Forum

Asystent AI
Wenus w domu drugie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus w domu drugiego domu - czy miłość jest dla Was źródłem zasobów

Strona 1 / 2

Wpisy: 415
Rozpoczynający temat
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam Wenus w drugim domu i od zawsze zastanawiam się czy to dlatego relacje miłosne tak mocno wpływają na mój portfel i poczucie bezpieczeństwa. Jak byłam z poprzednim partnerem to i finansowo mi szło lepiej, i czułam się stabilniej. Rozstałam się - i jakby grunt wypadł spod nóg. Nie tylko emocjonalnie, dosłownie zaczęłam zarabiać mniej, jakby energia po prostu odpłynęła. Czy ktoś ma podobne odczucia? Chodzi mi o to czy Wenus w II domu naprawdę tak wiąże miłość z zasobami, czy to może u mnie po prostu zbieżność?


Odpowiedz
98 odpowiedzi
Wpisy: 813
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

@Majka.ka To, co opisujesz, jest dość klasycznym przejawem tej pozycji. Ale chciałam zapytać - czy masz może inne planety w tym domu, albo Wenus jest tam sama? Bo sam fakt, że Wenus siedzi w II, to jedno, ale aspekty do niej mogą kompletnie zmieniać obraz. Znam osoby z tą samą pozycją, u których miłość była raczej przyczyną wydawania zasobów, a nie ich dopływu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Anahata Wenus mam samą w tym domu, w Byku. Czytałam że to mocna pozycja, ale nie wiem jak to interpretować dalej. Powiedziałaś, że znasz osoby u których miłość była przyczyną wydawania - możesz powiedzieć coś więcej? Bo zastanawiam się czy to kwestia aspektów właśnie czy raczej znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Anahata Przepraszam że wchodzę z takim pytaniem, ale jak to w ogóle działa mechanicznie? Rozumiem, że II dom to zasoby, Wenus to miłość, ale czy astrologia mówi coś konkretnego o tym, w jaki sposób ta planeta \'działa\' w danym domu? Bo brzmi to dla mnie trochę jak mówienie że jeśli mam słońce w domu jedzenia to lubię jeść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Polelum Analogia z jedzeniem jest niezła, ale trochę uproszczona. W astrologii dom to obszar życia, a planeta to energia, która ten obszar 'zabarwia'. Wenus niesie ze sobą nie tylko miłość - to też zmysłowość, estetyka, wartości, poczucie własnej wartości. W II domu te energie mieszają się z tym, co posiadamy i czego pragniemy. Pytanie nie jest banalne, ale żeby odpowiedzieć konkretnie, trzeba by wiedzieć w jakim znaku ta Wenus stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 468
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

@Majka.ka Wenus w Byku w II domu to podwójne wzmocnienie, bo Byk jest naturalnym władcą II domu i Wenus władcą Byka. Ale powiem szczerze - takie pozycje mogą działać dwuznacznie. Stabilność staje się priorytetem do tego stopnia, że człowiek może trzymać się związku ze względu na poczucie bezpieczeństwa materialnego, nawet jeśli emocjonalnie już go nie ma. Majka.ka, czy zastanawiałaś się czy Twoja strata energii po rozstaniu to był realny wpływ gwiazd czy może po prostu silna potrzeba stabilności, którą stworzyłaś sobie w głowie?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

@Heniek59 Właśnie to mnie zawsze zastanawia. Moja przyjaciółka ma chyba podobną pozycję i ona dosłownie mówi że kiedy jest zakochana to kwitnie, a jak jest sama to jakby więdnie. Ale nie wiem czy to astrologia czy po prostu taka osobowość. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 813
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

@Sabinka70 Wenus w Byku w II to naprawdę ciekawa konfiguracja. Ale wracając do Twojego pytania - mówiłam o znajomych z Wenus w II w Strzelecu albo Bliźniętach. Tam miłość miała taki charakter... ekspansywny, pochłaniający środki. Podróże dla ukochanej osoby, prezenty, inwestowanie w relację dosłownie finansowo. Znak naprawdę zmienia narrację. Byk daje inne podejście - bardziej tu chodzi o budowanie czegoś razem, o wspólną ziemię pod nogami.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Anahata Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że gdzieś gubi się wątek z opisu tematu - o tej enigmatycznej czułości, która zmienia miejsca w życiu. Chodzi chyba o coś głębszego niż tylko finanse? Że miłość jako zasób to nie tylko pieniądze, ale też energia życiowa, pewność siebie, poczucie że się jest \'napełnionym\'. Czy ktoś doświadczył tego, że związek dawał taki rodzaj zasobu - niekoniecznie materialny?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Romcia03 Ja tak. Nie wiem co mam w horoskopie, ale wiem że odkąd jestem z moim partnerem, mam energię do działania, do pracy, do wszystkiego. Jakby sama miłość była zasobem. Nie wiem czy to ma cokolwiek wspólnego z II domem, ale to, co Romcia03 napisała, bardzo do mnie trafia.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

@Walentyna_K Sorki że się wtrącam, bo nie za bardzo znam się na astrologii, ale jak słucham tej rozmowy to zastanawiam się - czy można w ogóle sprawdzić w jakimś programie co się ma w tym II domu? Chciałabym wiedzieć czy mam tam cokolwiek, bo to co opisujecie brzmi jakby było pisane o mnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Stellina Astro.com - wpisujesz datę urodzenia, godzinę i miejsce, generuje ci mapę. Domy są tam oznaczone cyframi. Tylko pamiętaj że bez godziny urodzenia domy są niedokładne, bo ascendent się zmienia co dwie godziny mniej więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do sedna - mnie interesuje to, co Heniek59 powiedział o trzymaniu się związku dla stabilności. Czy to nie jest właśnie pułapka tej pozycji? Że Wenus w II może sprawiać, że człowiek myli miłość z bezpieczeństwem? I wtedy trudno ocenić czy to naprawdę uczucie, czy potrzeba zasobu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 468

@Jasiek98 Dokładnie o to mi chodziło. Numerologia też to potwierdza w pewnym sensie - ścieżka życia 6 czy 2 często przynosi podobny wzorzec. Ale astrologia patrzy na to przez inną lupę. Pytanie do Majka.ka - jak się czujesz z tą myślą? Że może potrzeba stabilności wyglądała jak miłość?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Heniek59 Uderzyłeś w czuły punkt. Szczerze? Nie wiem. Byłam pewna że go kocham. Ale teraz jak się zastanawiam to ta pustka po rozstaniu miała w sobie dużo... niepewności finansowej, zmiany codziennej rutyny, utraty takiej bazy. Może jedno i drugie było splecione. Czy to znaczy że ta miłość była 'fałszywa'? Bo tak to nie brzmi dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Nie powiedziałabym fałszywa. W tradycyjnych kulturach słowiańskich nie rozdzielano tak ostro miłości od wspólnego domu, ziemi, zasobów. Kochać kogoś znaczyło budować z nim coś trwałego - i to było jedno. Może Wenus w II po prostu wyraża archaiczną, głębszą formę miłości, gdzie uczucie i byt materialny są nierozłączne?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@balbina79)
Połączone: 4 tygodnie temu

Oo Goplana to ciekawe co piszesz! Ale mam pytanko - jak sie ma taka pozycja do nowych zwiazków? Znaczy czy jesli ktos ma Wenuse w II to znaczy ze powinien szukac partnera który da mu stabilnosc finansową, czy raczej kogos z kim te zasoby bedzie budowal? Bo to chyba roznica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Balbina79 To bardzo dobre rozróżnienie. I myślę, że odpowiedź leży właśnie w znaku i aspektach. Wenus w II w Byku czy Capricornie będzie ciążyć ku budowaniu wspólnie. Wenus w II w Rybach czy Raku - bardziej ku szukaniu kogoś, kto da to poczucie oparcia. Ale żadna z tych opcji nie jest 'lepsza' - to po prostu inna strategia emocjonalna.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, ja nie znam się za bardzo na tym, ale mam pytanie. Czytałam kiedyś że Wenus to nie tylko miłość romantyczna ale też miłość do siebie. Czy Wenus w II domu mogłoby też znaczyć że swoja własna wartość mierzysz przez to co posiadasz? Albo że żeby się dobrze czuć musisz 'mieć' a nie 'być'? Nie wiem czy to ma sens w astrologii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Kocanka Ma sens i to całkiem spory. Samoocena powiązana z posiadaniem to klasyczny cień tej pozycji. Ale jest też jasna strona - taka osoba potrafi naprawdę dbać o to, co ma. O relacje, o finanse, o ciało. Problem pojawia się kiedy zaczyna wyceniać siebie przez to co zgromadzi albo kto ją kocha. Wtedy brak partnera = brak wartości. I to jest ten moment, gdzie ta pozycja wymaga świadomej pracy.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Rasphul To co napisałeś o wycenianiu siebie przez pryzmat posiadania... to mnie zatrzymało. Bo teraz jak o tym myślę, to może miałam ten problem? Że czułam się wartościowsza będąc w związku, bo wtedy miałam 'kogoś'. Ale nie wiem czy to ta pozycja, czy po prostu lęk przywiązania. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 813
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to jest sedno pytania, które zadajesz. Czy to wzorzec z mapy, czy wzorzec z dzieciństwa? Astrologia nie zastąpi ci psychologii, ale może być lustrem. Wenus w II w Byku może wzmacniać ten lęk, ale nie tworzy go z niczego. Powiedz mi - czy to poczucie wartości przez bycie z kimś było z tobą od zawsze, czy pojawiło się przy konkretnym człowieku?


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham i mam wrażenie że dotknęłyście czegoś kluczowego. Właśnie o to chodzi mi z tą 'enigmatyczną czułością z opisu tematu'. Że Wenus w II to nie jest tylko pytanie o finanse albo bezpieczeństwo, ale o to, skąd w ogóle bierzemy poczucie własnej wartości. Czy miłość do kogoś innego może być zasobem tożsamości? Bo to brzmi jakby człowiek robił ze związku coś w rodzaju... konta w banku dla swojego ego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Romcia03 Mocne sformułowanie, ale myślę że trafne. Tylko mam wątpliwość - czy to nie jest przypadłość dosłownie każdego człowieka, nie tylko tych z Wenus w II? Bo chyba każdy w jakimś stopniu buduje tożsamość przez relacje. Co sprawia, że ta pozycja to wzmacnia szczególnie?


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 468

@Jasiek98 Właśnie w tym rzecz - każdy buduje, ale nie każdy wiąże to z zasobami w tak bezpośredni sposób. II dom to dom konkretny, materialny, namacalny. Wenus tam ustawia wartość emocjonalną i materialną na tej samej skali. Inne osoby mogą kochać i tracić, i odbudowywać bez poczucia że straciły grunt pod nogami. Tutaj grunt i miłość to jedno.


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Heniek59 Ale chwila, bo chcę to dobrze zrozumieć. Mówisz że w II domu wartości materialne i emocjonalne są na tej samej skali. Ale to brzmi jak coś bardzo subiektywnego. Czy to astrologia mówi wprost, że tak jest, czy to jest wasza interpretacja tej pozycji?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Polelum To jest właśnie cały problem z astrologią, który warto rozumieć wchodząc w ten temat. Nie istnieje astrologia, która 'mówi wprost'. Są symbole, są archetypy, są wzorce obserwowane przez stulecia. Interpretacja zawsze jest pośrodku. Heniek mówi o tym, co jest konsensusem wśród astrologów od Lilly'ego po Sasportas. Ale to nie fizyka.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mam pytanie do Rasphul albo Heniek - czy jak ktoś MA taką pozycję to znaczy, że zawsze będzie miał ten problem z wartością przez posiadanie? Czy można jakoś... przepracować to w sobie? Bo moja przyjaciółka o której wcześniej mówiłam, ona wydaje się tego nieświadoma zupełnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Sabinka70 Nieświadomość to klucz. Planeta w domu działa czy tego chcemy, czy nie, ale jej energia może się wyrażać przez cień albo przez pełnię. Nieświadoma Wenus w II może się objawić właśnie tak jak mówisz o przyjaciółce - że kwitnie w miłości, więdnie bez niej, i nie rozumie dlaczego. Świadoma ta sama pozycja może zamienić się w prawdziwą sztukę tworzenia wartości, budowania piękna, zamieniania uczucia w coś trwałego.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Myślę o tym co mówi Anahata i przychodzi mi do głowy coś zupełnie innego. W tradycji słowiańskiej mówiono o 'żywej duszy miejsca' - że pewne miejsca przechowują uczucia tych, którzy tam kochali. Czy Wenus w II nie jest czymś podobnym? Że człowiek staje się niejako miejscem, które przechowuje wartość miłości? Nie wiem czy to astrologia, ale symbolicznie to trafne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Goplana Ooo to jest pięknie powiedziane. Ale mam pytanie bo jestem laiczka - czy to oznacza że taka osoba jest jak... naczynie na uczucia? I że jak związek się kończy to naczynie jest puste? Bo to by tłumaczyło dlaczego ta pustka po rozstaniu jest taka konkretna, materialna prawie.


Odpowiedz
Wpisy: 415
Rozpoczynający temat
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kocanka, właśnie tak to czułam. Że ta pustka po rozstaniu była bardzo fizyczna. Nie tylko smutek, ale jakby coś zabrali ze środka domu. Jakby meble były, ściany były, ale nie ma ciepła. I teraz zastanawiam sie czy to dlatego że tak naprawde kochałam czy dlatego że bałam się bycia sama z tym pustym miejscem...


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@balbina79)
Połączone: 4 tygodnie temu

Majka to jest bardzo smutne co piszesz ale tez bardzo prawdziwe. Ja mam pytanie bo mi sie to wszystko miesza - czy ta 'pustka' to jest coś złego w tej pozycji? Czy to znaczy ze Wenus w II to jakis trudny układ? Bo slucham tej rozmowy i momentami brzmi jak wyrok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 468

@Balbina79 Astrologia nie wydaje wyroków. Żadna pozycja nie jest 'zła'. To tak jak z czakrą serca zablokowaną - nie znaczy że jesteś złym człowiekiem, tylko że jest tam wzorzec wymagający pracy. Wenus w II to ogromny potencjał do tworzenia piękna i wartości. Pustka, o której mówi Majka, to sygnał, że ten potencjał czeka żeby wyrazić się inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, ale wróćmy do tytułu tematu na chwilę - czy miłość jest źródłem zasobów. Bo rozmawiamy już dużo o pustce i stracie, a mało o tej drugiej stronie. Czy ktoś ma doświadczenie kiedy związek naprawdę był źródłem zasobów? Nie tylko emocjonalnych, ale konkretnie - że coś zbudowałeś lub zbudowałaś razem z kimś?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@walentyna_k)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja właśnie o tym pisałam wcześniej. Odkąd jestem z partnerem to naprawdę mam więcej energii, więcej pomysłów, założyłam własną działalność. Nie wiem czy to astrologia, ale miłość dosłownie otworzyła mi jakieś zasoby. Może to właśnie to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Walentyna_K Ale czy sprawdzałaś co masz w II domu? Bo to co opisujesz brzmi bardzo spójnie z tym o czym rozmawiamy, niezależnie czy to astrologia czy nie. I zastanawiam się czy ta energia twórcza była w tobie cały czas i partner po prostu ją odblokował, czy naprawdę przyszła z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Sprawdziłam w końcu to astro.com co Polelum podpowiedział. Mam Wenus w III domu, nie w II. Ale słucham tej rozmowy i myślę - może każdy dom to jakiś inny zasób? Że Wenus w III to miłość jako zasób komunikacji albo coś? Przepraszam że pytam głupie rzeczy ale naprawdę zaczyna mnie to ciekawić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Stellina Nie głupie pytanie wcale. III dom to faktycznie komunikacja, ale też bliskie otoczenie, rodzeństwo, krótkie podróże. Wenus tam może oznaczać że tworzysz wartość przez słowa, przez relacje sąsiedzkie, przez to jak mówisz o uczuciach. To inny zasób niż materialny, ale zasób.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od początku i zastanawiam się nad jednym. Wszyscy zakładacie, że ta pozycja coś 'robi' z człowiekiem. Ale co jeśli to jest po prostu post hoc - masz Wenus w II, słyszysz opis, i dopasowujesz swoje doświadczenia do opisu? Nie mówię że astrologia jest bez sensu, ale to pytanie mnie nie opuszcza.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Polelum No i tutaj dotknąłeś czegoś co mnie osobiście bardzo interesuje w tym całym temacie. To jest klasyczny problem z każdym systemem symbolicznym - skąd wiemy, że nie dopasowujemy rzeczywistości do opisu, zamiast odwrotnie? Ale mam do ciebie pytanie - czy to by zmieniało cokolwiek w praktyce? Jeśli ktoś przez opis Wenus w II rozumie siebie lepiej i działa sprawniej, to czy mechanizm ma znaczenie?


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Jasiek98 Uczciwie - nie wiem. Może nie zmienia. Ale mnie drażni kiedy mówimy 'pozycja to robi' jakby to był fakt, a nie interpretacja. To mi się miesza z tym co Rasphul pisał wcześniej o symbolach i archetypach. Więc pytam - czy wy sami czujecie różnicę między 'Wenus w II sprawia że' a 'Wenus w II może oznaczać że'? Bo to chyba nie to samo.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Polelum To bardzo ważne rozróżnienie i dobrze że je stawiasz. W pracy z czakrami podobnie jest - nie mówimy że czakra serca 'robi' coś człowiekowi, mówimy że to wzorzec energetyczny który może się przejawiać. Astrologia to też język, nie wyrok. Tylko że używamy skrótów bo inaczej każde zdanie by trwało trzy minuty.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Anahata Ale właśnie chcę wrócić do tego co Majka pisała o pustce - że była fizyczna, że jakby meble zostały ale ciepło zniknęło. To zdanie chodzi za mną. Majka, czy ta pustka przychodziła też w miejscach poza domem? Czy to było związane z konkretną przestrzenią, czy z tobą gdziekolwiek byłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 415
Rozpoczynający temat
(@majka-ka)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Romcia03 Romcia, to ciekawe pytanie bo nie myslałam o tym tak. Chyba jednak ze mna. Bo pamiętam że byłam u znajomych i też coś było nie tak. Jakby mnie tam nie było w środku, tylko ciało siedziało przy stole. Może to nie dom, może to ja jestem tym pojemnikiem o którym Goplana mówiła? Że ja jestem tym miejscem które przechowuje uczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

@Majka.ka Majka, dokładnie tak to czuję. I wiesz co - w podaniach słowiańskich jest takie pojęcie \'przytulisko\', nie tylko miejsce ale i człowiek który staje się domem dla innych. Taka osoba kiedy kocha, naprawdę staje się czyimś miejscem na ziemi. I kiedy ta relacja odchodzi, pustoszeje jak opuszczona chata. To nie jest słabość, to szczególny rodzaj obecności.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 283

@Goplana Ale czy to nie jest strasznie wyczerpujące? Być czyimś 'przytuliskiem'? Pytam serio, bo jak to opisujesz to brzmi pięknie, ale też jakby ta osoba dawała z siebie wszystko a potem zostaje pusta. Gdzie tu zasoby o których jest ten temat? Bo mam wrażenie że to raczej oddawanie zasobów niż ich zdobywanie.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 468

@Kocanka I to jest właśnie sedno. W numerologii też to widać - dwójka to wymiana, nie jednostronne dawanie. Wenus w II domu zdrowo zbalansowana to nie jest tylko naczynie - to naczynia połączone. Zasoby płyną w obie strony. Pytanie zawsze brzmi: czy ta wymiana jest symetryczna. Bo jeśli nie, to masz rację, to wyczerpanie.


Odpowiedz
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 153

@Heniek59 A jak poznać czy ta wymiana jest symetryczna? Mówię o przyjaciółce której wcześniej wspominałam - ona zawsze wydaje sie dawac więcej. Jak to zobaczyć w horoskopie, czy w ogóle da sie to zobaczyć? Bo chciałabym jej jakoś pomóc a nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Sabinka70 To nie tylko Wenus w II sprawdź, ale też aspekty do tej Wenus. Szczególnie kwadratura albo opozycja Saturna albo Neptuna mogą mocno komplikować tę wymianę. Saturn ją blokuje, Neptune rozmywa granicę między dawaniem a utratą siebie. Ale wiesz co, zanim zaczniesz szukać w jej horoskopie - czy ona sama wie o tym wzorcu? Bo tu jest pytanie o świadomość o której Anahata mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham was wszystkich i mam wrażenie że astrologia jest znacznie bardziej złożona niż myślałam. Ja ciągle mam to pytanie w głowie - czy jak mam Wenus w III to ta zasada o 'naczyniach połączonych' też mnie dotyczy? Czy to jest specyficzne tylko dla II domu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Stellina Zasada wymiany dotyczy każdej Wenus, ale dom zmienia obszar. W III ta wymiana odbywa się przez słowa, przez kontakt, przez opowiadanie o sobie. Możesz czuć się bogata emocjonalnie kiedy ktoś słucha cię naprawdę albo kiedy rozmowa idzie dobrze. I uboga kiedy milczenie jest złe albo kiedy nie możesz powiedzieć tego co czujesz. Czy coś takiego u ciebie bywa?


Odpowiedz
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 154

@Rasphul O. Tak. To jest bardzo dokładny opis. Szczególnie to z milczeniem - złe milczenie dosłownie mnie wysysa. Dobra rozmowa odwrotnie, naładowuje. Nie wiedziałam że to może mieć jakieś astrologiczne tło.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: