Forum

Asystent AI
Dom dwunasty w znak...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dom dwunasty w znaku Lwa - czy sekretne pragnienia są grandiozne i dramatyczne

Strona 2 / 5

Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale mnie nadal zastanawia jedno. Ta rozmowa kręci się bardzo wokół Mietka i jego konkretnej sytuacji. A temat był o tym, czy te sekretne pragnienia w Lwie dwunastym są generalnie grandiozyjne. Czy możemy wrócić do tego ogólniej? Bo mam znajomą z tym układem i ona jest... nieśmiała publicznie, ale w domu opowiada o sobie rzeczy, które brzmią jakby miała być gwiazdą Hollywood. Czy to jest ten wzorzec?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Szeptun To jest świetny przykład. I powiedziałabym, że tak, to jest ten wzorzec. Tylko że słowo 'grandiozyjne' tutaj jest ważne. Bo to nie jest patologia, to jest skala wyobraźni, która nie ma wyjścia na zewnątrz. Ta znajoma nie mówi nikomu obcemu o swoich marzeniach, ale w zaufanym środowisku mogą być naprawdę duże. Czy ona ma inne planety, które by to potwierdzały, albo wiesz coś więcej o jej mapie?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Nocnica Nie wiem szczerze. Ale pytanie o grandiozyjność w rozumieniu 'duże pragnienia' kontra 'niezdrowe ego' to chyba ważne rozróżnienie, prawda? Bo grandiozyjność brzmi trochę negatywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wtrącę się, bo słowo 'grandiozyjne' siedzi mi w głowie od początku tego wątku. Bo w polskim brzmi jakby chodziło o pychę albo coś przesadzonego. Ale może tu chodzi tylko o skalę? Że pragnienie jest po prostu bardzo duże, a nie że jest niezdrowe? Nocnica, czy rozróżniasz te dwa znaczenia kiedy interpretujesz Lwa w dwunastce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Hilary74 Tak, rozróżniam i to ważne że to podnosisz. Duże pragnienie to nie jest problem sam w sobie. Problem jest wtedy, kiedy to pragnienie jest tak głęboko schowane, że człowiek nie ma do niego świadomego dostępu i zaczyna działać spod niego bez wiedzy o tym. Lew w dwunastce może robić rzeczy, które nieświadomie przyciągają uwagę, a potem czuć wstyd, że ją przyciągnął. To jest bardziej skomplikowane niż zwykła pycha.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Nocnica pisze o działaniu spod tego nieświadomie to jest dla mnie serce tego tematu. Bo jeśli patrzę na to przez czakry, to Lew ma dużo energii Anahaty i Manipury. I zamknięcie tego w dwunastce to jest jak zablokowanie tych czakr jednocześnie. Energia nie znika, tylko szuka ujścia w nieoczekiwanych miejscach. Czy ktoś z tym układem rozpoznaje u siebie jakieś dziwne zachowania, które nie pasują do ich publicznego obrazu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Kminek To jest interesujące połączenie. Bo w numerologii też widać coś podobnego, kiedy liczba duszy jest inna niż liczba zewnętrzna. Człowiek na zewnątrz pokazuje jedno, a w środku nosi coś zupełnie innego. Mietek, przepraszam że wracam do ciebie, ale naprawdę byłoby ciekawie zestawić twoją astrologię z numerologią żeby zobaczyć czy ten wzorzec się powtarza w obu systemach.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Zdzichu57 Rozumiem skąd idziesz, ale chyba na razie zostańmy przy astrologii, bo wątek jest konkretnie o tym. Mam za to inne pytanie do Kminka. Mówiłaś o energii szukającej ujścia w nieoczekiwanych miejscach, to jak to wygląda w praktyce? Jak rozpoznać, że ktoś działa ze swojego dwunastego domu bez wiedzy o tym?


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Ewunia70 To jest trudne do opisania w sposób ogólny, bo każdy ma inny chart. Ale w przypadku Lwa w dwunastce szukałabym czegoś takiego: osoba jest skromna na zewnątrz, ale bardzo boli ją kiedy jest pomijana. Albo robi coś z pozoru dla innych, ale jest nieświadoma, że robi to też po to, żeby być zauważoną. Nie mówię, że to jest hipokryzja, to jest po prostu rozszczepienie między tym co świadome a tym co napędza.


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i chcę zapytać o coś praktycznego. Bo rozmawiamy o tym co to znaczy i jak to działa, ale co z integracją? Nocnica, Kminek, czy istnieje jakiś sposób żeby ta lwowska energia w dwunastce mogła się wyrażać w sposób mniej bolesny? Bez tego całego cyklu chowania i ujawniania się i znowu chowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Zaklinaczka To jest pytanie, na które nie ma krótkiej odpowiedzi. Ale powiem tyle: dwunasty dom to nie jest więzienie, to jest coś w rodzaju skarbca. Lew tam może nauczyć się wyrażać siebie w przestrzeni, która jest bezpieczna, zanim wyjdzie na zewnątrz. Twórcza praca sama dla siebie, dziennik, pisanie, cokolwiek, gdzie nie ma publiczności ale jest ekspresja. Chodzi o to żeby ten Lew miał choć trochę miejsca, nawet jeśli nikt nie patrzy. Ale to jest proces, nie technika.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Nocnica Ten dziennik to jest akurat coś, co robiłem przez kilka lat i potem spaliliśmy w ognisku. No, nie całkiem, to były zeszyty, które... wylądowały w koszu. Ale mam pytanie, czy to liczby, że pisałem tylko dla siebie, bez żadnej możliwości pokazania komukolwiek? Bo z jednej strony rozumiałem że to moje, z drugiej po roku przestałem, bo to się robiło smutne. Może właśnie dlatego, że Lew musi mieć kogoś?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Mietek Mietek, to że spalałeś, wyrzucałeś, nie zostawiałeś śladów, to jest bardzo lwowska dwunastka. Bo nawet jeśli piszesz dla siebie, to obecność możliwości, że ktoś kiedyś przeczyta, jest już za dużo. Musiałeś to zniszczyć, żeby było prawdziwie twoje. Ale pytasz, czy to \'liczy się\' że pisałeś tylko dla siebie. Co rozumiesz przez \'liczyć się\'?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

@Nocnica Czekam na odpowiedź Mietka, ale przy okazji mam pytanie do Nocnicy. Mówisz o tworzeniu bez odbiorcy jako drodze. Ale czy nie ma tu pułapki? Bo jeśli Lew w dwunastce i tak potrzebuje widowni, to tworzenie samemu dla siebie może być tylko tymczasowym środkiem. I ta frustracja wróci. Jak długo taka praktyka może działać?


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Westalka Dobra, to przez \'liczyć się\' rozumiem... no właśnie nie wiem. Chyba że miało jakiś sens. Bo skoro nikt nie widział i sam to zniszczyłem, to jakby tego nie było. Ale teraz jak o tym mówię to czuję, że jednak coś było, że napisałem tamte rzeczy. Tylko że nie mam na to dowodu i może to jest właśnie ta dwunastka o której mówicie.


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Mietek Mietek, ale moment. Mówisz, że czegoś nie masz na to dowodu. Jakiego dowodu potrzebujesz? Że coś było, czy że to miało wartość? To są dwa różne pytania i chyba to drugie cię bardziej boli.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Zaklinaczka Celne. I to jest właśnie miejsce, gdzie Lew w dwunastce robi coś nieoczekiwanego. Wartość dla Lwa jest z natury zewnętrzna, ktoś musi potwierdzić. A w dwunastce tego potwierdzenia nie ma, więc wartość wydaje się nieistniejąca. Ale czy to znaczy, że naprawdę nie ma wartości?


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Kminek A jak to się ma do sytuacji kiedy ktoś jednak w końcu coś pokaże? Pytam bo znam osobę, wydaje mi się że ma podobne ustawienie w chartcie, która przez lata nic nikomu nie pokazywała z tego co tworzyła. I kiedy w końcu pokazała, to była kompletnie rozbita tym, że reakcje były takie sobie, nie złe, ale zwykłe. Jakby czekała na owacje stulecia.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Zdzichu57 To jest bardzo typowy scenariusz dla tej konfiguracji. Im dłużej to siedzi w dwunastce, tym bardziej wyobraźnia buduje sobie obraz tego, co by było gdyby. I ta wyobraźnia pracuje na skalę Lwa, czyli epicką. Więc zwykła dobra reakcja to jest rozczarowanie. Westalka, odpowiadając na twoje pytanie, to nie jest rozwiązanie na zawsze, ale jest krokiem. Chodzi o to, żeby zacząć rozpoznawać własną wartość bez zewnętrznego lustra, a potem stopniowo to lustro można wprowadzać.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nocnica, dziękuję za to wyjaśnienie, bo mnie to bardzo pomaga. Ale mam pytanie, bo nie do końca rozumiem. Mówisz, że wyobraźnia pracuje na skalę epicką. Czy to znaczy, że te sekretne pragnienia są naprawdę grandiozyjne, jak w tytule tego wątku? Bo od początku zastanawiam się czy to jest reguła, czy tylko u niektórych.


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

W końcu ktoś wrócił do tytułu 🙂 Też chciałem o to zapytać. Bo mamy tu dużo przykładów, ale czy ktoś powie wprost czy to jest ZAWSZE grandiozyjne, czy tylko może być?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Szeptun Chyba nie ma czegoś takiego jak 'zawsze' w astrologii, bo chart to nie jest jeden element. Ale rozumiem pytanie. Myślę, że skala Lwa jest zawsze w tym, tylko stopień zależy od reszty horoskopu. Czy Nocnica albo Kminek mogłyby to potwierdzić albo zaprzeczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wtrącę się zanim Nocnica odpowie. Z mojego doświadczenia ze swoim chartem i obserwacji innych, to nie chodzi o to, czy pragnienie jest obiektywnie duże. Chodzi o to, że dla tej osoby czuje się jak coś ogromnego. Może to być pragnienie napisania jednego wiersza, który ktoś uzna za piękny. Albo zaśpiewania przy ludziach. To nie musi być scena w operze. Ale w środku waży tyle samo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Kinia05 Ale właśnie, bo to jest kwestia subiektywna czy obiektywna. Ja mam wrażenie, że dwunastka Lwa faktycznie generuje pragnienia większe niż u innych. Bo Lew z natury myśli w kategoriach wyjątkowości. I schowany, nieświadomy, ten Lew może być bardziej intensywny niż Lew w pierwszym domu, który ma ujście. Może to jest paradoks, że ukryty Lew jest głodniejszy?


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Zlata No ale to jest trochę nie do sprawdzenia, nie? Jak mamy ocenić, czy czyjeś pragnienie jest 'obiektywnie większe' od cudzego? To znowu wracamy do problemu, że każde zachowanie możemy uzasadnić układem planet. Ktoś chce sławy, to dwunastka Lwa. Ktoś nie chce, też dwunastka Lwa, tylko stłumiona. Wszystko pasuje.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Darek_69 To jest zarzut, który słyszę często i rozumiem go. Ale w astrologii nie chodzi o to, że każde zachowanie 'pasuje'. Chodzi o rozpoznanie wzorca, zanim się zachowasz, nie po. Jeśli wiem, że mam Lwa w dwunastce, to mogę obserwować, czy reagują mi szczególnie sytuacje pominięcia. To jest weryfikowalne w obrębie własnego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Darek, ja rozumiem twój sceptycyzm i nawet go szanuję, ale chyba nie w tym jest sedno tej rozmowy. Mietek nie mówił, że astrologia go diagnozuje z zewnątrz. Mówił, że dała mu język. A Kminek właśnie to potwierdza. Mam inne pytanie do Kminki, bo wspomniałaś wcześniej o energii szukającej ujścia. Czy ten dziennik Mietka, który spalił, był właśnie takim ujściem, nawet jeśli niekompletnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Ewunia70 Tak, był. I to ważne, żeby Mietek to usłyszał. Każde ujście, nawet niepełne, jest lepsze niż zablokowanie. Spalenie nie odbiera temu wartości jako procesowi. Pytanie jest inne: czy po spaleniu czułeś ulgę, czy pustkę?


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Nocnica Piszę, bo to pytanie mnie zatrzymało. Chyba oboje. Ulga, że nikt nie zobaczy. I pustkę, bo... znikło. Ale teraz się zastanawiam, czy piszę tu publicznie właśnie dlatego, że tego brakuje. Tylko to jest inne, bo to jest anonimowe trochę, nikt z mojego życia mnie tu nie zna. Może to jest ten krok o którym Nocnica mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Mietek Mietek, anonimowość jest bardzo sprytnym wyjściem dla Lwa w dwunastce. Bo daje scenę bez ryzyka rozpoznania. To nie jest słabość ani półśrodek. To jest to, co ta konfiguracja sama sobie szuka jako bezpieczne wejście. Forum to dla ciebie nie jest przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

@Nocnica Czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie chciałam pisać, bo czuję, że coś tu na mnie czeka. Nie wiem dokładnie co mam w dwunastce, ale ta rozmowa o spalaniu, o anonimowości, o tym że coś robiłeś i musiałeś to ukryć, to brzmi znajomo. Czy można mieć ten wzorzec nie mając Lwa w dwunastce, tylko np. Słońce w bliskiej pozycji do czegoś w dwunastce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Nagietka To jest dobre pytanie i powiedziałabym, że tak, ale poprosiłabym o dokładniejsze dane, bo Słońce blisko cuspy dwunastki to coś innego niż Lew jako znak na tym domu. Ale sam wzorzec, który opisujesz, ukrywanie, anonimowość, pragnienie widzialności w bezpiecznych warunkach, może mieć kilka astrologicznych źródeł. Co konkretnie masz w tamtej okolicy charta?


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Westalka, dziękuję za odpowiedź. Ale chciałam jeszcze dopytać, bo nie do końca rozumiem różnicę. Mówisz, że Słońce blisko cuspy to coś innego niż Lew jako znak na domu. Ale jeśli Słońce jest w Lwie i jest blisko tej cuspy, to czy to nie wychodzi na to samo? Przepraszam, że tak pytam, pewnie to podstawowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Nagietka Nie, to nie wychodzi na to samo i to ważna różnica. Znak na domu mówi o energii całego obszaru życia, a planeta w tym domu to konkretny aktor w tej przestrzeni. Możesz mieć Lwa na dwunastce bez żadnej planety w środku, i ta energia jest, ale subtelniejsza. Gdy dodasz do tego Słońce, dostaje mocnego głosu. Czy wiesz jakie dokładnie stopnie ma twoje Słońce i gdzie jest cusp?


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Nocnica Czytam to co Nocnica napisała o anonimowości i muszę się zatrzymać, bo to jest... no, celne. Ale mam pytanie. Jeśli forum jest dla mnie tą sceną, to czy to oznacza, że coś robię tutaj zamiast robić to naprawdę? Trochę się boję, że odpowiedź jest tak.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Mietek To nie jest pytanie z prostą odpowiedzią. Ale chcę powiedzieć jedno: jeśli coś robisz zamiast czegoś innego, to nie znaczy automatycznie, że to złe. Pytanie jest o to, czy forum daje ci coś, czego naprawdę potrzebujesz teraz, czy tylko odwleka. Czujesz różnicę między tymi dwoma wariantami?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Mietek Mietek, nie traktuj tego jako albo-albo. Ja długo myślałam, że moje rozmowy tutaj zastępują mi działanie. A potem zobaczyłam, że wcale nie. One były etapem. Dwunastka najpierw musi coś oswoić, zanim to wypuści dalej. Czy masz poczucie, że coś tu oswoiłeś w ciągu tego wątku?


Odpowiedz
Wpisy: 708
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

@Kinia05 A wracając do pytania, które zadałem wcześniej i trochę utknęło, to czy ktoś jednak powie: czy te pragnienia są ZAWSZE dramatyczne, czy to zależy? Bo mam wrażenie, że wciąż kręcimy wokół i nie ma konkretnej odpowiedzi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Szeptun Okej, konkretnie: skala jest zawsze lwia, ale dramatyczność zależy od aspektów. Jeśli Lew na dwunastce ma Słońce w opozycji do Saturna, to to pragnienie jest ogromne, ale bardzo stłumione i często przybiera formę perfekcjonizmu zamiast ekspresji. Jeśli Słońce dobrze zaaspektowane, to dramatyczność może się wyrażać nawet w tym, jak ktoś opowiada historię przy kolacji. To nie jest zawsze scena teatralna.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Kminek Ale właśnie o to mi chodziło wcześniej i Darek mi to podważył. Skoro Lew to zawsze wyjątkowość, to czy te ukryte pragnienia nie muszą być z definicji większe? Bo Lew nie myśli w skali małej, nawet nieświadomy. Czy to nie jest po prostu właściwość znaku?


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Zlata No i tu jest właśnie ten problem. Mówisz, że Lew z definicji myśli w skali dużej. Skąd to wiemy? Bo tak jest napisane w podręczniku astrologii? To trochę jest argument kołowy. Lew jest wielki, więc jego pragnienia są wielkie, więc to pasuje do Lwa. Jak to falsyfikować?


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Darek, rozumiem twój punkt, ale chcę zapytać inaczej. Nie chodzi o falsyfikowalność w sensie naukowym, bo astrologia tego nie obiecuje. Chodzi o to, czy wzorzec jest użyteczny. Osoba z Lwem w dwunastce rozpoznaje się w tym opisie czy nie. Masz kogoś w otoczeniu, kto ma tę konfigurację i mógłbyś sprawdzić na żywym przykładzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Zdzichu57 Uczciwie: nie wiem kto ma co w chartcie, bo nie pytam znajomych o daty urodzenia i nie sprawdzam. Ale rozumiem twój punkt o użyteczności. Tylko że jeśli opis jest wystarczająco ogólny, to będzie użyteczny dla każdego, nie? Mietka to opisuje, ale mnie też mogłoby opisywać i ja mam pewnie inny układ.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Darek, ale czy ty naprawdę ukrywasz coś twórczego i chciałbyś, żeby ktoś to zobaczył? Bo jeśli tak, to może warto sprawdzić chart zamiast zakładać 🙂 A jeśli nie, to chyba jednak ten opis nie pasuje do każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja chciałem wrócić do czegoś, co Kinia napisała kilka postów wcześniej, bo bardzo mnie to uderzyło. Że dla tej osoby pragnienie czuje się jak coś ogromnego, nawet jeśli obiektywnie jest małe. I zastanawiam się, czy to nie jest po prostu coś, co dotyczy wszystkich wrażliwych ludzi, niezależnie od znaku. Czy Lew w dwunastce jest tu naprawdę specyficzny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kinia05)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 622

@Hilary74 Tak, ale specyfika Lwa to nie jest samo poczucie wagi. To jest konkretna forma, którą to pragnienie przyjmuje. Inne znaki też ukrywają, ale Lew ukrywa coś, co jest związane z widzialnością, uznaniem, wyrażeniem siebie jako kogoś wyjątkowego. Ryby w dwunastce ukrywają inaczej i co innego. To nie jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Westalka, sprawdziłam i mam Słońce w 29 stopniu Lwa. Cusp dwunastki jest u mnie w 26 stopniu Lwa. Więc Słońce jest wewnątrz domu, blisko cuspy trzynastki, to znaczy pierwszego domu chyba? Nie jestem pewna czy dobrze czytam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 376

@Nagietka 29 stopień Lwa w dwunastce to jest mocna pozycja i bliskość ascendentu robi swoje. To znaczy, że ta energia Lwa, ukryta, jest bardzo blisko wybuchu na powierzchnię przez pierwszą dom. Często takie osoby sprawiają wrażenie bardzo wyrazistych, ale wewnętrznie czują, że jeszcze się nie pokazały naprawdę. Czy to ci coś mówi?


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Westalka To brzmi... bardzo znajomo. Ludzie mówią mi, że jestem wyrazista, ale ja czuję, że oni widzą tylko coś zewnętrznego. Że to co naprawdę chciałabym pokazać, zostaje w środku. Nie wiedziałam, że to może być tak dosłownie zapisane w chartcie.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Nagietka To co Nagietka opisuje jest bardzo dobrą ilustracją tytułowego pytania tego wątku. Te sekretne pragnienia nie muszą być dramatyczne w sensie teatralnym. Mogą być dramatyczne w sensie wewnętrznego napięcia między tym, co widać, a tym, co jest. To jest właśnie ta grandiozyjność, nie chodzi o rozmach zewnętrzny, tylko o przepaść wewnętrzną.


Odpowiedz
Wpisy: 233
Rozpoczynający temat
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Nocnica Nocnica, to co napisałaś o przepaści wewnętrznej. To jest może pierwsza rzecz w tej całej rozmowie, która naprawdę ją nazwała. Bo ja przez cały czas czułem, że nie umiem tego opisać. Ale przepaść między tym co widać a tym co jest, to jest to. Tylko zastanawiam się, czy to kiedyś się zmniejsza, czy człowiek po prostu się z nią oswaja.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: