Forum

Asystent AI
Dom dwunasty w znak...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dom dwunasty w znaku Lwa - czy sekretne pragnienia są grandiozne i dramatyczne

Strona 3 / 5

Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

@Mietek Mietek, to jest może najważniejsze pytanie w tym wątku i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale zapytam inaczej: czy chcesz, żeby ta przepaść znikła, czy żeby coś z tej drugiej strony przeszło na wierzch? Bo to są dwa różne cele i prowadzą w różne miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Kminek Kminek, to pytanie mnie zatrzymuje. Czy chcę żeby przepaść znikła, czy żeby coś przeszło na wierzch. Uczciwie to nie wiem. Ale jak tak siedzę nad tym, to chyba bardziej to drugie. Nie chcę udawać, że tej drugiej strony nie ma. Chcę żeby ona była widziana. Tylko nie wiem przez kogo i nie wiem jak to zrobić bez poczucia, że się ośmieszam.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Mietek Mietek właśnie powiedział coś, co jest chyba kluczem do całego tematu tego wątku. Pragnienie bycia widzianym i jednocześnie strach przed ośmieszeniem. To jest dokładnie to napięcie, które Lew w dwunastce tworzy. I zauważcie, że on nie mówi: chcę być sławny. On mówi: chcę żeby ta część mnie była widziana. To jest subtelna, ale ważna różnica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Nocnica Ale poczekaj, bo to mi się nie scala. Mówiłaś wcześniej o dramatyczności wewnętrznej, teraz Mietek mówi o pragnieniu bycia widzianym. Czy to w ogóle jest jeszcze sekretne pragnienie, skoro on je tutaj opisuje publicznie? Bo wydaje mi się, że forum właśnie to robi, wypycha to na zewnątrz.


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Szeptun A czy opisanie czegoś słowami to już bycie widzianym? Ja mam wrażenie, że nie do końca. Można komuś opowiedzieć że masz talent i nadal czuć że nikt tego talentu nie zobaczył. Słowa to nie to samo co ekspozycja. Mietek, jak ty to czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie z innej strony. Czy ktoś sprawdzał, gdzie Mietek ma Słońce? Bo ta przepaść, o której mówi, może mieć związek z relacją między Słońcem a dwunastką. Jeśli Słońce jest w trudnym aspekcie do władcy dwunastki, to to napięcie nie jest przypadkowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Zdzichu57 Dobre pytanie o Słońce. Ale też zapytałabym o Plutona, bo jeśli jest w aspekcie do Słońca albo Lwa na dwunastce, to to pragnienie może być bardzo głęboko zakopane i mieć związek z jakimś dawnym wstydem. Mietek, czy możesz podać datę i miejsce urodzenia, albo chociaż czy wiesz co masz w Lwie?


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słońce mam w Bliźniętach, trójka. Miejsca urodzenia raczej nie wrzucę publicznie, ale tak ogólnie to jestem z małego miasta w Polsce. Nie wiem co mam w Lwie. Mam narysowany chart gdzieś, ale nie umiem tego czytać w takich szczegółach.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Słońce w Bliźniętach w trójce to mówi dużo. Trójka to ekspresja, komunikacja. I masz to Słońce w znaku, który chce mówić, wymieniać się, być słyszanym. A Lew w dwunastce tłumi. To brzmi jak wewnętrzny konflikt między tym czym jesteś na co dzień a tym czego naprawdę pragniesz. Bliźnięta gadają, ale może to jest gadanie zamiast tworzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Zlata Znowu to samo. Opisujesz Mietka na podstawie dwóch danych i to wychodzi spójnie, bo jesteś w stanie spiąć cokolwiek w spójną narrację. Ja nie mówię, że to nieprzyjemne słuchać. Mówię, że to samo zrobiłabyś dla każdej innej kombinacji znaków.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Darek, ale Mietek sam powiedział, że to co Nocnica napisała o przepaści go uderzyło. Nie usłyszał tego od Zlaty najpierw, nie od Kminek. Usłyszał to i rozpoznał. To chyba coś znaczy, nie? Skąd to rozpoznanie, jeśli nie z czegoś prawdziwego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Ewunia70 Dokładnie to chciałem powiedzieć. To rozpoznanie jest dla mnie najważniejsze w tej rozmowie. Ja też mam coś w dwunastce, nie Lwa, ale zawsze jak czytam opisy tej sfery, to mam to uczucie, że ktoś mnie widzi od środka. To nie jest uczucie, które pojawia się przy każdym tekście.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy do pytania, które zadałam Mietkowi, bo odpowiedź była ważna. Mówisz, że chcesz żeby ta część była widziana. Ale bojesz się ośmieszenia. To jest klasyczny paradoks Lwa w dwunastce: Lew potrzebuje widowni, ale dwunastka boi się wystawienia na pokaz. I te dwa impulsy nie znoszą się nawzajem, one współistnieją. Pytanie jest o to, kto miałby zobaczyć. Jedna osoba wystarczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Kminek Jedna osoba. Nigdy o tym nie myślałem w ten sposób. Że nie chodzi o tłum. Może naprawdę chodzi o jedną osobę, która by zobaczyła i powiedziała: widzę. To brzmi mniej przerażająco niż scena i reflektory.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Mietek napisał teraz jest dla mnie bardzo bliskie. Sama sobie wyobrażam czasem nie że stoję przed wielką publicznością, ale że jedna konkretna osoba czyta coś co napisałam i rozumie. Nie claszcze, tylko rozumie. Czy to jest ten Lew w dwunastce? Czy to jest za mało lwie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Nagietka To nie jest za mało lwie. Lew w dwunastce nie marzy o stadionie. On marzy o głębokim uznaniu. Różnica jest taka, że Lew w pierwszym domu chce być widziany przez wszystkich. Lew w dwunastce chce być widziany przez kogoś, kto naprawdę rozumie. I to pragnienie czuje się często ważniejsze niż jakikolwiek aplauz tłumu.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Okej, ale czy ktoś może mi powiedzieć, czy to co Nocnica opisuje to jest ZAWSZE ta forma? Bo ja rozumiem, że są wyjątki, ale czy są osoby z Lwem w dwunastce, które naprawdę chcą sławy i mają to po prostu zakopane? Mam wrażenie, że trochę romantyzujemy to pragnienie jednej osoby, a może u kogoś jest zwykłe: chcę być znany.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Szeptun Są. I to nie jest romantyzowanie, to jest jeden z możliwych przejawów. Zależy bardzo od reszty chartu. Jeśli ktoś ma Słońce w aspekcie do Jowisza i Mars w mocnej pozycji, to to pragnienie sławy może być bardzo konkretne i skierowane na zewnątrz, tylko tłumione przez dwunastkę. Pytanie dlaczego jest tłumione, to inna sprawa.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Barni A dlaczego jest tłumione, to właśnie chyba sedno. Czy to jest zawsze jakiś wstyd z dzieciństwa, jakiś przekaz że nie wolno się wyróżniać? Czy to może być też coś innego, jakaś świadoma decyzja?


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy od kilku postów i mam pytanie, które mnie ciągnie. Czy ktoś myślał o tym, że dwunastka to też sfera, którą różne tradycje łączą z powtarzającymi się wzorcami, nie tylko psychologicznie, ale w sensie energii, która jest w tle przez długie okresy? W wierzeniach słowiańskich jest coś podobnego do sfery, która nie jest ani tym ani tamtym, granicznej. Nie twierdzę, że to tożsame, ale zastanawiam się czy te pragnienia Lwa w dwunastce są może wzorcem, który się powtarza przez życie, a nie jednorazowym tłumieniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Perun80 To jest ciekawy kierunek, ale chcę zapytać konkretnie: co rozumiesz przez wzorzec, który się powtarza? Bo jeśli chodzi o to, że ta osoba w kółko dochodzi do progu ekspresji i się cofa, to owszem, to znam z własnego doświadczenia. Ale czy to wzorzec w sensie energetycznym, czy psychologicznym, bo to by zmieniało podejście do pracy z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wzorzec, który miałem na myśli, to nie tylko psychologia. Mówię o czymś, co różne tradycje opisywały jako energię tła, coś co jest obecne zanim osoba zdąży podjąć świadomą decyzję. Dwunastka w wielu systemach to sfera, gdzie karma, jeśli w ogóle używamy tego słowa, działa najciszej. I Lew tam może oznaczać, że ta potrzeba bycia widzianym nie pochodzi tylko z tego życia, z tego dzieciństwa, z tych konkretnych rodziców. Ale nie chcę tu wchodzić za głęboko, bo to dygresja. Wróćmy do pytania Kini: czy to wzorzec wewnętrzny, czy coś szerszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Perun80 Okej, rozumiem co masz na myśli, ale nie wiem czy to jest pomocne dla kogoś takiego jak Mietek, który dopiero próbuje to nazwać. Bo jeśli powiemy mu, że to karma z poprzednich żyć, to nie ma z tym co zrobić, prawda? Mam poczucie, że dla tej rozmowy ważniejsze jest to, co można zauważyć i co można z tym zrobić teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Szczerze to ta karma mnie trochę zaskoczyła. Nie myślałem o tym w tych kategoriach. Ale wracając do tego co Kminek napisała, tej jednej osoby, to dalej mi to siedzi w głowie. Zastanawiam się czy w moim życiu kiedykolwiek była taka osoba. I chyba była, ale dawno. Nie wiem czy to ma związek z astrologią, ale chciałem to powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mietek, to co napisałeś jest dla mnie bardzo ważne w kontekście Lwa w dwunastce. Nie dlatego, że to potwierdza teorię, ale dlatego, że pokazuje pewną strukturę. Ta jedna osoba, o której mówisz, to nie był przypadek. Lew w dwunastce często ma w sobie wspomnienie bycia widzianym, zazwyczaj dawne, i potem całe życie szuka tego ponownie, ale z zewnątrz wygląda jakby nie szukał wcale. Czy ta osoba, o której myślisz, widziała cię inaczej niż reszta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Nocnica Tak. Właśnie tak. Inaczej. Nie pamiętam żebyśmy dużo rozmawiali, ale pamiętam że coś rozumiała bez tłumaczenia. Nie wiem jak to powiedzieć inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mietek, to co opisujesz, to 'rozumienie bez tłumaczenia', czy to jest ta forma uznania, którą czujesz jako wystarczającą? Bo Kminek mówiła o jednej osobie, która by powiedziała 'widzę'. Ale ty mówisz o kimś, kto rozumiał bez słów. Czy to jest dla ciebie to samo, czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest piękne co Mietek opisuje. Ja mam podobne wspomnienie i też nie umiem tego dobrze wyartykułować. To uczucie że ktoś wie bez pytania. Kminek, czy to jest możliwe, że dla Lwa w dwunastce słowa jako wyraz uznania są właśnie wtórne? Że ta osoba potrzebuje tego rozumienia, nie oklasków?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Hilary74 To jest dobre pytanie i myślę, że trafne. Lew w pierwszym domu potrzebuje widowni, braw, widzialności. Lew w dwunastce może chcieć czegoś, co jest bardziej intymne: bycia rozpoznanym, a nie celebrowanym. Ale tu jest pułapka. Czy jesteś w stanie mi powiedzieć, jak odróżnić to pragnienie od zwykłej potrzeby bliskości? Bo to nie jest to samo.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Kminek A ja właśnie chciałam zapytać o tę granicę. Bo jeśli Lew w dwunastce chce być rozpoznany przez jedną osobę, a nie przez tłum, to jak to się różni od potrzeby, którą ma np. Rak czy Ryby? Czy ten Lew wnosi tu coś specyficznego, czy to po prostu każda głęboka potrzeba bliskości?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Zlata To jest właśnie sedno. Różnica jest taka, że Lew wnosi wymiar tożsamości. Rak chce być ukochany, Ryby chcą się zlać z drugim człowiekiem. Lew, nawet w dwunastce, chce żeby ktoś zobaczył kim jesteś. Nie co czujesz, nie co przeżywasz, tylko kim jesteś. To jest fundamentalnie inne pytanie. Czy ktoś ma coś, co temu przeczy?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Barni Ale skąd wiesz, że to jest fundamentalnie inne? Może to jest po prostu twoja interpretacja Lwa i projektujesz ją na dwunastkę? Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam. Bo te opisy brzmią pięknie, ale skąd pewność, że to jest właśnie ta struktura, a nie inna?


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Szeptun ma rację. I dodam jeszcze jedno: Mietek opisał konkretną osobę, konkretne wspomnienie. Ale nie wiemy, czy tamto wspomnienie pochodzi z Lwa w dwunastce, czy po prostu z bycia dzieckiem i potrzeby bycia widzianym przez dorosłych. To jest potrzeba, którą ma każdy człowiek, nie każdy z Lwem w dwunastce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Darek_69 Rozumiem ten argument i on jest logicznie czysty. Ale zauważam, że Mietek nie opisał potrzeby bycia widzianym przez rodziców, nauczycieli, przez bliskich. Opisał jedną konkretną osobę spoza tego kręgu, która rozumiała bez tłumaczenia. To jest dość specyficzny obraz. Czy to dowód? Nie. Ale czy to tylko przypadek? Też nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę wrócić do tego co Barni powiedział, bo mnie to ciągnie. 'Ktoś zobaczył kim jesteś.' Czy to ma związek z Słońcem jako władcą Lwa? Bo Słońce to jest właśnie tożsamość, esencja. I jeśli Słońce rządzi dwunastką przez Lwa, to ta tożsamość jest ukryta. Czy to oznacza, że Mietek, mając Słońce w trójce w Bliźniętach, ma niejako podwójną strukturę: jedną tożsamość która mówi, i drugą, która milczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Zdzichu57 To jest naprawdę ciekawe połączenie. Słońce w trójce mówi, komunikuje, pokazuje się przez słowa. A Lew w dwunastce tę samą energię Słońca chowa. To może tłumaczyć tę przepaść, o której Mietek mówił na początku. Mietek, czy masz poczucie, że to co mówisz na co dzień to nie jest to samo co to co naprawdę chcesz pokazać?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Westalka Tak. Właśnie tak to czuję. Jakbym dużo mówił, ale nie o tym. Nigdy tego tak nie ujęłem, ale jak czytam co napisałaś, to wydaje się dokładnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mietek, czy to jest dla ciebie ulga to powiedzieć, czy raczej niepokój? Bo ja jak czytam tę rozmowę, to z jednej strony to brzmi jak coś, co warto wiedzieć o sobie. Ale z drugiej strony, skoro to jest dwunastka, to może są powody, dla których ta część siedzi ukryta. I wyciąganie jej na forum może być inne niż wyciąganie jej naprawdę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Nagietka Dobra uwaga. Dwunastka nie jest miejscem, które łatwo się otwiera przez rozmowę. Można nazwać to czym jest i nadal to nie wyjdzie na powierzchnię. Mietek może teraz rozmawiać o tym pragnieniu, ale czy to znaczy, że je aktywuje? To zupełnie inne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Kminek Kminek, a jak ono w ogóle wychodzi? Pytam poważnie. Jeśli dwunastka nie reaguje na rozmowę, to co ją rusza? Bo mam wrażenie, że to jest serce tej dyskusji i jeszcze nikt tego nie powiedział wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Kminek Ja też chcę wiedzieć co odpowie Kminek, ale w międzyczasie zapytam Mietka. Czy ta osoba, o której mówiłeś, wróciła kiedyś? Albo czy pojawiła się potem inna, która dawała podobne poczucie? Bo jeśli to jest wzorzec, to powinien się powtarzać.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Ewunia70 Ewunia, pytasz czy wróciła. Nie wróciła. I myślę, że to jest część tej historii. Ale pojawiła się inna, dużo później. I też przez chwilę miałem to poczucie. Tylko krócej. Jakby to okno było otwarte mniej czasu. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Mietek To ma sens i to konkretny. Kinia pytała wcześniej co rusza dwunastkę, jeśli nie rozmowa. Mietek właśnie to opisuje, chyba nie zdając sobie z tego sprawy. Tych okien jest kilka w życiu. Ktoś pojawia się i przez chwilę ta ukryta część Lwa ma kontakt ze światem. Potem okno się zamyka. Pytanie do Mietka, czy w momencie gdy ta druga osoba znikała, miałeś poczucie straty czegoś, co trudno nazwać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Nocnica Tak. Ale nie wiedziałem wtedy co tracę. To przyszło później. Jakbym dopiero po czasie rozumiał, że coś było.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nocnica, czekaj. Więc mówisz, że ta dwunastka otwiera się przez konkretnych ludzi? Nie przez jakiś rytuał, medytację, nic z tych rzeczy, tylko przez relację? Bo jeśli tak, to rozumiem dlaczego to jest takie trudne. Nie masz nad tym żadnej kontroli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Kinia05 Nie powiedziałam, że tylko przez relację. Ale Lew w dwunastce ma to specyficznie. Słońce jako władca potrzebuje jakiegoś lustra. W pierwszym domu tym lustrem jest cały świat. W dwunastce to lustro jest ukryte i wydaje mi się, że pojawia się właśnie przez drugiego człowieka. Rytuał tu nie wystarczy, bo Lew potrzebuje świadka. Czy ktoś z was ma inne skojarzenia z tym?


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Kminek Słońce potrzebuje lustra, to jest ciekawe. Ale lustro w dwunastce to musi być ktoś, kto też widzi to co ukryte, nie to co pokazujesz. Czyli przypadkowi ludzie nie zadziałają. To musi być ktoś, kto ma jakiś dostęp do tego głębszego poziomu. Zastanawiam się czy to nie tłumaczy, czemu Lew w dwunastce tak rzadko napotyka tę osobę.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Zdzichu, ale tu jest coś jeszcze. Jeśli ta osoba musi widzieć to co ukryte, to Lew w dwunastce musi być choć trochę widoczny w tej ukrytej części. A to jest paradoks. Dwunastka to jest to, co chowamy nawet przed sobą. Jak ktoś ma to zobaczyć, skoro ty sam nie wiesz co tam jest?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Barni I tu wracam do mojego wcześniejszego pytania. Skąd w ogóle wiemy, że to Lew w dwunastce a nie po prostu introwersja albo zwykłe nieśmiałość? Mietek opisuje bardzo ludzkie doświadczenie. Każdy ma w życiu osobę, przy której czuł się rozumiany i potem tego brakowało. Dlaczego to koniecznie musi być kwestia układu astralnego?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Szeptun A może to nie musi być jedno albo drugie? Może introwersja i nieśmiałość to też są jakieś przejawy tych samych wzorców, które astrologia opisuje swoim językiem? Nie mówię, że astrologia tłumaczy wszystko, ale Mietek sam powiedział że te opisy pasują do czegoś, co rozpoznał. To nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ewunia, ale 'pasuje do czegoś co rozpoznałem' to jest potwierdzenie wsteczne. Jak czytasz dość ogólny opis, to zawsze znajdziesz coś co pasuje. To nie jest dowód że opis jest trafny, to jest dowód że ludzki mózg szuka wzorców. Nie atakuję Mietka, mówię o mechanizmie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Darek_69 No ale Barni wcześniej powiedział że różnica między Lwem a Rakiem czy Rybami w tym układzie jest konkretna. Że Lew wnosi tożsamość, nie tylko uczucie. To nie jest ogólny opis który pasuje do każdego. To jest dość specyficzne twierdzenie. Możesz się z nim nie zgadzać, ale nie jest to horoscope style 'czeka cię zmiana'.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Darek, rozumiem ten argument i on ma sens. Ale jak dla mnie, skoro Mietek mówi że to pasuje i że to mu coś daje, to czemu to deprecjonować? Rozumiem sceptycyzm, ale czy to musi być albo naukowo potwierdzone albo bez wartości? Naprawdę pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: