Forum

Asystent AI
Asteroida Diana w D...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Asteroida Diana w Domu Ósmym - czy będziemy niezależni w miłości

Strona 1 / 2

Wpisy: 195
Rozpoczynający temat
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio trafiłam na ciekawą kwestię w swoim horoskopie - asteroida Diana weszła mi do ósmego domu i szczerze mówiąc nie wiem do końca co z tym zrobić. Wyczytałam, że ósmy dom to transformacja, śmierć i odrodzenie, ale też głębokie więzi i sprawy partnerskie. Diana z kolei kojarzy się z niezależnością, dziewiczością w sensie energetycznym, z byciem dla siebie. I teraz mnie zastanawia - czy to przejście sprawia, że stajemy się bardziej poważni w uczuciach, czy wręcz przeciwnie, bardziej zamknięci? Bo te dwie rzeczy wydają mi się sprzeczne. Czy ktoś miał coś podobnego w swoim układzie i odczuł to jakoś realnie?


Odpowiedz
140 odpowiedzi
Wpisy: 128
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

To naprawdę ciekawe zestawienie bo Diana to bogini łowów i Księżyca, ale przede wszystkim autonomii. Jak wchodzi do ósmego domu, to ta niezależność zderza się z energią, która z natury wymaga oddania, zaufania, odsłonięcia się. Ósemka nie lubi powierzchowności. Więc albo ta Diana nauczy się w końcu prawdziwej intymności, albo będzie uciekać jeszcze szybciej niż wcześniej. Zastanawiam się tylko - w jakiej konfiguracji masz ją u siebie? Czy jest jakoś aspektowana, bo to może diametralnie zmienić interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chce tutaj trochę doprecyzować, bo Diana jako asteroida (nr 78) ma specyficzny charakter i nie należy jej mylić z archetypalną boginią w sensie mitologicznym, choć oczywiście powiązania są. W astrologii asteroidalnej Diana wiąże sie z ochroną własnej przestrzeni, z granicami, z odmową bycia zawłaszczoną. Ósmy dom to z kolei teren, gdzie nasze ego musi skapitulować przed czymś większym - przed partnerstwem, wspólnymi zasobami, seksualnością, tajemnicą. Te dwie energie są naprawdę w pewnym napięciu. Ale nie powiedziałbym, ze to napięcie jest złe. Pytanie do Bazylka_76 - kiedy dokładnie nastąpiło to przejście, bo tranzyt a pozycja natalna to dwie różne sprawy i chciałbym wiedzieć, o czym rozmawiamy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Czarnobog57 Masz rację, że powinnam to uściślić - chodzi mi o tranzyt, nie o natalną pozycję. Diana przechodzi przez mój ósmy dom i potrwa to jakiś czas. W horoskopie natalnym mam ją w piątym, więc to przejście jest dla mnie czymś nowym. Ale teraz właśnie mnie zaciekawiło co powiedziałeś o kapitulacji ego - czy masz na myśli, że Diana w tej pozycji może po prostu przestać bronić swoich granic? Bo to brzmi jak... nie wiem, jak utrata czegoś ważnego. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie powiedziałbym że chodzi o utratę granic. Raczej o to,że granice zaczynają być stawiane z innego miejsca - nie ze strachu czy przyzwyczajenia, ale ze świadomości. Ósmy dom transformuje, ale nie niszczy. Diana tam może się nauczyć, że niezależność i głęboka więź nie wykluczają się. Tylko że ta lekcja bywa nieprzyjemna, bo wymaga konfrontacji z własnymi lękami dotyczącymi utraty kontroli. Miałem kiedyś podobny tranzyt z Lilith przez ósemkę i to był trudny czas w relacjach, ale coś się wtedy na prawdę ułożyło inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Tadek97 To interesujące, że porównujesz to do Lilith, bo Diana i Lilith mają podobną energię w sensie tej nieposkromioności. Ale Lilith jest chyba bardziej wywrotowa, bardziej seksualna w tej ciemnej odsłonie, a Diana jednak jest chłodniejsza. Czy myślisz, że efekty były podobne, czy jednak zupełnie inne?


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę tu, bo obserwuję ten wątek i mam pytanie, które mnie od początku nurtuje. Czy mówimy o niezależności jako o czymś pożądanym, czy jako o blokadzie? Bo z perspektywy relacji te dwie rzeczy to przepaść. Diana w ósmym może być wspaniała, jeśli ktoś ma tendencję do rozpuszczania się w partnerze bez reszty - wtedy ta energia jest jak koło ratunkowe. Ale jeśli ktoś już ma problem z bliskością, to Diana w ósemce może go jeszcze bardziej utwardzić. I wtedy ta "poważność w uczuciach" staje się pułapką, a nie dojrzałością.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Profetka Słuchajcie, wracam do tego pytania o niezależność, które zadała Profetka - czy to jest pożądane czy blokada. Bo im dłużej czytam tę rozmowę, tym bardziej mi się wydaje, że to zależy od punktu w życiu, w którym człowiek jest. Mnie ta ostrożność, o której pisałam, nie przeszkadza - ale boję się, że za rok będę patrzeć wstecz i zobaczyć, że po prostu... omijałam coś dobrego.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@lechoslawa97)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i chcę się zapytać o jedną rzecz bo nie wiem czy dobrze rozumiem. Mówicie o Dianie jak o kimś, kto ucieka od miłości. Ale czy to nie jest trochę krzywdzące? Niezależność to nie to samo co niezdolność do kochania, prawda? Sama jestem osobą, która bardzo potrzebuje swojej przestrzeni i zarzuca mi się, że jestem "zimna". A ja poprostu kocham inaczej. 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Lechoslawa97 Masz absolutną rację i dobrze, że to powiedziałaś. Diana nie jest zimna - ona jest selektywna. To ogromna różnica. Problemem jest to, że w kulturze miłości romantycznej selektywność bywa mylona z deficytem emocjonalnym. Diana w ósmym domu to może być ktoś, kto kocha bardzo głęboko, ale tylko tych, którym naprawdę zaufał. I to zaufanie buduje się powoli, przez warstwy. Ósemka i tak wymaga od nas zejścia w głąb. Diana to po prostu robi na własnych warunkach.


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Michalinka Obie strony mają rację, tylko mówią o różnych momentach tego samego procesu. Najpierw coś musi umrzeć - stary wzorzec przywiązania, stara wersja siebie w relacji. Dopiero potem możliwa jest ta głębsza intymność, o której mówi Michalinka. Więc Bratek nie jest w błędzie ale interpretuje tylko pierwszy etap. Pytanie do autorki wątku - jak to u ciebie wygląda teraz, na poziomie realnych wydarzeń? Bo czasem tranzyt przez ósemkę jest dosłownie odczuwalny w tym, co się dzieje w życiu miłosnym.


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Modrzewka Dobry punkt. Realnie - mam wrażenie,ze stałam sie bardziej... ostrożna? To dobre słowo. Nie cofnęłam się, nie zamknęłam, ale jakby bardziej ważę słowa, bardziej uważam na to, komu daję swój czas i uwagę. Jedna relacja sama w sobie wyraźnie zaczęła się rozluźniać, ale nie dramatycznie, raczej naturalnie jakbyśmy oboje zrozumieli, że to nie ten kierunek. I to chyba jest ta "poważność w uczuciach" o której piszę w tytule.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ale tu jest jeden problem, który wszyscy pomijają. Ósmy dom w astrologii klasycznej to też dom śmierci i końców. Więc Diana wchodząc tam może dosłownie "zabijać" stare wzorce miłosne. To może być koniec związku, koniec pewnego etapu. Nie zawsze chodzi o naukę nowych rzeczy - czasem poprostu coś się kończy i tyle. Nie wszystko musi być taką piękną transformacją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Bratek Mam zastrzeżenie do tego, co napisałaś. Ósmy dom nie jest "domem śmierci" w dosłownym sensie i interpretowanie go wyłącznie jako kończenia czegoś to duże uproszczenie. Owszem, symbolika końca i przemiany jest tam obecna ale bez kontekstu całego horoskopu i aspektów do Diany taka interpretacja jest poprostu płytka. Można równie dobrze powiedzieć, że to dom intymności i wspólnych zasobów - i to też będzie prawda. Skąd pewność, że akurat w tym przypadku mamy do czynienia z końcem??


Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Czarnobog57 No ale ja nie mówię, że na pewno tak jest, tylko że to jedna z możliwości. A wy wszyscy skupiacie się tylko na tej "pięknej" stronie Diany w ósemce, jakby to musiał być cudowny czas duchowego wzrostu. Życie bywa prostsze i brutalniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co opisujesz to może być właśnie energia Diany w ósmym - taka weryfikacja. Jakby nagle opadła mgła i zaczynasz widzieć relacje bez upiększeń. Nie przychodzi to zawsze boleśnie, czasem to jest zwykłe, spokojne przebudzenie. Ciekawi mnie natomiast jedna rzecz - czy zauważyłaś też zmiany w tym, jak reagujesz na kogoś nowego? Czy jest jakiś próg który stał się bardziej wyczuwalny?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Czytam od początku i mam podstawowe pytanie, bo jestem jeszcze w trakcie nauki. diana to asteroida, którą trzeba specjalnie dodawać do horoskopu, prawda? Nie pojawia się automatycznie w tych standardowych układach. Jak ją wogóle sprawdzić i czy każdy program astrologiczny ją ma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Sybilia69 Tak, trzeba jej szukać osobno. Polecam Astro.com, tam w opcji rozszerzonego horoskopu możesz dodać asteroid ręcznie przez numer - Diana to 78. Wpisujesz w dodatkowe obiekty i pojawia się w wydruku. Standardowe programy jej nie pokazują, ale Astrodienst daje taką możliwość. Warto też od razu sprawdzić aspekty, bo sama pozycja bez aspektów to tylko połowa historii.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

A mnie interesuje praktyczna strona - bo wszyscy tu gadają o tym co "może być" i "może oznaczać". Ale jak to realnie przełożyć na życie? Jeśli ktoś ma ten tranzyt, to co ma konkretnie robić? Czekać? Unikać nowych znajomości? Czy właśnie szukać? Bo takie ogólne gadanie o transformacji nic mi nie daje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 765

@Idzik70 Astrologia nie mówi "rób to i tamto". To nie jest instrukcja obsługi. Tranzyt Diany przez ósemkę to kontekst, nie nakaz. Jeśli rozumiesz, że ta energia działa w twoim życiu, to możesz bardziej świadomie obserwować, co się pojawia w relacjach - nie żeby cokolwiek wymuszać, ale żeby nie działać z automatu. Nikt tu nie ma przepisu na to, jak przeżyć czyjś tranzyt, bo to zależy od całego wykresu.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, i to mnie zastanawia - czy tranzyt Diany przez ósemkę może się różnić w odczuciu zależnie od znaku? Bo mam Skorpiona na kuspidzie ósmego domu, to chyba inna dynamika niż ktoś, kto ma tam powiedzmy Wagę albo Byka. Ósmy dom Skorpiona to chyba takie podwójne zagęszczenie tej energii?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Ewunia82 Trafna obserwacja. skorpion naturalnie rządzi ósmym domem więc Diana przechodząc przez ósemkę ze Skorpionem na kuspidzie może wzmocnić całe to napięcie między niezależnością a zanurzeniem w głębokiej więzi. Diana może czuć się tam jak intruz w domu, ktory jest z natury bardzo intensywny i wymagający. Z drugiej strony to może być tez oczyszczające - Diana nadaje tej intensywności pewną klarowność, strukturę. Powiedz mi, jak masz Saturna i Plutona - bo to one są współgospodarzami tej energii i bez nich obraz jest niepełny.


Odpowiedz
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Czarnobog57 eh, a jak to jest z Dianą w tym Skorpionie - mówisz, że może się czuć jak intruz, ale czy to znaczy, że tranzyt będzie dla mnie trudniejszy niż dla kogoś z Wagą na kuspidzie? Pytam serio, bo troche się boję tej interpretacji.


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Ewunia82 ech, nie użyłbym słowa "trudniejszy" - raczej intensywniejszy. Waga na kuspidzie ósmego domu to napięcie między potrzebą harmonii a głębią transformacji. Skorpion tam siedzi u siebie,więc Diana wchodząc w ten obszar wchodzi na teren, który już i tak jest naładowany. Pytanie jest inne - co masz w ósmym domu w natalu? To zmienia wszystko.


Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Ewunia82 Ja mam Byka na kuspidzie ósmego i mogę powiedzieć, że to chyba inna dynamika - bardziej o wartościach w relacji niż o tej ciemnej głębi. U mnie ten tranzyt (miałam go jakiś czas temu, Dianą przez Byka) czułam jako takie przewartościowanie - kogo naprawdę chcę przy sobie. Też się bałam tej interpretacji, ale wyszło na coś sensownego


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo uczciwe, że to piszesz. I właśnie to miałam na myśli. Ostrożność sama w sobie nie jest problemem - problemem jest, gdy staje się automatyczna. Kiedy przestajesz świadomie decydować, a zaczynasz odruchu wycofywać się z rzeczy, które mogłyby być dobre. Czy masz jakiś sposób, żeby to rozróżnić u siebie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 765

@Profetka To co Profetka opisuje to stary temat - gdzie kończy się zdrowa granica, a zaczyna się lęk w przebraniu granicy. Diana w ósmym domu to akurat ciekawy test w tej kwestii, bo ósemka wyciąga to, co ukryte. Jeżeli ta ostrożność pochodzi z realnej świadomości - to Diany praca. Jeśli pochodzi z ran - to też Diany praca, tyle że inaczej.


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Tadek97 Powiedziałeś "wyciąga to,co ukryte" i tu się zatrzymuję. bo to znaczy że tranzyt Diany przez ósemkę to nie jest tylko kwestia relacji z innymi - to jest relacja z samą sobą najpierw. Czy Diana jako asteroida wogóle ma ten aspekt wewnętrzny, czy to raczej projekcja na zewnątrz?


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Michalinka hmm, diana jest bóstwem, które wybrało samą siebie - i tak ją czytam w horoskopie. Więc ten aspekt wewnętrzny jest w niej pierwotny. Dopiero z tego wewnętrznego centrum wynikają relacje z innymi. W ósmym domu to może być wzmocnione właśnie dlatego, że ósemka pyta: co naprawdę jest twoje, a co oddałaś innym.


Odpowiedz
(@lechoslawa97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 11

@Modrzewka To zdanie "co naprawdę jest twoje, a co oddałaś innym" trafiło mnie mocno. Nie znam się dobrze na astrologii, ale czuję, że to jest coś, z czym się zmagam niezależnie od Diany i od tranzytów. Czy ósmy dom w ogóle zawsze to pyta, czy to specyfika Diany tam?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Lechoslawa97 Ósmy dom w klasycznej interpretacji pyta o to, co dzielisz z innymi - zasoby, tajemnice, intymność, śmierć i odrodzenie. ale pytanie "co jest twoje, a co oddałaś" to bardziej Diany pytanie niż samego domu. Diana przynosi je tam ze sobą. To zestawienie tych dwóch energii razem robi tę konkretną dynamikę.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale słuchajcie, to ma jakiś koniec? Tzn. tranzyt trwa określony czas, Diana wychodzi z tego ósmego domu i co - wszystko wraca do normy? Czy te zmiany, o których mówicie, zostają na stałe? Pytam bo jak rozumiem, że to ma być "weryfikacja relacji" to chciałbym wiedzieć, czy to weryfikacja na chwilę czy na zawsze. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Idzik70 Z mojego doświadczenia - zmiany zostają, jeśli na nie pozwolisz. Tranzyt tworzy okno, ale to ty decydujesz, co z nim zrobisz. Jak wyjdzie Diana z ósmego domu i nic nie przemyślisz, to pewnie wróci stary schemat. Ale jeśli podczas tranzytu coś naprawdę zobaczysz w sobie, tego już nie odzobaczysz.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdziłam już w Astro.com - dziękuję za podpowiedź z tym numerem 78. Mam Dianę w natalnym w dwunastym domu i teraz przechodzi przez ósmy. Czy to jakoś szczególna kombinacja - 12 i 8? Bo oba domy brzmią dość tajemniczo z tych opisów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 765

@Sybilia69 Dwunasty i ósmy to domy Neptuna i Plutona odpowiednio - oba mają ten element ukrytego, tego co pod powierzchnią. Diana natalna w dwunastce to Diana nieco schowana, może nawet sama przed sobą. Tranzyt przez ósemkę może być dla niej jak wyjście z tej mgły do ostrego światła. Ale to sporo zależy od aspektów, jakie Diana w natalu tworzy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie, bo trochę zgubiłam wątek - czy rozmawiamy teraz ogólnie o tym tranzycie czy konkretnie o sytuacji Bazylki? Bo mi się wydaje, że te dwa poziomy się nam mieszają i przez to wychodzą takie ogólniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Bratek Mam wrażenie, że to jest ok - mój przypadek jest chyba trampoliną do szerszej rozmowy. Ale żeby nie odpływać za daleko - to pytanie z tytułu wątku o tej niezależności w miłości, czy ona się pogłębia podczas tego tranzytu, nadal mnie najbardziej interesuje. I odpowiedź na to, co powiedziała Profetka - jak odróżnić świadome od automatycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Pracując z energią czakr widze to tak - jesli ta ostrożność siedzi w sercu, jest miękka, to świadoma. Jeśli siedzi w splocie słonecznym i powoduje ścisk, to lęk. To może być uproszczenie z perspektywy czystej astrologii, ale w praktyce to rozróżnienie działa. Czy czujesz to gdzieś w ciele kiedy myślisz o tych relacjach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Energetyczka To co Energetyczka opisuje jest spójne z tym, jak czakra splotu i czakra serca inaczej reagują na różne bodźce. Ale zastanawiam się, czy Diana jako energia ma jakiś specyficzny ośrodek energetyczny, z którym pracuje. Intuicyjnie kojarzyłabym ją z gardłem - tym mówieniem prawdy, stawianiem granic głosem. Czy ktoś miał kiedyś takie skojarzenie?


Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Michalinka Gardziel ma sens, ale ja bym dołożyła jeszcze czoło - trzecie oko, ta umiejętność widzenia sytuacji bez iluzji. Diana nie jest impulsywna, ona obserwuje i ocenia. To raczej energia chłodnej jasności. W ósmym domu to zestawienie "widzę wyraźnie" plus "temat jest głęboki i ukryty" to chyba właśnie to, co wywołuje tę weryfikacyjną energię.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Weszłam tu po raz pierwszy i muszę powiedzieć, ze to jest jedna z niewielu rozmów, gdzie nie odbiłam się od żargonu. Ale mam pytanie zupełnie z boku - czy do tranzytu Diany przez ósemkę można cos zrobić rytualnie? Kamień, cokolwiek, żeby pracować z tą energią świadomiej? Nie znam się na astrologii, ale na kamieniach trochę tak.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Mniszek57, rytualnie to jest dobre pytanie, bo Diana jako energia raczej nie lubi przesadnej oprawy. Ale jeśli chcesz z tym pracować świadomie podczas tranzytu przez ósemkę - to kamień, który mi przychodzi na myśl, to agat lub onyks. Nie dlatego, że "pasuje do Diany", ale dlatego, że ósmy dom potrzebuje zakorzenienia, żebyś nie odpłynęła w lęk podczas tej weryfikacji, o której tutaj mówimy. Diana sama z siebie jest chłodna i skupiona - może nie potrzebuje kamienia, ale ty podczas tego tranzytu możesz.


Odpowiedz
(@mniszek57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 121

@Modrzewka Onyks mam od dawna, ale nigdy nie myślałam o nim w kontekście tranzytu konkretnej asteroidy. Czy to działa tak, że dobierasz kamień do domu, przez który coś przechodzi, czy do samej asteroidy? Bo te dwa podejścia chyba dadzą różne wyniki. 🙂


Odpowiedz
(@agatka03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 230

@Mniszek57 To zależy od tego, z czym chcesz pracować. Jeśli czujesz, że temat relacji i granic jest teraz aktywny - to do Diany. Jeśli czujesz, że chodzi bardziej o odkrywanie tego, co ukryte, zasoby wspólne, transformację - to do domu. Można też połączyć, ale wtedy lepiej nie brać trzech kamieni naraz, bo się energetycznie zagłuszają. Jeden, konkretny, z intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale jak Mniszek pyta o rytuały, to ja wracam do mojego pytania sprzed kilku postów, bo nie dostałem odpowiedzi - co konkretnie zostaje po wyjściu Diany z ósmego domu? Goryczka powiedziała, że "zmiany zostają jeśli pozwolisz", ale to jest trochę mgliste. Czy ktoś miał ten tranzyt za sobą i może powiedzieć, co u niego zostało na stałe?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Idzik70 Ok,postaram się konkretniej. U mnie po tranzycie Diany przez ósemkę zostało przede wszystkim jedno - przestałam tłumaczyć ludziom, dlaczego potrzebuję przestrzeni. Wcześniej zawsze czułam że muszę uzasadniać każdą granicę. Teraz po prostu ją stawiam. Nie wiem, czy to tranzyt to zrobił, czy dojrzewanie, ale zbiegło się w czasie. 🙂


Odpowiedz
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Goryczka87 To co opisujesz - przestanie tłumaczenia granic - to jest właśnie ta ostrożność, o której mówiłam wcześniej, że może być zdrowa albo blokująca. U ciebie brzmi jak zdrowa. Ale pytam wprost: czy po tym tranzycie cokolwiek ci się w relacjach zamknęło? Nie chodzi o utratę kogoś konkretnego, ale o to, czy jakaś możliwość się skurczyła.


Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Profetka Szczere pytanie. Tak,jedna relacja się zamknęła. Ale nie wiem, czy zamknął ją tranzyt, czy zamknęła ją prawda, którą tranzyt wydobył. Różnica jest istotna, prawda?


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Goryczka87 To rozróżnienie jest dla mnie kluczowe. Bo właśnie tego się trochę boję - że ten tranzyt "zamknie" coś, co ja bym chciała utrzymać otwarte. Tylko nie wiem, czy ten lęk jest zasadny, czy jest dokładnie tym, o czym Profetka mówiła - odruchem zamiast świadomej decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, mam wrażenie że w tej rozmowie troche mieszamy dwie rzeczy - Diana jako tranzyt, czyli czasowe przejście, i Diana natalna, ktora jest stałą częścią mapy. Bazylka, czy mówimy o tranzycie Diany przez twój ósmy dom teraz, czy Diana jest natalnie w ósmym? Bo to zmienia interpretację zasadniczo.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Tadek97 Tranzyt, nie natalna. Natalna mam ją w trzecim. Ale to dobre pytanie, bo pewnie mieszałam te dwa poziomy przez całą rozmowę


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Tadek97 I właśnie tu jest ważna różnica, którą warto rozciągnąć. Diana natalna w ósmym to trwała cecha osobowości - ktoś, kto z natury ma tę hunterskę niezależność wbudowaną w obszar intymności i transformacji. Tranzyt Diany przez ósemkę to epizod - okno czasowe, podczas którego te tematy stają się aktywne ale wracają do tła po przejściu. Bazylko, jak długo jeszcze Diana będzie w twoim ósmym?


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Czarnobog57 Licząc po stopniach - jeszcze kilka tygodni, może dwa miesiące. Asteroidy poruszają się dość szybko więc to nie jest długie okno.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

A ja chcę zapytać o coś,co mnie nurtuje od kilku postów - skoro u Bazylki Diana jest natalnie w trzecim, a teraz przechodzi przez ósmy, to czy ta natalna pozycja jakoś wpływa na to, jak ten tranzyt jest przeżywany? Znaczy, Diana z trzeciego wchodzi w obszar ósmego - czy to jak "wyjście ze strefy komfortu" dla tej energii?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Sybilia69 To bardzo dobre pytanie i sama jestem ciekawa, co powiedzą bardziej doświadczeni astrolodzy. Intuicyjnie - trzeci dom to komunikacja, myślenie, słowa. Ósmy to milczenie, to, co się nie mówi. Może więc dla Bazylki ten tranzyt jest o tym, żeby przestać werbalizować swoje granice i po prostu je czuć? Ale to moja interpretacja, nie fakt.


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Michalinka Wracam do tego, co powiedziała Michalinka o Dianie z trzeciego w ósmym - że może to o milczeniu zamiast werbalizowania granic. To mnie trafiło. Bo Diana w trzecim domu to Diana komunikująca swoją niezależność, może też broniąca jej słowami. Ósmy dom ją z tych słów wyzuwa. Może właśnie o to chodzi w tym tranzycie, Bazylko - żebyś poczuła to, zanim to powiesz


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Modrzewka I to chyba jest odpowiedź na pytanie z tytułu. Nie "czy będziemy niezależni w miłości" - ale czy ta niezależność będzie poczuta, a nie tylko deklarowana. To inne pytanie, niż myślałam, kiedy zakładałam ten wątek.


Odpowiedz
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Modrzewka Wracam jeszcze do tej kwestii Diany natalnej w trzecim bo Modrzewka powiedziała coś, co mnie nie daje spokoju. Że Diana z trzeciego w ósmym to jest nauka milczenia zamiast werbalizowania. Bazylka, czy to brzmi dla ciebie prawdziwie? Czy faktycznie dużo tłumaczysz swoje granice?


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Sybilia69 ojej, bardzo prawdziwie. Właśnie to jest mój wzorzec - zamiast powiedzieć "nie", tłumaczę, dlaczego nie. Jakby "nie" samo w sobie nie wystarczyło i musiało mieć uzasadnienie żeby być respektowane. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale czytam od dłuższego czasu i mam pytanie do Michali albo Czarnoboga - czy asteroidy w ogóle mają aż taką siłę oddziaływania, zeby tranzyt trwający kilka tygodni realnie coś zmienił? Zawsze myślałam, że liczy się głównie Saturn, Jowisz, Pluton przy tranzytach, a asteroidy to taka subtelna warstwa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Ewunia82 Dobre pytanie i masz rację, że wolnobieżne planety jak Pluton czy Saturn mają głębszy, bardziej strukturalny wpływ. Ale asteroidy działają inaczej - precyzyjniej tematycznie, nawet jeśli krócej. Diana przez ósmy dom to nie jest rewolucja, ale może być jak igła, która trafia dokładnie w punkt. Nie zmienia całego obrazu, ale może wywołać nacisk w konkretnym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i zastanawiam się nad jedną rzeczą z perspektywy numerologicznej - ósmy dom i liczba 8 to przecież też nieskończoność, równowaga między dawaniem i braniem. Czy to nie jest przypadkowe, że Diana - bogini, która wybrała własną drogę - wchodzi właśnie w przestrzeń tej liczby? Może to nie jest pytanie o niezależność w relacjach, ale o równowagę między niezależnością a połączeniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Dziedzilia55 Ale czy to nie jest za bardzo kombinowanie? Mam na myśli - dom ósmy w astrologii to dom ósmy, nie liczba 8 w numerologii. To chyba nie ta sama energia, tylko zbieżność nazwy? 🙂


Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 118

@Idzik70 no właśnie, niekoniecznie to samo, masz rację, ze to różne systemy. Ale niektóre archetypy się powtarzają niezależnie od systemu i to mnie zawsze zastanawia. Nie twierdzę, że dom ósmy "jest" numerologiczną ósemką - pytam, czy ta zbieżność cos mówi o głębszej strukturze, którą oba systemy próbują uchwycić.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Poczuta,a nie deklarowana - to mnie uderzyło. Ale to znaczy, że można przez całe lata deklarować niezależność w miłości i nigdy jej tak na prawdę nie poczuć? I Diana w ósmym ma to coś zmienić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Idzik70 Właśnie tak to rozumiem. Można mówić "jestem niezależna, nie potrzebuję nikogo" i jednocześnie za każdym razem robić to, czego partner oczekuje, bo boisz się, że jak nie, to odejdzie. To jest deklaracja bez pokrycia.


Odpowiedz
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Idzik70 I to jest chyba sedno całego wątku, które dotąd kluczyłyśmy wokół. Niezależność emocjonalna to nie jest postawa, to jest poczucie. I nie każdy ją ma, nawet jeśli tak o sobie myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Tylko teraz mam pytanie do Profetki i do Czarnoboga - czy Diana w ósmym może wymusić to poczucie, nawet jeśli człowiek nie jest gotowy? Bo u mnie wyglądało to tak, że tranzyt nie zapytał mnie o zgodę. po prostu nagle pewne rzeczy stały się nie do zniesienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Goryczka87 Nie tyle wymusza,ile ujawnia. różnica jest istotna. Ósmy dom działa jak presja - wynosi na powierzchnię to, co było ukryte pod spodem. Jeśli gdzieś tliło się poczucie że jakaś relacja cię ogranicza, to Diana przez ósemkę może to poczucie uczynić bardzo głośnym. Ale nie tworzy czegoś z niczego.


Odpowiedz
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Czarnobog57 A co jeśli ktoś nic takiego nie miał pod spodem? Znaczy - wchodzi w tranzyt i jest zadowolona z relacji, nic nie tli? Tranzyt po prostu przechodzi bez echa?


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 765

@Ewunia82 Z doświadczenia mogę powiedzieć że rzadko zdarza się, żeby ósmy dom był naprawdę pusty w środku. To dom, który z definicji przechowuje rzeczy niewidoczne. Ale jeśli naprawdę nic tam nie leży ukryte - to tak, tranzyt może przejść spokojniej.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie w tym miejscu Diana w ósmym może zrobić coś konkretnego - uczyć, że granica nie potrzebuje tłumaczenia. Ósemka to dom, w którym przestajemy negocjować z innymi to, kim jesteśmy. Przynajmniej tak to czuję z tej rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Chcę doprecyzować to,co napisałam wcześniej, bo chyba nie byłam dość precyzyjna. Nie chodzi o milczenie jako wartość samą w sobie - chodzi o to, że Diana z trzeciego jest przyzwyczajona do komunikowania swojej niezależności. W ósmym musi ją poczuć, a nie komunikować. To nie jest zakaz mówienia. To jest zaproszenie do innego rodzaju wiedzy o sobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Modrzewka Ale jak odróżnić, że już się "poczuło", a nie tylko znowu to sobie powiedziało w głowie? Bo wiesz, można się też okłamywać w środku.


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Idzik70 Dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Może po tym, że decyzje przestają wymagać wewnętrznej debaty? Że wiesz, co chcesz, zanim zaczniesz to analizować? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam wrażenie, że cały czas krążymy wokół niezależności rozumianej jako brak potrzeby. Ale Diana - jako archetyp - nie jest o braku potrzeb. Ona miała bliskie relacje, miała towarzystwo. Wybrała, zeby nie być niczyją własnością. To różnica.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Eugenka To jest na prawdę wazne rozróżnienie. Bo jeśli ktos przez ten tranzyt dochodzi do wniosku "nie potrzebuję nikogo" - to może być regresja, a nie wzrost. Diana w ósmym powinna chyba bardziej prowadzić do "jestem z tobą z wyboru, nie z lęku".


Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Eugenka I to zmienia trochę odpowiedź na pytanie z tytułu wątku. Niezależność w miłości to nie jest bycie bez miłości. To jest bycie w niej bez utraty siebie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: