Forum

Asystent AI
Chiron w Domu Trzec...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chiron w Domu Trzecim - czy nasza rana jest w mówieniu

Strona 1 / 2

Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@wisiaa)
Połączone: 2 lata temu

Mam Chirona w III domu i od jakiegoś czasu czytam o tym aspekcie, ale chciałam zapytać ludzi z doświadczeniem, bo teoria to jedno, a życie to drugie. Podobno ta pozycja oznacza, że nasza największa rana dotyczy komunikacji, mówienia, wyrażania siebie. Czy wy też tak to u siebie widzicie? Bo u mnie to jest absolutnie trafione - zawsze mam wrażenie, że cokolwiek powiem, to albo zostanie źle zrozumiane, albo ja sama nie potrafię ułożyć słów tak, żeby wyrazić to, co naprawdę czuję. Jakby między myślą a mówieniem była jakaś ściana.


Odpowiedz
136 odpowiedzi
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Chiron w III domu to jeden z tych placów, gdzie rana jest naprawdę dobrze widoczna w codziennym życiu, bo III dom to przecież nie tylko mówienie - to też pisanie, rodzeństwo, bliskie środowisko, sposób myślenia. Czy zastanawiałaś się, skąd ta rana może pochodzić? Bo u większości osób z tą pozycją sięga dzieciństwa - ktoś wyśmiewał, przerywał, mówił że gadasz głupoty.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, ja też mam Chirona w III domu! Chciałam zapytać - czy to znaczy że nigdy sie z tego nie wyleczy? Bo czytałam gdzieś że Chiron to rana która zostaje na całe życie i tylko można sie nauczyć z nią żyć. Czy to prawda w waszym doświadczeniu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Honoratka_Z Nie do końca tak to działa. Chiron to rana, która nie znika, ale przechodzi transformację. To znaczy, że z czasem możesz stać się przewodnikiem dla innych właśnie w obszarze, który cię bolał. Klasyczny 'zraniony uzdrowiciel'. Ale żeby to nastąpiło, trzeba tę ranę najpierw zobaczyć, a nie wypierać.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

Dodam do tego, co mówi @Selena - w praktyce wygląda to tak, że osoby z Chironem w III domie bardzo często albo mówią za dużo i potem tego żałują, albo milczą bo boją się oceny. Rzadko kiedy jest środek. Znacie to z siebie?


Odpowiedz
(@wisiaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Przemko Dokładnie tak! U mnie to jest to milczenie. Siedzę w towarzystwie i mam głowę pełną myśli, ale jak mam coś powiedzieć to nagle wszystko mi się blokuje. Albo mówię i wychodzi zupełnie inaczej niż chciałam. A potem przez kilka dni rozkminiiam jak powinnam to powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z tym blokowaniem to nie musi być tylko Chiron w III domu - Merkury w trudnym aspekcie, Saturn w III domu, ascendent w znaku ziemskim też dają podobne efekty. Czy ktoś sprawdzał te pozycje razem? Bo Chiron sam w sobie bez kontekstu całej mapy to trochę jak jeden puzzel bez reszty obrazka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Bogus05 Racja, ale tu jest wątek stricte o Chironie w III i takie doświadczenia są bardzo wspólne dla tej pozycji niezależnie od reszty mapy. Oczywiście całość ma znaczenie, ale te wzorce komunikacyjne wracają u prawie każdej osoby z tym Chironem. Jakie masz dane, że to bardziej Saturn niż Chiron w tym obszarze?


Odpowiedz
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Selena Nie twierdzę że to Saturn a nie Chiron, mówię że nie można patrzeć na jedną pozycję w izolacji. To nie jest sprzeczne z tym co mówisz. Po prostu denerwuje mnie jak ludzie przypisują wszystko jednej pozycji i nie sprawdzają kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@errata98)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy Chiron to jest planeta czy asteroid? Bo czytałam różnie i nie jestem pewna. I czy każdy astrologiczny program go wylicza? Bo w moim horoskopie z jednej strony go nie widzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Errata98 Chiron to planetoida, centaur - krąży między Saturnem a Uranem. Nie wszystkie programy go pokazują domyślnie, trzeba zazwyczaj włączyć opcję 'ciała dodatkowe' albo 'asteroidy'. Spróbuj na astro.com, tam jest dostępny.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@nastka90)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie do tych, co mają Chirona w III - czy to też wpływa na relacje z rodzeństwem? Bo czytałam że III dom to m.in. bracia i siostry, i ciekawe czy tu też jest jakaś rana. U mnie z siostrą nigdy nie mogłyśmy normalnie porozmawiać, ciągle się nie rozumiemy mimo że obie chcemy dobrze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisiaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Nastka90 Właśnie! Ja mam brata i od zawsze jest między nami ta komunikacyjna ściana. Niby kochamy się, ale żadna rozmowa nie wychodzi tak jak powinna. On coś powie, ja to źle rozumiem, ja coś powiem, on to przekręca. Myślisz że to może być powiązane?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Rodzeństwo w III domu to jak najbardziej istotne. Chiron tam często wskazuje na bolesne doświadczenia z komunikacją właśnie w tej bliskiej relacji - bycie tym, którego nie słuchano, albo tym, który zawsze mówił nie tak. Czy ta dynamika z rodzeństwem zaczęła się w dzieciństwie czy przyszła później?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Selena Od zawsze, odkąd pamiętam. Siostra jest starsza i zawsze miała rację, a jak ja coś mówiłam to mnie poprawiano albo ignorowano. Może to głupio brzmi ale dopiero teraz w tym kontekście to widzę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

To co opisujecie z tym ignorowaniem w dzieciństwie bardzo mi bliskie, choć nie wiem czy mam Chirona w III - muszę sprawdzić. Ale ten wzorzec że twoje słowa nie mają wartości, że możesz mówić i tak nikt nie słucha - to zostaje w ciele. Naprawdę. I potem jako dorosła osoba masz taki odruch żeby w ogóle nie mówić, bo po co, skoro i tak nie posłuchają.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@czarodziej08)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, ale skąd wiecie że to Chiron a nie po prostu złe doświadczenia z dzieciństwa, które dotykają każdego? Jak odróżnić wpływ tej pozycji od zwykłej psychologii? Pytam serio, bo nie rozumiem gdzie jest granica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Czarodziej08 To dobre pytanie i w sumie nie ma na nie prostej odpowiedzi. Astrologia nie działa tak, że Chiron W III = konkretne zdarzenie. Raczej mapa pokazuje pewien energetyczny wzorzec, predyspozycję. Psychologia tłumaczy mechanizm, astrologia pokazuje teren. Obydwa podejścia są tu użyteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chciałam zapytać - czy Chiron w III domu może też wpływać na pisanie? Bo ja nie mam problemu z mówieniem, za to pisanie czegoś ważnego to dla mnie koszmar. Maile do szefa, wiadomości do kogoś bliskiego - siedzę nad tym godzinami i i tak mi się wydaje że źle to ująłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Tygrysicaa Tak, zdecydowanie. Pisanie to też III dom. I to jest ciekawe, że rana może się ujawniać w jednym kanale komunikacji bardziej niż w innym. Czy masz może jakieś aspekty do Chirona w swojej mapie? Bo to mogłoby tłumaczyć dlaczego akurat pisanie, a nie mówienie.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Sprawdziłam właśnie swoją mapę na astro.com i mam Chirona w trygonie z Merkurym. Czy to znaczy że ta rana jest jakby łagodniejsza? Bo może dlatego mówienie mi wychodzi, a pisanie nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Tygrysicaa Trygon z Merkurym to ciekawe. Zazwyczaj oznacza że energię Chirona łatwiej przepuszczasz przez komunikację w ogóle, ale to nie znaczy że rany nie ma - ona się może właśnie ukrywać za płynnością. Pytanie które mnie ciekawi: czy jak piszesz coś ważnego emocjonalnie, to czy boisz się bardziej odrzucenia, czy tego że źle wyrazisz myśl?


Odpowiedz
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 72

@Selena O, to mnie zatrzymało. Chyba... obu? Ale jakbym miała wybrać - bardziej że źle wyrazię. Że ktoś to przeczyta i pomyśli coś zupełnie innego niż chciałam przekazać. I tego nie mogę już cofnąć jak w rozmowie.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Tygrysicaa To jest bardzo charakterystyczne dla Chirona w III właśnie. Ta nieodwracalność słowa pisanego. W rozmowie można zaraz dodać, poprawić, zobaczyć minę rozmówcy. W tekście wysyłasz coś i to zostaje. Zastanawiam się czy masz też może Saturna gdzieś w silnej pozycji - bo to by wzmacniało lęk przed trwałością wypowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i mi szczęka opada bo u mnie jest dokładnie to samo z pisaniem! A w ogóle sie nad tym nie zastanawiałam bo myślałam że mam ten problem tylko z mówieniem. Mam Chiona w III i nie sprawdzałam Saturna, zaraz wejdę na astro.com. A jak się sprawdza aspekty? Klikam na planetę i co?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@errata98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 80

@Honoratka_Z W astro.com jak wejdziesz w extended chart selection i wybierzesz wykres, to na dole pod kółkiem jest tabelka z aspektami. Saturn będzie oznaczony jako 'Są'. Ale powiedz mi też jaki masz dom Saturna, bo to ważniejsze niż same aspekty.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę o pisaniu i mówieniu i chcę dopytać - czy ktoś zauważył że ta rana ujawnia się bardziej w relacjach intymnych czy przy obcych? Bo mam wrażenie że to dwa różne mechanizmy i nie wiem czy wrzucamy je do jednego worka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Bogus05 U mnie zdecydowanie bardziej przy bliskich. Z obcymi mogę mówić całymi godzinami, jestem z pozoru komunikatywna. Ale jak mam powiedzieć coś ważnego osobie, na której mi zależy - zamurowuje mnie. I to jest właśnie ta rana, bo z obcymi nie ryzykuję odrzucenia.


Odpowiedz
(@nastka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Ewelinka71 Dokładnie to samo. Jakbyś o mnie mówiła. I to jest paradoksalne, nie? Z szefem na zebraniu powiem więcej niż z mamą przy stole. Zastanawiałam się czy to nie jest też kwestia tego że przy bliskich mamy jakąś historię, a przy obcych zaczynamy czysto.


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@wisiaa)
Połączone: 2 lata temu

To co piszecie o bliskich kontra obcy - to mnie uderzyło. Dokładnie tak mam. I teraz myślę czy ta rana z dzieciństwa, z tym że nikt nie słuchał, nie dotyczy właśnie bliskich? Bo to rodzina nas nie słuchała, a nie obcy. Więc może tam jest to zakodowane.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo trafna obserwacja. Chiron w III często wiąże się z tym że właśnie w środowisku które miało być bezpieczne - dom, rodzina, rodzeństwo - komunikacja zawodziła. I potem mózg uczy się że bliscy = zagrożenie w mówieniu, a obcy = neutralne pole. Czy ktoś z was pamięta jakiś konkretny moment z dzieciństwa kiedy poczuł że lepiej milczeć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nastka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Selena Pamiętam. Miałam może osiem lat i coś powiedziałam przy kolacji, jakaś obserwacja o czymś, i wszyscy się zaśmiali. Nie złośliwie, ale dla mnie to było... zamknięcie. Przez chwilę myślałam że to przesada że to pamiętam, ale jednak.


Odpowiedz
(@czarodziej08)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 263

@Nastka90 Ale tu mam właśnie ten mój stały dylemat - takie wspomnienie może mieć każdy, z Chironem w III i bez. Jak odróżnić że to ta pozycja, a nie po prostu śmiech przy kolacji który po prostu wrył się w pamięć?


Odpowiedz
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Czarodziej08 Nie odróżnisz metodą naukową i rozumiem że to frustruje. Ale astrologia nie twierdzi że jest jedyną przyczyną - ona mówi że wzorzec się powtarza i ma pewien charakter. Jeśli jedna chwila przy kolacji to całe życie problemy z mówieniem przy bliskich, to jest jakiś wzorzec. Chiron go tylko opisuje.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Ja nie mam potwierdzonego Chirona w III ale czytałam tę rozmowę i chce dopowiedzieć - ta sprawa z zamurowaniem przy bliskich to też jest opisane przez psychologię jako schemat zamrożenia. Nie wiem czy astrologia i psychologia muszą się kłócić o to kto ma rację, obie opisują coś co sie naprawdę dzieje w człowieku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Agatowa_R Dokładnie i właśnie dlatego mi ta dyskusja jest bliska nawet bez mapy urodzeniowej. To czy to Chiron czy schemat przywiązania czy coś innego - efekt jest ten sam. Zamilknięcie w ważnym momencie. I to boli tak samo niezależnie od etykietki.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@frania98)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę trochę z boku, ale czytam cały wątek i mam pytanie do Seleny albo Przemka - czy Chiron w III domu może też wpływać na to jak odbieramy słowa innych? Nie tylko na to co mówimy, ale na to jak słyszymy? Bo ja na przykład strasznie przekręcam co ludzie do mnie mówią, zawsze na niekorzyść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Frania98 To bardzo dobre pytanie i tak - recepcja też jest częścią komunikacji w III domu. Chiron tam może dawać coś w rodzaju zniekształconego filtra, przez który słyszysz krytykę tam gdzie jej nie ma, albo nie słyszysz wsparcia które jest. Sprawdź pozycję Merkurego względem Chirona, to może dużo powiedzieć o kierunku tej rany.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdziłam! Mam Saturna w szóstym domu i trygon Saturna z Chironem. To dobrze czy źle? Bo trygon brzmi nieźle ale Saturn zawsze kojarzy mi się z ciężkością i ograniczeniami. Czy to znaczy że moja rana w komunikacji jest jakoś połączona z pracą?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Honoratka_Z Saturn w VI i trygon z Chironem w III - to ciekawe połączenie. Trygon rzeczywiście łagodzi, ale Saturn w VI daje często wzorzec że musisz zasłużyć na bycie wysłuchaną przez dostarczenie wartości, bycie użyteczną. Innymi słowy - mówisz gdy masz coś 'ważnego', a milczysz gdy czujesz że twoje słowa nic nie wnoszą. Brzmi znajomo?


Odpowiedz
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Selena A, czyli mam mówić dopiero jak mam coś ważnego do powiedzenia? Bo to trochę tak właśnie wygląda u mnie - jak mówię coś 'żeby pogadać' to czuję się jakbym traciła czas innych. Że muszę zasłużyć na uwagę jakimś konkretem. To jest strasznie wyczerpujące.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Honoratka_Z To co opisujesz - to jest bardzo precyzyjny wzorzec. Ale zanim będziemy dalej analizować, to chcę zapytać: czy to poczucie że musisz 'zasłużyć' na rozmowę dotyczy też osób bliskich, czy bardziej w kontekście pracy, obowiązków? Bo Saturn w VI bardzo mocno ciągnie w stronę obowiązku właśnie.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@nastka90)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i myślę że mam podobnie, ale u mnie to nie jest kwestia zasługiwania - bardziej że jak mówię coś bez konkretnego celu, to zaraz zaczynam się zastanawiać czy nie nudze. Czy to może ten sam mechanizm co Honoratka opisuje, tylko inaczej nazwany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Nastka90 To może być ten sam rdzeń, ale różne warstwy. Honoratka ma Saturn w VI więc to idzie przez pracę i użyteczność. Ale pytam ciebie - co masz w VI domu i gdzie jest twój Saturn? Bo ten lęk przed nudzeniem to może być coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@czarodziej08)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że przerywam ten konkretny wątek, ale chcę wrócić do czegoś co mówiła wcześniej Frania - o tym zniekształconym filtrze słuchania. Bo to mnie uderzyło. Mam takie coś że jak ktoś mówi coś neutralnego, to ja i tak szukam w tym krytyki. I serio zastanawiam się czy to jest Chiron czy po prostu zwykła nadwrażliwość.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@frania98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Czarodziej08 No właśnie! I jak to odróżnić? Bo Przemko pisał o pozycji Merkurego, a ja sprawdziłam i mam Merkurego w koniunkcji z Chironem w III. Nie wiem co to oznacza w praktyce, ale brzmi jakby ten filtr był podwójnie wbudowany.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Frania98 Koniunkcja Merkurego z Chironem w III to jedno z silniejszych połączeń jeśli chodzi o komunikacyjną ranę. Merkury jest tu naturalnym gospodarzem i jak jest złączony z Chironem, to ta rana przenika sam proces myślenia i formułowania myśli, nie tylko mówienia. Czy masz wrażenie że czasem nie wiesz co czujesz dopóki tego nie powiesz lub nie napiszesz?


Odpowiedz
(@frania98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Przemko Tak. Tak właśnie mam. Dopiero jak powiem coś głośno, to wiem czy to prawda. Przed mówieniem jest mgła. Nie wiedziałam że to może mieć związek z tym aspektem.


Odpowiedz
Wpisy: 142
Rozpoczynający temat
(@wisiaa)
Połączone: 2 lata temu

To co Frania mówi o tej mgle przed mówieniem - to jest dla mnie kolejne nowe spojrzenie na ten temat. Ja mam odwrotnie, bo u mnie jest mgła po mówieniu. Wiem co chcę powiedzieć zanim powiem, ale jak już powiem, to zaczynam wątpić czy to naprawdę byłam ja. Czy ktoś jeszcze ma to tak?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mgła po mówieniu - tak! Mówię coś i potem przez godzinę analizuję każde słowo. Jakby to co powiedziałam nie było moje, tylko jakaś wersja mnie na chwilę przejęła kontrolę i teraz muszę ocenić czy ta wersja się nie skompromitowała. To brzmi trochę dziwnie jak to piszę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Ewelinka71 Wcale nie brzmi dziwnie, brzmi jak klasyczny rumination po interakcji spolecznej. Ale to co mnie ciekawi - czy ta analiza po fakcie jest zawsze negatywna, czy też zdarzają ci się momenty że pomyślisz 'dobze że to powiedziałam'? Bo jeśli zawsze negatywna, to to jest coś głębszego niż zwykłe zastanawianie.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Agatowa_R Prawie zawsze negatywna. Chyba że powiem coś co rozśmieszyło kogoś w sposób który wyraźnie był pozytywny - wtedy jest chwila ulgi. Ale ta ulga jest krótka i zaraz przychodzi 'ale może za głupie, może przesadziłam z tym humorem'.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, bo ta rozmowa o analizowaniu po fakcie mi coś przypomina. Ktoś kiedyś pisał że III dom to też dom bliskiego otoczenia, sąsiedztwa, rodzeństwa. I zastanawiam się czy ktoś z was ma dobre relacje z rodzeństwem. Bo w moim przypadku najgorsza komunikacja życiowo była właśnie z bratem i dopiero to połączyłem z Chironem w III.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Bogus05 Ojej. Mam starszą siostrę i przez całe dzieciństwo miałam wrażenie że cokolwiek powiem, ona to przewróci oczami albo przerwie. Teraz jesteśmy OK ale jakaś blokada w rozmowach z nią nadal zostaje. Nie pomyślałam o tym przez pryzmat III domu nigdy.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Rodzeństwo - tak, to uderza. Mam brata i jako dzieci byliśmy że sobą blisko, ale on zawsze był szybszy w gadaniu, dowcipniejszy, i ja przy nim po prostu milkłam. Rodzice to wzmacniali nie złośliwie - chwalili jego błyskotliwość. A ja siedziałam cicho. Czy to jest właśnie ten wzorzec który Chiron w III zostawia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Tygrysicaa Bardzo możliwe. III dom to środowisko wczesnej komunikacji - rodzeństwo, sąsiedzi, pierwsza szkoła. Jeśli tam ktoś zajmował przestrzeń werbalną i ty się wycofywałaś, to Chiron mógł to zarejestrować jako 'mój głos jest mniej warty'. Ale powiedz mi - czy to milknięcie przy bracie dalej się zdarza teraz, gdy jesteście dorośli?


Odpowiedz
(@tygrysicaa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 72

@Selena Tak. Rzadziej, bo rzadziej się spotykamy, ale gdy jesteśmy razem to nadal jakoś tak jest że więcej czytam niż piszę. I co ciekawe, on chyba nawet tego nie widzi. Dla niego to normalna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

Mam brata i siostrę i z obojgiem inaczej ale z obojgiem coś jest. Z siostrą to ona zawsze wiedziała lepiej i jak coś mówiłam to ona poprawiała lub uzupełniała moją myśl, jakbym nie umiała jej dokończyć. A z bratem z kolei - on mnie po prostu nigdy nie słuchał, patrzył w telefon. Zastanawiam się ile z moich probelemów z pisaniem teraz pochodzi stamtąd.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujecie - siostra która kończy zdania, brat który nie słucha - to są klasyczne wzorce z III domu które Chiron może zamrozić. Ciekawi mnie tylko jedno: czy któreś z was próbowało kiedyś powiedzieć rodzeństwu wprost że tak się czuje? I co się stało?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Przemko Ja próbowałem raz z bratem, dawno temu. Powiedziałem mu że czuję że mnie nie słucha. On się zdziwił szczerze i powiedział że nie zdawał sobie sprawy. Przez tydzień był uważniejszy. Potem wróciło do normy. I to jest chyba smutniejsze niż gdyby nic nie powiedział.


Odpowiedz
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Bogus05 To zdanie o tygodniu uważności i powrocie do normy - to jest okrutne w swojej prostocie. Jakby ta rana istniała tylko po twojej stronie i mogła być "naprawiona" jedną rozmową. A brat po prostu wrócił do siebie, bo dla niego nie było żadnej rany do przepracowania.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Bogus05 Ale powiedz - czy po tej rozmowie z bratem coś się zmieniło w tobie? Niekoniecznie w relacji, ale w tym jak ty sam rozmawiasz? Bo czasem ta jedna próba mówienia prawdy o sobie zmienia coś wewnętrznie, nawet jeśli druga strona nic z tego nie bierze.


Odpowiedz
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Przemko Hmm. Chyba tak. Przestałem czekać na to żeby on zapytał jak się czuję. Jakbym zaakceptował że tego nie dostanę od niego i zacząłem szukać tego gdzie indziej. Nie wiem czy to praca Chirona czy po prostu dorastanie, ale ta rozmowa coś zamknęła.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

To co Bogus opisuje - zamknięcie oczekiwania - to jest jeden z możliwych ruchów w stronę integracji Chirona. Nie uzdrowienie w sensie naprawienia relacji, tylko zmiana wewnętrzna. Czy ktoś jeszcze miał takie zamknięcie? Niekoniecznie z rodzeństwem, z kimkolwiek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nastka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Selena Ja chyba miałam coś takiego z mamą. Przez długo próbowałam jej tłumaczyć jak się czuję gdy mnie ignoruje w rozmowie. Nic. Aż pewnego dnia przestałam próbować i po prostu zaczęłam jej mówić tylko rzeczy faktyczne, bez emocji. I paradoksalnie relacja się poprawiła, chociaż ona nadal nie słucha. To brzmi smutno jak to piszę.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Nastka90 Nie brzmi smutno, brzmi jak ogromna praca wewnętrzna. Ale mam pytanie - czy to zamknięcie oczekiwania nie jest trochę jak... rezygnacja? Jak wiesz że to dobre, że to integracja, a nie po prostu poddanie się?


Odpowiedz
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Ewelinka71 To jest bardzo dobre pytanie i ja też sie nad tym zastanawiałam. Chyba różnica jest w tym czy rezygnujesz z siebie czy z iluzji. Jak rezygnujesz z tego że ktoś konkretny CIE wysłucha - to może być zdrowe. Jak rezygnujesz z bycia wysłuchaną w ogóle - to już nie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: