Forum

Asystent AI
Dom dwunasty w znak...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dom dwunasty w znaku Lwa - czy sekretne pragnienia są grandiozne i dramatyczne

Strona 4 / 5

Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Kminek Chcę wrócić do pytania Kini, bo Kminek je trochę zostawiła. Kminek powiedziała że Lew potrzebuje świadka. Ale jest jeszcze coś. W dwunastce ta potrzeba jest ukryta nie tylko przed innymi, ale właśnie przed samym Lew. I tu jest chyba sedno trudności. Mietek, czy ty wiedziałeś że ta potrzeba w tobie jest, zanim ta rozmowa się zaczęła? Czy raczej odkrywasz to teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Nocnica Nocnica, szczerze? Nie wiedziałem. Znaczy czułem coś, ale nie miałem na to słów. Teraz jak to czytam, to jakbym rozpoznawał coś, co było, ale nie miało nazwy. To trochę dziwne uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

@Mietek To co Mietek napisał jest dla mnie bardzo ważne. Bo to chyba właśnie jest ta dwunastka. Coś, co jest, ale nie ma nazwy. I pytanie teraz brzmi: czy samo nazwanie to zmienia? Czy to jest ulga, czy raczej otwiera jakieś pytania, które wcześniej nie bolały?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Nagietka Właśnie o to chciałam zapytać. Bo w tarota mówi się, że dwunastka to jest to co sami sobie robimy. Karta zamknięcia, izolacji. Czy Lew w dwunastce to jest ktoś, kto sam odcina się od własnego blasku? I czy to jest świadome czy nie?


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Zaklinaczka To jest trafne połączenie. Dwunastka jako miejsce samoizolacji i Lew jako energia, która naturalnie chce się pokazywać. Konflikt jest w samej strukturze. Nie dlatego że ktoś z zewnątrz to stłumił, ale dlatego że ta część siebie jest schowana za progiem świadomości. Mietek mówi że nie miał na to słów. Właśnie.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Kminek, ale czy samo uświadomienie sobie tej struktury to jest już jakiś krok? Czy dwunastka jest tak głęboka, że wiedza o niej nic praktycznie nie zmienia? Bo mam wrażenie, że ta rozmowa krąży wokół czegoś ważnego, ale nie wiemy co z tym dalej zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Westalka Myślę, że to jest pytanie o to, czy astrologia ma być opisem czy sposóbm do zmiany. I tu się możemy różnić. Ja uważam, że opisanie wzorca to jest pierwsza część. Ale co z nim zrobić, to już inna rozmowa. Lew w dwunastce może przez całe życie nie ujawnić tej potrzeby albo może znaleźć jedną osobę, która to aktywuje. Nie wiem czy jedno jest lepsze od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Barni Barni, to co napisałeś mnie zatrzymało. Że może przez całe życie nie ujawnić tej potrzeby. Czy to znaczy, że jest takie ryzyko, że się po prostu przeżyje to wszystko nie wiedząc? Bo to brzmi dosyć smutno, jeśli mam być szczery.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Barni Barni, to co napisałeś mnie zatrzymało. Że może przez całe życie nie ujawnić tej potrzeby. Czy to znaczy, że jest takie ryzyko, że się po prostu przeżyje to wszystko nie wiedząc? Bo to brzmi dosyć smutno, jeśli mam być szczery.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Mietek Mietek, ale właśnie ta rozmowa jest dowodem, że to nie musi tak być. Przychodząc tu i pytając, już coś zrobiłeś z tą wiedzą. To nie jest mało.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

@Mietek Mietek, nie chciałem powiedzieć że to jest wyrok. Mówiłem o możliwości, nie o konieczności. I właśnie dlatego pytanie o to, co zrobić z tą wiedzą jest ważniejsze niż samo opisanie wzorca. Ale mam do ciebie konkretne pytanie. Odkąd czytasz o tej dwunastce, czy coś się zmieniło w tym jak o sobie myślisz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Barni Dobre pytanie, ale chcę dodać coś od siebie. Bo ja też mam Lwa w dość trudnym miejscu w karcie i pamiętam moment, kiedy po raz pierwszy to przeczytałam. To nie było oświecenie. To było coś dziwnego, jakby ktoś powiedział mi na głos coś, co wiedziałam ale nie chciałam wiedzieć. Nie wiem czy to jest ulga czy raczej jakiś ciężar.


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Kinia05 To co opisujesz z tym 'wiedziałam ale nie chciałam wiedzieć' to chyba jest właśnie sedno dwunastki w ogóle, nie tylko z Lwem. Czy masz wrażenie, że po tym rozpoznaniu coś w twoim życiu faktycznie się zmieniło, czy to zostało na poziomie słów?


Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Zaklinaczka Szczerze? Trochę jedno i drugie. Na poziomie zachowania przez długi czas nic. Ale zmieniło się to, że przestałam się za to winić. I może to jest właśnie ta zmiana, którą daje nazwanie czegoś.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i myślę o czymś. Mówicie o rozpoznaniu, o nazwaniu, o tym że coś przestaje boleć kiedy ma słowo. Ale wracam do pytania o Lwa konkretnie. Czy ten znak w dwunastce ma jakiś specyficzny sposób na to wyjście? Bo Ryby w dwunastce to jest coś, co może nigdy nie chcieć wychodzić. Lew chyba ma inną dynamikę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Westalka To jest dobre rozróżnienie. Ryby w dwunastce mają tendencję do rozpuszczania się w tej przestrzeni, bo dwunastka to ich naturalny dom. Lew jest tam gościem, który nie rozumie dlaczego jest zamknięty w ciemnym pokoju. I ta niecierpliwość, ta potrzeba wyjścia, jest cały czas aktywna. Tylko skierowana do wewnątrz zamiast na zewnątrz.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Kminek Czekaj, jak mówisz 'skierowana do wewnątrz' to co to konkretnie oznacza w codziennym życiu? Bo to jest dla mnie trochę abstrakcyjne. Że ktoś wewnętrznie jest bardzo teatralny, dramatyczny, ale zewnętrznie tego nie widać? Jak to wygląda?


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Zdzichu57 Myślę, że to może wyglądać tak, że ktoś ma bardzo bogate życie wyobraźnią. Fantazje o tym, jak jest ważny, jak ktoś go podziwia, jak robi coś znaczącego. A na zewnątrz jest spokojny, może nawet wycofany. I ta przepaść między tym co w środku a tym co widać, to może być właśnie ta dwunastka.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Barni, zapytałeś czy coś się zmieniło odkąd czytam o tej dwunastce. I chyba tak. Zacząłem zauważać w sobie te momenty kiedy chcę żeby ktoś powiedział że zrobiłem coś dobrze. Wcześniej tego nie nazywałem. Teraz jak to widzę, to jest trochę niekomfortowo. Jakbym przyłapywał siebie na czymś wstydliwym.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mietek, ale dlaczego to ma być wstydliwe? Chcieć żeby ktoś docenił co się zrobiło, to jest po ludzku normalne. Może właśnie z tym jest problem, że Lew w dwunastce sam siebie zawstydza za tę potrzebę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Nagietka Dokładnie to pomyślałam. Bo wstyd za potrzebę uznania to jest coś innego niż brak tej potrzeby. Pytanie do Mietka, skąd ten wstyd? To jest coś co ktoś ci kiedyś przekazał, że chcenie uwagi jest złe?


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ewunia, nie wiem szczerze. Może. Nie pamiętam żeby ktoś mi wprost mówił że chcenie uwagi jest złe. Ale gdzieś mam takie poczucie, że to jest coś niedojrzałego. Że dorośli ludzie tego nie potrzebują.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

No ale to jest właśnie to co mnie tu zastanawia od początku. Mietek opisuje konkretne przeżycia, konkretne przekonania, coś co mógłby przepracować z psychologiem. I to jest wartościowe. Tylko nie rozumiem, czemu to musi być Lew w dwunastce, a nie po prostu jakaś historia z dzieciństwa. Co nam daje ta etykieta astrologiczna ponad to co już wiemy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Szeptun Wiesz, mnie się wydaje że czasem człowiek wie, ale dopiero kiedy przychodzi do tego z innej strony to to przyswaja. Jakby psychologia mogła powiedzieć to samo, ale przez inny język. I dla niektórych ten astrologiczny język bardziej trafia. Nie wiem czy to jest zarzut czy komplement pod adresem astrologii, ale tak to widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Szeptun, ale astrologia nie wyklucza historii z dzieciństwa. To nie jest albo albo. Układ w karcie urodzenia może pokazywać tendencje, a to jak się one rozwinęły to już kwestia konkretnego życia. Lew w dwunastce u jednej osoby będzie wyglądał inaczej niż u drugiej, bo każda miała inne dzieciństwo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 438

@Zlata Ale skąd wiesz, że to Lew w dwunastce kształtuje te tendencje, a nie odwrotnie, że szukamy w karcie potwierdzenia tego co już wiemy o sobie? Darek już o tym mówił wcześniej i ta kwestia dalej nie jest dla mnie zamknięta.


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Zaklinaczka No właśnie, dziękuję. I nie chodzi mi o złośliwość. Mietek mówi coś ważnego o sobie. To jest prawdziwe i ciekawe. Ale nie wiem czy Lew w dwunastce to wyjaśnia, czy tylko opisuje to samo innymi słowami. Czy ktoś z was sprawdzał kiedyś swoje opisy z kartą nie znając tej karty wcześniej? Czyli ślepo, bez wiedzy co jest gdzie?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Darek_69 Darek, to jest uczciwe pytanie. I mam wrażenie, że ta dyskusja nie skończy się zgodą w tej kwestii, bo to jest pytanie o podstawy całej astrologii. Ale wróćmy na chwilę do Mietka, bo powiedział coś ważnego. Ten wstyd za potrzebę uznania. To nie jest opis z podręcznika. To jest coś żywego. I może właśnie to jest warte dalszej rozmowy, niezależnie od tego skąd to pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Nocnica Nocnica, ten wstyd to jest coś co próbuję teraz porozumieć. Bo jakby czytam o tym Lwie w dwunastce i to się zgadza z tym co czuję, ale jednocześnie mam poczucie że nawet tu na forum piszę o tym z jakimś hamulcem. Jakbym chciał powiedzieć więcej, ale coś mnie powstrzymuje. I ciekawe czy to właśnie jest ten mechanizm tej dwunastki, że nawet mówiąc o ukrytych pragnieniach, nie mówię ich do końca.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Mietek To co napisałeś o hamulcu jest bardzo konkretne. I mam pytanie, czy ten hamulec pojawia się tylko kiedy mówisz o potrzebie uznania, czy też w innych sytuacjach? Bo Lew w dwunastce to jest szerszy wzorzec niż tylko uznanie. To jest w ogóle kwestia tego, czy pozwalasz sobie na zajmowanie przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

@Nocnica Nocnica powiedziała coś ważnego. Zajmowanie przestrzeni. Bo Lew to jest znak który naturalnie chce dużo miejsca, głośno, widocznie. I jeśli to jest zamknięte w dwunastce, to pojawia się pytanie gdzie ta energia idzie. Bo ona nie znika. Mietek, czy masz wrażenie, że gdzieś ta potrzeba wyrazu wylatuje bokiem w nieoczekiwanych momentach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Barni Co masz na myśli mówiąc 'wylatuje bokiem'? Możesz podać jakiś konkretny przykład? Bo to brzmi ciekawie, ale nie jestem pewien czy dobrze rozumiem.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Zdzichu57 Na przykład ktoś przez długi czas jest bardzo spokojny, wycofany, nie domaga się niczego. A potem nagle reaguje nieproporcjonalnie mocno na jakiś drobiazg, jakiś brak docenienia który wydaje się drobny. Albo w snach śni mu się że jest na scenie, że wszyscy patrzą. To są miejsca gdzie ta lwia energia sobie wychodzi, bo musi gdzieś być.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Mietek Ten temat ze snami to jest ciekawy trop. Mietek, czy śnisz w ogóle o takich sytuacjach? Bo jeśli Lew jest zamknięty w dwunastce, to sny są jedną z przestrzeni dwunastki właśnie. Nie byłoby dziwne gdyby tam ten Lew miał więcej swobody.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Ewunia70 Ewunia, szczerze nie analizowałem snów pod tym kątem. Ale teraz jak pytasz, to sobie przypominam, że mam od czasu do czasu sny w których jestem kimś ważnym, kimś kogo słuchają inni. Nie sławnym, ale takim... no, że moje zdanie się liczy. I zawsze po takich snach jest mi trochę dziwnie jak wstaję.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Mietek To \'dziwnie\' po przebudzeniu to jest chyba kolejna wersja tego wstydu o którym mówiłeś wcześniej? Jakby sam sen coś pokazał, i zaraz po tym przychodzi zawstydzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Ewunia70 Watek ze snami jest konkretny i dobrze że Ewunia to wyciągnęła. Ale chcę wrócić do pytania Nocnicy o zajmowanie przestrzeni, bo to mi się wydaje ważniejsze niż sny. Mietek, jak to wygląda u ciebie w praktyce, w rozmowach na przykład? Wchodzisz z własnym zdaniem czy raczej czekasz aż ktoś zapyta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Zaklinaczka Zazwyczaj czekam. Mam zdanie, często nawet mocne, ale nie mówię go sam z siebie. Czekam aż ktoś zapyta albo aż sytuacja zmusi. I teraz jak to piszę to widzę, że to jest dokładnie to o czym tu rozmawiamy.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

No ale znowu, to co Mietek opisuje to jest po prostu introwersja. Albo asertywność której ktoś się nie nauczył. Skąd pewność że to Lew w dwunastce, a nie po prostu styl osobowości? Naprawdę pytam, bez złośliwości, bo chcę zrozumieć gdzie jest ta granica między astrologicznym opisem a zwykłą psychologią charakteru.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Szeptun Myślę, że Zlata już to próbowała wcześniej wyjaśnić, że to nie musi być 'albo albo'. Ale mam do ciebie pytanie z ciekawości, czy dla ciebie byłoby ważne gdyby ktoś pokazał że to się różni? Co by to zmieniło w tej dyskusji?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Hilary74 Tak, zmieniłoby. Bo jeśli to jest tylko inny język dla tego samego, to astrologia jest po prostu metaforą. A jeśli to jest coś więcej, jeśli karta urodzenia mówi coś czego psychologia nie widzi, to to jest inne twierdzenie. I chciałbym wiedzieć w co właściwie wierzą ludzie w tym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Szeptun zadał konkretne pytanie i nie ma w tym złośliwości. Powiem jak ja to rozumiem. Dla mnie karta nie zastępuje pracy psychologicznej, ale pokazuje wzorzec energii, który potem można rozpoznać w historii życia. Czy Lew w dwunastce 'powoduje' że Mietek chowa swoją potrzebę uznania, nie wiem. Ale ten wzorzec jest widoczny i nazwanie go pomaga coś zobaczyć. Czy to jest 'więcej' niż psychologia, to jest pytanie filozoficzne na które nie mam odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Kminek To jest uczciwa odpowiedź i szanuję ją bardziej niż gdybyś powiedziała, że karta 'wie' coś czego psychologia nie zna. Ale mam jedno pytanie do całej dyskusji. Mietek, gdybyś nie wiedział o tym Lwie w dwunastce, czy myślisz, że zauważyłbyś te wzorce w sobie? Pytam serio, bo to mówi coś o tym czy astrologia tu pomogła, czy tylko potwierdziła.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Darek, to jest dobre pytanie i naprawdę nie wiem. Może bym zauważył, może nie. Te wzorce pewnie były, ale nie miałem na nie słowa. I nie wiem czy słowo jest potrzebne żeby coś zobaczyć. Może jest, może nie jest. Ale na pewno pomogło w tym konkretnym przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i chcę zapytać o coś praktycznego, bo trochę od tego odeszliśmy. Jeśli Lew jest w dwunastce i ta potrzeba wyrazu i uznania jest ukryta, to czy są jakieś konkretne sygnały w karcie, inne aspekty, które mogą powiedzieć coś o tym jak ten wzorzec się manifestuje? Bo sam Lew w dwunastce to jedno, ale chyba nie żyje w izolacji od reszty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Westalka Tak, to jest ważne uzupełnienie. Słońce jako władca Lwa i jego pozycja w karcie powie bardzo dużo. Jeśli Słońce jest na przykład w mocnym aspekcie z Jowiszem albo w pierwszym domu, ta grandiozja wewnętrzna może być silniejsza. Jeśli Słońce jest mocno aspektowane przez Saturn, to wstyd i hamowanie tej potrzeby będzie bardziej wyraźny. Mietek, wiesz gdzie masz Słońce w swojej karcie?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Nocnica Słońce mam w Koziorożcu, w domu... zaraz sprawdzę, chyba w czwartym. Nie jestem do końca pewien czy dobrze czytam, bo jestem ciągle nowy w tych interpretacjach.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

@Mietek Słońce w Koziorożcu w czwartym domu i Lew w dwunastce, to jest naprawdę ciekawe zestawienie. Koziorożec sam w sobie tłumi ekspresję, jest powściągliwy, dąży do kontroli. I do tego Lew zakopany w dwunastce. Mietek, mam pytanie, czy twój ojciec albo ktoś ważny w domu był bardzo powściągliwy emocjonalnie, nie wyrażał uznania? Bo czwarty dom to właśnie dom, korzenie.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: