Wróćmy może do początku tematu bo mi się kręci w głowie ta kwestia którą Konwalia poruszyła na początku - że czuła się bardziej niezależna niż partner. Ja mam Saturna w siódmym i mój poprzedni związek też był dziwny pod tym względem. On czuł że ja jestem zimna, ja czułam że on jest przytłaczający. Czy to jest to co Saturn w siódmym robi?
Dobra muszę zapytać bo czytam tę rozmowę od długiego czasu i ciągle słyszę że trzeba sprawdzić to, potem tamto, potem aspekty, potem asteroidy. Czy jest jakiś jeden element który mówi najwięcej o tym jak ktoś podchodzi do związków? Bo ja chcę się czegoś dowiedzieć o sobie a nie robić tygodniowego kursu.
Dobra, Wenus - rozumiem. Ale mam pytanie praktyczne - jak sprawdzam Wenus w swoim horoskopie, to co dokładnie szukam? Że jest w jakimś znaku, tak? I co mi to mówi o związkach?
a moja Wenus jest w Bliźniętach w trzecim domu i teraz rozumiem czemu zawsze mi się wydaje że rozmowy są ważniejsze niż dotyk czy coś. Ale co to znaczy dla siódmego który jest pusty? Czy Wenus w trzecim jakoś zastępuje ten pusty siódmy?
No tak, trochę masz rację. Mam dużo znajomych z którymi super mi się rozmawia, ale jakoś dłuższe związki się rwą. Zawsze myślałam że to przez nich. A może chodzi o to że ja nieświadomie trzymam dystans przez tę Wenus?
Słucham tej rozmowy o Wenus i myślę o moim Saturnie w siódmym znowu. Bo Obserwatorka zapytała o poprzedniego partnera - on miał Księżyc w Raku i bardzo potrzebował bliskości fizycznej, ciągłego potwierdzania. A ja z tym Saturnem chyba dawałam mu za mało. Nie dlatego że nie czułam, ale jakby coś mnie blokowało od środka.
To co mówi Sandra_xx właśnie dotyka czegoś ważnego. Czy astrologia pomaga dlatego że jest prawdziwa, czy dlatego że daje język do opisywania tego co czujemy? Bo to są dwa zupełnie różne twierdzenia. Jedno jest twierdzeniem o rzeczywistości, drugie o psychologii.
Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie o Jungu, nie miałem pojęcia że do tego nawiązywał. Ale chciałem zapytać Konwalię o coś innego - wróćmy może do pustego siódmego, bo tego właśnie szukałem kiedy trafiłem do tego wątku. Czy pusty siódmy u mnie znaczy że nie będę miał partnera?
bardzo dziękuję za uspokojenie! Na kuspidzie siódmego mam Koziorożca. I teraz szukam gdzie jest Saturn bo rozumiem że to on będzie władcą?
Okej ale przepraszam że wchodzę w bok - ja mam na kuspidzie siódmego Raka. Więc Księżyc jest moim władcą siódmego? I co to oznacza dla związków? Księżyc to chyba emocje, tak?
A ja mam pytanie bo trochę się zgubiłam. Wszyscy mówią o kuspidzie siódmego domu, ale ja jak patrzę na mój horoskop to nie wiem które to jest. Jak to zanlezc na tym kole? CZy to jest ta liczbka VII?
Okej widzę tą VII-kę! Jest przy niej napisane Lew. Tzn. chodzi o ten znak zodiaku? Ciekawe bo zawsze lubiłam Lwy 🙂 ale mam pytanie - to znaczy że Słońce jest moim władc seodmego?
A ja dalej czekam czy ktoś mi powie co to znaczy że mam Księżyc jako władcę siódmego! Runomira pytała mnie gdzie mam Księżyc - mam go w Skorpionie w czwartym domu. To dobrze czy niedobrze dla związków?
Zaraz zaraz, ja wracam do siebie bo Obserwatorka powiedziała coś co mnie nie daje spokoju - że moja Wenus w trzecim może powodować że trzymam dystans. Ale jak ja mam to sprawdzić u siebie? Czy jest jakaś planeta która by mówiła że ktoś NIE trzyma dystansu w miłości?
Ale czy to naprawdę musi być Wenus w trzecim? Mogłoby być zwykłe przywiązanie do wolności, lęk przed zobowiązaniami, trauma z dzieciństwa - i można by to opisać tak samo. Pytam serio, bo to co mówisz Wera_K brzmi jak coś co każdy psycholog słyszał setki razy bez żadnej astrologii.
I znowu wchodzimy w tę pętlę czy astrologia jest prawdziwa czy nie. Mam pytanie bardziej praktyczne - wróćmy do tego pustego siódmego, bo właśnie sprawdziłam swój horoskop i też mam pusty siódmy. Na kuspidzie Strzelec. Jowisz jest władcą?
Bardzo dziękuję że wróciliście do pustego siódmego, bo ja nadal czekam - mój Saturn jest w Pannnie w jedenastym domu. Faddi powiedział że Saturn jako władca siódmego mówi gdzie szukam relacji - czy jedynasty dom to znaczy przez znajomych, grupy?
Hilary, to co opisujesz z tym Saturnem w Pannie bardzo mi bliskie. Mój Saturn jest w siódmym bezpośrednio i też miałam zarzut że jestem wymagająca. Ale jak słucham o tym jedenastym domu, to myślę że Twój Saturn może bardziej mówić o strukturze szukania niż o chłodzie w samej relacji. Czy miałeś poczucie że musisz mieć 'powód' żeby zbliżyć się do kogoś?
Przepraszam że wchodzę ale słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i kompletnie nie rozumiem jednej rzeczy - jak to jest że dom może być 'pusty'? Czy to nie jest tak że jak urodzisz się to wszystkie domy mają po jednej planecie? Skąd te puste?
@Konwalia Ale to super ciekawe - czyli jak ktoś ma pusty siódmy, to planeta władca mówi gdzie szukać partnera? I to zawsze działa? Bo brzmi prawie jak przepis.
@Genek74 Genek74 to nie jest przepis w sensie ze zawsze i dokladnie tak bedzie. Raczej tendencja, kierunek. Jak mapa a nie GPS z zakrecami 🙂 ale do Twojego pytania - powiedz najpierw co masz na kuspidzie siodmego, to bedziemy wiedziec kto jest wladca.
@Konwalia Nie wiem co mam na kuspidzie. Jak to sprawdzic? Ja wogole nie znam sie na tym, wszedlem tu bo zona mi polecila ten watek.
A wracając do mojej Wenus w trzecim - Obserwatorka pytała jak długo trwały moje relacje. Rok, dwa lata. I zawsze ten moment kiedy jest za serio. Ale nadal nie wiem jak to zmienić. Astrologia mówi mi co, ale nie mówi jak.
@Wera_K Wera_K, ja mam dokładnie odwrotnie! Jak się zakochuję to chcę natychmiast wszystkiego razem i zamieszkania i wszystkiego. I to podobno mój Księżyc w Skorpionie. Ale teraz zastanawiam się czy to dobre czy złe - bo może ja jestem zbyt intensywna?
@Lidzia54 Lidzia54 powiedz skad to widzenie siebie jako \'zbyt intensywna\' - bo Skorpion w Ksiezycu to nie jest wada, to jest po prostu sposob odczuwania. Pytanie czy trafiasz na ludzi ktorzy to udzwigna, nie czy Ty jestes za mocna.
@Jurek02 Bardzo ciekawa wymiana zdań! Chciałem wrócić do tego co Jurek02 powiedział o Saturnie w Pannie - o tej dyskryminacji w dobrym sensie. Bo zastanawiam się czy to znaczy że ja po prostu widzę więcej niż inni w potencjalnym partnerze, i to może odstraszać? To byłoby i dobre i złe jednocześnie.
Czekajcie, bo ja jeszcze nie skończyłam pytać o swój Jowisz. Konwalia powiedziała że mam Strzelca na siódmym i Jowisza jako władcę - i mój Jowisz jest w Bliźniętach w siódmym domu. Ale zaraz - czy to znaczy że Jowisz jest i władcą i siedzi w tym samym domu? Czy to możliwe?
