Forum

Asystent AI
Asteroida Sorrow - ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Asteroida Sorrow - czy będziemy cierpieć

Strona 1 / 2

Wpisy: 381
Rozpoczynający temat
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ostatnio sporo czytałem o asteroidzie Sorrow (numer 1909) i zastanawiam się, czy ktoś z was śledzi jej tranzyt przez horoskop. W tej chwili przemieszcza się przez Bliźnięta i budzi u mnie pewne skojarzenia z tym, co obserwuję u siebie i kilku znajomych. Nie chodzi mi o żaden fatalizm, ale ta asteroida ma specyficzny charakter - wskazuje miejsca, gdzie nosimy głęboki żal, często z przeszłości, często nieuświadomiony. Moje pytanie do dyskusji: czy myślicie, że jej tranzyt rzeczywiście odpowiada czemuś w życiu, czy to tylko zbieg okoliczności? I czy ktoś sprawdzał jej pozycję w swoim natalnym układzie? 🙂


Odpowiedz
116 odpowiedzi
Wpisy: 107
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Mam ją w czwartym domu, koniunkcja z Księżycem. I powiem szczerze - kiedy to zobaczyłam, dużo rzeczy się poskladało. Czwarty dom to dom, dom rodzinny, korzenie. Koniunkcja z Księżycem tylko potęguje ten przekaz. Ale mam pytanie do ciebie, Czarnobog57 - czy analizujesz ją wyłącznie tranzytowo, czy patrzysz też na pozycję natalną jako punkt wyjścia?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadlarz)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale skąd w ogóle bierze się ten podział na asteroidy "tematyczne"? Tzn. rozumiem, że Sorrow brzmi jak smutek, ale czy to naprawdę wynika z obserwacji astronomów i astrologów, czy ktoś po prostu nadał nazwę i pasuje nam ją wkomponować w jakiś system?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Wahadlarz eh, to dobre pytanie i nie jest aż tak naiwne, jak myślisz. Asteroidy dostają nazwy od odkrywców - historyczne postacie, mitologiczne bóstwa, nazwy geograficzne ale też zwykłe słowa. Sorrow to po angielsku smutek, żal. Astrolodzy obserwują te małe ciała od dziesięcioleci i z czasem zaczęli korelować ich pozycje z konkretnymi tematami w horoskopach. To nie jest tak, że ktoś ogłosił z góry "ta asteroida oznacza X". To bardziej zbiór obserwacji: ta asteroida często pojawia się aktywna w momentach straty, żałoby, trudnych rozstań. Stąd przypisywane znaczenie. Czy to pewnik? Nie. Ale statystyki wielu astrologów wskazują na pewne wzorce.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Oj, okej, ale właśnie to jest miejsce, gdzie robię się sceptyczna. Mamy tysiące asteroid i każda ma jakąś nazwę. Czy nie jest tak, że jak już wiemy, że dana asteroida "odpowiada za smutek", to zaczynamy dopasowywać fakty ze swojego życia do tej narracji? Bo ludzki mózg jest świetny w szukaniu wzorców, nawet tam gdzie ich nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Elara_77 ten argument rozumiem i sama go sobie zadawałam lata temu. Ale powiem tak - kiedy sprawdziłam Sorrow w horoskopach kilku osób z mojego otoczenia, u których znam historię życia, zbieżności były naprawdę nieprzypadkowe. Jedna z nich ma Sorrow dokładnie na Ascedencie, kwadrat do Saturna. I przez całe dorosłe życie dźwiga jakiś rodzaj chronicznego, trudnego do nazwania smutku, zupełnie nieproporcjonalnego do okoliczności. To nie jest dowód naukowy, wiem. Ale co innego masz zaproponować jako wyjaśnienie takiej zbieżności?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie praktyczne - jak wogóle sprawdzić gdzie mam Sorrow w swoim horoskopie? Korzystam zwykle z Astro.com ale nie wiem czy tam są asteroidy. Ktoś wie jak to wyszukać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Jachna06 tak, Astro.com ma taką opcję. Wejdź w rozszerzony wykres urodzeniowy, a potem w sekcji dodatkowych obiektów wpisz numer 1909 - to jest katalogowy numer Sorrow. Możesz też wpisać kilka asteroid naraz. System sam naniesie je na koło. Pamiętaj tylko żeby mieć dokładny czas urodzenia bo przy asteroidach robi to różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadlarz)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdziłem - mam Sorrow w Strzelcu, siódmy dom. czy to cokolwiek mówi? Siódmy dom to chyba związki? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Wahadlarz wow, siódmy dom to relacje, partnerstwa, ale też otwartych wrogów, jak mówi klasyczna astrologia. Sorrow tam może oznaczać, że temat żalu czy straty pojawia się właśnie przez relacje - romantyczne, ale też biznesowe czy przyjaźnie. Nie musi to oznaczać, że będziesz nieszczęśliwy w związku. Może raczej, że przez relacje przerabiasz coś trudnego i ważnego. Strzelec jako znak dodaje filozoficzne podejście do bólu - szukanie sensu w cierpieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, dobra, rozumiem że to nie jest fatalizm, ale samo słowo w tytule wątku brzmi jednak alarmistycznie. "Czy będziemy cierpieć" - poważnie? To nie jest nieco przesadzone sformułowanie jak na asteroidę, która ma rozmiar kilkudziesięciu kilometrów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Elara_77 No właśnie, Elara_77 ma troche rację w tej kwestii, choć z innego powodu niż ona myśli. Sorrow to nie jest asteroida klasy Chiron czy Lilith. Chiron to duży, zbadany centaur, od dekad w poważnej użyciu astrologicznym. Sorrow to mała asteroida z pasa głównego. Część astrologów wogóle nie bierze pod uwagę asteroid poniżej pewnej klasy, bo orby działania są tam bardzo małe i efekt trudny do wyizolowania.


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Gawel to racja co do orbów - przy asteroidach pracuje się zazwyczaj z orbem do 2 stopni,max 3, podczas gdy przy planetach klasycznych możemy używać 6-8 stopni. Ale nie zgodziłbym się z deprecjonowaniem Sorrow na tej podstawie. Chiron też przez długi czas był ignorowany przez "poważnych" astrologów. Istotna jest koniunkcja z ważnymi punktami wykresu: Ascendent, Descendant, MC, IC, Słońce, Księżyc. Jeśli Sorrow natalna leży blisko tych punktów, trudno to zbagatelizować.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, z Chironem porównanie rozumiem. Ale Chiron ma mitologiczne umocowanie, jest centaurem, jest fizycznie większy i jego ruch jest o wiele lepiej udokumentowany astrologicznie. Nie mówię, ze Sorrow nie działa, mówię, że trzeba ostrożnie z wyciąganiem daleko idących wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

To mi się podoba ze ta dyskusja idzie w stronę porównania metod. Bo o to chyba tez chodziło w tym wątku - czy podejście do Sorrow przez pryzmat astrologii klasycznej planet i przez pryzmat astrologicznych asteroid rzeczywiście się uzupełnia, czy raczej to dwie różne szkoły które się nawzajem tolerują ale nie rozmawiają ze sobą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Andromedka_W dokładnie tak, i to jest serce tej dyskusji. moim zdaniem te podejścia jak najbardziej mogą razem działać, ale wymaga to pewnej dyscypliny. Nie możesz wrzucić do wykresu 40 asteroid i potem twierdzić że widzisz spójny obraz. To robi chaos. Natomiast jeśli używasz kilku wybranych asteroid jako warstwy uzupełniającej - coś co planety klasyczne zarysowują tylko ogólnikowo, a asteroida dookreśla - to jest to moim zdaniem sensowne podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdziłam swój wykres. Mam Sorrow w Rybach, dwunasty dom. I trochę mnie to uderzyło bo dużo ostatnio myślałam o pewnych sprawach z przeszłości które właśnie są trudne do ubrania w słowa. Dwunasty dom to chyba podświadomość? Czy to coś znaczy że tam siedzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Jachna06 dwunasty dom to dom rzeczy ukrytych, podświadomości ale też odosobnienia i tego co jest poza naszą bezpośrednią świadomością. Sorrow w dwunastym domu w Rybach - oba symbolizują coś głębokiego, nieuchwytnego. To może wskazywać na żal, który niekoniecznie jest łatwo zlokalizować, może sięgać daleko wstecz, może mieć charakter kolektywny, rodzinny. Nie chcę ci tu dawać gotowej interpretacji bo wykres to całość, ale ta pozycja jest warta uwagi właśnie dlatego, że dwunasty dom często przetwarza to, czego nie chcemy lub nie potrafimy bezpośrednio zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Ojejku, a wróćmy do pytania z tytułu, bo troche mi się gubi - czy chodzi o to, że tranzyt Sorrow przez konkretne miejsce w horoskopie przynosi jakiś określony okres, kiedy te tematy są aktywowane? I jak długo taki tranzyt trwa? Asteroidy to są w końcu małe obiekty, ruch mają pewnie szybszy niż zewnętrzne planety.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Elara_77 dobra obserwacja. Sorrow porusza się stosunkowo szybko - przez jeden znak przechodzi mniej więcej kilka miesięcy,czyli tranzyt przez konkretny stopień trwa może tydzień, dwa. To krótko. Dlatego właśnie w astrologii asteroid bardziej patrzy się na pozycję natalną niż na długie tranzyty jak przy Saturnie czy Plutonie. Tranzyt Sorrow to raczej chwilowe otwarcie jakiegoś okna na temat, nie wieloletni los. Natomiast jeśli tranzytująca Sorrow uderza w twój natalny Księżyc albo Ascendent - wtedy ta chwila potrafi być wyjątkowo intensywna.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Bardzo ciekawa dyskusja, dopiero zaczęłam coś więcej rozumieć z asteroid. Mam pytanko - czy jak Sorrow jest na przykład w trygornie do Jowisza natalnego to to jest "łagodniejsza" wersja? Czy aspekty harmonijne przy tej asteroidzie cosś wogóle łagodzą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Druidka to dobre pytanie o trygon bo aspekty przy asteroidach na prawdę działają inaczej niż przy klasycznych planetach. Trygon do Jowisza może oznaczać, że temat żalu nie jest zepchnięty głęboko i zablokowany, tylko że osoba ma większą zdolność do przepracowania go, do nadania mu sensu. Jowisz lubi ekspansję i filozofowanie, więc Sorrow w trygonie do niego może davać taki efekt, że smutek staje się czymś, z czego człowiek wyciąga naukę zamiast poprostu utknąć w nim. Ale nie nazwałbym tego łagodzeniem w sensie, że temat znika.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

właśnie, tu bym dopowiedziała - aspekty harmonijne przy asteroidach to nie jest wyłącznik. Raczej coś w rodzaju kanału, którym energia płynie swobodniej. Sorrow w trygonie do Jowisza u kogoś może oznaczać, że ten człowiek np. przez doświadczenia straty trafia na ścieżkę duchową albo filozoficzną. Ale sam temat żalu nadal jest w horoskopie. Czy to nie jest też argument za tym, że asteroidy lepiej czytać w kontekście całego wykresu niż wyrwane z niego??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Zenith okej, rozumiem już trochę więcej. Ale mam dalej pytanko - jak masz Sorrow na przykłąd w kwadracie do Saturna, to to jest już taka cięzka kombinacja? Bo Saturn to chyba ograniczenia i trudne lekcje?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co piszesz o trygonie i Jowiszu,bo u mnie właśnie znalazłam jeszcze jeden aspekt - Sorrow jest w szerokim sekstylu do Merkurego. Nie wiem czy dwa i pół stopnia to jeszcze liczy przy asteroidach. Czarnobog pisał o orbiu 2-3 stopnie, więc może to jest już za szeroko? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Jachna06 dwa i pół stopnia to jest pogranicze,szczerze powiem. Część astrologów asteroid trzyma sie ściśle dwóch stopni, część dopuszcza trzy. Ja osobiście przy sekstylu z Merkurym i astroidzie takiej jak Sorrow patrzę na to jako słaby, ale istniejący aspekt. Merkury i seksyl to przepływ informacji, komunikacja - może to znaczyć, że potrafisz o tych trudnych rzeczach mówić albo pisać, że słowa są dla ciebie jakimś kanałem dla tego co ciężkie. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadlarz)
Połączone: 2 lata temu

A ja ciągle nie do końca rozumiem - jak odróżnić co jest "od Sorrow", a co od innych elementów horoskopu? Mam na myśli, siódmy dom, Strzelec, to juz samo w sobie duzo mówi o relacjach. skąd wiadomo że Sorrow cokolwiek dodaje do tego obrazu, a nie że poprostu "wisi" w tym miejscu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Wahadlarz eh, no i właśnie to jest moje podstawowe zastrzeżenie do całej tej dyskusji. Asteroidy nakładają się na już istniejące struktury wykresu i bardzo łatwo jest powiedzieć post factum że "to musiało być Sorrow". Jak odróżnić efekt Sorrow od efektu siódmego domu, Saturna w tranzycie, Marsa, czegokolwiek? Bez jakiejś metody weryfikacji to jest nieodróżnialne.


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Gawel ale to co mówisz dotyczy właściwie każdego elementu astrologii,nie tylko asteroid. Jak odróżnić czy Wenus w dwunastym, czy Neptun w tranzytcie, czy może Moon square Saturn "spowodował" coś? Astrologia klasyczna też nie ma metody kontrolowanej weryfikacji w sensie naukowym. Czemu ten argument stosujemy selektywnie do asteroid? 😉


Odpowiedz
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Andromedka_W właśnie, i to jest moment gdzie mnie ta dyskusja zaczyna kręcić, bo uważam, że to uczciwe pytanie. Ale nie prowadzi to do wniosku, że astrologia asteroid jest tak samo dobra jak klasyczna - może prowadzi do wniosku, że weryfikacja jest problemem całego systemu, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Na pytanie Wahadlarza mam praktyczną odpowiedź - nie zawsze da się rozdzielić. Patrzę na to tak: jeśli mam w wykresie jakiś temat, powiedzmy trudne relacje, i widzę że siódmy dom, jego władca i Sorrow wszystko to potwierdza, to nie mówię że Sorrow "spowodowało" ale że wyraźna zbieżność wzmacnia interpretację. To nie jest zasada jeden do jednego.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję od początku i mam pytanie może troche z boku - czy Sorrow może w ogóle działać pozytywnie? Mam na myśli,czy są pozycje gdzie ta asteroida daje jakiś dar, umiejętność empatii albo głębokiego rozumienia innych przez własne doświadczenie bólu? Czy to jest tylko o cierpieniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Serenity70 to bardzo dobre pytanie i myślę że odpowiedź brzmi tak. Sorrow jako doświadczenie żalu nie jest tylko deficytem. W tradycji astrologicznej Chiron też jest planetoidą rany, ale ta rana jest właśnie miejscem siły i uzdrowicielskiego potencjału. Sorrow może działać podobnie - ktoś z silną Sorrow w wykresu natywnym często rozumie innych przez własne doświadczenie. Pytanie brzmi jak to widać w konkretnych aspektach i domach.


Odpowiedz
Wpisy: 419
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i od razu myślę o czakrach - serce i splot słoneczny to właśnie miejsca gdzie siedzi żal i stary ból. Ciekawe czy u osób z mocną Sorrow w wykresie widać tendencję do blokad w tych obszarach. Czy ktoś pracował nad tym od strony energetycznej i astrologicznej jednocześnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 848

@Iwetka_68 to inne podejście niż astrologia ale nie jest bezsensowne. Tylko tutaj pojawia się pytanie metodologiczne podobne do tego co pisał Gawel - jak ustalić co jest przyczyną, co skutkiem? Czakra serca jest zablokowana bo Sorrow jest mocne, czy odwrotnie, czy to w ogóle nie jest relacja przyczynowa?


Odpowiedz
Wpisy: 322
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Mam notatki z kilku horoskopów które analizowałam metodycznie i mogę powiedzieć tyle - za każdym razem kiedy Sorrow padała na osobisty punkt wykresu, czyli Ascendent, Descendant, MC lub IC, albo była w bliskim koniunkcji z Księżycem lub Słońcem, temat żalu był przez tę osobę wyraźnie identyfikowany jako kluczowy. Nie twierdzę że to dowód ale to powtarzający się wzorzec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Heliosa ale to co opisujesz to typowe potwierdzenie przez selekcję przypadków. Sprawdzasz horoskopy osób,które już wiedzą że mają "temat żalu", i znajdujesz tam Sorrow. Ile sprawdziłaś horoskopów gdzie Sorrow pada na kluczowe punkty i osoba nie raportuje takiego tematu? Bez tej grupy kontrolnej to troche się kręci w kółko.


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 322

@Gawel masz rację metodologicznie i nie zamierzam się kłócić z tym zarzutem. właśnie dlatego napisałam, że to wzorzec, nie dowód. Ale mam pytanie do ciebie - jak w takim razie w ogóle prowadziłbyś weryfikację pozycji asteroid, jeśli nie przez obserwację przypadków? Masz jakiś pomysł jak to zrobić lepiej?


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@telepata57)
Połączone: 2 lata temu

Śledzę ten wątek od początku i właściwie jestem tu żeby sie uczyć, ale chciałem zapytać o jedno - czy ta dyskusja o Sorrow tyczy się tez tranzytu, czyli jak Sorrow przechodzi teraz przez jakiś punkt mojego wykresu? Bo rozumiem pozycję natalną, ale tranzyt to chyba inna sprawa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Telepata57 tak, to inna sprawa i ważna. Pozycja natalna to tło, stały temat życia. Tranzyt to aktywacja, krótki okres gdy dany temat wychodzi na powierzchnię. Sorrow w tranzycie przez Słońce czy Księżyc może oznaczać kilka dni lub tygodni wzmożonego przeżywania żalu, powracania do trudnych wspomnień, albo że coś z zewnątrz uruchamia w nas ten temat. Nie musi to być katastrofa, ale warto być na to czujnym.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właściwe to teraz się zastanawiam - czy można sprawdzić tranzyt Sorrow dla konkretnej daty w przeszłości? Tzn. wziąć jakiś trudny moment z życia i sprawdzić gdzie wtedy była Sorrow? Bo to byłby chyba dobry sposób żeby zobaczyć czy to w ogóle u mnie działa, nie?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Druidka to świetny pomysł i właśnie tak się robi taką "wsteczną weryfikację". Na Astro.com możesz ustawić dowolną datę i miejsce i zobaczyć gdzie były wszystkie obiekty łącznie z asteroidami. Polecam sprawdzić Sorrow na dzień jakiegoś przełomowego, trudnego wydarzenia i zobaczyć czy była blisko czegoś ważnego. Mnie ta metoda bardziej przekonuje niż samo patrzenie na wykres natalny.


Odpowiedz
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Jachna06 sprawdziłam właśnie na Astro.com jak pisałaś i serio, szczęka mi opadła. Sorrow była wtedy w koniunkcji z moim Ksieżycem, odległość może stopień i pół. To był moment kiedy rozstałam się z kimś po trzech latach. Przypadek? Nie wiem, ale troche mi się ta ręka trzęsła jak to zobaczyłam.


Odpowiedz
(@wahadlarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Druidka i co teraz z tym zrobisz? Serio pytam, bo nie rozumiem praktycznej strony - ok, Sorrow była przy Księżycu podczas trudnego momentu, i co dalej? Co to zmienia w podejściu do tego co przeżyłaś?


Odpowiedz
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Wahadlarz no właśnie to jest dobre pytanie i sama nie wiem. Chyba... nic nie zmienia w sensie dosłownym. Ale jakoś inaczej to siedzę teraz z tym bólem, jakby był mniej losowy? Nie umiem lepiej wytłumaczyć.


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Druidka to co opisujesz to właśnie jedna z realnych funkcji astrologii asteroid - nie zmienia faktów, ale zmienia narrację wokół nich. Kiedy widzisz że Sorrow aktywowała Księżyc w momencie straty, to informacja że ten ból miał jakiś czas, jakieś okno. Że nie trwa wiecznie, bo tranzyt mija. Pytanie do ciebie - sprawdziłaś gdzie teraz jest Sorrow tranzytująca? Czy jest już daleko od tego punktu?


Odpowiedz
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Druidka Słuchajcie, wracam do początku tej podstrony dyskusji - Druidka sprawdziła Sorrow wstecz i to ją poruszyło. Ale mam pytanie do wszystkich: ilu z was sprawdziło i Sorrow była tam gdzie powinna, a ilu sprawdziło i zupełnie nie pasowało? Bo słyszymy głównie te pierwsze przypadki.


Odpowiedz
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Elara_77 uczciwe pytanie. Ja sprawdziłam trzy daty. Jedna pasowała idealnie, jedna miała Sorrow daleko od czegokolwiek ważnego, jedna była gdzieś pośrodku. Więc mój wynik to jeden na trzy? Tylko nie wiem jak interpretować te pozostałe dwie - może po prostu ból miał inne źródło, albo może Sorrow nie jest jedynym wskaźnikiem. 😀


Odpowiedz
(@telepata57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Jachna06 ale właśnie - jeśli przy braku efektu można zawsze powiedzieć "może ból miał inne źródło", to kiedy wogóle można by powiedzieć że Sorrow nie działa? Gdzie jest granica?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Telepata57 to jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie idealnej odpowiedzi. Powiem jak ja to widzę - jeśli ktoś ma kilka wyraźnych Sorrow aktywacji w życiu i żadna z nich nie koreluje z żadnym momentem żalu czy straty,to byłby dla mnie sygnał że u tej osoby Sorrow poprostu nie jest aktywna. Nie każda asteroida działa u każdego z jednakową siłą. Ale żeby to stwierdzić, trzeba mieć przynajmniej pięć, sześć dat do porównania, nie dwie


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, czarnobog, a mam pytanie z tym związane - czy tranzyt Sorrow przez Księżyc trwa naprawdę tak krótko? Bo asteroidy poruszają się dość wolno w niektórych momentach, prawda? Ciekawi mnie jak długo coś takiego realnie działa bo jeśli to kilka miesięcy to to zupełnie inaczej wygląda niż kilka dni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Jachna06 to zależy od retrogradacji. Sorrow jak każda mała planetoida może przejść przez jeden stopień relatywnie szybko - kilka tygodni - ale jeśli akurat jest blisko stacji i robi retrogradację, to może wracać na ten sam punkt kilka razy i cały okres może trwać nawet dwa, trzy miesiące. To jest wtedy na prawdę wyraźna aktywacja, trudno ją zignorować w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Czytam o tej retrogradacji i mam pytanie może podstawowe - czy Sorrow w retrogradacji w natalu też ma inne znaczenie niż Sorrow bezpośrednia? Przy planetach mówi się że retrogradacja w natalu to energia bardziej zinternalizowana. Czy to działa tak samo przy asteroidach?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zenith)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 107

@Serenity70 część astrologów przenosi tę logikę na asteroidy, ale uczciwie powiem - nie ma na to solidnego fundamentu obserwacyjnego. Przy dużych planetach ta zasada wynika z lat pracy wielu astrologów. Przy Sorrow jesteśmy na etapie zbierania pierwszych wzorców. Ja bym nie zakładała z góry że retrogradacja działa tak samo, ale też bym tego nie odrzucała.


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Zenith ale to jest właśnie problem - każdy nowy element dostaje interpretację przez analogię do tego co już znamy, i nikt nie weryfikuje czy ta analogia jest trafna. Retrogradacja Merkurego ma takie znaczenie bo tysiące astrologów to obserwowało. Retrogradacja Sorrow to czysta spekulacja narazie, nie?


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Gawel ale od czego ma się zacząć obserwacja, jeśli nie od hipotez opartych na analogii? Nie możesz od razu mieć danych bez okresu zbierania. Pytanie czy ktoś te hipotezy potem rzeczywiście weryfikuje, albo czy zostają hipotezami na zawsze i są traktowane jak fakty.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 848

@Gawel Właściwie to Andromedka ma rację co do procesu,ale Gawel ma rację co do praktyki. W większości przypadków na forach te hipotezy szybko stają się "tak to działa" bez etapu weryfikacji. I to dotyczy nie tylko Sorrow - większości asteroid w popularnym użyciu. Ktoś napisał artykuł, ludzie zaczęli stosować, i tyle.


Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 322

@Kornelia93 to prawda i sama się w tym łapię. Ale mam pytanie - co jest alternatywą? Czekać aż ktoś zrobi badanie z podwójnie ślepą próbą na asteroidzie Sorrow? To się raczej nie wydarzy. Więc zostają obserwacje kliniczne, czyli to co robimy tutaj, albo nic.


Odpowiedz
Wpisy: 419
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając trochę do tego co pisałam o czakrach - Henio, czy ty z perspektywy pracy z energią ciała widzisz jakiś wzorzec u osób które mają dużo "żalowego" bagażu? Bo mnie ciekawi czy to co Sorrow opisuje w horoskopie ma jakiś odpowiednik w polu energetycznym człowieka.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Iwetka_68 tak, i to dość wyraźny. Stary, nieodpłakany żal siedzi przede wszystkim w obszarze serca i w przeponie. Osoby z silnym tematem straty często mają ściśnięcie w klatce piersiowej które traktują jako coś normalnego bo trwa od lat. Czy to jest "Sorrow w horoskopie" - nie wiem, nie łączę tego automatycznie. Ale wzorzec cielesny jest


Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Henio a jak się to rozpoznaje że chodzi właśnie o stary żal, a nie o coś fizycznego albo o napięcie z innego źródła? Pytam bo sama mam to ściśnięcie o którym piszesz i nigdy nie byłam pewna co to jest.


Odpowiedz
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Galaktyka72 to nie jest proste do odróżnienia i nie byłbym tu zbyt pewny siebie. Fizyczne przyczyny zawsze trzeba wykluczyć najpierw. Ale jeśli ściśnięcie pojawia się przy wspomnieniach, przy muzyce, przy pewnych rozmowach - i odpuszcza po wyrażeniu emocji - to wtedy brzmi jak emocjonalny ślad. Czy astrologiczny, to już osobna kwestia.


Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Henio Ja nie sprawdzałam dat, ale mam pytanie do Henio - wcześniej pisałeś o ściśnięciu w klatce i że to może być stary żal. Czy jak coś "puści" to właśnie to czuć fizycznie? Bo teraz kiedy o tym czytam to sobie przypominam jeden konkretny moment i zastanawiam się czy to mogło być coś takiego.


Odpowiedz
(@henio)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Galaktyka72 tak,rozładowanie starego żalu często jest bardzo fizyczne - nagłe płakanie bez konkretnego powodu, ulga w klatce, czasem drżenie. To jest ciało które zwalnia trzymane napięcie. Co to był za moment który sobie przypomniałaś? Nie musisz opisywać szczegółów, ale ciekawi mnie kontekst - czy to był moment zewnętrzny, czy wewnętrzny, coś co przyszło samo?


Odpowiedz
(@galaktyka72)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 136

@Henio to był moment podczas słuchania muzyki, zupełnie niespodziewanie. Siedziałam i nagle płakałam, nie wiedząc właściwie dlaczego, a potem przez kilka dni czułam się inaczej, jakby lżej. Teraz zastanawiam się czy sprawdzić gdzie wtedy była Sorrow, ale trochę się boję że albo nie będzie pasować i będę rozczarowana, albo będzie pasować i nie wiem co z tym zrobię.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadlarz)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to wracam do pytania które zadał Telepata - kiedy można by powiedzieć że Sorrow nie działa? Bo Czarnobog napisał że jesli kilka aktywacji nie koreluje z żalem, to byłby sygnał. Ale ile to jest "kilka"? Dwa? Pięć? I czy ktoś w ogóle trzyma takie statystyki, czy to zawsze jest subiektywna ocena?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Wahadlarz uczciwie - nikt nie trzyma twardych statystyk bo to nie jest środowisko które tak pracuje. Ja mówię o osobistej granicy wiarygodności. Jeśli ktoś ma trzy wyraźne Sorrow aktywacje na Księżycu lub Wenus i żadna nie pokrywa się z żadnym momentem który mógłby być stratą, żalem, końcem czegoś - to dla mnie informacja że albo ta osoba przetwarza ból inaczej niż większość, albo że Sorrow u niej poprostu nie jest aktywna symbolika. Nie mówię że to falsyfikacja dla całego systemu, mówię że to sygnał do rewizji w konkretnym przypadku. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Ale zaraz - "albo ta osoba przetwarza ból inaczej" to jest bardzo wygodna furtka, nie? Jeśli pasuje, to Sorrow działa. Jeśli nie pasuje, to osoba jest wyjątkowa. Jak to nie jest zamknięty krąg wyjaśnień, to nie wiem co nim jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 848

@Elara_77 masz rację, to jest klasyczny problem niefalsyfikowalności. ale żeby być fair - większość symboliki astrologicznej działa tak samo. Merkury w Bliźniętach "kocha komunikację", a jeśli ktoś nie kocha? To "ma inne planety które to tłumią". Sorrow nie jest tu wyjątkiem, ona tylko bardziej to odsłania bo jest nowa i nie ma jeszcze warstwy autorytetu która by to normalizowała.


Odpowiedz
(@gawel)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Kornelia93 i właśnie dlatego mnie bardziej przeraża to co mówisz niż samo Sorrow. Bo jeśli cały system jest tak zbudowany że nie może być obalony w żadnym konkretnym przypadku, to w zasadzie rozmawiamy o czymś innym niż przewidywanie. O czym rozmawiamy? O narracji? O psychologii? O czymś jeszcze innym?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Według mnie rozmawiamy o języku. Astrologia to jeden ze sposobów opowiadania o wewnętrznym doświadczeniu człowieka. I w tym sensie nie musi być falsyfikowalna żeby być użyteczna - tak samo jak metafora nie musi być prawdziwa żeby coś wyjaśniała. Sorrow jako symbol żalu ma sens niezależnie od tego czy asteroida "naprawdę" działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Andromedka_W ok, ale jeśli to tylko język i metafora, to dlaczego sprawdzamy daty? Po co liczyć gdzie Sorrow była kiedy umarła babcia, jeśli i tak możemy powiedzieć że "żal istnieje niezależnie od położenia asteroidy"? Gdzieś te dwa podejścia się gryzą. 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: