Zastanawiam się ostatnio nad aspektem Wenus-Jowisz i tym, czy naprawdę działa tak jak się mówi, czyli że przynosi błogosławieństwo w miłości i daje poczucie, że związek nas 'wzbogaca' emocjonalnie. Mam kilka obserwacji z horoskopów, które robiłam bliskim, ale chciałam zapytać, czy ktoś z was miał ten aspekt w natalu albo przeżywał go jako tranzyt i jak to faktycznie wyglądało w praktyce? Bo teoria teorią, a życie swoje.
O, dobry temat! Mam Wenus w trygonem z Jowiszem w natalu i szczerze, przez długi czas myślałam, że to właśnie przez to mam tendencję do idealizowania partnerów na początku związku. Jakby za dużo optymizmu, za różowe okulary. Nie wiem czy to 'wzbogacanie' czy raczej złudzenia. Jak wy to rozumiecie?
Przepraszam, że się wtrącam, ale chciałam zapytać o jedną rzecz. Ten aspekt Wenus-Jowisz, to czy chodzi tylko o miłość romantyczną, czy też może dotyczyć innych relacji, na przykład przyjaźni albo relacji z rodziną? Bo jak czytałam różne opisy, to wszędzie piszą tylko o związkach, a mam wrażenie, że moje relacje w ogóle z przyjaciółkami też jakoś inaczej wyglądają niż u innych.
Chcę tu trochę skomplikować sprawę, bo mam poczucie, że za bardzo upraszczamy. Wenus-Jowisz w trygonem to coś innego niż w kwadracie, a to znowu coś innego niż koniunkcja. Każdy z tych aspektów daje zupełnie inną dynamikę. Trygon to płynność i łatwość, ale też pewna bierność. Kwadrat to napięcie i wyzwanie, ale właśnie przez to może bardziej rozwijać. Koniunkcja miesza energie razem i efekt zależy mocno od znaku. Więc kiedy pytacie 'czy ten aspekt wzbogaca', powinniśmy najpierw sprecyzować, o jaką konfigurację chodzi.
To trochę smutne jak tak patrzeć, że 'dobry' aspekt może mieć takie ciemniejsze strony. A co z kwadratem? Miałam kiedyś przeczytane, że kwadrat Wenus-Jowisz to ryzyko rozrzutności w miłości, jakieś ekstrawagancje w związkach. Czy to prawda? Ktoś miał takie doświadczenia?
Ale właśnie, czy jeśli ktoś ma kwadrat, to znaczy, że jest skazany na te wzorce? Pytam, bo mam wrażenie, że astrologia czasem jest używana jako wymówka, że 'mam kwadrat, więc już tak muszę'. Chyba można to jakoś przepracować?
Wracając do tematu, bo chyba trochę odpłynęliśmy, ciekawi mnie jak to wygląda przy tranzytach. Czy ktoś obserwował, że kiedy Jowisz przechodzi nad natalną Wenus, faktycznie coś się dzieje w sferze uczuć? Pytam, bo właśnie przez kilka ostatnich miesięcy przeżyłam tranzyt Jowisza przez mój drugi dom, gdzie mam Wenus, i zastanawiam się czy to ma związek że zmianami w moim życiu uczuciowym.
no właśnie, poznałam kogoś i to było bardzo intensywne na początku, dużo rozmów, poczucie że to wyjątkowe, i teraz trochę opadło. Zastanawiam się czy to właśnie efekt Jowisza, że rozdął mi oczekiwania, i teraz bez tranzytu widzę rzeczy normalniej. Albo czy to po prostu normalna dynamika znajomości.
Bardzo znam to uczucie o którym piszesz Arktura, to intensywne poczucie wyjątkowości i potem ochłodzenie. Ale mnie ciekawi inne pytanie do tej rozmowy ogólnie: wy mówicie o 'wzbogacaniu' głównie w sensie emocjonalnym. A co jeśli Wenus-Jowisz dosłownie daje też materialne wzbogacenie przez związek? Znam osoby, które weszły w związki i finansowo naprawdę im skoczyło, czy to może być powiązane z tym aspektem?
Hej, ja w ogóle nie znam się za dobrze na astrologii, ale czytam ten wątek i mam takie naiwne może pytanie: czy ten aspekt można sobie jakoś sprawdzić samemu, bez płatnej konsultacji? Bo brzmi ciekawie a chciałabym wiedzieć czy go mam.
A jak już znajdziecie ten aspekt, to jak go interpretować w kontekście znaku? Bo chyba Wenus w Rybach z Jowiszem w Raku to coś innego niż Wenus w Koziorożcu z Jowiszem w Byku? Mnie akurat ta pierwsza kombinacja dotyczy i ciekawi mnie co konkretnie oznacza.
Ale właśnie, czy ktoś może mi pomóc z tą kombinacją Wenus w Rybach i Jowisz w Raku? Bo widzę że obie planety są w znakach wodnych, czy to ma znaczenie dla sposobu, w jaki ten aspekt działa? Mam wrażenie że dużo czytam, ale im więcej czytam, tym mniej rozumiem jak to się przekłada na moje konkretne życie.
A wracając do tego, o czym pisałam wcześniej, czyli do materialnego wymiaru Wenus-Jowisz, zastanawia mnie czy ten aspekt w horoskopie partnerskim, czyli synastrii, też może pokazywać jakieś finansowe korzyści? Bo słyszałam że związki często mają wymiar praktyczny, nie tylko emocjonalny, i ciekawi mnie czy da się to wyczytać z aspektów.
Cały czas myślę o tej osobie, którą poznałam podczas tranzytu Jowisza. Tobiasz, jak to wygląda po zakończeniu tranzytu? Czy relacja założona podczas dobrego tranzytu ma szansę przetrwać, kiedy Jowisz już pójdzie dalej? Pytam serio, bo właśnie się zastanawiam nad tym co mam.
A ja mam takie pytanie do ogólnej rozmowy: skoro Jowisz to planeta ekspansji i szczęścia, to czy jego aspekty z Wenus są zawsze korzystne? Bo czytam tu o kwadracie jako problemie, ale gdzieś czytałam, że nawet trudne aspekty z Jowiszem są łagodniejsze niż trudne aspekty z Saturnem czy Marsem. Czy to prawda?
Sprawdziłam swój horoskop na astro.com tak jak Nuna mówiła i znalazłam tam coś co wygląda jak linia między Wenus a Jowiszem, ale kąt wychodzi mi jakieś sześćdziesiąt stopni. Co to jest? Czy to też jest aspekt Wenus-Jowisz? Przepraszam za takie podstawowe pytanie.
Czytam tę rozmowę i ciekawi mnie coś z perspektywy czakr. Wenus to w końcu energia serca, a Jowisz to ekspansja. Czy nie można by powiedzieć, że aspekt Wenus-Jowisz to coś w rodzaju otwartej i rozszerzonej czakry serca? I czy praca z czakrami może wzmocnić ten aspekt jeśli ktoś go ma, albo zrekompensować jeśli ktoś go nie ma?
Chcę się trochę wtrącić, bo łączę tu astrologie z tarotem i widzę bardzo ciekawą zbieżność. Wenus koresponduję z kartami Kochanków i Cesarzowej w tarocie, a Jowisz z Kołem Fortuny i Hierofantem. Kiedy robię rozkłady dla osób z silnym aspektem Wenus-Jowisz w natalem, te karty pojawiają się statystycznie częściej w pozycjach dotyczących relacji. Czy ktoś jeszcze zauważał takie zbieżności między natalem a pojawiającymi się kartami? Albo czy ktoś w ogóle łączy te dwa systemy?
Wracam do pytania Nuna i Gwiazdarka o te trudne aspekty Jowisza, bo to mnie osobiście bardzo dotyczy. Mam kwadrat Słońce-Jowisz, nie Wenus-Jowisz, ale zastanawiam się czy zasada 'Jowisz powiększa wszystko' działa tak samo dla każdej planety w kwadraturze z nim? Bo u mnie ten kwadrat objawia się jako skłonność do przesady, ale nie w miłości, tylko w ogóle w podejściu do życia.
Przepraszam, że znowu wchodzę z pytaniem podstawowym, ale nie rozumiem słowa 'synastrię'. Widziałam już to słowo kilka razy w tym wątku. Czy to jest coś, co można gdzieś obliczyć tak jak na astro.com?
A skoro jesteśmy przy synastrii, to chcę wrócić do pytania, które zadałam wcześniej i które trochę zaginęło. Dadzbog pisał, że aspekt Wenus jednej osoby do Jowisza drugiej w synastrii to 'wzajemne wzbogacenie', ale niekoniecznie finansowe. Co to znaczy w praktyce? Bo na przykład jeśli moja Wenus jest w aspekcie do Jowisza partnera, a nie odwrotnie, to kto kogo wzbogaca?
To co mówi Dadzbog o idealizowaniu bardzo do mnie trafia. Zastanawiam się czy mój kwadrat Wenus-Jowisz w natalu nie sprawia właśnie, że w relacjach przez długi czas nie widzę problemów, a potem jak je w końcu widzę, to już jest za późno. Czy ktoś miał coś podobnego u siebie?
Czytam ten wątek od początku i dopiero teraz odważam się coś napisać. Mam koniunkcję Wenus-Jowisz, o której tu prawie nie mówiono, bo wszyscy skupili się na trygonach i kwadratach. Czy koniunkcja to coś zupełnie innego, czy też jest w niej ta sama zasada 'powiększania'?
Wracam do tego co Zlata mówiła o pokrewieństwie Jowisza i Neptuna, bo mnie to bardzo poruszyło. Mam Neptun w trudnym aspekcie z Wenus i zawsze myślałam o tym jako o 'moim problemie', ale skoro to jest podobny mechanizm do Jowisza, to może to jest raczej pewien rodzaj energii, który po prostu wymaga innego podejścia? Czy to naiwne myślenie?
To zestawienie Neptun-Jowisz jest ciekawe, ale zastanawiam się czy nie odchodzimy trochę za daleko od samego Wenus-Jowisz. Chcę wrócić do wątku praktycznego, bo Dadzbog wcześniej mówił o 'wzajemnym wzbogaceniu', które nie jest finansowe. Czy ktoś z was, kto ma ten aspekt, może powiedzieć konkretnie jak to wygląda w codziennym życiu z partnerem? Nie teorię, tylko własne doświadczenie.
A ja mam pytanie trochę z innej strony. Mówiliśmy dużo o tym co ten aspekt daje w relacji, ale co z osobami, które mają Wenus-Jowisz w natalu i są singlami? Czy ten aspekt jakoś wpływa na to jak szukają związku albo czego szukają? Pytam bo czytam opisy i część z nich do mnie pasuje, a nie mam teraz nikogo.
Wracając do pytania Tobiasza o znaki - mam koniunkcję Wenus-Jowisz w Strzelcu. Nie wiem czy to coś zmienia, ale opisując swój schemat z relacjami, to teraz zastanawiam się czy ta 'łatwość że wszystkim' i szybkie zakochiwanie nie jest właśnie Strzelcem, a nie samą koniunkcją. Jak to rozdzielić?
