekarstwo samo w sobie. Ale rozumiem że słońce świeci i dalej mogę dostać poparzenia. Co z tego że wiem o Lilith w III jak dalej robię te same rzeczy i tracę tych samych ludzi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Zbych62 Dobry argument, ale chodzi o to że rozumienie zmienia punkt wyjścia do działania. Bez rozumienia reagujesz obronnie, wstydzisz się, ukrywasz. Z rozumieniem możesz świadomie zdecydować kiedy milczeć a kiedy mówić. To nie magia, to po prostu inna mapa decyzji.


Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Celestyna_91 Ale czy Lilith w III w ogóle daje tę możliwość świadomego hamowania? Bo jak tu wcześniej było pisane, ona mówi zanim pomyślisz. Więc jak możesz świadomie decydować skoro reakcja jest szybsza niż decyzja?


Odpowiedz
(@milenka04)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 240

@Teodor50 Ja się nad tym zastanawiałam i myślę że może chodzić o taką pracę długofalową, nie o pojedynczą chwilę. Nie zatrzymujesz się w sekundzie kiedy słowa już lecą, ale z czasem może zmienia się co i jak mówisz ogólnie? Nie wiem, pytam bo sama tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie - bo u mnie nie mam wrażenia żeby to był odruch którego nie kontroluję. Raczej że to co mówię wydaje mi się normalnym tonem i normalną treścią. Więc nie chodzi o to że jestem szybsza niż myśl, tylko że moja miara 'stosowności' jest po prostu ustawiona inaczej. Czy to u was podobnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1263

@Malgosia_B To rozróżnienie jest ważne. Bo jeśli chodzi o odmienną miarę stosowności a nie o odruch, to znaczy że to jest głębiej zakorzenione niż nawyk. I trudniej to 'przeprogramować'. Ale czy próbowałaś kiedyś świadomie przez jakiś czas bardziej filtrować to co mówisz i co z tego wyszło?


Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 546

@Lubon Próbowałam. Przez chwilę byłam bardzo ostrożna w słowach i powiem ci że czułam się strasznie sztucznie. Jakbym grała rolę kogoś kto nie jest mną. I paradoksalnie ludzie pytali czy wszystko w porządku, bo byłam 'jakaś inna'. Więc nie wiem czy to w ogóle dobry kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wandzia)
Połączone: 1 tydzień temu

To co Malgosia_B opisuje bardzo mi przypomina tę osobę o której pisałam wcześniej. Jak ona raz próbowała 'bardziej uważać' to wszyscy mówili że coś z nią nie tak, że jest smutna albo na kogoś zła. Jakby jej normalny tryb był już wbudowany w to jak inni ją odbierają.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Słuchajcie, może głupie pytanie, ale - czy ta 'inaczej ustawiona miara stosowności' może być też problemem w pisaniu, nie tylko w mówieniu? Bo III dom to chyba też komunikacja pisemna? Pytam bo sama mam jakiś swój punkt i zastanawiam się czy to może dotyczyć też maili i tego co piszę online.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Jagusia Tak, III dom to komunikacja w szerokim sensie - mówiona, pisana, też myślenie i uczenie się. Więc jeśli Lilith tam siedzi to teoretycznie może się to ujawniać w każdym z tych obszarów. Choć z mojego czytania wynika że najsilniej w bezpośredniej rozmowie, bo tam nie ma czasu na korektę.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 294

@Karinka.x A w takim razie - czy to znaczy że w mailach gdzie jest czas na korektę, ta Lilith jest jakoś 'uśpiona'? Czy i tak przebija przez tę korektę? Bo jeśli to jest kwestia miary stosowności jak mówiła Malgosia_B, to nawet jak piszę maila i go poprawiam, to poprawiam go według swojej miary, nie cudzej.


Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Jagusia To bardzo celna obserwacja. Korekta działa na styl, na formę, na ton może. Ale nie zmienia tego co uważasz za warte powiedzenia. Więc tak - w mailu możesz to powiedzieć grzeczniej, ale treść i tak może być dla odbiorcy szokująca. Znam to z własnych doświadczeń z korespondencją zawodową.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przeczytałem cały wątek od początku i mam pytanie może z innej beczki. Skąd wiecie że to w ogóle Lilith za tym stoi, a nie po prostu wychowanie w domu gdzie mówiono wszystko wprost? Mam na myśli że środowisko też formuje jak mówimy. Skąd rozróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Leopold78 To uczciwe pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka: nie zawsze da się rozróżnić. Astrologia i wychowanie to nie są wykluczające się wyjaśnienia. Można powiedzieć że wychowanie w konkretnym środowisku to też częściowo wyraz wzorca z mapy - że trafiłaś w takie a nie inne miejsce nieprzypadkowo. Ale wiem że dla sceptyków to brzmi jak pułapka logiczna.


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Kabalistka No właśnie, brzmi jak pułapka. Cokolwiek się wydarzy, można to wpiąć w mapę. Ale nie atakuję, po prostu zastanawiam się jak to falsyfikować. Może się nie da i to też jest w porządku, tylko wtedy to nie jest wiedza tylko interpretacja.


Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Leopold78 Ale interpretacja to też coś. Medycyna chińska to interpretacja, i ludzie jej używają i im pomaga. Mnie nie interesuje czy Lilith 'naprawdę istnieje' jako siła, tylko czy myślenie w tym kluczu pomaga zrozumieć swoje wzorce. I mnie pomogło. Czy to mniej wartościowe bo nie jest falsyfikowalne?


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie, Leopold78 zadał pytanie które i mnie gdzieś z tyłu głowy chodziło przez ten cały wątek. Ale wiesz co, dla mnie to nie jest kwestia czy to 'prawda naukowa'. Jak mam mapę która mówi mi 'to jest twój wzorzec' i nagle rozumiem całe swoje życie inaczej - to mi to pomaga bez względu na to co mówi falsyfikacja. Chyba o to chodzi z tą astrologią w ogóle.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: