Ostatnio wróciłam do tematu asteroidy Moira i nie mogę przestać o tym myśleć. Moira w mitologii greckiej to personifikacja przeznaczenia, jedna z Mojr tkających nić życia. W astrologii ta asteroida (nr 638) ma podobne znaczenie - wskazuje na miejsca w mapie urodzeniowego, gdzie działają siły, ktore trudno zmienić własną wolą. Zastanawiam się, czy jej tranzyty przez kluczowe punkty mapy naprawdę zmieniają naszą publiczną tożsamość, czy to tylko interpretacja, którą sobie nakładamy na bieżące wydarzenia? Ktoś śledzi ją w swoich tranzytach? Ciekawa jestem konkretnych doświadczeń, bo sama mam właśnie Moirę w tranzycie przez Ascendent i dzieje się sporo.
Moira przez Ascendent to nie jest mała sprawa. Ascendent to właśnie twarz, jaką pokazujesz światu, maska społeczna, pierwsze wrażenie. Kiedy Moira go dotyka, często pojawia się poczucie, ze cos się zamknęło i nie ma odwrotu - jakby pewna wersja siebie przestała być możliwa. Ale mam do ciebie pytanie: czy ten tranzyt jest dokładny, czyli Moira stoi dokładnie na stopniu twojego Asc, czy zbliża się dopiero? Bo orb ma tu znaczenie
Powiem szczerze, że Moira to jeden z tych punktów, które są mocno niedoceniane w popularnej astrologii. Większość ludzi patrzy na wielkie planety i zapomina, że asteroidy potrafią działać bardzo precyzyjnie na konkretne sfery życia. Moira plus Ascendent to zmiana tożsamości, ale - i tu się pewnie nie wszyscy zgodzą - uważam, że to przeznaczenie w sensie absolutnym, którego nie obejdziesz. Co o tym sądzicie?
Ale właśnie tutaj jest clou całego pytania z tytułu wątku - czy przeznaczenie istnieje, czy tylko interpretujemy zdarzenia jako przeznaczone po fakcie? Bo jak Moira tranzytuje Ascendent i coś się zmienia w życiu publicznym, to skąd wiemy że to ona to wywołała, a nie po prostu zbieg okoliczności? Pytam serio, bo sama siedzę z tym dylematem.
Mam to zapisane w notatkach z jednej z konferencji astrologicznych - Moira była opisywana jako punkt, który "zatrzaskuje" pewien wzorzec w naszej mapie. Czy to znaczy fatalizm? Prowadząca twierdziła, że nie, ale że tranzyt Moiry to czas, kiedy opór wobec pewnego tematu jest najmniej skuteczny. Właśnie to mnie uderzyło. Nie chodzi o ślepe przeznaczenie, ale o momenty zmniejszonego oporu. Czy ktoś tu pracował z nią metodycznie przez dłuższy czas?
To co opisujesz, Wieszczka, jest bliższe temu, jak ja to rozumiem. Moira nie dyktuje zdarzeń, ona wskazuje gdzie masz najmniej swobody manewru - i to jest różnica. Ale wróćmy do sedna tematu: mówicie o tranzycie przez Ascendent i zmianie publicznej tożsamości. Czy ktoś sprawdzał, co Moira robi w połączeniu z MC? Bo tam zmiana tożsamości publicznej jest jeszcze wyraźniejsza.
Ech, hej, ja w ogóle nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak asteroida Moira w astrologii! Słyszałam o Chiron, o Lilith, ale o Moirze nie. Jak ją znaleźć w swoim horoskopie? Używacie jakiegoś konkretnego programu? I w którym domu ma największy wpływ na tę publiczną tożsamość, o której tu mówicie?
Chcę wrzucić tu trochę szerszego kontekstu bo Moiry w mitologii greckiej to były trzy boginie - Kloto,Lachesis i Atropos - i każda odpowiadała za inny aspekt losu: prządka, ta która mierzy nić i ta, która ją przycina. Ciekawostka dla tych, którzy lubią źródła: Hezjod w "Teogonii" opisuje je jako córki Zeusa i Temidy, co stawia je w kontekście boskiego porządku, nie chaosu. Jeśli asteroida Moira ma niesć to samo przesłanie, to pytanie o przeznaczenie jest tu pytaniem o to, czy jesteśmy w harmonii z wyższym porządkiem, czy go ignorujemy.
Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam Moirę w narodzeniowym dokładnie na stopniu MC i zawsze zastanawiałam się, co to znaczy. Czy to oznacza, że moje przeznaczenie jest w jakiś sposób "przyklejone" do mojej kariery albo reputacji? Ostatnio przez zawodowe sprawy naprawdę poczułam, że pewne rzeczy po prostu musiały się wydarzyć niezależnie od moich decyzji
Ojoj, czytam tę rozmowę i mam pytanie do bardziej doświadczonych: jak Moira zachowuje się w opozycji do Słońca w tranzycie? Bo mam właśnie taki układ i od kilku tygodni mam wrażenie, że moja tożsamość - kto jestem dla innych - jest w jakimś dziwnym zawieszeniu. Trochę jakby stare już nie działało, a nowe jeszcze nie gotowe.
Słyszę tu dużo o tożsamości publicznej i muszę zapytać - czy ktoś łączył tranzyt Moiry z pracą na czakrach? Konkretnie z Vishuddha,gardłową bo ona odpowiada za to, jak wyrażamy siebie na zewnątrz i jak nas słyszą inni. Jeśli Moira rzeczywiście wpływa na publiczną twarz, to może w czasie jej tranzytów warto świadomie pracować z tą czakrą? Czy to jest myślenie w złą stronę?
Eh, mogę zapytać o coś podstawowego? Czytam ten wątek z dużą ciekawością ale jedno mi nie gra. Asteroida Moira to obiekt o średnicy kilkudziesięciu kilometrów krążący gdzieś w pasie między Marsem a Jowiszem. Jak fizycznie miałaby wpływać na czyjś Ascendent albo publiczną tożsamość? Grawitacja jest zaniedbywalnie mała. Nie chcę burzyć dyskusji, ale na prawdę chcę zrozumieć, na czym opiera się ta zależność.
Wow, dobra, skoro nikt mi nie odpowiedział na pytanie o fizyczny mechanizm - może ktoś mi wytłumaczyć chociaż, na jakiej zasadzie w ogóle małe asteroidy są włączane do systemu astrologicznego? Bo rozumiem jeszcze Jowisza, Saturna, mają ogromną masę. Ale Moira ma kilkadziesiąt kilometrów średnicy. Czy to nie jest trochę tak, że jak już odkryto wystarczająco dużo asteroid, to zaczęto je po prostu przypisywać do mitologii i gotowe?
Piolunka, pytanie uczciwe i rozumiem skąd idzie. Ale astrologia nie działa przez grawitację ani promieniowanie - to jest system symboliczny, nie fizyczny. Pytanie o masę asteroidy to jak pytanie, dlaczego czerwień symbolizuje miłość, skoro foton o takiej długości fali nie ma żadnych właściwości emocjonalnych. Dwa różne języki opisu rzeczywistości. Czy to oznacza że astrologia ma rację? Nie twierdzę. Ale pytanie o mechanizm fizyczny to pytanie do złego adresata.
To jest pytanie które filozofia zadaje sobie od starożytności. Stoicy - a hellenistyczna astrologia wyrosła na gruncie stoickim - twierdzili,że Logos, rozum świata, przenika wszystko i gwiazdy są znakami, nie przyczynami. Cyceron w "De Divinatione" atakuje właśnie to rozróżnienie jako niekonsekwentne. Jeśli bogowie nie powodują zdarzeń, tylko je sygnalizują, to dlaczego wogóle by sygnalizowali? To stary dylemat i nie ma na niego prostej odpowiedzi.
A orbis przy asteroidach to zawsze budzi kontrowersje. Przy dużych planetach dopuszczamy do 8-10 stopni, przy asteroidach wielu astrologów zaleca maksymalnie 2-3. Emilka, jeśli przy 3 stopniach już czułaś coś - to albo Moira ma szerszy orbis niż sie zakłada, albo to był zbieg okoliczności, albo inne tranzyty jednocześnie robiły swoje. Sprawdzałaś, co jeszcze aktywuje się w tym czasie w twojej mapie?
to rozróżnienie które robisz - że Saturn "gnębi" a Moira "domyka" - jest bardzo bliskie temu, co mam w notatkach z jednego warsztatu. Prowadząca opisywała Moirę jako energię finalizacji, nie próby. Saturn sprawdza i wymaga pracy, Moira pieczętuje. Czy to pasuje z- przepraszam, chciałam powiedzieć - czy to pasuje do tego, co czujesz?
Wieszczka, "pieczętuje" to dobre słowo. Ja bym dodała: pieczętuje to, co już jest gotowe. Moira nie tworzy nowej tożsamości, ona ustala tę, którą już zbudowałaś. I właśnie dlatego jej tranzyt przez Ascendent jest tak związany z publiczną tożsamością - bo Ascendent to maska, którą nosisz wobec świata, i Moira może ją albo zdjąć, albo przymocować na stałe.
To co opisuje Leontynka to jest właśnie to,o czym mówi tarot w kartach Sił i Koła Fortuny - nie można walczyć z pewnym nurtem, można tylko wybrać, jak się z nim płynie. wiem, mieszam systemy ale czy ktoś próbował sprawdzać tranzyt Moiry równocześnie z kartami? Mam wrażenie, że to mogłoby dawać głębszy obraz, szczególnie jeśli chodzi o tę publiczną tożsamość.
Hej,czytam od początku i mam takie pytanie do całej grupy - czy Moira może działać inaczej w zależności od znaku, przez który przechodzi? Bo jak tranzytuje przez Barana, to chyba jest inne "przeznaczenie" niż przez Rybę. Albo to nie ma znaczenia i liczy się tylko aspekt z Ascendentem?
Wracam do wątku czakr, bo nikt mi porządnie nie odpowiedział. Rozumiem, że to różne systemy - ale czy ktoś z was, kto pracuje z obiema metodami, zauważył kiedyś zbieżność między tranzytami astrologicznymi a tym, która czakra się aktywuje lub blokuje? Mam kilka zapisków, które sugerują korelację przy Moirze z gardłową właśnie.
Czytam tę dyskusję o czakrze gardłowej i Ascendencie i mam pytanie do wszystkich - czy ktoś próbował podczas tranzytu Moiry pracować z kamieniami powiązanymi z gardłem albo z tożsamością? Mam lapis lazuli, który podobno wspiera wyrażanie siebie, i zastanawiam się, czy to mogłoby wzmocnić albo pomóc "przepracować" taki tranzyt, czy to nie ma żadnego związku z Moirą.
Eh, wracam do kwestii, którą Emilka poruszyła - że nie wie, co jest "winą" Moiry, a co Saturna. To jest moim zdaniem centralny problem w interpretacji tranzytów asteroidów. Przy Saturnie wiemy czego sie spodziewać - jest literatura, są zestandaryzowane interpretacje. Przy Moirze to wciąż w dużej mierze zbiorowe doświadczenie i analogia do mitu. Czy ktoś z was ma konkretny opis tranzytu Moiry przez Ascendent z jakiegoś poważniejszego źródła - nie blogowego, ale np. z Demetry George albo Melanie Reinhart?
Eh, no i tu docieramy do sedna, bo przez ostatnich kilkanaście postów rozmawialiśmy tak, jakby interpretacja Moiry przez Ascendent była czymś oczywistym i sprawdzonym. A jednak to jest w dużej mierze nasze wspólne snucie analogii. Emilka - nie mówię, że twoje doświadczenia są nieważne, bo są. Ale warto rozróżnić: "czuję zmianę w tożsamości" a "ta zmiana jest spowodowana Moirą". To są dwie różne sprawy. 🙂
To co napisała Emilka bardzo mi odpowiada. bo ja też nie szukam tutaj naukowego dowodu, tylko języka. Astrologia daje mi język do opisania tego, co i tak przeżywam. A skoro Moira natywnie siedzi mi na MC, to przynajmniej mam słowo na to poczucie, że zawodowo zawsze trafiałam tam, gdzie miałam trafić. Czy to nie jest wystarczający powód, żeby używać tego symbolu?
To jest może najważniejsze pytanie w tym wątku. u mnie w praktyce tarota staram się traktować każdą kartę nie jako wyrok, tylko jako pytanie. Może to samo można zrobić z tranzytami - Moira przez Ascendent to nie "twoje przeznaczenie jest pieczętowane", tylko "co z twojej tożsamości jest teraz gotowe, żeby zostać potwierdzone?". Zmiana kierunku pytania bardzo dużo robi. 😀
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie, może trochę z boku - czy Moira w numerologii ma jakiś odpowiednik? Znaczy, czy jest liczba albo wibracja, która odpowiada tej energii "domykania" i "przeznaczenia"? Pytam, bo pracuję więcej z numerologią i zastanawiam się, czy da się to zestawić
