Czytam to i mam pytanie, może troche prowokacyjne - jeśli rok osobisty 9 i ewentualny tranzyt Moiry przez Ascendent dają ten sam komunikat, to skąd wiemy który "system" ma rację? Albo czy oba mają rację? Bo to trochę tak, jakby różne zegarki wskazywały tę samą godzinę - może to zbieżność, a może poprostu nasze życie faktycznie przechodzi jakiś etap i szukamy potwierdzenia wszędzie
Powiem wprost - bardzo cenię tę ostrożność Gnostyka, bo w tej dyskusji kilka razy prawie weszliśmy w tryb, gdzie interpretacje brzmiały jak pewniki. Natomiast mam pytanie do wszystkich, którzy tu opisują swoje doświadczenia z Moirą: czy ktokolwiek z was sprawdził, co robiła Moira przy poprzednich ważnych momentach w swoim życiu - retrospektywnie? Bo to jest jedyna metoda, która cokolwiek mówi o użyteczności tego symbolu.
sprawdź przede wszystkim aspekty do Ascendentu i MC,bo one są najbardziej powiązane z tożsamością publiczną - a to przecież jest temat tego wątku. Ale rzuć też okiem na aspekty do Słońca, bo Słońce to rdzeń tożsamości w ogóle. Jeśli Moira pojawiała się przy kilku z tych punktów w kluczowych momentach - to jest coś, o czym warto pomyśleć. Jeśli nie - to też jest informacja.
Ja próbowałam czegoś podobnego, ale mam problem z datami - pamiętam, że coś ważnego się wydarzyło, ale nie wiem dokładnie kiedy. Jak to obejść przy takim retrospektywnym sprawdzaniu? Czy można jakoś szacować?
Czytam tę rozmowę o retrospekcji i myślę że to jest właśnie ten poziom, na którym astrologia może być naprawdę interesująca - kiedy nie tylko patrzysz do przodu, ale sprawdzasz, czy symbol historycznie cokolwiek znaczył w twoim życiu. Ale jest tu jedna pułapka: jeśli szukasz Moiry w przeszłości i dopasujesz ją do jakiegoś wydarzenia, masz tylko jeden datapoint. Żeby to było przekonujące, potrzebujesz kilku zbieżności, nie jednej. 🙂
Dobra, kamienie to kamienie i rozumiem, że to jest praktyka pomocnicza dla wielu osób. Ale chciałam wrócić do sedna, bo mam wrażenie, że wątek trochę dryfuje. Pytanie Emilki z początku dotyczyło tego, czy Moira przez Ascendent zmienia publiczną tożsamość. Czy ktoś z tych, którzy mieli ten tranzyt za sobą, może powiedzieć: tak, coś się zmieniło w tym jak mnie widzą inni - albo odwrotnie?
Sprawdziłam kilka dat. Przy jednym z większych przełomów Moira była w koniunkcji z moim MC, nie Ascendentem. Nie wiem, czy to coś zmienia, ale też nie był to moment zmiany tego, jak wyglądałam dla innych - raczej moment zmiany ścieżki zawodowej. Czyli jakby MC zadziałało dosłownie?
MC i Ascendent to różne punkty, mimo że oba dotyczą tego, jak jesteś widziana. mC to bardziej rola społeczna, zawód, powołanie - to, do czego dążysz publicznie. Ascendent to pierwsze wrażenie, twoja fasada, sposób wejścia w przestrzeń. Jeśli Moira trafiła w MC przy zmianie zawodowej, to brzmi spójnie. Co sie wtedy zmieniło konkretnie?
To rozróżnienie MC kontra Ascendent jest ważne i myślę, że właśnie tu wiele osób miesza. Pytanie do Emilki - czy przy tej zmianie zawodowej poczułaś, że coś się zamknęło definitywnie, czy że otworzyło? Bo Moira kojarzy mi się bardziej z zamknięciem pewnego wątku niż z otwarciem.
Ten obraz jest właśnie najsilniejszy w micie - Atropos,trzecia z Moirai, ta która przecina nić. ale jej siostry też działają: Klotho przędzie, Lachesis mierzy. Jesli przy MC Moira zadziałała jako cięcie, to pytanie, czy wcześniej był okres "przędzenia" nowego wątku? Czasem te tranzytowe etapy są trójfazowe. 🙂
Przy tarocie mam podobne podejście do zamknięć - karta Śmierci to nie jest koniec, tylko cięcie, po którym coś nowego może zaistnieć. Czy przy Moirze przez MC albo Ascendent astrolodzy też zwracają uwagę na to, co pojawia się zaraz po? Czy skupiacie się głównie na tym, co znika?
Ojejku, powiem wprost - Moira jako asteroida nie ma tak skodyfikowanej symboliki żeby odpowiedzieć "ona tylko zamyka" albo "ona też otwiera". To, co mamy, to połączenie mitologiczne i kilka dekad obserwacji astrologicznych. W mojej praktyce widziałem oba warianty. Zależy mocno od tego, co jest w reszcie mapy w tym czasie.
To uczciwa odpowiedź. I myślę, że właśnie dlatego retrospekcja, o której mówiłyśmy wcześniej, jest bardziej wartościowa niż prognozowanie. Jak sprawdzasz historię i widzisz, że Moira pojawiała się przy każdym ważnym cięciu, to coś to znaczy. Nawet jeśli nie możesz tego izolować.
Właśnie to próbuję teraz zrobić - zebrać daty i sprawdzić. Ale mam pytanie do Albinka albo kogokolwiek - przy sprawdzaniu retrospektywnym, jak duży orb brać dla Moiry? Czy to samo co dla planet, czy mniejszy bo to asteroida?
Mam pytanie trochę z boku - czy sprawdzaliście kiedyś Moirę w relacji do Nodów Księżycowych? Bo węzeł północny to też temat przeznaczenia i kierunku. Zastanawiam sie, czy koniunkcja Moiry z Nodem mogłaby być równie istotna jak koniunkcja z Ascendentem.
Sprawdzę to u siebie. Ale ta rozmowa uświadomiła mi że zaczęłam ten wątek pytając o to, czy Moira przez Ascendent zmienia publiczną tożsamość, a teraz mam więcej pytań niż na początku. Choć może o to właśnie chodzi przy tego rodzaju tranzytach - nie o odpowiedź, tylko o to, co zaczyna się pytać.
Ta ostatnia myśl Emilki mnie zatrzymała - że mamy więcej pytań niż na początku. Ale pomyślałam sobie, że przy tranzytach przez Ascendent to może być właśnie znak, że coś się na prawdę poruszyło. Pytanie do reszty - czy przy retrogracji Moiry ten efekt "więcej pytań" też się pojawia? Bo asteroid też bywają w retro, prawda?
Tak, Moira przechodzi przez retrogradację. Ale szczerze - w przypadku asteroid retrogradacja jest moim zdaniem często nadinterpretowana. Dla głównych planet to ma wagę, przy asteroidach wolę obserwować sam tranzyt przez punkt niż specjalnie wyodrębniać fazę retro. Choć rozumiem, dlaczego pytasz.
Czytam tę dyskusję o Nodach i myślę sobie, że w tarocie mam podobny dylemat z kartami, które razem mogą albo wzmacniać, albo tworzyć napięcie. Dwie silne karty obok siebie nie sumują się prosto. Może z Moirą i Węzłem jest podobnie - kontekst całej mapy decyduje, czy to synergia, czy starcie??
