Forum

Asystent AI
Jowisz kwadrat do M...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jowisz kwadrat do Marsa - czy ambicje zawsze są większe niż możliwości

Strona 1 / 5

Wpisy: 815
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się nad tym aspektem od jakiegoś czasu i chciałam go porządnie omówić, bo rzadko pojawia się na forum. Jowisz kwadrat Mars to jeden z tych układów, które potrafią człowieka dosłownie rozjechać, jeśli nie wie, z czym ma do czynienia. Mam go w natalu i przez lata myślałam, że po prostu jestem zbyt impulsywna albo że mam problem z oceną sytuacji. Dopiero potem dotarło do mnie, że to nie przypadek. Ten aspekt daje ogromny napęd, ale kompletnie rozmija się z realizmem. Ambicje są na poziomie dziesiątym, a zasoby, czas, cierpliwość - na trzecim. Ktoś inny ma go w natalu albo aktualnie go przeżywa tranzytowo? Ciekawa jestem, jak to u innych wygląda w praktyce.


Odpowiedz
224 odpowiedzi
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Też mam coś podobnego w kartach, choć u mnie to Jowisz kwadruje Saturn, nie Mars. Ale wiem jedno: kwadrat Jowisza to zawsze przesada. Jowisz z definicji rozszerza wszystko, co dotknie, więc jeśli trafi na Marsa, który i tak jest gwałtowny i niecierpliwy, to mamy przepis na człowieka, który rzuca się na głęboką wodę bez sprawdzenia, czy tam cokolwiek jest. Chociaż czytałem gdzieś, że ten aspekt bywa korzystny dla sportowców i ludzi w wojsku, bo daje właśnie tę nadmierną energię. Nie wiem, czy to prawda w każdym przypadku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Wiktor to co piszesz o sporcie ma podstawy, ale bym uważał z generalizowaniem. Jowisz rozszerza, owszem, ale kwestia w jakim domu i znaku to się dzieje. Mars w Baranie z Jowiszem w Raku da zupełnie inny wyraz niż Mars w Skorpionie z Jowiszem w Wodolewniku. Kwadrat sam w sobie to napięcie, które szuka ujścia, i to ujście może być destrukcyjne albo twórcze - zależnie od tego, ile człowiek ma świadomości swojego wzorca. Pytanie do autorki wątku: w jakich znakach i domach masz te planety? To zmienia diagnostykę o sto osiemdziesiąt stopni.


Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Jarylo dobra, konkretnie: Mars w Strzelcu w szóstym domu, Jowisz w Pannie w trzecim. Już sam Strzelec przy Marsie to przepis na działanie na zbyt wielką skalę, a Jowisz w Pannie trochę hamuje, ale przez to, że rządzi szóstym domem, mam z tego wieczny konflikt między ambicjami zawodowymi a realną wydajnością. Ciągle biorę na siebie za dużo i potem się rozpadam. Ciekawi mnie, czy kwadrat tranzytowy działa podobnie jak natalny, bo mam wrażenie, że tranzytowy jest jednak bardziej tymczasowy i można go świadomie przeczekać.


Odpowiedz
Wpisy: 902
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, bo dopiero zaczynam cokolwiek rozumieć z aspektów, ale mam pytanie do tego co napisałaś, Tatarak. Jak rozpoznać, że właśnie działa jakiś tranzyt, a nie to jest po prostu twój charakter? Bo ja też mam tendencję do brania na siebie za dużo i zastanawiam się, czy to astrologia czy po prostu jestem taka. Da się to jakoś odróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Lunarna to naprawdę dobre pytanie i sama długo się nad tym głowiłam. Dla mnie różnica jest taka: wzorzec natalny jest stały, wraca przez całe życie w podobnych sytuacjach. Tranzyt to jakby nagłe nasilenie czegoś, co może być dla ciebie nowe albo intensywniejsze niż zwykle. Jeśli nagle przez kilka tygodni czujesz, że działasz bardziej ryzykownie niż zazwyczaj, że decyzje wychodzą ci zbyt pochopnie - warto sprawdzić, co aktualnie tranzytuje twój Mars albo Jowisz. Nie jest to pewnik, ale często się pokrywa.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak sie spradwza który dom to jest? Bo ja mam jakiś program do horoskopu ale nie wiem za bardzo jak go odczytać. Mars mi wychodzi w Bliźniętach ale nie wiem w jakim domu, tam jest cyfra 11 ale nie jestem pewny. I ten tranzytowy Jowisz teraz gdzie jest? Ktoś może powiedzieć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Leszek jedenasty dom to dom społeczności, grup, marzeń i celów długoterminowych. Mars w Bliźniętach w jedenastym może dawać dużą aktywność towarzyską i ambicje związane z grupami, projektami zbiorowymi, ale też rozproszenie energii na zbyt wiele frontów jednocześnie. Co do tranzytowego Jowisza - aktualnie jest w Bliźniętach, więc jeśli twój natalny Mars jest też w Bliźniętach, to Jowisz może właśnie przechodzić przez koniunkcję z twoim Marsem, nie kwadrat. To zupełnie inny aspekt, mniej napięty, ale też może dawać nadmiar energii.


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Jarylo zaraz, Jowisz w Bliźniętach to kiedy dokładnie trwa? Bo słyszałem że przeszedł już do Raka, ale nie jestem pewny dat. Nie chcę tu komuś dawać złych informacji.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Wiktor masz rację, że Jowisz zmienia znaki mniej więcej raz na rok, więc lepiej każdy niech sprawdzi aktualną efemerydę zanim cokolwiek planuje na podstawie jego pozycji. Nie podawajmy tu dat z głowy, bo za łatwo o pomyłkę. Istota tematu wątku jest jednak niezależna od aktualnej pozycji - chodzi o sam charakter aspektu kwadratu, który można analizować zarówno natalnie jak i tranzytowo.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek i mam takie proste pytanie, bo w ogóle nie siedzę w astrologii. Czy ten Jowisz kwadrat Mars to coś, z czym człowiek się rodzi i już tak zostaje, czy to jest coś, co przychodzi i odchodzi? Bo z tego co czytam to chyba obie opcje naraz i trochę mi się to miesza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Kazia.1 dokładnie tak, obie opcje. Jeśli masz ten aspekt w swoim natalu, czyli w horoskopie urodzeniowym, to jest on twoją stałą cechą - część twojej osobowości i wzorców działania. Natomiast tranzyty to tymczasowe przejścia planet po niebie, które aktywują różne punkty twojego natalu. Więc osoba, która nie ma kwadratu Jowisz-Mars w natalu, może go doświadczyć przez kilka tygodni czy miesięcy podczas tranzytu. A osoba, która ma go w natalu, odczuwa go przez całe życie, ale tranzyty mogą go nasilać.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Mam pytanie do Tatarak, bo wspomniałaś że się rozpadasz pod wpływem tego wzorca. Czy próbowałaś jakoś świadomie z nim pracować, nie astrologicznie, ale tak życiowo? Bo ja mam przyjaciółkę z podobnym schematem i ona w ogóle nie zajmuje się astrologią, a zauważyła u siebie tę tendencję i po prostu zaczęła planować w inny sposób. I się zastanawiam, czy sama świadomość aspektu cokolwiek zmienia w praktyce, czy to tylko kolejna etykieta na coś, co i tak jest w człowieku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Cynamonka to jest właśnie sedno całej sprawy. Świadomość aspektu zmienia o tyle, że przestajesz walczyć z tym, że taki jesteś, i zaczynasz szukać strategii zamiast się ganić. Moja strategia to teraz spisywanie planów na papier zanim cokolwiek zacznę i pytanie kogoś z zewnątrz, czy to ma sens. Bo sama nie jestem w stanie tego ocenić obiektywnie - właśnie przez ten aspekt. Ale nie twierdzę, że astrologia jest tu niezbędna, po prostu daje mi język do opisania czegoś, co i tak we mnie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgadzam się z Tatarak. Moje zdanie jest takie że astrologia to nie wyrok tylko mapa i możesz z tą mapą ruszyć gdzie chcesz, byleby wiedzieć gdzie są bagna. Kwadrat Jowisz-Mars jest dla mnie typowym aspektem który daje siłę ale bez filtru. Znam dwie osoby z tym w natalu i jedna z nich jest managerem wyższego szczebla i robi niesamowite rzczy, a druga ciągle zaczyna projekty i ich nie kończy. Różnica to czy masz jakiś system na siebie. Astrologia sama nic nie zmienia, ty musisz coś z tym zrobic.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chciałam dodać do tego co Wikusia napisała: jest jednak różnica między aspektem trudnym w natalu a aspektem tranzytowym pod kątem tego, jak bardzo jest ryzykowny. Tranzyt Jowisza do natalnego Marsa przez kwadrat trwa stosunkowo krótko i wiele osób go po prostu przechodzi ze wzmożoną aktywnością i kilkoma pochopnymi decyzjami. Aspekt natalny to jednak głębszy wzorzec, który angażuje tożsamość. Pytanie w tytule wątku, czy ambicje są zawsze większe niż możliwości przy tym aspekcie, jest dobrze postawione, ale odpowiedź brzmi: nie zawsze, a w zasadzie zależy od tego, w jakim stadium świadomości jest dana osoba. Widziałam horoskopy z tym aspektem u ludzi, którzy potrafili go przekuć w ogromną konsekwencję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 119

@Martynka_W bardzo dziękuję za to doprecyzowanie, bo to naprawdę dużo wyjaśnia. Chciałam zapytać - wspomniałaś o ludziach, którzy przekuli ten aspekt w konsekwencję. Jak to wygląda w praktyce? Bo słyszę tu o budowaniu systemów, planowaniu, pytaniu innych o zdanie - ale zastanawiam się, czy to coś specyficznego dla tego aspektu, czy po prostu ogólne rady na impulsywność.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Dzidka.2 dla mnie jest tu jedna rzecz specyficzna dla tego aspektu: potrzeba zewnętrznego hamulca. Osoby z trudnymi aspektami Jowisza w natalu często nie mają wewnętrznego poczucia 'dość, stop, to za dużo'. Jowisz po prostu nie zna granicy. Więc konsekwencja, którą obserwuję u tych, którym idzie dobrze, to nie silna wola sama w sobie, tylko stworzenie sobie środowiska, które blokuje impuls - partnerzy w projektach, zobowiązania finansowe z klauzulami, mentorzy, którzy mówią 'nie'. To inne niż zwykła praca z impulsywnością.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tego wątku z dużym zainteresowaniem. Chcę dodać perspektywę, która może się tu przydać: Mars to energia, popęd, wola działania - w pracy z czakrami to rejon manipury, trzeciej czakry. Jowisz w aspekcie do Marsa może oznaczać dosłowne przeciążenie tego ośrodka energetycznego. Osoby z tym aspektem często mają bardzo aktywną manipurę, ale przez to też wypalają się szybciej. Czy ktoś z was, kto ma ten aspekt w natalu, zauważył u siebie tendencję do fizycznego wyczerpania po okresach wzmożonej aktywności? Pytam, bo to byłoby spójne z taką interpretacją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Energetyczka to ciekawe połączenie, nie pomyślałam o tym od strony czakr. Ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem - mówisz, że kwadrat Jowisz-Mars może dosłownie manifestować się jako problem z czakrą splotu słonecznego? Czy to jest coś, co można jakoś przepracować energetycznie, niezależnie od pracy z samym horoskolem? Pytam, bo znam kogoś, kto opisuje dokładnie to wypalenie po aktywności i zastanawiam się, czy to by pasowało.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że odbiegam trochę od czakr, ale mam pytanie do całego wątku. Czytam tu o tym aspekcie i zastanawiam się, czy on może dotyczyć nie tylko kariery i projektów, ale też relacji? Bo mam wrażenie, że sama też skaczę na głęboką wodę w związkach, angażuję się za szybko i za mocno, a potem się okazuje, że druga strona wcale tego nie chciała. Czy to też może być Mars kwadrat Jowisz, czy szukam za daleko?


Odpowiedz
Wpisy: 815
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie o to mi chodzi, Romcia. Ten aspekt nie ogranicza się do kariery, bo Mars to w ogóle energia działania - w każdej dziedzinie. W relacjach objawia się dokładnie tak jak opisujesz: wchodzisz z całym sobą, zanim w ogóle sprawdzisz czy grunt jest stabilny. Jowisz tylko to amplifikuje, przekonując cię że 'tym razem na pewno wyjdzie'. Mam znajomą z tym aspektem dokładnie w siódmym domu i jej historia miłosna to seria wielkich, intensywnych początków i bolesnych upadków z wysokości.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

No właśnie. Wchodzę w to z pełnym zaangażowaniem, już widzę całą przyszłość, a potem się okazuje że człowiek po drugiej stronie nawet nie wiedział że to takie poważne. Ale chciałam zapytać - czy to znaczy, że powinnam w ogóle hamować to zaangażowanie, czy raczej lepiej dobierać ludzi, którzy uniosą taki poziom intensywności? Bo pierwsze brzmi dla mnie jak walka z sobą.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 547

@Romcia_91 to bardzo mądre pytanie, bo to są dwie zupełnie różne strategie. Hamowanie siebie przy tym aspekcie to zazwyczaj przepis na frustrację, bo energia i tak szuka ujścia. Mnie bardziej trafia myślenie o tym, żeby świadomie wybrać miejsce, gdzie ta energia jest mile widziana, a nie gaszenie jej u źródła. Ale nie jestem pewna, czy to działa tak samo w relacjach jak w pracy. Tatarak, co ty o tym sądzisz?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Romcia_91 jeszcze jedno pytanie, zanim pójdziemy dalej: wiesz, w którym domu masz Marsa i Jowisza? Bo kwadrat Jowisz-Mars w domach związanych z relacjami - powiedzmy siódmy, piąty, ósmy - to inaczej się objawia niż ten sam aspekt w domach zawodowych czy komunikacyjnych. Bez domów trudno to dobrze odczytać.


Odpowiedz
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Jarylo szczerze? Nie wiem. Mam program do horoskopu, ale jak patrzę na te cyfry to wszystko mi się miesza. Wiem że jestem Byk, reszta to dla mnie czarna magia 🙂 Czy to robi aż taką różnicę, który dom?


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Jarylo a mi też wyjsz Mars w piątym domu na jeden z tych programów online. Piąty to romans i zabawa? Czy dobze to pamietam? Bo jak tak to trochę rozumiem dlaczego zawsze wszystko zaczynam z przytupem a potem...


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Leszek tak, piąty dom to między innymi miłość, romanse, twórczość i to, co robimy z radości - i Mars tam może dawać intensywne, szybkie zauroczenia. Przy kwadracje z Jowiszem ten zapał może być naprawdę trudny do okiełznania. A Romcia - tak, domy robią dużą różnicę, bo pokazują obszar życia, w którym aspekt się najbardziej ujawnia. Ale nawet bez tego możesz sporo wyciągnąć z samego wzorca zachowania, który opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 815
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Cynamonka, mam mieszane zdanie. W pracy łatwiej znaleźć projekt, który 'wchłonie' tę energię. W relacjach nie możesz przecież szukać partnera jak projektu. Ale myślę, że kluczowe jest to, co powiedziała Martynka_W o zewnętrznym hamulcu - w związku tym hamulcem może być partner, który powie wprost 'hej, za szybko'. Problem w tym, że ludzie z tym aspektem często wybierają partnerów równie impulsywnych, bo czują z nimi 'chemię'.


Odpowiedz
Wpisy: 902
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego i mam pytanie może trochę z boku, ale chyba pasuje do tematu. Czy ten aspekt może sprawiać, że człowiek nie tylko działa za szybko, ale też że potem, kiedy coś nie wyjdzie, nie potrafi się zatrzymać i przetrawić? Bo to co opisujecie - i Tatarak i Romcia - brzmi jak ciągły ruch bez momentu zatrzymania i zastanowienia się co poszło nie tak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Lunarna to bardzo celna obserwacja. Jowisz w trudnych aspektach często nie lubi się zatrzymywać, bo zatrzymanie wygląda dla niego jak porażka. Mars jest już z natury nastawiony na ruch, więc razem faktycznie mogą tworzyć wzorzec, gdzie refleksja przychodzi tylko wtedy, gdy coś kompletnie się posypie. Znasz to u siebie, czy to bardziej obserwacja z zewnątrz?


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 902

@Martynka_W u siebie. Nie wiem czy mam ten aspekt, jeszcze tyle nie umiem odczytać, ale ten wzorzec - działam, nie wychodzi, zaczynam od nowa bez analizy - to bardzo moje. Dlatego pytam, bo szukam czy to jest w ogóle coś do przepracowania czy raczej trzeba nauczyć się z tym żyć.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Lunarna to w zasadzie jest pytanie do których sie cały ten wątek sprowadza. Moim zdaniem nie ma tutaj jednej odpowiedzi, bo jedni pracują to refleksją, inni przez działanie i błędy i oba podejscia mogą dać efekty. Ale to co mówi Martynka o zatrzymaniu jest ważne - nie chodzi o to żeby nie działać, tylko żeby raz na jakiś czas sprawdzić czy idziesz we właściwą strone a nie tylko szybko.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do tego wątku po chwili i chcę odpowiedzieć Anusi na pytanie o manifestacje w ciele. Tak, w pracy z energią często widać, że przeciążony Mars w kwadracje z Jowiszem daje konkretne sygnały fizyczne - napięcie w brzuchu, problemy z trawieniem, stany zapalne. Ciało mówi 'stop' zanim głowa się zgodzi. Ale odpowiadając bezpośrednio: nie chodzi o 'przeprogramowanie' czakry, tylko o nauczenie się słuchania tych sygnałów zanim energia wymknie się spod kontroli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anusia_h)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 390

@Energetyczka rozumiem, ale jak to wygląda w praktyce, to słuchanie? Bo napięcie w brzuchu to mam codziennie, nie wiem jak odróżnić to co jest sygnałem od tego co jest po prostu stresem codziennym. Czy jest jakaś metoda żeby to rozróżnić?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Anusia_H to naprawdę wymaga trochę praktyki, ale podstawowa zasada jest taka: stres codzienny zazwyczaj pojawia się w głowie najpierw, a potem schodzi do ciała. Natomiast sygnał z manipury często wyprzedza myślenie - czujesz to zanim zdążysz nazwać problem. Przy aspekcie Jowisz-Mars warto zwracać uwagę szczególnie na momenty podejmowania decyzji - czy ten impuls w brzuchu to ekscytacja, czy coś, co mówi 'poczekaj'.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 4 tygodnie temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chciałem się zapytać ogólnie, bo jeszcze dużo nie rozumiem. Czy te aspekty natalne, o których tu mówicie - Jowisz kwadrat Mars - są takie same dla każdego kto się urodził tego samego dnia? Czy każdy z takim aspektem będzie miał ten problem z hamowaniem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Kondzio nie do końca. Aspekt natalny to pewien wzorzec, ale to jak się objawia, zależy od wielu czynników - od domów, od całości horoskopu, od wzorców rodzinnych, od tego jak dana osoba przepracowała ten schemat przez lata. Dwie osoby urodzone tego samego dnia mogą mieć zupełnie inaczej wyrażony ten sam aspekt. Data urodzenia to za mało, żeby twierdzić że ktoś 'będzie' miał jakiś konkretny problem.


Odpowiedz
(@kondzio)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 141

@Leonora aa to rozumiem, dzięki. To znaczy że horoskop to nie wyrok, tylko jakby... predyspozycja? Chyba to ma sens. A te tranzyty, o których tu mówiliście - one działają na każdego czy tylko na tych co mają ten aspekt w natalu?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Kondzio tranzyt Jowisza przez kwadrat do twojego Marsa działa na każdego, kto ma Marsa w odpowiedniej pozycji - ale jeśli masz ten aspekt w natalu, to jest jak dokładanie drewna do ognia który i tak już płonie. Nie masz go w natalu? Poczujesz impuls, podwyższone ciśnienie energetyczne. Masz? Możesz mieć naprawdę gorący czas, gdzie wszystko chce się wydarzyć naraz i poczucie że jesteś niepokonany.


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Faddi a właśnie chciałem zapytać - co to znaczy 'gorący czas'? Bo słyszę że ten aspekt podbija energię, ale co konkretnie człowiek wtedy odczuwa? Czy to jest takie że nagle wstajesz i czujesz się gotowy na wszystko, czy raczej to bardziej jak rosnące napięcie?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1972

@Wiktor z mojego doświadczenia - bardziej to drugie. Nie jest to zwykle jakiś jeden moment olśnienia, tylko narastające przekonanie że ten projekt, ta decyzja, ten związek to właśnie TO. Przychodzi z pewnym poczuciem słuszności, jakby wszystko się układało. Pułapka jest w tym, że ten sygnał 'jestem gotowy na wszystko' przy tym aspekcie nie zawsze ma pokrycie w rzeczywistości, ale w środku brzmi absolutnie przekonująco.


Odpowiedz
Wpisy: 815
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Faddi to dobrze to opisałeś. Ja bym dodała że to poczucie 'słuszności' jest właśnie tym co sprawia że tak trudno hamować. Nie czujesz się nierozważna - czujesz się pewna. I to jest subtelna różnica, bo możesz być pewna i mieć rację. Możesz też być pewna i robić błąd. Aspekt nie rozróżnia tych dwóch sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję za to co napisali Faddi i Tatarak, bo nareszcie rozumiem dlaczego tak trudno się zatrzymać przy tym aspekcie. Mam pytanie do Martynki - wcześniej powiedziałaś o zewnętrznym hamulcu jako jednej ze strategii. Ale co jeśli ktoś nie ma w otoczeniu takiej osoby, która powie 'hej, zwolnij'? Co wtedy, da się ten hamulec zbudować samodzielnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Dzidka.2 można próbować, ale wymaga to dużo uważności wobec siebie. Jedna rzecz, która się sprawdza: zasada 48 godzin. Zanim podejmiesz dużą decyzję, czekasz dwie doby. Nie dlatego że się boisz działać, tylko żeby sprawdzić czy za dwa dni ten pomysł nadal wydaje się tak pewny jak teraz. Przy kwadracje Jowisz-Mars wiele decyzji traci połowę swojej 'oczywistości' po tym czasie. Nie wszystkie - ale wiele.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Martynka opisała z tymi 48 godzinami to tak po ludzku brzmi jak dobra rada dla każdego, nie tylko dla astrologów. Ale mam pytanie, może głupie - jak wiadomo że ta decyzja jest na tyle ważna żeby czekać 48 godzin? Czy przy tym aspekcie dosłownie każda decyzja powinna czekać?


Odpowiedz
Wpisy: 815
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Kazia, to nie jest głupie pytanie. Myślę że kluczowe jest to, czy decyzja angażuje zasoby, których potem nie odzyskasz: pieniądze, czas, relacje, reputację. Kupno długopisu nie wymaga 48 godzin. Nowy projekt, nowy związek, nowa praca - przy tym aspekcie zdecydowanie tak. Zasada jest prosta: im trudniej się wycofać, tym więcej czasu na namysł.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A mnie sie nasunelo pytanie czy ten aspekt robi coś z talentem czy ambicją do twórczości? Bo piszę sobie trochę prozy hobbistycznie i mam tendencje że zaczynam sto projektów i kończę jeden. Jowisz kwadrat Mars miałby z tym coś wspólnego czy to już za duże naciąganie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Leszek absolutnie nie naciąganie. Mars to energia i inicjatywa, Jowisz to ekspansja i chęć więcej-więcej-więcej. Kwadrat między nimi może dawać właśnie ten schemat: mnóstwo zapalników, mało domknięć. W twórczości objawia się to dokładnie tak - start jest ekstatyczny, a jak entuzjazm opada, porzucasz i szukasz kolejnego błysku. Masz w tym programie ile tych projektów aktywnych?


Odpowiedz
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Jarylo w programie nie licze 🙂 ale w głowie i na dysku to z dziesięć powieści zaczętych, kilka opowiadań, dwa scenariusze i jeden komiks ktory pamietam że rysowałem przez tydzień. Więc chyba to potwierdza tę teze.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Leszek to że zaczynasz dużo nie jest samo w sobie złe, tylko trzeba znaleśc sposob żeby chociaż jeden na raz doprowadzić do końca. Ja robiłam kiedyś tak że wybrałam jeden projekt i dałam sobie termin. Termin musi być realistyczny nie ambitny, bo to jest właśnie błąd tego aspektu - od razu chcesz napisać arcydzieło w miesiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Wikusia napisała o terminie bardzo do mnie trafia. Zastanawiam się tylko czy w relacjach też można sobie dać taki termin w sensie - przed upływem jakiegoś czasu nie ogłaszam że 'to jest ta osoba'. Czy to nie zabija spontaniczności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 547

@Romcia_91 myślę że nie chodzi o to żeby nie czuć - możesz czuć co chcesz. Chodzi raczej o to, żeby nie działać natychmiast na podstawie tego co czujesz. Czujesz euforię? Świetnie. Ale zanim wyślesz wiadomość o tym że to miłość życia, poczekaj chwilę. To nie zabija uczucia, to tylko daje mu czas na weryfikację.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i jedno mnie zastanawia - czy ktoś z was widział ten aspekt działający bardzo pozytywnie? Bo tu sporo mówimy o pułapkach i problemach, ale są chyba sytuacje gdzie właśnie ta nadmierna ambicja komuś wyszła na dobre?


Odpowiedz
Wpisy: 815
Rozpoczynający temat
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Karinka, zdecydowanie. Znam przypadki, gdzie dokładnie to poczucie 'jestem gotowa na wszystko' dało komuś odwagę do kroku, który obiektywnie wymagał śmiałości. Przedsiębiorczość, projekty artystyczne, decyzje o przeprowadzce - to nie zawsze było nieracjonalne. Kwadrat to napięcie, ale napięcie może dawać energię. Problem jest wtedy, kiedy nie ma żadnego kontrapunktu w natalu ani w otoczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Tatarak. Oglądałem to nieraz - ludzie z tym aspektem, którzy mają mocny Saturn gdzieś w układzie, potrafią tę energię skanalizować naprawdę skutecznie. Saturn daje ramy, Jowisz-Mars wypełnia je działaniem. Bez Saturna to jak silnik bez skrzyni biegów. Karinka, a ty skąd to pytanie - masz kogoś w otoczeniu z tym aspektem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 99

@Faddi mam, siostrę. I ona jest właśnie przykładem tej pozytywnej wersji - zrobiła z niczego naprawdę sporo, ale widzę też kiedy to ją ponosi i wtedy jest ciężko. Ciekawe to co mówisz o Saturnie, bo ona ma Saturna w Koziorożcu i rzeczywiście jest w niej ta dyscyplina, tylko czasem Jowisz-Mars ją przebija.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Karinka54 Saturn w Koziorożcu to jeden z silniejszych możliwych położeń dla tej planety. Interesujące że mimo to ten wzorzec i tak potrafi przebić przez tę strukturę. Jowisz w kwadracje naprawdę ma dużo siły przebicia. A wiesz może w jakim domu ma Saturna?


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: