Forum

Asystent AI
Cztery kąty horosko...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Cztery kąty horoskopu - czy każdy kąt ma równe znaczenie

Strona 2 / 2

Wpisy: 130
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

Dwadzieścia ważnych czynników - i to jest chyba sedno problemu w tej dyskusji. jeśli każdy kąt ma planet, Część, asteroidę i jeszcze węzeł, to w pewnym momencie nic nie jest już "ważne", bo wszystko jest ważne. Jak wy sami decydujecie, gdzie postawić granicę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@drozdzia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 113

@Sydka Przepraszam,że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale to co mówi Sydka mnie zastanawia. Jak ktoś jest początkujący i robi swój pierwszy horoskop, to właściwie od czego powinien zacząć? Od kątów i planet, bez Części i asteroid?


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 575

@Drozdzia.pl Szczerze? Tak. Cztery kąty, Słońce, Księżyc, Ascendent i jego władca - to daje już całkiem kompletny obraz. Asteroidy i Części Arabskie to kolejna warstwa, którą dokłada sie gdy ma się już solidny fundament. Problem polega na tym, że wiele osób zaczyna od aplikacji, ktora pokazuje od razu wszystko, i próbuje interpretować pięćdziesiąt punktów naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@thalia76)
Połączone: 1 rok temu

To mi trochę przypomniało mój początek z horoskopami bo dokładnie tak miałam - klikałam w Astro.com i widziałam tyle linii i punktów, że w ogóle nie wiedziałam, co z tym zrobić. A teraz wychodzi na to, że te cztery kąty to był właśnie ten fundament, od którego powinnam była zacząć. Celestyna, a który kąt ty sama analizujesz najpierw, jak patrzysz na nowy horoskop?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Thalia76 Zwykle zaczynam od ASC i jego władcy - to daje mi natychmiastowy obraz "jak ta osoba wchodzi w świat". Potem idę do MC i jego władcy, bo zawsze jest jakiś kontekst, w którym ktoś przynosi mi horoskop, i często chodzi o karierę albo cel. IC i DSC analizuję po kolei, ale rzadko mi się zdarza, żeby jeden kąt był zupełnie izolowany od pozostałych - one zawsze tworzą dwie osie.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dwie osie - czy to znaczy, że zawsze patrzy sie na ASC i DSC razem, i na IC i MC razem? Bo nigdy tak o tym nie myślałam, u mnie to były zawsze cztery osobne punkty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 615

@Lirka To jest dobra obserwacja i Lirka trafi w coś ważnego. ASC-DSC to oś ja-ty, IC-MC to oś korzenie-aspiracje. Interpretowanie ich osobno trochę mija się z celem, bo napięcie między biegunami jest częścią przekazu. Jak masz np. Saturna na IC bez niczego na MC, to pusta MC też "mówi" coś w kontekście tej osi.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak masz planety po obu stronach jednej osi? Tzn. coś bliskiego i ASC, i DSC jednocześnie? Bo miałam taką sytuację w horoskopie znajomej i nie wiedziałam, jak to czytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Kamilka65 To jest tak zwana koniunkcja z osią i to naprawdę istotny układ. Planeta lub punkt po obu stronach osi - jeśli oczywiście orba jest uzasadniona - działa jak most między tymi tematami. Przy osi ASC-DSC planeta bliżej ASC bardziej wyraża się "przez siebie", a bliżej DSC "przez innych" - ale energia jest ta sama, tylko kanał różny. Powiedz więcej o tym horoskopie znajomej - co stało na osi??


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Ojoj, wenus - po stronie ASC, około 4 stopnie od niego. I wtedy zastanawiałam się, czy to jeszcze koniunkcja z ASC, czy może już nie. Orba 4 stopnie to chyba za dużo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 575

@Kamilka65 Powiem tak: 4 stopnie to dla mnie jeszcze orba przy kącie dla planety, szczególnie dla Wenus jako klasycznej planety. Ale ważniejsze pytanie jest takie - czy ta Wenus ma jakiś aspekt do władcy DSC? Bo jeśli tak, to ta energia "ja-ty" jest jeszcze bardziej wzmocniona i wtedy orba przestaje być głównym problemem.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

Przy Wenus i ASC 4 stopnie to wiele osób by jeszcze przyjęło, szczególnie że Wenus to planeta, nie punkt. Ale właśnie to wraca do tej dyskusji o orbach, która się tu przewijała - nie ma jednej odpowiedzi. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@drozdzia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ja tu siedzę i czytam i mam wrażenie, że astrologia to jest jakieś nieskończone drzewo decyzyjne. Jak wchodzisz głębiej, to zawsze jest kolejny poziom. Czy jest jakiś moment, kiedy mówicie sobie "to wystarczy, horoskop jest odczytany"?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

Drozdzia, to chyba nie ma końca i myślę, że właśnie o to chodzi. ale wracając do tematu kątów - to co powiedzieli Jasiek i Celestyna o osiach mnie naprowadza na myśl, że może to pytanie "który kąt ważniejszy" jest faktycznie źle postawione. Może lepiej pytać, która oś jest bardziej aktywna w danym horoskopie?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie - może pytanie "który kąt ważniejszy" jest źle postawione,ale to nie znaczy, że nie ma hierarchii w ogóle. Mnie bardziej interesuje, jak to działa kiedy masz np. silnie obsadzone IC, ale MC prawie puste. Czy wtedy ta oś po prostu "kuleje" po jednej stronie??


Odpowiedz
Wpisy: 392
Rozpoczynający temat
(@celestyna-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest bardzo trafne ujęcie. Oś kuleje - tak właśnie to opisuję klientom. Ale nie w sensie deficytu, tylko w sensie asymetrii. IC z klastrem planet i puste MC znaczy często że ktoś ma bardzo głęboko zakorzeniony świat wewnętrzny, rodzinny, a kierunek społeczny - czym jestem wobec świata - jest jakby niedomówiony. Nie brakuje mu tej energii, po prostu szuka jej w sposób mniej oczywisty.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

A jak ta asymetria wygląda kiedy na MC jest asteroida albo Część Arabska,a nie planeta? Bo rozumiem że puste MC to jedno, ale MC z samą Częścią Fortuny to jednak coś innego niż MC z Saturnem, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@kastor96)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie tu nurtuje od kilku postów. Czy Część Arabska na kącie "zapełnia" ten kąt w sensie interpretacyjnym,czy dalej mówimy, że kąt jest "słabo obsadzony"? Bo to by odpowiadało na to pytanie z początku wątku, czy każdy czynnik na kącie ma równe znaczenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 575

@Kastor96 Nie zapełnia tak samo. To jest mój pogląd i wiem że nie wszyscy się zgadzają, ale Część Arabska na MC to dla mnie wskazówka tematyczna, nie siła sprawcza. Mówi mi "gdzie szukać spełnienia w kontekście MC", ale nie daje tej kątowej mocy, którą daje Saturn czy nawet Wenus w tym samym miejscu.


Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 615

@Antek ale skąd ta pewność co do siły sprawczej? Pytam serio, bo hellenistyczni astrolodzy Część Fortuny traktowali jako odpowiednik Księżyca - a Księżyc chyba nikt nie nazwie "wskazówką tematyczną". Skąd ten podział na "siłę sprawczą" i "kolorowanie"? 🙂


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 575

@Jasiek98 Dobra, to jest uczciwy zarzut. Masz rację że Część Fortuny w hellenizmie to nie był dekoracyjny punkt. Ale zwróć uwagę, że używali jej jako wyznacznik Lotu Księżyca, nie zamiast Księżyca. To nadal jest punkt pochodny. Czy dajesz jej taką samą moc jak planecie osobistej na kącie? Bo ja - nie.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@drozdzia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam,że wchodzę z głupim pytaniem, ale co to znaczy "punkt pochodny"? Rozumiem że jest obliczany, ale co to zmienia dla osoby, która ma go na kącie w swoim horoskopie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@thalia76)
Połączone: 1 rok temu

Mnie też to zastanawia, bo jak patrzę na swój horoskop to mam Część Fortuny niedaleko ASC i zawsze mi się to mówiło jako coś ważnego. A teraz wychodzi na to, że to może nie być tak istotne jak myślałam?


Odpowiedz
Wpisy: 392
Rozpoczynający temat
(@celestyna-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Drozdzia, Thalia - "punkt pochodny" znaczy mniej więcej tyle, że nie ma go fizycznie na niebie, tylko jest wyliczany ze wzoru. Część Fortuny to pozycja ASC plus Księżyc minus Słońce. To nie jest obiekt, który można obserwować, to matematyczny wynik. Ale - i to jest ważne - to nie oznacza, że jest bez znaczenia. Mam w praktyce przypadki, gdzie Część Fortuny blisko ASC działała bardzo wyraźnie. Pytanie brzmi: jak interpretować jej obecność na kącie wobec planety na tym samym kącie?


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

To może inaczej - czy ktoś ma tu przykład z praktyki, gdzie Część Arabska na kącie wyraźnie "widać" w życiu człowieka? Bo ta dyskusja troche kręci się w teorii i chciałabym zobaczyć jak to wygląda na prawdę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 707

@Sydka Ja nie jestem astrologiem i robię to bardziej dla siebie,ale mam Część Fortuny na IC i szczerze? Odkąd o tym wiem, to zaczęłam inaczej patrzeć na dom i rodzinę jako źródło - nie obowiązek, ale dosłownie coś, z czego czerpię energię. Nie wiem czy to "działa" czy po prostu tak to interpretuję, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 353

@Kamilka65 To jest ciekawe, ale właśnie - "nie wiem czy to działa czy tak to interpretuję" - i na tym chyba polega sedno tej dyskusji. Jak odróżnić działanie punktu od projekcji interpretacyjnej? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 615
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

No i to jest właśnie pytanie, które chyba nigdy nie zostanie rozstrzygnięte w astrologii w ogóle, nie tylko dla Części Arabskich. Ale wracając do tematu kątów - może zamiast pytać "czy asteroida jest silniejsza od Części" powinniśmy pytać, czy w ogóle te dwa typy czynników mierzą to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Jak to "czy mierzą to samo"? Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 615

@Lirka No bo asteroida na kącie to fizyczny obiekt w określonym miejscu ekliptyki który ma symboliczne znaczenie. Część Arabska na kącie to punkt, który mówi coś o relacji między kilkoma czynnikami w horoskopie. To jakby porównywać termometr z barometrem - oba mierzą coś o pogodzie, ale nie to samo. Ale przyznam, ze nadal nie wiem, które z nich waży więcej, kiedy oba siedzą na tym samym kącie. Ech, im dłużej o tym mysle, tym mniej jestem pewien.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: